21. 03. 26 r. Warszawa.
Byliśmy na porannej mszy. W pewnym momencie od głowy do stóp zalała mnie fala przenikliwej energii, dreszcze mnie przeszły. Spojrzałam na Piotra i pomyślałam, że on również coś przeżywać musiał, ponieważ wydawał się wyjątkowo poważny. Na kawie wyjaśnia …
- Całą mszę byłem nieobecny. Na początku zobaczyłem nad sobą gołębia, złotego gołębia, miał rozpostarte szeroko skrzydła i był cały złoty … Promienie z niego szły … Na początku był nade mną, a potem zobaczyłem go na swojej piersi, po chwili wtopił we mnie. To było bardzo mocne. Zastanawiałem się, czy nie wybuchnę promieniami, bo ten ptak, co we mnie wszedł, cały świecił … Promieniował do tego stopnia, że nawet usłyszałem szum światła, takie iskrzenie, bardzo specyficzne … Wielkie promieniowanie z gołębia szło – powtarza zauroczony.
- Po komunii zobaczyłem anioły, wielkie, patrzyły na mnie, obserwowały … Poczułem, że to wszystko jest żywe.
Zapisując szybko zastanawiałam się, czy to nie aby ten początek, o którym Ojciec mówił wczoraj „trzymaj się uchwytów, bo zaczynamy”.
- Ja go czuję ciągle, gołębia.
- Przebywaj koło Mnie jak najwięcej, radość poczujesz.
- ……. – podnoszę znad zeszytu głowę, nie jestem pewna, czy to jeszcze Piotr. Zdanie nie w jego stylu, a i tonacja zupełnie się zmieniła.
- Czuję, jak to promieniowanie buzuje we mnie.
- Czyli co … Masz w sobie Ducha Świętego ? – pytam wprost.
- A wszystko, co mam, zmienia to Duch Święty, od Ojca na tym świecie …
- ……. – znowu podnoszę głowę. Zdecydowanie to nie Piotr. Narysował mi gołębia promieniującego …

- Musiałem zamknąć oczy, a i tak widziałem. Dziwne, co ?
- Ojcze … Co oznacza gołąb ?
- Coś dobrego. Powiedziałem ci na urodziny, zaczynamy.
- … A jednak …. – pomyślałam.
- Myślisz, że coś się stanie w marcu …, kwietniu ?
- Nie wiem …
- Powoli się zbliża, światło go pochłonie, wiesz ? …
- …… – Piotr narysował.

- To może być widoczne tylko dla ciebie – patrzę na rysunek.
- To będzie materialne.
- Hmm … To może zdarzyć się w Wielkanoc ? – pytam przejęta.
- …. Co to jest epsilon ? Widzę grecką literę …. Która to litera ?
- Piąta – po sprawdzeniu.
- Hmm … W maju ? A może to dzień ?

Rozmowę przerywa telefon. Córka z płaczem opowiada Piotrowi o swojej wizji.
- Szliśmy przez miasto, ja się trzymałam kurczowo za twoją rękę, bo ty gdzieś chciałeś koniecznie iść i mnie zostawić. Wiedziałam, że zaraz mnie opuścisz. Ty już zaglądałeś tam, gdzie masz wejść.
Piotr się zdenerwował.
- Ojciec chyba we mnie …
- Tylko nie mów, że się w tobie zamelinowałem, przecież nie pijesz.
- … Chciałem powiedzieć „wszedł” – Piotr się roześmiał.
- ………. – Ojciec dzisiaj z humorem, ale bardzo poważnie powiedział …
- Uratujemy nie jedno życie, Ola.
Zamilkliśmy. Padają takie słowa, że można się spodziewać wszystkiego i w każdej chwili.
- Ojciec jest gdzieś na kawie, widzę jak pije. Gdzieś niedaleko.
- Jak to ? Nie z nami ? – zareagowałam z czystą zazdrością.
- Nie zostawię Syna samego … Dobra kawusia …
- Jezus milczy, tylko się uśmiecha.
Jadąc do domu …
- Widzę Półwysep Arabski…. Izrael tam rzuci pierwszą bombę, tam widzę grzyba. Rzuca coś na Teheran …
- Teheran nie jest na półwyspie … – zauważam.
- Nie wiem, ale też tam widzę coś …
Sprawdzam, co leży na tym półwyspie; Arabia Saudyjska. Irak (częściowo) Jemen. Jordania (częściowo) Katar. Kuwejt. Oman. Zjednoczone Emiraty Arabskie.
Wśród tych krajów tylko Jemen i Katar są zagorzałymi wrogami Izraela (wg AI).
Co prawda wg Piotra to Izrael uderzy pierwszy, ale sprawdzam na wszelki wypadek Iran. Wrogami dla Iranu na czele tej listy są Arabia Saudyjska i Emiraty Arabskiej.
22. 03. 26 r. Warszawa.
- Czy gołąb będzie w nim na stałe ? – pytam, gdy tylko nasunęła się okazja.
- Jest u siebie.
- … ??? …
- Przecież imiona mu przywołano.
- …. To dopiero teraz gołąb ? – jestem naprawdę zdziwiona.
- Wszystko dzieje się powoli.
- Przywrócono ci imię, gdy Edziu odszedł … Prawie 9 lat temu …
- … Słyszę dźwięk światła, takiego, co promieniuje, od gołębia ? – Piotr zdziwiony.
- ……. – cisza.
- Hmm … Jakie ma zadanie gołąb ? Co powoduje ?
- Czyści, zmiany …
- A może przygotowuje do drogi, jaką masz przebyć ? …
- Tego nie wiesz … W dwójkę raźniej ?
- … A wiesz, że gołąb jest jakby w kokonie ?
