Teraz jest Mój rok.

31. 12. 19 r. Szczecin.

Ostatni dzień 2019 roku, godzina 15. Nic się nie wydarzyło, nic się nie dzieje i raczej już nie zdarzy. Tak liczyłam na ten zapowiadany kleik … i nic. Zaczynam wątpić, czy były to słowa Ojca. Nie mam pojęcia jak tłumaczyć to wielkie „nic”. Piotr unika mego wzroku, sam chyba ma wątpliwości. Nie wiem co robić. Chodzę jak struta, dosłownie. Jak to wszystko mam zrozumieć ?

Przez cały okres świąteczny z Ojcem prawie nie rozmawialiśmy. Dodatkowo Piotr na dwa dni wybrał się do Warszawy, więc dwa dni ciszy kompletnej. Dopiero wracając samolotem …

  • Samolot wpadł w turbulencję. Nad Goleniowem pomyślałem, że jest już nisko i nie spadniemy i wtedy usłyszałem …
  • Tak się nie ciesz, z tej wysokości wszyscy zginiecie.

Ucieszyłam się słysząc choć tyle.

  • Pilot powiedział, że cudem przelot był w miarę spokojny.
  • Cudem ?! Cudem ?! – uśmiecham się i zaraz poważnieję.
  • Zobacz, rok się kończy. Mógłby Ojciec tak napisać na kartce co będzie i co mam zrobić – wyrywa mi się żałośnie.
  • Jeszcze czego ! I tak masz dużo.
  • Ojciec dużo mi mówił co mi przygotował.
  • ……. – milczałam, nie chciałam już tego słuchać.

Wieczorem.

Oglądamy TV. Putin zaatakował Polskę swoją wymyślną teorią. https://konkret24.tvn24.pl/swiat,109/to-nie-pierwszy-raz-gdy-rosja-obwinia-polske-o-wybuch-wojny,996653.html

  • Wiesz co zobaczyłem ? Tak jak wcześniej Polska była odcięta od lin, to jeszcze dodatkowo dostała szklaną nad sobą kopułę – otworzył oczy ze zdziwienia.


Godzina 20.00 i ciągle nic. Pojechaliśmy do Krysi, aby w Sylwestra nie była sama.



01. 01. 20 r. Szczecin.

Wracaliśmy o pierwszej w nocy. Nasze mieszkanie znajduje się na zamkniętym osiedlu, przekraczając główną bramę ….

  • To był nasz rok.
  • Teraz jest Mój rok.
  • Całkowicie go przejmuję.

Ciarki mnie przeszły. Piotr powtórzył co usłyszał i jak usłyszał. Był bardzo stanowczy, a więc i słowa Ojca musiały być bardzo stanowcze.

  • Notowaliście sobie, rozważaliście …
  • Teraz jest Mój rok.
  • Czas zabawy się skończył, czas maniany.
  • Czas zabrać się do roboty.

Środek nocy, nie chce nam się spać. Siedzimy w fotelach w kompletnej ciszy, mimo sylwestra. Rozmawiamy o wczorajszym filmie, który obejrzeliśmy z wielką przyjemnością i zrozumieniem. https://www.youtube.com/watch?v=3e2_6U5fD6Q

  • Mam nadzieję, że nie będę musiał tam jechać. Ja tam w ogóle nie pasuję.
  • Zapominacie o Mnie.
  • Ludzie nie rozumieją Franciszka – rozmyślam o filmie.
  • Ja tak chciałem.
  • On jest Moim podopiecznym.
  • Film jest dla niego, a ma bardzo wielu wrogów i przeciwników.
  • Ojcze, ja tam się nie nadaję – a Piotr znowu swoje.
  • Ja wiem, czy się nadajesz.
  • Oni mają wiedzę, a ja nic.
  • Przy Mnie będziesz znał wszystkie odpowiedzi.
  • ……..
  • Obawiam się tego roku – zaczynam „jęczeć”. .
  • Niepotrzebnie. Ja jestem przy tobie.
  • Czas rzucić piłkę do kosza.
  • Ale Ojciec jest !!! Oglądałem dzisiaj w komputerze piłkę ręczną …
  • Dlatego mówię, że jestem koło ciebie.
  • Piłka do kosza to zdobywanie punktów, wygrana… Wolałbym, aby Ojciec nie mówił zagadkami.
  • Tak jest weselej.
  • I trudniej – pomyślałam.
  • Dostałeś prezent na święta ? – nie wytrzymałam.
  • ……… – Piotr spojrzał na mnie ciężkim wzrokiem.
  • Ma mówić co słyszy, a nie co sobie dopowiada.
  • Wyraźnie słyszałem ! – Piotr się upiera.
  • …….. – jestem skołowana, rozdarta.
  • Glazerson twierdził, że Mesjasz miał się pojawić na święta tego roku. Dlaczego nie przyszedł ?
  • Nie odzywam się, bo boję się, że będę źle zrozumiany.
  • …….. – roześmiałam się przez lekkie łzy żalu. Ojciec jest cudowny …
  • Wszyscy są pewni o swojej nieomylności.
  • Źle czytają.
  • Ojcze, ale trzeba przyznać, że „mała kicha” z tego wyszła. Mówiłeś Adasiowi o 2019 roku.

  • Dla uspokojenia powiem ci, że ta „kicha” długo nie potrwa.
  • Co czujesz ?
  • W tym roku.
  • Szkoda, że nie mogę rozmawiać z tobą bezpośrednio.
  • A dlaczego ?
  • Bez wahania byś go zostawiła.

Spojrzeliśmy na siebie gwałtownie. Serce mi zamarło widząc teraz oczy Piotra. Straaaasznie głupio mi się zrobiło. W jego oczach zobaczyłam wyraźny do mnie żal, wielką żałość …

  • Nieprawda… – bronię się niemrawo, ale on wie, że to tylko słabe kłamstwo.
  • …….. – zapadła niewygodna cisza. Nie wiem jak z tego wybrnąć, zmieniam temat …
  • Bez względu na wszystko wierzę w swoje wizje. Otwieraną bramę w piekle, kaptur, chleby … Tego jestem pewna na miliony procent.
  • I wreszcie „jesteśmy w domu”.
  • Że się stanie to wiesz, tylko nie wiesz kiedy.
  • Właśnie. Po co więc Ojcze uruchomiłeś Adama ? 
  • Dziwne … Słyszę Dixon
Według jej słów 2020 roku usłyszymy ponoć głos, który rozniesie się po całym świecie i wypowie tylko:
„Dokonało się” 
https://www.antyradio.pl/News/Straszna-przepowiednia-Jeane-Dixon-Co-nas-czeka-w-2020-roku-36747 

http://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/07/11/ja-im-powiem/ 

Będzie ważyć się los tego świata.

20. 12. 19 r . Warszawa.

Po egzorcyzmach Piotr oznajmił …

  • Chyba już wiem co to ten prezent. Usłyszałem …
  • Późno w nocy stanie się światłość.

Ciekawe … Kilka dni temu powiedział Ojciec …

- Do zachodu słońca nic się nie wydarzy, ale po zachodzie słońca wszystko ruszy. 
- Co to znaczy ? – Piotr do mnie. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/08/02/nie-wystawiaj-ojca-na-probe-tylko-czytaj-ojca-znaki/ 
  • Zobaczyłem, że w nocy albo jak będzie ciemno nastanie nagle światłość, będzie jaśniej niż za dnia, a do mieszkania wpłynie jasna kula. W nocy nastanie dzień. A potem zobaczyłem, że przemawiałem do Żydów i oni mnie zaatakowali, a wtedy ręką ich odepchnąłem i oni unieśli się w górę.
  • To symbolika raczej. Ale światło ?
  • To było jak w tym filmie Exodus. Raptem z nocy stało się światło.
  • ………. – kiwam głową, bo faktyczne jest taka scena.

  • Możecie wywieszać buty – … gwiazdkowy zwyczaj wywieszania butów w oczekiwaniu na prezenty.
  • Przyznasz, że coraz więcej widzi ?
  • Taaak – mówię z uznaniem.

Piotr wczoraj dał popis swoich możliwości. Oglądaliśmy wiadomości w TV i pokazano chore dziecko. Zanim cokolwiek o nim powiedziano Piotr stwierdził, że ma chore kości. Kilkanaście sekund później reporter wyjawia chorobę dziecka; rak kości. I tak kilka razy pod rząd prawidłowo odgadywał coś wcześniej, zanim powiedziano.

  • Notuj to wszystko – Piotr nalega. Jestem zdziwiona, gdyż zazwyczaj jest odwrotnie. Widząc w moich rękach długopis, od razu się zjeża.
  • Dlaczego ?
  • Czuję, że to ważne. Kiedyś będzie dla ciebie ważne.


21. 12. 19 r. Szczecin.

Wyjeżdżamy do Szczecina na dłuuugie święta. Spodziewam się już wszystkiego, ale jak zwykle nie wiadomo kiedy.

  • Załóżmy, że ta kula, to światło przyjdzie. Co to ma dać ?
  • Poczekaj, zobaczysz.
  • ………
  • Godzina prawdy nadchodzi.
  • O Mnie, o Nas.
  • Ci co cię obmawiali od czci i wiary …
  • Jakie wielkie będzie zatrwożenie, niedowierzanie.
  • Niektórzy uważają, że jestem samo zło – Piotr wzrusza ramionami.
  • Na Mojego Syna też pluli, kiedy prawdę mówił.
  • Nie oczekuj sprawiedliwości.

Zapadliśmy w zamyślenie.

  • Ale jestem zmęczona … Mam drugą nieprzespaną noc …
  • Nie martw się, odpoczniesz w swoim łóżeczku, już ci gładzę pościel.
  • ……… – rozmiękczam się jak gąbka. Płakać się chce …
  • Takie to życie twoje i jego.
  • Od przeznaczenia nie uciekniesz i nie ma czego się bać.
  • Co sądzisz o prezencie niespodziance ?
  • …….. – nie mam nic do powiedzenia. Nic nie czuję.
  • To bardzo istotne, że to prezent, ale niespodzianka.
  • Jeśli chodzi o kulę i światło … Nie może być to niespodzianka, bo już Piotr wie … – próbuję się z Ojcem podroczyć.
  • Nie spina się ta układanka Ojcze – Piotr się śmieje.
  • Wszystko się spina, tylko ty tego jeszcze nie rozumiesz.
  • Tytaniczna praca przed tobą.

Niewątpliwie … i znowu się zamyśliłam. Piotr trąca mnie łokciem …

  • Słyszę … Król Dawid.
  • ?! … Ciekawe.
  • A kto to ?
  • Pierwszy król Izraela. A co z nim ?
  • Masz z nim dużo wspólnego.
  • Ooook – spojrzałam na Piotra spod oka, z niedowierzaniem oczywiście. Nic mnie już chyba nie zdziwi.

Zaglądam do internetu, poczytałam … Król Dawid, pomijając jego wielkie oddanie Bogu przyznać trzeba uczciwie, że niezłe było z niego ziółko.


Wieczorem.

Pisałam właśnie na blogu o Hitlerze i jego powinowactwie z diabłem.

Rozmawiając wcześniej o przedsionku piekła spytaliśmy o Hitlera. Wydawało nam się, że kto jak kto, ale jego dusza powinna zostać unicestwiona przede wszystkim. No bo jeśli nie on, to kto ? Wówczas nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. Piotr nie mógł do dzisiaj tego zrozumieć, ale w końcu otrzymał wyjaśnienie. 
- Od początku był to diabeł, lecz ujawnił się później. 
- Poniewierał miliony i dlatego wrócił do piekła. 
- Był z tamtego świata i wrócił do siebie. 
- Dlatego nie został unicestwiony.
  http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/12/22/urodzisz-sie-na-nowo/ 

Zajrzałam do Glazersona i widzę https://www.youtube.com/watch?v=4LB-O6Q9cOo&feature=youtu.be KING OF THE NAZI – THE FUERER – SAMAEL

Hitler = Szatan.

  • Hitler to diabeł na ziemi, ewidentnie. Kod biblijny to potwierdza – pokazuję Piotrowi.
  • Twe słowo mylić nie może.
  • Ale to ten sam Szatan z AJ, który zostanie wypuszczony ?
  • Jest w nim wiele imion i wielu z jednego i to tu i teraz.
  • Wow… – zamurowało mnie.
  • Będzie ważyć się los wielu pokoleń i tego świata.
  • Sanhedrydzi dobrze wiedzą i mają rację, ale nie spodziewają się finału.


24. 12. 19 r. Szczecin.

Wstaję rano, idę do pokoju Piotra, widzę, że jego łóżko jest puste. Pierwsza myśl, czyżby zniknął ?!!! Cieszę się o dziwo, ale jeszcze nie wierzę. Rozglądam się dokładnie po pokoju… Schował się za szafą ! Roześmialiśmy się głośno oboje …. Zrozumieliśmy się bez słów. Tak bardzo chcemy, aby słowa Ojca się zrealizowały… A on nadal, ciągle jest.

  • Co ?!!? Myślałaś, że mnie nie ma !?!
  • Noooo – śmieję się głośno ukrywając nutkę żalu … Trudno.
  • Wieczorem. Po Wigilii, kiedy jesteśmy już sami.
  • Czy spodobał ci się żart ? – pyta mnie Ojciec.
  • ……. – kiwam głową z uśmiechem.
  • Dzisiaj wigilia, prezenty, 2019 … – wyliczam.
  • Ach te twoje układanki.
  • Widzisz, mylę się – Piotr.
  • Lecz Ojca słowo mylić nie może.
  • Zaskoczona, że był ?
  • Nieeee – mówię z żalem. Pomyślałam, że jednak bardziej byłabym zaskoczona, gdyby go nie było.
  • To znaczy, że nie wierzysz w co piszesz ?
  • To nie tak. Biorę pod uwagę, że może być inaczej, niż się spodziewam. Że może coś źle zrozumiałam.
  • Pamiętaj o niespodziance.

Ucieszyłam się. W sumie mamy do końca roku jeszcze tydzień ! A przez tydzień wiele może się wydarzyć. Przecież przez tydzień świat powstał !



Dopisane 06. 08. 2020 r.

Pamiętaj o niespodziance –  Dopiero dzisiaj wiem o co prawdopodobnie chodzi. Ale ponieważ muszę być pewna na 100 procent, dam sobie jeszcze czas na wyjaśnienia. 

Rządzi diabeł i królestwo jego.

14. 12. 19 r. Warszawa. Część II.

Słuchając szefa Sanhedrynu zrozumiałam, że nie da się go przekonać. Choćby nie wiem co miało by się stać, on zdania nie zmieni. On i tysiące, którzy za nim idą.

  • Jak chcesz ich przekonać ?„budzi” mnie pytanie Ojca.
  • Hmm … Prorok się pojawi ? To będzie dla nich wstrząs.
  • Noooo … – roześmiał się Ojciec.
  • Nazwą Piotra antychrystem … – machnęłam ręką z rezygnacją. Jezus robił cuda na ich oczach i nawet wtedy nie uwierzyli. A tu pojawia się zwykły człowiek …
  • Bałwochwalstwem ? Nie ośmielą się.
  • ……. – zamilkłam.

Nie wierzę w słowa Ojca, przyznaję uczciwie. Logika i rozum mówi mi co innego. Ale przyznam także, że bardzo chciałabym się mylić.

  • Czy chodzi o połączenie Żydów i Chrześcijan ? – drążę dalej.
  • Też.
  • A Muzułmanie ?
  • Księgi opisują naród wybrany.
  • Zobaczyłem teraz ten żydowski świecznik, on ma … – … zaczął liczyć. 

  • Ma 7 ramion, wyglądają jak filary …
  • Ciekawe … No właśnie filary. Ty też widziałeś 7 filarów. Co to znaczy ?

Menora; Niektórzy wywodzą jej kształt z Drzewa Życia o siedmiu gałęziach, obecnego w sztuce starożytnego Bliskiego Wschodu. Symbolika ewoluowała w zależności od kontekstu historycznego; kiedy stała w Przybytku, a potem w Świątyni Jerozolimskiej – oznaczała, zgodnie z metaforami biblijnymi (Jr 1,11-12; Za 4,10), boskie światło czuwania nad narodem wybranym , aby postępował zgodnie z Prawem, które Pan mu ofiarował. Znana jest także inna interpretacja, przekazana przez Filona z Aleksandrii i Józefa Flawiusza, zgodnie z którą siedmioramienny świecznik był obrazem układu planetarnego. https://www.jhi.pl/psj/menora

Piotr widział ramiona świecznika w formie filarów, a filary mają zupełnie inne znaczenie.

Filary pojawiały się w wizjach stosunkowo często, jednak dzisiaj zwróciłam na to szczególną uwagę. Co może znaczyć filar ? Co może znaczyć dowódca filarów ? Przecież nie może znaczyć dosłownie. Przecież nie chodzi o to, żeby Piotr w Niebie miał pilnować jakiś kolumn. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/03/21/chwal-imie-pana/ 

Być może trzeba byłoby symbolikę Menory rozszerzyć. Nie obraz układu planetarnego, a układ Nieba … ?

  • … Nie wiem co musiałoby się stać, aby taki Sanhedryn uznał Jezusa – rozmyślam dalej.
  • Najgorsze co Mnie boli, to wojny religijne.
  • …….
  • Musisz zobaczyć ten film – naciskam na Piotra.
  • Oglądając tego faceta widać, że nie przekonasz go w żaden sposób.
  • Więc co jest potrzebne ?
  • Hmm… No wstrząs. No nie ma innego wyjścia – rozkładam ręce.
  • Słowa się skończyły.
  • Od słów był Mój Syn, a pytałaś o rózgę.

Siła tych słów była tak mocna, że dreszcze mnie przeszły. Ojciec jest niesamowity. Oczywiście, że pytałam.

5; I porodziła Syna – Mężczyznę, który wszystkie narody będzie pasł rózgą żelazną. I zostało porwane jej Dziecię do Boga i do Jego tronu.

- Chrześcijanie twierdzą, że to Maryja rodzi Jezusa. Hebrajczycy, że to kobieta rodząca Mesjasza. Dla nas Mesjasz to oczywiście Jezus, ale... - przełknęłam ślinę, nie byłam pewna. Zauważ, że pasł rózgą żelazną i wymierzanie kary (On wyciska tłocznię wina zapalczywego gniewu Wszechmogącego Boga) kompletnie nie pasuje do Jezusa. On taki nie jest. Sam mówiłeś, że to chodząca dobroć. Co to jest ta rózga żelazna ? 
- Miecz ? - Piotr 
- Może ... Ta rózga żelazna występuje w AJ trzy razy ... 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/05/18/ja-stworzylem-ten-swiat-na-moje-podobienstwo/ 
- Ojcze... – zawahałam się. Kim jest jeździec na białym koniu ? Czuję, że to nie Jezus, a z drugiej strony wszędzie czytam, że Jezus. Wszędzie w źródłach chrześcijańskich, bo Żydzi piszą wprost, że Mesjasz. 
- Pytasz o nowe, a nie znasz starego. 
Mój Syn nadejdzie w chwale. czy sądzisz, że mógłby to zrobić ? 
- Chrystus nadejdzie, ale nadejdzie w chwale. 
- Mój Syn nadejdzie w chwale, ale porządek kto inny zrobi. 
- Za mało wycierpiał ? 
- Już wiesz kto ? Być brutalnym... Chrystus ? 
- ???!!! - oczy otwieram szeroko … No właśnie ! To mi w ogóle do Niego pasuje ! On taki nie jest – prawie się popłakałam ze wzruszenia. 
- Chrystus ma w sobie tylko i wyłącznie miłość. Dla największego niegodziwca dał się przybić, więc miałbym Go wysłać ? 
- Więc już wiesz kto to zrobi ? 
- I wiesz co on zrobi ? 
- Chrystus kocha człowieka ponad życie. 
- I prawda zajrzała do człowieka. Czy Chrystus wymierzy sprawiedliwość ? 
- Nieee
-  Więc kto może to zrobić? 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/05/28/zarty-sie-skonczyly/ 
  • Czas tłumaczenia skończył się na Moim Synu.
  • Wyjdzie (prorok) w całej swojej okazałości i stanowczości.
  • I nic i nikt nie będzie go powstrzymywało.
  • I jak myślisz co będzie ?
  • Płacz ? – pytam niepewnie.
  • Zgrzytanie zębów.
  • I jak myślisz, co zrobi ?
  • Czy długo będzie z nimi rozmawiał ?
  • Plagi ich nie przestraszą, to co ich przestraszy ?
  • Zagłada ?
  • Zagładę też przeszli.
  • Muszą mieć strach duszy.
  • ……. – nachylam się do Piotra i szepczę …
  • A wiesz co czyni strach duszy …
  • Diabeł – Piotr też szepcze.
  • ……. – kiwam głową. Rozumiemy się bez słów. 

Przeciętny człowiek nie jest w stanie zrozumieć co znaczy doświadczyć czystego zła. Ale nie tego ludzkiego, ale tego prosto z czeluści piekieł. Wystarczy sama jego obecność, on nie musi nic robić, a wydaje ci się, że każda twoja komórka umiera. Jakby cię zamrażał żywcem, powoli, przy pełnej twojej świadomości. Strach jest obezwładniający.

  • Ten Sanhedryn, kim oni są, ilu ich jest ? – Piotr.
  • Pamiętaj, że to oni trzymają cugle tego świata – przypominam sobie rozmowę.
  • Kierują się zyskiem.
Piotr zobaczył przed oczami w szybkim tempie jak taśmę filmową krótkie migawki z historii prześladowania Żydów w Hiszpanii, u Arabów, wojnę światową… 
- Są najbardziej gnębieni, ale i trzymają cugle pokazał coś… co chyba nie jest dla nikogo tajemnicą. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2016/09/17/wybrany-znaczy-doswiadczyc-wszystkiego-cierpienia-i-wyniesienia/ 

Niesamowita rozmowa, mam jeszcze wiele pytań, ale raptem Piotr się wkurzył, że zmęczony i koniec. Zrobił to dość brutalnie, więc mam łzy w oczach.

  • Ty ciągle nie rozumiesz. Ja muszę pytać, bo piszę i muszę być pewna co piszę.
  • Pomoc w drodze do ciebie w twoim pisaniu, żebyś była wiarygodna.
  • Bądź spokojna.
  • Co powoduje, że dusza czuje strach ?
  • Gacek.
  • Hmm … Ty na razie ich trzymasz w tych wrotach, ale w pewnej chwili puścisz.
  • Oni myślą, że przyjdzie ktoś, kto będzie ich tulił.
  • A to ktoś, kto będzie ich prostował.
  • ……. – spojrzałam z niepokojem na Piotra.

Codziennie zerkam na YT do Glazersona. Codziennie pisze o nadchodzącym proroku. Świat żydowski się cieszy, bo wierzą, że wraz z prorokiem Hebrajczycy odzyskają swoje ziemie. A to nie o to chodzi …

  • Boisz się o niego ?
  • Tak, będą chcieli go zabić.
  • Nie bój się, Ja jestem.
  • To jest cel.
  • Ukaranie ?
  • Przywołanie do porządku.
  • Szansa dla tych, którzy będą chcieli ją przyjąć.
  • Czy jesteś gotowa na to ?

Biorę głęboki wdech. Kilka dni temu przeczytałam, że biskupi niemieccy chcą uznać homoseksualizm za normalność, a Netflix wypuścił serial o Jezusie, który był gejem.

  • Chyba czas najwyższy, Ojcze. Nigdy czegoś takiego nie było. Nikt by się do tej pory nie odważył.
  • Ufasz Mi ?
  • Ufam.
  • Rozłazi się to robactwo.
  • Rządzi gacek i królestwo jego.
  • Sanhedryn szuka Żyda, to będzie zaskoczony.
  • Czy wiesz, że Piotr jest Żydem ?
  • Historycznie bardziej niż myślisz.
  • To prawdziwy Hebrajczyk.
  • Jest Polakiem i jest Żydem. Był Niemcem i jest Żydem.
  • Widzisz jak można kogoś schować ?
  • …….. – uśmiecham się. Cudownie trafne określenie.
- Ukryłem cię. 
- Nie poznają cię nawet ci, którzy powinni. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/01/15/swiat-zasluguje-na-pomocna-dlon/
  • Ubrania można zmieniać w zależności gdzie żył, ale jego skóra jest hebrajska.
  • Sanhedryn. To słowo będzie dla ciebie ważne… do Piotra.
  • Poradzisz sobie z tym, … wracaj.
  • Nie poradzisz, no cóż …
  • A jak nie poradzi to od nowa dwa tysiące lat ? – pytam.
  • Tak długo byś nie wytrzymała, ale jak trzeba to trzeba.

W to nie uwierzę. Ojciec do tego nie dopuści.


Późnym wieczorem.

  • Oglądałeś w końcu Sanhedryn ? – pytam o video, które tak mnie poruszyło.
  • Nie, jutro obejrzę.
  • Musisz zobaczyć z kim będziesz miał do czynienia.
  • Źle mówisz.
  • Nie z kim będziesz, ale z kim oni będą mieli do czynienia.
  • Niech oni się boją.


Dopisane 29. 07. 2020 r.

W ubiegłym roku napisałam, że powinnam zrobić przerwę w publikowaniu dziennika. Chciałam przestać, choćby ze względu na tą niesamowitą rozmowę. Ale nadeszła pandemia … Pomoc w drodze do ciebie w twoim pisaniu, żebyś była wiarygodna. Rzeczywiście, było to dla mnie jak pomocna dłoń. Najlepszy „kleik”, można byłoby rzec.


  • Plagi ich nie przestraszą, to co ich przestraszy ? – chciałam zwrócić uwagę, że Ojciec wspomniał o pladze (wirus) zanim jeszcze w ogóle o tym zaczęto głośno mówić. Proszę zwrócić uwagę na to co się dzieje dzisiaj. Wirus wirusem, a żyć trzeba. Jak wiele krąży teorii po internecie, że wirusa nawet nie ma. Lekceważenie oczywistego faktu kończy się tak jak z prezydentem Brazylii i obecnie Białorusi. Z dalszych rozmów będzie wynikało, że obecny stan to taka przystawka przed obiadem. Przystawka, a tyle już zamieszania narobiła na całym świecie. 

  • Niech oni się boją.

Sanhedryn. To oczywiście się jeszcze nie zdarzyło. Ale widząc niedawną tablicę Glazersona

zdarzyć się może. Elijah / Eliasz (iskra) nadejdzie.

Każdy kolor to inna wiedza.

08. 12. 19 r. Szczecin.

Wczoraj córka źle się poczuła i zaczęłam się wahać, czy jechać do Warszawy. Co prawda wieczorem było z nią już lepiej, dzisiaj rano zdecydowanie lepiej, ja jednak wahałam się nadal …

  • Czas wracać do Aleksandra.
  • ……… – zgłupiałam.
  • Tu dawałaś siebie innym, teraz dasz siebie Nam.
  • Aaaaa… – zrozumiałam. Chodzi o „mój” kościół, który jest pod wezwaniem św. Aleksandra. W ten sposób dał mi Ojciec znak, że mogę już wracać.
  • No tak, i muszę kwiatki zanieść, tamte pewnie zdechły … 
  • Cieszę się, ale nie przynosisz Mi kwiaty, przychodzisz do Mnie.
  • Tam czujesz Mnie najbardziej i wiesz o tym.

Wzruszyłam się. To prawda.


Ruszyliśmy do Warszawy, przed nami ponad 500 km i wiele czasu, a ja nie wiem o co pytać. Przypomniałam sobie wczorajszą scenę podczas picia kawy. Piotr szepnął mi do ucha jakby się wstydził …

  • Właśnie zobaczyłem fioletowy kolor, który jak smuga fioletowego światła wpadła we mnie. Usłyszałem …
  • Każdy kolor to inna wiedza.
  • ………
  • Każdy kolor światła to inna wiedza, to ciekawe … 
  • To był jasny fiolet wpadający we wrzos.
  • Hmm… Fiolet ? Ciekawe jaka to wiedza – zamyśliłam się.
  • Tęcza … Czy to znaczy, że tęcza jako zbiór wielu kolorów to zbiór pełnej wiedzy ? To symbol potęgi Boga, wszechwiedzy Boga ? – przyszło mi do głowy.

(Podwójna tęcza w Lourdes, 25. 03. 2020 r.)

  • Ojcze, co znaczy tęcza ?
  • Przecież już powiedziałaś.

Niewiarygodne czego można się dowiedzieć w najmniej oczekiwanej chwili. Nigdy się nie zastanawiałam co znaczy tęcza, a tu proszę … Założę się, że niewielu o tym wiedziało.

Tęcza jest znakiem tego przymierza. Możemy ja zrozumieć jako złamanie wojennego łuku. Bóg obiecuje: „nigdy już nie będzie potopu niszczącego ziemię” (Rdz 9,11). To przymierze między Bogiem i stworzeniem jest w pewnym sensie dopełnieniem dziejów stworzenia. Ziemia nie tylko wyszła z ręki Boga, ale także jej przyszłość spoczywa w Jego rękach. Bóg jest przecież Bogiem życia, a nie śmierci. Po potopie odnawia więc ziemię i powierza ją jeszcze raz człowiekowi – Noemu i jego potomstwu – jako przestrzeń życia. https://www.niedziela.pl/artykul/12989/nd/Znak-Przymierza

Rozmyślając o tęczy, pomyślałam o homoseksualizmie. Sama się złapałam na tym jak ściśle powiązane jest jedno z drugim. Dzisiaj skojarzenie mamy proste. Tęcza = LGBT. Jak mogło do tego dojść ? Niby dwie różne tęcze, https://niezalezna.pl/283738-biblijna-tecza-a-flaga-lgbt-ks-prof-witczyk-bez-ogrodek-te-symbole-nie-maja-punktow-wspolnych , ale przyznajmy przed sobą szczerze, kto w to wnika widząc jedną z nich na fladze …

Idealny przykład jak bardzo inteligentny jest diabeł. W krótkim czasie zawłaszczył dla siebie to, co przez wieki było boskie.


Wpadliśmy w zadumę. Przypomniałam sobie wczorajszą rozmowę z łazienki …

  • Dobrze, że Ojciec tak tłumaczy wszystko. Dobrze, że powiedział, że to tylko Szatan zostanie uwięziony, a reszta nadal będzie. Nikomu nie przyszło by to do głowy. Wielokrotnie czytałam, że po uwięzieniu będzie na świecie święty spokój. A to nie tak …. To niemożliwie, aby raptem wszyscy ludzie się kochali i nie było zła – myślę głośno.
  • Ale trzech dni ci nie wytłumaczyłem.
  • No nie… 
  • Czyli zło musi być, ale nie będzie aż takie totalnie złe. Będzie względny spokój, a wtedy to nadejdzie. Ale wszystkich nie da się nawrócić. 
  • A gdzie nauka ?

Kiedy Ojciec wspomniał o trzech dniach, nie dałam już Piotrowi spokoju. Przez godzinę go męczyłam co znaczy, że świadkowie umrą na 3 dni i potem zmartwychwstaną.

  • I na to przyjdzie pora.
  • Widzisz ? Czekaj. Ola jest twoim pupilkiem, Ojcze ?
  • Jest Moim angaged.
  • Zatrudniona ! – roześmiałam się.


09. 12. 19 r. Warszawa.

  • Ojciec powiedział mi dzisiaj, że ten alabastrowy na górze został całkowicie przebudzony. Nadchodzi.

Próbuję te słowa odzwierciedlić na nasze życie.

  • No i co możesz w związku z tym zrobić ?
  • Pamiętaj, że on jest tylko narzędziem, a wszystko (decyduje) Ojciec.
  • Jak sobie pomyślę o tym wszystkim, to mnie głowa boli. To dla mnie za trudne, ja jestem prosty chłop.
  • Prosty rolnik.
  • Tak, prosty rolnik.
  • Masz pływać.
  • ……. – czyli ma po prostu żyć , a życie jest obecnie naprawdę trudne, zewsząd sypią się same problemy. 
  • Tak ciężko ci nie jest, dasz sobie radę.

Wzdycham. Z jednej strony czysta, niebiańska metafizyka, a z drugiej prozaiczne, trudne życie. 

  • Czyli nadchodzi … ?
  • Przecież powiedziałem, że dam ci coś co zamknie im usta.
  • Taaak, ale czy oni będą to widzieć ?
  • A jak im to udowodnisz ? – … że nadchodzi. 
  • ……. – roześmiałam się.
  • Patrz jak się cieszy.
  • Cieszę.
  • Zostało raptem 3 tygodnie, a więc czekaj.


10. 12. 19 r. Warszawa.

Coś mnie gryzie. Ojciec przekazuje czasami wiedzę, która dla wielu będzie nie do zaakceptowania.

  • Ojcze, dzisiaj będę pisać o piekle i obawiam się, że powiedzą, że to herezje.
- Piotr widział co to jest piekło. 
- Jest jeszcze przedsionek piekła jako ostrzeżenie co to jest piekło. ……… – robię wielkie oczy. 
- Tam trafiają ci, którym się szanse daje, a w piekle nie ma już nic. 
- Ci co mówili, że byli w piekle tak naprawdę byli w przedsionku. 
- Gdyby byli w piekle, tak naprawdę już by nie wyszli. 
- Ci ludzie widzieli przedsionek. 
- Ostatecznie niech się cieszą, że mieli szansę to zobaczyć. 
- Dusza żyje wiecznie ? 
- Tak, dopóki nie trafi do piekła. 
- Tam czeka ją unicestwienie. 
- Ale w tym docelowym piekle, nie w przedsionku ? – upewniam się jeszcze raz. 
- Bóg Ojciec daje szanse ludziom i w pewnych momentach musisz powiedzieć „nie”. 
- Wtedy wybierasz właściwą drogę. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/12/10/ 
  • Ja poprowadzę twoją rękę.
  • Co dzisiaj słyszałaś ?
  • Hmm … W kościele ksiądz czytał, że Ojciec walczy o każdego do końca, do końca go miłuje.
  • Ale jest pewna granica, z tego wynika – włącza się Piotr.

Wieczorem.

Dzisiejsze egzorcyzmy po kilkudniowej przerwie były inne niż kiedykolwiek. Piotr nie mógł się nadziwić.

  • Pierwszy raz mi się zdarzyło ! Dzisiaj nie trzymałem kuli w ręku, ale byłem w niej. Byłem w kuli ziemskiej ! – gapi się na mnie szeroko otwartymi oczami.
  • Rozumiesz ? Ona mnie całego otaczała. Zupełnie inaczej wszystko widziałem. Mogłem widzieć, gdzie gacki się pochowały, mogłem ich widzieć w każdym zakątku ziemi. Łatwiej mi było z nimi walczyć, bo wychodziło to co ukryte.

Opowiadał wielokrotnie, próbowałam sobie to wyobrazić …

Ziemia czeka.

18. 11. 19 r. Warszawa.

Siedzimy na kawie w Złotych Tarasach, rozglądam się zachwycona. Połowa listopada, a wokoło już świąteczne ozdoby. Atmosfera tego miejsca nabrała złotego kolorytu i człowiek tak by siedział i siedział … Jak w bajce.

Uświadamiam sobie, że chyba po raz czwarty albo piąty robię „świąteczne” zdjęcie i niedługo będę miała całą ich kolekcję. Strasznie szybko płynie czas. 

  • Kolejne święta. Ojcze, co o tym myślisz ?
  • Pytasz Mnie prywatnie, czy służbowo ?
  • Prywatnie – już śmieję.
  • Lubię te święta, ludzie się cieszą.

Zwróciłam natychmiast na coś uwagę. Ojciec lubi te święta ze względu na radość ludzi, a nie ze względu na urodziny Jezusa. Powód ? Jezus nie urodził się w grudniu.

- Czy faktycznie Jezus urodził się 17 kwietnia…? – pytam z czystej ciekawości. 
- Jest z kwietnia. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2017/12/24/oceniam-cie-za-czystosc-twojego-serca/ 
  • A służbowo ?
  • Są naciągani.

Naciągani ? Oczywiście ! Rozpoczyna się przedświąteczna i wszechobecna komercja, na którą chyba wszyscy dajemy się nabrać.


Piotr zaczyna wspominać o ślubie w Niebie, jak widział tworzenie się świata …

  • To Ojciec stworzył człowieka, wiesz ?
  • Przyznajesz Mi rację ?
  • Tak.
  • Zwróć uwagę, że przewidziałem jedną tętnicę zapasową, a nie dwie.
  • Hmm … Ciekawe… Jakby dał jeszcze tylko jedną szansę … – przyszło mi do głowy.
Cisowskiego nazywają w szpitalu docentem, nie mówią ordynator czy doktor, ale docent. I docent powiedział jeszcze coś ciekawego… W organizmie człowieka jest jedna żyła, która nigdy nie zarasta i nie wiadomo dlaczego. W sytuacjach kryzysowych służy jako zapasowa i ją właśnie podczas operacji wykorzystano. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2017/10/29/przyjazn-nie-polega-na-dawaniu-tylko-na-uczeniu/ 
  • Nasz Mały ma wykorzystane wszystko.
  • Pamiętasz w sobotę jak mi serce się rozświetliło przed zjedzeniem lodów ?
  • Przygotowywało się na truciznę.
  • A może tutaj spróbujemy lodów ? – proponuję.
  • Nie testuj na nim.
  • Dla ciebie to jest nic, dla niego koniec.
  • Zrozum, że to najbardziej delikatna istota.
  • Naprawdę ?
  • Nie będę się powtarzał.
  • Ale nikt Mnie nie słucha.
  • Fajnie być pomijanym, ignorowanym, że mówisz, a nikt cię nie słucha ?
  • Czasami nie.
  • Bo tak chcę.
  • Chcę, żebyś został upokorzony.
  • Sam upokarzałeś, więc zostałeś upokorzony.

Wow … Patrzę na Piotra i widzę jak się w sobie „schował”. Chyba nie spodziewał się takiej teraz reprymendy. Niedawno przy rodzinnym obiedzie Piotr mówił o Bogu. To znaczy próbował cokolwiek powiedzieć, ale został kompletnie zignorowany, zahukany i prawie wyśmiany. Przestał odzywać się w ogóle. Musiało go to zaboleć, ale widocznie tego właśnie chciał Ojciec. Stara biblijna prawda … Nie ma lepszej nauki jak doświadczyć tego co inni doświadczają. 


Wieczorem.

Piotr opowiedział co mu się wydarzyło w pracy.

  • Słuchaj ! Mam wielki kalkulator, położyłem go sobie z boku na biurku, odwróciłem się na sekundę do komputera, wracam i kalkulator zniknął. Zgłupiałem. Poszedłem do sekretarki z awanturą, że mi go wzięła, poszedłem do chłopaków. No zgłupiałem ! Wracam i widzę, że kalkulator leży centralnie na biurku dokładnie na przeciwko mojego fotelu. Nie mogłem go nie widzieć, bo jest duży jak zeszyt.
  • Identycznie jak z piórem – śmieję się.
Wszędzie jej szukaliśmy, na biurku, obok, na kolanach pod biurkiem. Bałam się, że Piotr się zdenerwuje i będziemy musieli wracać do szpitala. Kiedy staliśmy tak bezradnie zastanawiając się co się z nakrętką stało… ona spadła na blat biurka z wysokości około 10 cm. Dosłownie wypadła z powietrza, jakby jakaś niewidzialna ręka wpuściła ją zza „przesłony” do naszego świata. 
-- Widziałaś to?!… Cholera co to? – Piotr zdezorientowany 
– Może to gacek? 
- Chwila… – zaczęłam myśleć, bo Piotr już wszędzie gacka widzi. Tym piórem podpisujesz wszystkie umowy… Ktoś cię powitał w ten sposób, jakby chciał powiedzieć welcome home… Pióro to znaczy, że wszystko wraca do normy – zaśmiałam się, bo to był świetny pomysł na przywitanie. 
- Jak Wy to robicie? – Piotr nie mógł się nadziwić. 
- Nie zdradzam Mojej techniki. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2017/07/05/zaprowadze-cie-do-twojego-zrodla-do-poczatku/ 
  • A co takiego robiłeś z kalkulatorem, że ci go zabrali ?
  • Liczyłem wydatki. Homiel, co to było ? To ty schowałeś ?
  • Nooo – … odezwał się głos jak w oglądanym niedawno kabarecie.
  • Tu Tatuś.
  • Aaaa … – Piotr zaskoczony. Był gotowy Homielowi zrobić awanturę.
  • A dlaczego schowałeś Ojcze ?
  • My już liczymy.
  • Czas zająć się poważniejszymi sprawami.
  • Widzę jak się marnujesz, Mały.
  • Ziemia czeka.
  • ?! – spojrzeliśmy na siebie z niepokojem. Co to może znaczyć ?
  • Dzisiaj mówili w TV, że wzrasta ilość Polaków powracających do Polski. Słowa Ojca zaczynają się sprawdzać.
  • Powroty to się dopiero zaczną.
  • Wow … ???!!!
  • Dobrze by było, aby PIS wygrał kolejne wybory za 4 lata – próbuję „wymacać” przyszłość. 
  • Pamiętaj o AJ.


Dopisane 17. 07. 2020 r.

  • Pamiętaj o AJ.

Kiedy odbywała się ta rozmowa temat wirusa w przestrzeni nie istniał. A jednak rzeczywiście to pandemia, jako pierwszy zwiastun AJ pokrzyżowała wyborcze plany. I mam wrażenie, że sytuacja może się powtórzyć.

Po owocach go poznacie.

07. 10. 19 r. Warszawa.

Spotykamy się po kościele. Tak jak Ojciec nakazał, każdy był u siebie.

  • A mogę chodzić tam gdzie Ola ?
  • Absolutnie nie.
  • Siedzi jak paw, widziałaś ?
  • ……. – roześmiałam się.

Kiedy na mszę idziemy do mojego kościoła, Piotr siedzi zakładając nogę na nogę i wygląda jakby przyszedł posłuchać wykładu, a nie spotkać się z Ojcem. Ostatnio zauważyłam to kątem oka i trochę się zirytowałam. Nie chciałam jednak przy wszystkich zwracać mu uwagi, a po wyjściu już o tym nie pamiętałam.

  • Musisz chodzić jednak do swojego.
  • Ja cię tam chcę i ludzie tam cię chcą.
  • Ludzie pewnie się zastanawiają dlaczego cię nie ma.

Piotr tak długo chodzi do „Serca Jezusowego”, że wszyscy go tam znają. Co rano spotyka te same twarze, kiwają sobie głową na przywitanie, podają czasami ręce.

  • Ola jest u Aleksandry szczęśliwa.
  • Z tobą co prawda bardziej, ale daje sobie radę.
  • …….
  • Ojcze, jak rozpoznać prawdziwego proroka ? Jest ich tylu teraz … 
  • Po owocach go poznacie.
  • Ale zanim będą owoce to wiele lat może upłynąć.
  • A ty biegniesz na 100 metrów ?

Piotr zagapił się na mnie, ale widać było jasno, że myślami był zupełnie gdzie indziej …

  • Ojciec mówi do ciebie …
  • Zapomniałaś trochę o AJ.
  • Aaaa … – … zaskoczył mnie znowu.
  • No … Nie wiem jak dalej, nie wiem jaka chronologia… Jest świadek, który umiera na placu… Jakaś kobieta rodzi …, to wszystko jednocześnie ? Nie wiem jak to połączyć …
  • Masz krzyż w głowie, myślisz po chrześcijańsku.

No i bęc. Zrozumiałam, że po hebrajsku to podstawa. 

  • Boję się właściwie tylko jednego. Boję się, że nic nie będzie, nic się nie wydarzy. 
  • Nie bój się, jesteś prowadzona.
  • … Ojciec mówi, że jest zadowolony z twojego pisania.
  • Spełniam twoje prośby dla uwiarygodnienia.

Ojciec przypomniał historię o szafarzu.

Usłyszała konkretny męski głos, łagodny, ale stanowczy. Te słowa, a przede wszystkim sam fakt, że usłyszała Ojca tak nią wstrząsnęło, że prawie sama go zaprowadziła do kościoła. Ceremonia została sfilmowana; https://youtu.be/lq_JvidMttw  

http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/10/05/na-wszystko-idzie-pora-i-czas/
  • Teraz widzisz, że słyszę twoje prośby, pragnienia.
  • Zastanów się, że nie tylko słucham co mówisz, ale spełniam twoje prośby nie krzywdząc innego.

Szafarz to jedna z kilku tutaj historii, która dają świadectwo Wszechmocy Ojca.

Hmm… Ojciec mnie zadziwia. Powiem tak po ludzku, bo nie umiem tego inaczej wyrazić. Kiedyś ktoś napisał, że zwątpił. Poprosiłam wtedy Ojca, aby dał jej znak.

  • My jej pomagamy i nie martw się.
  • Pamiętaj ile z wielu przeszło przez most.

I wtedy ta osoba dostaje wizję z mostem.

Potem wracam z pracy, czytam Pani bloga i .. utwierdzam się w przekonaniu, że ten sen to jakiś przekaz...  
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/10/11/pamietaj-ile-z-wielu-przeszlo-przez-most/ 

To są prawdziwe cuda …


Wieczorem.

Oglądamy „Milionerzy”. Pada pytanie; co to jest paruzja. Podskakuję z radości, bo wiem. Wszyscy to wiedzą… tak myślałam. https://tech.wp.pl/milionerzy-czym-jest-paruzja-uczestnik-musial-skorzystac-z-kola-ratunkowego-6432819400771713a

Kiedy okazało się, że nawet publiczność nie znała odpowiedzi strasznie zrobiło mi się Jezusa żal. Żal zrobiło mi się Ojca. Tyle poświęcenia, tyle bólu i wydaje się, że wszystko na nic. Doszło do mnie jak niewiele ludzie wiedzą o Ojcu, o Chrystusie, w ogóle Ich nie znają …

- Dla wielu ludzi już Mnie nie ma. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/10/09/dla-wielu-ludzi-juz-mnie-nie-ma/
  • I dlatego to musi być mocne co się wydarzy. Nie ma innego wyjścia, ludzie już nie wierzą – jestem zdołowana.
  • Popatrz na słońce w tym ważnym momencie.
  • Światło, które nadejdzie oślepi wszystkich, tak mocne będzie.
  • To będzie też znak dla Hebrajczyków, że to już.
  • Ale co to za światło ?
  • Przecież chcesz show.
  • Ale zaraz zaczną tłumaczyć, że to odbłysk ze słońca, czy coś innego.
  • Potrwa dłużej.
  • I co się stanie z tobą ?
  • Zniknę – Piotr.
  • Ale to ktoś musi widzieć.
  • Będą widzieć.
  • A potem wrócisz ?
  • Tak.


Dopisane 07. 06. 2020 r.

  • Przecież chcesz show.

Słowa dotyczą także AJ i to wydarzenie jeszcze przed nami.


  • Dla wielu ludzi już Mnie nie ma.

Znajomy mieszkający w Wielkiej Brytanii wysłał mi maila. Pokażę tylko fragment, ale żeby zrozumieć kilka słów wyjaśnienia. Wykonuje obecnie pewne zlecenie w brytyjskim więzieniu. Codziennie jest sprawdzany przez strażników co wnosi i co wynosi …

Ciągle mi się wydaje, że Niebo jest takie oczywiste. Choć ludzie już nie wierzą, to jednak coś tam wiedzą. Takie maile utwierdzają mnie w prawdzie, że się po prostu mylę. Wizja Jana musi się wypełnić właśnie dlatego. Nie widzę już innego wyjścia. W kościele codziennie słyszę modlitwy o ustanie pandemii … Kiedy inni proszą, ja już milczę. 

Nie będziemy tego odwlekać, zaczynamy.

04. 09. 19 r. Warszawa.

Nasz każdy kolejny dzień wygląda tak samo. Wstajemy rano, idziemy do kościoła, na kawę i rozmawiamy o Bogu.

  • Ojciec chce przerobić moją świadomość, ale mnie nie da się przerobić ! Będę jak zawsze ! – Piotr pewny swego.
  • Już cię przerabiam.
  • Hmm … – kiwam głową, że może i faktycznie.
  • Ta twoja przemiana nie może być cicha. To musi być jednoznaczne, tak mi się wydaje. Jak sobie wyobrażasz przekonać do siebie Żydów ? Nawet w Jezusa nie uwierzyli, więc w ciebie ?!!! Nie ma najmniejszych szans.
  • Widzisz Mały ? Za mało błyszczysz.
  • Jak ciebie zabraknie, jak popadną w chaos, dopiero wtedy będzie im brakować.
  • Nie umieją się cieszyć bezimienną chwilą.
  • Takie są czasy, każdy chce być tą jedną „Iskrą” – zamyśliłam się, bo wczoraj natknęłam się w internecie na kolejną osobę, która orzekła, że jest iskrą.
  • Przy tylu iskrów pożar może być.
  • …….. – uśmiechnęłam się.
  • Ale czy ja nie mam racji, że na dzisiejsze czasy potrzebne jest coś … ?
  • Show ?
  • Show !
  • A potem będziesz płakać jak sama to zobaczysz ?
  • Będę.
  • Ja nie widzę u ciebie płaczu, a radość.
  • Więc będzie show jakiego jeszcze świat nie widział.

Zamyśliłam się znowu. No nie ma szans na uwierzenie bez dowodów. Nawet, gdyby sam wielki rydwan spłynął z Nieba na środek Placu Zbawiciela w Warszawie to i tak ludzie nie uwierzą, tylko zaczną krzyczeć fake ! Fake ! Fake !

  • Pamiętasz jak Ojciec powiedział, że podczas operacji umarłem ? Wtedy podczas operacji unosiłem się nad ciałem, ale Ojciec nie pozwolił mi odlecieć. A mógłbym robić na Górze cokolwiek, kibelki myć, czy schody …
  • Mam już od tego innych.
  • Widzisz, nie ma już miejsca dla ciebie poza tym jednym …
  • Pokazał mi teraz fotel…

  • Myślisz, że się pomyliłem z tym pasem ? – http://rozmowyzniebem.pl/wp/?s=pas+jest+twój
  • No nie.
  • Więc idź tam, gdzie jesteś przypisany.
  • A może znudziło ci się Moje oblicze ?
  • ???!!! – Piotr struchlał.
  • Broń boże !
  • Więc wracaj, gdzie twoje miejsce.
  • Będziemy pracować dalej razem. Będziesz mądrzejszy.
  • Ano daj boże …
  • A i dał.
  • Więc każdy ma swoje miejsce….
  • Oczywiście, że ma.
  • A mogę się spotykać z Olą na Górze ?
  • Nie ma takiej możliwości. Ja się nie dzielę tobą.
  • Pamiętaj jakie masz imię.
  • Nie Mógłbyś iść za pieniądze, więc pójdziesz za Mnąwizja ze śmieciami.
  • Ja będę twoją rodzinę karmić.

Wieczorem.

  • Myłem zęby w łazience i wtedy Ojciec mi coś powiedział.
  • Czy ty mylisz, że w takim długim czasie 9 wrzesień i 40 tydzień to jest przypadek ?

Właśnie na to potwierdzenie czekałam. Ojciec też czekał tysiące lat i taka zbieżność ? My ciągle się pocieszamy, że to tylko przypadek i na pewno nic się nie wydarzy…

  • Sam mówiłeś, że przypadek to Moje imię.
  • Więc już wszystko wiesz.
  • Nie będziemy tego odwlekać, więc zaczynamy.
  • …….. – patrzymy na siebie przez długą chwilę nic nie mówiąc.
  • Czyli… Zacznie się coś ?
  • Stary Piotr zacznie się przekształcać.
  • Zaczynamy.
  • Mówiłem już „trwaj do sądu”, a potem płyń.
  • ……. – Piotr dopiero teraz zdenerwował się naprawdę.
  • Nie przejmuj się, razem to przejdziemy.

Siedzimy w ciszy.

  • Co ty na to ? – pyta mnie Piotr.
  • Myślę, że najwyższa pora – poczułam wzruszenie.
  • Myślę, że jesteśmy na to gotowi.


Dopisane 12. 05. 2020 r.

  • Zaczynamy.

Rozjaśnię ten tekst dla lepszego zrozumienia. Poród Nike i data rozprawy sądowej są w tym samym dniu. A Ojciec mówił; trwaj do sądu, a potem płyń. Czyli tłumacząc to na „polski”, przeczekaj do końca sądu, a potem się wszystko zacznie. We wrześniu mieliśmy ostatnią rozprawę sądową, sam wyrok zapadł w październiku (deser). NIP uregulował należność na początku stycznia, niedługo potem wybuchła pandemia. Biały koń opuścił niebiańską stajnię.

Spytano mnie niedawno ponownie, czy nadszedł czas na ewakuowanie się z USA. Pisałam już co prawda o koniu wojny, którego w stajni także już nie ma, ale znalazłam w swoich dziennikach rozmowę z 2018 roku dotyczącą znajomego, który mieszka w Wielkiej Brytanii. To była luźna rozmowa, która dzisiaj jednak zastanawia.

  • Ożeni się, będzie miał dzieci i będzie uciekał jak wielu.
  • Dlaczego ?
  • Ciemno będzie.

Znajomy nadal mieszka i pracuje w UK i jeszcze się nie ożenił. Ile ta „przepowiednia” daje nam czasu ? Wygląda na to, że ucieczka Polaków przed pandemią, która miała miejsce kilka tygodni temu była jedynie preludium. Przypominam sobie zdanie o paszportach;

- To życie się kończy. 
- To biznesowe ? – pytam mając na uwadze moją wizję z kapturem. 
- To powtarzalne. Rozumiesz ? A więc twoje kawy, ta rutyna się kończy.
- Przestanie Piotr chodzić do pracy ? 
- Przestanie. 
- No jak to ?!!! – Piotr się włącza. 
- Tak to. 
- Co będzie robił ? – drążę dalej. 
- Będzie. Ja jestem, a on będzie. 
- ??? … – Piotr się zapatrzył. 
- Ten kraj pójdzie mocno do góry, że nikt mu nie dorówna. 
- To będzie szok. 
- Po co ci paszport amerykański, skoro masz polski i nic lepszego nie będzie ? 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/11/08/a-kto-powiedzial-ze-latwo-znaczy-dobrze/ 

Wyjdziesz w świat.

29. 08. 19 r. Warszawa.

Martwimy się. Coś się wydarzy i wciąż zadajemy sobie pytanie; co wtedy ze mną, co z dzieciakami, firmą. Wczoraj się dowiaduję, że córkę jej pracodawca chce na Cypr wysłać na stałe. Lepsze pieniądze, samochód, mieszkanie. To, o czym zawsze marzyła. Piotr zaniemówił z wrażenia.

  • Jak widzisz Mały, czyścimy ci przedpole.
  • Co mam robić ?
  • Siedzieć i czekać.

Kiedy zadzwoniła z tą rewelacją, wszyscy byliśmy mocno zaskoczeni. Córka była niby szczęśliwa, ale wyjazd na stałe to jednak nie trzy miesiące. Po pierwszej euforii, zaraz przyszła trzeźwa refleksja. I wtedy zaczęły się pytania.

  • Homiel, mam jechać ?
  • Czekaj na rozwój wypadków.
  • Oooo ! – i to mnie zastanowiło. Czyli nie jest to takie pewne.
  • Masz się temu poddać.
  • A czy mama będzie czuła się samotna, kiedy wyjadę ?
  • Nigdy w życiu.
  • Mam ponoć rozmawiać z Chrystusem – wyjaśniam jej na spokojnie sama nie wierząc co mówię.
  • Aaa… A to Mu współczuję ! – powiedziała bez namysłu, czym nas tak rozśmieszyła, że jeszcze długo nie mogliśmy przestać się śmiać. Znając moją dociekliwą naturę pomyślała zapewne, że zasypię Go tysiącami pytań. 
  • Mam nadzieję, że Jezus się nie obraził.
  • Nie może dojść do siebie z wrażenia.
  • ……. – znowu śmiech.


Jedziemy akurat do Szczecina i prawie się nie odzywamy. Jeśli już rozmawiamy, to tylko o jednym. Co to będzie, jeśli już ma być. Tak bardzo chciałabym wiedzieć cokolwiek, żeby móc się przygotować chociaż psychicznie, ale Ojciec lubi niespodzianki. A czasami lubi takie niespodzianki, że tchu brakuje.

  • Ojcze, co to będzie kiedy dziecko się urodzi ?
  • A co się dzieje kiedy dziecko się rodzi ? Dużo hałasu i radość.
  • Ale jak to będzie ?
  • Jakoś to będzie.
  • Zobaczymy to ?
  • Trudno nie zobaczyć. Radość i hałas.
  • Dla jednych radość, dla drugich bęc.
  • Wyjdziesz w świat.
  • Tak ?
  • Przecież masz go na ręku, patrz na niego jak Ja patrzę.
  • Przyjrzyj się.
  • Hmm…  –  nie rozumiem.
  • Będzie można Piotrusia obejrzeć na … YouTubie ? – nie mogę ukryć ironii, trudno mi sobie to wyobrazić. Znając Piotra mogę spodziewać się wszystkich, ale nie jego. Jest całkowicie anty… społeczny.
  • I w kolorze.
  • …….. – coś mi świta.
  • Hmm… Jak to było ? …
  • „Stereo i w kolorze” – Piotr doskonale wie o co mi chodzi.
  • Czyli radio i telewizja.

Kręcę głową, bo naprawdę nie mogę sobie tego wyobrazić. Zmieniamy temat na sąd, który szybkim krokiem nadchodzi.

  • Czuję dyrektora jak mi przesyła wiązki energii.
  • Mentalnie bardzo aktywny, a jako diabeł przychodzi mu to z dużą łatwością.
  • Dlaczego to robi ?
  • Nienawidzi cię.
  • Jak się bronić ?
  • Nie musisz się bronić, masz czekać. To wszystko.

Czekać i czekać …

  • A jak nic się nie wydarzy ? – Piotr zaczyna.
  • Hmm… Stracisz wiarygodność – mówię uczciwie i tego boję się chyba najbardziej. Piszę na blogu otwarcie i ciągle obawiam się, że wyjdzie coś nie tak jak jest zapisane.
  • Więc stracimy wiarygodność – zażartował Ojciec. 
  • Ludzie tak pomyślą. Stracimy… – zdenerwowałam się, ponieważ jak Piotr to i Ojciec.
  • Myślę, że nie stracimy.
  • Przebieg zdarzeń będzie szybszy od huraganu albo co najmniej jak on.
  • Aż tak szybko ? – Piotr.
  • Tak szybko, tak za darmo.
  • …….. – wzdychamy oboje. Niewiele ciągle wiemy.
  • To co … Za parę dni sąd. Wygramy ? – próbuję jeszcze raz.
  • Doceniamy twoją dociekliwość, ale ty musisz docenić Nasz opór.

30. 08. 19 r. Szczecin.

Jak zwykle w Szczecinie nadrabiamy zaległości towarzyskie i zakupowe i domowe i wszystkie naraz. Mało czasu na rozmowy. Podczas jazdy do kolejnego sklepu …

  • Nie jedź tak szybko – denerwuję się.
  • Jestem starym kierowcą.
  • Na pewno nie starym. Młodym.
  • Tak cię nazwałem.
  • Właśnie ! Dlaczego Młodym ?
  • To Moja tajemnica.
  • Po doświadczeniach już nie będzie Młody.


Dopisane 06. 05. 2020 r.

  • Czekaj na rozwój wypadkówcórka miała już przygotowane dokumenty na wyjazd, ale pojawiła się pandemia, która zamknęła granice. To co wydawało nam się oczywiste i pewne, runęło. Czekaj na rozwój wypadków ciągle jest aktualne.

  • A co się dzieje kiedy dziecko się rodzi ? Dużo hałasu i radośćwyjaśnię jeszcze raz kim jest dziecko Nike.
Dopisane 13. 10. 2019 r. 
Myślałam na początku, że Ojciec użył imienia Nike, żebyśmy lepiej zrozumieli wizję. Jednak okazało się, że tu nic nie jest przypadkowe. Apokalipsa jaką znamy została napisana w grece. W AJ 3:21 lub 2;26 po grecku „temu, który zwycięża ...” lub w niektórych tłumaczeniach "zwycięzca" to „nikao” ... i od tego słowa powstała na przykład nazwa firmy obuwniczej „Nike”. 26 A zwycięzcy i temu, co czynów mych strzeże do końca, dam władzę nad poganami, 27 a rózgą żelazną będzie ich pasł: jak naczynie gliniane będą rozbici. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/10/13/ja-to-trzymam-zeby-sie-spelnilo-co-ma-sie-spelnic/ 
- Ta Viktoria jest zdrowa i przyniesie chwałę zwycięstwa. 
- Bo kogo mogę powinąć jak nie zwycięstwo ?  
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/10/25/niewymowisz-imienia-ojca-ktore-jest-w-innych-swiatach/ 

  • Wiarygodność. Myślę, że nie stracimy.

To była wielka nauka zaufania. Wielka próba. Wiele sobie wyobrażaliśmy, ale nic co sobie wyobrażaliśmy się nie pojawiło. Za to pojawiło się to co było oczywiste i zgodne z AJ. W natłoku wszelakich teorii zapominaliśmy o AJ. Jeśli chcemy dowiedzieć się co będzie, musimy sięgnąć do AJ. Tam zawarta jest odpowiedź, ponieważ AJ realizuje się na naszych oczach.

Co do wiarygodności… Kilkukrotnie pisałam na blogu o UFO, ale nie odważyłam się opublikować jednego zdania, które wydawało mi się wtedy absolutnie impossible forever.

28. 05. 14 r. 

- Nadchodzi nieuniknione, prawda o UFO (Homiel mówi o nich Goście) nadejdzie. 
- To stanie się szybko. 
- ??? !!!

Zaznaczam, że Homiel sam z siebie nigdy tego tematu nie podejmował. Była to odpowiedź na nasze pytania dotyczące UFO.

Wczoraj czytam; Pentagon opublikował trzy nagrania wideo z myśliwców amerykańskiej marynarki wojennej, potwierdzając, że filmy pokazały „niewyjaśnione zjawisko lotnicze”, zdając się przyznawać po raz pierwszy, że Ziemię odwiedził obcy gatunek z zaawansowaną technologią. Nie powinno to dziwić badaczy biblijnych i zgodnie z żydowską tradycją pojawienie się obcych może być zwiastunem Mesjasza. (!)

https://www.breakingisraelnews.com/149567/pentagon-confirms-ufo-videos-marking-return-of-biblical-extraterrestrials/?utm_source=ActiveCampaign&utm_medium=email&utm_content=Pentagon+Reveals+Footage+of+Unidentified+Aircraft++Is+it+Biblical++Nephilim+%3F+and+Today+s+Top+Stories&utm_campaign=BIN+-+AM+A%2FB+TEST+-+MAY+3%2C+2020

To jest Antychryst.

20. 08. 19 r. Warszawa.

Bardzo mało ostatnio notuję. Cisza przed burzą ?

  • Czas próby nadchodzi do chwilowego rozstania.
  • Będę się coraz gorzej czuć ?
  • Do czasu połączenia.
  • Gdy wchodziłem do galerii poczułem uderzenie w głowę. Poczułem, że to ostatnie takie wolne dni.
  • Hmm …

I tylko tyle z rana przy kawie.


Wieczorem.

Z ciekawością oglądam film Taśmy Watykanu 2… https://www.youtube.com/watch?v=PWuUGmz5Ld4

  • Czy Antychryst narodzi się jak w tym filmie ?
  • Proszę cię Ola, nie wariuj.
  • ……… – roześmiałam się. Tego mi było trzeba, otrzeźwienia.

Ciągle uważam, że Antychryst to nie jest jeden człowiek, którego tak wszyscy wypatrują i  o nim filmy kręcą.

- No i co? Apokalipsa idzie ? – spytałam niepewnie. 
- …… – Piotr wzruszył ramionami. 
- Antychryst zostanie zdemaskowany ? Czy faktycznie ? 
- Teraz czyni dobro, lecz to zatruty owoc. ……. ???!!! 
- Czyli już jest ? – spytałam zdziwiona. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2017/06/09/antychryst-teraz-czyni-dobro-lecz-to-zatruty-owoc/ 
- Wiesz co ostatnio widzę ? Franciszek jest atakowany przez 4 swoich. Widzę Franciszka w środku kwadratu, a z każdego końca idą na niego pioruny… Słyszę lewacy… 
- To jest Antychryst. Zero zasad, wolność… Leżysko diabła. 
- Pokazał mi to leżysko, wijące się ciała ludzkie, ściśnięte, obleśne, wijące się między sobą… 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2018/02/18/to-jest-antychryst-zero-zasad-wolnosc-lezysko-diabla/ 
- Ojcze, według tego rabina wraz z Mesjaszem ma być też Antychryst. 
- Antychryst już jest. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/11/14/antychryst-juz-jest/ 


Dopisane 28. 04. 2020 r.

Analizując symbol Antychrysta natrafiłam na proroctwo niejakiego św. Nila.

Zdając sobie sprawę, że postać św. Nila jest prawie nieznana dla większej części wiernych Kościoła, poniżej prezentujemy krótką notkę biograficzną Świętego pochodzącą z Encyklopedii Katolickiej (wydanie z 1911 r. – w j. Angielskim):

Święty Nil był jednym z uczniów i żarliwych obrońców Jana Chryzostoma. Był on żołnierzem pełniącym służbę na dworze cesarskim w Konstantynopolu; żonatym, miał dwóch synów. W czasie gdy św. Jan Chryzostom był patriarchą, przed swoim wygnaniem (w latach 398 – 403), Nil pobierał u niego nauki w zakresie studiów nad Pismem św. i uczynków pobożności. 

Przeczytałam to proroctwo bardzo uważnie i … miałam wielkie wątpliwości. Czy to jest język używany przez człowieka żyjącego 1500 lat temu ? Czy to źle, jak sugeruje proroctwo,  rozmawiać przez telefon ? Samo proroctwo opublikowano w letnim wydaniu pisma „THE FATIMA CRUSADER” (1996) i ukazało się w „Szczerbcu” nr 8-10 (118-120) z 2001 r.  Zaczęłam drążyć dalej i natrafiłam na to samo proroctwo, ale w zdecydowanie innej wersji, która wydaje się z wielu względów dużo bardziej przekonywująca.

Proroctwo zostało umieszczone na oficjalnej stronie internetowej Świętego Klasztoru Melissochori pod wezwaniem Jezusa Chrystusa Pantokratora w Grecji. Biblioteka klasztoru przechowuje około 350 rękopisów i około 3500 drukowanych ksiąg. Dokumenty klasztorne pisane są w języku greckim i tureckim, a jeden z dokumentów nawet w wołoskim. Większość dokumentów pochodzi z XVII wieku. Zostało ukazane w książce „Nie dać się zwieść antychrystowi” wydanej przez https://www.orthodoxoskypseli.gr/EBDE3552.el.aspx 

Okazuje się, że proroctwo w oryginale jest po grecku i spisane przez świętego; Nylos  Myrovlytis, który żył w XVI wieku (umiera w 1651). Pełny życiorys

Nie jest łatwo powiedzieć wiele, czytając proroctwo świętego z naszego prawosławia. Tylko oświeceni ludzie w kościele mogą próbować go interpretować. Ale proroctwo świętego Nily Nosiciela Mirry, który żył w XVI wieku, jest jasne i ostrzega przed moralnym upadkiem, który rozpocznie się na początku XX wieku i zakończy się latami antychrysta. Żył w XVI wieku i pochodził z Agios Petros w Kynouria na Peloponezie. Medytował w jaskini Ag. Petros tou Athonitis na Górze Athos przez wiele lat i nie wiadomo, jak go karmiono, ponieważ jaskinia jest niedostępna. Zmarł spokojnie 12.XI 1651 r. W prostej celi, którą zbudował w swojej jaskini. https://www.ekklisiaonline.gr/nea/osios-nilos-o-myrovlytis-h-profitia-tou-agiou-nilou-gia-tin-epochi-tou-antichristou/

Zupełnie dwie różne osoby i dzieląca ich czasowa przepaść. Przeanalizuję proroctwo zestawiając ze sobą dwa teksty, ten powielany przez polski internet  i oryginał z klasztoru (granatowy kolor);

Ludzie po 1900 roku, w połowie XX stulecia, zmienią się nie do poznania. Kiedy nadejdzie czas nadejścia Antychrysta, cielesne namiętności zaćmią umysły ludzi, hańba i bezprawie będzie rosnąć w siłę. Wtedy to świat będzie się zmieniać nie do poznania. Wygląd ludzi się zmieni tak, że nie można będzie odróżnić mężczyzn od kobiet, z powodu bezwstydności w ubiorze i uczesaniu. Ludzie ci będą okrutni i podobni do dzikich zwierząt z powodu pokus Antychrysta.

Ludzie, którzy będą żyć około ósmego wieku (7500 lat od stworzenia p.s. 5.508 lat od Adam + 2000 ), będą przyzwalać na zepsucie swojego ciała i będą się kłócić nieustannie, bez początku i bez końca. Potem zwołany zostanie ósmy Synod … i na chwilę zapanuje spokój, ale wkrótce ludzkie myśli powrócą do złych dróg i zatracenia. Nie będą szanować świętości małżeństwa, ale bezwstydnie popadną w zatracenie, które będzie gorsze niż podczas Sodomy i Gommory… popełniając jeszcze więcej złych uczynków. Im bardziej działa zło, tym więcej nieszczęść spotka lud. Ludzie będą wtedy popełniać dwa razy więcej zła, wierząc, że kto czyni zło, jest dobry…

Nie będzie żadnego szacunku dla rodziców i starszych ludzi, miłość będzie gasnąć, a katoliccy duchowni, biskupi i księża, będą stawać się próżnymi ludźmi, zupełnie nie odróżniającymi prawdy od fałszu. W tym czasie zmieni się moralność i tradycje chrześcijan i Kościoła. Ludzie porzucą skromność, i zapanuje rozwiązłość. Kłamstwo i chciwość przybierze wielkie rozmiary, a biada tym co gromadzą skarby. Żądza, cudzołóstwo, homoseksualizm, tajemne niegodziwości i zbrodnia zapanują w społeczności.

Im bardziej chciwi ludzie, tym więcej smutku nawiedzi ziemię. Miłość do pieniędzy stanie się nienasyconą pasją. Chciwość prowadzi do zatracenia, a nędza prowadzi do zbawienia, ponieważ człowiek ryzykuje zbawienie poprzez chciwość.

Ta klątwa (chciwość) przyniesie światu wielki smutek, a szczęście zniknie i zostanie zastąpione niezgodą. Chciwość będzie tronem antychrysta. Chciwość oferuje światu kłamstwa, a ludzi pociągają kłamstwa i stają się samowolnie uprowadzani przez niesprawiedliwość. Prawda zniknęła i wszyscy wierzą w kłamstwa. Prawda jest wcieloną ekonomią Chrystusa i nauczania Ewangelii, ale kłamstwem jest nadejście antychrysta i jego królestwa, gdzie chce on przynieść globalną nędzę i stratę całemu światu. I jak prorocy przepowiedzieli nadejście Pana tak i troski zaciemnią umysły ludzkie, staną się nieczuli na swoje zbawienie od nadmiaru swoich trosk, które mogą mieć. Zbawienie jest zapisane tylko w tych, którzy powstrzymają się od udziału w dziełach antychrysta, a jego dziełami są troski tego świata i gromadzenie skarbów. A dziś ludzie oddają się gromadzeniu skarbów i zmartwień i poddają się zatraceniu poprzez grabieże, zdrady, kłamstwa, homoseksualizm, obżarstwo, dumę, zatwardziałość serca i przytłaczającą chciwość …

W tym czasie, który nadejdzie, z powodu ogromu tych wielkich zbrodni i rozwiązłości, ludzie zostaną pozbawieni łaski Ducha Świętego, jaką otrzymali na Chrzcie świętym, a także wyrzutów sumienia. Domy Boże będą pozbawione bogobojnych i pobożnych duszpasterzy, i biada chrześcijanom jacy pozostaną na świecie w tym czasie. Wielu zupełnie straci wiarę, ponieważ nie znajdą nikogo, kto by im pokazał światło prawdziwej wiedzy. Wtedy to będą się oni separować od świata w święte „okopy” w poszukiwaniu ulgi w ich duchowych cierpieniach, ale wszędzie będą napotykać przeszkody i ograniczenia.

Kiedy świat zostanie zubożały w łaskę Ducha Świętego, wówczas świat będzie otoczony wszelkimi nieszczęściami. Po pierwsze, świat będzie cierpiał z powodu braku miłości, pokoju i umiaru. Po drugie, każdy kraj ucierpi i nastąpi wielka utrata kapitału z każdego kraju. (!) Kościół Chrystusowy ucierpi również z powodu braku kapłanów i duchowych pasterzy. (!) Po tym nieszczęściu nieczysty narodzi się z brzucha nieczystości i przyniesie znaki i bestie z demoniczną fantazją, udając światu, że jest łagodny i pokorny w sercu, ale będzie skąpy w sercu i wilkiem na myśli. Jego pożywienie będzie wzburzeniem ludu, a kiedy lud zostanie wzburzony, on, antychryst, zostanie napełniony.

I wszystko to będzie wynikać z faktu, że Antychryst będzie chciał być panem ponad wszystkim i stanie się władcą całego świata, i będzie czynić „cuda” i znaki kłamliwe. Udzieli też nieszczęśliwemu człowiekowi zdeprawowanej inteligencji tak, że odkryje on sposób w jaki jeden człowiek będzie mógł prowadzić rozmowę z innym z jednego końca ziemi do drugiego. W tym czasie ludzie będą latać jak ptaki i docierać do dna morskiego jak ryby. I kiedy dokonają tego wszystkiego, ci nieszczęśliwi ludzie będą wieść życie w wygodach nie wiedząc, biedne dusze, że jest to oszustwo Antychrysta. I co jest świętokradztwem – Antychryst tak napełni naukę próżnością, że zboczy ona z prawdziwej drogi i spowoduje, że ludzie stracą wiarę w istnienie Boga i w tajemnicę Trójcy Przenajświętszej.

Pobudzenie ludzi z powodu potępienia, zazdrości, mściwości, nienawiści, wrogości, chciwości, homoseksualizmu, cudzołóstwa, rozpusty, utraty arogancji wiary, będzie pokarmem antychrysta, który będzie głową wielu krajów i sprawuje władzę nad Cały świat. Będzie miał władzę nad uczuciami ludzi i wszyscy mu uwierzą, ponieważ będzie dyktatorem i cesarzem i przyniesie ludziom duchową stratę. Ci, którzy są na drodze do zatracenia, uwierzą, że pracują dla swego zbawienia.

Wtedy Ewangelia zostanie pogardzana, ponieważ duchowa strata przyniesie wielkie nieszczęście na świecie i pojawią się znaki i straszne wydarzenia. Człowiek będzie bardzo głodny i nie będzie mógł się napełnić, bo wtedy będzie jadł siedem razy więcej niż teraz je, ale nadal nie będzie usatysfakcjonowany i to będzie wielka nędza wszędzie. Wtedy ci, którzy są zapieczętowani pieczęcią antychrysta, wielu umrze na ulicach, a serce większości osłabnie, nie będąc w stanie znieść głodu i omdlenia, powrócą do jedzenia umarłych. Na pieczęci zostanie napisane: „jesteś mój, tak, jestem twój, dobrowolnie przychodzę, a nie siłą”. Biada temu, który nosi pieczęć, bo na świecie będzie wielkie poruszenie. Bóg, widząc niepokój ludu, rozkaże, aby morze ogrzało się wyjątkowo, więc kiedy antychryst zasiądzie na swym przeklętym tronie, morze zagotuje się jak stopiona miedź, a ziemia będzie zubożona w roślinność i drzewa z ciepłego morza i dopływy źródeł wyschną, a zwierzęta i ptaki umrą z powodu tchnienia morza.

Wtedy to dobry Bóg zobaczy upadek ludzkiego rodu i skróci te dni przez wzgląd na tych niewielu, którzy będą zbawieni, ponieważ nieprzyjaciel stara się wprowadzić w błąd (jeżeli to możliwe) nawet i wybranych (por. Mt 24, 24)… Wtedy to miecz kary nagle się ukarze i zgładzi bezbożnika (Antychrysta) i jego pachołków (por. 2 Tes 2, 8).

A potem dzień będzie jak godzina, tydzień jak dzień, miesiąc jak tydzień. Z powodu niegodziwości człowieka żywioły przyspieszą, że czas wkrótce się skończy, jak głosi Bóg.  Wtedy prorok Eliasz i sprawiedliwy Henoch ( ! ) przyjdą ogłosić … i mówić.  Każdy, kto jest cierpliwy i nie jest naznaczony pieczęcią antychrysta, zostanie zbawiony i zostanie przyjęty przez Boga w raju na wieki, tylko że nie będzie naznaczony pieczęcią, ale zamiast tego czyńcie znak Krzyża, ponieważ pieczęć Krzyża uwalnia człowieka od udręk piekielnych, podczas gdy pieczęć antychrysta przenosi go na męki piekielne. A jeśli będą głodować, nie powinni prosić o jedzenie, ale powinni mieć cierpliwość, ponieważ ześle pomoc z góry …

Najbardziej niegodziwymi dziećmi antychrysta są: rozpusta, cudzołóstwo, homoseksualizm, morderstwo, konfiskata, kradzież, niesprawiedliwość, kłamstwa, tortury, kupowanie i sprzedawanie człowieka… .. Tak zła stanie się natura ludzka, że będą używać niegodziwości gorszej niż demony… A antychryst, widząc, że ludzka natura stała się bardziej zła niż demony, będzie się bardzo radować…


Najświeższa informacja;

Mieszkańcy zablokowali samochód promujący homofobiczne hasła. Złożono zawiadomienie na policję; W sobotę przejeżdżająca przez al. KEN furgonetka promująca homofobiczne hasła została zatrzymana przez kierowców. Na miejscu pojawiła się policja, jednak nikt nie został ukarany mandatem. Nagranie z „obywatelskiej blokady” samochodu należącego do Fudancji Pro – Prawo do Życia udostępnił portal Haloursynów.pl. https://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,141637,25899584,mieszkancy-zablokowali-samochod-promujacy-homofobiczne-hasla.html

Homofobiczna, bo mówi prawdę ? … Kiedyś takie auto w ogóle nie byłoby na ulicach potrzebne, a teraz zamiast wspierać to jeszcze blokują … A antychryst, widząc, że ludzka natura stała się bardziej zła niż demony, będzie się bardzo radować…

Antychryst biblijny to nie jeden człowiek, to synonim wolności bez jakichkolwiek zasad.

- Czy mamy na świecie antychrysta ? Wcale nie musisz wiedzieć. 
- Przypiszesz to komuś, kim nie jest.
 http://rozmowyzniebem.pl/wp/2016/09/24/czy-buddysta-zrozumie-chrzescijanskiego-ojca/ 

Najbardziej niegodziwymi dziećmi antychrysta są: chciwość, rozpusta, cudzołóstwo, homoseksualizm, morderstwo, konfiskata, kradzież, niesprawiedliwość, kłamstwa, tortury, kupowanie i sprzedawanie człowieka…

Homoseksualizm jest jednym z wielu elementów tej długiej listy i dlatego więc Ojciec powiedział …

- Ale jeśli chodzi o LGBT, homoseksualistów 
- … Odrzuć ich całkowicie. To jest bardzo duży, niebezpieczny robak, który może zjeść całe jabłko. 
- To ten antychryst z AJ ? 
- Jedna z form. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/04/06/porozmawiajmy-o-ojcu/ 

 

To co w Niebie, tak i na ziemi.

29. 07. 19 r. Warszawa.

- Widzę jednych, którzy się modlą i tych, którzy tego nie robią. 
- Twoja córka doznała i nie mogła wytrzymać co Ja widzę bez przerwy. 
……. – …. po chwili zrozumiałam, że chodzi o jej doświadczenie z wyjazdu na Wyspy Kanaryjskie. 
- Widzę to, słyszę i to zaczyna Mnie oblepiać. 
- Co byś zrobił ? 
- Ty byś spalił, a Ja szukam dobra w tym. 
- Dlatego tak ważna jest książka Oli, wasza praca, dlatego to jest takie ważne. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/07/29/teraz-walczymy-o-jedno-zebym-nie-zgasil-swiatla/
  • Kiedy Ojciec przygotowywał chleb, to bardzo się cieszył – lubię o tym myśleć i rozmawiać.
  • Był bardzo zorganizowany, cieszył się, że w końcu to robi. Ale dlaczego powiedział Arab ?
  • Żeby było wesoło.
  • Dlatego puścił do mnie oko – śmieję się.
  • A więc widziałaś Mnie, widziałaś Moje oblicze.
  • ……. – uśmiecham się, gdyż w kościele o tym właśnie myślałam. Co prawda widziałam tylko w wizji, ale jednak !
Nagle sceneria się zmienia, znika pokój, pojawia się całkowicie nieskazitelnie biała przestrzeń. Mężczyzna mówi 
- ...Pomoże ci Arab … - i z uśmiechem puszcza do mnie figlarnie i porozumiewawczo oko.   
W lot łapię o co chodzi. Podświadomie czuję lęk przed Arabami, może z powodu nasłuchania się opowieści o ich okrucieństwie wobec kobiet. Zdenerwowałam się. Mówiąc pomoże zza mojego lewego ramienia wyłonił się młody mężczyzna, lat około 25-30. Zdziwiłam się, ponieważ był mnie tak blisko, jakby przyklejony, a jednak Go wcześniej nie widziałam. Jakim cudem był tak blisko, a nie wiedziałam ? Wyszedł zza pleców, ominął mnie i poszedł do przodu. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/02/28/dostarczymy-chleb/
  • A dlaczego Jezus się nie uśmiechał ? Był taki … skoncentrowany …
  • Nosi w sobie to co miał.
  • Z powagą patrzy na ten świat, za który cierpiał.
  • ………
  • Z troską patrzy na ten świat.
  • Ktoś, kto siebie oddał to cierpiał, bo przecież oddał siebie.
  • Jesteś ważna, jesteś w drużynie, która przygotowuje chleb.
  • A Piotr ?
  • Jest w centrum uwagi.


30. 07. 19 r. Warszawa.

Pisząc na blogu musiałam wrócić do Sigmunda Richarda. Pewnie to sam Ojciec nakierował mnie na ten fragment, bo czytając ciarki mnie przeszły.

  • Ten rydwan dotyczy ważnego wydarzenia, czyli …
  • Najważniejszego.
  • To co w Niebie, tak i na ziemi.
  • Rabini mają rację, że czekają na II Mesjasza ?
  • Coś ta fala ma znaczyć przecież.
  • ……. – wprost niewiarygodne, nie mogę tego po prostu pojąć.
  • Myślisz, że coś się ze mną jednak stanie ? – Piotr poczuł się nieswojo.
  • Na pewno, myślałam, że to książka, ale to musi być coś innego.
  • Żeby to czytali, musi być podatny grunt, bo nikt tego nie dotknie jako niby herezje.
  • Zgadzam się w pełni … – … i zrozumiałam plan Ojca. Najpierw wielkie bum z fajerwerkami, a potem jako kropka nad „i” książka. Tylko tak ma to sens.
  • ……..
  • Od czterech dni mam wizję. Jestem w kościele. Wchodzi facet, ma pas z ładunkami wybuchowymi. Grozi, że się wysadzi, stoi naprzeciwko ołtarza. Ja staję przed nim. Podnoszę myślami go do góry, wisi w powietrzu kilka metrów nad ziemią. Myślami odpinam jego pas, który spada na posadzkę. On już jest nieszkodliwy. Wyciągam zza jego pleców bardzo chudego gacka, który go cały czas „nakręcał”. Gacek ma obrzydliwą, spiczastą głowę, wyrzucam go. A ten człowiek ciągle wisi w powietrzu. Puszczam go w końcu i on zaczyna spadać na dół. Dalej myślami zatrzymuję go jeden metr nad ziemią. Daję mu czas do przemyślenia, bo chciałem go zniszczyć. On zaczyna płakać i się modlić… Przez trzy dni był to jeden facet, ale dzisiaj miałem ich w kościele czterech. Zrobiłem z nimi to samo, wszystko myślami.
  • Ja też robię myślami, Mały.
  • Hmm… W ogóle nie potrzebowałem rąk. Wszystko myślami.
  • Hmm… Ci faceci to symbol atakujących Kościół. Liczba ich wzrasta… – analizuję wizję.
  • Męża stracisz.
  • Jak to ?!!! – poderwałam się z krzesła.
  • Przecież wiesz, że stracisz, a My zyskamy.
  • A kogo ja zyskam ?
  • Wszyscy zyskają.
  • ……. – przypominam sobie moją wizję z kapturem. To już nie będzie mąż, którego ja znam. To będzie już ktoś inny.
  • Pierwsza fala była łagodna ?
  • Taaak, to był lekki szok dla rodziny, ale w sumie prze
  • szła łagodnie.
  • Druga to będzie wstrząs, już nic nie będzie łagodne.
  • Dla rodziny wstrząs ?
  • Dla rodziny ? All together.
  • Wiesz jaki będzie szok dla tych, którzy się rozglądają po Hajfie, Hebronie, Jerozolimie, Tel Awiwie ?
  • Wiesz jaki to będzie wstrząs, że z kraju, którego nienawidzą ?
  • I znowu rewolucja w głowie; to nie może być !
  • … Ojcze, Ty to masz pomysły ! – Piotr się przeraził.
  • Takie jest Moje prawo i nie muszę się tłumaczyć.
  • To jest Moje prawo z wstrząsem łącznie.
  • Piotr ma być w Jerozolimie, bo tak jest w AJ ?
  • To jest rozmowa z analfabetą, który nie czytał.
  • Musisz zwrócić się do źródła.
  • To co mam przeczytać ?
  • Torę czytałaś ?
  • ?!

W książce Sigmunda znalazłam jeszcze jeden ciekawy fragment.