Wszystko co znałaś, się kończy.

03. 07. 19 r. Warszawa.

Kawa dzisiaj całkowicie nieoczekiwanie, ponieważ wyjątkowo nie mieliśmy jej w planie. Piotr zadzwonił jednak koło 12 i bach ! Jesteśmy na kawie. Uwielbiam takie niespodzianki, ale nie wiedziałam o co pytać. Ojciec zaczął pierwszy …

  • Wszystko co znałaś, się kończy.
  • Wyjdzie cała prawda. Objawi się.
  • Ale to znaczy, że ludzie będą mówić prorok, prorok ? – nie wyobrażam sobie tego zupełnie.
  • Myślisz po ludzku.
  • Ojcze, uchyl rąbka tajemnicy – Piotr uparty.
  • …….. – cisza.
  • Hmm…. Jeśli pierwsza fala to twój zawal, to co będzie druga fala? Nigdy nie zgadniesz.
  • Jak nie, jak tak.
  • Ojciec odpowiada jak Ferdek Kiepski – Piotr szepcze śmiejąc się jednocześnie. 
  • Muszę odpowiadać twoim językiem.
  • Będziemy zaskoczeni ?
  • Tak.
  • …….
  • Nie martw się, męża nikt ci nie ukradnie.
  • Ja go zabiorę, a wielu by chciało.
  • Celem jesteś ty.
  • Wszystko jest po to, żeby się wydarzyło.
  • Twoje pięć minut i Moje pięć minut, i ludzi pięć minut.
  • Czyli… Te dwa tysiące lat to wielka koronka, żeby się apokalipsa spełniała teraz ? – zaczynam to wreszcie ogarniać.
  • Ni mniej, ni więcej.
  • Apokalipsa dotyczy 2 tysięcy lat ? – chcę się upewnić.
  • Co piszesz na końcu zdania ?
  • Kropkę.
  • To masz kropkę.
  • Niesamowite … – myślę w duchu.
  • No dobra, a co by było, gdybym umarł na serce, na ząb ? Ktoś inny musiałby być …
  • Hans Klos jest jeden. Nie ma sobowtóra.
  • ……. – roześmiałam się. Piotr co tydzień ogląda Klosa, zna już na pamięć wszystkie dialogi.

05. 07. 19 r. Szczecin.

Jadąc do Szczecina w „eterze” panowała cisza. Mija kolejna godzina, Niebo nadal milczy. Włączam radio, bo już zaczęłam ziewać. Pada informacja, że wprowadzają ułatwienia do prowadzenia jednoosobowych firm.

  • Może założę znowu firmę ? Będę miała ulgę … – gadam, oby o czymś gadać.
  • Już ten wątek przerabialiśmy.
  • Nowy się szykuje.
  • Pan Bóg ci przygotował.
  • Aaaaa…. – klepię się po udach ciesząc się jak dziecko. Wykorzystuję sytuację …
  • Ciekawa ta wizja z dawnych lat. Kim są ci dwaj aniołowie ? Jeśli to archaniołowie, to dlaczego nie ma ich siedmiu, tylko dwaj ?

Robiąc porządki w dzienniku wróciłam do początków i natknęłam się na wizję. Wtedy nie można było jej zrozumieć, a i teraz do końca nie wiem co miałaby znaczyć.

Widziałem Go, siedział na czymś jak wielki tron, widziałem Jego stopy i długą białą, prawie szarą szatę, nie miałem jednak odwagi spojrzeć na Jego twarz, nie byłoby to nawet możliwe. Przed nim klęczeli na jedno kolano 2 wielcy aniołowie wojownicy, trzymali w jednej ręce coś długiego jak pika, a z tyłu mieli miecz. Obydwaj stali w małej niecce, zagłębieniu przypominającym odwróconą tarczę. Jedna z tych niecek była pusta. To była ostatnia pusta niecka po prawej stronie. 
http://osaczenie.pl/wp/2016/04/07/zwiastuny-nadchodzacych-zmian/ 
  • ……. – jednak odpowiedź nie padła.
  • To inaczej… Czy to ma jakieś znaczenie dla nas ? Dla zrozumienia całości ?
  • Wiesz … Chyba sam nie rozumiem …
  • ……. – wybuchnęliśmy śmiechem jednocześnie.
  • Ojciec to jajcarz – Piotr się odważył.
  • Niecka, takie zagłębienie jest od stałego klęczenia, stania, kiedy długo jest się w danym miejscu ?
  • Nie przywiązuj do tego uwagi.
  • Gdyby jednak byli tak długo to znaczy, że są ważni – analizuję dalej.
  • Są.
  • ……. – ręce mi opadły, dałam sobie spokój. Najwyraźniej Ojciec nie chce, żebym drążyła dalej.

Słuchamy kolejnej wiadomości i padła informacja o wyborze jednego z przedstawicieli PO na ważne stanowisko w Brukseli.

  • Kurka wodna ! – Piotr się zdenerwował. On chciałby, żeby nikt z PO w Brukseli nie był.
  • Nie oceniaj meczu przed końcem pierwszej połowy.
  • Niektórych ludzi się wybiera, żeby się ośmieszyli jeszcze bardziej.
  • To też broń.
  • Aaa….. – to mnie pocieszyło. Niezwykła strategia.

Jeszcze jedna informacja. Pan Sikorski został wybrany do kontaktów z USA.

  • On nic nie zwojuje – jakoś mi się tak wyrwało mając w pamięci jego nagrania i „życzliwe” wypowiedzi na temat USA.
  • My zawojujemy świat.
  • Naprawdę ?
  • Ubierzemy Małego w kaptur i będzie dobrze.
  • ……. – spoważniałam natychmiast. Przypomnienie wizji z kapturem zawsze stawia mnie do pionu.
  • Nie wiedziałem, że szczegóły w wizjach są tak ważne – Piotr zdziwiony.
  • Ale bardzo trudno zrozumieć je przed realizacją.
  • Intuicja, doświadczenia, wiedza pomagają.
  • Czy w AJ każdy szczegół ma znaczenie ?
  • A jakże.
  • Poświęcona kapturowi, pomyśl więcej co to znaczy.
  • ……. – zbaraniałam. Myślałam, że już wszystko jasne.

Po przyjeździe do Szczecina zaskoczenie. Pani prokurator – śpiewaczka sprzedała mieszkanie i dzisiaj ktoś nowy robi remont nad nami. 

  • Obyśmy nie mieli teraz gorzej z hałasami. Z deszczu pod rynnę. Trzeba chyba naprawdę stąd się wyprowadzać  – Piotr skwaszony.
  • A ty gdzie się rozpędzasz ?
  • Dni twoje policzone.
  • A i twoje też. Jako jedno.
  • Kaptur ! … – pomyślałam.

Wieczorem.

Pracowałam nas dziennikiem i zauważam jeszcze jedną wizję z nieckami.

Kiedy kończę swoją robotę, przyklękam na tej ziemi, stawiam swój miecz pionowo i schylam głowę. Z góry pojawia się wielka dłoń i w ułamek sekundy jestem zabrany do Góry. Zobaczyłem wielki tron i nieco niżej 3 zagłębienia, nisze, z których jedna była pusta. W lewej i środkowej niszy klękały na jedno kolano postacie, wyglądający jak wojownicy, mieli świetlistą zbroję oraz długą pikę / halabardę. Ręka postawiła mnie w pustym miejscu przed tronem. Robię to co oni, klękam i schylam głowę, zastygam. Kątem oka widzę, jak biały mężczyzna siedzący na tronie sięga po wojownika z środka i mówi; 

- Teraz na ciebie próba. 

http://rozmowyzniebem.pl/wp/2016/05/26/teraz-na-ciebie-proba/ 

111


Dopisane 15. 03. 2020 r.

Oczy przecieram ze zdumienia.

Lot do domu. Rząd i LOT organizują powroty do kraju. Zamykamy granice dla koronawirusa, chcemy by Polacy, którzy mają taką chęć mogli do Polski wrócić – powiedział podczas konferencji prasowej Mateusz Morawiecki. Rząd szacuje, że do Polski może chcieć wrócić między 200 a 500 tysięcy obywateli – choć nie wszyscy w najbliższych dniach.

 Pierwsze samoloty PLL LOT przywiozą dziś Polaków. Chęć powrotu zgłosiło już 12 tys. osób. 

W tym domu cię nie chcą, to nie wchodź.

13. 06. 19 r. Warszawa.

Rozmawiamy o naszym zadziwiającym życiu. Niby bardzo normalnym, a jednak nie-normalnym. Na koniec Ojciec dołącza się do rozmowy. 

  • Każdy z was ma swoją drogę, którą Ja wyznaczyłem.
  • Twoja przyboczna straż się wkrótce skończyzwraca się Ojciec do mnie.
  • Zostaniesz zalana wiadomościami, zacznie się twoja wielka praca.
  • …….. – ja się cieszę, ale Piotr lekko przerażony.
  • Jak to ! To już nie będziesz mnie pilnować ?! Nie będziesz przy mnie ?! A kto będzie mi gotował ?!
  • ……… – myślałam, że się popłaczę ze śmiechu.
  • Już nie będziesz słyszeć intuicyjnie.
  • Jak on odejdzie, sami będziemy rozmawiać.

15. 06. 19 r. Warszawa.

Widzę, że Piotr jest oburzony.

  • W kościele siada za mną babka, która jak ksiądz mówi „podajcie sobie znak pokoju” to się ode mnie odwraca. Dwukrotnie podawałem jej rękę, za trzecim razem tego nie zrobię !
  • W tym domu cię nie chcą, to nie wchodź.
  • Hmm… Ciekawe, piękne zdanie. Nic na siłę – skwitowałam.

I przypomniałam sobie inne zdanie Ojca, że wiara to wybór.


Dzisiaj pisałam o Judaizmie;

- Wygląda na to, że Kościół powinien wrócić do swoich początków. Obecny Kościół jest nie tylko oddalony od źródła, ale i jest przecież podzielony. 
- Wszędzie mieszają diabły. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/06/15/pokolenie-adama-i-ewy/
  • Judaizm i chrześcijaństwo razem ? To się nie uda, nie ma szans. Wielu księży, taki na przykład Skwarczyński jest bardzo ortodoksyjny i nie sięga do Judaizmu.
  • Do prawdy.
  • A kim jest Skwarczyński ?
  • Przeczytał jedną książkę na pamięć, a nie chce innych czytać i ułożyć w całość.
  • Ups… ?!

Mówiąc jedną książkę Ojciec miał na myśli Biblię i oczywiście była to metafora, że jedną. Przeczytał ich na pewno wiele, ale Ojciec chciał powiedzieć, że opiera się wyłącznie na Biblii, a resztę odrzuca jako herezję. I podejrzewam, słuchając czasami jego wypowiedzi, że faktycznie tak jest. Ksiądz Skwarczyński jest dość radykalny w swoich osądach i nie daje pola do dyskusji.


Wieczorem.

Córka jest na Cyprze, ale i tam ma różne wizje.

Pokazałam Piotrowi …

  • To ciekawe, że znowu ten płaszcz – zamyślił się.
  • W mojej wizji jak byliśmy razem w wieżowcu też miałem płaszcz. Ale myślę, że to nie płaszcz. To był habit.
  • Szkoda, że od razu o tym nie mówiłeś. Szczegóły są ważne – miałam pretensje.
- Niedawno miałem wizję, że byliśmy na szczycie wieżowca, na ostatnim piętrze. Ty miałaś wielki gabinet, a ja siedziałem jakby w zamkniętej celi, małym pokoiku. Tylko ty miałaś do mnie dostęp. Robiłaś selekcje kogo wpuścić, a kogo nie… 
- Co będzie jak się wieść rozejdzie o tym ? 
- A Oni myślą, że pieniędzmi dotrą do niego. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/08/26/juz-nic-go-nie-powstrzyma/ 

Dzisiaj obudziłam się ze snem w głowie. To znaczy, gdy się obudziłam, ciągle tkwił w mojej pamięci sen. Śniło mi się, że szliśmy razem do domu przez skwer parkowy i raptem Piotr osunął się na ziemię i zwinął się w kokon jak dziecko w łonie matki. Najpierw przestraszyłam się, że nie żyje, ale potem zobaczyłam, że raczej jest chory niż martwy.

Jest późno wieczór i widzę, że Piotr gwałtownie zaczyna się źle czuć. Bardzo źle. Pamiętając ten sen usadowiłam go prosto do łóżka. 


16. 06. 19 r. Warszawa.

Piotr leży jak kłoda i jęczy, że na kawę nie może.

  • A może to zatrucie ? Może coś zjadłeś ? – badam. 
  • Zdecydowanie wirus.
  • To jest ostrzeżenie przed czymś poważniejszym.
  • Każdorazowo trzymaj ręce od ust – mam taki nawyk, niestety. Często, gdy piszę.
  • A ja się nie zarażę ?
  • Chciałabyś.
  • ……. – śmieję się.
  • Chciałabyś 6 zobaczyć z przodu. Powiedz … Kiedy to było ?
  • ……. – śmieję się mocniej. Ojciec zna mnie na wylot. Ważyłam 69 kg, gdy Piotr miał zawał. Od tego czasu mam 71 i nijak nie mogę zejść niżej. Taka wirusówka daje wielką szansę.
  • Musiałabym jeść tylko 3 suchary dziennie.
  • Dwa.
  • ……. – kręcę głową przeszczęśliwa. Humor, zawsze humor …

Dzisiaj na szczęście niedziela, Piotr może chorować na całego. Leży w łóżku, zerka na TV. Wybuchł kolejny pożar kościoła. Może nieznanego na świecie, ale kolejnego. https://natemat.pl/276057,frednowy-k-ilawy-pozar-wiezy-kosciola-po-uderzeniu-pioruna-nagranie

  • Niech pilnują co im dane zostało.

Chorowanie zdecydowanie ma swoje dobre strony. Możemy też trochę porozmawiać.

  • Ojciec przekazał…
  • Trwaj tylko Mały, nic nie rób.
  • Wszystko zostaw Mi.
  • Bądź. I nic nie rób.
  • To Ja wszystko zrobię, tak to poprowadzę.
  • Bądź tylko.
  • Hmm…. Co masz nie zrobić ? Zostaw remonty, przestań się przejmować firmą i… czekaj ?
  • A ! Miałem dzisiaj sen. Myłem sedesy w Niebie, tak jak chciałem. Przyszedł jeden wielki anioł, jeden z ważniejszych i źle się załatwiał, sikał krzywo i pobrudził. Tak mnie wkurzył, że podszedłem do niego i tylko wzrokiem przywołałem go do porządku. Zaczął po sobie sprzątać. Kiedy on sprzątał, zobaczyłem na ziemi człowieka, umęczonego, pokrzywdzonego, ale nie do końca dobrego. Zrobiłem mu ścieżkę świetlistą do Nieba i go wciągnąłem. Kiedy on się znalazł w Niebie, drzwi Nieba przede mną się zatrzasnęły i znowu zostałem na ziemi. Nie wiem co źle zrobiłem – powiedział z takim wielkim żalem, że mnie rozśmieszył.
  • Znowu wyszedłeś przed szereg. To nie do ciebie należy osąd kto może wejść do Nieba, a kto nie.
  • Aaa… Znowu ten sam błąd – wzdycha. 

Kiedy tak sobie rozmawialiśmy zapytałam o ewangelie MM, o której wczoraj pisałam. Chciałam spytać o to wcześniej, ale nagła choroba Piotra zmieniła moje plany. Teraz jest idealna okazja.

Pracuję nad nowym tekstem do blogu i zastanawiam się, czy „Ewangelia wg Marii Magdaleny” jest prawdziwa. 
- Kim była przed ? 
- Nooo wiemy, że Jezus wypędził z niej 7 demonów – pytanie mnie zaskoczyło. 
- Była wykształcona ? 
- Nic o tym nie wiemy. 
- Czy mogła to napisać ? 
- A dlaczego nie ? 
Te pytania podsunęły mi myśl, że mogła nie umieć pisać. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/06/15/pokolenie-adama-i-ewy/
  • Była wykształcona ?
  • Nie.
  • Czyli nie napisała tego ?
  • Nie.
  • Ale Ewangelia wg Marii Magdaleny jest prawdziwa ?
  • Z jej opowieści.
  • Piotr faktycznie chciał ją usunąć z towarzystwa ?

Rzekł Szymon Piotr do nich (to jest: apostołów): „Niech Mariham odejdzie od nas. Kobiety nie są godne życia”. Rzekł Jezus: „Oto poprowadzę ją, aby uczynić ją mężczyzną, aby stała się sama duchem żywym, podobnym do was mężczyzn. Każda kobieta, która uczyni siebie (25) mężczyzną, wejdzie do królestwa niebios” 6 .

  • Mały zazdrośnik.
  • ?! …. – czyli to prawda, że był z nią w konflikcie.
  • O co był zazdrosny ?
  • Jak to o co ? O Kogo !
  • Jezus powiedział, że zrobi z niej mężczyznę. Co to znaczy ?
  • Przecież operację jej nie zrobi.
  • A kto był wtedy uważany ?
  • Mężczyzna. Czyli mówiąc, że zrobi z niej mężczyznę znaczy podniesienie jej znaczenia ?
  • A czyż nie zrobił tak ?
  • Po 2000 latach ? – pomyślałam. Dopiero niedawno uznano ją oficjalnie.



Dopisane 26. 02. 2020 r.

  • Zdecydowanie wirus. To jest ostrzeżenie przed czymś poważniejszym.

Jestem naprawdę zaskoczona. Pół roku przed wybuchem korona-wirusa padło to zdanie, o którym kompletnie zapomniałam. Stefan pytając w komentarzach o nakaz mycia rąk i łącząc go z obecnie szalejącym na świecie wirusem miał jednak rację. Ze względu na to, że nasz syn od miesiąca przebywa w Korei Południowej, rozwój epidemii interesuje nas szczególnie. Oczywiście pytamy Ojca codziennie, czy mamy się już bać, ale słyszymy tylko bez paniki. Mycie rąk i zdrowy rozsądek obowiązkowo.  


  • Mały zazdrośnik.

Relacja między Piotrem a Magdaleną stała się tematem polemiki; Od samego początku, wedle tej narracji, istniał konflikt o władzę między nią a Piotrem. Oboje walczyli o to, kto będzie przewodził rodzącemu się Kościołowi. https://www.fronda.pl/a/sw-piotr-walczy-z-maria-magdalena-o-wladze-czyli-narracja-teolozek-feministycznych,34651.html

Magdalena nie walczyła o władzę, jak chciałyby to widzieć współczesne feministki. Ona znała swoje miejsce i je akceptowała. Taka była ówczesna rzeczywistość i kultura. Jednakże odsłonię rąbka tajemnicy cytując;

Nie ma bowiem żadnych historycznych dowodów na to, że Maria była żoną Jezusa i miała z nim dzieci, które zapoczątkowały długą listę jego potomków aż do dnia dzisiejszego. Nie ma również dowodów, że tak być nie mogło, co w połączeniu z namacalnymi informacjami zawartymi w odnalezionych w XIX i XX w. źródłach, daje okazję do przeróżnych spekulacji. Faktem jest bowiem, że Maria Magdalena była najbliższą i – jak się zdaje – najbardziej zaawansowaną uczennicą Mistrza, którą Jezus obdarzał uczuciem nieco innym niż pozostałych uczniów. To zaś prowadzi nas do konkluzji, że ich intymny związek rzeczywiście mógł mieć miejsce. https://lubimyczytac.pl/ksiazka/264786/maria-magdalena—mit-odklamany

Wystarczy, że Ja rozumiem.

12. 06. 19 r. Warszawa.

Na kawie mamy wyjątkowo dużo czasu, a Ojciec milczy. Rozmawiamy o życiu, ale w końcu nie wytrzymuję  …

  • Słyszysz w ogóle Ojca ? – dopytuję z nadzieją.
  • A tak w ogóle to masz pozdrowienia.
  • ……. – ucieszyłam się, że jednak wszystko po staremu.
  • Ojciec mówi …
  • Ładnie rozwiązujesz rebusy.
  • …….
  • Pytam się Ojca po cichu, co mam jeszcze ci powiedzieć, a On …
  • To twoja żona, sam ją komplementuj.
  • ……. – roześmiałam się znowu.
  • Pan Bóg cię lubi.
  • Mało powiedziane.
  • …….
  • Nie rozumiem z tym sądem – Piotr zaczyna.
  • Wystarczy, że Ja rozumiem.
  • Przestań rozdzielać …
  • Zobaczyłem włosa podzielonego na kilka części …

Wieczorem.

Dzisiaj natrafiłam na kolejny rebus. Gdy w domu odpaliłam komputer od razu zwróciłam uwagę na artykuł; 

https://www.breakingisraelnews.com/131363/rabbi-kaduri-predicted-40-years-ago-that-current-election-difficulties-presage-messiah/?fbclid=IwAR1-LVLcYM2J9l5iQdNUYMtLn6r30dvDxgm6AmO21KGYMyImQZHlGequSG4

W końcu pojawiła się tajemnicza wiadomość najwybitniejszego kabalisty tego pokolenia: kiedy są wybory, ale żaden rząd nie jest wybrany, Mesjasz jest tuż za rogiem. (p. s pisałam o tym już wcześniej; http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/09/07/co-zaczelo-sie-przed-wszystkimi-wiekami-teraz-sie-skonczy/

Spojrzałam na nasz kalendarz.

9 września – sąd.

17 września – wybory.

W ciągu tygodnia …. poród Nike ?

Sprawdzam jeszcze raz ile trwa ciąża człowieka; Statystycznie rzecz ujmując ciąża człowieka od pierwszego dnia ostatniej miesiączki trwa 281 dni ± 22. W tym okresie rodzi się 95% normalnie rozwiniętych dzieci. Umownie określa się, że ciąża trwa około 9 miesięcy kalendarzowych lub 10 miesięcy księżycowych (każdy z nich składa się z 4 tygodni, a więc 28 dni). Oznacza to, że czas trwania ciąży wynosi 40 tygodni, czyli 280 dni. (Wiki)

Liczę jeszcze raz tygodnie od pierwszego usłyszenia o Nike i wychodzi 9 września !!! Data sądu i data porodu pokrywają się !!!

Czytam Piotrowi moje odkrycie zaraz po jego przyjściu do domu. Siada z wrażenia.

  • Ale Ojciec jest niesamowity ! No Niesamowity ! – wydukał w końcu.
  • Już nie pytaj dlaczego we wrześniu – sama kręcę głowa. Ale jestem ostrożna, bo jeszcze różnie może być.
  • Jak Ty to zrobiłeś Ojcze !?
  • Oj, daj już spokój. Sam już nie wiem …
  • Jestem zachwycony !
  • Nie doceniałeś Mnie.
  • …….
  • Wszystko jest istotnie ułożone.
  • Czy to jest ważne ? Te daty wszystkie ?
  • Zobaczyłem całą siatkę cyfr …
  • Każda cyfra ma znaczenie.
  • Świat zbudowany jest z cyfr.
  • To dlatego kiedyś Ojciec powiedział o kabale, bo tam jest o znaczeniu cyfr – przypomniałam sobie.
Dlaczego Bóg dopuścił, by w stworzonym przez Niego doskonałym świecie mogło zamieszkać zło? Odpowiedź kabalistów jest zaskakująca. Bóg, stwarzając świat, musiał tak się skurczyć, by nie wypełniać sobą całego wszechświata. Akt ten nazywa się cimcum. W chwili „samoograniczenia się” Boga do świata wśliznęło się zło. Tu zaczyna się zadanie powierzone człowiekowi. Tylko on może przywrócić utraconą harmonię. http://rozmowyzniebem.pl/wp/2018/12/05/nie-ma-konca-nie-ma-poczatku-jest-ciaglosc/

  • Wiesz dlaczego Ojciec wybrał Izraelitów ? – Piotr nagle.
  • Od nich zaczął tworzyć świat.
  • Hmm… Co to znaczy ? Że tam powstali pierwsi ludzie ?
  • ……. – i wtedy w głowie zobaczyłam słowo Eden.
  • Wolę (określenie) Hebrajczyków.
  • Żyd to mówią źli. Mów Hebrajczyk.

Ciekawe, ostatnio kiedy chciałam napisać Żyd, bo było krócej, coś uwierało mi w mózgu. Skreśliłam i poprawiłam na Hebrajczyk. 

  • Bóg wszystko wie !
  • Chyba nie masz Mi to za złe ?
  • No nie mam, jestem zdumiony po prostu. Ja planuję i nic mi nie wychodzi.
  • Z włosami też planowałeś, a wyszły.
  • …….. – oboje wybuchnęliśmy śmiechem.

Ciągle siedzimy zdumieni. Na szczęście nie spoceni, ponieważ na zewnątrz upał 32 stopni, wewnątrz tylko 23.

  • Dziękuje Ci Ojcze za klimatyzację. Tak mnie męczyłeś, że zrobiłem i jest super.
  • A ja Ci dziękuje za wszystko – też się wyrywam.
  • Jesteś mądrzejsza.
  • …….
  • To co powiedziałaś z tymi wyborami to też niesamowite. Jak ten facet mógł to wiedzieć ?!
  • Spokojnie, spokojne. Przyjdą wybory, miną, a Mesjasza nie zauważą, bo i jak. I znowu będą myśleć, że się pomylili – analizuję trzeźwo.
  • Sami Go znajdą.
  • Jakim cudem ?!
  • Cudem.
  • Oni przecież czekają na Mesjasza Jezusa, nie na Eliasza.
  • Tacy duzi, a tacy mali.
  • ……. – nie rozumiemy.
  • Myślisz, że ten co się urodzi będzie ważny dla świata ? – Piotr pełen wątpliwości.
  • A Jezus nie był ważny ? Prawdziwy Mesjasz ?!
  • No był. Myślisz, że taki jak ten dzisiaj z tatuażami się nawróci ?

Na kawie widzieliśmy prawdziwego „cudaka”. Ogolony z dziwnym czubkiem na środku głowy, w uszach i nosie kolczyki. Ramiona, nogi, szyja, wszystko było wytatuowane w same diabły i satanistyczne znaki. Oczywiście zwracał na siebie powszechną uwagę.

  • Nie o nich walczymy.
  • Walczymy o tych, co chcą.
  • On wróci do tego, kogo wyznaje, ale wtedy będzie za późno.


Dopisane 24. 02. 2020 r.

  • Od nich zaczął tworzyć świat.

Księga Rodzaju nie podaje wielu informacji na temat ogrodu Eden. Miał być uporządkowaną przestrzenią, w której wszystkie stworzenia żyły w harmonii. Wiadomo, że rosło tam wiele różnych drzew „miłych dla oka i smaczne owoce rodzące” (por. Rdz 2,9). W środku ogrodu rosły drzewo życia. Tradycyjnie położenie Edenu upatruje się gdzieś na Bliskim Wschodzie, na terenach dawnej Mezopotamii, Turcji (góry Taurus, dawniej Urartu), czy w północnym Iranie. (wiki).

Bazując jedynie na starotestamentowym opisie czterech rzek w Księdze Rodzaju, Ogrodu Edenu nie udało się zlokalizować. Zdecydowano więc, że opisywany raj to legenda lub symbol jedynie. Dzisiaj naukowcy nie mają wątpliwości, że Eden jako kraina idealna do życia istniał naprawdę. Niedawne odkrycia archeologiczne Sahary zaskakują i dają możliwość zrozumienia, że dzisiejsza topografia terenu Bliskiego Wschodu, północnej Afryki daleko różni się od tego co było przed tysiącami lat. To jeszcze jeden dowód na prawdziwość Biblii jako kroniki. 

W dawnych czasach nad dzisiejszą Afryką znajdowała się Tetyda, prehistoryczny ocean, w którym pływali sobie w najlepsze przodkowie dzisiejszych waleni. I to właśnie pozostałe po nich szkielety odnajdywane są co jakiś czas w różnych częściach Sahary – niezwykle cenne jako obiekt badawczy, ale też niezwykle symboliczne, niemal absurdalne. Wieloryb pośrodku gigantycznej piaskownicy. A jeśli tego byłoby mało, zaraz obok znaleźć można też np. zęby wielkich rekinów. https://joemonster.org/art/47006

Przeglądając ostatnie doniesienia archeologiczne, „ślady Edenu” znaleziono w całej Afryce, w południowej Turcji (kompleks w Göbekli Tepe), a nawet w samym Izraelu. Ciągle szukają … 

Bez grzechu, to bez pychy.

03. 06. 19 r. Warszawa.

Córka zadzwoniła z Cypru. Miała bardzo silną migrenę i wyła z bólu. Czuliśmy się bezradni i wołaliśmy o pomoc dosłownie całe Niebo. Skąd taki atak ? Trudno powiedzieć. Kiedy nieco doszła do siebie, zadzwoniła ponownie.

  • To od gacka. Ledwo żyję – cierpiała jednocześnie z kipiącą wściekłością.
  • Współczuję tacie co on musi mieć.
  • Nikt nie jest tak chroniony jak ty – powiedział Ojciec jakiś czas później.
  • Wywalasz ich po imieniu, nikt tak nie robi.
  • Bardzo jest ważne wymienianie imienia osoby chronionej i osoby wyrzucanej.
  • Imię jest ważne.

04. 06. 19 r. Warszawa.

  • Usłyszałem nad ranem …
  • Już nigdy nie zgrzeszysz.
  • Hmm… ciekawe. Tak chyba się nie da – pomyślałam. Zbyt łatwo jest zgrzeszyć.
  • To jest rozkaz.
  • Oświadczenie o budzącej się twojej naturze.
  • Będziesz najbardziej pożądanym towarem na świecie.
  • Żeby chociaż cię dotknąć.
  • Bez grzechu, to bez pychy.
  • ???!!! Słyszysz ? Najbardziej pożądany towar !
  • I tak nikt nie uwierzy – Piotr machnął ręką.
  • Nie uwierzą, ale będą chcieli iść. Może coś dostaną.
  • Czuję trwogę.
  • Daj się ponieść fali, tak jakbyś miał podnieść żagiel.
  • Poddaj się fali.
  • ……. – zamyśliłam się nad całą drogą Piotra.
  • Dlaczego Ojciec pozwolił Lutrowi na rozbicie Kościoła ?
  • Bardziej będą tęsknić.
  • Strata Ojca to makabra.
  • To po co się martwisz, że nic nie masz ?
- Jak możesz sięgać do tego co stworzył ten hultaj ? 
- Jakbyś chciała wiedzieć dlaczego diabeł robi to, czy tamto. 
- Chce zniszczyć człowieka i Piotr zaczął tak szybko mówić, jak napełniony Duchem, że nie byłam w stanie tego notować. Siedziałam i słuchałam uważnie. Wnioski ? Jak można sięgać do tego, co zostało spreparowane przez diabła, żeby skłócić, podzielić i zniszczyć… To tak w skrócie. I w tym momencie pomyślałam, że książkę, którą chce Ojciec „wydać” zlinczują głównie protestanci. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/06/03/ze-mnie-jestes-i-do-mnie-wrocisz/

Przygotowywałam tekst na blog i słowa, które oczywiście już zapomniałam sprawiły, że włosy mi dęba stanęły.

- Posłałem cię po to, żebyś był. Jesteś tu po to, po co jesteś. 
- Jak przywrócę twe imię, to dzwony się rozdzwonią. 
- Więc czyń po to, po co cię wysłałem. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/06/05/ty-jestes-dla-mojej-chwaly/ 

I

- Czasami mówię Ja, a czasami Ja – nagle Piotr do mnie. 
- ……. – zbiło mnie to z tropu, bo jak mam to rozumieć teraz ? A kim jest ten „drugi Ja” w takim razie ? 
- To nie jest na tą lekcję. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/06/05/ty-jestes-dla-mojej-chwaly/

Dla przypomnienia wysłałam Piotrowi cały tekst mailem i kiedy wchodził do domu wiedziałam, że go przeczytał. Wyglądał na… zdołowanego. Zjadł szybko obiad i szybko poszedł na egzorcyzmy. Przyszedł zadowolony jakiś czas później…

  • Jezus pokazał mi ranę nad sercem, długą, idącą aż do ramienia. Powiedział, że ta rana to przez moje myśli. Przeprosiłem, bo faktycznie chciałem dokopać paru osobom, ale tylko myślami. Powiedział …
  • Zabieram ci grzech, ale nie rób już tak więcej.
  • I wtedy zobaczyłem jak ta rana się zasklepia. Zrobił taki ruch palcami, jakby spopielał moje grzechy.
  • No widzisz ? Jesteś niereformowalny.
  • A ! I kazał cię pozdrowić na koniec.
  • Tak ?! – ucieszyłam  i wzruszyłam się.
  • Pozdrów Olę ... powiedział.


Dopisane 16. 02. 2020 r.

Powrócę do treści komentarza.

A ja mam od pewnego czasu mętlik w głowie. Bardzo proszę o pomoc w uporządkowaniu. Zawsze żyłam w przekonaniu, że Apokalipsa pokazuje zdarzenia z „końca świata”.

Wizja Jana zaczyna się od Chrystusa. Obejmuje wiele wieków, ale część wizji Jana dotyczy czasów ostatecznych, w których obecnie dano nam żyć. By zrozumieć mechanizm tworzenia i realizacji wizji porównam AJ do naszej sprawy z NIP. Pięć lat temu mieliśmy pierwszą, drugą sprawę sądową, a potem długa cisza. I raptem ostatnia rozprawa, wyrok, uzasadnienie wyroku i zapłata. Wszystko to odbyło się w ciągu 3 miesięcy, jakby się nagle wszyscy obudzili. Poszło błyskawicznie i zgodnie z pokazanymi wizjami. A więc długa cisza i nieoczekiwane przyspieszenie.

U Jana jest bardzo podobnie. Trwało wiele lat, wlokło się można powiedzieć niemiłosiernie do tego stopnia, że wszyscy zdążyli już zwątpić. W końcu czas nadszedł i wszystko przyspieszyło.

Ale jest jeszcze jeden przykład, najlepszy z najlepszych. Chrystus. Cały Stary Testament jest pełen zapowiedzi o nadchodzącym Mesjaszu. Lata mijały, wieki mijały i znowu czas się wlókł niemiłosiernie i znowu ludzie przestali wierzyć, aż się spełniło co miało być spełnione. Wniosek ? Wizje i słowa Ojca się sprawdzają. To tylko kwestia czasu. 

Żyjemy w takim momencie historii świata, w którym możemy śmiało powiedzieć, że świat zwątpił w istnienie Boga. Świat odrzucił Boga. I to jest ten moment, gdy Apokalipsa Jana wraca do gry.  To powiedzenie Ojca.

Samo słowo Apokalipsa jest według mnie dość nietrafne, preferuję zdecydowanie Revelations of John, co znaczy; Objawienie Jana. Apokalipsa to apokalipsa, kojarzy się jednoznacznie i być może dlatego jest tyle nieścisłości w jej zrozumieniu. Większość rozumie ją jako jedną, wielką, totalną katastrofę, a to błąd. 

- Czy nadchodzą ostateczne czasy ? 
- Już się dzieje, ale apogeum przyjdzie… już wkrótce. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2017/07/09/jezioro-siarki-i-smoly-beda-sie-mieszac-zniszczy-nieprawosc-bog-oczysci/

Będzie prorok (Eliasz w ciele Piotra) , prorok poprzedza przyjście Chrystusa (ostateczne przyjście, skoro ostateczne to również Sąd Ostateczny) Niewiasta w tym czasie jest chroniona przez trzy i pół roku na pustyni (to się odnosi do Pani ?)

Nie. Niewiastę należałoby rozumieć jako symbol. 


Ogólnie czytając bloga żyłam w przekonaniu, że ten czas nadejdzie już wkrótce… (do kilkunastu może kilkadziesięciu lat max). Cieszyłam się z nadchodzącego oczyszczenia świata. Mimo katastrof, które mają nastąpić. Ważne, że już miało się skończyć zło wciąż rodzące nowe zło. I teraz patrząc na podstawie tego co pani pisze w blogu: Są klęski..
- Niedługo wszystkie siły w Polsce się zjednoczą. 
- Ktoś nas zaatakuje ? – spytaliśmy przestraszeni. 
- To nie ludzie, a natura zaatakuje. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2018/03/20/ilu-pamieta-o-mnie/

W tej rozmowie brakuje zdania;

  • Pogoda to preludium.

https://www.youtube.com/watch?v=gv_qahEUoJk


Jest Eliasz.

Jest. Mało tego, jest i Henoch.


Przyjdzie Mesjasz „po tobie przyjdzie ktoś, kto ci wszystko objaśni i z nim wrócisz”. 

To nie dotyczy AJ. To inna historia.


Na podstawie tych informacji po Eliaszu przychodzi powtórnie Mesjasz (dokonuje Sądu Ostatecznego), zabiera Olę… 

Nie. Jezus pojawi się po raz drugi, kiedy nas już nie będzie. Na koniec. 


Wszystko w tym krótkim czasie. I teraz co potem… ? Nastaje Nowy świat ? Z wybrańcami, których pozostawi Ojciec ? Zostaje przywrócony odwieczny ład i porządek ?

Nie do końca. Pojawienie się (obudzenie) Eliasza/Henocha to „koło ratunkowe” dla ludzi. http://rozmowyzniebem.pl/wp/2018/11/05/kiedy-mrok-w-glowie-trudniej-swiatlu-sie-przebic/ Ma udowodnić istnienie Boga. Ma przyjść Dla Mojej Chwały.

- Ludzie zaczną wierzyć w Boga, okryjesz chwałą Ojca i Syna, przez nieprawości przebije się światłość i rozgoni poranną mgłę i znowu będzie pięknie. 
- To co będzie, będzie dla chwały Ojca. 
- Mówię ci bracie, dzień chwały naszego Ojca JEST BLISKI. 
- Wydobędę z ciebie na Swoją chwałę. 
- Dasz świadectwo Mojej wielkiej chwały. 
- Dla Chwały Ojca zapanuje światłość na świecie. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2018/11/05/kiedy-mrok-w-glowie-trudniej-swiatlu-sie-przebic/
- Prosiłeś, żeby przywrócono ci imię, więc zostanie. 
- Co mi to da ? 
- Wiele kłopotów, ale przywrócisz wiarę. 
- Nie będą mogli uwierzyć w to, co będziesz robił, będą mówić szarlatan. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2018/04/01/bedziesz-tym-ktorym-jestes-naprawde-maska-zostanie-zdjeta/ 

To jest ta wielka fala, o której tak często rozmawialiśmy. To jest ta iskra, o której mówił Chrystus. Fala i iskra to jedno. Chwała Ojca i wszystko co się z tym wiąże. Dlatego Ojciec powiedział, że Iskra to wiele składowych. A potem… A potem Ojciec da ludziom czas. Czas na dokonanie wyboru. Ile tego czasu da ? Nikt tego nie wie. Dlatego Edziu narodzi się jeszcze raz i może jeszcze raz. Ale ! Moim skromnym zdaniem jego życie tutaj raczej nie będzie zbyt długie. Na to czasu nie będzie.

Jest pewien fragment w AJ.

 Otwarcie siódmej pieczęci - wizja trąb; 8; 1 A gdy otworzył pieczęć siódmą, zapanowała w niebie cisza jakby na pół godziny (!). 2 I ujrzałem siedmiu aniołów, którzy stoją przed Bogiem, a dano im siedem trąb. 3 I przyszedł inny anioł, i stanął przy ołtarzu, mając złote naczynie na żar, i dano mu wiele kadzideł, aby dał je w ofierze jako modlitwy wszystkich świętych, na złoty ołtarz, który jest przed tronem. 4 I wzniósł się dym kadzideł, jako modlitwy świętych, z ręki anioła przed Bogiem. 5 Anioł zaś wziął naczynie na żar, napełnił je ogniem z ołtarza i zrzucił na ziemię, a nastąpiły gromy, głosy, błyskawice, trzęsienie ziemi. 

Siódma pieczęć to Wola Ojca. Decyzja „kiedy”. Pół godziny ciszy w Niebie… Ile to na ziemi ? Nie wiadomo.


I tu mi się nie zgadza, nie potrafię tego zebrać w całość… Pisze Pani, że syn syna czyli Pani wnuk przejmie pałeczkę po Piotrze - czyli on będzie nauczał dalej. To jeszcze baaaardzo długo, przecież musi dorosnąć. (a Chrystus przyjdzie wkrótce? To kiedy będzie nauczał ? W Nowym Świecie ?

Chrystus nie będzie nauczał. Ta historia się już nie powtórzy, To już było jak mówi Ojciec.


Czy koniec świata pokazany w Apokalipsie dotyczy końca naszego świata a potem od nowa nauka (nauka Boga i jego praw) w Nowym Świecie ? 

Próbowałam się dowiedzieć wcześniej, ale jeszcze nie przyszła na to pora.


Przyjdzie czas, że wizja Jana będzie w pełni czytelna i jasna. Pisałam, że bez pewnych danych nie da się jej dzisiaj zrozumieć. Jest mnóstwo opracowań na całym świecie, tysiące wersji, ale wątpię, aby ktoś miał na tyle wiedzy, aby ją rozszyfrować. I to nie jest pycha, to są fakty. Ponieważ już wiadomo kim jest dziecko brzemiennej niewiasty wyjaśnię dzisiaj jeden z najciekawszych wątków AJ, być może najbardziej zagadkowy wątek AJ. Śmierć dwóch świadków leżących na wielkim placu.

Pytanie. Czy w dzisiejszych czasach, kiedy każdy zakątek ulicy jest pod czujnym okiem kamer ktokolwiek leżałby na oczach wszystkich na placu przez trzy dni ? I to w Jerozolimie ?

8 A zwłoki ich [leżeć] będą na placu wielkiego miasta, które duchowo zwie się: Sodoma i Egipt, gdzie także ukrzyżowano ich Pana. 9 I [wielu] spośród ludów, szczepów, języków i narodów przez trzy i pół dnia ogląda ich zwłoki; a zwłok ich nie zezwalają złożyć do grobu.

Niemożliwe. Drugą kwestią jest chronologia AJ. Najpierw mamy dwóch zabitych świadków i zaraz potem brzemienną niewiastę i jej dziecko (prorok). Jak to połączyć ? Jeśli niewiasta (Nike) urodziła już dziecko (wrzesień 2019 r.), czy ktokolwiek słyszał wcześniej o jakiś dwóch facetach leżących gdzieś na placu ? Nie. Ta część wizji to czysta symbolika, którą teraz wytłumaczę w kilku słowach. Dwaj świadkowie i niewiasta są bardzo ściśle ze sobą powiązani.

Po pierwsze. Już o tym pisałam; dwaj świadkowie to Mojżesz i Eliasz. Nie Henoch i Eliasz. Jeden na Górze (Mojżesz), drugi na dole (Eliasz). Ale Eliasz i Henoch to ta sama, jedna dusza. Jedna dusza, która wcielała się raz jako Henoch, raz jako Eliasz. Proszę zwrócić uwagę na ich historie. Tylko oni zostali wzięci na rydwanie, tylko oni widzieli oblicze Ojca. Tylko oni, bo tak naprawdę dotyczy ciągle tego samego, jednego człowieka, który odradzał się na przestrzeni wielu lat.

- Henoch i Eliasz to jedno ?? 
- Thats right. Alles in ordnung. 
- Dlaczego nie po polsku ? 
- Jak powiem „tak jest”, będzie płaskie. Jak powiem w dwóch antagonistycznych językach, będzie śmiech i emocje. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2018/04/05/czy-odejscie-do-lepszego-swiata-nie-jest-przyjemne/
- Czy Enoch, Eliasz, Melchizedek to jedna dusza ? 
- To jeden prorok. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2017/08/12/ludzie-musza-wybrac-a-nie-miec-od-razu/ 

A więc Eliasz i Henoch to jedna osoba / jedna dusza. I ta jedna osoba w wizji przez trzy i pół dnia „martwy leży na placu”, a potem zmartwychwstaje. Pytam się Ojca co to znaczy, ale nastaje cisza. Ta cisza trwa z tydzień. Aż podczas pewnej mszy ksiądz pyta jakieś dziecko co to znaczy zmartwychwstanie. A ono jak gdyby nic mówi …

  • Przemiana.

Przemiana ! Kiedy trzy lata temu na prochach Edzia Piotr powiedział; Ojcze przywróć mi imię moje Ojciec powiedział …

Wczoraj Ojciec powiedział, że w przypadku świadka z wizji Jana to nie zmartwychwstanie, a

  • Wskrzeszenie.

Jeśli chodzi o chronologię Objawienia jesteśmy na etapie przemiany. Na etapie budzenia proroka.

  • Sąd zakończony – p. s. NIP.
  • To końcówka wskrzeszania. Ta najbardziej widoczna.

Czas, gdy Eliasz leży na placu = czas przemiany. To już końcówka tej przemiany. I dlatego w mojej wizji Jan Paweł II powiedział …

- Długo poświęcona człowiekowi. 
- Teraz poświęcona kapturowi. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/08/08/poswiecona-kapturowi/

Dlatego też w wizji o wielkiej fali Piotr ląduje na kolanach. Na kolanach jak prawdziwy zakonnik. Przedstawiając obrazowo jesteśmy na etapie czerwonej strzałki ; 

Wizja z brzemienną niewiastą uzupełnia wizję dot. dwóch świadków. Długo z Ojcem na ten temat wczoraj rozmawialiśmy. Okazuje się, że zmartwychwstanie a wskrzeszenie to wielka różnica, ale więcej na ten temat napiszę w swoim czasie.

Zastąpimy jednego drugim.

20. 05. 19 r. Warszawa.

Siedzimy przed TV luźno rozmawiając na różne tematy.

  • Liczyłem w którym tygodniu jest teraz Nike. Wychodzi na to, że zaczyna się 24 tydzień ciąży.
  • Nooo, to już coś – mówię obojętnie. Nie robi to na mnie większego wrażenia, bo nadal nie wiem o co z tą ciążą tak naprawdę chodzi.
  • To dziecko się rozwija.
  • ???!!! Hmm… 24 tydzień to jest na nasze 5,5 miesiąca ciąży – przeliczyłam.
  • Zastąpimy jednego drugim.
  • Dla ciebie lepiej.
  • Dlaczego ? – teraz się zaciekawiłam.
  • …….. – ale Ojciec nie odpowiedział.
  • Jednego nie rozumiem. Jak połączyć życie tego drugiego z całym życiem Piotra na ziemi ? Przecież Piotr był Lutrem … i tym esesmanem… – przypomniałam sobie.
  • Nie zrozumiesz tego, nie z tą świadomością.
  • Czy jak Piotr był na ziemi, to tamten był uśpiony ?
  • Tak.
  • Jego część doświadczenia nabywało.
  • Ta część, która wróci do tego ciała.
  • Ta część go odmieni.
  • ……… – poczułam się zmęczona. To wyższa zdecydowanie matematyka.

Wszystko zapisuję piórem i gdy ledwo skończyłam Piotr zapakował je do swojej do teczki.

  • Ojcze, pióro mi zabiera !
  • Nie martw się, wróci do gospodarza.

Dostałam maila.

p.s To nie pierwsze pytanie tego typu. Zdecydowałam się przetoczyć odpowiedź, ponieważ porusza dylematy dotyczące większości z nas. 

Czytam Piotrowi na głos.

  • Ojcze, co mogę mu powiedzieć ?
  • A czy Łucja miała ukończone, gdy się jej Matka ukazała ? – …. p. s. Łucja, jedna z trójki dzieci podczas objawień Fatimskich.
  • Powiedz mu, niech nie słucha co Kościół mówi, a jest skostniały – … p.s. nie słucha odnośnie brata Elia, nie w całości (!). Rozmowa dotyczy brata Elia. 
  • Musi tak mówić.
  • Zapytaj się go co czuje ?
  • Niech słucha, to też nauka.
  • Dlaczego ma nie być uczciwy ? – p. s. brat Elia.
  • Dlaczego ma być zły ?
  • Czy ma odpowiedź dostać „tak” lub „nie” ?
  • On też się ma uczyć.

Jednym słowem to, że brat Elia nie spełnia standardów KK nie znaczy, że jest nieprawdziwy.

KK wielokrotnie mocno dystansuje się od prawdziwości wielu wydarzeń, faktów i osób. Brat Elia nie jest jedynym tego przykładem. Wystarczy sobie przypomnieć historię Ojca Pio, Ojca Dolindo, a nawet Faustyny, którą w swoim czasie oskarżano o herezje i zakazano szerzenia Kultu Miłosierdzia. Takich przykładów jest naprawdę wiele. Nim prawda przebije się na wierzch mija czasami wiele lat. Przecież dopiero w 2015 roku Kościół Katolicki przywrócił Marii Magdalenie należne jej miejsce po tym jak oficjalnie 1400 lat wcześniej zdegradował ją do roli nierządnicy. Długo było czekać, bo Kościół jest skostniały jako struktura. Ta skostniałość ma głębsze znacznie. Gdyby tak zaczął wprowadzać większe zmiany, szybko może stracić całą swoją wiarygodność. Dlatego czasami Musi tak mówić, niejako dla bezpieczeństwa i stabilności samego Kościoła.

On też się ma uczyć…  Czytając wypowiedzi ludzi na różnych forach widać klarownie jak się miotają między tym co uznać za prawdziwe, a co za fałsz. Pogubieni są też sami kapłani. Wydawało mi się na przykład, że osoba księdza Glasa jest zdecydowanie jednoznaczna, a obserwuję jak atakowany jest od jakiegoś czasu przez Kościół. https://youtu.be/A_p26kBLfTA   Niewiarygodne … Dlatego Ojciec chce, abyśmy sami nauczyli się odsiewać zdrowe ziarno od plewa, co nie ukrywam jest szalenie trudne. 

Wykorzystując sytuację jeszcze raz pokazałam Piotrowi zdjęcie Jezusa, które zrobił brat Elia. 

Pisząc na blogu przetoczyłam zdanie Homiela; Chrystus pokazał się niewielu, a sfotografował nikomu. Pisząc to myślałam jednocześnie o jeszcze jednym zdjęciu Jezusa, które zostało wykonane przez brata Eliasza. Przyglądając się fotografii mam jednak wrażenie, że to bardziej obraz niż zdjęcie i chętnie zobaczyłabym oryginał. Jest przecież jeszcze jedno…? 
- Jak powiedziałem, tak jest. 
- Żywego tylko ty sfotografowałaś. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2018/01/23/sluzyc-bogu-to-nie-praca/ 

  • Dziwne… – powiedział Piotr.
  • Ja też się dziwię.
  • O ! Właśnie ! Wygląda jak obraz, nie zdjęcie.
  • Myślisz, że tylko wy widzieliście Jezusa ?
  • Ale Ojciec powiedział, że nasze zdjęcie jest jedyne. Ma podpis – upieram się.
  • Czy jego zdjęcie jest prawdziwe ? – Piotr pyta wprost. 
  • Czy słyszałeś gołębia ?
  • Tak.
  • To jest podpis.
  • Hmm… A gołąb to przecież Duch Święty, czyli sam Bóg – … pomyślałam

Tak więc nadal nie wiem. Na pewno nasze zdjęcie jest jedyne tego typu, z podpisem X – hebrajską literą taw. I niech tak zostanie.

Musisz dotknąć pewnych rzeczy, żeby poczuć.

16. 05. 19 r. Warszawa.

Zaczynam na poważnie pisać piórem. Wychodzi średnio, ale się uczę.

  • Nieuchronnie byłem kiedyś Żydem. Jak się modlę to ciągle się kołyszę i nie mogę nad tym zapanować – Piotr zażartował.
  • I to jakim ! A cebula jak pachniała w całym domu !
  • …….. – Piotrowi mina zrzedła, a jak widać ostatnio Ojciec ma naprawdę doskonały humor.
  • Ojciec mi mówi teraz, że mam pomagać PIS–owi.
  • Może przegrać ? – pytam się zdziwiona.
  • A co się dzieje z ogniskiem, kiedy się nie dokłada ?
  • Twój mąż wie co robić.
  • Jak wiesz co robić to weź tak wyjmij ze mnie trochę tłuszczu – śmieję się.
  • A gdzie charakterek ?
  • A gdzie zasady ludzkie ?
  • Nie wciągaj go w swoje intrygi egoistyczne.
  • Ojcze, a ja nie mam żadnej władzy ? – żartuję.
  • Masz wielką, rozkazujesz mu, czyż to nie jest większa władza ? On cię słucha.

Stare, sprawdzone powiedzenie; mężczyzna głową, kobieta szyją … I kto tu rządzi tak naprawdę ? 

Piotr zapatrzył się gdzieś w zachwycie, ale i lekkim przerażeniu.

  • Co widzisz ?
  • Czuję ogrom się zbliżający.
  • A może to fala ?
  • Fala miała być po sądzie.
  • Nie tak. Trwaj do sądu, a potem płyń.
  • Jest fala i jesteś wyrzucony.
  • Słyszę uuuuuu, taki dźwięk jak idzie tsunami … Ja ją naprawdę czuję, jej energię, cała ziemia drży, nie da się tego z niczym przyrównać, ta fala jest większa od planety, ona wszystko zmiecie gdyby chciała … – ciągle patrzy się przed siebie…

Nagle złapał się za głowę. Zakrył rękoma uszy chcąc zagłuszyć odgłos zbliżającej się fali tsunami. Tak to przeżywał, jakby działo się tuż obok. Musiałam poczekać dłuższą chwilę, żeby mógł dojść do siebie.

  • Jezus wiedział kim jest Jan Chrzciciel. Widzieli się tylko raz ? – dzisiaj dużo o tym pisałam.
- Czy Jan Chrzciciel był ostatnim prorokiem ? 
- Kto to jest prorok ? 
- Ktoś rozmawiający z Chrystusem i Bogiem i przekazujący tą wiedzę ludziom. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/05/16/kto-to-jest-prorok/
  • Łączyła ich miłość braterska.
  • Musisz dotknąć pewnych rzeczy, żeby poczuć.
  • Tak jak znalazłaś się w tubie, żeby poczuć swojego męża.
  • Wiesz już co to znaczy tęsknić.

Wiem. To doświadczenie wiele mi dało. To uczucie; Wiesz już co to znaczy tęsknić pamiętam do dzisiaj. I rozumiem dlaczego Ojciec teraz do tego nawiązał. Abym zrozumiała, dlaczego Piotr ma „odejść”.

Kończąc swoje myśli poczułam dziwną rzecz. Kątem oka zauważyłam przezroczystą powłokę, która powoli się na mnie zsuwała, aż w końcu znalazłam się w jej całkowitym wnętrzu. Obserwowałam Piotra jak na kogoś zupełnie obcego będąc za tą przezroczystą przesłoną, jak w kloszu. Zadziwiające odczucie… Poczułam się tak, jak musi się czuć Homiel, kiedy nas obserwuje… I w pewnym momencie odczułam wielką… rozpacz tej istoty, w której byłam. To była rozpacz i żal za czymś, co straciła. Ta rozpacz, wyczuwalna niemal namacalnie przepełniała mnie w całości, nie było niczego poza tym.  http://rozmowyzniebem.pl/wp/2016/06/03/zakazany-owoc/. 

KLOSZ-Z-CZYSTEGO-SZKLA.1154

Rozmawiamy o fali, ale żyjemy normalnie. Kończymy właśnie kolejny remont u Krysi, w domu, do którego prawdopodobnie powrócimy. Fala nie fala, żyć normalnie trzeba.

  • Kuchnia jest super. Mam gust, co ? – Piotr się cieszy.
  • Masz pieniądze.
  • Ale Ojcze powiedziałeś … – Piotr się zawstydził.
  • A co ? Mylę się ?
  • Nie mylisz.
  • Więc słowo Moje mylić nie może ?
  • Nie może.
  • Mi się podoba, przecież mieszkam tam czasami.
  • Czasami ?
  • No przecież zapowiadałem Sam Siebie.
- Odchodzę. Miło było, ale ktoś inny cię przejmuje. 
- Jak to? – wyrwało mi się, bo natychmiast poczułam wielki, wielki żal. 
- … No co ty! Homiel przestań, nie odchodź – Piotr był całkowicie zaskoczony. 
- Przejmuję cię Ten, przy którym Ja milczę. Ktoś inny cię przejmuje. 
- Prawdziwy nauczyciel – pokazał obrazek stojący na parapecie. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2017/08/10/pamietaj-ze-na-tym-swiecie-nic-nie-trwa-wiecznie/

  • To jest nagroda dla ciebie, że poszedłeś.
  • I tak miałem iść.
  • Ależ czy nie lepiej tak brzmi ?

17. 05. 19 r. Warszawa.

Rozważamy możliwość przeprowadzenia kolejnej koronografii. Piotr zaczyna mieć takie same objawy jak przed zawałem i to mnie naprawdę niepokoi.

  • To zapiszę się na przyszły tydzień.
  • Nie spiesz się. To szybciej przyjdzie kalendarz, niż to przyjdzie.
  • …… – musiałam przeanalizować na spokojnie. Czyli szybciej przyjdą zapowiadane wydarzenia, niż przyjdzie drugi zawał.
  • Wchodzimy w cuda.
  • Czy po fali Piotr będzie prowadzić firmę ?
  • Czy wszystko ma być odkryte ?
  • Będziesz szczęśliwa. W ogóle nie będziesz go widziała.
  • To niemożliwe – mówię pewnie.
  • Nie ma rzeczy niemożliwych.

Zbieram dotychczasowe dane i szalenie trudno mi je połączyć w całość. Wizja ze śmieciami pokazuje, że będę zapatrzona przed siebie, Ojciec mówi „wniebowzięta”, ale druga wizja pokazuje, że na ostatnim piętrze w wieżowcu będziemy razem. A wieżowiec to symbol zbliżania się do Boga. Im wyżej, tym bliżej Ojca. Jak połączyć jedno z drugim ?


Wieczorem.

Oglądamy „Jeden z dziesięciu”. Od dłuższego czasu zauważamy, że poziom wiedzy uczestników tego teleturnieju sukcesywnie spada.

  • Dalej byś zaszedł, Ja bym stał z tyłu.
  • No to zagraj – zachęcam Piotra śmiejąc się.
  • Nie tędy droga nasza do sławy.
  • A którędy ?
  • Nie tędy.
  • ……… – zamyśliłam się. Zrobiło się poważnie.

Co zapisane ma się wypełnić.

14. 05. 19 r. Warszawa.

Piotr dzisiaj w doskonałym humorze.

  • Wczoraj mi pokazali, że anioły nie mają w środku dosłownie nic, żadnych flaków, serca, żołądka, nerek… nic. Mają w środku tylko niebieską energię.
  • A mózg mają ? – pytam przytomnie.
  • No coś ty !
  • Przecież reagują jak ludzie, myślą jak ludzie … – myślę logicznie.
  • Mają świadomość rozwiniętą.
  • Jesteśmy świetliści.
  • Hmm… To może dlatego mówi się, że anioły to byty duchowe … Dajcie trochę tej energii – żartuję.
  • Ciebie czeka sielanka, jego harówka.
  • ……. – Homiel potrafi zaskoczyć. I kiedy tak myślałam co to może znaczyć zrozumiałam, że to z Ojcem rozmawiamy.
  • Sielanka Ojcze ?
  • Gratuluję ci.
  • Dlaczego ?
  • Tak prześliznąć się przez to życie ?
  • Czy ja wiem…. – pomyślałam analizując swoje życie … Nie było łatwo, choć z drugiej strony miałam naprawdę wiele szczęścia, a szczęście to przecież Ojciec.
  • Nieźle miałaś Mój pisarzu.
  • Trochę popłakałaś, ale co to by było, gdybyś nie płakała.
  • Ale zawsze wierzyłaś.
  • Tak, to prawda – zamyśliłam się. Nawet w najtrudniejszych chwilach wierzyłam, że będzie dobrze.
  • ……..
  • Czy faktycznie Franciszek to nie ostatni papież ?
  • Co zapisane ma się wypełnić.
  • W 2927 roku to już mnie nie będzie – Piotr się zamyślił.
  • Tak w ogóle to będziesz.
  • A co z ludźmi ?
  • Dostaną szansę.
  • Jak myślisz Mały, wykorzystają to ?
  • Robimy to dla tych wielu niewielu, którzy to wykorzystają.

Wieczorem.

  • Jutro ja decyduję gdzie kawa – Piotr się zarzeka.
  • To rób jak uważasz, ponoć to faceci mają władzę – zażartowałam.
  • Nadużywasz wiedzy.
  • Poczułaś to zdanie ?
  • Hmm…. – ostrzeżenie, abym nie przeinaczała słów.
  • Ojciec powiedział mi wczoraj w nocy, że ty jesteś mi dana, jesteś od Ojca prezentem dla mnie.
  • Taaaa ? A kim ty jesteś dla mnie w takim razie ?
  • Obowiązkiem… teraz słyszę.

Odkąd Jackowski usłyszał „Babilon upadnie” słucham go z większą uwagą. Opowiadam Piotrowi o jego ostatnich wypowiedziach, ale Ojciec przerywa …

  • Wiara w jego nieomylność prowadzi go do ślepej uliczki.
  • To prawda… – pomyślałam. Niedawno powiedział o sobie, że uważa się za mistrza.
  • Jest analitykiem sceny politycznej, nie wizjonerem.
  • To prawda… – znowu pomyślałam. Tak bardzo się myli w swoich ocenach, że aż dziw bierze, że się jeszcze na ten temat wypowiada.
  • Niech lepiej się wsłuchuje w ludzi. Jego wizje opierają się na rachunku prawdopodobieństwa.
  • To prawda ! – wypaliłam głośno.
  • To nie jest nasza liga, więc nie wsłuchuj się w niego tak bardzo.
  • …….. – zawstydziłam się. Jego prognozy są często odwrotne do rzeczywistości, a jednak ja go po prostu lubię słuchać.
  • Bardziej podobają Mi się wiadomości TVP 1.
  • ……… – oboje wybuchnęliśmy śmiechem. Często między sobą rozmawiamy, że na chandrę to tylko wiadomości TVP 1 ! Lepsze niż w Korei Północnej.

15. 05. 19 r. Warszawa

Wczoraj dużo czasu poświęciłam studiowaniu o; „Iskra z Polski”. Dużo się nasłuchałam na YT, dużo poczytałam i ostatecznie połączyłam wszystko z naszą wiedzą.

Odpowiedź ukryta jest w samych słowach Jezusa do Faustyny;

Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli Mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście Moje. (Dz. 1732)

Księga Malachiasza 3.23; Oto Ja poślę wam proroka Eliasza przed nadejściem dnia Pańskiego, dnia wielkiego i strasznego.

M 1;1 Początek Ewangelii o Jezusie Chrystusie, Synu Bożym. 2 Jak jest napisane u proroka Izajasza: Oto Ja posyłam wysłańca mego przed Tobą; on przygotuje drogę Twoją.

A Eliasz ma pojawić się w Polsce…

  • Ojcze, Iskra to Eliasz ?
  • A co ci mówi serce ?
  • A co ci mówi intuicja twoja rozbudowana ?
  • Że tak.
  • Nigdy się na tobie nie zawiodłem.

Chrystus w naszym świecie ma być dwukrotnie. Za pierwszym razem narodził się jako człowiek i żył jak zwykły człowiek. Ale drugi raz historia nie będzie już taka sama, czy nawet podobna. Pojawi się w „dniach ostatecznych” w sposób spektakularny, mówiąc dzisiejszym językiem. Tak jak odszedł, tak przyjdzie; «Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba». [Dz 1:11] Czy jest to możliwe ? Absolutnie tak.

Zarówno przed pierwszym przyjściem, jak i drugim przyjściem Chrystusa znakiem rozpoznawczym ma być pojawienie się Eliasza. To on ma przygotować drogę. Jan Chrzciciel to przecież Eliasz. Sam Chrystus mówił o tym wyraźnie.

 MT; Świadectwo Jezusa o Janie; 7 Gdy oni odchodzili, Jezus zaczął mówić do tłumów o Janie: «Coście wyszli oglądać na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze? 8 Ale coście wyszli zobaczyć? Człowieka w miękkie szaty ubranego? Oto w domach królewskich są ci, którzy miękkie szaty noszą. 9 Po coście więc wyszli? Proroka zobaczyć? Tak, powiadam wam, nawet więcej niż proroka. 10 On jest tym, o którym napisano: Oto Ja posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby Ci przygotował drogę. 11 Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on. 12 A od czasu Jana Chrzciciela aż dotąd królestwo niebieskie doznaje gwałtu i ludzie gwałtowni zdobywają je. 13. Wszyscy bowiem Prorocy i Prawo prorokowali aż do Jana. 14 A jeśli chcecie przyjąć, to on jest Eliaszem, który ma przyjść. 15 Kto ma uszy, niechaj słucha! 
 M, I pytali Go: «Czemu uczeni w Piśmie twierdzą, że wpierw musi przyjść Eliasz?» 12 Rzekł im w odpowiedzi: «Istotnie, Eliasz przyjdzie najpierw i naprawi wszystko. Ale jak jest napisane o Synu Człowieczym? Ma On wiele cierpieć i być wzgardzonym. 13 Otóż mówię wam: Eliasz już przyszedł i uczynili mu tak, jak chcieli, jak o nim jest napisane». 

O Eliaszu, choć nie wymieniając jego imienia, mówi Chrystus Faustynie. Sygnalizuje, że w odpowiednim czasie pojawi się w Polsce. 

Czytam uważnie w Ewangelii Jana ten fragment;

 Sąd Ducha Świętego; 5 Teraz zaś idę do Tego, który Mnie posłał, a nikt z was nie pyta Mnie: "Dokąd idziesz?" 6 Ale ponieważ to wam powiedziałem, smutek napełnił wam serce. 7 Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, poślę Go do was. 8 On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie. 9 O grzechu - bo nie wierzą we Mnie; 10 o sprawiedliwości zaś - bo idę do Ojca i już Mnie nie ujrzycie; 11 wreszcie o sądzie - bo władca tego świata został osądzony. 12 Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz [jeszcze] znieść nie możecie. 13 Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. 14 On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. 15 Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi.

Duch prawdy, który ma mówić co usłyszy ? Trochę to dziwne, bo jak „Duch” może mówić … co słyszy ? Nawet gdyby to był Duch Święty ? Chyba, że Duch Prawdy to człowiek, który słyszy … O kim mówi Chrystus ?

  • Ojcze, czy to nie czasami chodzi o Eliasza ?
  • Zapowiada kogo czytasz.
  • Intuicja cię nie zwiodła.
  • Już teraz wiesz jak ważne jest to dzieło.
  • Jezus zapowiada tego, kogo zapowiada.

Wieczorem.

  • Ojciec ma ostatnio doskonały humor – Piotr się cieszy.
  • Ma – śmieję się, bo też to zauważyłam.
  • ………. – zauważam też, że Piotr bardzo się teraz wzruszył.
  • Co jest ?
  • Ojciec powiedział …
  • Mam ostatnio humor, wiesz dlaczego ?
  • Bo się spotkamy na chwilę.
  • Znowu ? – wymsknęło mi się ze zdziwieniem.
  • Bardziej świadomie.
  • Hmm … – zamyślam się. Faktycznie, ostatnim razem został wzięty kompletnie nie mając świadomości co się dzieje. Stał jak bezwolna mumia, jak to określił.

Naszą uwagę przykuła informacja z TV o ataku na polskiego ambasadora w Izraelu. https://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-izrael-65-latek-uznany-za-winnego-ataku-na-ambasadora-rp,nId,4235248 Patrząc na to trudno mi uwierzyć i pojąć, aby ktokolwiek z Izraela zwrócił na Piotra uwagę.

  • Chasydzi jak się dowiedzą, to pójdą za Piotrem.
  • ???!!! A Jak się dowiedzą ?
  • No nie rozczarowuj Mnie.
  • …….. – zawahałam się, czy pytać dalej, ale…
  • Dowiedzą się przez książkę ?
  • Dowiedzą się, ale niekoniecznie przez książkę.
  • Wieloma drogami musi do nich dojść.
  • Daj Mi popracować.
  • Przygotowuję ciebie do tego od 5 lat drobnymi kroczkami – do Piotra. 
  • …….. – słabo mi się zrobiło.
  • Przygotowuję, ale to nie będzie tak jak sobie to wyobrażacie.
  • Kto właściwie czyta ten twój blog ? – Piotr się zainteresował.
  • Ja czytam, Jezus czyta, Rada czyta.
  • …….. – robię oczy, bo słowo rada to…
Dokoła tronu - dwadzieścia cztery trony, a na tronach dwudziestu czterech siedzących Starców, odzianych w białe szaty, a na ich głowach złote wieńce.
  • Mojżesz cię lubi.
  • …….. – czerwona się zrobiłam i głupio się uśmiechnęłam. Biję się z myślami, czy to nie jakiś żart …
  • Za co?
  • Za odwagę.
  • Gdybym była odważna, to pisałabym tu wszystko – pomyślałam. 

Zwróciłam uwagę jakiś czas temu na rabina, który przekonuje wszystkich w Izraelu, że Mesjaszem jest Jezus i że nie ma różnicy między chrześcijaństwem a Judaizmem. Jest Chasydem. https://www.facingeachother.com https://blog.israelbiblicalstudies.com/jewish-studies/interview-arial-cohen-alloro-jewish-hassid-owns-jesus-messiah/

Urodzi się powołany.

04. 05. 19 r. Warszawa.

Długi weekend ciąg dalszy. Pijemy kawę w Ikei, zauważamy, że smakuje coraz gorzej.

  • Szwecja ma tyle ze zdrowiem co tyfus ze zdrowym człowiekiem.
  • O ! To ciekawe, to gdzie kawa jest najlepsza ?
  • Powiem ci coś w sekrecie.
  • U Nas wszystko jest najlepsze.
  • ……… – uśmiecham się szeroko.
  • Homiel, zdejmij ze mnie z dwa kilo – Piotr myśląc, że to nie Ojciec pozwala sobie na większą bezpośredniość.
  • Dobra, za chwilę.
  • …….. – roześmiałam się.

Wieczorem.

Niebo milczało kilka dobrych godzin. Myślałam, że już nic z tego dzisiaj nie będzie, że tam też długi weekend.

  • Ojciec mówi do ciebie …
  • Zmiany przed tobą.
  • Przede mną ? A co z Piotrem ?
  • On ich nie będzie czuł. To już będzie ktoś inny.
  • …….. – mina mi zmarniała.
  • Żyjcie, do mety już niedaleko.
  • Hmm…. Pojutrze zaczyna się 22 tydzień. Nike pokazała mi się w 8 tygodniu ciąży.
  • Właśnie, a dlaczego nie od razu ?
  • Jakbyś to zobaczył ?
  • To musiałby być jednoznaczne.
  • A dlaczego Nike ? Bogini zwycięstwa ? Jak ja mam to wytłumaczyć ludziom ? – byłam naprawdę bezradna. Sama niewiele rozumiem.

  • Nie musisz tłumaczyć nikomu.
  • To jest dla was wiedza.
  • ……….. – wiedząc, że rozmawiamy z Ojcem chciałam wykorzystać okazję …
  • Ceremonia w AJ rzeczywiście odzwierciadla ceremonię żydowskiego Święta Pojednania ?
  • Pokazuje tego ważność.
  • Jest to połączenie tego co na dole i na Górze.
  • Z tego związku dziecko się urodzi i będzie miało imię.
  • Urodzi się powołany.
  • ……… – ciarki mnie przechodzą.
- Powołany na zawsze, przywołany na zawsze i obudzony na zawsze. http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/09/11/pamietaj-pan-bog-doswiadcza/
  • Hmm… Czy ktokolwiek w to uwierzy ?
  • A czy to ma znaczenie ?

05. 05. 19 r. Warszawa.

Od wczoraj w mojej głowie nieustannie krążyło jedno pytanie. Nie chciałam jednak zawracać Ojcu nim głowy, więc pytam …

  • Homiel, jak Wy nazywacie po swojemu reinkarnację ? Nie lubię tego słowa.
  • ……… – Piotr się zapatrzył.
  • Pokazał mi kwiat z dzwoneczkami, coś jak konwalie. Z jednego dzwoneczka spadał pył, pył spadał na ziemię i rodził się nowy kwiat, ale za każdym razem ten dzwoneczek był inny, miał inny kolor i tak dookoła, to taki cykl …

  • Hmm… A tak prościej nie można ?
  • Nie da się tego wytłumaczyć, trzeba to zobaczyć.
  • No to się dowiedziałam… – pomyślałam.
  • Miałem dzisiaj rano fajną rzecz. Obudziłem się i czułem obecność Homiela. Mówię do niego …
  • Homiel jesteś ?
  • Bez przerwy.
  • To cześć ! … I wyciągnąłem do niego rękę na „przybij piątkę”, ale w międzyczasie zaswędziało mnie ramię i chciałem się podrapać.
  • Czemu rękę zabierasz ?
  • No to wystawiłem z powrotem.
  • I co czujesz ?
  • Nic nie czuję.
  • A teraz ?
  • Poczułem chłód.
  • Trzymam cię.
  • A zmaterializujesz się ?
  • Panie, wiesz, że nie powinienem.
  • Jakie Panie! Mów mi Piotr.
  • Nie ma sprawy Piotr.
  • Mam to u ciebie jak w banku ?
  • Jak w banku niebiańskim.
  • ……. – Piotr się roześmiał ze szczęśliwości, że tak mu się fajnie rozmawiało z rana. 

Siedzimy oczywiście na kawie, prawie sami, bo niedziela.

  • Nasz czas wspólny robi się ograniczony.
  • ?! – gwałtownie spoważnieliśmy.
  • Jak się Piotr zmieni to nie będziemy rozmawiać ? – pytam spokojnie.
  • On nie będzie z tobą rozmawiać, on będzie przekazywać.
  • Będzie mówił i nie będzie powtarzał.
  • Ups…. – to a propo tego, że ostatnio nie nadążam pisać. Ciągle proszę, aby powtarzał co usłyszał.
  • Więź pomiędzy wami będzie minimum.
  • … Pokazał teraz Ojciec, że miałem szeroką wiązkę światła z Nieba, byłem połączony mocno z Niebem.
  • Rozumiem… Połączony z Niebem, nie ziemią …
  • Nie lekceważcie terminu ciąży.
  • Ta ciąża to jest wasz kalendarz.
  • A gdzie miejsce na sąd ? – Piotr.
  • Powtarzam, nie lekceważcie ciąży.
  • Sąd ma tylko znaczenie jako wyznaczenie etapu.
  • To jeszcze raz spytam. Przemiana ma trwać rok, czy do porodu ?
  • Wszystko zacznie się z porodem.
  • Jak się przygotować ?
  • Nie jesteście w stanie się przygotować.
  • …….. – Piotr spojrzał na konwalie, które mi narysował na serwetce.

  • I znowu Mały mamy pismo aniołów.
  • ?! – pełne zaskoczenie. Dawno o tym zapomniałam.
  • Czy chcecie, czy nie chcecie korzeni się nie wyprzecie.
21. 07. 14 r. Szczecin. 
Wśród znaków, jakie Piotr widział na zbroi chroniącego go anioła zobaczył znak (lub literę) umieszczony na tarczy. Przypomina nasze K, choć ma dziwne kółeczka. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2016/06/23/anielski-alfabet-ksiega-wieczysta/ 

Zaufać nie znaczy czekać.

01. 04. 19 r. Warszawa.

Perspektywa nagłej zmiany mieszkania kompletnie nas zaskoczyła. Żadnych wizji, żadnych uprzedzających słów, zupełnie nic. Nic też dziwnego, że rozmawiamy głównie o mieszkaniu, jakby problemów było mało, to doszedł jeszcze jeden.

  • Czym się martwicie ? Tym czego nie ma ?
  • Zanim jabłko spadnie, musi dojrzeć.
  • Hmm…. – nie miałam siły nad tym zdaniem myśleć.
  • Wiesz co zobaczyłem ? Dwa anioły wzięły mnie pod rękę … – Piotr zdziwiony.
  • Czas zostawić Mały.
  • Dokąd mam iść ?
  • Chodź, chodź.
  • ……. – patrzę na Piotra z uwagą, ale nie chce mi się pytać. Kolejna zagadka.

Wieczorem.

  • Ojciec nad ranem powiedział.
  • Twoim zadaniem jest się modlić, po to żyjesz.
  • Dlatego pracę ci lekką dałem.
  • Wyobrażasz sobie ? Tak mi powiedział. Mam pracę lekką, a ledwo żyję.
  • No to co czekasz ? – dziwię się. Może jego praca jest i lekka, ale fizycznie. Na pewno jest mocno stresująca.

Piotr dosłownie zwlókł się z tapczanu i wolnym krokiem poszedł na egzorcyzmy. Przerwał w połowie, abym mogła coś zapisać.

  • Mówiłem modlitwę; „W godzinę śmierci wezwij mnie, abym z wszystkimi świętymi wielbił ciebie” i wtedy usłyszałem...
  • Mój Ojciec nie weźmie cię wedle tego jak się modlisz, lecz wedle tego jak ustanowił.
  • ……. – zapisałam szybko, aby nie zmienić ani jednego słowa. Ucieszyło mnie, że Jezus był tak blisko, tuż za ścianą.

Gdy Piotr wrócił z egzorcyzmów definitywnie…

  • Ale Jezus mi powiedział, co? Płakać mi się chciało.
  • Czy faktycznie nie ma innej drogi jak przez Ciebie Jezusie ? – pytam.
  • Ciebie to nie dotyczy.
  • …….
  • Ojcze, jesteś Wszechmogący, Wszechmocny.
  • To czym się martwisz ?
  • Ratowałem cię z każdej opresji do tej pory.
  • … Pokazał mi szpitale … – Piotr się rozrzewnił.
  • Miałeś jeszcze coś podczas modlitwy ? – pytam na wszelki wypadek, czy wszystko mi przekazał.
  • Nie, ale bardzo mocna modlitwa dzisiaj była.
  • Ale przerwałeś.
  • Sorry, bo ludzki jestem.
  • …….. – wznoszę oczy do góry…  „Sorry” ?! „Sorry” ?! Do Boga ?!!!
  • Wyzbyj się swojej ludzkości, bo wracasz do Domu.


Dopisane 14. 12. 2019 r.

Dzisiaj krótko, ale odpowiem na kilka aktualnych zagadnień.

  • To czym się martwisz ?

Dostałam piękny mail, który idealnie pasuje do rozmowy, więc już dzisiaj podam odpowiedź.

  • Ojcze, czy wszystkimi tak kierujesz jak nami ?
  • Gdybym wszystkimi kierował to bawiłbym się Sam ze Sobą.

Uśmiecham się. Piotr często w przypływie żałości, że na swoje życie nie ma żadnego wpływu mówi, że Bóg się nim „bawi”, co prawdą oczywiście nie jest. Piotr tylko realizuje plan, który został zapisany i zapieczętowany wieki temu. Trudno, żeby Ojciec pozwolił na samodzielność działania komuś, kto ma plan zrealizować. Znając Piotra i dając mu pełną swobodę działania z tego planu zapewne nic by nie wyszło. Gdyby faktycznie Ojciec każdym by tak kierował jak nami, to można byłoby to porównać do gry w szachy z samym sobą. 

  • Jednostki są dla większości.
  • …. Ojciec pokazał drogę prostą i pokręconą…
  • Nawet gacki do pomocy wysyłają swoich, choć to walka nierówna.
  • Ojcze, czy chcesz, aby każdy się podporządkował Twojej woli ?
  • Tak, od każdego chcę, każdego jak ogarniesz ich wzrokiem, a nawet więcej.
  • Nawet tych, których nie ogarniasz.
  • Hmm… To w takim razie człowiek powinien poddać się Twojej woli i po prostu czekać, niech się dzieje ?
  • Zaufać nie znaczy czekać.
  • Ufać i działać.

Przeczytałam ten fragment Piotrowi bardzo wolno, w miarę czytania otwierał szeroko oczy.

  • Wiesz co zobaczyłem ? Planetę, na której są bardzo wysokie istoty, podobni do ludzi… Bardzo życzliwi, uśmiechnięci, z 3 metry mają… Mają łyse głowy, oni się ciągle modlą… Nie ma tam nienawiści, zazdrości, tylko miłość… Chyba mamy iść w tym kierunku, tak mi się teraz wydaje… – Piotr zaskoczony oglądanym widokiem.
  • Ale co to właściwie znaczy ?
  • Modląc jednoczymy się z Bogiem.
  • Ale czy zjednoczymy się całkowicie ?
  • Jednoczymy się energią zachowując własną.
  • Tutaj to raczej niemożliwe – Piotr sceptyczny.
  • Jak możesz dojść do celu, kiedy bez przerwy ciebie widzę, a ty leżysz w łóżku ?
  • Jakie stąd nauki ?
  • Tutaj jest bardzo trudna droga i kuszenie przez diabła.
  • …….. – kręcę głową z niedowierzaniem. Kilka dni temu słuchałam; https://www.youtube.com/watch?v=JnWH4zFDwlk
  • Niektórzy sądzą, że tacy jak z tej planety przylatują tutaj do ludzi.
  • Chcesz powiedzieć, że przylatują na zakupy ?
  • …… – roześmiałam się. I nie wiem, czy to prawda, czy nie, ale najwyraźniej dla Ojca to nie jest ciekawy temat do rozmowy.

Pytanie dotyczące;

https://www.youtube.com/watch?v=w5LmYY1SbMg&feature=youtu.be&list=TLPQMTMxMjIwMTk2xzZRglyWxA

Od wielu miesięcy śledzę wydarzenia w Izraelu i mogę śmiało powiedzieć, że świat rabinistyczny jest postawiony w stan gotowości w oczekiwaniu na Mesjasza. Znaków wypatrują wszędzie. Sporządzono nawet listę najważniejszych . https://www.breakingisraelnews.com/137723/top-10-signs-of-redemption-this-year/

1. Wiele źródeł żydowskich wskazuje na impas wyborczy Izraela jako bramę dla Mesjasza; w zeszłym roku zwołano przedterminowe wybory, a po zakończeniu głosowania nie powstał żaden rząd. Było to bezprecedensowe, ale jeszcze bardziej zaskakujące było, gdy druga tura wyborów odbyła się w zeszłym tygodniu i również zakończyła się impasem. Dokładnie według proroctw przewidujących, że stanie się to zwiastunem Mesjasza. p.s. w lutym dojdzie do III tury i ostatecznej tury wyborów, ponieważ rządu do dzisiaj nie ma.

2. Udział Jemenu w ataku na Arabię Saudyjską wypełnia proroctwo Goga i Magoga Izajasza.

3. Uniwersalna modlitwa, nieżydowska ofiara na Górze Oliwnej, aby anulować Wojnę Goga i Magoga.

4. Spalanie jałówki odbywa się w ramach przygotowań do trzeciej świątyni; poczyniono duży krok w kierunku przywrócenia nabożeństwa w świątyni: po intensywnym przestudiowaniu praktycznych szczegółów, jałówka, choć nie czerwona, została spalona w sposób, który umożliwi oczyszczenie narodu żydowskiego.

5. Lisy pojawiają się na Wzgórzu Świątynnym w czasie, aby wypełnić wiersz w Lamentacjach Przeczytać Dziewiąty z AV. Podczas dziewięciodniowego okresu wyrzeczeń, którego kulminacją jest dziewiąty AV, kiedy Żydzi czytają Księgę lamentacji, która zawiera werset o lisach na Wzgórzu Świątynnym.

6. Niedawna fala czterech plag biblijnych i wiele osób zastanawia się, czy pozostałe sześć zaraz nadejdzie, ponieważ zgodnie z tradycją żydowską wszystkie plagi, które nawiedziły Egipt, pojawią się ponownie przed ostatecznym odkupieniem.

7. Ujawniona wizja Ezechiela na koniec dni: Morze Martwe ożywa.

8. Wąż wijący się spod kamieni w Ścianie Płaczu w poszukiwaniu posiłku przyniósł ze sobą przesłanie prosto z żydowskich nauk mistycznych; łącząc archetypowego wroga człowieka z Najwyższym Kapłanem w Świątyni, a także być może służąc jako zwiastun Mesjasza.

9. Arabia Saudyjska, Mekka, została ostatnio zalana przez chmary szarańczy, świerszczy i karaluchów.

10. Powstający Sanhedryn wydał 70 narodom oświadczenie. Ceremonia obejmowała poświęcenie kamiennego ołtarza przygotowanego do odbudowania Trzeciej Świątyni. Deklaracja miała na celu zaproszenie narodów do uczestnictwa w Świątyni i do otrzymania jej błogosławieństw.

Lista nie obejmuje Donalda Trumpa, ale tylko dlatego, że lista dotyczy 2019 roku, a konkretniej 5779 roku (kalendarz hebrajski). Najważniejsze znaki, jak dla mnie, to rola Trumpa w odbudowaniu III świątyni i numer 1 z tej listy; brak izraelskiego rządu. Obydwa wydarzenia są zakodowane w Biblii, Rabin Glazerson dość często porusza te wątki w swoich YT-lekcjach. Rabin ostrzega jednak jednoznacznie; „Zdecydowanie Trump nie jest Moshiach”. https://www.breakingisraelnews.com/99167/messianic-trump-cyrus-connection-revealed-hebrew-numerology-bible-codes/#cW09CxfbbHEcR5Q7.99

Hebrajczycy bardzo chcą mieć „swojego” Mesjasza, który wypełni proroctwa o powszechnym pokoju, odbudowie świątyni, ponownym połączeniu Izraelitów i przywróceniu Izraela całemu światu. „W przyszłości ziemia Izraela rozprzestrzeni się [i obejmie] wszystkie ziemie [ziemi]. Cały Wzgórze Świątynne stanie się Świętym Świętych, całe Jeruzalem stanie się Wzgórzem Świątynnym, cały Izrael stanie się Jeruzalem, a cały świat stanie się Izraelem ”. To jedno z hebrajskich proroctw.

I zdaje się, że powielają ten sam błąd, co dwa tysiące lat temu. Kiedy Chrystus powiedział; „Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo» przyjęli to dosłownie. I choć nie wzniósł świątyni no nowo w 3 dni, to przecież słowa spełniły się w 100 procentach. Zmartwychwstając trzeciego dnia zmienił wszystko.

Podobnie będzie teraz. „W przyszłości ziemia Izraela rozprzestrzeni się [i obejmie] wszystkie ziemie” nie znaczy podbój militarny świata, czy prowadzenie wojen w celu wiecznego ustalenia pokoju.

Rabin Icchak Batzri, znany kabalista z Jerozolimy, wyjaśnił tę przepowiednię; „To proroctwo może być łatwo zrozumiane jako rasistowskie, tak jakby Żydzi mieli podbić świat. Ale w rzeczywistości jest odwrotnie. Świat stanie się jednym, zjednoczonym. Żydzi i nie-Żydzi połączą się, aby służyć Bogu, i w przeciwieństwie do tego, co wydarzyło się w historii, nie-Żydzi pomogą Izraelowi służyć Bogu. 

Proszę zwrócić uwagę na ten film.

https://www.youtube.com/watch?v=Fcd3scW6lDM&feature=youtu.be

„Wolimy wrócić do Auschwitz niż zmienić naszą religię…” tak mówi lider Sanhedrynu. 

Fragment rozmowy z lipca tego roku. Ojciec ma coś zaplanowane, wydarzenie lub cykl wydarzeń, które …

  • Wiesz jaki będzie szok dla tych, którzy się rozglądają po Hajfie, Hebronie, Jerozolimie, Telawiwie ?
  • Wiesz jaki to będzie wstrząs, że z kraju, którego nienawidzą ?
  • I znowu rewolucja w głowie…
  • To nie może być !

Sanhedryn dosłownie mierzy już wielkość Nowego Jeruzalem, ale to znowu błąd. Nowe Jeruzalem to Niebo. Apokalipsa Jana to symboliczny majstersztyk. Zrozumieć Apokalipsę to zrozumieć wszystko. 

Diabeł żniwa ma.

24. 12. 18 r. Szczecin.

Kolejny dzień świąt, zebranie rodzinne jedno za drugim. Wieczorem siedzimy w fotelach lekko otępiali …

  • Homiel … Nikt się nie odzywa. Dlaczego milczy ? – niepokoję się.
  • Jestem zamyślony.
  • Dlaczego ?
  • Mam mówić prawdę ?
  • Tylko.
  • To będę milczał.
  • Hmm…

Godzinę później oglądamy emitowaną z Watykanu coroczną pasterkę. Nie spodziewamy się już rozmowy, bo widocznie Wszyscy są zmęczeni, a jednak…

  • Wyjdziesz z cienia.
  • Nadchodzi twoja godzina.
  • Pan Bóg wszystko przygotował, ty nic nie musisz robić.
  • Ty tylko płyń i trzymaj się mocno.

Piotr nawet nie skomentował, spojrzał na mnie ciężkim wzrokiem i przeskoczył na inny kanał. A tam wiadomości ze świata i masakra za masakrą. Ludzie się zabijają, odrzucają Kościół, wszechobecne LGBT… Miód na serce szatana, jeśli w ogóle ma jakieś serce.

  • My im nic nie zrobimy.
  • My im tylko wskażemy drogę.
  • Diabeł żniwa ma.

25. 12. 18 r. Szczecin.

Ponieważ za kilka dni Sylwester nie było sensu, abyśmy oboje jechali do Warszawy i zaraz wracali. Piotr sam poleciał samolotem i miał wrócić za trzy dni. Zadzwonił do mnie z lotniska.

  • Siedziałem w samolocie na pasie i na fotelu przede mną pojawił się napis; Jedna droga do Jerozolimy. Myślałem, że mi się przewidziało. Ale Ojciec zaraz powiedział…
  • To cię czeka.
  • Ciekawe… – zamyślam się, choć już nic nie powinno mnie dziwić.
  • Ja tam nie zamierzam przecież jechać !
  • Pojedziesz z tymi, z którymi cię tam zawiozą.
  • Aha…. – konsternacja. Moja wyobraźnia jest za płytka, aby to pojąć.
  • To zaczyna być jakieś … dziwne.
  • Ojciec mówi, żebyś się nie martwiła. Ktoś się zgłosi i pomoże ci pisać.
  • Ktoś !?
  • Syn Mój !
  • Tak ? A ja wiem ?! A może ktoś inny ? – Piotr brnie dalej.

Popłakałam się ze śmiechu i radości jednocześnie. To byłoby cudowne, ale… sama nie wiem.


29. 12. 18 r. Szczecin.

Mogliśmy w końcu porozmawiać.

  • Spytałem Ojca dokąd wrócę.
  • Nie możesz wisieć w powietrzu jakbyś chciał.
  • Albo idziesz do Mnie albo na dół albo cię dezintegruję.
  • Hmm… Dezintegruje ? To coś nowego – pomyślałam.
  • Po to cię tu wysłałem, abyś wrócił do Mnie.
  • Powiedz im, że nie jestem w tobie w części, jestem w tobie w całości.
  • Dlaczego Ojciec mówi powiedz im ? – pomyślałam. Im, czyli komu ?
  • A co u ciebie ? – Piotr wyrywa mnie z zamyślenia.

Zwróciła się do mnie o pomoc moja znajoma. Zalegała z czynszem i bardzo obawiała się eksmisji. Brakowało jej zaledwie 1000 zł do spłaty długu. Dla mnie to zaledwie, bo prowadząc biznes to nie są duże pieniądze, ale dla kogoś starszego to może „być albo nie być”. Zrozumiałam to dopiero, gdy usłyszałam przez telefon jak się trzęsie ze strachu. Postanowiłam dać jej 1000 zł, a nie pożyczać. Mówię o tym Piotrowi, a on się zaczyna śmiać.

  • Wczoraj przelewałem ci pieniądze, a Ojciec mi mówi, żebym dodał 1000 zł. Nie wiedziałem dlaczego.
  • …….. – wybuchłam śmiechem. Ojciec jest niesamowity.
  • A jak bym ci kazał 10 tysięcy przelać ?
  • Dałbym.
  • A jak 20 ?
  • Dałbym.
  • A jak wszystko ?
  • Eee… – zawahał się.
  • No dałbym.
  • Akurat !!! – pomyślałam, bo jakoś nie wyczułam w jego głosie pewności.
  • Mój pisarzu… Będziesz notować dużo.
  • ?!…. – Ojciec mnie zaskoczył.
  • Ojcze, masz 3 synów ? – pytam znienacka. Przeczytałam to w jakimś zagranicznym opracowaniu naukowym i nurtowało mnie to od jakiegoś czasu.
  • A któż ich zliczy – i się śmieje.
  • ……. – zrozumiałam, że nie mam po co drążyć.
  • Nadchodzi 2019. Przeżywasz, że nadchodzi ? – Piotr do mnie.
  • Ja teraz, a ty później.
  • Rób co masz robić, a nagroda cię nie minie i o nic się nie martw.
  • Ja ci wszystko przygotowałem.
  • Ojciec mi dzisiaj powiedział, że przekaże mi tajemnice.
  • To ciekawe, bo właśnie o tym pisałam na blogu.
- Już dorosłeś do tego, bym objawił ci prawdę tego świata.
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2018/12/29/nieuchronne-staje-sie-rzeczywistoscia/

30. 12. 18 r. Szczecin.

Piotr narzeka na serce.

  • Ten lot do Warszawy i z powrotem spowodował, że serce mnie boli bardziej.
  • Nie chciałeś lecieć, ale musiałeś.
  • Znowu zobaczyłem teraz napis; droga do Jerozolimy – Piotr zdziwiony.
  • No to jak ma polecieć aż do Jerozolimy, kiedy to mu szkodzi ? – pytam.
  • Zawiozą go.
  • …….. – spojrzeliśmy na siebie, nic nie rozumiemy.
  • Jutro sylwester.
  • To będzie rok pełen ekspresji.
  • Co to znaczy ?
  • Ekspresja to ekspresja, gdybym chciał powiedzieć wybuchowa, to bym powiedział.
  • Ekspresja, to coś na pograniczu wybuchowości i żywiołowości, emocji – analizuję.
  • Ale pod kontrolą.

Rozmawiamy teraz wieczorem, ale ledwie 2 godziny temu mieliśmy duży, rodzinny obiad, podczas którego oczywiście poruszaliśmy sprawy zdrowotne. Piotr znowu ze szczegółami opowiadał o swoim zawale i operacji i efektywnej rekonwalescencji.

  • Zobacz, wszyscy przechodzą na moje leki !
  • Ale nie wiedzą, że to palec Ojca.
  • No właśnie. Oni myślą, że to tylko takie doskonałe lekarstwa mam… – Piotr się zamyślił.
  • Oko trzyma go przy życiu.
  • Od czterdziestego drugiego roku Ojciec trzyma cię przy życiu.
Dzisiaj będąc pod "naszym krzyżem" Piotr najpierw zobaczył złotego gołębia nad głową Jezusa, a potem ukazał się trójkąt z okiem w środku, z trójkąta odchodziły promienie. 
- Zawsze jesteśmy przy tobie. 
Dla nas jest to oczywiste, że ciągle jesteśmy obserwowani. Ciekawe, że ktoś kiedyś, przed wieloma wiekami stwierdził dokładnie to samo. Musiał też to zobaczyć. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2016/10/12/odrobina-mgly-tajemnicy-zostala-zdjeta-ale-nie-mysl-ze-wiesz-wszystko/

Piotr szykuje się do egzorcyzmów. Leżał na tapczanie i zagłębiał się w siebie. Tak się uspokaja. Usiadłam przy nim na chwilę …

  • Maryja powiedziała mi, żebym wziął Jej obraz ze sobą.
  • …….. – spojrzałam na obrazek namalowany na desce stojący na parapecie, to pamiątka po naszym ślubie.
  • Bo ty wiesz, że to nie papier, ani deseczka.
  • To Ja.

  • ……… – głupio mi się zrobiło. Tak blisko Maryi jeszcze nie byłam. Pomyślałam, że zaraz spytam o Trzecią Tajemnicę Fatimską, ponieważ przygotowywałam ją do blogu.
  • A mogę o coś spytać ?
  • Myśli twe znam.
  • Maryja powiedziała, że zaraz mnie spytasz o Fatimę…
  • …….. – wzdycham, bo jestem ciągle na przegranej pozycji. Nie mogę schować swoich myśli, nic nie słyszę, nie widzę… To niesprawiedliwe.
  • Pokazała mi teraz kartkę, która powoli się odkrywa, odsłania.
  • Czyli Fatima zostanie odsłonięta powoli … ? – upewniam się.
  • ……… – brak odpowiedzi.
  • Piotr jest nasz. Twój i Mój.
  • …….. – zrobił się czerwony.
  • Ale mi się głupio zrobiło – … i chyba się spocił z wrażenia.
  • I nikogo innego i oczywiście Ojca.
  • Twój tutaj, Mój tam.
  • Doooobrze Maryjo. Kim jest Piotr dla Ciebie tam ?
  • Kimś bardzo bliskim, tak bliskim, że bliżej się nie da.
  • Bliżej jest tylko Bóg.

Zawiłe te zależności i koligacje, ale mimo wszystko mozaika się układa. W hebrajskich opracowaniach naukowych dotyczących Biblii kilkukrotnie natrafiałam na określenie; rodzina. Jakoby Niebo stanowiło rodzinę. Przypominam sobie też zdanie z naszych rozmów;

Piotr wieczorem modlił się za cały świat, może przestraszył się wizji dot. końca wszechświata ?  Żartuję... Robi to od dawna niezależnie od tego, czy ten koniec będzie, czy też nie. Klęczał przez 40 minut w modlitwie, kiedy poczuł, że klęknęła przy nim Maryja, objęła go za szyję i się przytuliła. 
- Niedługo wrócisz do rodziny. 
Niebo to Dom, Oni to Rodzina... Jakie to w sumie proste. http://rozmowyzniebem.pl/wp/2016/10/30/tajemnica-tory/  
  • Ojcze, to ile jest „osób” w Twojej rodzinie ? – pytam licząc na odpowiedź, że 4, może 5…
  • Ojciec się uśmiecha i pogroził ci palcem …
  • Miliardy…

Podczas egzorcyzmów odezwał się sam diabeł.

  • Wyrzucaj, wyrzucaj nas do piekła i tak to nic nie da !
  • Grzech ludzki ściągnie nas z powrotem.
  • Jeszcze dzień się nie zacznie, a my już będziemy.



 

Uwaga, ponieważ wpisy edytują się w kolejności od najnowszych do najstarszych i będą coraz trudniejsze, by w pełni zrozumieć pisany tekst, proszę cofnąć się do samego początku. http://osaczenie.pl/wp/2016/03/03/