Nie uciekniesz przed przeznaczeniem.

14. 08. 25 r. Warszawa.

Sączymy kawę przy bardzo przyjemnej starej piosence, której daaawno nie słyszałam. Kołyszę się w takt muzyki siedząc na krześle.

  • Szkoda, że tak skończył.
  • … ??? … Narkotyki ? – pytam, choć nie wiem kto śpiewa. 
  • I alkohol.
  • A nie było mu to pisane ?
  • Miał wybór.
  • Tak jak ty miałaś. Prosić, czy walczyć z wodą.

Prawie kawą się udławiłam ze śmiechu. Od dłuższego czasu borykam się z prawdziwym koszmarem. Szumy w uszach. Pewnej nocy nie mogąc zasnąć pomyślałam, że może wleję do ucha szczyptę wody. Tak też zrobiłam i … zapadła cisza. Zasnęłam natychmiast.   

Następnego dnia piski powróciły, ale woda już nie pomogła. Zaczęłam w końcu prosić Ojca o pomoc i nastała cisza. (p.s. na krótko).


Wrócił temat naszej księgowej. Chciała odejść z firmy już wcześniej, potem zmieniła zdanie, ale wczoraj podjęła decyzję, że jednak rezygnuje. Właściwie jest zmuszona zrezygnować. Jej mąż  wymaga stałej opieki z powodu choroby. 

-Wiesz, że moja księgowa chce odejść ? Powiedziała, że już czas. 
-Ona to ostatnie ogniwo, które łączy ciebie z tym światem. 
-Pomyśl jak działają cykle …
-Z chwilą, gdy przyszedłeś do Warszawy, chwilę później przyszła ona.… 
-Czyli … Ona odchodzi, to i ty odejdziesz ? 
https://rozmowyzniebem.pl/wp/2025/04/30/jestem-z-toba-wiecznosc-i-nie-zamierzam-tego-zmieniac 
  • Gdyby nie ta choroba, ona nadal by pracowała. Nigdy by sama nie zrezygnowała – Piotr rozżalony. 
  • I to jest pytanie … Dlaczego Ojciec chce, żeby odeszła ? – przyszło mi do głowy.
  • Niech czas działa.
  • Pozwól działać czasowi.
  • Pozwólmy działać naturze. Ona czyści ten świat.
  • Hmm … Natura … – zamyśliłam się.

Jako ludzie chyba jej nie doceniamy. Nam się wydaje, że to tylko przyroda, natura i tyle i że nikt nad nią kontroli żadnej nie ma. A to nie tak … Natura jest jednym z narzędzi w ręku Ojca.

  • Ojcze, mówiąc o naturze, mówimy teraz o Rosji ? Putinie ? Czy o księgowej ?

Mąż naszej księgowej ma początki Alzheimera. Naturą tej choroby jest czas. Choroba postępuje z każdym kolejnym dniem. 

  • O wszystkim.
  • …. Ojcze, dlaczego chcesz naszą księgową od nas odsunąć ? – drążę dalej. 
  • Będzie miała wspominki.
  • Będzie żyła przeszłością, tak mają ludzie, którzy odchodzą.
  • … Pewne jest, że odchodzi zgodnie z planem Ojca – stwierdzam dobitnie. 
  • Ty nie należysz do tego świata, ale tu jesteś na jakiś czas.
  • A Ola ?
  • Przecież jest twoją żoną.
  • …….. – roześmiał się uspokojony. 
  • Zajrzałem teraz do nesesera, który miał Jegomość w ręku. Widzę jego teczkę, tam są dokumenty, ale też 3 czerwone przyciski, ale nie takie zwyczajne. Takie jak przełącznik, taki konkretny, żeby to było zdecydowane i jednoznaczne, a nie przez przypadek coś się naciśnie. Trzy przełączniki. Są na razie wyłączone … Sporo tych kartek tam ma … On doskonale cię zna, ten facet … Ale ty go nie znasz.
  • Trzy ? To może te trzy transze ?



15. 08. 25 r. Warszawa.

  • Od rana słyszę znowu habemus papam. Nie mam pojęcia, o co chodzi. Ojcze, dlaczego to słyszę ?
  • Bo nie jesteś głuchy.
  • …….. – Piotr spojrzał na mnie zaskoczony, po chwili wybuchł śmiechem. Nie tego się spodziewał.

Dzisiaj mamy Święto Wojska Polskiego oraz Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny Poszliśmy do Kościoła, ale msza się akurat skończyła. Szkoda. Poszliśmy też na spacer, rozmawialiśmy o naszych sprawach, o paczuli …

  • Nie uciekniesz przed przeznaczeniem.
  • Musi się wypełnić, co zapisane, każda litera.

Ulice w centrum miasta pełne ludzi, którzy suną w szybkim tempie w jednym kierunku. Zaciekawieni, o co chodzi. dołączyliśmy do tego nurtu. I co ? Nieoczekiwanie staliśmy się świadkami jak Nawrocki, nowy prezydent składa kwiaty pod pomnikiem Piłsudskiego. Było naprawdę bardzo dużo ludzi, zewsząd oklaski i głosy radości …

  • Ojcze, widzisz to, co ja ? – spytałam lekko wzruszona.
  • To powiedz Mi … Co widzisz, czego Ja nie widzę ?

Zaśmiałam się cicho i przy okazji przyjrzałam się służbom specjalnym ochraniającym prezydenta. Prawie same Skody.

p.s. Nie mój film, ale byliśmy w tej grupie uwiecznionej na tym filmie, przez przypadek. Ciekawych rozmów nasłuchałam w tłumie. Gdybym miała je podsumować jednym zdaniem;  Wielka ulga, że to właśnie on jest prezydentem.  

Ten świat jest rozbudowany.

13. 08. 25 r. Warszawa.

Piotr wchodzi do pokoju dostojnym krokiem i z zagadkową miną …

  • Wczoraj, gdy leżałem już w łóżku, wyłoniła się pod sufitem biała, duża głowa i mówi …
  • Idą po ciebie.

Jest bardzo poważny, więc staram się nie roześmiać.

  • Możesz powiedzieć coś na temat tej głowy ? – pytam na kawie. 
  • Było widać tylko owal twarzy, była bardzo jasna, trochę okrągła, uśmiechnięta i powiedziała mocno …
  • Idą po ciebie.
  • Ja na to … Niech sobie idą … Tak powiedziałem.
  • ??? …. Nie mam siły do ciebie … Lekceważysz takie rzeczy ? – spoważniałam.
  • Ten ktoś zaakcentował słowa idą. Powiedział to dość mocno, głos był bardzo … na serio.
  • Hmm … Jak można być uśmiechniętym i tak poważnym ?
  • A nie wiem, ale to było mocno powiedziane, stanowczo. A nad ranem usłyszałem Talmud.
  • Cieeeekawe. Ojciec powiedział kiedyś, że zrobisz porządek w Talmudzie …

Zapamiętałam słowa o Talmudzie, ponieważ zrobiły na mnie wielkie wówczas wrażenie. Miałam odczucie, że dotykamy jakieś wielkiej tajemnicy.

-Co to jest tamlud, tam lud, czy coś takiego … – pyta mnie Piotr. 
-A dlaczego pytasz ? – coś mi już świtało w głowie, ale nie byłam pewna.
Homiel powiedział teraz … 
-Zrobisz porządek w tamludzie. 
Jeśli już to w Talmudzie … Homiel, dlaczego ma zrobić porządek w Talmudzie ? 
-Po to przyszedł. 
…??? … A co ma chrześcijaństwo do Talmudu ? – spytałam, bo o Talmudzie wiedziałam jedynie tyle, że jest powiązany z judaizmem, choć nawet i tego nie byłam pewna. 
-Nie rozdzielaj włosa na czworo.
- Ale jak ma uporządkować Talmud, w jaki sposób ? – ciągle byłam zdziwiona, co ma jedno z drugim. 
-Zadrży las, zaśpiewa wiatr, narodzi się nowy …https://rozmowyzniebem.pl/wp/2017/10/01/zaufaj-mi 

Otwieram internet w telefonie, aby o Talmudzie jeszcze poczytać. Pierwsze, co widzę, czytam na głos;

Co Talmud mówi o Jezusie? Na ogół Talmud pała ku imieniu Jezus wielką nienawiścią. Rzadko kiedy nazywa Go właściwym imieniem Jezus, lecz przeważnie mąż ten, syn, syn cieśli, wyrobnik i syn wyrobnika, wisielec i.t.d. Przezwiska te mają oznaczać największą pogardę i wstręt.

  • Teraz już rozumiem, o jaki porządek chodzi. Powiesz o Chrystusie, że to Syn Boga, a nie syn wyrobnika – wkurzyłam się na to, co czytam.

  • . Gdy twarz spod sufitu powiedziała idą po ciebie, ja pytam kto? 
  • No i kto ?
  • Żydzi.
  • No tak … Oczywiście, że idą, jeśli znaleźli … A ile im to zajmie ? – macam daty.
  • Skoro idą, to idą.
  • Dlaczego po ciebie, a nie do ciebie ? – drążę dalej.
  • A bo powiedziała jeszcze …
  • Idą po swoją własność.
  • Chyyyyba ci zaraz przyłożę … Mówże wszystko do razu !!!! – zdenerwował mnie niemiłosiernie.
  • A wiesz, że ja ich czuję ? Chasydów ? Czuję ich jako swój szwadron, że oni są moi.
  • Ale porównanie ! … Szwadron ?
  • Wiesz, o co mi chodzi ? Czuję ich za sobą, jak stoją murem za mną …
  • Hmm … Żeby powiedzieć o jakimś chrześcijaninie, że jest nasz, to muszą być na 100 procent przekonani.
  • Może Ojciec dał im wizję ?
  • No wreszcie wspomina się o Mnie …
  • Och Ojcze … – westchnęłam, nigdy nie zapominamy.
  • . Ojcze, tak tęskno do Ciebie. Nie dziwię się, że tamci nie chcieli iść – Piotr z nostalgią o aniołach, którzy na pytanie „A któż pójdzie?” znieruchomieli.
  • Oni mają wystarczającą ilość medali za zasługi, a ty w worku pokutnym.
  • …. Powiedz jeszcze raz, ale tak od strony technicznej. Gdy się ukazała Twarz, było coś wcześniej ?
  • … Taaak, mgła lekka była pod sufitem, lekko platynowa.
  • Jak chmurka ?
  • Jak opar.
  • Najbardziej będzie zaskoczony twój syn.

Podobne słowa już padły.

-Nie chcę ukrywać go dłużej. 
-Będzie wędrować po świecie ? – zżera mnie ciekawość. 
-Sami przyjdą do niego. 
https://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/11/22/gdybym-chcial-swiata-idealnego-nie-byloby-diabla

Było; Sami przyjdą do niego. A dzisiaj Idą po ciebie

  • Ten świat jest rozbudowany.
  • Lubię oglądać „Jasia Fasolę” …… wczoraj oglądaliśmy w TV.
  • Przecież nie będziemy wszystko na poważnie.
  • Jak wrócisz, to posiedzimy na ławeczce i pogadamy tak ogólnie.
  • Jaką wolisz ławeczkę, drewnianą, czy inną ?
  • Hmm … Niebiańską.
  • Z kawą, czy bez ?
  • Hmm … Z kawą.
  • A jaką ? So Coffe, czy inną ?
  • HmmNiebiańską – rozbawiły mnie te pytania.
  • A wiesz, że zapamiętam tą rozmowę ?
  • Spotkasz się ze starszym panem i pogadamy …
  • …….. – wzruszyłam się „starszym panem”.
  • Widzę trzy słońca – Piotr niespodziewanie.
  • ??? …
  • To znaczy …, trzy kule światła – Piotr się poprawia widząc moją minę.
  • Oto Ja jestem tu i siedzę z tobą, na kawie.
  • ……. – spojrzałam na Piotra uważniej, bo jakoś nic a nic się nie zmienił.
  • Trudno uwierzyć, co ? A jednak ….
  • Przypomnij sobie Harrisona Forda – … z „Gwiezdnych wojen”.
  • Kapitanie Solo, trzeba wstawać.
01. 01. 23 r. Szczecin. Moja migrena minęła, zaczęła się u córki. Zasnęła w ciągu dnia, ale równo o 15.00 została obudzona baaardzo ciekawą wizją.
-To była bardzo krótka wizja. Zobaczyłam teczkę z dokumentami, jeden na wierzchu miał taki napis …Ja Piotr (…) zawieszam swoją działalność To było oświadczenie na piśmie z podpisem. 
Uuuu … To musi być ważne ! – powiedzieliśmy jednocześnie. 
Pierwszy dzień nowego nadchodzącego roku, godzina 15.00 … Co za przekaz ! Zawieszenie, to nie zamknięcie jeszcze, ale jednak znaczy wyłączenie z codziennego życia. Piotr się zdenerwował … 
https://rozmowyzniebem.pl/wp/2023/06/06/to-sa-zmiany-zmiany/

Zrozumieliśmy. Kawa na dzisiaj skończona, pełni wzruszenia wstaliśmy, poszliśmy.


Wieczorem.

  • Cóż to za istota była pod sufitem, Ojcze ?
  • A cóż to za zdanie ?
  • Aaaa, bo nauczyłam się od Tatusia – śmiech.
  • .. Ojcze, nie powiesz ? – pytam po chwili ciszy. 
  • Skoro się uczysz od Ojca, to wiesz.
  • Wiem, ale nie powiem”.

Nie rozmawiamy już o twarzy spod sufitu.

Przychodzi do mnie pewna refleksja – ciekawostka techniczna. Gdy Piotr słyszy głos z góry, to znaczy, że faktycznie jest z Góry. Ale kiedy odzywa się gacek, to Piotr patrzy w dół i głos idzie z dołu. Ta zasada powtarza się za każdym razem. Czy to symbolika jedynie, czy konstrukcja naszego świata / hologramu ? Nie wiem.

Wszystko przyspieszy.

12. 08. 25 r. Warszawa.

Na kawie.

  • Ojcze, dzień dobry – zaczynam.
  • To już się nie kłócicie ?
  • …….. – milczę. Fakt, od wczoraj żyjemy pokłóceni.
  • Nie ma równowagi …
  • … Widzę poszarpaną linę …
  • Pamięć krótkotrwała ? A potem szkoda, że nie ma możliwości …. – … się pogodzić. 

Wiem, co Ojciec chce mi teraz przypomnieć. Wielka to nauka była dla mnie …

Stoję razem z Edziem. Edziu wygląda dokładnie tak, jak widziałam go ostatnim razem. Starszy pan, uśmiechnięty, w swetrze granatowym, który kupiłam mu lata temu. Stoimy obok siebie. Słyszę głos Piotra, widzę jakąś postać niewyraźnie … Spojrzeliśmy się na siebie w milczeniu. Żal nas ogarnął. Przytuliłam go do siebie tak mocno, że poczułam jego kości. Bardzo był chudy. Poczułam to dosłownie, namacalnie. Wtedy przytuliłam go jeszcze mocniej. Oboje płakaliśmy. 
-Zaraz ! Przecież ty nie żyjesz ?! – mówię odpychając go lekko. 
Spojrzałam na niego zdziwiona i … się obudziłam. Siadłam na łóżku. Płakałam we śnie i płakałam na żywo. Ta wizja była dla mnie ważna z dwóch powodów. Nie miałam sposobności przed śmiercią pożegnania się z Edziem, a miałam z nim niedokończone sprawy. Niestety … 
https://rozmowyzniebem.pl/wp/2021/12/03/nie-ma-czasu 
- Nie rób tego samego błędu, co zrobiłaś z Edwardem. 
- Masz jeszcze czas. 
- Trudno ci uwierzyć, ale bardzo cię ceni.
- Nie zasługuję – koszmarnie głupio mi się zrobiło. Mam w sobie zadrę od czasu nagłej naszej przeprowadzki. Może nie jest już tak głęboka jak kiedyś, ale rana do końca się nie zagoiła. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2018/12/17/prawda-jest-jedna-i-prawdy-sie-nie-boje-bo-z-prawdy-jestem/
  •  Pokłóciliśmy się dlatego, bo mieliśmy w domu gacka, chodził po domu.

Piotr zwrócił mi uwagę na coś, co chciałam zbagatelizować. Nieprzespana noc, pukanie, stukanie, ciężka atmosfera, wzajemna wrogość.

  • Nie rozumiem. Tak oddawać pole bez walki ?
  • ... Wczoraj był „krótki film o zabijaniu”.

Wzdycham ciężko …. Piękne podsumowanie naszej kłótni.


Zgodnie z zaleceniem codziennie obserwuję Glazersona. I oto dzisiaj widzę … https://youtu.be/y00hPAfvXMk?si=Ceddt_egGPbkrzMs&t=5

Tytuł; „Mesjasz” został znaleziony i czeka na odpowiedź dzieci Izraela. 


Gdy wrócił Piotr do domu, wcale się nie spieszyłam, aby mu o tym powiedzieć. A kiedy powiedziałam, zapytał tylko …

  • A o której to zobaczyłaś ?
  • ……. – zaskoczył mnie.
  • A dlaczego pytasz ?
  • To nie ja pytam.
  • O 15.00 – kiwam głową z uśmiechem rozumiejąc, że to jest to video, które miałam zobaczyć.
  • I co teraz ?
  • Wiesz, jaki masz pseudonim u Ojca ?
  • Nie wiem.
  • Kapusta, bo kapujesz … „Dzieje się”. Tak jak krzyczałaś … – … w wizji o rękach.
Zaczynam krzyczeć na cały głos … Piotr, Piotr ! Ale ręce unoszą go jeszcze wyżej, aż znikają z nim w chmurach. Ciągle krzyczę Piotr ! Piotr ! Drę się na cały głos, aby przekrzyczeć tłum i aby mógł mnie usłyszeć. W moim krzyku jest wszystko. Szok, wzruszenie, zaskoczenie, zachwyt, euforia, szczęście … Wszystko 
… Piotr, dzieje się !!! – drę się na cały głos, aż płuca mnie bolą, ale nie wiem, czy mnie usłyszał, bo już go nie ma 
https://rozmowyzniebem.pl/wp/2021/08/27/rece-boga 
  • Ojcze, i co teraz ?
  • Nie wiem, wyjeżdżam na wakacje.
  • ………. – buchnęłam śmiechem.
  • Paczuli, wasze poczuli.
  • Ktoś mówi, że będzie wielkie widowisko. Najdziwniejsze, że wszyscy będą to widzieć na niebie, choć kula ziemska jest okrągła … Kurcze, myślałem wczoraj, że to zamieszanie w Sanhedrynie to od wojny, a to od tego … – zmartwił się.

Przyznam, że po ostatniej kłótni nadal nie chce mi się z Piotrem rozmawiać, walczę ze sobą i coś tam bąkam pod nosem …

  • Nie kłócicie się, szkoda czasu.
  • Harmonia jest najważniejsza, nie zakłóci twojego postrzegania.
  • To, co ludzie całkowicie zatracili.
  • Kłótnia, to energia, która zakłóca, fale są złożone.

Woow … Ojciec zdaje się właśnie mówi o budowie naszego hologramu. Fale energetyczne, które łączą wszystkich z wszystkimi. Zadziwiające …

  • Wszystko przyspieszy.
  • …. Ten sześcian się rozpędza w ruchu obrotowym tak szybko, że robi się talerz … – Piotr w coś zapatrzony …
  • O co chodzi z nim, Ojcze ?
  • …….. – cisza.
  • Glazerson się nie myli ? – pytam zaintrygowana. 
  • On się opiera na kabale. To, co zapisane, spełnia się.
  • … No właśnie … – pomyślałam.
  • Duży ruch jest wokół Ziemi. Statki się przemieszczają, ruszają się … – znowu zapatrzony.
  • Teraz będzie paczuli na poważnie.
  • Wiesz, co ? Coś się dużego wydarzy na świecie, bo inne światy patrzą na to …
  • … ??? …

Jest Sanhedryn sprawiedliwy i Sanhedryn niesprawiedliwy.

06. 08. 25 r. W drodze do Szczecina.

Ruszając …

  • Ojcze, no to szczęść Boże na drogę – zaczynam na wesoło.
  • Ojciec też się przeżegnał, zobaczyłem to … 
  • Wieziesz Mnie.
  • ……. – roześmiałam się.

Nawrocki ma być dzisiaj zaprzysiężony na prezydenta, chciałam być tego świadkiem, więc słuchamy jego przemowy jadąc autem. Gdy walnął na koniec I tak mi dopomóż Bóg !,  bardzo się wzruszyłam, bo wiem, że wygrał wyłącznie dzięki Ojcu. Czy on zdaje sobie z tego sprawę ? Nie wiem, ale mam nadzieję, że kiedyś się dowie. 

  • Ojcze, pomożesz mu ?
  •  Ojciec przymknął oczy na zgodę – Piotr się uśmiecha. 

Na koniec podróży ….

  • Tak cię Bóg zabezpieczy, że sprawy firmy nie będą cię interesować.
  • I to jest zdanie tej podróży.


07. 08. 25 r. Szczecin.

  • Jadąc autem dzisiaj Ojciec kazał mi spojrzeć na zegar, była 11;11.
  • Ola wie, co to znaczy …
  • Powołanie Eliasza.

Moja mama miała sen.

  • Szłam z bukietem kwiatów po cmentarzu i wcale nie byłam smutna, a radosna. Szukałam grobu jakiegoś i nie znalazłam.

Gdy skończyła mówić, moje skojarzenie było jednoznaczne …

- To nie będziesz miał miejsca na cmentarzu? 
Nie ma ciała, nie ma grobu. 
− Wypożyczyliśmy go na Ziemię. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/02/19/nie-tacy-nosili-pasy-a-teraz-sa-smetni-na-dole/
-… Ojcze, wytrzyma jego serce ? 
-Oczywiście. 
-Nie umrze na serce ? 
-Nie przewidziałem tego. Nie zdołasz go pochować. 
-…. ???!!! …. Dlaczego ? 
-Bo znikniesz z tego świata. 
-Jak powiedziano; nie jesteś z tego świata. 
-Nie będzie kogo pochować. 
https://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/05/14/bedzie-sie-dzialo


09. 08. 25 r. Szczecin.

  • Od rana słyszę habemus papam, przecież jest już po fakcie – Piotr zdezorientowany.

Zapisuję na wszelki wypadek. Nigdy nie wiadomo, czy nie będzie to ważne.



10. 08. 25 r. W drodze do Warszawy.

  • Co słychać Ojcze ? – pytam, gdy prawie dojeżdżamy. Tak długo nie rozmawialiśmy, że w końcu nie wytrzymałam.
  • Słychać dobrze.

Czekam na ciąg dalszy, ale nic, więc Piotr rozgadał się o dawnych pracownikach, którzy od długiego czasu pracują dla konkurencji.

  • Piotr, ty zrobiłeś swoje, zostaw ich.


11. 08. 25 r. Warszawa.

Gdy Piotr wraca do domu …

  • Cały dzień słyszę Sanhedryn, od rana.
  • … Dotyczy ciebie ?
  • Raczej nie, wojny. Oni chcą prowadzić dalej wojnę …

Co się zgadza z dzisiejszymi informacjami. Premier Izraela zapowiada przyspieszenie ofensywy w Strefie Gazy – RMF 24


Oglądamy TV, wiadomości …

  • A na Alasce Putin ma spotkanie z Trumpem. Moim zdaniem nic to nie da …
  • . A wiesz, co ja wiedzę ? Widzę główną wieżyczkę na Kremlu, która się zapada w siebie, jak implozja i potem już idzie, wszystko się wali …
  • No to zdecydowanie czysta symbolika – bo nie wierzę, by stało się tak realnie. 
  • Izrael żyje wojną – mówi zapatrzony przed siebie.
  • A Netanjahu podsyca do wojny.
  • A jak to widzisz ?
  • Widzę konewkę z oliwą, podlewa do ognia. To jest taka oliwiarka do parowozu. On to robi.
  • Ilość istnień ludzkich nie ma dla niego znaczenia.
  • To tacy ludzie budowali cielca.
  • . Chcą zrobić z Arabami to, co Hitler z Żydami. Im więcej, tym lepiej. I stąd widzę poruszenie w Sanhedrynie.
  • A jak widzisz poruszenie ?
  • Jeden patrzy na drugiego. Nie ma tam zamyślenia, a nawzajem się patrzą na siebie.
  • Jest Sanhedryn sprawiedliwy i Sanhedryn niesprawiedliwy.

Przyjdzie Duch i zabierze, co swoje.

05. 08. 25 r. Warszawa.

Na kawie.

  • Z zimą przyjdzie Duch i zabierze, co swoje.
  • Zobaczyłem śnieg.
  • Chwileczkę …. Co dokładnie usłyszałeś ?
  • Przyjdzie Duch i zabierze, co swoje i zobaczyłem śnieg. Patrzyłem na otoczenie i zobaczyłem śnieg.
  • Czyli wcale nie musi być zimą. Dobrze wiesz, że śnieg nie oznacza zimy. W Australii spadł właśnie śnieg.
  • Aaaa, faktycznie.
  • To może być październik nawet …
  • ……. – nic nie powiedział, tylko kiwał głową w zamyśleniu.
  • Wczoraj powiedziałem do tych z dołu … „Nie dam się więcej skusić złu ! Przeklinaniem, myślą grzechem” … I odpowiedział …
  • Ściągniemy wszystkich. Będziesz !!!
  • …….. – ścierpła mi skóra.
  • Gacek mi ciągle gada Fabrizio zdechł.
  • On myśli, że się tym przejmiesz … Olej go ! … – machnęłam ręką lekceważąco.
  • To, że żyję, wszystko zawdzięczam Ojcu.
  • Nie zapominasz o Mnie.
  • Nigdy.

Rozmawiamy o dziewczynce z kółkami …

  • To Ojciec mi pokazał, co mam robić.
  • Ola, i jak go mam zabrać ?
  • Nie ma go i rodzina w agonii ?
  • No właśnie … Rzadki przypadek – pomyślałam.
  • Młotek jest potrzebny. Nawet najlepszy rzeźbiarz potrzebuje młotek.
  • Ciężko zrobić takiego drugiego.
  • Wiesz, jak ciężko było uformować takiego młotka ?

  •  Ale pamiętaj …
  • Na tym świecie nic nie trwa wiecznie.

W tym samym momencie przychodzi SMS …

Piotr ponownie przymknął oczy, skupił się i powtórzył ręką to, co robił ostatnim razem.


Znajomy zwrócił mi na coś uwagę. Dotyczy tego zdania … 

Oto widzę Ojca mego. Oto widzę Matkę moją. Oto Niebo moje. Oto jestem. 

https://rozmowyzniebem.pl/wp/2025/08/04/jahwe-widzi-wszystko

Oto widzę Ojca mego. Oto widzę Matkę moją. Oto Niebo moje. Oto jestem.” — jest skróconą, nieco zmodyfikowaną wersją modlitwy z filmu „13. wojownik” (The 13th Warrior, 1999), jak już wspomniałem. To właśnie ten film zawiera pełną wersję modlitwy wojownika (fikcyjnej), wypowiadanej przed bitwą.

Pochodzi z filmu „Trzynasty wojownik”, a cytat to;

Valhalla/Walhalla. Całość spisana została przez pewnego arabskiego podróżnika imieniem Ahmad ibn Fadlan ibn al-Abbas ibn Rasid ibn Hammad, który w swoich wędrówkach był świadkiem pogrzebu w wiosce wikingów, słowa wypowiedziane wtedy przez służącą należącą do zmarłego spisał jak umiał najlepiej, w czasach nieco bardziej nam współczesnych przetłumaczone zostały zapiski z jego podróży na język angielski i ten to oryginalny przekład został wykorzystany w pewnej książce, a potem w filmie stworzonym na jej podstawie, które dorzucają ‚nieco’ fikcji do całej podróży.

Spójrz! Oto przede mną widzę mego ojca. Spójrz! Bo widzę matkę swoją, swoją siostrę i brata. Spójrz! Przed sobą widzę szereg z mego ludu ciągnący się aż do początków. Słuchaj! Oto ich do mnie zew. Wzywają mnie, bym zajął miejsce pośród nich w krainie Walhalii . Gdzie bohaterowie żyć będą wiecznie.

07. 06. 23 r. Warszawa. 
Podczas egzorcyzmów wczoraj miałem niesamowite widzenie. Gapię się w ścianę i widzę, że jestem w wodzie. Podpływa do mnie Ojciec i pyta krótko .. I jak ? Od razu oddałem Mu plecak. Nie musiał mówić, wiedziałem, że pyta o plecak. Wziął go na Swoje plecy i odpłynęliśmy razem. Wszystko oddałem, co miałem. Co miałem na swoich plecach. Widzę nawet teraz jak płynie z tym plecakiem, wszystko ma na sobie teraz …Teraz płyniemy razem … – wzruszył się Piotr. 
-Wszystko na plecach Ojca ? No cóż … Płynie się. 
-… Hmm … A co to znaczy w realu, że oddałeś plecak ?
-Oddalenie. Oddali się od was.
-Dokąd płyniemy Ojcze ? 
-Do Walhali …
 ??? Walhalla, Valhalla – to kraina wiecznego szczęścia.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Walhallahttps://rozmowyzniebem.pl/wp/2023/11/22/czas-to-pojecie-moje

Nawet te słowa nie padły ot tak sobie, nadchodzi bitwa.

  • Koniec jest bliski, patrz na śnieg.

Wieczorem.

Doszło do poważnej sprzeczki w naszej najbliższej rodzinie. Jeden obraził się na drugiego „do końca życia”. Dużo o tym rozmawiamy i zastanawiamy się jak to załagodzić.

  • Ojciec mnie pyta …
  • Sprawdź, co ci Ola przesłała.
  • . ??? … Przesłałam ci tylko piosenki Sinatry … O to prosiłeś – jestem zdziwiona.

Piotr jadąc samochodem lubi posłuchać sobie muzyki. Poprosił mnie wczoraj o przesłanie mailem kilku piosenek Sinatry, aby zgrać je na pendriva. Prosta sprawa. Przesłałam mu cztery bardzo znane piosenki i jestem zdziwiona teraz, dlaczego mam tego maila jeszcze raz sprawdzić. Otwieram pocztę, sprawdzam i …. nie dowierzam, co widzę. Jest Sinatra, ale i przemowa Jezusa; Kochaj nieprzyjaciół swoich. Jakim cudem znalazł się w mailu razem z Sinatrą ? Tą przemowę mam na swoim pulpicie i musiałam dołączyć  do maila kompletnie nieświadomie. 

  • Faktycznie …. ! – zapatrzyłam się w ekran komputera zastanawiając się, jak mogłam tego wcześniej nie zauważyć. 
  • Czyli wiesz, że widzę i słyszę.
  • Taaaa … – kręcę głową ciągle zdziwiona. 

Uspokoiliśmy się i wzruszyliśmy … 

  • Kochaj nieprzyjaciół swoich, ułatwi ci (to) drogę do zbawienia.
  • Trudne zadanie ?
  • Bardzo.
  • Łatwe i trudne.

Postanowiłam opowiedzieć osobie, która się obraziła o tej sytuacji. Mam nadzieję, że zrozumie to niezwykłe przesłanie. 

Dochodzimy do clou sprawy.

03. 08. 25 r. Warszawa.

  • Patrz jakie niebo jest czyste.
  • …….. – spoglądam w górę, faktycznie.
  • Dla ciebie na zawsze – …. do mnie.
  • Moc wielka drzemie, która jest trzymana pod kluczem – … do Piotra.

Idziemy na długi spacer właśnie ze względu na pogodę. Milczymy.

  • Widzę spokój wokół ciebie – Piotr zaczął.
  • To prawda – przyznaję, nawet na blogu spokój.
  • Ale ciągle myślę o monolicie . Kolejny znak na niebie, a Ojciec mówił patrz w niebo. No i popatrzyłam … – śmieję się.
  • Dochodzimy do clou sprawy. Czas najwyższy ?
  • Tak.
  • Zgadzasz się ? Tak jak zgodziłaś się z Maryją rok temu ?
  • Noooo … – kiwam głową na zgodę.
  • Co noooo ? ….
  • Zgadzam się – poprawiam się szybko.
  • … Ojcze … Ale przecież moja zgoda wcale nie jest potrzebna. Nie ma żadnego znaczenia.
  • Ale pieczęć musi być.
  • … Teraz jest cisza, ale widzę wskaźnik sejsmografu. Stoi spokojnie i zaczyna szaleć, aż się przechyla w jedną i drugą stronę … Szaleje. Widzę jak salwujesz się ucieczką, dosłownie.
  • To dlatego się ukrywałam w górach, ale Jegomość znalazł mnie i tak.

Wieczorem.

Oglądamy wiadomości w TV, pokazują zaspy śniegu. Australia. Ogromne opady śniegu. Kangury w śniegu, ponad 1000 interwencji – Wydarzenia w INTERIA.PL

  • Czy to nie dziwne ? – Piotr do mnie.
  • A pamiętasz, jak Ojciec mówił, że śnieg może być nawet latem ?
-Pamiętam słowa Ojca o mrozie i śniegu. Jak będzie chciał, to nawet latem będzie śnieg. Niemożliwe ?
-Mróz może na wiosnę, może być latem, przyjdzie Mróz i co ? -Tak zawsze może być i pierwszy śnieg.
-Zobaczysz obraz; pierwszy śnieg i co powiesz wtedy ?  
https://rozmowyzniebem.pl/wp/2024/09/10/jestem-ktory-jestem 

W głowie żarówka. Śnieg ? Coś mnie tknęło. Sprawdziłam, kiedy dokładnie spadł śnieg w Australii.

2 sierpnia 2025 (sobota) — intensywna śnieżyca nawiedziła północno – wschodnią część Nowej Południowej Walii (Northern Tablelands, m.in. Armidale, Guyra), przynosząc opady sięgające nawet do 50 cm — najgłębsze od połowy lat 80. XX wieku Sky News+2Facebook+2PlanetSKI+2ABC+1The Watchers+1.

W regionie Queensland (okolice Stanthorpe, Dalveen, Warwick) odnotowano śnieg po raz pierwszy od około 10 lat, opady pojawiły się również w sobotę, 2 sierpnia 2025, około godziny 16:00 czasu lokalnego

Akurat na 2 sierpnia NSW SES (State Emergency Service) zebrało setki wezwań – padało głęboko, a do 200 pojazdów utknęło w śniegu na lokalnych drogach (m.in. New England Highway, Waterfall Way) The Watchers+3ABC+3The Guardian+3. Meteorolodzy opisują to jako najcięższy opad od co najmniej 20–40 lat i wyjątkowo szeroki obszar objęty śnieżeniem.

Mało tego… Wczoraj, czyli drugiego (maja) pisałam na blogu … Zadziwiająca zbieżność i to bardzo w stylu Ojca.

-Jest (dzisiaj) drugi. 
-No właśnie ! – przypominam sobie. 
-Dostałaś informację. 
https://rozmowyzniebem.pl/wp/2025/08/02/wszystko-co-widzialas-to-prawda-stanie-sie

Zgodnie z poleceniem zaglądam do Glazersona codziennie. Wczoraj, czyli w dzień Ojca, pokazał swoje wyliczenia.

Dziewiąty Aw 5785 Mesjasz? Miesiąc? Pokuta i szabat w kodzie biblijnym.

https://www.youtube.com/watch?v=m7EEXwyZ0nY

Kalendarz hebrajski nic mi nie mówi, więc sprawdzam;

W kalendarzu żydowskim rok 5785 odpowiada rokowi rozpoczynającemu się jesienią 2024 roku i kończącemu się jesienią 2025 roku. Dokładniej, miesiąc Aw w roku 5785 rozpoczyna się 26 lipca 2025 roku i kończy 24 sierpnia 2025 roku. Dziewiąty dzień miesiąca Aw (Tisza be-Aw) w roku 5785 przypada na 2 sierpnia 2025 roku.

Wygląda na to, że Glazerson się nie mylił.

Nie chodzi tu, jak sugeruje jeden z komentarzy pod filmem; Oby ten 9. dzień miesiąca Aw ujrzał Naszego ukochanego Mesjasza

Chodzi o znak, że „mesjasz” nadchodzi.



04. 08. 25 r. Warszawa.

  • Dziwną rzecz słyszę …
  • Powzięto nowe środki związane z twoją osobą.
  • . ??? … Z tobą ? – upewniam się.
  • No ze mną.
  • Nie zaboli, ale będzie niespodzianka.
  • Uuu, a to ciekawe … – pomyślałam.

Na to jest przyzwolenie.

01. 08. 25 r. Warszawa.

Dzisiejsze czytanie zwraca moją uwagę szczególnie …

(Mt 13, 54-58) Jezus, przyszedłszy do swego miasta rodzinnego, nauczał ich w synagodze, tak że byli zdumieni i pytali: „Skąd u Niego ta mądrość i cuda? Czyż nie jest On synem cieśli? Czy Jego Matce nie jest na imię Mariam, a Jego braciom Jakub, Józef, Szymon i Juda? Także Jego siostry czy nie żyją wszystkie u nas? Skądże więc u Niego to wszystko?” I powątpiewali o Nim. A Jezus rzekł do nich: „Tylko w swojej ojczyźnie i w swoim domu może być prorok lekceważony”. I niewiele zdziałał tam cudów z powodu ich niedowiarstwa.

Kiedy na kazaniu słyszę z ust księdza zdanie …

  • Wyobrażacie sobie, że Jezus pojawia się dzisiaj wśród nas ? Powiemy wariat. Szukajmy wśród nas Boga

Uśmiecham się pod nosem, wyjątkowo dobrze rozumiem tą sytuację …

-Wydasz książkę. Książka przeklęta przez wielu i wspaniała dla wielu. 
-Będą cię piętnować, stygmatyzować, a inni wychwalać. 
-To dla innych. Aczkolwiek pomogą ci bardzo zdarzenia.
- Ojcze, to więcej będzie tych, co nie uwierzą ? Nawet po zdarzeniach ? Nie mogę tego zrozumieć. 
-Spójrz na swoją rodzinę.
- . Po krótkim namyśle nie mam nic do powiedzenia. 
https://rozmowyzniebem.pl/wp/2025/08/02/wszystko-co-widzialas-to-prawda-stanie-sie

Wieczorem.

  • Mam ci powiedzieć, że wśród ludzi żyją 3 nacje obcych.
  • … ???!!! … – aż się nachyliłam do przodu z wrażenia.
  • Pokazali mi to w dość dziwny sposób. Zobaczyłem wielki blok metaliczny, 3 razy większy od wieżowca i on miał trzy światła, jak sygnalizator świetlny na ulicy. Po kolei zapalały się światła. I to wyglądało w ten sposób, że kiedy zapaliło się żółte światło, to wysyłał na Ziemię jakieś istoty i zabierał inne z powrotem.
  • . ??? …. Istnieje taka teoria, że są między nami, ale nie wierzyłam.

Czy „kryptoterrestrianie” już mieszkają na Ziemi? Niedawna publikacja Galileo Project, interdyscyplinarnej inicjatywy akademickiej powiązanej z Uniwersytetem Harvarda, rzuciła nowe światło na debatę o istnieniu obcych cywilizacji. W artykule naukowym zatytułowanym: „Czy kryptoterrestrianie mogą być pod ziemią, ukrywać się na Ziemi, a nawet przejmować nasze ciała?”, autorzy – w tym astrofizyk prof. Avi Loeb – przeanalizowali mniej popularną, lecz fascynującą hipotezę: że istoty uznawane za obce mogą w rzeczywistości pochodzić… z Ziemi. Postawili tezę, że tajemnicze zjawiska powietrzne (UAP) i relacje świadków dotyczące tzw. „gadów humanoidalnych” czy „świetlistych postaci” mogą nie mieć pochodzenia kosmicznego, lecz lokalne. https://www.national-geographic.pl/kosmos/obcy-sa-wsrod-nas-naukowcy-z-harvardu-twierdza-ze-to-prawdopodobne

  • Miałem ci powiedzieć, to mówię.
  • Na to jest przyzwolenie.
  • ??? …. A dlaczego mam to wiedzieć ?
  • Wkrótce się dowiesz, będziesz mogła.
  • ??? … A my to też z jakieś …. nacji ?
  • Inna parafia – … czyli nie …
  • Ciekawe …
  • Te światła zapalały się po kolei cały czas.
  • To cykliczność.



02. 08. 25 r. Warszawa.

Gdy się budzę, dostaję olśnienia. Wczoraj był 1 sierpnia, a więc Dzień Ojca ! Nie złożyliśmy życzeń ! My !!!???

  • Ojcze … Przepraszamy – jest mi naprawdę strasznie głupio.
  • A teraz mogę przyjąć życzenia.
  • No to .. Życzymy spokoju, zdrówka, radości … – Piotr wylicza …
  • Zdrówka ? – patrzę na niego pokazując oczami, że to dość głupie.
  • A dlaczego nie ? Myślisz, że u Nas grypy nie ma ?
  • Aha … No to zdrówka – roześmiałam się.

Na kawie.

Cztery dni temu Ojciec powiedział, żebym śledziła Glazersona i jego tablice. Płodny to twórca i niestety nie wiem, czego mam szukać.

  • Ojcze, kazałeś Glazersona śledzić. Czy to (informacja) było, czy będzie ?
  • To trwa. I nie myl z radio Trwam.
  • …….. – śmiech.
  • Spójrz na swoje buty – spojrzałam, mam na sobie złote klapki.
  • Takie czasy nadchodzą dla ciebie, złoty czas.
  • Hmm … Ojcze, a te 3 nacje …
  • To symbolika. Oznacza, że wielu.
  • Wielu ? Ale w jaki sposób … – …. są wśród nas.
  • Pokojowy.
  • Jak to rozumieć tą wizję ? Jak oni się rodzą ? Jako ludzie ? – nurtuje mnie to od wczoraj.
  • …….. – cisza.
  • A oni wierzą w Ciebie Ojcze ?
  • Niechby spróbowali nie.
  • . A Ola kim jest ? Piotr żartem.
  • Ola jest przeciwniczką Herodiady z dzisiaj. O córeczce (nawet) nie wspomnę.

Dzisiejsze czytanie; EWANGELIA ; Mt 14, 1-12 Śmierć Jana Chrzciciela Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza.

Herod bowiem kazał pochwycić Jana i związanego wtrącić do więzienia, z powodu Herodiady, żony brata jego, Filipa. Jan bowiem upominał go: «Nie wolno ci jej trzymać». Chętnie też byłby go zgładził, bał się jednak ludu, ponieważ miano go za proroka. Otóż, kiedy obchodzono urodziny Heroda, tańczyła wobec gości córka Herodiady i spodobała się Herodowi. Zatem pod przysięgą obiecał jej dać wszystko, o cokolwiek poprosi. A ona przedtem już podmówiona przez swą matkę powiedziała: «Daj mi tu na misie głowę Jana Chrzciciela!» Zasmucił się król. Lecz przez wzgląd na przysięgę i na współbiesiadników kazał jej dać. Posławszy więc kata, kazał ściąć Jana w więzieniu. Przyniesiono głowę jego na misie i dano dziewczynie, a ona zaniosła ją swojej matce. 

  • Nadal widzę, że planeta się zaczęła gotować. To jest reakcja ze słońcem. To jest ta korelacja słońce i jądro Ziemi. Działa to jak katofonia.
  • Katofonia ?
  • …….. – wzrusza ramionami.

Kakafonia, nie katofonia.

Podstawowe znaczenie wyrazu KAKOFONIA to ‚nieprzyjemnie brzmiąca mieszanina dźwięków‚. Od tego znaczenia powstały dwa kolejne: specjalistyczne muzyczne ‚dysonans; dysharmonia’ oraz ogólne przenośne ‚dowolna nieharmonijna mieszanina, np. barw, faktur, kształtów’.

Znaki te nie mylą.

29. 07. 25 r. Warszawa.

Wieczorem.

  • Powoli wychodzimy z lasu pełnego muchomorów do lasu pełnego borowików.
  • … Będziemy zbierać „owoce” ? – pomyślałam zgodnie z tym, że borowik w przeciwieństwie do muchomora jest jadalny.
  • Zauważyłaś, że nad Polską jest chłodno, a dookoła gorąco ? Fajnie to widziałem, co ?
  • Super, nie fajnie … – przyznaję. Gorąca nie znoszę.
  • I to twoje oko na niebie w Warszawie to prawda. Ma znaczenie, bo widzę teraz, że nad Polską jest oko Boga, patrzy na ten obszar bardzo czujnie.
  • Czujnie ? Spojrzenie Ojca faktycznie było czujne – i zamyśliłam się. 
  • A na Pacyfiku widzę pod wodą gotującą się magmę. Będzie wielkie trzęsienie ziemi, gdzieś na południu od Japonii i wielka fala poleci na różne strony. Gdzieś tak między Chinami a Japonią na południe od Japonii 200 – 300 km …
  • To już kolejny raz widziałeś tam trzęsienie ziemi …
  • A wiesz, skąd te dźwięki w kosmosie ? Z Ziemi … Z jądra Ziemi … Ten dźwięk rezonuje … Jak to możliwe ? … Widzę jak gotuje się magma …

Muszę być uważna słuchając co mówi, bo „przeskakuje z kwiatka na kwiatek” lotem błyskawicy” … „Kwiatek” o dziwnych dźwiękach zainteresował mnie szczególnie. Rzeczywiście pojawiły się nowe doniesienia, że znowu je słychać …



30. 07. 25 r. Warszawa.

Wstajemy rano i słyszymy, że było wielkie podwodne trzęsienie ziemi, ale na Kamczatce. Kamczatka ? Wybuchł tam także wulkan. Erupcja wulkanu na wschodzie Rosji. To efekt trzęsienia ziemi – Wydarzenia w INTERIA.PL     Coś mi się przypomina …   

O Kamczatce rozmawialiśmy w komentarzach 3 lata temu, ale pełny oryginalny zapis z mojego dziennika wygląda …

16. 03. 22 r. Warszawa. W Ukrainie stanie się coś strasznego, na północy, bliżej granicy, rzucą tam bombę, widzę tam czerwono, pełno krwi będzie. Albo jądrowa albo chemiczna. A Putin staje się takim gnomem, sparchacieje, zapadnie się w siebie. Nie wiem, co to znaczy. Widzę jak koń wojny zaczyna krążyć nad Iranem, Irakiem ... Słyszę Izrael. Ten wybuch spowoduje duże wzięcie ludzi naraz. Przy Putinie widzę obłęd … Chyba na Kamczatce obudzi się wielki wulkan … http://rozmowyzniebem.pl/wp/2022/08/31/tu-twa-droga-dobiega-konca/

Na kawie.

  • Wszystko zawdzięczamy Ojcu.
  • Prawie.
  • Jak to ? – jestem zdziwiona. 
  • Niektóre wasze nawyki nie są ode Mnie.
  • ………. – roześmiałam się, no chociaż tutaj mamy odrobinę wolnej woli.
  • Wiesz, że widzę teraz jądro Ziemi ? To jest kula ogromna .. Widzę Ferum ... Czyli żelazo … Otoczone jest to jakąś mazią. To konstrukcja Ojca … A dzisiaj u mnie nad ranem był Lucyfer … !
  • Jak ty możesz tak przeskakiwać z tematu na temat ! – zirytował mnie w jednej chwili.
  • Tak już mam … Ohydny dziad … Miał usta połączone taką … błoną. Jak otwierał usta, ta błona się rozszerzała i zmieniała w zęby … Oooohyda.
  • Ta błona mi przypomina usta z „Matrix-a” – pierwsze skojarzenie.
  • To, to, to !!! Baaaardzo podobne.
  • No i co ? Mówił coś ?
  • Nie, ale wystarczy, że był, uwierz mi … – odparł ponurym głosem.
  • A Homiel znowu o paczuli … Daaaaj spokój, stary ! – machnął ręką.
  • Nie lekceważ tego !
  • …….. – oczy przewracam, Piotr się nigdy nie nauczy, że zawsze to Ojciec.

Wieczorem.

  • Ktoś ciebie dokładnie i ze skupieniem słuchał, gdy robiłaś podliczankę.
  • Richtig. Znaki te nie mylą.

A jeszcze raz podliczałam …

Płonąca Kalifornia (zrealizowana wizja) 01.25. Układ 5 planet 02.25. Oko Boga (zrealizowana wizja) 04. 25. Monolit 05.25. Koniec sądu. 05.25. + Hania (zrealizowana wizja) 05.25. 
https://rozmowyzniebem.pl/wp/2025/09/05/niczego-nie-oczekuj-rob-swoje 
  • Przyjdą takie chwile, kiedy będziesz mogła się spytać o konkrety.
  • Tak ? – cieszę się.
  • Co ci to da, że będziesz wiedzieć ?
  • Nooo …. – w sumie to nie wiem.
  • Da ci.
  • No właśnie … – roześmiałam się.

A może Kamczatka to też znak ? Znalezione „przez przypadek” …  

By sprawdzić te dane, zaangażowałam AI. Po prostu było szybciej.

1. Kamczatka (Rosja) wystąpiły silne trzęsienia ziemi w 1923 roku: tak — w lutym (4 luty 1923) pojawiło się trzęsienie ziemi o magnitudzie ~8,4 Także w kwietniu 1923 było silne trzęsienie z tsunami (14 kwietnia).

Śmierć; Włodzimierz Lenin: — zmarł 21 stycznia 1924 roku.

2. Kamczatka: — 5 listopada 1952 roku trzęsienie o magnitudzie ~8,8-9,0

Śmierć; Josif Stalin: — zmarł 5 marca 1953.

3. Kamczatka:21 kwietnia 2006 roku trzęsienie o magnitudzie ~7,6

Śmierć; Borys Nikołajewicz Jelcyn (Boris Yeltsin): — zmarł 23 kwietnia 2007 roku.

4. Kamczatka; 20 lipca 2025 wystąpiło trzęsienie ziemi o magnitudzie około 7.4. 29 lipca 2025 (godzina 23:24 UTC) nastąpiło główne trzęsienie o magnitudzie około 8.8 Mw.


P.s. Dostaję od znajomego bardzo ciekawego maila. Czy to prorocza wizja ? Niewykluczone.

 

Przeznaczyłem cię na ten świat.

28. 07. 25 r. Warszawa.

Wracamy do domu, w TV słyszymy o Hołowni i jego słowach o zdradzie stanu. Andrzej Duda i Szymon Hołownia. Prezydent zareagował po słowach o zamachu stanu – PolsatNews.pl

  • Czy Hołownia zrobi swoją robotę ? Zaszkodzi Tuskowi ?
  • A nie robi ?

Pamiętam ostatnie słowa o naszym premierze;

-On (Tusk) nie jest wielkim tego świata. 
-Czyni szkodę jednemu kraju na rzecz innego. 
-To czym może się skończyć takie państwo ?
-Wooow … – zdenerwowałam się. Już chciałam popytać kiedy on zniknie, ale … 
https://rozmowyzniebem.pl/wp/2025/10/17/kim-sa-wielcy-tego-swiata

p.s. Zasłyszane przez przypadek niedawne potwierdzenie;


Wieczorem.

  • Dzisiaj słyszałeś o paczuli ?
  • A nie … Ale tamten w okularach z twarzą w „rzece czasu” nie chce wracać …
  • Powstało studio analiz.
  • ??? … Słyszę dokładnie studio analiz.
  • Ciekawe, nic dziwnego, że analizują. Ja też ciągle analizuję.
  • A kto analizuje ? Paczuli.
  • Hmm … Ciekawe kto to jest ten w okularach …
  • Zachowaj zimną krew …, podkreśl to.
  • Obyś to czytała często.
  • … Zimną krew od tego, co się dzieje ?
  • Od tego, co się będzie dziać.
  • Nie panikuj, bądź trzeźwa.
  • …….. – no i się zdenerwowałam.
  • … Dzisiaj rano miałem fajną wizję.
  • Dlaczego od razu mi nie mówisz ?
  • Bo się spieszyliśmy rano, dlatego … Widziałem zaspę śniegu, zacząłem odgarniać tą zaspę, a tam pełno przepięknych, kolorowych bombek. Zacząłem je zbierać do wiadra i sobie poszedłem.
  • Aaaa więc znowu zaczynamy o bombkach ! – roześmiałam się, że „mróz” ponownie wraca do gry.



29. 07. 25 r. Warszawa.

Wieczorem. Dzisiaj publikowałam treść ze słowami … 

-A może nadchodzi ktoś sprawiedliwy ? 
https://rozmowyzniebem.pl/wp/2025/07/29/a-moze-nadchodzi-ktos-sprawiedliwy 

Przypomniałam Piotrowi, a wtedy … 

  • Przeznaczyłem cię na ten świat do czasu, a potem upomnę się o swoje.
  • A jak chcesz wiedzieć co do czasu „kiedy”, to spójrz na Moje palce …
  • ……. – i w tym momencie Piotr palcami pstryknął mi przed nosem. Roześmiałam się, bo to znaczy, że szybko.
  • No chyba nie myślałaś, że ci powiem. A gdzie zabawa ?
  • … Ta jego wizja z bombkami … Zaczynamy znowu mówić o świętach ? – uśmiecham się szeroko, bo lipiec się kończy.
  • ……. – cisza.
  • Twoje pisanie stało się powszechniejsze … Pomogłaś tej rodzinie.
  • … Nie ja, to Piotr … – Ojciec zaskoczył mnie teraz.
  • Do zupy na początku daje się co ?
  • … ??? …
  • Zaczyn. Ty dałaś zaczyn.

Pomogłaś tej rodzinie.

Niedawno dostałam wiadomość i prośbę. Była to wiadomość przez messengera, co jest istotne. Miałam akurat czas, Piotr leżał obok na sofie, więc wiadomości czytałam mu na głos na bieżąco . (p. s. składała się z kilku części, poniżej podaję te najważniejsze ).

  1. Pani Olu. Wielka prośba. Moja koleżanka ma ogromny problem z dzieckiem małym. Dwuletnim. Córeczka całą noc krzyczy, drapie siostrę. Dziwnie to wygląda. Może państwo dacie radę pomóc?

  2. I tak trzy godziny aż padnie ze zmęczenia. I znowu. Później noc spokoju i od nowa.

  3. Oni śpią z nią na zmianę. Bo jedno nie daje rady. Musi chociaż dwie godzinki pospać bo do pracy. Ale ten płacz dziecka połączony z takim śmiechem …

  4. Oni już wszystkie drogi wyczerpało. Byli u egzorcysty. Kazał się modlić. Mają Sól i olej egzorcyzmowany. Nic nie pomaga. Dlatego poprosiła mnie, abym poprosiła panią. Ona jak przychodzi do pracy to oczy podkrążone, zero radości z dzieci a powinno być inaczej. Ciągle choroby. Aż dziwne. Jakbyś się coś przyczepiło.

Piotr usiadł, przymknął oczy, zamilkł … W pewnym momencie wyciągnął rękę do przodu, poczynił jakieś dziwne ruchy i ponownie przymknął oczy.

Nadchodzi kolejna wiadomość;

5. Takie rzeczy maluje ta dziewczynka. Powiedziała „Uciekam” Ona to właśnie teraz rysuje.

Jej kółka przypomniały Piotrowi o jego kulach, które prześladowały go w dzieciństwie. Pozdrowienie z piekła.

  • Co robiłeś ręką ? – spytałam zaciekawiona.
  • Mentalnie wbiłem w nią miecz, wbiłem w głowę i zobaczyłem jak uciekają z niej czarne plamy. Tak Ojciec mi pokazał, co mam zrobić.
  • Pokazał jak wbija ? – jestem zdziwiona, to raczej do Ojca niepodobne.
  • Nieee …. Przypomniał mi fragment z filmu „Samuraj Jack” … 
-Ojciec mi przypomniał tef film „Samuraj Jack” jak go błoto obmywa całego i zostaje taka mała cząstka na twarzy. Z tej cząstki, z tego skrawka udaje mu się wyczyścić, a błoto oblepiało go całego. 
p.s. „Samuraj Jack” – animowany film dla dorosłych opowiadający o samotnej walce wojownika Jacka z wielkim złem Aku. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2024/02/27/bog-wie/ 

Zrozumiałam, że to gacek przemówił przez dziewczynkę mówiąc; uciekam. I uciekł, sytuacja na razie się uspokoiła. Ojciec posłużył się tym filmem, ponieważ wielokrotnie Piotr go  oglądał. Znajdował w nim wiele podobieństw do swoich doświadczeń i podejrzewał nawet, że autor tej „ballady” sam musiał mieć swoje doświadczenia w poznaniu, czym jest wojna ze złem.  

P.s. ten „egzorcyzm” po kilku dniach trzeba było powtórzyć, ale do dzisiaj, o ile wiem, jest już spokój. 

Niech to będzie ścieżka do światła.

25. 07. 25 r. Warszawa.

Gdy szliśmy do garażu, minęła znana nam Skoda z Ciechanowa. WCI wróciło po kilku dniach, ale zmienił się kierowca.

  • Jedno jest pewne. Jedna  teoria nam padła. Jeśli zmienił się kierowca, to znaczy, że nie chodziło o pracę. Tamten nie przyjeżdżał do jakiegoś biura i czekał na otwarcie – … a braliśmy to pod uwagę.
  • Zgadza się … – Piotr rozbawiony.
  • Ale jeśli to ktoś nowy, to też idiota, spóźnił się … – … roześmialiśmy się oboje.

I spoważniałam po chwili. To tylko nasze teorie, możemy się całkowicie mylić. 

  • Wiesz, co widzę ? Widzę w przestrzeni, że litera ma swoją wagę, ona waży … Każde słowo waży … Niesamowite … – zapatrzył się przed siebie. 
  • To może dlatego mówi się, że słowa mają swoją wagę … –  zadumałam się. 



26. 07. 25 r. Warszawa.

Sobota po ciężkiej nieprzespanej nocy. Poszliśmy na mszę, po mszy kawa.

  • Cieszymy się wszyscy, że byliście w kościele.

I koniec. 

  • Ojciec dzisiaj nie jest rozmowny … – żalę się po godzinie. 
  • Nieprzespaną noc miałem. Za głośno było u tej Lopez ..
  • ……… – roześmiałam się na głos.
  • Ale dowcipu Mi nie brakuje, co ?

Wczoraj Jenifer Lopez na stadionie narodowym dawała koncert. Choć stadion znajduje się dość daleko od nas, niestety dudnienie muzyki roznosiło się na wszystkie strony świata i dotarł dtakże do nas. https://www.se.pl/wiadomosci/exclusive/jennifer-lopez-wyladowala-w-polsce-rozdawala-autografy-otoczona-przez-ochroniarzy-aa-bQZK-2dCY-mfaT.html


Wieczorem.

Pracuję nad filmem o monolicie, jestem zamyślona, gdy Piotr, który cały czas leżał na sofie w milczeniu, nagle wypalił …

  • To nie ze mną te numery Sai Baba ! … – mocnym głosem.
  • ……. – spojrzałam na niego zdziwiona, on sam zdziwiony ..
  • A kto to ten Sai Baba ?…

Krótkie przypomnienie, bo już o tym rozmawialiśmy. 

Widzę dużo włosów… Jak afro, śniada twarz… Palestyńczyk ? Nie… Hindus, pucołowaty…. Na pomarańczowo ubrany… Więzień jakiś ?… Na pewno nie żyje …Był wielki, ale to niewłaściwe czasy…. Pojawił się za wcześnie, miał siłę, ale nie z największego kręgu, niewątpliwie był od Chrystusa… Miał możliwości robienia czary-mary, jakieś sztuczki… Nie do końca szedł jasną drogą… I to była jego zguba. https://rozmowyzniebem.pl/wp/2016/07/02/niebo-jest-pelne-radosci 
  • Nie wiem, kto to powiedział …
  • Może to dla mnie wiadomość ? – po zastanowieniu. Za dużo się o nim nasłuchałam u pana Bernatowicza. 
  • Miej ugruntowaną wiedzę i przestań podróżować po krańcach wszechświata …
  • Niech to będzie ścieżka do światła.

Czyli trzymać się Jezusa. Nie ma innych Mesjaszy poza Chrystusem.

  • . Choć żyjecie sobie żartując, zagęszcza się wokół Piotra.
  • Mówiłam, że to o ciebie tylko chodzi.
  • Ty jesteś współwinna.


27. 07. 25 r. Warszawa.

  • Jak ci się spało Ojcze ? – zaczynam żartobliwie.
  • Czuwałem. Na okrągło czuwam
  • . To Ojciec jest chyba niewyspany.
  • Mam tak od wieków.
  • Taaa …. A możesz Ojcze tak przymknąć oko, zasnąć na chwilę i pojedziemy na chwilę do Kazimierza ?
  • Jedno, czy dwa ?
  • No to dwa.
  • Będzie wojna.
  • Aaaa ….. – a o tym nie pomyślałam, bo jeśli czuwa cały czas, to może dlatego wojny nie ma.
  • To co chcesz ? Wojnę, czy rybę ?
  • …….. – zamilkłam.

Miało być żartobliwie, a zrobiło się …. wiadomo jak.

  • Ojcze, ten monolit…
  • Symbol zmiany, nowego otwarcia. To nie fatamorgana.

Monolit z filmu „Odyseja” zwiastował nadejście nowego początku. Nazwa miejscowości, nad którą pojawił się monolit, nawiązuje do Wielkanocy, a Wielkanoc to zmartwychwstanie – symbol nowego początku. Pomysły Ojca są niesamowite.


Idziemy na spacer. Rozmawiamy o Krystynie, która co prawda dochodzi do siebie po sepsie, ale nadal jest bardzo słaba.

  • Ona nadal ma bakterie w moczowodzie, widzę jak się usadowiły w nabłonku, tam się usadowiły. Czyszczę to jej teraz …

Zamilkł, przymknął oczy i czyści, aż stanął nagle …

  • Ktoś nas obserwuje !
  • …….. – rozglądam się dookoła, nikogo.
  • Ale nie tak. Mentalnie. Widzę faceta z czterdzieści kilka lat, bardzo krótko przystrzyżony, ma okrągłe okulary, wkłada twarz do rzeki czasu …. Pamiętasz tego filmu „Gwiezdne wrota” ? Tak samo robi … – Piotr jest pod ogromnym wrażeniem.
  • Odepchnąłem go, zakazałem mu … Przestraszył się, że go zobaczyłem …
  • Jak wygląda … ?
  • Twarz europejska, ale nie wiem dlaczego mam wrażenie, że urodził się w Azji.
  • On tak sam z siebie cię sprawdza ?
  • Nie … Potem raportuje. Ale to nie on jeden … – ciągle pod wrażeniem.
  • W Piotrze budzi się uśpiona siła.