Gniew Boży.

04. 03. 26 r. Warszawa.

Wojna trwa. Zauważyłam, że ludzie są bardziej zasmuceni, niż przerażeni. Byliby pewnie przerażeni, gdyby wojna była bardzo blisko.

  • Wiesz, co widzę z Trumpem ? Prowadzą go 3 faceci, trzymają go pod rękoma, jakby mu ręce wykręcali, a trzeci facet go pcha z tyłu. Słyszę Mosad.

  • To jest bardzo możliwe – przyznaję pamiętając o chrześcijańskich syjonistach.
  • W każdym razie nobla pokojowego na pewno nie dostanie – skwitowałam.
  • Krótka to będzie chwila radości narodu, który jest wybrany.
  • Przyjdzie niebieska poświata
  • … ??? … I znowu zobaczyłem tą niebieską mgłę, która zakrywa Iran, Izrael … Co to jest ?
  • Gniew Boży.
  • Słyszę słowa Jezusa … Kamień na kamieniu nie ostanie …
  • Woooow … – pomyślałam.

Nie zostanie kamień na kamieniu” to biblijna przepowiednia Jezusa (Mt 24,2, Mk 13,2, Łk 21,6) zapowiadająca całkowite zniszczenie Świątyni Jerozolimskiej. Słowa te, wypowiedziane jako odpowiedź na zachwyt uczniów budowlą, ziściły się w 70 r. n.e., gdy rzymscy żołnierze zburzyli świątynię podczas oblężenia Jerozolimy.

  • Wiesz, jakie jest wielkie UFO we świecie ? Jaki wielki statek ?!!! – Piotr nagle.
  • A co, widzisz ?
  • Widzę, patrzę na niebo … Jest kilkukrotnie wielkie od Ziemi … Ma jakieś hieroglify zapisane na wierzchu … Jestem teraz w ładowni … Widzę jak się otwiera i wciąga w siebie Ziemię …
  • Przecież to niemożliwe … To pewnie symbolika, nie dosłownie … – przyszło mi do głowy.

  • Nie zdajesz sobie sprawy, jak Bóg jest wszechpotężną postacią … Nie zdajesz sobie sprawy … – oparł się o krzesło wyraźnie zmęczony albo poruszony tym, co zobaczył …
  • Wiesz, dalszego ci to pokazuję ?
  • Żebyś się podniósł po tej nocy, Mały. Podnieś się, Mały !
  • Straszną miałem noc … Widzę pełno wężowideł wokół siebie … Ojciec je odepchnął.
  • Powietrza złap …

Ciekawostka, na którą zwróciłam uwagę dopiero przepisując tekst do komputera. Piotr usłyszał nie ostanie. Wszystkie przekłady, które znam, podają nie zostanie. 

AI; „nie ostanie się” jest bardzo dobrym tłumaczeniem greckiego oryginału, choć nie jest tłumaczeniem dosłownym słowo po słowie. Grecki tekst brzmi: οὐ μὴ ἀφεθῇ ὧδε λίθος ἐπὶ λίθον ou mē aphethē hōde lithos epi lithon Dosłownie: „nie będzie pozostawiony tutaj kamień na kamieniu” lub „nie zostanie pozostawiony kamień na kamieniu”

Polskie „ostać się” dawniej znaczyło: pozostać, przetrwać, zostać na miejscu. Czy tłumaczenie jest wierne? Tak. Greka nie mówi dosłownie: „nie ostanie się” bo używa czasownika ἀφίημι (afiēmi) = zostawić, pozostawić. Ale sens jest praktycznie ten sam: „żaden kamień nie pozostanie na swoim miejscu” = „żaden kamień się nie ostanie”. Co byłoby najbardziej dosłowne? Najbliżej greki byłoby: „Nie będzie pozostawiony tutaj kamień na kamieniu.” Ale po polsku brzmi to sztucznie. Dlatego tradycyjne: „Nie ostanie się kamień na kamieniu” jest jednym z najlepszych przekładów stylistycznych.

Ciekawostka: ten zwrot jest tak mocno zakorzeniony w polszczyźnie, że wiele osób uważa go za cytat ludowy, a nie biblijny. Tymczasem bardzo dobrze oddaje semicki i grecki idiom całkowitego zniszczenia.

Pytanie ; nie ostanie, czy nie ostanie się ?

W greckim oryginale nie ma zaimka zwrotnego „się”, ale w języku polskim obie formy są spotykane: „Nie ostanie się kamień na kamieniu” – częstsza w nowszej polszczyźnie. „Kamień na kamieniu nie ostanie”klasyczna, starsza forma biblijna. Grecki tekst: οὐ μὴ ἀφεθῇ ὧδε λίθος ἐπὶ λίθον dosłownie znaczy: „Nie będzie pozostawiony tutaj kamień na kamieniu.”. Nie ma tam odpowiednika polskiego „się”. Słowo ἀφεθῇ jest formą bierną („zostanie pozostawiony”). Dlatego najbliżej sensu greki są tłumaczenia: „nie zostanie [pozostawiony] kamień na kamieniu” „nie pozostanie kamień na kamieniu” Jeżeli pytasz, która forma jest bliższa tradycyjnemu przekładowi biblijnemu, to: „Kamień na kamieniu nie ostanie.” 



05. 03. 26 r. Warszawa.

Piotr siedzi i milczy. Na koniec naszej kawy …

  • Ojcze, nie jest łatwo, „nie ma zmiłuj się”.
  • Nieprawda, jest zmiłuj się …
  • …….. – uśmiecham się.
  • Wczoraj diabły wyrzucałem, a oni mi rzucili rękawice, jakby wyzwali mnie do walki …
  • Ty rób swoje, my robimy swoje … Tak powiedzieli.

My robimy swoje ? Teraz naprawdę już się nie dziwię, skąd ostatnio prawdziwa lawina problemów.

Połamana Krystyna, zepsute służbowe samochody – trzy naraz, tata naszego pracownika dostał zawału, nowa główna księgowa złamała stopę … Co jeszcze ?


Wieczorem. Piotr opowiada niesamowitą historię.

  • Mój dostawca nie odzywał się przez trzy dni, a wiesz dlaczego ? Mówi tak …
  • Panie Piotrze, siedzę w pokoju i dostaję jakieś uderzenie w głowę i tracę wzrok ! Mój syn zawiózł mnie do szpitala, zbadali mnie dokładnie i stwierdzili, że nie znają przyczyny … Po 2 dniach wzrok mi wrócił …
  • Woow … Uderzyła go fala uderzeniowa ?
  • Dużo dzieje się wokół mnie ostatnio, widzisz ile ludzi dostało rykoszetem ? W tym samym czasie ! To jest normalne ? …. Nawet „M” powiedziała, że to już końcówka z katalogu …
  • Tak powiedziała ? Katalog ? … Dobre określenie … Twoi ludzie wiedzą więcej niż myślimy.


06. 03. 26 r. Warszawa.

Piotr cały podekscytowany.

  • Dzisiaj mi pokazali kiedy to się zaczęło, te ataki gacków. Gdy zrobiłem egzorcyzmy na koniec lutego, stąd ta energia, która uderzyła w niektóre osoby.
  • Nooo … Powiem ci, że ten twój dostawca … – zamilkłam kręcąc głową, ciągle jestem pod wrażeniem. 
  • Popraw Mi się Ojciec mnie karci palcem …
  • A co znowu zrobiłeś ?
  • Tuska w kościele załatwiłem …
  •  ???!!! … Załamanie z tobą – jestem wyraźnie rozczarowana.
  • Nie da się go lubić, ale w kościele ?! – Ojciec zażartował.
  • ……. – roześmiałam się.
  • Ojcze, wojna w toku. Ta nasza podróż do Izraela … – mam kolosalne wątpliwości.
  • Gwizdany pomysł ?
  • Taaa … – śmieję się.
  • Do not worry …
  • Masz pozdrowiona w swojej zapalczywości, w swojej wierze, Aleksandrapo chwili.
  • Dziękuję … Nie ma już śniegu, nie ma mrozu, czyli do następnego ?
  • Pozostawię cię bez odpowiedzi, będę dyplomatą.
  • ……. – to i ja zostawiam ten temat.
  • Widzę wielką błyskawicę jak uderza w Ziemię … Ale jest gruba ! … – Piotr krzyknął nawet z wrażenia. 
  • Hmmm … Coś leci w stronę Ziemi – wczoraj czytałam. 
  • Twardowski ?
  • ……… – śmiech.
  • Podkreśl to wężykiem – czyli, że to żart oczywiście. 


Rozmawiamy o wojnie, która wbrew oczekiwaniom Trumpa rozwija się, a nie zwija.

  • Ten tydzień dobiegł końca.
  • Zbliżamy się do Wielkiej Nocy, pamiątki cierpienia Syna Mego,
  • Kolejnej rocznicy odkupienia wszystkich.
  • Wszystkich ?
  • Tak, lecz nieliczni chcą iść tą drogą.
  • … A co do dzieci Izraela …
  • Idzie lekcja i do tej lekcji był potrzebny niezbyt mądry Trump.
  • Inny byłby rozważny i rozsądny …
  • A Iran to nie Wenezuela – Piotr wtrąca swoje. 
  • Trump myśli jak biznesmen, myśli, że coś ugra.
  • Widzę Iran … Widzę, że pod ziemią mają prawie drugie miasto, mają możliwości produkcyjne. Mają zmyślne kryjówki … i bombę atomową, widzę to ! Wiesz, co teraz widzę ? Tą figurkę „Grzybiarkę” – jest naprawdę zdziwiony.

O co chodzi ? … Otóż od dłuższego czasu Piotr namiętnie ogląda program „Łowcy skarbów”. Premiery, powtórki premier, nieważne. Po prostu to lubi. Ostatnio ktoś sprzedawał figurkę porcelanową o nazwie Grzybiarka. https://www.tv4.pl/news/2022-11-01/lowcy-skarbow-kto-da-wiecej-odcinek-34-do-podziwiania/ Młoda dziewczyna, właścicielka Grzybiarki na koniec rzekła ….  

5 przemyśleń nt. „Gniew Boży.”

  1. Szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha nie krył oburzenia. „Atakując Ławrę Kijowsko-Peczerską, jedno z największych sanktuariów chrześcijaństwa, Putin na zawsze wpisał swoje nazwisko na listę największych barbarzyńców w historii. Powinien być przeklęty na wieki. I przegra tę wojnę” — napisał w serwisie X.

    …………..
    – Nawet wschodni barbarzyńca uwikłany jest w inne sprawy – barbarzyńcą nazwał Homiel Putina. Barbarzyńca – człowiek nieokrzesany, dzikus. http://sjp.pl/barbarzyńca Patrząc na znaczenie tego słowa, można powiedzieć, że pasuje jak ulał. Dodatkowo sprawa Ukrainy wciąż nierozstrzygnięta.
    http://rozmowyzniebem.pl/wp/2016/11/11/jak-proroctwo/

  2. „Wiesz, jakie jest wielkie UFO we świecie ? Jaki wielki statek ?!”

    Fragment z ciekawej recenzji; https://israel365news.com/418812/spielbergs-new-film-asks-if-aliens-would-shatter-faith-the-bible-already-answered-that-question/?

    Okazuje się, że tradycja żydowska zmagała się z tym pytaniem na długo przed tym, zanim Spielberg sięgnął po iPada, aby napisać tę historię. Żydowscy uczeni rozważali życie pozaziemskie i doszli do wniosku, że nie stanowi ono kryzysu teologicznego. Jak ujął to wprost jeden z rabinów: odkrycie istot pozaziemskich „nie stanowiłoby większego zagrożenia dla judaizmu niż odkrycie nowego gatunku królika. Ograniczeniem mocy Boga byłoby stwierdzenie, że nie mógł On umieścić życia na innych planetach”. Co znamienne, sam Talmud identyfikuje miejsce zwane Meroz, wspomniane w Księdze Sędziów 5:23, jako gwiazdę – i traktuje je jako zamieszkane.

    Teksty kabalistyczne i tradycyjne Tory, w tym Sefer HaBris rabina Pinchasa Elijahu Horowitza, rozważają ideę zaawansowanych, „superinteligentnych” istot zamieszkujących inne planety.

  3. „Przyjdzie niebieska poświata …
    … ??? … I znowu zobaczyłem tą niebieską mgłę, która zakrywa Iran, Izrael … Co to jest ?
    Gniew Boży.”

    W tym świadectwie :
    https://youtu.be/UxI7YH4cteI?is=VZ-No4l5SM5ee5c8
    Ryan przeżył trzy noce duchowego zstąpienia do piekła, zobaczył 7 poziomów piekła.
    Opowiada, że w piekle jest najciemniejsza ciemność ale na ostatnich poziomach piekła jest ogień i ma on kolor NIEBIESKI i nazywa ten ogień GNIEWEM BOŻYM.
    W ok 34 min. mówi:
    Wyszedłem na polanę i zobaczyłem szalejący niebiesko-biały ogień , a wokół były cele więzienne. W jednej z tych cel byli fałszywi prorocy : na wieczność musieli spożywać rozżarzony węgiel z ołtarza przeznaczony do miejsca najświętszego, bo uważali się za świętych. Ten węgiel był gorący, NIEBIESKI, intensywny. I wtedy Ryan usłyszał w duchu:
    ” Ponieważ bluźnili Mojemu Słowu i uważali się za świętych, pozwolę im zakosztować GNIEWU prawdziwej świętości”.

    1. „Opowiada, że w piekle jest najciemniejsza ciemność ale na ostatnich poziomach piekła jest ogień i ma on kolor NIEBIESKI i nazywa ten ogień GNIEWEM BOŻYM.”

      Wooow …. ! Czyli dobrze widzi Piotr. Wszystko ma sens.

    2. Dopiszę dzisiejsze zdanie;

      Nie Gniew Boży, a Grom Boży z jasnego nieba, bo nikt nie będzie się tego spodziewał, że niebo będzie jasne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.