Czujcie się wyróżnieni.

18. 07. 20 r. Warszawa.

Piotr był pod wrażeniem wizji Adama–Człowieka.

  • Ten namaszczony musi być z Polski, musi być czysty.
  • Wyczyszczony.
- Nie możesz stanąć przed obliczem brudny, masz być czysty. 
- Zostaniesz wezwany, za twojego życia będzie ci przekaz dany. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2016/06/12/nawet-do-najlepszego-wina-czasem-nalezy-dodac-mirry/

Pomyślałam o Jordanie, o krysztale, o wodzie krystalicznej … O tym wszystkim wspominał Ojciec i wszystko to służy oczyszczeniu.

  • W tej wizji o fali ja w pewnym momencie jestem wyrzucony w górę i znikam. Ja umrę ?
  • Nie po to serce masz zrobione, baranie !
  • ……… – roześmiałam się głośno i szczerze. Nie dziwi mnie zniecierpliwienie Ojca, nie dziwi też pytanie Piotra. Sama jestem ciekawa jak to będzie.
  • … Co słychać Ojcze ? – chciałam zagadać.
  • Słychać dobrze.
  • Puste to miasto, co ?

Rzeczywiście puste. Sobota, godzina 9, jechaliśmy przez miasto i ludzi można zliczyć na palcach. Pandemia pandemią, ale może to kwestia też wakacji.

  • A będzie jeszcze bardziej puste.
  • Dlaczego ? – zatrwożyłam się.
  • Pozwolimy w rozwoju i modyfikacji.
  • Ale niech junior wróci do domu, zanim ta ślepa kundra znowu zacznie.

To by się zgadzało z wcześniejszymi słowami, że druga tura będzie gorsza. I nie mam pojęcia co znaczy kundra. Może to powiedzonko samego Ojca 🙂 ? A może to Piotr coś przeinaczył … ?

Widzę niebo pełne chmur. I raptem chmury rozchodzą się na dwie strony i pojawia się wąska ścieżka zrobiona z Nieba … To będzie na krótko, bo potem znowu chmury. http://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/10/11/nadchodzi-przelomowy-moment-dla-zycia-ziemi/ 
  • Widzisz jeszcze konie ?
  • Tamten ciągle krąży, a ten od wojny krąży nad Pacyfikiem, robi coraz większe kręgi – zapatrzył się Piotr.
  • Ciekawe … – to region między Ameryką i Azją.
  • A co w stajni ?
  • Konia od głodu ktoś czyści sianem. Widzę jak trzyma siano w ręku i przeciera po brzuchu, po grzbiecie … Nie wiem, czy go szykuje, czy już po … – zamyślił się.

  • Taaaa, z Ojcem nie ma żartów. Jest dowcipny, ale jest niesamowicie wszechmocny, wszechwielki, nie da się opisać jak wielki.
  • Chcesz powiedzieć, że chodzę w XXXXL ?
  • ……… – roześmiałam się.
  • Już nic nie rób pochopnie, podejdź do wszystkiego spokojnie.

Piotr rzeczywiście nieustannie denerwuje się sytuacją i boi się o swoją firmę. Niby rozumie, że pandemia, że apokalipsa i że tak ma być, ale nie umie podejść do tego na spokojnie.


Wieczorem.

  • Podczas egzorcyzmów rozmawiałem z Edziem. Mówił mi, że na Górze spotkał wielu ludzi i zaczął wymieniać i tego i tamtego … Na koniec powiedział zdziwiony …
  • Wiesz ? Nie widziałem Dymytrowa – p.s. dawny kolega.
  • Hmm … Ciekawe dlaczego – to mnie zainteresowało. 
  • Może dlatego, że się powiesił ?

Nie wiedzieliśmy dlaczego, ale wiem, że nie powiedział tego bezcelowo. Samobójstwo to samobójstwo i dla wielu takich droga do Nieba zostaje zamknięta.

  • Bardzo osłabłem podczas egzorcyzmów. Strasznie mnie atakowali. Do tego stopnia, że się dusiłem. Ostatkiem sil wymawiałem ich imiona. Mam nadzieję, że coś to daje …
  • Nie mogą wypłynąć.
  • … Zobaczyłem garnek, jak pokrywka się otwiera i zamyka.
- Znowu powtarzałem Pan Bóg jest moim obrońcą, nie będę się lękał tego co może zrobić mi drugi człowiek…. Ojciec pokazał mi jak przydusza po mojej modlitwie gacki w garnku, przykrywa ich pokrywką i przydusza. Hmm… 
Ciekawe… – pomyślałam. 
- A teraz Mi podziękuj. 
- Ty się modlisz, Ja ich przyduszam. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2018/11/01/ja-oddalem-zycie-za-ludzi-a-ty-co-dasz/ 



19. 07. 20 r. Warszawa.

  • Ja mam tych kilkunastu ludzi w firmie, a Ojciec miliardy. Ja nie wiem jak On to ogarnia wszystko. Jest niesamowity.
  • Czyli wierzysz we Mnie ?
  • Mogę zapisać ? – chwytam za długopis.
  • To luźna rozmowa, ale z niej możesz się więcej dowiedzieć.
  • ……. – zapisałam.
  • Dobrze, że na spacer idziecie.
  • Ja też mam dosyć siedzenia w domu.
  • ……. – roześmialiśmy się.
  • Ojcze, jesteś taki fajny, taki ciepły. A z drugiej strony u innych ludzi rozmowy są nasączone takim … wielkim dystansem, majestatem. Ojciec jest na piedestale, że „broń boże” tylko nie podchodź ! – próbuję zrozumieć dlaczego.
  • Czujcie się wyróżnieni.
  • U tego Adama, w tych jego pismach jest taki odległy, a u nas tak jest blisko.
  • Fajne to jest.
  • Dlaczego skrócił tak dystans akurat przy nas ? – pytam Piotra.
  • Źle ci ?
  • Nieee ! Broń boże !… Ale może to ma czemuś służyć ?

Jestem podejrzliwa ? Nie. Jestem doświadczona. Wszystko co robi, co mówi Ojciec, każde Jego słowo jest przemyślane i ma swój cel. Dostrzegam to coraz częściej w pełnej okazałości.


Piotr prycha z powodu alergii. Leje się z jego nosa cały czas. 

  • Będziesz wkrótce czuł zapach kwiatów i nie będziesz miał alergii.
  • Do grobu idę ?! – … że niby będzie wąchał kwiatki od spodu.
  • Odejmę ci wszystko.
  • Ci, którzy cię opluwają będą bardzo żałowali.
  • Staniesz się nieosiągalny.
  • A ty się zapiszesz– … „na śmierć” chciałam dokończyć. Wiem skąd te słowa. Zamartwiam się, że ostatnio bardzo mało notuję.
  • Zapach lilii przyjdzie do ciebie.
  • Lilie to Jezus … ? Ci co rozmawiali z Jezusem szybko umierali. Faustyna, Adam – Człowiek, Lenczewska i pewnie wielu innych …
  • Źle mówisz.
  • Zasypiali, a ci co zasypiali w nocy, budzili się rano.
  • Wow … – budzili się Tam.
- Dla niektórych już nie będzie radości dnia brzasku. 
- Wybrali noc. 
 http://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/01/01/pogrom-to-za-malo/

Poszliśmy na mszę. Piotr spojrzał w Górę …

  • Mały … Ja, ty i ten świat.




Dopisane 19. 01. 2021 r.

  • Pozwolimy w rozwoju i modyfikacji.

Nie ulega wątpliwości, że obecnie obserwujemy to na własne oczy. Może nie mamy jeszcze opustoszałych miast, ale jeśli dojdzie do nas brytyjska odmiana wirusa, a dojdzie … i to się stanie faktem. A jeśli nie covid, to może coś innego. WHO ostrzega: mutacje koronawirusa nas zmiażdżą (msn.com)

Zbawienie jest dobrowolne.

25. 06. 20 r. Szczecin.

Jedziemy do Szczecina.

  • Pamiętasz jak Ojciec mówił o przeprowadzce ? Będziemy mieli dylemat …
  • Żadnego dylematu nie będzie.
  • Ojciec zaczął rozstawiać figury.
  • Samo przyjdzie, zobaczysz.
  • ………. – wzdycham. Ojciec mówił, że mamy nauczyć się czekać. Muszę powiedzieć, że to jedna z trudniejszych nauk.

Zamyśliliśmy się na dłużej. Połowa drogi już za nami.

  • Ojcze … – Piotr się odezwał.
  • No co tam znowu ?
  • …….. – roześmialiśmy się pełną piersią. Jak ja to uwielbiam ! Taką normalność, jest cudowna …
  • No to jak będzie ? – Piotr pyta nadal się śmiejąc.
  • ………
  • Dlaczego to musi tak boleć … Jezusa bolało, Jana Chrzciciela … – spoważniał.
  • Mojżesza nie bolało.
  • No tak.
  • Bo trudno utrzymać wiarę, kiedy boli.
  • To takie ważne jest.
  • Hmm … Piotr nie powinien się bać ?
  • Nikt kto przy Ojcu nie powinien się bać.
  • Chrystus też w pewnym momencie się bał bardzo, a potem się nie bał.
  • Wziął na Siebie.

Przypominam sobie przepiękny fragment z „Pasji” … https://www.youtube.com/watch?v=oNEtEYrw4z4 


Słuchamy piosenkę Sinatry „On my way”. Piosenka, która zmusza do refleksji …

  • Wiele błędów popełniłem w życiu.
  • A Ja ci powiem, że nie popełniłeś żadnego.
  • Robiłeś to co chciałem.
  • Wszystko to nauka.
  • Wszystko spięte klamrą.
  • Tak miało być.
  • Każda zapadnia, w którą wpadłeś była przygotowana przeze Mnie.
  • Ale zwróć uwagę, że nie miałeś prawa żyć dwa razy, a żyjesz.
  • Więc ta piosenka odnosi się do ciebie i prawie do każdego.
  • Do twojego życia też – … do mnie.

FRANK SINATRA I DID IT MY WAY + LYRICS – YouTube



28. 06. 20 r. Warszawa.

Przyjechaliśmy do Szczecina głównie ze względu na wybory. Godzina 8.30 i jesteśmy już po … i wracamy. Wyjechalibyśmy wcześniej, gdyby nie kolejki. W kolejce do urny Piotr stał po raz pierwszy w życiu. Wdał się w ostrą wymianę zdań z kimś pchającym się bez kolejki. 

  • W narodzie straszna jest nienawiść. Od razu zaczął mnie wyzywać od hołoty pisowskiej, gdy ustawiałem kolejkę. Zaczął krzyczeć, że mu głosować zabraniam ! Idiota jeden …! Nienawiść w tych ludziach niesamowita, skąd się to bierze … ?!
  • Zbawienie jest dobrowolne.
  • Nie jest obowiązkowe.
  • Trzeba ludziom wskazywać drogę, pokazywać światło, ale mają wybór.
  • Uuu…. – nie spodziewałam się takiej odpowiedzi przy rozmowie o wyborach. Ale jak widać w każdej chwili naszego życia jesteśmy oceniani z naszych wyborów.
  • Wczoraj przyszła do mnie Maryja ! Modliłem się i widzę kątem oka, że zza ramienia mi się wyłania postać Maryi. Zobaczyłem jej uśmiech. Był taki, że w sercu moim zapanował wielki spokój, wszystkie moje problemy odeszły kompletnie. Powiedziała…
  • Pamiętaj Mały, że od początku jestem przy tobie. Nie martw się.
  • Położyłem się szczęśliwy.
  • Ale jak Ją widziałeś ?
  • Widzę postać kobiety, w niebieskiej chuście była.
  • Ale tak na żywo ? – chcę sprecyzować.
  • Bardziej jako hologram, trudno to wytłumaczyć. Jej uśmiech mówił wszystko. Żebym się nie przejmował problemami, że wszystko będzie dobrze. Maryja ma niesamowitą moc sprawczą. W jednej sekundzie ogarnia cię spokój.
  • ………
  • Ale ci ludzie to masakra jakaś. To już jak wojna religijna się robi – znowu sobie przypomniał  kolejkę.
  • Należysz do extremy – … pisowskiej.
  • A Ja Ojcze ?
  • Też, ale cichej, która pociąga za sznurki.
  • To mi odpowiada. Myślisz, że Tatuś wie kto dzisiaj wygra ? – żartuję. 
  • Raczej tak.
  • Będzie II tura ?
  • Chyba tak. Ojciec lubi thrillery.
  • Horrory. Jak przygoda to tylko w Warszawie.

Zamyśliłam się.

  • Ojcze przyznasz, że życie tutaj może być naprawdę trudne. Na przykład te kobiety porywane, gwałcone w burdelu.
  • Nie wiesz kim była przedtem. Może porywała i gwałciła, poniżała …
  • Dlatego to jest tak trudne do zrozumienia zamknąć historię w niej.
  • Hmm… To musi być ważne, żeby ludzie dowiedzieli się o reinkarnacji, ale dowiedzieli się od Ojca ?
  • Nie znając struktury Nieba nie zrozumiesz tego, dlaczego nie są dawane wskazówki.
  • A kiedyś ludzie się dowiedzą ?
  • Drzwi są tam zamknięte dla ludzi.
  • Po tysiącach lat jednostki tam przechodzą.
  • Jak można sobie na to zasłużyć ?
  • Przestrzegasz dekalog w stu procentach ?
  • ………. – zawahałam się.
  • Sama sobie odpowiedz.
  • Mój Syn powiedział niech rzuci kamieniem ten co bez winy.

https://www.youtube.com/watch?v=G3ykt6pyLJ4

 Niesamowite są te rozmowy zahaczające o Biblię. Jakbym cofała się o 2 tysiące lat.

Chciałam coś jeszcze dopytać …

  • Chcę posłuchać.
  • ???!!! – zbaraniałam.
  • Ojciec kazał włączyć muzykę.
  • Przygłośnij.

Zaczęliśmy słuchać. Leciało coś naprawdę pięknego, spokojnego …

  • To stworzył człowiek, rozumiesz ?
  • A Ja myślę wtedy jak to stworzenie przebiegało, jak ta wolna wola przebiegała.
  • Hmm… – … teraz rozumiem.
  • Ojciec uwielbia żartować – Piotr nachyla się do mnie i mówi szeptem …
  • Mówiąc przygłośnij pokazał mi fragment z kabaretu „Moralnego Niepokoju” jak mówi przy robieniu krzyżówki „przyciaśnij”. Uwielbia żartować – Kabaret Moralnego Niepokoju – Krzyżówka – YouTube
  • Oczywiście wszystko w umiarze.



Dopisane 01. 01. 2021 r.

Mówi się; obyśmy żyli w ciekawych czasach. 2021 będzie „ciekawy”. Życzę nam wszystkim, obyśmy go przetrwali w spokoju. 

  • Nikt, kto przy Ojcu nie powinien się bać.

Przyjdzie nowa niespodzianka.

21. 06. 20 r. Warszawa.

Zaciekła walka przedwyborcza sprawia, że już nie wiem kto wygra. Wyraźnie Trzaskowski wydaje się coraz silniejszy. Szturcham Piotra …

  • No powiedz coś wreszcie, Duda wygra ? – jestem zdenerwowana. 
  • Widzę go jak spada spadochronem prosto na podium. Siada okrakiem na 1 podium – odzywa się po długiej chwili.


Siedzimy dzisiaj w domu. Niedziela, Piotr odsypia cały miniony tydzień, wolno płynie czas i chciałoby się ciągle rozmawiać, ale Ojciec odzywa się jeszcze tylko raz.

  • Ojciec mi mówi teraz …
  • Musisz pożegnać się z życiem jakie prowadzisz.
  •  Czyli praca, nasze kawki ? – pytam po chwili.
  • …… – zero odpowiedzi, ale chyba to oczywiste.
  • A jak to się stanie ?
  • …… – zero odpowiedzi.


22. 06. 20 r. Warszawa.

  • Co byś robiła, gdybyś nie pisała ? – pyta mnie Piotr.
  • Musiałabym pójść do pracy, zwariować można tak siedzieć w domu i nic nie robić. A może pójdę ?
  • Takiego scenariusza ci nie przewidziałem.
  • Ola chciałaby być pośrednikiem między Ojcem a światem cywilizacyjnym i tłumaczyć Jego słowo.
  • ……. – roześmiałam się. Oczywiście !
  • Ojcze, czy planowałeś, że to ja miałem tutaj zejść ?
  • A jak ci powiem, że tak ?
  • A jaki ci powiem że nie ?
  • Pokazuję co powinieneś wiedzieć.
  • Ojciec od początku wiedział, że to masz być ty. Zaplanował to na samym początku – … jestem tego pewna.
  • Dlaczego tych dwóch nie umarło ?
  • …….. – zaniemówiłem, nie wiedziałam o kogo chodzi.
  • Zostało wziętych za życia, nie doznali chwili śmierci, żyli w wielkiej przyjaźni ze Mną …
  • Eliasz i Henoch !!! … Hmm… No właśnie, dlaczego nie umarli jak normalni ludzie ?
  • Nie dokończyli swego życia przed tym co mają zrobić.
  • Hmm … Ale Jezus powiedział wyraźnie, że Jan Chrzciciel był Eliaszem, a jednak Jan zginął …
  • ……. – bez odpowiedzi. Ta kwestia nadal pozostaje wielką zagadką.

Wieczorem córka podesłała z Facebooka zdjęcie, które nas rozbawiło.

  • Tak zrobiłeś, że będzie można ryż sadzić.
  • ……. – zaczęliśmy się śmiać.
  • To za mało – Piotr spoważniał.


24. 06. 20 r. Warszawa.

  • Ojciec mówi, że jesteś najprawdziwszym „moherowym beretem”.

O masz ci los … Zarzekałam się, że „moherowym beretem” nigdy nie będę, a tu proszę …

  • Tak jesteś zajadła o Ojca i Mego Syna.
  • A to prawda … – roześmiałam się.

Ojciec nawiązuje w ten sposób do dyskusji jaką przeprowadziłam z pewną osobą na temat; kto powinien wygrać. Dla mnie było oczywiste, że ten, kto jest bliżej Boga. Mój oponent twierdził, że ten, kto jest bliżej ideałom wolności.

  • Ojcze, dlaczego ludzie nie chcą Dudy ?
  • Co za pytanie !
  • A dlaczego nie chcą Moich przykazań, a Ja dałem im wszystko ?

No właśnie … Chyba nigdy wcześniej nie było to tak klarownie jak teraz. Autentycznie obserwujemy wojnę między dobrem a złem. Między światłem a mrokiem. Między tym co od Boga, a tym co od diabła. Szambo wylało się na ulice.


Rozmawiamy siedząc na kawie w pustej galerii. Nie chodzimy codziennie, tak więc każde takie spotkanie to wielka radość.

  • Fajnie masz z mężusiem, co ? Z Bogiem … Dał ci co najlepsze …
  • Dał.
  • Odkryjemy cię, to zrozumieją.
  • ………..
  • Wczoraj czytałam wypowiedź Sorosa, że epidemia pokrzyżowała mu jakieś światowe plany.

https://www.breakingisraelnews.com/153582/soros-now-revolutionary-moment-where-inconceivable-necessary/?fbclid=IwAR0TwDtj8JF9KUI82LPzUoCNyjQwcS8L8qGGX-HH-c5MPLscHXv6VxOlB0I

  • Przyjdzie nowa niespodzianka.
  • ???!!!
  • Ojciec ma chyba wobec mnie jakieś plany i to bardzo poważnie.
  • Powiedz, które to nie były poważne.
  • Gdybym nie przygotował spadochronu dla was, utraty takiego gospodarza byście nie przeżyli.
  • ……. – …  i to jest straszne. Tak bardzo wszyscy od Piotra jesteśmy uzależnieni.
  • Chcesz nagrodę ?
  • ……. – waham się co powiedzieć.
  • Wdzięczność Ojca dla ciebie będzie taka, że będziesz wiedzieć.
  • Bo jesteś tego warta.
  • Już nie będziesz zdana na swoją intuicję.

 




Uwaga, ponieważ wpisy edytują się w kolejności od najnowszych do najstarszych i będą coraz trudniejsze, by w pełni zrozumieć pisany tekst, proszę cofnąć się do samego początku. http://osaczenie.pl/wp/2016/03/03/

Chrystus wszędzie jest prawdziwy.

07. 06. 20 r. Warszawa

Niedzielny poranek.

  • Mam dla ciebie odpowiedź odnośne tego obrazu jeszcze.
  • Obraz dziewczynki i obraz, który ty widziałaś jest prawdziwy.
  • ………. – zamurowało mnie.

Obraz dziewczynki … Kiedy Akiane namalowała obraz, miała zaledwie 8 lat. Namalowała Chrystusa, bo takiego zobaczyła Go w swojej wizji.

  • Ale moje zdjęcie odzwierciedla wygląd Jezusa z całunu. A u niej ma krótsze włosy.
  • Jest prawdziwy według tego co ci pokazano.
  • Chrystus wszędzie jest prawdziwy.
  • Ale dlaczego są krótkie ?
  • Trendy mody – … roześmiał się Ojciec.
  • Hmm … Chyba mam rozwiązanie. Przy chlebach wiek Jezusa oceniałam na 24 – 25 lat. Jeszcze przed wszystkim … Przed naukami.
  • Patrząc na to co mówisz, to Piotr nie jest nawet w przedszkolu.
  • …….. – roześmialiśmy się.
  • No to nie wiem – rozkładam ręce.

Czekam więc na Jozue.


Msza w domu. Modlitwę „Ojcze nasz” Piotr kończy …

  • Chroń nas od złego i Trzaskowskiego.

Tak mu się to jakoś zgrabnie powiedziało, że buchnęłam śmiechem.

  • Takiej modlitwy się nie spodziewałem.
  • Modliłeś się jak Pawlak – p. s. z filmu „Sami swoi”.

Dziękuję Ci, Panie, że moją ręką pokarał Kargula, i przysięgam na wszystko, co ma moc nade mną, że drogi do domu nie zaślepię i po ziemię wrócę. Żeby kości nasze nie szukali się po świecie. A na całe Kargulowe plemię i pole spuść, dobry Panie, wszystkie plagi egipskie.


Podczas mszy wspominano papieża JP II.

  • Dlaczego to Jan Paweł II powiedział mi osobiście o kapturze ?
  • To powiedział papież pielgrzym.

Wieczorem.

Zaraz po egzorcyzmach Piotr wyciąga moją saszetkę z dokumentami i wkłada tam zdjęcie Jezusa.

  • Kazali ci włożyć.
  • Dziwne …  Dlaczego ? – pomyślałam.
  • Wszędzie Ja.
  • Na razie rozmawiamy przez pośrednika, niedługo bezpośrednio.
  • ……… – poczułam lekkie mrowienie w brzuchu. Ze strachu.
  • Modlisz się do Mnie i się Mnie boisz ?
  • Chyba nie jesteś zdziwiona, było ci to zapowiadane …
  • …….. – kiwam głową, że i owszem, ale to nadal takie dziiiiwne …

A poza tym te słowa są raczej podobne do Ojca, niż do Jezusa. Zauważyłam, że Chrystus przemawia w nieco inny sposób. I zauważyłam, że Ojciec nieustannie utożsamia się ze Swoim Synem.  

- A Mój Syn i Ja to jedno. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/10/15/moj-syn-i-ja-to-jedno/ 
  • Jak to będzie ?
  • Pięknie będzie.
  • To w tym roku jeszcze ?
  • Niebawem.
  • Modlisz się do Mnie i się Mnie boisz ?
  • Podchodź do Mnie z sercem.
  • … Będzie mi głupio. Ja nie jestem jak Faustyna, mogę pozostać sobą ? – mówię niepewnie. 

Czytając Faustynowy „Dzienniczek” zastanawiałam się często skąd ona czerpała tak nabożne słowa. Może prosto z niebiańskiego słownika, no bo skąd, jeśli skończyła zaledwie kilka klas szkoły podstawowej… Żeby rozmawiać i pisać jak ona, musiałabym najpierw skończyć chyba teologię. I z tego względu wydaje mi się, że w żaden sposób nie nadaję się do takich rozmów.



08. 06. 20 r. Warszawa.

Przygotowałam nowy tekst na blog i coś zauważyłam.

- Kiedyś one cie karmiły, teraz ty je karmisz, na koniec twojej drogi. 
- Wielki cykl się zamyka. 
https://www.youtube.com/watch?v=cpA3oFtDRFE 
  • Czyli musisz najpierw pozamykać cykle ?
  • Chcesz fajerwerków bez przygotowania ?
  • Tyle piszesz, a nie rozumiesz.
  • Zobacz, Ojciec lubi dreszcze emocji do ostatniej chwili.
  • Inaczej byłaby nuuuda.


Wieczorem.

Śledzę sondaże i włosy mi stają dęba widząc, że szanse pana Trzaskowskiego urosły bardzo niebezpiecznie. 

  • Idę robić egzorcyzmy, ojczyzna wzywa – Piotr wstaje ociężale.
  • Rób, rób ! Zobacz, walczysz i tak nic nie daje – stękam.
  • To mam robić, czy nie ?
  • Rób ! – nalegam śmiejąc się głośno. 
  • Masz dobry humor od kilku dni – zauważa. 
  • ………. – wzruszam ramionami.
  • Masz dobry humor od syna, ktoś mi podpowiada.
  • Tak ! – ciągle się cieszę, że był w domu, choć według niego nie był. 
  • Wiara nie zgasła ?
  • Nie ! Wręcz przeciwnie.
  • To dlaczego twierdzisz, że walka nic nie da ?
  • ………. – zmieszałam się. 
  • Dlaczego go osłabiasz ?
  • To tak jak z Adamem i Ewą.
  • Myślisz, że nie dałbym im tego jabłka ?
  • Dałbym, ale wtedy, gdy Ja tego bym chciał, a nie kiedy oni chcieli.
  • Nie zdali tej próby.

  • Wow … Grzech pierworodny ? – pomyślałam.
  • Dlaczego nie chcesz, aby Piotr przeszedł próbę ?
  • Niech robi swoje.
  • To jest lekcja wiary, jak z twoim synem.
  • I tak jest z twoim Trzaskowskim, od którego cię głowa boli.
  • Piszesz i piszesz i co z tego wynika ?



Uwaga, ponieważ wpisy edytują się w kolejności od najnowszych do najstarszych i będą coraz trudniejsze, by w pełni zrozumieć pisany tekst, proszę cofnąć się do samego początku. http://osaczenie.pl/wp/2016/03/03/

Chrystus przede wszystkim jest Moim Synem.

14. 05. 20 r. Szczecin. Część II.

  • Ten duch, którego widziałaś w korytarzu nie wiedział, że nie żyje.
  • On dobrze się czuł i chciał uciec.
  • …….. – oczy wytrzeszczyłam. Kompletnie nie spodziewałam się, że Ojciec do tego wydarzenia powróci.
Daaaawno nie byłam tak zdziwiona. Siedzę przy tym stole i rozdziawiam buzię szeroko, bo zdaję sobie nagle sprawę, że właśnie widzę najprawdziwszego ducha !!! Duch krzyczał jeszcze chwilę, aż ceremonialnie obrażony wyszedł z pokoju. Ale to jeszcze nie koniec. Na korytarzu mija się z kobietą około 55-letnią, która właśnie weszła do mieszkania. Mijają się jakby siebie nie znali, albo nie widzieli. Teraz to kobieta wchodzi do pokoju i zbliża się do stołu, przy którym ciągle siedzimy. Ubrana w starodawną suknię z przełomu XIX i XX wieku, a więc też duch ! Gapię się na nią jak wryta nie mogąc uwierzyć co się właśnie dzieje. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/09/19/nie-beda-w-stanie-cie-dotknac/
  • A dlaczego nie poszli do Góry ?
  • Na to ci nie odpowiem.
  • A czemu nie odchodzą gdzie indziej ?
  • Bo ja wiem … ?Ojciec zażartował.
  • Niektórzy nie chcą. Tak kochają swoje życie, swoje domy … Dlaczego one tam utknęły, te duchy ?
  • Nie dlaczego tam utknęły, tylko dlaczego zobaczyłaś.
  • Byś zrozumiała wiele rzeczy.
  • Hmm …

To prawda, wiele zrozumiałam. Widząc ich świat własnymi oczami … zrozumiałam. I coś się we mnie od tego czasu zmieniło. Gdy widzę w TV umierającego człowieka, dziecko… nie ronię już łez. Ktoś z boku mógłby pomyśleć, że jestem bezduszna, ale to nie tak… Ja po prostu zobaczyłam ich świat po drugiej stronie, po śmierci i w tym momencie zrozumiałam wszystko. Śmierć to jak przeprowadzka, nic więcej. Oni nadal żyją. 

  • Musisz się przygotować na jego odejście. Z tego człowieczeństwa.
  • …….. – i dopiero teraz bardzo się wzruszyłam.
  • Ale wcześniej będzie… 
  • ……….. – przyszło mi do głowy, że „śmieci”.
  • Czyli śmieci w tym roku ?
  • O Johny, please believe Me – zanucił Ojciec. ( The Beatles).
  • Ciekawe ile potrwa to wszystko – zaczęłam już w głowie kombinować.
  • Zostaw te daty, zawsze cię gubiły.
  • ………
  • Ten „kleik” wiele mi pomógł, mogę pisać bardziej otwarcie – przyznaję.

Wybuch epidemii wirusa dał mi wielką ulgę. Co innego pisać, a co innego jak się realizuje co zapisane.


Zadzwoniliśmy do syna. Jest w mocnej depresji. Zamykają kolejne porty i nic nie wskazuje na to, aby zdążył na swoje urodziny do Polski, tak jak zapowiadał Ojciec. Patrząc na wszystko obiektywnie, nie ma na to szans.

  • Za niedługo to się zmieni, energia rozsadzi jego pokój – kajutę.
  • On jest zdołowany, patrzy na fakty – mam w sobie żal.
  • A ty na co patrzysz ?
  • Na Ciebie Ojcze.
  • To dlaczego płaczesz ?
  • A bo tak …
  • Nie płacz, nie ma powodu.

Zmiany idą niechybnie, jak to mówi Ojciec i to mnie trochę przeraża.

  • Jak załatwić fałszywy dowód osobisty ?
  • Nie ! – mówi szybko Ojciec.
  • Masz być transparentna. Zapominasz, że Ja jestem przy tobie ?
  • Faryzeusz tak robi, chcesz być do nich podobna ?
  • Nie masz lepszej protekcji, znamię Moje nosisz, nie wiesz o tym ?!
  • A nazwisko chcesz nowe ?! Tam masz dowód osobisty – Ojciec wskazał na mój brzuch, gdzie od urodzenia mam Jego „pieczęć”.   


Dojeżdżając do Szczecina nadszedł SMS od mojej fryzjerki, że już prowadzi zapisy. Mam jednak obawy …

  • To idź – Piotr zachęca. 
  • A co, źle się czeszę ?
  • Nieład widzę, ładnie, ale idź – … wzruszyłam się. To takie dziwne, kiedy Bóg Ojciec mówi takie rzeczy.
  • Obawiam się… – nie dokończyłam.
  • Nie obawiaj się, to Ja cię ulepiłem, może być coś złego w tym ?
  • Czyli mogę iść, nie trafię na wirusa ?
  • Jakiego wirusa ? Czy znasz znaczenie słowa protekcja ?
  • Ale maskę noś, bo ci do twarzy.
  • ……….. – roześmiałam się głośno. Rozmawiam jak z Ojcem. Jak z Przyjacielem.

Myślałam, że to już koniec na dzisiaj …

  • Będziesz prorokiem wszech czasów – mówi nagle Ojciec do Piotra.
  • ………. – Piotr zrobił taką minę jakby się przesłyszał.  Mocno mnie tym rozśmieszył.  
  • To chyba mi gacek podpowiada – kręci głową, że się nie zgadza.
  • Obdarzę cię takimi możliwościami, które przekroczą wszystko.
  • Ojciec pokazał mi gwiazdę, która ściągnąłem do ziemi. … To na pewno gacek musi podpowiadać – żachnął się.
  • Nie wkurzaj Mnie, Mały.
  • I nie mów, że nie masz co pisać – …. do mnie.
  • Słyszę te twoje narzekania. I w ogóle nie narzekaj na Piotra.
  • Ale to Chrystus był prorokiem największym i jest.
  • Nie łap Mnie za słówka.
  • Chrystus przede wszystkim jest Moim Synem, a kiedy jest Moim Synem, jest Mną.
  • Nie równaj Mnie z nim – … z prorokiem.

Zamyśliłam się i zwróciłam uwagę na to w jaki sposób Piotr powiedział wszech czasów. Wyraźnie oddzielił wszech od czasów. Pomyślałam, że Ojciec podkreślił to celowo, ponieważ znowu bawi się słowem. Nie największym prorokiem, ale prorokiem, który pojawiał się na przełomie wielu czasów. A teraz nadchodzi niejako tego kumulacja. 

Chrystus przede wszystkim jest Moim Synem … Ta ostra reprymenda dała mi też odpowiedź. Chrystus jako prorok, to stanowczo za mało. Nie ma skali dla Chrystusa. Chrystus do autentycznie Syn samego Boga.




Dopisane 02. 12. 2020 r.

  • Prorokkiedy tylko zapisuję podobne słowa kręcę głową z niedowierzania. To jest tak irracjonalne … Wczoraj natknęłam się na „orędzia” osoby kompletnie mi nieznanej. Czytam, że Jezus w 2013 roku namawia do gromadzenia jedzenia, gromadzenia konserw, a rok później oznajmia, że z Ukrainy wyjdzie wojna na cały świat … i wtedy rozkładam bezradnie ręce. Jednak ostatnie „orędzie” mnie zaskoczyło. Fragment;

19.11.2020 r. Czwartek, godz. 21:33 Będę trzech wznosiła, a jednego zostawię.

Te słowa usłyszałaś od Matki Bożej trzy dni temu. Tak, to Maryja – Matka Moja ci je przekazała nad ranem 17 listopada. Dotyczy to tego, co ma nastąpić, gdy niebo będzie łączyło się z ziemią (!)

Łączy się Niebo z ziemią … ?

- Ceremonia w AJ rzeczywiście odzwierciadla ceremonię żydowskiego Święta Pojednania ? 
- Pokazuje tego ważność. 
- Jest to połączenie tego co na dole i na Górze.  
- Z tego związku dziecko się urodzi i będzie miało imię.  Urodzi się Powołany. http://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/01/17/urodzi-sie-powolany/
- Spotkasz się sam ze sobą. Połączysz się. 
- Twoje na Górze połączy się z twoim Ja na dole
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/11/24/ja-to-czynie-przez-ciebie/

(…) Czyli mówię teraz do dzieci bożych, które żyją na świecie, odmawiają codziennie różaniec i są blisko niepokalanego serca Mojej Matki. Uwierzcie, dzieci Moje ukochane, że gdy przyjdzie trwoga, ona was wzniesie i ukryje w swojej niebieskiej opatrzności bożej. czyli 3/4 dzieci bożych będą zabrane do nas, a jedno z was będzie zostawione, aby pomóc zabłąkanym owcom, które po ostrzeżeniu będą zbliżały się do mojego najświętszego serca i serca Maryi. (!)

( …) Niebo jest już na wszystko przygotowane (!). pamiętasz, jak 21 listopada 2013 roku, prawie 7 lat temu, usłyszałaś: „rozświetlenie bramy niebieskiej”, a następnego dnia, 22 listopada: „Zjednoczenie twarzy Boga i człowieka”.

- Piotr jest kimś więcej niż myślisz też. 
- W dużej części jesteś Mną. 
- Imię Moje w tobie jest, więc Ja to czynię przez ciebie. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/11/24/ja-to-czynie-przez-ciebie/ 
- Moje górne Ja i twoje dolne Ja musi się połączyć. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/11/16/modlitwa-jest-bardzo-wazna/ 
- Powołuję Swoje imię w tobie. 
- Patrz w oczy Moje. 
- Wchodzę w ciebie, a ty we Mnie.
-  Przywracam ci imię twoje. 
- Powołuję cię do życia. 
- Budzę Siebie w tobie. 

Www.rozmowyzniebem.pl/wp/2018/06/02/imie-to-nie-nazwa-to-zakres-obowiazkow-i-wiedzy/

  • Chrystus przede wszystkim jest Moim Synem, a kiedy jest Moim Synem, jest Mną.

Niedawno Jim Caviezel udzielił wywiadu w związku z pojawieniem się na ekranach nowego filmu; Infidel. https://www.filmweb.pl/film/Infidel-2019-846970 Jego bohater zostaje uwięziony w Arabii Saudyjskiej za twierdzenie, że Jezus to Bóg. Mówi także o kontynuacji „Pasji” – „Resurrection”.

Dzieje się, wszystko przed tobą.

13. 05. 20 r. Warszawa.

Wieczorem.

Piotr opowiada …

  • Siedzę przy biurku i widzę faktury da zapłacenia. Zerkam na daty i widzę, że do zapłaty mam jeszcze miesiąc. Chcę je odłożyć, ale czuję na karku, że mam zapłacić już teraz. No to przelałem te 40 tysięcy. Godzinę później zdzwoni do mnie facet i mi dziękuje prawie z płaczem. Okazało się, że miał na koncie tylko 40 złotych … – Piotr podekscytowany.
  • Jak Ty to robisz Ojcze ?
  • Bóg jest jeden.
  • ……… – wzdycham. Wszechmoc Ojca jest po prostu … brak słów.
  • Byłem dzisiaj u dentysty. On chce mi wyrwać ząb ! Już w środę, tak szybko ?
  • BierzJeszcze zdążysz.
  • Uuuu… A nie później ?
  • … Ojciec mi pokazał teraz, że miałbym problem z kością i ból taki, że …
  • W Niebie byłoby słychać.

Piotr nie przywiązuje do tego większej wagi, ale pamiętam zdanie Ojca; zdążysz z zębem zanim urośniesz. Dla mnie kwestia zęba stała się dodatkowym wyznacznikiem daty. Chciałabym o dacie podrążyć dalej, ale migrena mnie trzyma od kilku godzin i nie mam siły myśleć.

  • Zaraz ci przejdzie, w Niebie jestem.
  • ……… – patrzę się na niego nieprzytomnie. Ma zamknięte oczy.
  • Widzę drzewo, pełno jakby jabłek pomarańczowych, włożyłem ci to do głowy.
  • Co robisz ! To drzewo mądrości.
  • No to zmądrzeję przy okazji – śmieję się.
  • Ktoś to wyciągnął i włożył ci do głowy rzekę… Dziwna ta rzeka, z lodem …
  • …….. – zaczęłam słuchać uważniej. Chyba faktycznie tam jest …
  • Jak to jest iść do Nieba ?
  • Przechodzę przez przesłonę i jestem – znowu zamknął oczy.
  • … Ludzi tam widzę, pełno … Z daleka wielką postać w białej szacie …


Trochę to trwało zanim wrócił do rzeczywistości.

  • Nie mam włosów, zęba chcą mi wyrwać, stary się robię … – śmieje się głośno.
  • Nie masz, a każdy będzie chciał cię dotknąć, a nie będą mogli.
  • A dlaczego ?
  • Zawsze muszą dążyć do czegoś ludzie, bo kiedy nie mają do czego dążyć, tracą sens.
  • Hmm… To prawda … – przyznaję.

W TV pokazują wczorajsze obchody rocznicy śmierci Piłsudskiego.

  • I kto by pomyślał, że widziałem go w piekle – Piotr zdziwiony.
  • Hmm… W sumie to za co tam jest ?
  • Za wiele.
  • Być bohaterem u ludzi, nie zawsze oznacza być w oczach Ojca.

Piotr zaczął pędzić po kanałach.

  • Nie szalej tak – nie wytrzymałam.
  • A planety szaleją …
  • O ! – natychmiast to sobie przypomniałam.
- Wiesz co mówi mi teraz Homiel ? 
- Szał niebieskich ciał. nuci mi tę piosenkę.. Co chcesz przez to powiedzieć Homiel? 
- Przyszłość. Posłuchaj refrenu piosenki.

A planety szaleją, szaleją, szaleją i śmieją się, śmieją się, śmieją. A planety szaleją, szaleją, szaleją i śmieją się, śmieją się, śmieją. 

- Homiel, o co chodzi? 
- To przekaz, nie wywiad. 

Hmm… Nie chce powiedzieć więcej i w tym momencie przypomniałam sobie pewne słowa sprzed dwóch lat; 

Kiedy 5 planeta twojego układu zrówna się z Ziemią, wtedy nadejdzie koniec. 

- Czy ma to jakiś związek ? - pytam. 
- Od dwóch dni widzę jak tablice z przykazaniami są złote i otaczają ziemię i są wielkości ziemi, otoczyły z czterech stron świata… – Piotr ciągle w zadumie. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2017/08/24/jestem-aniolem-prowadzenia-a-nie-aniolem-zwiastowania/ 
  • No właśnie, ale się nie dzieje jednak …
  • Dzieje się, wszystko przed tobą.

Jednego dnia oglądam film, gdzie naukowcy potwierdzają prawdziwość całunu, a drugiego oglądam film, gdzie naukowcy udowadniają, że to fałszerstwo. Dzisiaj jest ten drugi dzień.

  • Ojcze, widzisz to ? Ciągle próbują go podważyć.
  • Nie przyzwyczaiłaś się jeszcze córko ?
  • Walczymy o wszystkich, lecz skażonych nie zabierzemy.



Dopisane 28. 11. 2020 r.

  • Dzieje się, wszystko przed tobą.

Trudno powiedzieć na czym miałoby polegać „planety szaleją, ale ciekawe informacje umieścili Hebrajczycy.

Niedawnemu odkryciu przez NASA legendarnej Planety X towarzyszyło równoległe objawienie od eksperta od kodów biblijnych, który znalazł ukryte wskazówki w Biblii, że planeta rzeczywiście jest Nibiru, wysłana przez Boga jako pre-mesjańskie ostrzeżenie dla świata: pokuta.

Kody biblijne posunęły się nawet do tego, że sugerują, że niedawne wstrząsy atmosferyczne i geologiczne, takie jak potężne huragany i trzęsienia ziemi, mają związek z tym odkryciem.

Po latach obalania i zaprzeczania istnieniu Planety X, Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej (NASA) ogłosiła dwa tygodnie temu, że naukowcy z Caltech znaleźli dowody na wciąż niewidoczną dziewiątą planetę. Naukowcy wysunęli teorię, że aby wyjaśnić anomalie na orbitach innych mniejszych obiektów, musi istnieć ciało planetarne dziesięciokrotnie większe od Ziemi. Uważają, że ma on radykalnie eliptyczną orbitę, która zabiera ją na 60 miliardów mil od Słońca, wymagając 10 000-20 000 ziemskich lat na jedną pełną orbitę. https://www.israel365news.com/96503/bible-codes-nasa-discovery-nibiru-pre-messianic-warning-world-video/

Danina Polski na przyszłość.

09. 05. 20 r. Warszawa.

Przy porannej domowej kawusi …

  • Ojciec mówi, żebym dbał o auto.
  • Why ? – od razu mnie to zainteresowało.
  • Ktoś po tobie będzie jeszcze nim jeździł.
  • A może Audi S6 sobie kupisz ? – podpuszczam go.
  • Co to za kaptur, który jeździ S klasą !
  • Remont był konieczny ze względu na tych, którzy tam zamieszkają.
  • Będą sąsiedzi patrzeć na to zazdrosnym wzrokiem, nawet kąśliwym.

Jestem osobą konkretną, ale rozważanie już konkretnie o przyszłości trochę mnie przytłacza.


Wieczorem.

Wczoraj dostałam maila z pytaniem, czy wracać już z USA. Takie pytania mocno mnie stresują, bo po prostu nie wiem.

Wszystko się realizuje. AJ się realizuje, a AJ to ciąg zdarzeń mających wpływ na cały świat. Ciągle mam w głowie zdanie, że zdarzy się coś co Przyćmi wirusa. Coś szokującego. I gdy zaczniemy się bać, musimy zrozumieć, że nie ma innego sposobu, innej drogi, aby przywrócić ustalony odwiecznie porządek. Taka jest cena. http://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/05/08/pamietaj-ze-to-wszystko-to-ja/
  • Ojcze, czy dobrze odpowiedziałam ?
  • Skoro sama jeszcze nie wiesz, a wiedza jest przed tobą ciągle zakryta …
  • Nie jesteś alfą i omegą, żebyś wszystko wiedziała, a na razie nie wiesz, bo wiesz to co Ja ci powiem.

Dzisiaj dużo czasu poświęciłam na czytanie własnego dziennika. Znalazłam niepublikowane słowa odnoszące się do katastrofy smoleńskiej.

12. 05. 14 r . 
- Jak było w Smoleńsku? 
- Ta śmierć była zapisana, zaplanowane z Góry, wszystko się stało... - w domyśle, by samolot się rozbił. 
- Dlaczego ? 
- Nie pytaj Boga, on wie co robi - … i się uśmiechnął. 
22. 01. 16 r. 
Zaczynają drążyć sprawę katastrofy w Smoleńsku. Homiel szybko to podsumował; 
- Husaria. Stać się to musiało … 
15. 09. 2016 r. 
Oglądaliśmy o nowych ustaleniach dot. katastrofy smoleńskiej. 
Danina Polski na przyszłość. 
- Teraz płaci, by być w przyszłości chroniona.Jak to ? 
W Niemczech będzie się palić, w Europie będzie się palić, tu będzie zielono. 

Ciekawe … Wczoraj natrafiłam na ten fragment:

Potrzeba było tej ofiary, tak jak trzeba było Mojej Ofiary. Ja: Jeżeli Ofiara to musi być i kat?Jezus: Tak -Ja: A w tej tragedii dla Narodu Polskiego?Jezus: Jest i kat. Dlatego potrzeba, aby narody w całym świecie padły na kolana przed. Bogiem, bo w każdym państwie jest Kain i Abel – jest zło i dobro. Polskę kocham nade wszystko. Jest mi Izraelem, dlatego Bóg dopuścił. śmiercionośną rękę Kaina, aby ofiara została przyjęta. Ze względu na tych świętych i ich cierpienia, które znoszą w pokorze przez lata całe — większość połaci ziemi polskiej będzie nietknięta (uratowana).                    http://www.duchprawdy.com/anna_argasinska_17_07_2011_i_10_04_2010.htm

Jednym słowem … Nic nie dzieje się bez przyczyny i bez powodu.



10. 05. 20 r. Warszawa.

Niedziela, rano, kawa na wynos, siedzimy przy Zamku Ujazdowskich. Wspaniała pogoda, nigdzie się nie spieszymy, nikogo nie ma. Cudnie po prostu …

  • Pamiętasz morze ? Jak staliście w wodzie ?

Od razu wiemy o co chodzi. Będąc ostatnim razem nad morzem Piotr wszedł do wody po kolana. Woda była zimna, więc chciał szybko się wycofać. Powstrzymał go Ojciec mówiąc …

  • Zostań jeszcze. To ostatni taki raz.
  • ………….
  • Analogia ?
  • Ta chwila wkrótce się nie powtórzy.
  • Nie ?
  • Odejdzie tak ... – Piotr pstryknął palcami mi przed nosem.
  • Chciałabyś, aby pokój dział się w Polsce ?
  • Tak, oczywiście.
  • Więc to ma swoją cenę.

W tej chwili poczuliśmy się tak jak wtedy stojąc w tej wodzie. Niepewni, zatrwożeni, smutni.

  • Piotr fajny jest, będą go ludzie wspominać, którzy go znają.
  • Oniemieją ze zdziwienia.
  • Ale co może się stać ?
  • …  Ojciec przywołał mi obraz tych gacków wychodzących z Arkadii.
Piotr w tym momencie przypomniał sobie wizję sprzed kilku tygodni, którą szczerze mówiąc zignorowałam. Widział gacki wychodzące z podziemi galerii handlowej „Arkadia”. Wychodzili na powierzchnię jak żołnierze, jeden za drugim. W pewnym momencie dowódca się zatrzymał i wstrzymał ręką pozostałych. Powiedział coś dziwnego; 
- Dopóki on jest, nie przejdziemy.  
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2017/02/15/nie-tylko-modlitwa-jest-wazna-ale-przyjmowanie-chrystusa-jest-wazne/ 

  • Wyobraź sobie co by było, gdyby przeszły.
  • Wyobraź sobie tych ludzi, którzy są testowani …
  • Zobaczyłem ludzi w więzieniu … – Piotr zdziwiony, zdezorientowany.

Ale ja wiedziałam o co chodzi. Słynny eksperyment. Niewinni ludzie stali się katami, bo dano im możliwości i władzę. https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanfordzki_eksperyment_więzienny

  • Wyobrażasz sobie, gdyby zostało to wprowadzone i gacki by wyszły ?
  • Ale kiedyś wyjdą przecież.
  • Póki on jest nie przejdziemy”.
  • Czyli ile mamy czasu ? Koń wojny już wyjechał …
  • …….. – cisza.
  • Może niedługo pojedziemy jednak nad morze … ? – Piotr zaczyna.
  • Podoba Mi się to „niedługo”.
  • Mówisz coraz bardziej jak Ja.
  • Wkrótce, niedługo, za jakiś czas …
  • ……… – roześmiałam się cicho.
  • Jak ty nie możesz być ze Mnie … ! – zażartował Ojciec.

Zobaczyłam na dachu wieżyczkę i datę budowy zamku 1720 rok.

  • Ciekawe, czy ten zamek będzie za 200 lat jeszcze istnieć.
  • To nie jest Ola.
  • To jest Ola i Ala w jednej osobie. O wszystko pyta.
  • Już taka jestem – mówię ze śmiechem.

Wieczorem.

Piotr przerwał egzorcyzmy, aby mi coś przekazać.

  • Podczas modlitwy rozmawiałem z Ojcem . Powiedział …
  • Chcesz coś zaplanować ?
  • Mówię raz.
  • Jeśli chcesz coś planować, to licz od dzisiaj 7 …
  • I pokazał mi licznik z auta, który liczy kilometry. Powiedział, to licz od dzisiaj i pokazał ten licznik. Obracał się do cyfry 4, tam się zatrzymał, a potem przyspieszył do 7. Zrozumiałem, że 7 tygodni.
  • Albo 7 miesięcy, to bardziej by pasowało … – mówię przytomnie.
  • Licznik stanął na 4, czyli we wrześniu. Przemiana ma trwać rok, od urodzin do urodzin, czyli we wrześniu. A 7 … czyli grudzień ? 
  • Później zacznie się seria niezrozumiałych zdarzeń.
  • O ! Ciekawe czy na świecie, czy u nas – już mi mózg się nakręca.
  • Ojciec czekał na to przez długie lata – Piotr.
  • Muszą się zacząć, żeby się zamknęły.
  • Rzeczy, których się spodziewacie i tak was zaskoczą.



Dopisane 26. 11. 2020 r.

  • Skoro sama jeszcze nie wiesz, a wiedza jest przed tobą ciągle zakryta.

Powrócę do tego jeszcze raz. Nadal nie mam konkretnej odpowiedzi, ale pojawiła się informacja, która może pomóc. Jedno z ostatnich orędzi Maryjnych;

#LuzdeMaria, 16/11/2020 + Imprimatur

Umiłowane dzieci, módlcie się za Amerykę, konwulsje człowieka do człowieka wywołają okrucieństwo przeszłości. Módlcie się o Kalifornię, która mocno się zatrzęsie. Umiłowane dzieci, módlcie się, Argentyna będzie cierpieć z powodu ucisku. Anglia ucierpi z powodu natury i sprzeciwi się nowej koronie. Módlcie się za Chile. Umiłowane dzieci, módlcie się, aby zamieszanie nie wprowadziło w błąd większej liczby dusz w Kościele Mojego Syna. Umiłowane dzieci, módlcie się, inna choroba zaskoczy człowieka, będąc agresywną, cierpię za was, Moje dzieci. Umiłowane dzieci, módlcie się, wojna między narodami trwa, narody w ciszy przygotowują się do straszliwej III wojny światowej. Mój Syn cię kocha, nie zapominaj, że On cię kocha i chroni…

Piotr również o tym mówił, więc może się coś wydarzyć.

Jest jeden Jezus Chrystus i Jego ofiara.

03. 05. 20 r. Warszawa.

Wracamy do Warszawy. Liczę na rozmowę, gdyż droga kompletnie pusta, pogoda świetna, ale Piotr niestety w kiepskiej kondycji. Muszę poczekać kilka godzin.

  • Czym się różni intuicja od Homiela ? Czy jak intuicja podpowiada, to nie jest czasami mój Homiel ?
  • Nazwą.
  • A moja intuicja ? – Ojciec często powtarza, abym liczyła na swoją intuicję, ale tak naprawdę czym ona jest ?
  • O kobietach się nie rozważa.
  • Ale ci Homiel dogadał – Piotr się śmieje głośno.
  • Nie gadam z wami – … niby się obrażam.
  • I o to chodzi …
  • ……….. – uśmiecham się, chcą mnie zniechęcić do pytań, aby nie męczyć Piotra.

Mijaliśmy obraz Jezusa „Jezus ufam tobie” stojący na polu przy autostradzie. Piotr się przeżegnał, a ja nie.

  • Wiesz co właśnie usłyszałem ???!!! Jak się przeżegnałem to Jezus powiedział …
  • I Ja też cię pozdrawiam.
  • To było pozdrowienie ? Przeżegnanie się ?
  • Pokazałeś do Kogo należysz.
  • ……….. – od razu pożałowałam, że ja nie pokazałam.
  • Czuję, że Ojciec mnie do czegoś szykuje.
  • Eureka !
  • ……… – roześmiałam się.

Od miesięcy rozmawiamy głównie o tym, że szykujemy się do „kaptura”. Ale mam wrażenie, że kiedy Piotr wstaje rano, to musi się dowiedzieć o tym od nowa. Tak wszystko ciągle bagatelizuje.


Przypominając sobie wczorajszą rozmowę z Maryją, chcę znowu poruszyć temat objawień z Travignano. Tłumaczę Piotrowi, że tamta Maryja domaga się uznania jej za współodkupicielkę, co jest dla mnie dość dziwne.

  • Słyszysz odpowiedź ?
  • Nic a nic, ale idąc takim tokiem rozumowania to i Jan i Magdalena też mogliby się tego domagać.
  • Racja, Ojciec mówił, że dał siebie ukrzyżować. Siebie !
  • To jest dogmat jedyny, nie ma innego.
  • Jest współodkupicielką, ale jedynym odkupicielem jest Jezus Chrystus.
  • Dlaczego więc taka rozbieżność ?
  • Miesza ogonem, próbuje podważyć Chrystusa tym sposobem.
  • Jest jeden Jezus Chrystus i Jego ofiara.
  • W nim jest Bóg Ojciec, który dał się przybić za was.
  • Jedna, jedyna prawda.
  • ……… – wzruszyłam się, że otrzymałam odpowiedź.
  • Ta książka, gdy wyjdzie, ona sama nie załatwi sprawy. Musi być jakieś jeszcze potwierdzenie.
  • Korpus delicti. Dowód w sprawie.
  • Amen. Tak jak habemus papam.

P. s. więcej; http://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/10/19/musisz-sie-opowiedziec-po-ktorej-jestes-stronie/


Nie można wiecznie rozmawiać o Niebie, więc rozmawialiśmy o remoncie dachu.

  • Ojcze, fajny jestem, o wszystkich dbam.
  • Nie zawracaj Mi głowy. Jak mawiasz mam teraz przerwę na kawę i cygaro.
  • To niemożliwe, żeby Bóg tak mówił … – Piotr po chwili.
  • To przemyj sobie uszy.
  • Starzeję się …
  • Z okazji urodzin, co prawda spóźnionych, życzę ci wszystkiego dobrego, bądź charakterny i nie ulegaj pokusie.
  • ……… – Ojciec powiedział jeszcze kilka zdań, których nie zdążyłam zapisać.
  • Twój pisarz nie nadąża, a zapomniałem, że i jemu lat przybywa.
  • ……… – śmieję się.
  • Ojcze, pada, udało się. Pół Polski prosiło o deszcze.
  • Ja ich też o wiele rzeczy prosiłem, o dekalog i co z tego mam ?

Wieczorem. W TV mowa o wyborach.

  • Homiel mi mówi, że wyborów nie będzie.
  • Przecież to niemożliwe, za parę dni są – oczywiście jestem pełna wątpliwości. Na razie wszystko wskazuje na to, że będą.
  • Ale nie wiem, czy chodzi o teraz. Mówi …
  • Zdarzy się coś szokującego.
  • Ciekawe … Wojna, kataklizm … Co jeszcze może sprawić, że nie będzie ? – zastanawiam się głośno.
  • Słyszę aklamacja.
  • …….. – kręcę głową, że to mało realne i mało możliwe.
  • Ojciec przyspieszył twoją przemianę.
  • Hmm… To może dlatego jesteś taki ciągle zmęczony – zauważam.
  • Wiesz, że tron Ojca jest znowu zajęty ? Gdzieś był i właśnie wrócił. Był gdzieś w innych światach. Odwiedził 8 światów.
  • Ciekawe … A co tam robił ? – żartuję.
  • Sprawy załatwiałem.
  • ……….. – rozśmieszyła mnie ta prosta odpowiedź.
  • Jak ci pisanie poszło, bo nie czytałem ?
  • ………. – teraz wybuchłam śmiechem. Kiwam głową z niemocy… 

Przygotowywałam tekst do blogu i pisząc doszłam do wniosku, że wyjątkowo ciężko mi to dzisiaj idzie. Zwaliłam to na ból głowy i zmęczenie podróżą.

  • Kiepsko.
  • Tak myślałem.
  • Bez pasterza gorzej ci idzie owieczkowanie.
  • Ojciec wrócił, bo teraz tu się będzie działo.
  • Wow…. Ale jak Ojca nie było to kto rządził ?
  • Jest Rada. Maryja złożyła Mi sprawozdanie.

Rada ? To pewnie ci 24 starcy z AJ.


W internecie krążą teorie, że wirus to spisek, że tak naprawdę to go nie ma. Nie może być to prawdą, jeśli wirus zakodowany jest w Biblii. https://www.youtube.com/watch?v=eU0KSNWBQDo

Na końcu dni spadnie na was nieszczęście, ponieważ czynicie zło w oczach Boga i wzbudzicie jego gniew tym, co uczyniły wasze ręce.

Modlitwa jest bardzo ważna.

28. 04. 20 r. Warszawa.

Siedząc w domu wspominamy nasze utracone kawy, tak fajnie było wyjść, spotkać się  i przeżyć wspaniałe, długie rozmowy …

  • Ale Ojciec nas ostrzegał, że to nie potrwa długo.
  • Zapowiadałem.
  • Zapowiadam też inną kawę.
  • Jaką ?
  • Kawę z Bożej łaski.
  • ……… – zamyśliłam się, bo cóż to znaczy …?

Dostałam wczoraj maila.

  • Ciekawy ten sen. Ojcze, ten sen to prawda ?
  • Bene !
  • Ale ludzie dostają znaki ! – jestem zdumiona.
  • Czyli system działa ?
  • Działa ! – śmieję się. Niesamowite !
- Co macie takiego zrobić razem ? Ty i ten kolos ?
-  Porządek. Czy liczba 144 tysiące coś ci mówi ? Ty, która czytasz Biblię ? 
- To z Apokalipsy – tłumaczę Piotrowi, a on robi wielkie oczy. ……. 
- Dlaczego akurat 144 tysiące ? – pytam. 
- Nie zrozumiesz tej matematyki. 
- Wymyślili ją ci, których twój mąż się dzisiaj przestraszył. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/08/02/twoj-los-zostal-przypieczetowany-ostatecznie/

Wygląda na to, że deszcz jednak przyjdzie.

  • Nareszcie – wzdycham.
  • Zamówione, dostarczone.

Znalezione na FB. Rozśmieszyło mnie.  

  • Wielu ludzi modliło się o deszcz.
  • Modlitwa jest bardzo ważna.

Dobrze, że jest, choć mimo wszystko w skali globalnej susza to znak AJ.


Wieczorem.

Siedzimy i rozmawiamy o wspaniałości Ojca.

  • Jesteś straszny podlizuch.
  • I pomyśleć, że kiedyś byłeś taki fajny facet.
  • ……… – roześmialiśmy się. 

Po chwili jesteśmy już zamyśleni.

  • Ojcze spraw, żeby nasz syn był na urodziny. Może się uda ?
- Powiedz mu, że urodziny swoje będzie spędzał w domu. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/10/31/to-co-idzie-jest-nieuchronne/ 
  • Myślisz, że nie wiem kiedy ma urodziny ?
  • Sam tą datę wybrałem.

Kolejne urodziny … Jesteśmy poruszeni tym jak czas goni. Faktycznie to jak pstryknięcie palcami, które pokazała kiedyś Maryja.

Leżałem na boku. Godzina 22.50. Byłem zmęczony. Spojrzałem gwałtownie w bok, bo kątem oka zauważyłem, że coś się dzieje. Zobaczyłem przesłonę, która dzieli nasze światy, była tak cienka i przezroczysta jak folia. Zza tej folii wysunęła się dłoń, długie, wąskie palce, całkowicie świetliste. Ta dłoń była królewska, biała, szlachetna… http://rozmowyzniebem.pl/wp/2016/10/07/wypelnia-sie-proroctwo-to-co-zostalo-zapisane-sie-wypelni/ 

Wspominamy nasze wyjazdy, także ten do zamku w Niedzicy.

  • A pamiętasz jak tam cię duch zaczepił ?
  • Wow !!! – wolałam sobie tego nie przypominać.

W zamku jest ukryty mały hotelik i niewielu o tym wie. Spędziliśmy tam dwie noce. W pokojach zachowano oryginalne meble, mają po 200 – 300 lat, a może i więcej, a więc było to ciekawe doświadczenie. Pierwszy dzień, środek nocy. Moje długie włosy są rozrzucone na poduszce. Spałam w najlepsze, ale przez sen czuję, że ktoś gładzi mi włosy. Budzę się nie będąc pewna, czy mi się to czasami nie przewidziało. Leżę nieruchomo na boku i znowu czuję wyraźnie, że ktoś gładzi moje włosy. Dosłownie zesztywniałam. Piotr chrapał zmęczony, więc leżałam w milczeniu, a ktoś ewidentnie ciągle gładził moje włosy.Trwało to jeszcze chwilę, ale nie mogłam już zasnąć do rana. Mija kolejnych kilka godzin i zaczynam wątpić, że zdarzyło się to naprawdę.

Drugi dzień pobytu, środek nocy. Już zapomniałam ze zmęczenia co się wydarzyło wczoraj. Powtarza się ta sama sytuacja, która budzi mnie tym razem na równe nogi. Bardzo niemiłe uczucie, choć sam gest wydawał się jednak bardzo delikatny. Powiedziałabym, że był … bardzo kobiecy.

Musi w tym miejscu ktoś „mieszkać”, ponieważ o duchach zamku w Niedzicy krążą legendy. Ale w życiu bym się nie spodziewała, że to tak straszliwie jest namacalne. Powinnam już niczemu się nie dziwić, ale jednak ten dotyk pamiętam do dzisiaj. Widzę, że Piotr się uśmiecha pod nosem …

  • Faktycznie, to kobieta. Ma długie, blond włosy, długą niebieską suknię, która jest sztywna z przodu, z tyłu lekka… Starsza już kobieta …
  • Ciekawe… Dlaczego tam została ?
  • Mówi …
  • Nie zabita, a zdradzona …
  • …….. – rozdziawiam buzię.
  • Rozpacz ją zostawiła. Tak mówi … Wiesz co ? Ona ma umiejętność poruszania rzeczy ! Widzę to – dziwi się Piotr.
  • Czyli kumuluje energię ?
  • Dokładnie ! – i robi taką minę jakby coś właśnie oglądał …
  • Ten alabastrowy na Górze jest obudzony całkowicie – gwałtownie spoważniał.
  • …….. – tak raptowna zmiana tematu kompletnie mnie zaskoczyła.
  • Noooo … Czy nie wystarczy Ojcu taki jaki już jest ?
  • Moje górne Ja i twoje dolne Ja musi się połączyć.
  • Ojciec pokazał mi nakrętkę i butelkę. On jest tą nakrętką.

Długo zastanawiałam się nad ostatnimi słowami Ojca. Czyż Szechina to nie jest właśnie to … ? Połączenie Nieba i Ziemi ?




Dopisane 16. 11. 2020 r.

Historia zamku w Niedzicy jest tak poplątana, że oprócz legend o Brunhildzie i inkaskiej księżniczki trudno cokolwiek znaleźć na temat tajemniczej blond damy w niebieskiej sukni.

http://gdzieona.blogspot.com/2016/06/barwni-mieszkancy-zamku-dunajec.html  /http://www.kacwin.com/historia/zamek/zamek_niedzica_historia.php /https://spojrzprzezokno.pl/wegrzy-indianie-i-duchy-czyli-kogo-mozna-spotkac-na-zamku-w-niedzicy/   / http://www.instytutbadan.com.pl/slepy.php?id=2

Niezależnie od tego jakie krążą legendy i historie, ktoś tam faktycznie jest. 

Twoje na Górze połączy się z twoim Ja na dole.

22. 04. 20 r. Warszawa.

Nasz sąsiad kupił mieszkanie. Piotr ma skwaszoną minę, ponieważ wszyscy dookoła kupują, a on nie.

  • I co ty na to ? – pyta mnie.
  • ……… – wzruszam ramionami, bo mało mnie to obchodzi. Dzisiaj, po tych wszystkich doświadczeniach myślę już zupełnie innymi kategoriami. Oby gdzieś spać.
  • Twoje mieszkanie to książka, w każdych warunkach się dostosujesz.
  • To prawda … – pomyślałam.
  • Ojcze, ciągle przegrywam przetargi – … p.s. Piotr ostatnio ma złą passę w biznesie.
  • Za dosłownie chwileczkę nie będzie cię to interesować.
  • Za jaką chwileczkę ?
  • Za chwileczkę.
  • Mógłbyś to doprecyzować ?
  • Czekaj, a o swoich ludzi się nie martw.
  • … Zobaczyłem znowu ten samochód ze śmieciami … Ciekawe, czy coś faktycznie będzie się działo – Piotr się zamyślił.
  • Ciągle zadajesz to pytanie.
  • Przy Nike ten kalendarz był niesamowity.

Oboje się roześmialiśmy. Mieliśmy na ścianie kalendarz, na którym co tydzień odhaczaliśmy numer tygodnia ciąży Nike.

Za każdym razem patrząc na ten kalendarz przeżywaliśmy, że czas tak potwornie szybko przemija. A kiedy zerwaliśmy kartkę z cyfrą 40 tydzień ciąży … obawialiśmy się już wszystkiego. 

  • Ale to się działo nie tu.
  • Ale co w Niebie, to i na Ziemi.
  • …………..
  • Hmm … Zobaczyłem w Niebie 3 aniołów żołnierzy, trzęsło jak szli. Potężni, z mieczami… Byli tacy ludzcy, że można było ich uszczypnąć za skórę. A ja myślałem, że to takie duszki eteryczne, taka mgiełka, a to normalni faceci ! – Piotr wytrzeszczył oczy.
  • Taaak ? A dokąd szli ?
  • Jakieś porządki robić mieli.
  • Ale chyba nie w Niebie, tam jest porządek.
  • Schodzili do innego świata.
  • Do naszego ?
  • Nie, do innego. Oni ciągle mają jakieś prace, wiesz ? – dziwi się.
  • ………..
  • Ojcze, z tą ciążą Nike to dobrze zrozumiałam ?
Poślubisz nowy początek, nowy temat. I niewątpliwie tym nowym początkiem, nowym tematem jest realizowanie się apokalipsy. Przemiana, narodziny dziecka, wskrzeszenie, plagi … to wszystko jest zapisane w AJ. A co zapisane, spełnić się musi. Jestem o tyle „w ciąży”, że to wszystko po prostu opisuję i tłumaczę. Ojciec często powtarza, że ta książka, która się wyda, jest „moim trzecim dzieckiem”. Na tym przykładzie widać jak trudnymi metaforami posługuje się Ojciec i jak trudno na początku zrozumieć Jego słowa. Ważne jest, aby spisywać słowa dokładnie i po prostu poczekać. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/04/22/musi-byc-regulaminowo/
  • Nareszcie.
  • …….. – roześmiałam się.
  • Myślisz, że się coś stanie ? – Piotr znowu zaczyna.
  • Już dokończ ten dom i będziemy powoli otwierać ci świadomość.
  • To się nazywa dopuszczenie Boże.

Trudno sobie mi wyobrazić dopuszczenie Boże większe niż to, co w tej chwili  ma Piotr. 

  • A jak twoja migrena teraz ? 
  • ……….. – miałam, ale kiedy tylko zaczęliśmy rozmawiać, przestałam ją mieć.
  • Masz lekarstwo najlepsze.
  • ………
  • Wiesz, że ciągle gadamy o Ojcu ? – Piotr zwraca uwagę.
  • A coś ci przeszkadza ?
  • Nieee, broń boże ! Jest to dla mnie jak gwiazdka.
  • A dla Oli ?
  • Jak mega gwiazdka.
  • …….. – cisza.
  • Co jeszcze chcesz powiedzieć ? – pytam Piotra.
  • Absolutnie nic, wyczerpałem swoje możliwości na dzisiaj .


23. 04. 20 r. Warszawa.

Po egzorcyzmach. Piotr wymęczony i wydaje mu się, że na dzisiaj koniec.

  • I co Mały, zrobimy porządek z tym światem.
  • No jasne Ojcze ! – Piotr zaskoczony.
  • Więc twoje na Górze połączy się z twoim Ja na dole.
  • Wow … – myślę sobie.
  • Może trochę boleć i piec.

Natychmiast zwróciłam na te słowa uwagę. Czy to tak dosłownie ? Czy może chodzi o świat i wydarzenia, które będą „boleć i piec” ?

  • Damy radę, pod warunkiem, że Ty będziesz ze mną. … Wiesz, że już jestem na Górze wybudzony całkowicie ?
  • Nie wiem, czy możesz twojej puni to mówić.
  • Why ? – pytam.
  • Bo się przestraszysz.
  • …….. – już za późno, ciarki miałam kilka minut wcześniej.
  • To, że skończyłeś się modlić nie znaczy, że Mnie nie ma.
  • Nie znaczy, że jestem gotowy na interview.
  • ……. – roześmiałam się, bo się szykowałam już do rozmowy.
  • Ale jak anioł z Góry może połączyć się z człowiekiem na dole ?
  • Wyobraź sobie, że może.



24. 04. 20 r. Warszawa.

Wczorajsze słowa sprawiły, że prawie nie spałam.

  • Pytałeś co znaczy Twoje na Górze połączy się z twoim Ja na dole ?
  • Nie, ale czy ja wiem, czy to prawda … ?
  • …….. – wbiło mnie w podłogę. Ten najbardziej wierzący, najbardziej wątpi …
  • Nawet obcy facet powiedział ci, że miał z tobą sen, więc to musi coś znaczyć !
  • Faktycznie, zadzwonił do mnie po 3 latach ! Mówi… pan jechał nad morze do domu, ale po co ? Przecież ma pan dom w Warszawie. Nie wiedział, że ze Szczecina jestem.
  • Do Domu wracasz, powiedział ci to wyraźnie.
  • Bo Warszawa nie dom, a miejsce pracy – przyznał. 
  • Nauki.
  • Nauki…  !- powtórzyłam zauroczona. Idealne słowo, którego mi cały czas brakowało.
  • Noooo, ale jak mam do tego Domu wrócić ?
  • To cała zagadka. 




Uwaga, ponieważ wpisy edytują się w kolejności od najnowszych do najstarszych i będą coraz trudniejsze, by w pełni zrozumieć pisany tekst, proszę cofnąć się do samego początku. http://osaczenie.pl/wp/2016/03/03/