Dlaczego miałoby być inaczej ?

18. 10. 25 r. Warszawa.

Na porannej mszy byliśmy w kościele św. Krzyża. Siedząc w ławce poczułam na sobie czyiś wzrok.

Po mszy Piotr …

  • Gdy się modliłem po przyjęciu hostii, usłyszałem głos papieża. Powiedział …
  • Jesteś gotowy.

Hmm … Nie czuję się zaskoczona, ponieważ gotowy słyszę nie pierwszy raz.


Jedziemy po zakupy. Przy kasie zagaduje nas dziwnie zachowujący się człowiek. Twierdzi, że  po wielu latach emigracji dopiero co przyjechał do Polski. Że nie będzie wojny, bo Trump nie pozwoli, a on z Trumpem do szkoły chodził w USA. Wiedząc, że jesteśmy w Arkadii i wiedząc, że dwukrotnie nie rozpoznaliśmy Ojca, na wszelki wypadek jestem bardzo uprzejma. Piotra jednak jego gadka kompletnie nie interesowała, był wściekły, że nas zaczepia i był wściekły na mnie, że go słucham.


Na kawie ….

  • Źle dzisiaj spałem, nie czuję się dobrze …
  • A jak się czuje Ojciec ? – pytam od razu, aby tylko nie słuchać kolejnego narzekania.
  • Biegam.
  • Hmm …. A po co biegać ?
  • To be slim – … być szczupłym.
  • Oooook … Zapomniałam, że macie kotły z grochówką – śmieję się głośno. Dzisiaj o tym pisałam.
-A co ty tam będziesz jadł ? Przecież to 30 dni ! - doszło do mnie. 
-Kotły są u nas pełne. 
-Kotły to się źle kojarzy, Ojcze. 
-Kotły z grochówką. Poje sobie wreszcie. 
-Jak usłyszysz grzmoty w oddali, to już wiesz. 
-…....... - roześmialiśmy się. 
https://rozmowyzniebem.pl/wp/2025/10/19/wszystkie-pomylki-tego-swiata/
  • Czekasz w blokach ?
  • ??? … A tak, czekam … – przyznaję, że nie znajduję w sobie ani krzty spokoju. Powoli październik idzie ku końcowi.
  • A to nie był Ojciec …
  • Nie ? – uśmiecham się zadowolona, że nie zrobiliśmy kolejnej wtopy lekceważąc pana przy kasie.
  • W tym czasie byłem na nordic walking.
  • ……. – śmieję się dalej.
  • Masz odróżniać przyjaciół od nakręconych.
  • A jak nie jesteś pewna, nie podchodź, bo nie zawsze będziesz miała wartownika przy sobie.
  • ……. – kiwam głową, że się absolutnie zgadzam.
  • Słyszę Wespazjan.
  • ??? …
  • Przypowieść o Wespazjanie.
  • Pierwsze słyszę, muszę sprawdzić – pomyślałam tylko.
  • … Wyobrażasz sobie święta bez Piotra ?
  • No nie.
  • Wyobrażasz sobie wiedząc, że wróci. To jest akceptowalne.
  • Taaak … – odpowiadam zastanawiając się, dlaczego Ojciec o to mnie pyta.
  • …. Spojrzałem na papieża i usłyszałem jesteś gotowy. Jakoś to się spina, nie uważasz ? … A widziałaś, jaką miałem surową twarz ?
  • Zauważyłam.

Rzeczywiście. Podczas mszy spojrzałam w pewnym momencie na Piotra i zaskoczył mnie wyraz jego twarzy. Był bardzo poważny, wydawał się … wręcz zimny. Pomyślałam, że coś się właśnie dzieje, może rozmawia, więc się nie wtrącałam. 

  • Wtedy Ojciec był we mnie. Spojrzał na księdza, który stał przy ołtarzu. Nie wiem, co tamten wyczuł, ale od razu spuścił wzrok.
  • A czy mogę wykorzystać twoje oczy, aby popatrzeć ? – do mnie.
  • ???!!! … A proszę bardzo ! – uśmiecham się szeroko, szykuje się nowe doświadczenie ?
  • Pokładam w tobie wielkie nadzieje, ale bądź bardziej rozważna.
  • Mam ci przypomnieć przypowieść o wróbelku ?
  • ……. – Piotr się roześmiał. 
  • Lekceważycie paczuli ? 
  • … ??? … Generalnie tak – uśmiecham się z tak bezpośredniego pytania. 
  • Nuuuda, nuuuda, nuuuda z tymi paczuli, co oni się tam nasłuchają !

No właśnie ! Ale taką przyjęliśmy strategię; nie przejmować się, pozostać sobą, będzie, co ma być. 

  • Pozdrowienia masz od całej ekipy.
  • Jaaaa ? … Hmm… A ilu jest w tej ekipie ? – od razu wykorzystuję chwilę na kolejne pytanie. 
  • Bardzo wielu Białych.
  •  Widzę, jak są spoceni. Muszą cię cały czas chronić, bo ta druga strona działa.
  • … A więc Ojcze, czekamy w blokach … ? – powracam do pytania. 
  • Czuj, czuj, czuwaj, bądź zuchem.

W domu sprawdzam Wespazjana. Pytam o to wprost AI; czy jest przypowieść dotycząca Wespazjana ?

Tak, z cesarzem Wespazjanem (Vespasianem) wiąże się kilka znanych anegdot i przypowieści (czy raczej powiedzeń historycznych), z których najsłynniejsza to ta dotycząca… pieniędzy. Przypowieść o „pieniądzach, które nie śmierdzą” . Kiedy Wespazjan objął władzę (69–79 n.e.), Cesarstwo Rzymskie było w bardzo złej sytuacji finansowej po wojnach domowych. Aby poprawić budżet, wprowadził różne podatki — w tym podatek od uryny. W starożytnym Rzymie mocz był surowcem, którego używano np. w garbarniach i do prania (ze względu na zawarty w nim amoniak). Gdy jego syn Tytus skrytykował ojca za tak niegodny sposób pobierania podatków, Wespazjan — według przekazu Swetoniusza — pokazał mu monetę pochodzącą z tego podatku i zapytał: „Czy czujesz zapach?” Gdy Tytus odpowiedział, że nie, Wespazjan odrzekł: „A jednak pochodzi z moczu.” Po łacinie ujął to słowami: Pecunia non olet„Pieniądze nie śmierdzą.” Znaczenie przypowieść. To krótkie zdarzenie stało się moralną przypowieścią o naturze pieniędzy — że wartość pieniądza nie zależy od jego źródła, a władza (czy człowiek) może usprawiedliwiać nawet kontrowersyjne sposoby zdobywania dochodów, jeśli przynoszą one korzyść państwu.

Dziwne, muszę przyznać. Dzisiaj pisałam na blogu o kasuczi. http://rozmowyzniebem.pl/wp/2025/10/19/wszystkie-pomylki-tego-swiata/


Wieczorem.

Dzisiaj obejrzałam coś nowego dotyczącego Ilmetu. https://www.youtube.com/watch?v=Xg5vDIVTKRg Jeden z komentarzy naprawdę mnie zaskoczył.

ILMET ma swojego bliźniaka w Szczecinie, biurowiec Pazim, w którym mieści się dyrekcja PZM ( Polskiej Zeglugi Morskiej ). Autorem obu był jugosłowiański architekt Miljenko Dumencic. Wypowiadał się kilka lat temu na temat obu swych projektów i nie był z nich zbytnio dumny. „Termos” w Szczecinie jest jeszcze brzydszy od tego w Warszawie.

Nieeeemożliwe …. Budynek w Szczecinie należy do firmy, w której pracuje moja córka. Co za zadziwiająca zbieżność ! Miała kilka wizji, które dotyczyły przyszłości tej firmy. Ostatnia to …

Córka zadzwoniła rano i wzruszając się mocno opowiedziała o swojej nocnej wizji. Ludzie z mojej firmy byli w auli, wszyscy. Ja byłam ubrana prawie na galowo. Gdy weszłam, zaczęli klaskać. Podeszła do mnie kierowniczka i wręczyła mi bukiet kwiatów. Mówi do mnie …     -Gratuluję, że odchodzisz z pracy. 
-… ??? … To ja mogę iść na basen ? 
-Teraz jesteś już przecież wolnym człowiekiem, możesz robić, co chcesz. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2025/09/11/ktos-cie-uwalnia/  

Jej wizja była ważna dlatego, że mamy między sobą pewne ustalenia. Jeśli z Piotrem coś się wydarzy, ona odchodzi z firmy. Warszawa i Szczecin i wspólne źródło – dwa potwierdzenia. Opowiadam Piotrowi o tym odkryciu …

  • Ale to się wszystko kończy, zamyka … – Piotr w lekkim szoku.
  • Nieeeesamowita koronka, widzisz to ? – też jestem w lekkim szoku.
  • To, co się rozluźnia, się ścieśnia.
  • To, co ściśnięte, rozluźnia.
  • Myślałem, że będzie inaczej to wszystko.
  • Dlaczego miałoby być inaczej ?

4 przemyślenia nt. „Dlaczego miałoby być inaczej ?”

  1. Dlaczego miałoby być inaczej ?

    Odkrycie, że Warszawa i Szczecin to jedno, uzmysłowiło nam, że pomysły Ojca co do „koronki” nie mają granic. Im bardziej koronka jest skomplikowana, tym bardziej uwiarygadnia prawdziwość całej naszej historii. Żaden śmiertelnik nie byłby w stanie tak precyzyjnie tego przygotować.

    …………..
    Wg. Piotra nadchodzi nowy rzut epidemii. Ojciec ponowił apel; myjcie ręce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.