Pojęcie czasu jest względne.

13. 11. 25 r. Warszawa.

Na kawie.

  • To wielki błąd wobec Maryi – Piotr wraca to ostatniej decyzji Watykanu. 
  • Hmm … Czy Watykan miał rację co do Maryi ? – dla pewności pytam jednak Ojca.
  • Już ci Piotr odpowiedział.


15. 11. 25 r. Warszawa.

Koniec roku to nawał pracy i ogrom problemów.

  • Ojcze, ratuj ! – proszę w imieniu Piotra.
  • Szukasz egidy ?
  • ??? … – znam, ale szybko sprawdzam …

Egida – w Iliadzie Homera wzbudzająca strach tarcza podarowana przez Hefajstosa Zeusowi; na środku egidy Atena umieściła głowę Meduzy; tarczą tą bogini miała osłaniać walczących żołnierzy, stąd wyrażenie „pod egidą” oznacza pod patronatem, opieką. Www.encyklopedia.pwn.pl/haslo/egida;3896689.html

  • Bądź mądra, dyplomatyczna, szukaj plusów.

Sączymy wolno kawę siedząc w Arkadii.

  • Błogosławiony jesteś Ojcze.
  • Zbliża się twoja godzina.
  • Zbliża ? – pytam szybko licząc, że się dowiem kiedy.
  • Nieuchronnie, słychać już dzwony ….
  • … Eeeetam, już słyszeliśmy dzwony dwa lata temu – machnęłam ręką widząc, że Piotr się zdenerwował. Pewnie myśli, że za 5 minut pojedzie do Tomaszowa.

-… Co sądzisz o dzwonach ? 
-Wybiła godzina. Wychodząc z kościoła trzy razy, bez sensu, po mszy ? 
-Pytanie, czy coś się stanie … Stanie się wedle tego, co ci pokazano, niewiasto. 
-Te dzwony były naprawdę piękne, takie …  inne, głębokie … 
-Kto je uderzył ? Żaden ksiądz. 
-Może jakiś robotnik, może jakieś próby robili … – … no musi być jakieś logiczne wyjaśnienie. 
-Tak w odpowiednim czasie i miejscu ? Te dzwony były nie od parady. Trzy razy, tak jak słynna jedenastka. 
-Trzy razy miała pobudkę, każdorazowo ktoś uderzał w ścianę, a najważniejszą cyfrą była 11. 
https://rozmowyzniebem.pl/wp/2023/09/26/wybila-godzina
  • Wszystkie argumenty obalasz niewiasto.
  • Pojęcie czasu jest względne.
  • Widzę wskazówkę na 12-stej godzinie.
  • Spokojnie, spokojnie, to też już przerabialiśmy …. Wskazówka była już na 12 …
  • …….. – Ojciec tego już nie skomentował, ale głowę daję, że Mu się to nie spodobało.
  • Czy komuś hołdujesz ? 

Rzadko używane słowo i znowu sprawdzam na wszelki wypadek.

„Hołdować” oznacza być zwolennikiem czegoś lub kogoś, popierać jakąś ideę, zasadę czy styl życia. Ma także inne, historyczne znaczenie, związane z czynieniem kogoś poddanym lub składaniem hołdu (przysięgi na wierność).

  • Tak Ojcze, hołduję.
  • A mogę skromnie spytać, komu hołdujesz ?
  • Tobie oczywiście Ojcze hołduję.
  • Czyli nic się nie zmieniło … Moja odpowiedź … dobzie –  … zamiast „dobrze”.
  • ……. – uśmiecham się szeroko. „Dobzie” to taka nasza forma zabawnej komunikacji w rodzinie. 
  • Coś się koło mnie dzieje … Czuję silną energię … Albo ktoś mnie obgaduje, albo źle życzy …
  • ……. – zanotowałam na wszelki wypadek.
  • Bogata to żona, która tyle pisze.
  • Może być różne bogactwo …
  • To jest bogactwo słowa od Tego, który był, jest i będzie.
  • Boże … Jak pięknie … – pomyślałam.

W domu Przeglądając swoje dawne zapiski natrafiam na jeszcze jedna dzwony …

-Niedługo powitamy cię w nowym świecie. 
-Już dzwony biją znowu, Mały. 
-I będą tak biły do narodzenia. 
-Jest to tak ważne dla Nas wydarzenie. 
https://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/05/14/bedzie-sie-dzialo

Piotra wzięło na wspominki. Opowiada jak to chciał przed Ojcem uciec, ale zatrzymała go ręka

  • Chciał uciekać do Zielonej Góry ! Kombinator !
  • … Ale jednak to Eliasz …, i ode Mnie, z imionami …
  • Ma olbrzymie pokłady dobra, niewyobrażalne …
  • Dziękuję Ci Ojcze za te słowa – Piotr się wzruszył.
  • Ale niech to ich nie zmyli … Potrafi być inny.
  • Olbrzymie pokłady dobra, nie wyplenili tego – … zło nie wypleniło.
  • . Mam tyle pracy … – Piotr ciągle wzruszony woli zmienić temat.
  • Podróże w czasie są ci dozwolone.
  • ??? … Czyli mogę zajrzeć na przód ? W przyszłość ? – pyta ostrożnie.
  • Możesz.

Zazdroszczę … Gdybym mogła „skakać w czasie” jak Piotr, siedziałabym głową w przyszłości cały czas …i pewnie dlatego nie zostało mi to dane.

  • Ojciec pokazuje, że między nami jest silna więź. To nie jest jedna cienka nitka, ale cztery grube liny. Na wysokości czoła, klatki piersiowej, podbrzusza i nóg. Tak to mi pokazali.


Jadąc do domu …

  • Uważasz, że przeżyjesz tu kolejne lato ?

Mówiąc tu nie jestem pewna, co Ojciec ma na myśli. Czy Warszawę, czy tylko mieszkanie, które wynajmujemy.

  • Tak uważam. Jeśli ma się coś zdarzyć, gdy będzie śnieg i mróz, no to w tą zimę … Ale widzę, że to raczej niemożliwe. Ty nadal nie masz księgowej, masz nadal zlecenia … Ojciec nie weźmie cię tak w biegu … Mam rację, Ojcze ?
  • Ojciec nie wyraża Swoich myśli.
  • Czyli jesteś pewna ?
  • . Hmm … Pewna nie jestem – … bo Ojciec spytał w taki sposób, że od razu zwątpiłam.