Moje imię w tobie jest.

20. 06. 19 r. Szczecin.

Wracamy do Szczecina. Jestem wykończona. Dałam się namówić na stołowanie w restauracji i teraz za to płacę. Ból głowy, ból wątroby, nie śpię od pierwszej w nocy. Miałam nadzieję, że wiele zapiszę podczas jazdy, ale już widzę, że się nie uda. Ojciec nie lubi rozmawiać z „nietrzeźwymi”, a ja jestem kompletnie „nietrzeźwa”.

  • Mój żołnierz, a poszedł w szkodę.
  • ……. – nie wiem co powiedzieć.
  • Ojciec ma pretensję, że tak rzuciliśmy się na jedzenie bez opamiętania.
  • I ty masz książki redagować ?
  • ……. – głupio mi się zrobiło. Nie chodziło o samo jedzenie, a brak charakteru. Gdybym w odpowiednim czasie powiedziała stanowcze „nie”, wszystko było ok.
  • Warto było ?
  • Noooo…. Dobre było – powiedziałam szczerze.
  • Czasami można się zapomnieć.
  • ……. – uśmiecham się z poczuciem winy. Ojciec jest cudowny …

Podczas jazdy zasnęłam na dwie godziny. Nawet przez sen myślałam o wizji z chlebami. Kiedy się budzę, też o tym myślę.

  • Muszę przyznać, że użyta symbolika jest doskonała. Trzy razem. Dekalog, całun, chleb jako Jezus. Baaardzo mądre.
  • Pamiętaj, że to My dostosowujemy swój poziom do waszego, a nie wasz do Naszego.

Przypomniałam sobie zdanie Ojca.

- Powiedz Oli, że ty też Mnie nie poznałeś, a mówiłem ci językiem, który znałeś. 
- Gdyby ci Ola nie powiedziała, nie wiedziałbyś. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/06/01/co-moje-wrocic-do-mnie-musi/

Ojciec dostosowuje się do człowieka. Często dopadała mnie myśl, że jesteśmy zbyt normalni. Nasz język jest bardzo bezpośredni i nie wyobrażam sobie, abym raptem zaczęła rozmawiać jak Faustyna, czy nawet Lenczewska. Nasza natura jest bardzo prostolinijna i rzeczowa. Może to wielu zrażać, ale myślę, że mimo wszystko ma to swoje dobre strony. Kiedy wracam do dziennika i czytam nasze rozmowy raz jeszcze zdaję sobie sprawę, że to język dla każdego. I może o to właśnie chodzi. Ten chleb ma być dla każdego. 

  • Hmm… Jeśli poziom jest dostosowany do poziomu człowieka, to dlaczego AJ jest tak skomplikowana ? Nikt jej do końca nie rozumie …
  • Czy którykolwiek z dotychczasowych proroków pisał jednoznacznie i jasno ?
  • Hmm…. – zaczęłam szukać w myślach.
  • Pisał (Jan) co widział, pisał rozumnie.
  • Hmm…. – wiem doskonale o co chodzi. Jan po prostu opisał swoimi słowami co zostało mu pokazane. I na tysiąc procent jestem pewna, że nie rozumiał co zobaczył.
  • A co to było z komputerem ?
  • Cuda.

Kilka dni temu mój osobisty, nowy komputer zepsuł się. Pisząc nacisnęłam coś za szybko i doszło do wewnętrznego spięcia. Wszystko zniknęło, czarna dziura i czarna rozpacz mnie ogarnęła. Nasz stały informatyk stwierdził, że awaria poważna i odda go dopiero za tydzień. Jednak… oddał już na drugi dzień. Kładąc komputer na stole powiedział…

  • Ja jestem techniczny, ale to jakiś cud. Sam się naprawił. Coś zobaczyłem i nie chcę o tym mówić. Nigdy czegoś takiego nie widziałem – … i zrobił wielkie oczy.

Zachodzę w głowę co takiego zobaczył, ale człowiek ma ponad 60 lat i koniec. Zaparł się. Za nic nie chciał wyjaśnić o co chodzi.

  • Nie możesz nie mieć narzędzia, z którym pracujemy.
  • Aaaaa ? – zaskoczył mnie Ojciec.

Pracujemy ? To prawda. Ja tej książki sama nie piszę.


21. 06. 19 r. Szczecin.

Wieczorem. Siedzimy w ciszy.

  • O czym myślisz ?
  • O chlebach – przyznałam.
  • Właśnie, podczas egzorcyzmów Ojciec mi przypomniał jak ściągałem na ziemię tablice.
- Zobaczyłem rozstępujące się niebo i tablice kamienne, z których na ziemię leciał jakiś pył, proszek. Ten proszek nie spada bezpośrednio na ziemię, ale tworzy wokół niej jakby bańkę ochronną, która okala całą planetę. Na tej bańce zaczęły rysować się zdania z tych tablic, wszystko dookoła ziemi, nie było ani wolnego miejsca, dotknęło to każdego. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2017/11/30/nie-zrozumiesz-do-konca-praw-bozych/
- Wczoraj Ojciec pokazał mi kulę ziemską i wiszące nad nią tablice z przykazaniami, było ich z 30. Wirowały w powietrzu, były po dwie w połowie otwarte, a ja palcem kierowałem tablice do każdego państwa, do każdego zakątku ziemi. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2017/07/27/patrz-mi-w-oczy-bo-jestes-moim-przyjacielem-a-przyjaciele-patrza-sobie-w-oczy-i-sie-ciesza/
  • Upoważniam cię do przekazania.
  • Ten chleb to są te tablice, które ściągałeś.
  • Teraz wiesz, że Moje imię w tobie jest.
  • Ahaa….. – rozdziawiłam buzię.
  • Podczas egzorcyzmów straszny brud wyciągałem z ziemi. Wszyscy ludzie byli w czerwonych oparach.

Wcale mnie to nie dziwi. O mało nie doszło do wojny. – https://www.newsweek.pl/swiat/polityka/trump-wstrzymal-atak-na-iran-usa-przeprowadzily-cyberataki-na-systemy-rakietowe/589cjn3

  • Nareszcie wróciłeś powiedział Ojciec, gdy zacząłem się modlić.
  • Wróciłeś do modlitwy… – kiwam głową ze zrozumieniem.
  • Źle się czułeś z przejedzenia, braku snu… Sam widzisz co znaczy głód twoim przyjacielem.
  • To prawda. Maryja też była przy mnie.
- Pokarm zatruwa ci głowę, głódź się, zwłaszcza teraz. 
- Dlaczego ? – spytałam, ale przyszło mi do głowy, że mamy akurat adwent. 
- Nawet nie wiesz jak zbliżysz się ku Chrystusowi.
 Zaprzyjaźnij się z głodem, niech będzie ci przyjacielem. 
- …. Wiesz co mi pokazał ? Z pełnego żołądka idzie jakaś maź do głowy. 
- …. hmmm, ciekawe… tak jakby przepełnienie żołądka zatruwało ci mózg – zaczęłam od razu analizować.
- …. A zobaczysz to, czego nikt nigdy nie widział. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2017/01/18/nie-oceniaj-a-sam-nie-bedziesz-oceniany/ 

Zrobiło się jakoś śmiertelnie poważnie.



Dopisane 03. 03. 2020 r.

Odniosę się do obecnej sytuacji.

- Lecz jeździec jeszcze nie wyjechał, względny pokój jest jeszcze na świecie. 
- Jaki to jeździec? – pytam. 
- Na siwym koniu… Widzę go, jest biało–siwy… Pieczęć jest złamana. 
- Cykl je zamknie. 
- Kiedy się zamknie ? 
- Jeszcze się nie zaczął. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2017/12/06/ten-cykl-niedlugo-sie-skonczy-nie-zdajecie-sobie-sprawy-z-wiedzy-jaka-macie-z-powagi-sytuacji/ 

W kulturze popularnej najbardziej utrwaliła się interpretacja pierwszego jeźdźcy jako Zarazy, a więc uosobienia śmiertelnych chorób zakaźnych. Prawdopodobnie źródłem takiej interpretacji jest broń, którą dysponuje pierwszy jeździec. Jak wiadomo łuk to wyposażenie skrytobójców. Śmierć z niego zadana jest gwałtowna. Brak bezpośredniego kontaktu w walce powoduje, że śmiertelna strzała bywa zaskoczeniem dla ofiary. Do spopularyzowania interpretacji, że pierwszy jeździec jest Zarazą przyczynił się hiszpański pisarz, publicysta i lewicowy działacz polityczny – Vicente Blasco Ibáñez, który w powieści z 1916 pt.: „Los cuatro jinetes del Apocalipsis” (pol.: Czterech jeźdźców Apokalipsy, 1925) napisał o jeźdźcu na białym koniu, ubranym w barbarzyński strój i używającym łuku w celu rozprzestrzeniania śmiertelnych chorób zakaźnych. Jego kołczan wypełniony miał być zatrutymi strzałami, zawierającymi zarazki wszystkich epidemii. 

Po raz pierwszy Piotr ujrzał jeźdźca na biało-siwym koniu 28 kwietnia 2017 roku. Kilka dni temu Piotr ponownie miał wizję tego samego jeźdźca, ale krążącego już wokół ziemi (do tego wrócę w swoim czasie). Wizja pokazała dokładnie jeźdźca siedzącego na biało–siwym koniu, który rozsiewa na ziemię jakiś pył. On w ruchu jest cały czas i widać było, że nie ma zamiaru się zatrzymać.

Ciekawe, ale o myciu rąk powiedziano nam po raz pierwszy 5 dni przed ujrzeniem jeźdźca. 

- Homiel mi pokazuje, że nie możesz wkładaj palców do buzi. 
- Że co ?! – pytam zdziwiona. 
- Myjcie ręce. Nowy typ zarazków. 
- Usta do rozmowy, ręce trzymać od ust. 
Będąc wczoraj w Arkadii i wchodząc po ruchomych schodach trzymaliśmy się poręczy.  Homiel nakazał natychmiast schować ręce. 
- Tam są też zarazki ? 
- Wylęgarnia przyznał. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2017/12/02/widzisz-swiatlo-tam-zmierzasz/ 

Trzy lata temu nie byliśmy w stanie połączyć jedno z drugim. Nikt się nie spodziewał tego, co jest teraz. A teraz jest to, co przewidziano także w Biblii.

https://www.youtube.com/watch?v=TySubps6Fys

p.s. 5780 r. = 2020 rok. 

Podkreślam jeszcze raz, że AJ to wizja rozgrywająca się w dwóch realnych rzeczywistościach. Tej niebiańskiej i naszej ziemskiej. Co na Górze, to na dole. I teraz jak to przełożyć na nasze życie.

Wizja przemieszczającego się siwego konia znaczy, że epidemia będzie się rozprzestrzeniać. Niedawno pisałam, że nad Polską roztoczył Ojciec dodatkową kopułę, więc może dlatego jeszcze potwierdzonego wirusa nie mamy, choć zapewne to tylko kwestia czasu.

Żeby nie było tak grobowo, uśmiałam się wczoraj głośno słysząc w TV, że z powodu wirusa Japończycy wykupują polska wódkę      – https://www.money.pl/gospodarka/koronawirus-spirytus-z-polski-rozchwytywany-w-japonii-6484584132475009a.html

Rzeczywiście, jeśli tak dalej pójdzie wkrótce Polska będzie na ustach wszystkich… I to dosłownie. 

Wystarczy, że Ja rozumiem.

12. 06. 19 r. Warszawa.

Na kawie mamy wyjątkowo dużo czasu, a Ojciec milczy. Rozmawiamy o życiu, ale w końcu nie wytrzymuję  …

  • Słyszysz w ogóle Ojca ? – dopytuję z nadzieją.
  • A tak w ogóle to masz pozdrowienia.
  • ……. – ucieszyłam się, że jednak wszystko po staremu.
  • Ojciec mówi …
  • Ładnie rozwiązujesz rebusy.
  • …….
  • Pytam się Ojca po cichu, co mam jeszcze ci powiedzieć, a On …
  • To twoja żona, sam ją komplementuj.
  • ……. – roześmiałam się znowu.
  • Pan Bóg cię lubi.
  • Mało powiedziane.
  • …….
  • Nie rozumiem z tym sądem – Piotr zaczyna.
  • Wystarczy, że Ja rozumiem.
  • Przestań rozdzielać …
  • Zobaczyłem włosa podzielonego na kilka części …

Wieczorem.

Dzisiaj natrafiłam na kolejny rebus. Gdy w domu odpaliłam komputer od razu zwróciłam uwagę na artykuł; 

https://www.breakingisraelnews.com/131363/rabbi-kaduri-predicted-40-years-ago-that-current-election-difficulties-presage-messiah/?fbclid=IwAR1-LVLcYM2J9l5iQdNUYMtLn6r30dvDxgm6AmO21KGYMyImQZHlGequSG4

W końcu pojawiła się tajemnicza wiadomość najwybitniejszego kabalisty tego pokolenia: kiedy są wybory, ale żaden rząd nie jest wybrany, Mesjasz jest tuż za rogiem. (p. s pisałam o tym już wcześniej; http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/09/07/co-zaczelo-sie-przed-wszystkimi-wiekami-teraz-sie-skonczy/

Spojrzałam na nasz kalendarz.

9 września – sąd.

17 września – wybory.

W ciągu tygodnia …. poród Nike ?

Sprawdzam jeszcze raz ile trwa ciąża człowieka; Statystycznie rzecz ujmując ciąża człowieka od pierwszego dnia ostatniej miesiączki trwa 281 dni ± 22. W tym okresie rodzi się 95% normalnie rozwiniętych dzieci. Umownie określa się, że ciąża trwa około 9 miesięcy kalendarzowych lub 10 miesięcy księżycowych (każdy z nich składa się z 4 tygodni, a więc 28 dni). Oznacza to, że czas trwania ciąży wynosi 40 tygodni, czyli 280 dni. (Wiki)

Liczę jeszcze raz tygodnie od pierwszego usłyszenia o Nike i wychodzi 9 września !!! Data sądu i data porodu pokrywają się !!!

Czytam Piotrowi moje odkrycie zaraz po jego przyjściu do domu. Siada z wrażenia.

  • Ale Ojciec jest niesamowity ! No Niesamowity ! – wydukał w końcu.
  • Już nie pytaj dlaczego we wrześniu – sama kręcę głowa. Ale jestem ostrożna, bo jeszcze różnie może być.
  • Jak Ty to zrobiłeś Ojcze !?
  • Oj, daj już spokój. Sam już nie wiem …
  • Jestem zachwycony !
  • Nie doceniałeś Mnie.
  • …….
  • Wszystko jest istotnie ułożone.
  • Czy to jest ważne ? Te daty wszystkie ?
  • Zobaczyłem całą siatkę cyfr …
  • Każda cyfra ma znaczenie.
  • Świat zbudowany jest z cyfr.
  • To dlatego kiedyś Ojciec powiedział o kabale, bo tam jest o znaczeniu cyfr – przypomniałam sobie.
Dlaczego Bóg dopuścił, by w stworzonym przez Niego doskonałym świecie mogło zamieszkać zło? Odpowiedź kabalistów jest zaskakująca. Bóg, stwarzając świat, musiał tak się skurczyć, by nie wypełniać sobą całego wszechświata. Akt ten nazywa się cimcum. W chwili „samoograniczenia się” Boga do świata wśliznęło się zło. Tu zaczyna się zadanie powierzone człowiekowi. Tylko on może przywrócić utraconą harmonię. http://rozmowyzniebem.pl/wp/2018/12/05/nie-ma-konca-nie-ma-poczatku-jest-ciaglosc/

  • Wiesz dlaczego Ojciec wybrał Izraelitów ? – Piotr nagle.
  • Od nich zaczął tworzyć świat.
  • Hmm… Co to znaczy ? Że tam powstali pierwsi ludzie ?
  • ……. – i wtedy w głowie zobaczyłam słowo Eden.
  • Wolę (określenie) Hebrajczyków.
  • Żyd to mówią źli. Mów Hebrajczyk.

Ciekawe, ostatnio kiedy chciałam napisać Żyd, bo było krócej, coś uwierało mi w mózgu. Skreśliłam i poprawiłam na Hebrajczyk. 

  • Bóg wszystko wie !
  • Chyba nie masz Mi to za złe ?
  • No nie mam, jestem zdumiony po prostu. Ja planuję i nic mi nie wychodzi.
  • Z włosami też planowałeś, a wyszły.
  • …….. – oboje wybuchnęliśmy śmiechem.

Ciągle siedzimy zdumieni. Na szczęście nie spoceni, ponieważ na zewnątrz upał 32 stopni, wewnątrz tylko 23.

  • Dziękuje Ci Ojcze za klimatyzację. Tak mnie męczyłeś, że zrobiłem i jest super.
  • A ja Ci dziękuje za wszystko – też się wyrywam.
  • Jesteś mądrzejsza.
  • …….
  • To co powiedziałaś z tymi wyborami to też niesamowite. Jak ten facet mógł to wiedzieć ?!
  • Spokojnie, spokojne. Przyjdą wybory, miną, a Mesjasza nie zauważą, bo i jak. I znowu będą myśleć, że się pomylili – analizuję trzeźwo.
  • Sami Go znajdą.
  • Jakim cudem ?!
  • Cudem.
  • Oni przecież czekają na Mesjasza Jezusa, nie na Eliasza.
  • Tacy duzi, a tacy mali.
  • ……. – nie rozumiemy.
  • Myślisz, że ten co się urodzi będzie ważny dla świata ? – Piotr pełen wątpliwości.
  • A Jezus nie był ważny ? Prawdziwy Mesjasz ?!
  • No był. Myślisz, że taki jak ten dzisiaj z tatuażami się nawróci ?

Na kawie widzieliśmy prawdziwego „cudaka”. Ogolony z dziwnym czubkiem na środku głowy, w uszach i nosie kolczyki. Ramiona, nogi, szyja, wszystko było wytatuowane w same diabły i satanistyczne znaki. Oczywiście zwracał na siebie powszechną uwagę.

  • Nie o nich walczymy.
  • Walczymy o tych, co chcą.
  • On wróci do tego, kogo wyznaje, ale wtedy będzie za późno.


Dopisane 24. 02. 2020 r.

  • Od nich zaczął tworzyć świat.

Księga Rodzaju nie podaje wielu informacji na temat ogrodu Eden. Miał być uporządkowaną przestrzenią, w której wszystkie stworzenia żyły w harmonii. Wiadomo, że rosło tam wiele różnych drzew „miłych dla oka i smaczne owoce rodzące” (por. Rdz 2,9). W środku ogrodu rosły drzewo życia. Tradycyjnie położenie Edenu upatruje się gdzieś na Bliskim Wschodzie, na terenach dawnej Mezopotamii, Turcji (góry Taurus, dawniej Urartu), czy w północnym Iranie. (wiki).

Bazując jedynie na starotestamentowym opisie czterech rzek w Księdze Rodzaju, Ogrodu Edenu nie udało się zlokalizować. Zdecydowano więc, że opisywany raj to legenda lub symbol jedynie. Dzisiaj naukowcy nie mają wątpliwości, że Eden jako kraina idealna do życia istniał naprawdę. Niedawne odkrycia archeologiczne Sahary zaskakują i dają możliwość zrozumienia, że dzisiejsza topografia terenu Bliskiego Wschodu, północnej Afryki daleko różni się od tego co było przed tysiącami lat. To jeszcze jeden dowód na prawdziwość Biblii jako kroniki. 

W dawnych czasach nad dzisiejszą Afryką znajdowała się Tetyda, prehistoryczny ocean, w którym pływali sobie w najlepsze przodkowie dzisiejszych waleni. I to właśnie pozostałe po nich szkielety odnajdywane są co jakiś czas w różnych częściach Sahary – niezwykle cenne jako obiekt badawczy, ale też niezwykle symboliczne, niemal absurdalne. Wieloryb pośrodku gigantycznej piaskownicy. A jeśli tego byłoby mało, zaraz obok znaleźć można też np. zęby wielkich rekinów. https://joemonster.org/art/47006

Przeglądając ostatnie doniesienia archeologiczne, „ślady Edenu” znaleziono w całej Afryce, w południowej Turcji (kompleks w Göbekli Tepe), a nawet w samym Izraelu. Ciągle szukają … 

Nie daj się zwieść.

06. 06. 19 r. Szczecin.

Jadąc do Szczecina.

  • Ciągle słyszę Ezechiel – Piotr pociera ucho jakby chciał tego słyszenia się pozbyć.
  • O co chodzi ? – pytam.
  • Jakiś werset, ale nie słyszę dobrze jaki.
  • …….. – ręce mi opadają.
  • Ojciec mówi …
  • Dziecko w tobie rośnie.
  • Hmm… Ten drugi rozwija się w tobie ?… Ale jakoś po tobie tego nie widzę – śmieję się przymusowo. W głębi duszy mam obawy, gdyż nie wiadomo czego można się spodziewać. 
  • Bo nie masz wyobraźni.

Jedziemy, muzyka gra, droga doskonała.

  • Dobrze masz z mężusiem, co ?
  • Super !
  • Nie daj się zwieść – … pozorom. 
  • …….. – uśmiech zawisł mi na ustach. To prawda. Piotr, a może ten drugi to już nie przelewki.
  • Odchodzisz z tego życia.
  • To w tobie jest, ale jeszcze się nie uaktywniło.
  • Dlaczego gacki nie chcą iść do czeluści ?  
  • Słyszałem to pytanie 2 godziny temu – a pytałam.
  • Ale jeszcze nie udzieliłem odpowiedzi.

Przygotowywałam tekst na blog i o tym właśnie pisałam. ŁK 8; Te prosiły Jezusa, żeby im nie kazał odejść do Czeluści.    http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/06/07/

  • Kochani ! Jak Ja się cieszę, że z wami rozmawiam, że wszystkie warunki temu sprzyjają. 
  • ……. – spojrzeliśmy na siebie. Ojciec mówi teraz jak ojciec. Ta normalność rozmowy jest przecudowna.
  • To znaczy jak mam zmęczenie na przykład, to nie ma warunków – tłumaczy mi Piotr.
  • W tym świecie tak już jest.
  • To znaczy, że Oni nie bywają zmęczeni ? Bo są w tamtym świecie ? – głowa zaczyna mi pracować. 
  • Pytam się czym ? Ciągle mierzysz Nas swoją miarą 
  • Po prostu chcę Was lepiej poznać i pokazać ludziom.
  • … Ojcze, co znaczy Twoje „hmm” ?
  • To świadczy jak Go czujecie. 
  • Hmm… Czytałam, że tylko najwięksi prorocy rozumieli Boga.
  • No to na pewno nim nie jesteś – Piotr się śmieje na całego.…
  • … Wiesz co się ze mną stanie ? Moje ciało astralne stanie się energetyczne. 
  • Co to znaczy ? 
  • Kiedy cię dotknę, będziesz czuła energię. Widzę to teraz.

Mija godzina. Przypomniałam sobie, że wczoraj oglądając teleturniej Piotr znał wszystkie odpowiedzi.

  • Zapisz się gdzieś, to wygramy. Homiel ci będzie podpowiadał.
  • Wiesz jakby mi Ojciec wlał za to, że wykorzystuję możliwości ?
  •  Pokazał mi teraz pas pod nosem …
  • Czuję jego zapach nawet – Piotr pociągnął nosem.
  • Powiedz Oli, niech się sama nauczy i się zgłosi, bo w głowie ma skarby, a o których nawet nie wie.
  • Taaaa ? A jak się do tych skarbów dostać ?
  • Ćwicz.
  • Taaaa… Łatwo powiedzieć, ale jak ? – myślę w duchu.
  • Mam robić jak Jackowski ? – zażartowałam. 
  • To dziwak.
  • Dlaczego dziwak ? – jestem zaskoczona. 
  • Jest dziwny. Słyszy, kiedy nie słyszy.
  • A kiedy nie słyszy, dane jest mu usłyszeć.

Roześmiałam się. Nasz ulubiony jasnowidz ewidentnie nadal jest na cenzurowanym. Ostatnio pewien dziennikarz zdecydował się sprawdzić skuteczność wizji K.J. Jeśli chodzi o prognozowanie przyszłości jego skuteczność została oceniona na 30 %. Słyszy, kiedy nie słyszy. Czyli widzi lub słyszy co nieprawdziwe. Ale zdarzają się momenty niespodziewanie jak „Babilon upadnie”. A kiedy nie słyszy dane jest mu usłyszeć. A to był prawdziwy przekaz. (p.s. … Który śledząc jego dalsze wypowiedzi zbagatelizował. To co prawdziwe, tego nie docenił, takie mam wrażenie. Albo raczej odrzucił jako dla niego niezrozumiałe). 


Jedziemy dalej. Uwielbiam nasze rozmowy, uwielbiam styl tych rozmów, swobodę, naukę, humor,… wszystko.

  • Ojcze, jak ja Cię kocham … – wyrywa mi się z gardła.
  • Czy czujesz wzajemność ?
  • To jest ta druga część po hmm…
  • ………. – czyli to jednak potwierdzenie.
- Hmm… Jakbyś zinterpretowała Moje hmm… ? ……. – z miejsca się pogubiłam i przestraszyłam. Przekonałam się, że „hmm” może znaczyć potwierdzenie, ale teraz ? Może znaczyć wszystko. Nie wiedziałam co powiedzieć. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/02/18/czy-to-ze-mnie-nie-slyszysz-znaczy-ze-mnie-nie-ma/ 

Dostałam maila z pytaniem o rodzeństwo Jezusa. Kiedyś o to już pytałam, ale konkretnej odpowiedzi nie otrzymałam. 

  • Czy Jezus miał rodzonego brata ?
  • Nie.
  • Oooo !
  • Czy Emmerich jest wiarygodna w całości ?
  • Sporo prawdy, ale można też wejść w ślepą uliczkę myśląc dobrze.
  • Chociaż to czysta kobieta.

Z Katarzyną Emmerich jest jeden problem. Jej wizje są prawdziwe, ale asystent, który je spisywał wprowadzał swoje ulepszenia. ale można też wejść w ślepą uliczkę myśląc dobrze. Dzisiejszym językiem można powiedzieć, że przedobrzył. Więc trudno na 100 procent być pewnym co jest od niej, a co już nie. Dlatego Ojciec uczula, że osoby widzące i spisujące co widzą muszą ciągle się kontrolować, aby nie ulegli pokusie podkoloryzowania wydarzeń, których są świadkami.

Nigdy tego nie zrobiłam. Piszę rzeczowo, konkretnie, skupiam się na opisie emocji, które nam towarzyszą, bo jest to bardzo ważne. Dokumentuję wydarzenia tak jak to wczorajsze, niby banalne, a niosące tyyyle treści.

Miałam zabawną sytuację z moim „krukiem”. Opalając się podrzuciłam trochę ciasta i zdziwiona byłam, że ptak podleciał, łypnął na mnie okiem, spokojnie jedzenie chwycił dziobem i sobie odleciał. Zdążyłam zrobić zdjęcie. Zaraz potem otworzyłam YouTube i pierwsze co mi się w oczy rzuciło to film; https://www.youtube.com/watch?v=VMwPOlNn9nY

  • Wierzę, że kruki karmiły Eliasza. To jest możliwe. Prawda Ojcze ? – pytam wieczorem. 
  • Jak nie, jak tak …

Takie scenki z naszego życia przypominają mi z mocą tsunami, że Biblia to nie historyjki z „mchu i paproci.” To wielka, Święta Kronika i takie do niej podejście w świadomości człowieka zmienia wszystko.

Zanim Jezus przyjdzie, kto inny się narodzi.

01. 06. 19 r. Warszawa.

Przyznam, że analizuję AJ z długimi przerwami. Kiedy napotykam na coś, czego nie rozumiem, odkładam AJ na bok. Daję sobie czas. Niedawno powróciłam do analizy dalszych wersetów i natrafiłam na brzemienną niewiastę.

 Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu. 2 A jest brzemienna. I woła cierpiąc bóle i męki rodzenia. 3 I inny znak się ukazał na niebie: Oto wielki Smok barwy ognia, mający siedem głów i dziesięć rogów - a na głowach jego siedem diademów. 4 I ogon jego zmiata trzecią część gwiazd nieba: i rzucił je na ziemię. I stanął Smok przed mającą rodzić Niewiastą, ażeby skoro porodzi, pożreć jej dziecię. 5 I porodziła Syna – Mężczyznę, który wszystkie narody będzie pasł rózgą żelazną. I zostało porwane jej Dziecię do Boga i do Jego tronu. 

Do tej pory święcie byłam przekonana, zresztą podobnie jak jest to najczęściej interpretowane, że niewiasta brzemienna to Maryja z Jezusem. A teraz słyszę oglądając dokument „Proroctwo”, że tak naprawdę to nie wiadomo kogo ma urodzić. Rozdziawiam buzię ze zdziwienia, bo ewidentnie mam skojarzenia z ciążą „naszej” pani Nike.

Próbuję się dowiedzieć czegoś na kawie …

  • Wiesz, że Ojciec lubi robić dowcipy ? Zobacz ! Znowu wybory w Jerozolimie, a jak spytałem dlaczego to zobaczyłem mężczyznę jak dłubie sobie wykałaczką w zębach i się cwanie uśmiecha.
  • Jestem większym ( p.s cwaniakiem) od ciebie Ojciec zażartował. 
  • Kiedy trzeba trzymać fason, to trzymamy fason.
  • Kiedy trzeba być poważnym, to jesteśmy.
  • Kiedy trzeba być dowcipnym, to jesteśmy.
  • Przekaż to swojej żonie, która jest twoim problemem.
  • ……. – wybuchłam śmiechem, bo widzę, że Ojciec ćwiczy naszą pamięć.
- Homiel, Ola chce jechać znowu w góry, mamy jechać ? 
- Twoja żona, twoja sprawa. 
- ……. – wybuchnęliśmy śmiechem jednocześnie. Takiej odpowiedzi się nie spodziewaliśmy. 
- To Ci się udało… Przejdzie do historii ! 
- To żart. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2018/10/06/zawsze-wszyscy-jestesmy-kolo-ciebie/
  • A mogę spytać na poważnie, kto to jest ta brzemienna niewiasta ? I kogo rodzi ? Bo moim zdaniem to Maryja – mówię rozbrajająco szczerze.
  • Powinnaś wiedzieć.
  • ………. – płakać mi się chce, bo poczułam się jak ostatni tuman. Może powinnam, ale nie wiem.  
  • No, według mnie to Maryja, która narodzi Jezusa – stoję uparcie przy swoim, ale pewności mam w sobie coraz mniej.
  • Lecz zanim On przyjdzie, kto inny się narodzi.
  • ……. – ręce mi opadły. Zaczęłam mieć mętlik w głowie.
  • Zobaczyłem wielką postać schodzącą na obłoku, nie na koniu, to Jezus schodzi… – Piotr zapatrzył się w dal.
  • Ale teraz się nie narodzi przecież, to jest na koniec AJ – no tego to chyba jestem pewna na 100%.
  • Przyszedł jako Syn Boży z wiadomością od razu kim jest.
  • Przeszedł, żeby zabrać krew z waszych głów.
  • …….. – zdaję sobie sprawę z wagi tych słów, a jednak ciągle dzwoni mi w głowie pytanie, czy to Maryja i Jezus ?
  • Przeczytaj co zapisałaś.

Czytam i nadal nie rozumiem. Zdenerwowałam się, żem taki tłuk.

  • Jesteś świadkiem czegoś wielkiego, więc nie płacz niewiasto.
  • Notujesz to.
  • ……… – popłakuję trochę, bo nie rozumiem.
  • Szukaj ratunku nie w płaczu, a w rozumieniu.
  • Zawsze myślałam, że dotyczy to Maryi… Już nic nie wiem w takim razie.
  • Mówisz o tym co było, a nie o tym co będzie.
  • ……..
  • W AJ to kobieta z 12 gwiazdkami …
  • To Maryja ! – Piotr pewien.
  • No właśnie ! – a jednak to nie jest takie pewne.
  • A kim jest Nike !? Aleksandra ! Przecież nie wierzymy w mitologię !
  • ……. – ręce mi opadły.
  • Daliśmy jej dochodzenie… – Ojciec się cieszy. Ja mniej, bo nie mam bladego pojęcia.
  • ………. – biorę głęboki wdech, bo coś mi przychodzi do głowy …
  • Nasza Nike ?! To przecież … niemożliwe – pytam przeogromnie zdziwiona. 
  • Jedyny związek jaki widzę między Nike i Maryją to zwycięstwo. Nike bogini zwycięstwa i Maryja jako zwycięzca nad szatanem w AJ.
  • I niech tak zostanie – Ojciec powiedział zmęczonym głosem. Tak to przedstawił Piotr. 

Czytam jeszcze raz ten fragment i zdaję sobie sprawę, że powinien się pojawić w takim razie jakiś znak na niebie; Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu. Ojciec często wykorzystuje nieboskłon do pokazywania znaków, ale ludzie na przestrzeni wieków zdążyli je zdeprecjonować twierdząc, że to jedynie niecodzienne zjawiska atmosferyczne lub astronomiczne. Czy taki znak się więc pojawił ?

W apokalipsie Świętego Jana czytamy „Potem wielki znak się ukazał na niebie. Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu.”. Taki właśnie układ gwiazd będzie widoczny na niebie z 23 na 24 września 2017 roku. Ostatnio taki układ pojawił się blisko 6000 lat temu. W tych dniach będzie miało miejsce bardzo rzadkie zjawisko astronomiczne, które jest ewenementem w historii ludzkości. Otóż tego właśnie dnia Jowisz, zwany Królem Układu Słonecznego, przemieści się do konstelacji Panny (na wysokości łona), gdzie spędzi – poruszając się ruchem retrogradacyjnym – 9,5 miesiąca. Ten czas odpowiada bezpośrednio okresowi brzemienności kobiety, licząc od dnia zapłodnienia. Jednym słowem wypełniają się słowa z Pisma Świętego „Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu. A jest brzemienna. I woła cierpiąc bóle i męki rodzenia.” https://adonai.pl/rozwazania/?id=270

A może to przypadek ? Sama się pocieszam. Sprawdzam więc głębiej. Informacje o odkryciu tego układu gwiazd pojawiły się w The Washington Post, The Boston Globe i The Catolic Astronomer. Odkrycia dokonał William Tapley; https://www.youtube.com/watch?v=W5ZTvwago38

Jestem ostrożna wobec takich rewelacji, ale … No właśnie to „ale”… Zdaje się, że częściowo ma rację … Częściowo, bo według niego zapowiadany armagedon miał się odbyć w 2017 roku we wrześniu. Ale to jeszcze nie czas na Armagedon, nie mniej jednak rzeczywiście odkrył znak nadchodzących wydarzeń. 



Dopisane 12. 02. 2020 r.

  • Zawsze myślałam, że dotyczy to Maryi… Już nic nie wiem w takim razie.
  • Mówisz o tym co było, a nie o tym co będzie.

… o tym co będzie… Nie ukrywam, że ostatnia analiza procesu sądowego z NIP i pokazanie, że słowa Ojca się realizują w naszym życiu dodały mi więcej odwagi. Dodały mi skrzydeł. Dzisiejszy wpis to okazja na ważne wyjaśnienie.

  • A kim jest Nike ! Aleksandra ! Przecież nie wierzymy w mitologię !

W wizjach Piotra Temida to nie jedyna kobieta w ciąży.

- Zobaczyłem kobietę w ciąży, objęła swój brzuch, a był ogromy, powiedziała; czuję jak we mnie rośnie. Idę z tą kobietą i widzę, że ma strasznie starą rękę. Skóra była bardzo pomarszczona, ale twarz całkiem normalna, młoda ładna kobieta. http://rozmowyzniebem.pl/wp/2016/10/12/odrobina-mgly-tajemnicy-zostala-zdjeta-ale-nie-mysl-ze-wiesz-wszystko/

Drugą jest Nike, ale Przecież nie wierzymy w mitologię ! Ich mitologiczne odniesienia (imiona) zostały użyte wyłącznie dla lepszego zrozumienia przebiegu wydarzeń. Co znaczy ciąża … Obydwie przynoszą owoc, rezultat pewnych wydarzeń, obydwie związane są z wymierzaniem sprawiedliwości. 

Myślałam na początku, że Ojciec użył imienia Nike, żebyśmy lepiej zrozumieli wizję. Jednak okazało się, że tu nic nie jest przypadkowe. Apokalipsa jaką znamy została napisana w grece. W AJ 3:21 lub 2;26 po grecku temu, który zwycięża ...” lub w niektórych tłumaczeniach "zwycięzca" to „nikao” ... i od tego słowa powstała na przykład nazwa firmy obuwniczej „Nike”. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/10/13/ja-to-trzymam-zeby-sie-spelnilo-co-ma-sie-spelnic/

Nike to niewiasta z Apokalipsy św. Jana; 12; 1 Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu. ( 2017 r.) 2 A jest brzemienna. I woła cierpiąc bóle i męki rodzenia. (2019 r.)

- W 8 tygodniu jestem... … mówi. Usłyszałem słowo Nike. 
- Jestem boginią zwycięstwa... … mówi, a ja od razu myślę, przecież Nike to pomnik w Warszawie ! Wkurzyłem się... I co to znaczy ? ….... - roześmiałam się. Konsternacja Piotra była przekomiczna. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/10/13/ja-to-trzymam-zeby-sie-spelnilo-co-ma-sie-spelnic/
- Wiesz co słyszę … ? 
- Ta Viktoria jest zdrowa i przyniesie chwałę zwycięstwa. 
- Bo kogo mogę powinąć jak nie zwycięstwo ? 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/10/25/nie-wymowisz-imienia-ojca-ktore-jest-w-innych-swiatach/. 

Nike to ta, która; 12; 5 I porodziła Syna – Mężczyznę, który wszystkie narody będzie pasł rózgą żelazną. I zostało porwane jej Dziecię do Boga i do Jego tronu.

- Jest to połączenie tego co na dole i na Górze. 
- Z tego związku dziecko się urodzi i będzie miało imię.
- Urodzi się powołany. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/01/17/urodzi-sie-powolany/

Termin „porodu Nike” to początek września 2019 roku.

No nic to... Z tego wynika, że ten rok będzie przełomowy ? - chcę wrócić do Nike. 
- Adaś powiedział 2019. 
- Czytałaś na ten temat. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/10/13/ja-to-trzymam-zeby-sie-spelnilo-co-ma-sie-spelnic/
- Nie rozumiesz powagi sytuacji. 
- To jest tak ważne ? 
- Mały, nie ma ważniejszej rzeczy na tym świecie. 
…..... - zrobiło się strasznie poważnie. 
- Ja jestem zmęczony ciągle, ciągle słyszę te bębny. 
- Jako płód słyszysz. 
- ???!!! A jednak Nike – ogarnia mnie kosmiczne zdziwienie. 
- Jesteś nieświadoma wielkości tego zdarzenia, które nadchodzi. http://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/01/13/czas-jest-wylacznie-we-wladzy-ojca/

Wizja p. Adama związana jest z „porodem”, bo kim jest ten rodzący się powołany mężczyzna ?

- Ta Nike była taka dumna z siebie ... Mówiła jestem taka dumna i głaskała się po brzuchu... - Piotr się zamyślił. 
- Nie pytasz kogo nosi w brzuchu ? 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/12/24/nie-porownuj-ich-zdania-z-moim-slowem/
- Ciąża była prawdziwa. Macie jeszcze dużo czasu zanim dziecko się urodzi. 
… Nike ?!! - pytam zaskoczona. Kompletnie o tym zapomnieliśmy. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/12/20/nie-zdajecie-sobie-sprawy-z-powagi-sytuacji/. 
Powołany na zawsze, przywołany na zawsze i obudzony na zawsze. http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/09/11/pamietaj-pan-bog-doswiadcza/

Obudzony …

Minął rok 2019 i jakoś nic się nie wydarzyło. Nie zdarzyło się w naszym świecie. To zdarzyło się w Ich świecie. 12; 5 I porodziła Syna – Mężczyznę, który wszystkie narody będzie pasł rózgą żelazną. I zostało porwane jej Dziecię do Boga i do Jego tronu.

- Ciąża jeszcze trwa, nie będzie poronienia ? - pytam pokrętnie mając na myśli, czy czasami nie zacznie się coś wcześniej. 
- Nie może być. 
- To będzie poród z wielkim sukcesem i wielką pompą.
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/01/11/sluchaj-mego-glosu-a-nie-stu-innych/

Ale tego co na Górze, konsekwencje będą na dole.

- Co na Górze, to na dole. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/01/11/sluchaj-mego-glosu-a-nie-stu-innych/

Dzieckiem” Nike ma być w pełni uformowany „prorok”. Jest to połączenie tego co na dole (Piotr) i na Górze (alabastrowy kolos).

- Dziecko to ty. 
- Co ?!!! – Piotr prawie krzyknął i rozdziawił buzię ze zdziwienia. 
- Wiesz co to znaczy tchnąć duszę w ciało ? 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/12/20/nie-zdajecie-sobie-sprawy-z-powagi-sytuacji/
- Zastąpimy jednego drugim. 
- Ta część, która wróci do tego ciała. Ta część go odmieni. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/01/31/zastapimy-jednego-drugim/

Tyle wyjaśnienia na dzisiaj.

Polska jest wywyższana już teraz.

29. 05. 19 r. Warszawa.

Otrzymaliśmy od Beaty paczkę z kilkoma słoikami miodu. Niestety jeden z nich  stłukł się podczas transportu i trzeba było się go pozbyć. Nikomu o tym nie mówiliśmy, bo to żaden problem. Kilka godzin później dzwoni Beata twierdząc, że Ojciec jej przekazał (!), iż jeden słoik miodu pękł. 

  • Tatuś … donosi ! – … brakuje mi już słów na to wszystko co się dzieje.
  • Wypraszam sobie.
  • …….. – roześmiałam się.

Piotr miał ciekawą wizję.

  • Przyszła do mnie ambasador Izraela z dwoma rabinami. Z nimi przyjechały 3 samochody pełne ochroniarzy. Byłem w swoim biurze. Coś tam mi mówili po swojemu, ale ja w pewnym momencie nakazałem im uwierzyć w Chrystusa. Nakazałem im wierzyć w chrześcijaństwo.
  • A zatem jedno i drugie zostanie połączone w jedno… mówię.
  • Kobieta stała, a tamci padli na kolana. Było mi głupio jak cholera… Mówiłem jakbym to nie ja mówił. Nakazałem im to wykonać – Piotr się zamyślił.

W pewnym momencie …

  • Trzeciej okazji nie będzie – powiedział Piotr dziwnym tonem. Spojrzałam na niego osłupiała i miałam wrażenie, że znowu  przez niego ktoś przemawia.
  • Trzeciej ? – pytam niepewnie.
  • Pierwszą był Chrystus, drugą Ja, trzeciej nie będzie ! – powiedział stanowczym, dziwnym głosem. Włosy stanęły mi dęba, bo niezwykły był to widok.
  • Chyba to „ten drugi” – pomyślałam czekając, aż powróci prawdziwy Piotruś.
  • ……….
  • Pan Bóg powiedział mi teraz, że dał mi ciebie na 100 procent. Dlatego zmieni ci głowę jak coś się ze mną stanie – Piotr jak gdyby nigdy nic.
  • Pan Bóg da ci dokończyć w puchu, to prezent dla ciebie.
  • Masz pozdrowienia od Niego.
  • Doceniam twoje analityczne myślenie, zgłębianie, dociekanie.
  • Spełniłaś i spełniasz wszystkie Moje oczekiwania.

Przełykam ślinę. Wizja o ambasadorze i rabinach mocno mnie zdenerwowała. Zdaję sobie sprawę jak wielka rzecz może z tego urosnąć. Można rzec, że poczułam wielkość nadchodzącej fali.

  • Przeżywasz to Moje dziecko.
  • Tak.
  • Chleba naszego powszedniego i taka jest Moja Wola.
  • Mały wczoraj trochę ich poddusił i znowu poddusip. s. o gackach.
  • Tak Ojcze, zrobię to.
  • Czy czujesz się wykorzystany ?
  • Wykorzystuj to ciało jak chcesz.
  • Mały, bo się rozpędzę.
  • …….. – roześmiałam się.
  • Prawie zawsze byłem Żydem.
  • A dlaczego jesteś Polakiem ?
  • W nagrodę.
  • Taaaak ? – jestem zdziwiona.
  • Dla Polski.
  • Mówi się, że Polska będzie wywyższona…
  • Jest wywyższana już teraz.

Hmm… Jest wywyższana… Ojciec użył czasu teraźniejszego, ponieważ to się już dzieje teraz. To nie jest kwestia przyszłości, to się dzieje teraz.

- Widzę Polskę jak rośnie do góry. Zrobiła się jak bania i rozlała się nad światem, iskry z niej leciały na świat... Homiel mówi, że to część jakiejś przepowiedni... Hmm... Pochwycą mnie ci, którzy są przeciwko mnie – Piotr jest jak w letargu...
- Bo nie rozumieją co dla nich robisz. 
- Mojego Syna też nie rozumieli, a tyle dla nich zrobił. http://rozmowyzniebem.pl/wp/2018/09/02/to-jest-modlitwa-mojego-syna-do-mnie/ 
- Morawiecki daje sobie świetnie radę z Żydami teraz – Piotr zaczyna po jakimś czasie. 
- Częścią podnoszenia Polski jest czyszczenie jej. 
- Burzą się ci najbardziej, którzy mają najwięcej za pazurami. 
- I tak musi być i tak będzie. 
- Czy PIS odpuści ? 
- Nie odpuści, bo Ja nie odpuszczę. 
- To ma być czysty kraj i będzie taką oazą na tej pustyni. 
- Powroty to się dopiero zaczną do tego kraju. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2018/10/22/dla-chwaly-ojca-zapanuje-swiatlosc-na-swiecie/ 


30. 05. 19 r. Warszawa.

Podano informacje, że w Izraelu po raz pierwszy w historii z powodu braku porozumienia co do utworzenia rządu, mają odbyć się wybory po raz drugi. 

https://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/izrael-kneset-podjal-decyzje-o-samorozwiazaniu-wybory-odbeda-sie-we-wrzesniu,940335.html

Zelektryzowało mnie samo słowo „wybory”. Według rabinów Mesjasz ma się objawić przed wyborami, ale nie powiedziano którymi. Oczekiwano go wcześniej, ale się nie pojawił. 17 września są drugie wybory i u rabinów nadzieja na Mesjasza odżyła ponownie.

  • O to chodziło ? O te drugie wybory ? – pytam.
  • O wybory.
  • Mówiąc córko „jak nie kijem, to go pałą” – Ojciec się roześmiał.
  • …….. – zamyślam się, bo nie mogę uwierzyć co się dzieje. Pierwszy raz w historii taka sytuacja…
  • Ojcze, rabini głoszą narodzenie Mesjasza, ale Mesjasz jest jeden przecież. Prawda ?
  • Nieeee, pićdzieeeesiąt – zażartował słowami mojej córki, która tak mówi, gdy chce uniknąć dokładnej odpowiedzi. Mówi to tak często, że stało się to naszym rodzinnym powiedzeniem .
  • Ale Ojciec to wszystko zaplanował.
  • W każdym szczególiku.
  • W takim razie, jeśli Ojcze znasz wszystko w każdym szczególiku, to nie nudzisz się ? Wiesz co zrobimy zaraz, jutro, za tydzień…
  • Interesują Mnie wasze emocje.
  • A gdzie tu miejsce na wolną wolę ?
  • Nie piszesz piórem, więc ci nie powiem.
  • ………… – roześmiałam się.

31. 05. 19 r. Warszawa.

  • W kościele miałem zajawkę. Zobaczyłem w ławce Żyda z długą brodą. Przechodząc koło niego powiedział do mnie…
  • Jestem gotowy.
  • Hmmm… Ciekawe kto to był.
  • A dzisiaj nad ranem miałem inną wizję. Jestem w Niemczech, wchodzę do kawiarni. Mówię guten tag. Chcę kupić kawę i ciastko. Kobieta zza lady podaje mi to i siadam przy stoliku w rogu kawiarni. Wchodzi czterech facetów ubranych w czarnych garniturach. Podchodzą do mnie. Przywódca salutuje mi jak hitlerowiec.
  • Herr Obersturmbannführer !… Widzę jego oczami, że widzi moje insygnia przy kołnierzyku do munduru, choć byłem w garniturze.
  • To jest Hauptsturmführer , Obersturmführer , Untersturmführer … Wymienił trzech pozostałych według stopni. Wiedział kim jestem, stał na baczność i się przedstawiał.
  • Sieg ! …. Mówię do niego.
  • Heil ! … On na to. Podnoszę rękę, aby mu zasalutować, ale spojrzałem co robię i opuściłem rękę. Nie chciałem im zasalutować, a wtedy ta wizja się rozpłynęła.
  • Noooo… Świetnie … Gacek cię podpuszcza. Nie widzisz tego ? – zdenerwowałam się.
  • … Przepraszam cię Ojcze, powinienem wykopać ich na zbity łeb.

Piotr się zamyślił.

  • Dlaczego Ojcze tak zrobiłeś z wyborami ?
  • Żeby było weselej.
  • Wszyscy zwątpili, łącznie z rabinami.
  • Jak Ty to zrobiłeś ! … – Piotr się dziwi zachwycony.
  • Nie podziwiaj Mnie, ale walcz ze swoimi nawykami wojennymi, a wtedy Ja będę cię podziwiał.
  • Walcz ze swoimi myślami.


Dopisane 06. 02. 2020 r.

W Izraelu nastała ciekawa rzecz. W marcu 2020 roku będą trzecie wybory, a więc można rzec proroctwo nadal aktualne. https://tvn24.pl/swiat/izrael-parlament-sie-rozwiazal-nowe-wybory-2-marca-ra992609-2584918 Nie zdziwiłabym się, gdyby odbyły się też po raz czwarty.

Najnowszy artykuł;    Fragment;

Jesteśmy w fatalnej formie. Nigdy wcześniej nie mieliśmy takich wyborów. Nie jestem osobą polityczną i nie mówiłem o tym wcześniej, ale odbędą się kolejne wybory, a może jeszcze więcej, i nie widzę z tego wyjścia. Kto wie, co Bóg dla nas przygotowuje, kto wie, czy Mesjasz nie jest już w drodze ”.

Rabbi Icchak, wyjeżdżasz za granicę?” Zapytał go rabin Kaniewski. „Nie wiecie, że Mesjasz niedługo przybędzie?” „Rabin Kanievsky powiedział mu, aby pozostał w Izraelu i właśnie to zrobił. On został.”

Rabin Kaniewski pojawił się na pierwszych stronach gazet cztery lata temu, kiedy po całym życiu nauczania Tory masom, nagle zaczął ogłaszać w wyraźnie nietypowy sposób, że nadejście Mesjasza jest bliskie. Wielu jego zwolenników uważało, że rabin mówił w sposób ogólny, ponieważ Żydzi mają wyraźne polecenie, aby w każdej chwili oczekiwali przybycia Mesjasza. Rabin Kaniewski nadal ogłaszał te obwieszczenia i wkrótce stało się jasne, że odnosi się do konkretnego wydarzenia, które według jego świętości i mądrości miałoby się wkrótce wydarzyć.

Wszyscy wielcy rabini tego pokolenia mówią, że Mesjasz wkrótce się objawi” – powiedział podczas tego wydarzenia rabin Amar. „Wszystkie znaki, które prorocy dawali, wszystkie znaki przepowiedziane w Gemara, Misznie, Midrasz, wszystko dzieje się jeden po drugim.„ Głos zabrał także rabin Baruch Abuhatzeira, syn Baby Sali. Ogłosił, że po raz pierwszy nosił specjalną szatę, którą jego ojciec odłożył na powitanie Mesjasza.

Hmm…. I najciekawsze jest to, że oni mają rację. 

Złamię ich jak Faraona.

21. 05. 19 r. Warszawa.

  • Kiepsko wyglądasz – przyglądam się Piotrowi.
  • Noc mam nieprzespaną, gacka widziałem. Ale na razie nie chcę o tym mówić – powiedział stanowczo.

Siedzieliśmy chwilę w ciszy.

  • Kupuję firmowe auto dla ludzi. Jak to jest, że sam nie mam właściwie nic, a ludzie myślą, że jestem bogaty … ?
  • Urządziłeś się Mały.
  • Hmm… To dzięki Tobie Ojcze.
  • Perypetie losu nie zraziły cię do Mnie ?

Zaskoczyło mnie to pytanie i zastanowiły te piękne słowa. Perypetie”, „zraziły” … Ileż to osób zraża się do Boga w sekundę z byle błahego powodu.

  • Nie, to nauka. Owszem, wyobrażałem sobie wszystko inaczej, ale tego nie rozumiałem.
  • Fajne były twoje modlitwy wczoraj.
  • Odbierałeś telefony, ale zaczynałeś od początku.
  • ? – spojrzałam na Piotra z ciekawością.
  • Podczas egzorcyzmów pięć razy do mnie dzwonili ludzie z firmy, przerywali mi modlitwę. Kiedy kończyłem rozmawiać, modlitwę zaczynałem od nowa – tłumaczy.
  • Następnym razem nie odbieraj telefonu. Dokończ.
  • Teraz M….. jest w twoim zasięgup. s. nie przetoczę imienia tego diabła dla bezpieczeństwa i żeby nie robić mu zbędnej reklamy.
  • To dobrze ?
  • To bardzo dobrze.

Kolejne zaskoczenie. Piotr usłyszał to imię wczoraj w TV, w jakimś filmie. Dosyć rzadkie imię, więc byłam zdziwiona, że padło teraz w rozmowie. Zdaje się, że padło nieprzypadkowo.

  • Biorę go w takim razie na tapetę – Piotr się ożywił.
  • Może w takim razie to on ci się pokazał ? – myślę na głos.
  • Hmm… Może… Przecież wzywam wszystkich upadłych …
  • Wzywać wszystkich, a wzywać po imieniu to co innego.
  • To inna siła.
  • Widziałem go wczoraj, wyglądał jak człowiek, ale miał dziwne oczy, wyłupiaste, a źrenice był na wierzchu, świeciły na czarno, paskudny. Chwyciłem go w pół i wrzuciłem do piekła.
  • Hmm… Ponoć każdy naród ma swojego przypisanego archanioła. Ciekawe, jeśli ma archanioła to może ma i upadłego ? – myślę głośno.
  • Albo gacki.
  • Ciekawe jak się nazywają te od Polski.
  • To nieważne.
  • Ważne, że jest obrońca.

Wzywać wszystkich, a wzywać po imieniu to co innego. To inna siła … Kiedy kończymy rozmowę uzmysławiam sobie, że wszyscy egzorcyści, którzy twierdzą, iż poznanie imienia przeciwnika to podstawa… oni wszyscy mają rację.

Kadr z filmu „Rytuał”.

23. 05. 19 r. Szczecin.

Wybieraliśmy się do Szczecina. Zwyczajowo wstajemy o 5 rano, ale o 4 rano, czyli godzinę wcześniej obudził mnie w uchu dźwięk przypominający sygnał nadchodzącego SMS. Obudził mnie tak wyraźnie, że od razu sprawdziłam w telefonie, czy faktycznie SMS przyszedł. Niczego oczywiście nie było i wtedy przyszło mi do głowy, że chyba musimy wyjechać wcześniej, że to nie może być przypadek. Spakowaliśmy się i wyjechaliśmy. O tak wczesnej porze autostrada była jeszcze bardzo przejezdna. Będąc w pobliżu Poznania w radio słyszymy o wypadku, który rozegrał się „za naszymi plecami” i na autostradzie utworzył się gigantyczny korek. Gdyby nie SMS zapewne utknęlibyśmy w nim na parę godzin. Mieliśmy szczęście, mieliśmy Ojca.

Do Poznania byliśmy tak zaspani, że całą drogę milczeliśmy, ale ta krótka informacja postawiła nas na nogi.

  • Nie zdajesz sobie sprawy z tego co możecie.
  • Nie zdajesz sobie sprawy z wagi sytuacji.
  • ……. – zamyśliłam się.
  • Jako ten „obudzony” też będziesz musiał coś jeść – śmieję się.
  • Zważaj na słowa, nie dokazuj waćpanno.

Córka przysłała wiadomość z Cypru, że „jest super, na razie”.

  • To wszystko dzięki Ojcu !
  • Mam wiele skarbów, a ona to jest jeden z Moich skarbów.
  • ……. – wzruszyliśmy się.
  • Nie daję radę z wagą, raz kilo w tą, raz w tamtą – wzdycham zrezygnowana.
  • Cóż to jest kilo przy tej wiedzy …
  • ……. – roześmiałam się. To prawda.

Nasze pogaduszki przerywa radio i informacja, że sondaże dla PO rosną.

  • Jak oni by wrócili to masakra – Piotr wkurzony.
  • Więc żyj nam jak najdłużej.
  • Ale to przecież nie od nas zależy jak długo będzie żyć – mówię przytomnie. Tylko Ojciec wie i decyduje.
  • Chodzi o dzisiejszy dzień.

24. 05. 19 r. Szczecin.

Córka na Cyprze, ale odległość widać nic nie znaczy. Nawet tam ma ciekawe wizje. Rano przysłała SMS.


Wieczorem wracając do domu …

  • Wiesz co teraz usłyszałem ?
  • Dosyć.
  • ???!!!
  • Dosyć czego ? Zrobiliśmy coś źle ? – pytam z wahaniem.
  • Dosyć wszystkiego.
  • Złamię ich.
  • ?! – zamarliśmy.
  • Złamię ich jak Faraona.
  • ……. – zatrwożyły mnie te słowa.

Plagi wymienione w Apokalipsie porównuje się do plag egipskich. Ale to ostatnia  plaga dopiero złamała Faraona… Anioł śmierci. 

  • Cały czas słyszę …
  • Pobudka !

Mocne słowa… Długo zastanawiałam się skąd one tak nagle. Może dlatego, że podczas spotkania rodzinnego rozmawialiśmy o bieżących wydarzeniach i zgodnie doszliśmy do wniosku, że świat, który znamy definitywnie chyli się ku upadkowi. Dekalog już nie istnieje. 

https://youtu.be/VNRQ9_Hvrpk?t=190

To jest fałszywy prorok.

05. 02. 19 r. Warszawa.

Zgodnie z zaleceniem Ojca stale, aczkolwiek powoli, pracuję nad apokalipsą. Mnóstwo niewiadomych.

  • Czy te cztery istoty żyjące, w niektórych przekładach zwierzęta, to są czterej ewangeliści ?
  • Czemu ?
  • Czemu ? – najpierw zdziwiło mnie to pytanie, ale zaraz zrozumiałam, że to jest właśnie odpowiedź.

Dlaczego mieliby to być symbolicznie czterej Ewangeliści ?

Apokalipsie św. Jana; 4 ; 7 : Pierwsza istota żywa podobna była do lwa, druga istota żywa podobna do byka, czego w ogóle przypisujemy to, a nie inne konkretne stworzenie każdemu z ewangelistów? Dlaczego na przykład Janowi przypisujemy orła? Według św. Hieronima istnieją przekonujące powody, związane ze specyfiką Ewangelii każdego autora.

Mateusz jest kojarzony z uskrzydlonym człowiekiem lub aniołem – utrzymuje św. Hieronim – ponieważ jego Ewangelia koncentruje się na człowieczeństwie Chrystusa. To u Mateusza znajdziemy wywód o genealogii Jezusa.

Lew jest powiązany ze św. Markiem, ponieważ jego Ewangelia podkreśla majestat Chrystusa i Jego królewską godność, a lew jest przecież tradycyjnie uważany za króla zwierząt. Ewangelia Marka zaczyna się proroczym głosem Jana Chrzciciela, wołającego w puszczy jak ryczący lew.

Łukaszowi przypada wół, ponieważ jego Ewangelia skupia się na znaku ofiarnej śmierci Chrystusa, a wół zawsze był zwierzęciem ofiarnym par excellence, zarówno dla judaizmu, jak i dla rzymskich kultów pogańskich. W Łukaszowym opisie Bożego Narodzenia wół, razem z osłem, jest świadkiem narodzin Mesjasza.

I wreszcie Jan jest związany z orłem z dwóch powodów: po pierwsze dlatego, że jego Ewangelia opisuje wcielenie boskiego Logosu, a orzeł jest symbolem tego, co przychodzi z góry. Po drugie, Jan w swej Apokalipsie – niczym orzeł – był w stanie wyjść poza to, co jest tu i teraz obecne. W końcu nie bez powodu św. Jan Ewangelista jest nazywany „orłem z Patmos”!trzecia istota żywa miała jakby ludzką twarz, czwarta istota żywa podobna była do lecącego orła. https://pl.aleteia.org/2017/01/23/czy-wiesz-co-symbolizuja-stworzenia-w-tetramorfie/

Jan zobaczył w swojej wizji to, co zobaczył ktoś jeszcze na wiele lat przed Jezusem, a więc i przed Ewangelistami. 

Ez 1,5nn; 5 Pośrodku było coś, co było podobne do czterech istot żyjących. Oto ich wygląd: miały one postać człowieka. 6 Każda z nich miała po cztery twarze i po cztery skrzydła. 7 Nogi ich były proste, stopy ich zaś były podobne do stóp cielca; lśniły jak brąz czysto wygładzony. 8 Miały one pod skrzydłami ręce ludzkie po swych czterech bokach. Oblicza <i skrzydła> owych czterech istot - 9 skrzydła ich mianowicie przylegały wzajemnie do siebie - nie odwracały się, gdy one szły; każda szła prosto przed siebie. 10 Oblicza ich miały taki wygląd: każda z czterech istot miała z prawej strony oblicze człowieka i oblicze lwa, z lewej zaś strony każda z czterech miała oblicze wołu i oblicze orła , 11 <oblicza ich> i skrzydła ich były rozwinięte ku górze; dwa przylegały wzajemnie do siebie, a dwa okrywały ich tułowie. 12 Każda posuwała się prosto przed siebie; szły tam, dokąd duch je prowadził; idąc nie odwracały się. 

Poza tym… Jest jeszcze jedna ewangelia, ewangelia św. Tomasza. Jeden z najważniejszych apokryfów, nazywany często piątą Ewangelią. Miała wejść do kanonu Kościoła. Dlaczego nie było w takim razie 5 istot koło tronu ?

  • To kim są te cztery istoty ? Czy orzeł, lew, ptak coś znaczy ? To symbol czegoś ?
  • Co ci to da ?
  • Skoro one są dla Mnie, a nie dla ciebie ?
  • Przyjmij, że są.

I tak właśnie zrobię, po prostu są.

  • Przeczytaj. Sama tworzysz religię nową, przybliżasz Ojca. Tłumaczysz.
  • Nowa religia ?!!! – … zmroziło mnie. Tylko nie to … 
  • Już nikt nie będzie pytał, wytłumaczysz.
  • To jest elementarz, przełożysz to co niezrozumiałe na prosty język.
  • …….. – włosy mi stają dęba, dosłownie. Ja chcę tylko przekazać słowa Ojca, nic więcej. 
  • Ojciec mówi ci, że jest zadowolony z twojej pracy.
  • Naprawdę ?! – wzruszyłam się.
  • Tego potrzebowałaś.
  • Tak.
  • …….. – zastanawiałam się jeszcze nad jednym pytaniem.
  • Czy apokalipsa opisuje jeden kataklizm, czy kilka ?
  • …….. – cisza… Szkoda…
  • Czy ludzie naprawdę sobie na to zasłużyli ? – Piotr się zastanawia.
  • Co sądzisz o nim (p. s. Biedroniu), który mówi, że nie ma piekła, że nie ma rachunku sumienia ?
  • Hulaj dusza ?!
  • Który ciągnie za sobą innych ?!
  • To jest fałszywy prorok.

Mocne słowa i niestety takich jak on jest zatrzęsienie. Tworzą własną ideologię dopasowaną do swoich potrzeb i przekonują innych. Ich ideologia nie ma nic wspólnego z Prawdą, dlatego jest fałszywa. 

  • Ludziom trudno rozróżnić kto jest prawdziwym, a kto fałszywym.
  • Ja cię wyniosę, bo sam się nie wyniesiesz.
  • Przyjdzie czas, że będą cię szukać.
  • Nawet nie uwierzysz którzy.
  • Ten fałszywy, daleko zajdzie ?
  • Po to jest ta fala.
  • Odwrócimy ten trend na jakiś czas.
  • Albo to wykorzystają, albo przepadną na zawsze.
  • …….
  • Ciekawe co się ze mną stanie, przecież jeśli ja zniknę, to gdzie ja będę ? – Piotr zadaje mi to pytanie codziennie kilka razy. Zaczyna mnie wkurzać.
  • Posiedzisz u Mnie.
  • A co w tym czasie tu ?
  • Myślisz, że lekcji nie odrobiłem albo nie odrobię ?
  • Myślisz, że nie zabezpieczę ich zanim się stanie ?
  • Dooobrze, kiedy znikniesz to mam dzwonić na policję i cię szukać ? – jak zwykle myślę racjonalnie.
  • Policja to Ja.
  • ……..
  • Zobaczyłem przepiękny widok z okna Ojca, z domu Ojca, widok na górzysty teren, fontanny, wodospady, przypomina to raj z tego filmu „Władcy pierścieni”. Coś przepięknego !

  • Ojcze, on już był u Ciebie na pół godziny, ale ciało zostało. Teraz też tak będzie ?
  • Ta chwilka to była zajawka mówiąc twoim językiem.
  • ……. – rzeczywiście często mówię „zajawka” mając na myśli wstęp do czegoś.
  • Chwilka na ślub.
  • Tym razem jego ciało też zniknie ?
  • Wszystko.


 

Uwaga, ponieważ wpisy edytują się w kolejności od najnowszych do najstarszych i będą coraz trudniejsze, by w pełni zrozumieć pisany tekst, proszę cofnąć się do samego początku. http://osaczenie.pl/wp/2016/03/03/ …………

Poświęcona kapturowi.

30. 11. 18 r. Warszawa.

Siedzimy na sofie opatuleni kocami gapiąc się w zamyśleniu przed siebie.

  • Ty ! A może jednak mi się to wszystko przewidziało ?! – wyczuwam nutkę nadziei w głosie Piotra.
  • Już nic tego nie zatrzyma co się dzieje, aby się wypełniło.
  • A co ma się wypełnić ? – pytam od razu.
  • Wola Moja.
  • ……..
  • To się dużo dowiedziałaś. To tak jakbyś się dowiedziała, że na nowy rok będzie pierwszy styczeń.

Piotr nie mógł powstrzymać się od ironii co mnie oczywiście zmroziło natychmiast, bo nie chciałabym widzieć miny Ojca w tej chwili. Jednak Piotr był tak głęboko zamyślony, że chyba nawet nie wiedział co powiedział.

  • Zobaczyłem tego kolosa przed sobą, zobaczyłem jak zaczął poruszać prawą ręką, rozprostowywał palce. Stał nieruchomo tysiące lat i teraz się budzi – ciągle  patrzył się przed siebie.
  • Nie mylisz się.
  • Ojcze, czy to dzieje się naprawdę ?
  • Dzieje się.
  • Moje spotkanie jest nieuniknione … – Piotr w zadumie.
  • Spotkasz się sam ze sobą.
  • A ja ? – pytam smętnie.
  • Ola, energii ci trochę da swojej.
  • Co się stanie, gdy się spotkacie ?
  • Ola, wszystko.
  • Wyobraź sobie jak będzie miał wiedzę z miliardów lat i powie ci w języku, którego nie zrozumiesz.
  • Pokładam w tobie wielką nadzieję.
  • ……. – spojrzeliśmy na siebie ciężkim wzrokiem.

Mam w głowie burzę mózgu. Co znaczy, że się spotkają, złączą ? Czy to znaczy, że wyjedzie, że się zamknie w sobie, w zakonie ? To co z firmą, z rodziną, z wszystkim ? Ja sobie tego po prostu nie wyobrażam …

  • Ojciec powiedział, że mi cię zabierze, a potem zwróci… Czyli co ? Dosłownie, czy że się zmienisz na jakiś czas, a potem będziesz taki jaki byłeś ? – nie mogłam ukryć swojego zdenerwowania.
  • Oddam ci go na chwilę, Mała. Czy wolisz Chmurka ?
  • Chmurka brzmi super…. – uśmiecham się.
  • Powiedz Chmurce, że lubię jej błyskawice.
  • ……. – no płakać mi się chce… Nic nie wiem, nic nie rozumiem.
  • Ciągle widzę tego kolosa… Ta jego ręka była moją ręką. Czuję to… Kiedy on ją prostował, ja też ją prostowałem podświadomie… Jakbyśmy byli połączeni… Zobaczyłem, że on się budzi, ale jednocześnie czułem, że to ja się budzę… Nie potrafię ci tego wytłumaczyć …
  • Nie troskaj się, bo musi się stać, co zostało zapisane.
  • Hmm….
  • Ta chwila tak szybko się zbliża.
  • Będziemy znowu razem Mały.
  • Ten cykl przeistaczania się zaczął.
  • Przeistaczania ?
  • Przywróć mi imię moje, pamiętasz ?
  • Pamiętam, ale co to znaczy ?
  • ……. – brak odpowiedzi.
  • Po co mi te pieczęcie z Beatą ?! I jeszcze ten ślub z nią ?! Przecież mam żonę ! – Piotr w końcu z siebie wyrzucił co męczyło go od dawna.
  • A widziałeś ją ?
  • Noooo nie… – powiedział Piotr zaskoczony.
  • To z kim mnie ożeniono tak naprawdę ?
  • …….. – znowu spojrzeliśmy na siebie, tym razem zdziwieni.

Też myślałam, że to Beata, bo to wizja jedna po drugiej była więc… A jednak to nie ona, więc kto ? Ojciec nie odpowiedział.


Zmęczyła mnie ta rozmowa bardzo i zasnęłam prawie natychmiast. Obudziłam się godzinę później tuż przed 24.00. W ciągu tej godziny dostałam niesamowicie wyrazistą wizję lub inaczej widzenie. Była tak rzeczywista jakbym tam była, jakby się rozegrała w naszym realu.

Jestem w sali katechetycznej. Stoję oparta o ścianę i mam ją całą przed sobą. Widzę ławki jak w kościele, trzech siedzących w pierwszej ławce ludzi, zwykłą tablicę, drzwi po lewej stronie. Nie była to duża sala, zaledwie na kilkanaście osób, ale wiedziałam, że jest w niezwykłym miejscu, bo w samym Watykanie.

Stoję oparta o ścianę na końcu sali, ręce mam założone na piersiach i czekam. Otwierają się drzwi. Do sali wchodzi papież Jan Paweł II. Ubrany jak to papież ma w zwyczaju, czyli cały na biało. Nie jestem zdziwiona, bo właśnie na to wszyscy czekali. Lekko odrywam się od ściany zaciekawiona co się dzieje. Jestem zaskoczona, bo JP II jest w sile wieku. Ma tyle lat ile miał, gdy został wybrany. JP II podchodzi do tych trzech ludzi, nachyla się do nich i coś im mówi krótko, ale jestem zbyt daleko, aby usłyszeć co. Po czym wolnym, dostojnym krokiem kieruje się prosto w moim kierunku. Stanął tuż przede mną mając schyloną głowę jakby trwał w głębokim zamyśleniu. Ja z kolei patrzyłam na niego w oszołomieniu i nie mogłam uwierzyć, że rozmawiam z papieżem ! Pomyślałam, że nie miałam okazji widzieć go za życia osobiście, na żadnym jego pobycie w Polsce mnie nie było, a teraz stoi tuż przede mną tak bardzo prawdziwy. Papież ujął moją prawą dłoń, spojrzał na nią uważnie jakby ją czytał i nie patrząc mi w oczy bardzo spokojnie, bardzo poważnie powiedział…

Długo poświęcona człowiekowi.

Teraz poświęcona kapturowi.

I mówiąc kapturowi zobaczyłam obraz brązowego kaptura ze szpicem. Nie miałam żadnej wątpliwości, że jest to kaptur zakonnika. I nie miałam żadnej wątpliwości, że chodzi o Piotra. Jeszcze w tej wizji zrozumiałam, że to ważne przesłanie. Papież przekazał co miał przekazać, odwrócił się i wyszedł bocznymi drzwiami. Gdy je otworzył zobaczyłam korytarze, kolumny Watykanu. Jego przekaz tak mnie zaskoczył, że chciałam pobiec za JP II, aby dopytać więcej, ale ktoś mnie powstrzymał. W wizji na koniec myślałam o jednym, muszę to zapisać, muszę to zapisać !

Zdjęcie papieża wykonane przez Magnusa Löfving w czasie wizyty papieża w Finlandii.

Obudziłam się z wypiekami na twarzy. Moje pierwsze odczucie było cudowne, rozmawiałam z papieżem ! Cieszyłam się jak dziecko. Byłam dumna, że dostałam taką wizję, że zostałam wyróżniona. Obudziłam Piotra, aby mu wszystko natychmiast opowiedzieć.

  • Wiesz co to znaczy ? Długo poświęcona człowiekowi, bo długo byłam przy tobie jako normalnym człowieku.
  • Teraz poświęcona kapturowi, bo teraz będę przy tobie, ale ty już nie będziesz normalnym człowiekiem. Będziesz prorokiem.
  • I to odpowiedź na nasze pytania „co dalej”. 
- Skrzydła cię szukają. Ojciec je wypuszcza z pojemnika. 
- Czy możesz coś więcej powiedzieć ? 
- Wesoło będzie. 
- ………. 
- Musisz jakoś zabezpieczyć ludzi, bo będą płakać. 
- Za tobą wszyscy, nawet ci, którzy cię nie lubią. 
- Ale przecież będę żył.
- Ale inaczej.
- Lecz spokojnie, jeszcze chwila.
- Kończysz jedno życie, pogrzebiesz je i zaczniesz nowe. 
- Będziesz duchowym prorokiem. 
- Ale będzie dalej się śmiać ? – chcę się dowiedzieć jak bardzo się zmieni. 
- Ten świat się skończy, nad czym będziesz ubolewać. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2018/06/24/jestes-przyjacielem-ojca/

Prawdziwe odpowiedzi znają prawdziwi prorocy.

27. 08. 18 r. Warszawa.

  • Miałem dziwną wizję. Uciekałem przed złem, a to zło wyglądało jak czarne obślizłe robale, które miały ostre zęby. Uciekałem przez las, potem przez pole, a potem przez wysokie zarośla. Robale ciągle za mną. Zacząłem się wspinać po tych zaroślach na górę i kiedy moja głowa wychyliła się ponad te zarosła zobaczyłem luksusowe mieszkanie. Było jasne, duże i tam się nagle znalazłem. Teraz mogłem obserwować wszystko z góry i widziałem, że ziemia nie da sobie rady sama i zrozumiałem, że ja mogę temu zaradzić. Wtedy wybuchłem i cała energia rozprzestrzeniła się na cały świat, ale o dziwo ominęła USA, Kanadę. Ciekawe dlaczego… – zrobił zdziwioną minę.
  • …….. – też się zdziwiłam, bo Kanady raczej nie zaliczyłabym do listy krajów szczególnie wybranych przez diabła. Może Piotr to źle zinterpretował, może zobaczył, że po prostu chodzi o kontynent amerykański.
  • Hmm… Może to jest to co ten Adam widział, zrobisz coś dla Polaków i dla świata ?
  • To niemożliwe, że to o mnie chodzi… – Piotr się zamyślił.
  • Łysy się zgadza, Ojca widziałeś i coś nie coś wiesz.

  • Jak on to widział ?  – nie mogę się nadziwić. Ojciec potrafi zaskoczyć.
  • A jak Piotr widzi ?
  • A jak ty widziałaś okno ?
  • A nie pamięta i to go uwierzytelnia.
  • To prawda, nic nie był w stanie powiedzieć więcej. Powiedział, że nie pamięta jak mówił i co widział.
  • …….
  • Ilu ludzi pracuje dla zła? Jak myślisz ? – pyta mnie Piotr.
  • ……. – żachnęłam się, bo jakich ludzi ma na myśli ?
  • Źle postawione pytanie.
  • Ile świadomie pracuje, a ile jest wykorzystywanych ?
  • No właśnie ! – o to mi chodziło.
  • A ilu świadomych pracuje ?
  • I tam też jest podział.
  • Hmm… Najgorsze, że zło może być zaraźliwe – powiedziałam mając na myśli określenie; syndrom lucyfera.

Efekt Lucyfera – termin wprowadzony przez Philipa Zimbardo. Określa on przemianę charakteru człowieka z dobrego na zły, jedynie z powodu środowiska, w jakim się znajduje. Termin określa się też mianem przemiany z anioła w diabła. (wiki)

Siedzimy krótką chwilę w ciszy.

  • Kupiłam kwiaty dla Jezusa i położyłam pod krzyżem.
  • On o tym wie.
  • On ? Znaczy kto ?
  • Chrystus o tym wie – Piotr się poprawia.
  • On jest na dole, My mówimy po imieniu.
  • A dlaczego gacki nie mówią po imieniu ? – pytam. Zauważyłam to dawno. Na Chrystusa mówią „on”. Na Maryję „ona”.
  • Lekceważenie, brak szacunku…
  • Hmm…. – kiwam głową ze zrozumieniem.

Piotr jest bardzo zamyślony. Nie wiem jak go przywrócić do życia.

  • O czym myślisz ? Coś taki poważny ?!
  • Nie chce mi się żartować.
  • Chcesz powiedzieć, że po fali nie będziesz w ogóle się śmiać ?
  • Na którym to zdjęciu Maryja się uśmiecha albo Chrystus ?
  • Zawsze jest zadumiona.
  • To dlaczego Ojciec jest tak radosny, dowcipny ?
  • Kiedy z wami rozmawia to jest.
  • Czy chcesz, żeby płakał tak jak i ty płaczesz ?
  • Bo bycie z Wami to wielka radość.
  • Dusza się cieszy.
  • ……. – westchnęłam. Najprawdziwsza prawda.
  • Dokończ co masz dokończyć i wracajOjciec zwraca się do Piotra.
  • Choć, pogadamy.
  • Będziemy z Synem czekać na ciebie.
  • Za wszystko cię rozliczymy.
  • O rany ! Tyle brudów mam za pazurami.
  • Przyjrzymy się temu brudowi.
  • Lepiej nie … – Piotr się przestraszył.
  • Luter, nazista i coś jeszcze… Jak wyświetlą film o mnie to spalę się ze wstydu.
  • Ale miałeś też piękną kartę.
  • Nieważne jak zaczynasz, ważne jak kończysz.
  • A kończysz nieźle. O siebie nie pytam – śmieję się.
  • Po co pytać czystą wodę o czystość ?
  • …… – szybko w duchu wyliczyłam swoje grzechy.
  • Wiem, o czym myślisz.
  • Woda dalej jest czysta.
  • Pójdę siedzieć za swoje grzechy – Piotr niepewnie.
  • Siedzieć ?! Siedzieć to przywilej, nie kara.
  • Tyrać ! Orka !
  • Przestań mielić ozorem.
  • Gdybyś pasem miał dostać już byś dostał. A może dostałeś ?
  • …... – Piotr zamilkł na dobre.
  • Myślę, że na podstawie tych wszystkich rozmów, które mam zapisane, Oni wszyscy czekają na ciebie z miłością i utęsknieniem.

Wieczorem.

Pracowałam nad tekstem do blogu; 
11. Potem ujrzałem niebo otwarte: a oto - biały koń, a Ten, co na nim siedzi, zwany Wiernym i Prawdziwym, oto sprawiedliwie sądzi i walczy. 12. Oczy Jego jak płomień ognia, a wiele diademów na Jego głowie. Ma wypisane imię, którego nikt nie zna prócz Niego. 13. Odziany jest w szatę we krwi skąpaną, a imię Jego nazwano: Słowo Boga. 14. A wojska, które są w niebie, towarzyszyły Mu na białych koniach - wszyscy odziani w biały, czysty bisior. 15. A z Jego ust wychodzi ostry miecz, by nim uderzyć narody: On paść je będzie rózgą żelazną i On wyciska tłocznię wina zapalczywego gniewu Wszechmogącego Boga. 16. A na szacie i na biodrze swym ma wypisane imię: KRÓL KRÓLÓW I PAN PANÓW. 

To są dwie różne postacie i Chrystus na pewno nie jest łucznikiem (jeździec apokalipsy). Ta część wizji kończy się ciekawym zdaniem; 

21. A inni zostali zabici mieczem Siedzącego na koniu, mieczem, który wyszedł z ust Jego. Wszystkie zaś ptaki najadły się ciał ich do syta. 

Co znaczy miecz wychodzący z ust Chrystusa? Słowa są też mieczem, orężem w walce. Może dlatego ta część wizji nosi tytuł; Pierwsza walka zwycięskiego Słowa? Wole jednak spytać... 

- Ojcze.... - zabrakło mi trochę odwagi w tej chwili... 
- Po co właściwie na koniu ? Chrystus mógłby wrócić tak samo jak odszedł ? 
- A jak wraca Zwycięzca? 
...... - wzruszyłam się, przełknęłam ślinę i odważyłam się znowu. 
- Co znaczy miecz z ust ? 
- Przyjdzie sądzić żywych i umarłych.  
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2018/08/29/wkrotce-przybede-na-bialym-koniu/ 

Czytam Piotrowi na głos, ciarki nas przechodzą. Dosłownie czujemy na całym ciele.

  • Ojciec jest niesamowity, On jest nie mądry, on jest… – Piotr nie mógł znaleźć słów.
  • Tylko nie mów, że przemądrzały.
  • arcymądry.
  • A jednak są dla ciebie autorytety.
  • ……. – wybuchłam śmiechem. Piotr należy do tych mężczyzn alfa, którzy autorytetów nie posiadają.
  • Nie do doścignienia.
  • Bądź uczciwy, a będziesz dościgniony.
  • ……. 
  • Ja rozumiem sądzić żywych, ale sądzić umarłych ? Przecież kiedy człowiek umiera to już ma nad sobą sąd. Niektórzy ludzie po śmierci idą na dół, a reszta idzie do Góry.
  • Tak myślisz ?
  • …… – zgłupiałam.
  • To co znaczy sądzić żywych i umarłych ?
  • Weź księgę i przeczytaj ze zrozumieniem.

Poczytałam na szybko i nadal nie wiem.

  • Ojcze pomóż, bo nie wiem.
  • Prawdziwe odpowiedzi znają prawdziwi prorocy.
  • Musisz cierpliwie czytać.
  • ……. – Piotr się śmieje zadowolony.
  • Jak będę chciał to może ci powiem wiedzę, to będzie mój prezent na rocznicę ślubu.
  • To już pycha.
  • Przekażesz co masz przekazać.
  • A mogę trochę pohandlować ?
  • To już kapryszenie.

I tak pozostałam w niewiedzy.



Dopisane 30. 04. 2019 r.

  • Tak myślisz ? – prosty podział na dół i Górę, czyli na piekło i Niebo jest jak się okaże … za proste. Istnieją poza naszym „hologramem” poziomy jakby pośrednie. Nie umiem w tej chwili inaczej tego określić. Jeden z poziomów to znany nam czyściec. Ale jest też coś takiego jak przedsionek piekła, o czym dowiedzieliśmy się niedawno. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że bez względu na to czy wierzymy, czy nie wierzymy… piekło jako miejsce faktycznie istnieje. 

  • Przekażesz co masz przekazać – chcę zwrócić uwagę na to zdanie. Ludzie, którzy słyszą Ojca, Maryję, Chrystusa, anioły, a potem piszą o tym w książkach, w internecie… mają wiedzę w takim zakresie, w jakim mają ją mieć. Wszystko jest pod kontrolą i „ocenzurowane”. 

Wczoraj dostałam maila; tutaj tylko mały fragment.

Musiałam najpierw sprawdzić o co chodzi, ponieważ nie śledzę tej strony i nie znam tej osoby. Od razu podkreślam, że mój mąż nie ma na imię Piotr. Takie imię przybrał wyłącznie na potrzeby tego blogu, ponieważ jeszcze nie chce i nie może się ujawniać. Po drugie poza tym blogiem nigdzie indziej się nie udziela. Tak więc Piotr od ks. Skwarczyńskiego to zupełnie inna osoba.

Wczytałam się w wizje pana Piotra dokładnie i oczywiście na jego temat sobie co nieco z Ojcem porozmawialiśmy. Bardzo wiele rzeczy się pokrywa z naszą wiedzą, ale chcę zwrócić uwagę tylko na dwa elementy, które dane jest wiedzieć naprawdę niewielu. 

  1. „Bóg widząc to odsłoni obiekt, który pojawi się dość nagle. Dla większości ludzi będzie już za późno.”

Pan Piotr potwierdził to, w co trudno mi było kiedyś uwierzyć. Kiedy po raz pierwszy usłyszeliśmy o spadającym na ziemie meteorycie (lub asteroidzie) „mój Piotr” powiedział, że to pojawi się nagle, że wyłoni się jakby z innego wymiaru i ludzie nie zdążą się na to przygotować. Uderzenie docelowo ma spowodować drugi potop.

- Wyobraź sobie skalę 1000 albo milion razy większą. 
- Tak będzie ? 
- Piszesz i nie wiesz ? 
- Jak się na to przygotować ? 
- Nie zdołają się przygotować. 
W takim razie to musi być nagłe wydarzenie albo zbyt duże, by móc się przygotować – pomyślałam. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2018/04/09/kto-powiedzial-ze-latwo-znaczy-dobrze/ 

2. Przypomnij im, że „Z POLSKI WYJDZIE ISKRA, KTÓRA PRZYGOTUJE ŚWIAT NA MOJE OSTATECZNE PRZYJŚCIE”.

Potwierdzam. Czym jest ta iskra? Rozwiązanie jest ukryte w tym zdaniu. Chrystus dał bardzo jasną wskazówkę.


Przetoczę fragment dzisiejszej rozmowy z Ojcem.

  • Czy on przekazuje prawdę ?
  • W większości.
  • Pamiętaj, że czas dla was jak i dla niego jest wyłącznie we władzy Ojca.
  • Nie przywołuj żadnego terminu, żadnej daty.
  • To jest we władzy Ojca.
  • Daty, które słyszałem w przeszłości nie miały żadnej wartości – p. s. my często wcześniej próbowaliśmy datować wydarzenia, które były nam zapowiadane.
  • Czy opisane wydarzenia, ta chronologia jest prawdziwa ?
  • Scenariusz prawdopodobny.

Pan Piotr przedstawia scenariusz wydarzeń, który trzeba poważnie wziąć pod uwagę. Jak rozumiem błędem z jego strony jest próba umiejscowienia tych wydarzeń w czasie. Jeśli są tu osoby śledzące przekazy pana Piotra prośba, aby mu to przekazać. I polecam wszystkim jego orędzia i zapiski do przestudiowania, bo szkoda byłoby, gdyby przepadły gdzieś w otchłani mocno zaśmieconego internetu. Jeśli ktoś ma z nim kontakt proszę go zachęcić do pisania swoich rozmów bezpośrednio na blogu lub w inny sposób. 

Ks. Adam Skwarczyński: Oczyszczenie świata oczyma Piotra