Antychryst już jest.

22. 03. 19 r. Warszawa.

Odkąd natrafiłam na rabina Kaduriego i jego wizję dotyczącą Mesjasza zupełnie inaczej spojrzałam na Judaizm. Człowiek raptem sobie uświadamia, że właściwie cała Biblia opiera się na hebrajskich prorokach, więc błędem byłoby odrzucać to bardzo ważne źródło wiedzy jakim jest Judaizm. Jeśli Chrystus był Hebrajczykiem to logiczne jest, że o nadejściu Mesjasza Hebrajczycy powinni wiedzieć najwięcej. Nawet teraz, a może zwłaszcza teraz.

Szukając wczoraj na YouTubie dodatkowych informacji o Kadurim kątem oka po prawej stronie, w innych propozycjach filmów zwróciłam uwagę na hasło „messiah”. I tak natrafiłam na rabina Glazersona, który okazał się najbardziej znanym badaczem kodu Biblii. https://www.youtube.com/watch?v=FHLU5Q684Bs Niewiele zrozumiałam z tego co mówił, a mówił o nadejściu w tym roku Mesjasza. Mój wzrok przyciągnęło jeszcze coś innego. Słowo „The Angel”.

Kod Biblii to ciekawe odkrycie, ale mówiąc szczerze nie byłam do końca przekonana, ponieważ w Biblii dzięki kodowi zazwyczaj odkrywano informacje po fakcie, po jakimś wydarzeniu, a nie przed. Wiele więc jest okazji do manipulacji. Jednak przypomniałam sobie pewną naszą rozmowę.

- Wielka tajemnica jest przekazana i zawarta w Torze, znają ją nieliczni. 
- Zamknięcie tego wszechświata. 
- Jej obecność i jej czas się wyczerpie. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2016/10/30/tajemnica-tory/

I teraz patrząc na analizę Glazersona muszę uderzyć się w pierś. Myliłam się.

  • Ojcze, czy ten rabin i jego odkrycie… To ważne ? – pytam niepewnie.
  • Czy długo to szukałaś ?
  • Nie. „Przypadek” – wzdycham.
  • Łatwo to znalazłaś ? Co sobie pomyślałaś ?
  • Złapałam się za głowę i pomyślałam, że to kurna niemożliwe … – … powiedziałam kompletnie szczerze i otwarcie po chwili wahania. Po co mam się kryć, kiedy i tak Ojciec widzi moje myśli.
  • Widziałaś prawdę. Masz wszystko w jednym.
  • Ale… Kurcze, tam jest wymieniony anioł … – robię kwadratowe oczy.
  • Ten, na przeciwko którego siedzisz, jest na tej kartce.
  • Oni to odkryli, ale ty to widzisz.
  • Musisz mieć dostęp do wszystkiego pisząc taką książkę.
  • Na końcu książki zrobisz pieczęć.
  • Powiem ci jaka to będzie pieczęć.
  • Wszystko co tam jest, to prawda.
  • ……. – ciarki mnie przeszły.

Gapię się na Piotra jak pije tą swoją kawę i oczom nie wierzę …

  • I znowu kawę wypiliśmy i znowu coś napisałaś i znowu dzień przeszedł, ale ciąża idzie do przodu i świadczy to o tym, że ten temat w końcu się skończy.
  • Ciąża… Hmm… Naprawdę łatwo znalazłam.
  • Dziwny zbieg okoliczności ?
  • Taaaa… Czy ta książka wyjdzie, gdy będziesz jeszcze tutaj ? – pytam Piotra.
  • To już techniczny szczegół.
  • Zaczarowana dorożka, zaczarowany dorożkarz, zaczarowane konie, wszystko zaczarowane …

Słowa z wiersza; http://wiersze.kobieta.pl/wiersz/konstanty-ildefons-galczynski/zaczarowana-dorozka-88  Przypominają mi ewidentnie niebiański ślub.


Wracałam do domu z duszą na ramieniu. My sobie tak często rozważamy, żartujemy, a teraz wydaje się, że to wszystko zaczyna być na „śmiertelnie” poważnie. Odkrycie Glazersona ścięło mnie z nóg, mogłabym powiedzieć, że nawet dosłownie. Zadzwonił Piotr.

  • Rozmawiałem z Ojcem teraz. Powiedział…
  • Nie martw się o jabłonkę ( p.s. córkę) i Olę, bo to Ja przygotowałem dla nich miejsce.
  • Nie będą skazane na czyjąś wolę tak albo nie.
  • W tym roku sąd się zamknie.

Wieczorem.

Siedzę i myślę nad tym wszystkim…

  • Ojcze jesteś…. – i westchnęłam.
  • Chcesz powiedzieć, że brak ci słów ?
  • Tak.
  • Rozumiem.
  • ……. – roześmiałam się.
  • Jak spędziłaś dzień ?
  • Naukowo – … ponieważ dużo czasu spędziłam na czytaniu o kodzie.
  • Ale bez mężusia ! – Piotr się włącza.
  • Nie sama.
  • Jak kto ?
  • Myślisz, że jak ciebie nie ma, to jest sama ?

Piotr zamilkł. Na chwilę.

  • Dzisiaj się dowiedziałem, że Janusz zmarł na zawał.

Janusz to nasz „dodatkowy” prawnik na zlecenie, który zajmował się tylko ściąganiem należności i robił to w sposób niezwykły. Zawsze mu się udawało. Był od przypadków beznadziejnych, pomagał nie tylko nam, ale wielu ludziom, także tym, których na jego usługę stać nie było.

  • Hmm… Szkoda go, przydałby się jeszcze – kiwam głową.
  • Ojciec powiedział, że już nie będzie mi potrzebny. A dlaczego go wziął ?
  • Chcesz Mi coś zarzucić ?
  • Nieeee … Z Ojcem lepiej na ten temat nie dyskutować – Piotr przestraszony szepcze do mnie.
  • A można by tak pohandlować z Ojcem o czyjeś życie ? – też szepczę.
  • Spróbuj – … i powiedział to takim tonem …
  • Lepiej nie… – Piotr szybko się wycofał.

Stanowczość Ojca w pewnych kwestiach jest nie do negocjacji. Teraz zastanawiam się, czy cokolwiek jest do negocjacji…

  • Ojcze, według tego rabina wraz z Mesjaszem ma być też Antychryst.
  • Antychryst już jest.
  • ?!? …. – chciałam oczywiście pytać dalej, ale Piotr machnął ręką, abym się nie odzywała. 
  • Mówię do Ojca; co mam robić dalej ?
  • Czekaj.
  • Muszę coś przecież robić.
  • Rób i czekaj.
  • Dalej poprowadzę cię Ja.
  • Poczuj, że jesteś na jachcie.
  • To Ja będę dmuchał, kiedy masz przypłynąć do portu.
  • A na razie żyj prozą.
  • Ojcze, widziałem jak świat tworzyłeś, fajne to było.
  • Nie mów, że chcesz spróbować.
  • Nie, nie chcę, wolę sprzątać schody u Ciebie.
  • Nie taką rolę ci przeznaczyłem.
  • A jaką ?
  • Zobaczysz, schody są posprzątane.
  • Potrzebuję cię tu, gdzie cię potrzebuję.
  • …….
  • Czy te święta będą normalne ? – pytam mając na myśli, czy będziemy w komplecie.
  • Nie ciągnij Mnie za język, bo i tak już jest dwumetrowy.
  • …….. – roześmiałam się znowu, właśnie to sobie wyobraziłam. 

Oglądamy w TV informacje o rozwijającym się konflikcie na linii Polska – Izrael. Zaczyna mnie to interesować coraz bardziej. https://wiadomosci.wp.pl/historyczny-kryzys-w-relacjach-polska-izrael-w-5-punktach-wyjasniamy-spor-6214555669530753a

  • Co to będzie dalej ?
  • To się wszystko odwróci.
  • Ci co krzyczą, będą zabiegać.
  • Daj czas.

Piotr poszedł się pomodlić. Wrócił zanim zaczął …

  • Homiel kazał ci przekazać …
  • Powiedz jej, że rabin to świetny trop.
  • Jeszcze trochę będziesz tropić, a potem wszystko będzie podane.
  • Przekaż jej, że ją pozdrawiam.
  • Będzie wiedziała o co chodzi.
  • ……. – uśmiecham się.
  • A słowo Homiel jest mocno nadużywane.
  • ……. – patrzę na Piotra z politowaniem.
  • Cały czas z Ojcem rozmawiasz, nie z Homielem.

Będzie wiedziała o co chodzi. Oglądając Glazersona nie byłam pewna, czy w ogóle o tym pisać i wtedy rozbrzmiało uderzenie za moimi plecami tak mocne, że aż podskoczyłam. Po minucie znowu nie byłam pewna, czy to od Ojca, czy może przypadek … Teraz już wiem. 



Dopisane 14. 11. 2019 r.

  • Powiedz jej, że rabin to świetny trop.

Rzeczywiście świetny. Sukcesywnie śledzę jego odkrycia i będę o tym tu też pisać, one będą się pokrywać z naszymi doświadczeniami i słowami Ojca. A tymczasem … 

Siedem pieczęci Apokalipsy.

11. 10. 17 r. Warszawa. (II część)

Diametralnie przeciwny pogląd głosi słynny amerykański ewangelista przebudzeniowy Billy Graham, który uznał jeźdźca na białym koniu za Antychrysta, lub symbol fałszywych proroków. Według niego Antychryst udaje Chrystusa, który również będzie jechał na białym koniu (por. Ap 19.11-16). W Ap 19 Jezus ma jednak wiele koron, a jeździec w Ap 6 tylko jedną, która została mu podana. Zdaniem Billy’ego Grahama wskazuje to na trzecią osobę dającą władzę jeźdźcy, aby wykonał swe dzieło.

Czy biały koń to rzeczywiście Antychryst? Może miało by to nawet i sens, ale z drugiej strony ze słów Ojca wynika, że Antychryst już jest (III Tajemnica Fatimska). To, ogólnie rzecz mówiąc, rozpowszechniona zwłaszcza w ostatnich latach filozofia życia z hasłem „wolność na wszystko”. Gdyby się tak głębiej nad tym zastanowić, to trudno zdiagnozować dokładnie, kiedy się zaczęła. Wśliznęła się do świadomości ludzkiej jak obślizły wąż. Jedno jest pewne, że zbiegiem czasu Antychryst staje się coraz mocniejszy i nie odpuszcza.

Przykład; legalizacja małżeństw homoseksualnych w krajach zachodnich, w krajach chrześcijańskich staje się normą. A teraz słyszę, że jeśli wygra na prezydenta w Warszawie pan Trzaskowski to jako pierwszy udzieli ślub parze homoseksualnej. https://polskaniepodlegla.pl/kraj-swiat/item/16200-rafal-trzaskowski-wyznaje-chcial-byc-pierwszym-prezydentem-warszawy-ktory-bedzie-udzielal-slubow-gejom-i-lesbijkom Chcę tylko pokazać jak wydawałoby się na pozór niewinne deklaracje odzwierciedlają to, o czym mówi Niebo. To się po prostu dzieje. 

Piotr widział dwukrotnie przygotowujące się do biegu konie. One się dopiero szykują w stajni, jeszcze nie biegną, jeszcze ich ludzie nie widzą… Jeśli jeden z koni miałby być Antychrystem, a ponoć Antychryst już jest… tak więc jeździec na białym koniu nie może symbolizować Antychrysta. Nie może symbolizować kogoś, kto ma być, jeśli on już jest. 

  • Czy jeździec na białym koniu to może Chrystus? – pytam Ojca.
  • Nie. Nie jest jeźdźcem apokalipsy.

Jeśli nie jest to Chrystus i nie jest to Antychryst… W takim razie to jednak Wojna.

W Wiadomościach pokazano lecące bombowce… 
-To jest konik, o który pytałaś.
  • Chcę ci powiedzieć, że losy tego świata są przypieczętowane.
  • To jest kwestia ostatniej pieczęci, o co pytałaś.
  • A co jest ostatnią pieczęcią?
  • MOJA WOLA.

A gdy otworzył siódmą pieczęć, stało się milczenie na niebie, jakoby przez pół godziny. 2 I widziałem siedem onych Aniołów, którzy stoją przed obliczem Bożym, a dano im siedem trąb. 3 A inszy Anioł przyszedł i stanął przed ołtarzem, mając kadzielnicę złotą; i dano mu wiele kadzenia, aby je ofiarował z modlitwami wszystkich świętych na ołtarzu złotym, który jest przed stolicą. 4 I wstąpił dym kadzenia z modlitwami świętych z ręki Anioła przed obliczność Bożą. 5 I wziął Anioł kadzielnicę i napełnił ją ogniem z ołtarza, i zrzucił ją na ziemię, i stały się głosy i gromy, i błyskawice, i trzęsienie ziemi.

Siódma pieczęć… Moja wola..Tylko Bóg Ojciec mógł przekazać swoim aniołom siedem trąb… i ta znamienna cisza w Niebie, gdzie zawsze jest gwar, śpiew, szelest skrzydeł. Cisza przed burzą…



Dopisane 20. 06. 2018 r.

W ciągu trzech ostatnich dni przeprowadziliśmy bardzo ciekawe rozmowy. Zrozumienie ich wymaga głębszej i dokładnej analizy. 

  • Dobrze rozszyfrowałaś wszystko z otwartymi wrotami.

Zebrałam kilka najważniejszych dotychczasowych informacji jeszcze raz dla przypomnienia. 

Obudziło mnie dzisiaj nad ranem coś… absolutnie mrożącego krew w żyłach. Nie wiem jakich słów użyć, by dokładnie to odzwierciedlić… Najpierw zobaczyłam ogromne, ciemne drzwi, a właściwie wrota, które się z trudem otwierały gdzieś głęboko pod ziemią. Wydawały przy tym straszliwy, bardzo głośny dźwięk. To był dźwięk metalowych, grubych, dawno nie otwieranych wrót. Otwierały się wolno, jakby z wysiłkiem. Zgrzyt metalu przypominał mi dźwięk ocierającego się metalu o metal podczas zwalniania pociągu. Słysząc ten dźwięk pomyślałam, że to musiał być bardzo stary metal, nieużywany przez długi czas, bowiem zobaczyłam wyraźne ślady rdzy pozostawione na ziemi. http://rozmowyzniebem.pl/wp/2017/07/01/dziwne-rzeczy-beda-sie-dziac-kiedy-wszyscy-beda-spali/ 
 Rozprawa nad tym światem rozpoczęła się, kiedy otworzyły się wrota. Ona już trwa.
-Ojcze, świat do góry nogami stanął – wyrwało mi się nie wierząc co widzę. 
-Widziałaś otwierane wrota? 
-Tak. 
-Dlaczego? 
-Hmm… „Przywróć ustalony porządek”? 
-Tak się wszystko pogubiło, tak rozjechało… Sama widziałaś. 
-Widzę wielkie wrota, czuję od nich gigantyczny ziąb, energię, są głęboko w ziemi pod kątem 45 stopni… One są otwarte – dalej opisywał Piotr. 
-Raz się otworzyły i już ich nie zamkniesz. Zamknie cykl. 
-Te wrota mają złamaną pieczęć… – Piotr dalej jak natchniony. 
-Lecz jeździec jeszcze nie wyjechał, względny pokój jest jeszcze na świecie. 
-Jaki to jeździec? – pytam. 
-Na siwym koniu… Widzę go, jest biało–siwy… Pieczęć jest złamana. 
-Cykl je zamknie. 
-Kiedy się zamknie? 
-Jeszcze się nie zaczął. 
-A kiedy się zacznie? 
-Przecież wiesz, jeszcze jesteś. 
-Czyli kiedy odejdziesz… – przypomniałam sobie słowa Ojca. 
-Pogrom, przeczytaj apokalipsę. 
-Nie wierzę… Kto ja? Taki głupi? 
-Jesteś głupi, że w to nie wierzysz. 
-Wrota piekieł… słyszę… 
-Nie zdajecie sobie sprawy z wiedzy jaką macie, z powagi sytuacji. 

Nie sądziłam, że kiedykolwiek będę na temat apokalipsy z Ojcem rozmawiać, więc zdając sobie sprawę z powagi sytuacji zapisywałam każde słowo i zauważyłam, że ręka mi zaczęła drżeć.

  • Cztery pierwsze pieczęcie zrywa Jezus, to są ci czterej jeźdźcy.
  • Czy piąta pieczęć to „moje” otwarte wrota?
  • Słowa w Biblii są prawdziwe, a twoje wrota to środek do nich.

Musiałam w takim razie sprawdzić dokładnie czym jest piąta pieczęć.

A gdy otworzył pieczęć piątą, ujrzałem pod ołtarzem dusze zabitych dla Słowa Bożego i dla świadectwa, jakie mieli. I głosem donośnym tak zawołały: «Jak długo jeszcze, Władco święty i prawdziwy, nie będziesz sądził i wymierzał za krew naszą kary tym, co mieszkają na ziemi?» I dano każdemu z nich białą szatę, i powiedziano im, by jeszcze krótki czas spokojnie zaczekali, aż się dopełni liczba ich współsług i braci, którzy, jak i oni, mają być zabici (Ap 6,9—11).

Twierdzi się, że piąta pieczęć mówi o tych, którzy doznają prześladowań ze względu na wiarę w Chrystusa w czasach końca wieków. Bóg Ojciec zasugerował jednak, abym apokalipsę przeczytała uważniej. I rzeczywiście znalazłam w niej coś, co może idealnie pasować do moich otwieranych wrót i zerwanej pieczęci.

Najbardziej utrudniają zrozumienie Apokalipsy św. Jana jej symbole. Bardzo często bowiem pod symbolicznym opisaniem jakiegoś wydarzenia kryje się ciąg wydarzeń, które stale powtarzały się w przeszłości i nastąpią jeszcze w przyszłości. Jako przykład można dać opisane w dwudziestym rozdziale związanie szatana na tysiąc lat i jego uwolnienie. „Potem ujrzałem anioła, zstępującego z nieba, który miał klucz od Czeluści i wielki łańcuch w ręce. Pochwycił Smoka, Węża starodawnego, którym jest diabeł i szatan, i związał go na tysiąc lat. I wtrącił go do Czeluści, i zamknął, i pieczęć nad nim położył, by już nie zwodził narodów, aż tysiąc lat się dopełni. A potem ma być na krótki czas uwolniony.” (Ap 20,1-3) http://www.teologia.pl/Apok/Ap_00.htm 

Hmm… Kryje się ciąg wydarzeń, które stale powtarzały się w przeszłości i nastąpią jeszcze w przyszłości…

Anioł pochwycił diabła i go zamknął i zapieczętował w czeluści. Kiedyś diabeł ma być na krótki czas uwolniony. Na krótki czas..., czyli jeśli uwolniony na krótko, to musi zostać za jakiś czas zamknięty ponownie. Jak pies wypuszczony z łańcucha. I rzeczywiście jest to jedno z tych zdarzeń, które może według tych słów powtarzać się cyklicznie. I teraz mnie oświeciło, teraz rozumiem co znaczy… Raz się otworzyły i już ich nie zamkniesz. Zamknie cykl.

  • Ojcze, czy moje wrota to jest właśnie to? Na krótki czas uwolniony szatan?
  • To jest to.
  • …….. – dech mi zaparło.
  • Czy piąta pieczęć dotyczy uciskanych chrześcijan?
  • Ludzi czystego serca, ludzi Prawdy.
Alicja Lenczewska; Świadectwo

Słowa Ojca uzmysłowiły mi, że Bóg rozszerzył ten zakres znacznie poza Chrześcijan. Myślę, że dotyczy to wszystkich, którzy wierzą w Boga, ale pisząc „wierzą” mam na myśli Wiarę przez duże „W”. Czyli wszystkich tych, którzy nie tylko kochają Boga, ale i przestrzegają Jego praw.  Hebrajczyków, Chrześcijan, a może i Muzułmanów, bo tutaj kochać nie znaczy banalne „coś więcej niż lubić”. Kiedy kochasz Boga prawdziwie, to idziesz za Nim na przepadłe. Dałem im wszystko i dałem Dekalog… 

Krótka dygresja; Muzułmanie uznający Mojżesza jako proroka, przyjmują również na podstawie Koranu nauki pokrewne Dziesięciu Przykazaniom. Choć sam dekalog nie znajduje się w Koranie, to jednak każdemu przykazaniu można przyporządkować odpowiednią aję. (Wiki)

Ciekawe odkrycie; Koran, który wcześniej był Biblią. Niesamowite odkrycie; Francuska uczona, Eléonore Cellard, odkryła, że zabytkowe fragmenty koranu wystawione na sprzedaż w jednym z domów aukcyjnym są starsze, niż dotąd podejrzewano. Okazuje się, że święta księga muzułmanów wcześniej funkcjonowała jako Biblia. https://www.o2.pl/artykul/koran-ktory-wczesniej-byl-biblia-niesamowite-odkrycie-6245984153569409a

Ujęłabym to w ten sposób; Piąta pieczęć to ci wszyscy, którzy szczerze wierzą w Jedynego Boga.

„Otwarcie Piątej pieczęci” El Greco.

  • A szósta pieczęć Ojcze? – pytam.
  • Ta pieczęć przyjdzie oficjalnie.

12 I widziałem, gdy otworzył szóstą pieczęć, a oto stało się wielkie trzęsienie ziemi, a słońce sczerniało jako wór włosiany i księżyc wszystek stał się jako krew; 13 A gwiazdy niebieskie padały na ziemię, tak jako drzewo figowe zrzuca z siebie figi swoje niedostałe, gdy od wiatru wielkiego bywa zachwiane. 14 A niebo ustąpiło jako księgi zwinione, a wszelka góra i wyspy z miejsca się swego poruszyły; 15 A królowie ziemi i książęta i bogacze, i hetmani, i mocarze, i każdy niewolnik, i każdy wolny pokryli się w jaskinie i w skały gór, 16 I rzekli górom i skałom: Upadnijcie na nas i zakryjcie nas przed obliczem tego, który siedzi na stolicy i przed gniewem tego Baranka; 17 Albowiem przyszedł dzień on wielki gniewu jego, i któż się ostać może?

CDN…

Antychryst teraz czyni dobro, lecz to zatruty owoc.

21. 09. 16 r. Warszawa.

Ciągle próbuję przekonać Piotra, by pojechać do Poznania, a Piotr nie i nie. Przekonuję  też Homiela, że to ważne, a On odpowiada po swojemu. Pokazał dużą klepsydrę i spadający piasek. Na dole klepsydry napis koronka.

  • Teraz uderzasz głową w mur, potem murów nie będzie.
  • Otworzą się drzwi…
  • Zobaczyłem światło za drzwiami i klucz z ząbkami, który trudno włożyć do dziury, aż w końcu wkłada się idealnie. Musisz czekać aż wszystko u Nich się dopasuje.

Zamilkłam, bo już nie miałam żadnych argumentów. Wiem co znaczy koronka i wiem co znaczy klepsydra, rozwiązanie wymaga czasu. Ćwiczenie mojej cierpliwości to ciężka dla mnie nauka, ale nie mam już żalu, ponieważ rozumiem, iż Piotr to ciężki orzech do zgryzienia. Tak bardzo nie chce się udzielać innym, że najlepiej odgrodziłby się murem i przeżywał wszystko sam. Ledwo toleruje moje pisanie na blogu.

  • Można być razem, a można być oddzielenie.
  • Można być oddzielnie, a można być razem – Homiel raptem ni stąd ni zowąd. Chce mi chyba przekazać, że muszę mieć więcej zrozumienia dla Piotra i poczuć się przez chwile w jego skórze. Ok… już rozumiem.

Wieczorem oglądaliśmy ciekawy dość film; „Przypadek 37” Pracownica socjalna stara się pomóc jednej ze swoich podopiecznych. Dziewczynka jednak nie jest tym, za kogo się podaje. Film, który daje do myślenia i otrzeźwia. Nie każdy wyglądający jak diabeł jest diabłem. 

http://www.filmweb.pl/film/Przypadek+39-2009-318437

  • Zaprawdę powiadam ci, że ten, co jest aniołem ma rogi. 
  • A ten, co ma rogi jest aniołem – skomentował Homiel.

22. 09. 16 r. Warszawa.

Piotr wstał rano zmęczony.

  • Ciągle słyszę w głowie Eliasz, Eliasz. Sprawdź, bo mam już dosyć.

Oczywiście sprawdziłam w internecie… znowu. Jeśli Homiel co jakiś czas do niego wraca znaczy, że coś przeoczyliśmy. Pierwsze co mi się pojawiło to objawienie z LA SALETTE z 1864 roku.

http://www.apokalipsa.info.pl/objawienia/la_salette.htm

Lecz oto Henoch i Eliasz, pełni Ducha Bożego! Będą oni przemawiać z mocą Bożą i ludzie dobrej woli uwierzą w Boga i wiele dusz dozna wzmocnienia. Dzięki mocy Ducha Świętego dokonają oni wielkich rzeczy i potępią diaboliczne błędy Antychrysta! Biada mieszkańcom ziemi!

Spojrzeliśmy na siebie nie wiedząc co z tą wiedzą zrobić.

  • No i co? Apokalipsa idzie? – spytałam niepewnie.
  • …… – Piotr wzruszył ramionami.
  • Antychryst zostanie zdemaskowany? Czy faktycznie?
  • Teraz czyni dobro, lecz to zatruty owoc.
  • ……. ???!!! 
  • Czyli już jest? – spytałam zdziwiona.
  • Czy ta wiedza zmieni coś w naszym życiu? O Henochu, Eliaszu… – pyta Piotr nie rozumiejąc dalej o co Homielowi chodzi.
  • Po to się wszystko dzieje, żebyś czynił świadomie.
  • Ale ja nie mam siły – i rzeczywiście, ostatnio Piotr jest wyjątkowo ciągle zmęczony. 
  • Czy znasz czynny wulkan, który nie ma siły ?

Nie chciało mi się w tej chwili nad tym zastanawiać, bo to już kosmos.

  • Nie przekonuj. Ważne żebyś ty wiedział zwraca się do Piotra. 
  • Eliasz to Henoch, tak mówił Homiel… już zgłupiałam. Ale Metatron nie był Eliaszem o ile wiem… – myślę głośno. 
  • Eliasz to nie jest wiedza tajemna.
  • Kiedy się dowiesz prawdy, będziesz wiedział co robić.


Dopisane 09. 06. 2017 r.

  • Teraz czyni dobro, lecz to zatruty owoc – wyjdę trochę do przodu i wyjawię, że antychryst istnieje i to nie jest jedna osoba. Ciekawy jest ten fragment u Alicji Lenczewskiej w „Słowo pouczenia”;


Czy nadchodzi apokalipsa? – odpowiem za kilka miesięcy, ale na dzisiaj…


LA SALETTE, r. 1864proroctwo z La Salette wspomina o dwóch znanych prorokach pojawiających się przed apokalipsą, jednak sama apokalipsa według św. Jana wspomina jedynie o 2 świadkach.

Dwom moim Świadkom dam władzę, a będą prorokować obleczeni w wory, przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni. Oni są dwoma drzewami oliwnymi i dwoma świecznikami, co stoją przed Panem ziemi. A jeśli kto chce ich skrzywdzić, ogień wychodzi z ich ust i pożera ich wrogów. Jeśliby zechciał ktokolwiek ich skrzywdzić, w ten sposób musi być zabity. Mają oni władzę zamknąć niebo, by deszcz nie zraszał dni ich prorokowania, i mają władzę nad wodami, by w krew je przemienić, i wszelką plagą uderzyć ziemię, ilekroć zechcą. A gdy dopełnią swojego świadectwa, Bestia, która wychodzi z Czeluści, wyda im wojnę, zwycięży ich i zabije. A zwłoki ich /leżeć/ będą na placu wielkiego miasta, które duchowo zwie się: Sodoma i Egipt, gdzie także ukrzyżowano ich Pana. I [wielu] spośród ludów, szczepów, języków i narodów przez trzy i pół dnia oglądają ich zwłoki, a zwłok ich nie zezwalają złożyć do grobu. Wobec nich mieszkańcy ziemi cieszą się i radują; i dary sobie nawzajem będą przesyłali, bo ci dwaj prorocy mieszkańcom ziemi zadali katuszy. A po trzech i pół dniach duch życia z Boga w nich wstąpił i stanęli na nogi. A wielki strach padł na tych, co ich oglądali.

Pierwsi chrześcijanie, tacy jak TertulianIreneusz z Lyonu i Hipolit Rzymski, doszli do wniosku, że dwoma świadkami byli Enoch i Eliasz, czyli prorocy, którzy nigdy nie umarli, ponieważ Bóg „zabrał” ich do siebie. Na jednego ze świadków proponowano też Mojżesza, ze względu na jego zdolność do przemiany wody w krew i moc zsyłania plag na ziemi[2]. Współcześni teologowie, tacy jak John Walvoord, porównali „dwa świeczniki” i „dwa drzewa oliwne” z jedenastego rozdziału Apokalipsy, do złotego świecznika i dwóch drzew oliwnych z czwartego rozdziału Księgi Zachariasza. Poprzez identyfikację dwóch gałązek oliwnych jako „dwóch pomazańców” lub „dwóch synów oliwy”, w Księdze Zachariasza, poparta zostaje dosłowna interpretacja, wedle której dwaj świadkowie są konkretnymi dwiema osobami. Tak uważał między innymi szkocki teolog, William Barclay[3]. John Walvoord wskazał, że przez wzgląd na brak imion świadków, byłoby bezpieczniej stwierdzić, że nie są oni związani z żadnymi poprzednimi biblijnymi bohaterami. Zwolennicy dosłownej interpretacji Apokalipsy wierzą w dyspensacjonalistyczną i futurystyczną interpretację, która zakłada pojawienie się dwóch świadków w dniach ostatecznych[4]. https://pl.wikipedia.org/wiki/Dwaj_świadkowie

Przed objawieniem w Lasayette mamy jeszcze;

Apokalipsa Eliasza, httpwww.academia.edu5055912Żydowska_Apokalipsa_Eliasza_Sefer_Elijahu_
Apokalipsa Eliasza,                  httpwww.academia.edu5055912Żydowska_Apokalipsa_Eliasza_Sefer_Elijahu_

  • Eliasz to nie jest wiedza tajemna –  Homiel potwierdził w niedawnej rozmowie ( opiszę za kilka miesięcy), że jednym z tych proroków jest Eliasz. Wiele jest danych o Eliaszu i nie wiem jeszcze o jaką prawdę chodzi. Jednak może o taką, że Eliasz i Henoch to jedna dusza, jak to określił Homiel. A jeśli to jedna dusza… to tak naprawdę jeden prorok. Skupię się na podobieństwach między Henochem i Eliaszem i jeszcze raz zadam pytanie, czy taka opcja jest w ogóle możliwa?

1. Henoch i Eliasz nie umarli jak zwykli śmiertelnicy. 2. Obydwaj zostali wzięci do nieba. 3. Obydwaj są przedstawieni przez autorów biblijnych jako pozostający w bardzo bliskiej zażyłości z Bogiem. 4. Obydwaj posiadają moc niszczenia swoich wrogów, kontroli nad pogodą i zsyłania plag. 5. Obydwaj żyją w bliskiej komunii z Bogiem jeszcze zanim została ona ułatwiona poprzez działalność i nauczanie Jezusa Chrystusa.

Pytam się dzisiaj Homiela, czy to jest wystarczająca prawda o Eliaszu…

  • Tak naprawdę wiesz niewiele.