09. 10. 25 r. Szczecin.
Wczoraj posłuchałam sobie „Człuchowa”. Ktoś go zapytał o „iskrę z Polski”, wyśmiał ten temat.
- Tamci odkryli, że mesjasz już jest, a …
- On nie zasługuje, to nie jego bojaźń.
- … Ale pięknie ….. – pomyślałam.
- Nie jego bojaźń …. Jego to nie obchodzi … Ciekawe, co to będzie.
- Masz poskromić swoją ciekawość i czekaj w spokoju.
- Oni niech się denerwują,
- …. Ale ja się tak wygłupiam, gdy z nimi rozmawiam – Piotr.
- I nieważne jak rozmawiasz z synem i córką.
- Nieważne jaką opinię ci zbudowali, jesteś tym, kim jesteś.
- Rób swoje.
- … Znowu słyszę paczuli.
Prawie zasypiam, wpada Piotr …
- Zobacz, co przeczytałem. Chodzi o Ilmet !
W dniu 7 października 2025 roku Prezydent m.st. Warszawy wydał decyzję nr 213/AM/WOL/PB/2025, zatwierdzającą projekt budowlany i udzielającą pozwolenia na budowę wysokościowego biurowca Warsaw One. Decyzja kończy kilkuletni proces administracyjny prowadzony na wniosek spółki ORI Development, złożony pierwotnie w grudniu 2018 roku i uzupełniany do sierpnia 2025 roku. https://nowawarszawa.pl/warsaw-one-z-pozwoleniem-na-budowe-nowy-wiezowiec-zastapi-dawny-ilmet-i-zmieni-panorame-warszawy
Zmroziła mnie ta informacja, zwłaszcza data. Przełom września / października i mamy ważny znak. Ilmet – klamka zapadła.
-… Zapowiadają się gorące dni.
-… Ale tak dosłownie ? W lato ?
-Nie wiem … Zobaczyłem most, długą drogę przed mostem, pokazane miesiące i wejście na most …Pokazują mi, że wejście na most to końcówka września. A most łączy dwa brzegi.
https://rozmowyzniebem.pl/wp/2025/09/09/zapowiadaja-sie-gorace-dni/

p.s. „2026 rok zapowiada się jako jeden z najbardziej przełomowych dla warszawskiego krajobrazu. Z panoramy stolicy znikną dwa ikoniczne biurowce – Intraco na Muranowie oraz Ilmet przy Rondzie ONZ”.
10. 10. 25 r. Szczecin. Wieczorem.
O co by tutaj Ojca spytać, myślę intensywnie od dłuższego czasu …
- Czy Tatusia nigdy głowa nie boli ?
- Boli …, od tego, co ludzie robią.
- Hmm …. Boooli, to może Tatuś powinien jakieś niebiańskie pigułki brać – żartuję.
- Aniołowie śpiewają i przechodzi.
- ……. – śmiech.
- Ojcze ….
- Ojcze Niebieski …. Nie wiadomo, kogo wołasz.
- Oooo … To do tej pory źle robiłam ? – pomyślałam.
- Ojcze Niebieski, co sądzisz o Izraelu ? Pokój zakładają.
- Dzieci moje …. – powiedział w smutku, tak odczułam to w słowach Piotra.
- … Santo subito …. – Ojciec po jakimś czasie.
- … Spytaj się Ojca, jak to rozumieć – szturcham Piotra.
- Myślisz, że nie pytam ?… Nic nie słyszę – zdenerwował się, że ciągle naciskam.
- Błogosławię chleb, który spożywasz i cieszę się, że tym chlebem dzielisz się z innymi.
11. 10. 25 r. W drodze do Warszawy.
- Santo subtio, habemus papam – Ojciec całkiem nieoczekiwanie.
- …. Ojcze, przydałaby się jakaś podpowiedź – proszę, ponieważ nie rozumiem.
- A wiesz, jak wygląda znak Miśni ?
- ……. – oczy w słup robię i roześmiałam się.
Wczoraj byłam u mojej mamy. Będąc pod wpływem pewnego programu w TV, pokazała mi notatki na temat swoje porcelany. Kiedyś interesowała się porcelaną i zbierała sygnatury, żeby móc je rozróżniać.
- Zobacz, tak wygląda znak Miśni …. – podsunęła mi pod nos.
- Aha, X zrobiony z dwóch szabli.
- … Czyli zakaz mówienia – jestem pod wrażeniem, że Ojciec wie naprawdę wszystko.
W przedziale nie byliśmy sami, siedziała młoda, nowoczesna kobieta, która ewidentnie nam się przysłuchiwała. W pewnym momencie wyjęłam zeszyt, aby notować, gdyż Piotr zaczął mówić ważne rzeczy.
- Co mówi twój Glawerson ?
- …. Ostatnio nic takiego … – nie jestem pewna, czy to Piotr, czy nie Piotr pyta.
- Ojciec mnie poprawia, że Glazerson.
- A zaiste oniemiał, zaniemówił i to nie od jego cyferek.
- … ??? …. Nie kod ? – pomyślałam.
- … Od rozmowy z Rabinem.
- Ich kalambur rozwiązany. Chasydzi tańczą.
- Oni już wiedzą, gdzie jest. Ich nawet cieszy to, że Polska. Stąd pochodzi ich główny cadyk.
- ……. – Piotr się zamyślił.
- On pochodził z południowo-wschodniej Polski, tak widzę. Chasydzi są pewni już teraz.
- Wnet się o wszystkim dowiesz naocznie i bezpośrednio.
- I to jest ten odwrócony dom do góry nogami.
- Szach mat.
- Jak długo czekali na Eliasza ?
- … ??? …. 2000 lat ? – Piotr niepewnie.
- Poczekaj … Oni inaczej czas liczą, u nich jest 5786 rok.
Rok 5786 to rok w kalendarzu żydowskim, który rozpoczął się wieczorem 22 września 2025 roku i zakończy się 11 września 2026 roku według kalendarza gregoriańskiego. Jest to rok księżycowo-słoneczny, rozpoczynający się od daty stworzenia świata w 3761 r. p.n.e
- Dziwnie to liczą – Piotr skwaszony.
- Wcale nie dziwnie.
p.s. wg AI – Odpowiedź w jednym zdaniu. W judaizmie czekamy na Eliasza od około 2500 lat; nie jest to oczekiwanie kalendarzowe, lecz warunkowe i eschatologiczne — Eliasz przyjdzie „gdy nadejdzie czas”, a nie „po określonej liczbie lat”.
