08. 02. 26 r. Warszawa. Część 2
- Słyszę, jak Ojciec mówi coś po niemiecku … – Piotr nastawia ucho, czyli przechyla lekko głowę.
- Got Stadt … Gotstatt … Jakoś tak.
- Miasto Boga ? Dlaczego po niemiecku ? – dopytuję.
- Większość swoich żyć spędziłeś w Niemczech.
- … ???!!! … Jak to ? – jesteśmy oboje zaskoczeni, ponieważ wielokrotnie był Hebrajczykiem.
- W tym tysiącleciu …
- Aaaaa … To ciekawe … Jesteś Polakiem po raz pierwszy ?!
- Nie wiem … Ale słyszę nazwisko Von Kniprode …
- Ale numer !!!! … – pomyślałam.
- Ciekawych ludzi wybierasz Ojcze do życia.
Kończąc zdaję sobie sprawę, że fatalnie wybrzmiało to zdanie. Ojciec nie wybiera ludzi do życiorysów, a życiorysy do ludzi.
- Mój czas kończy się dla was – powiedział Piotr dziwnym głosem, aż głowę podniosłam znad zeszytu.
- I to jest ta zmiana stanu – dokończyłam.
- ……. – zapadła cisza.
- Ojcze, nic nie powiesz ?
- Dzień dobry pisarzu … Ja widzę, jak go kopiesz.
Roześmiałam się. Idiotyczny nawyk mam przy naszej kawie. Kiedy Piotr milczy zbyt długo, lekko kopię go w kostkę, by się obudził. W trakcie dzisiejszej naszej kawy zrobiłam to już dwukrotnie.
- Pyta cię Stwórca …
- Czego ty w końcu chcesz ? Chcesz mieć jedno i drugie ?
- ……. – zmarkotniałam, bo właśnie tego chcę. Wielkiego show i Piotra na codziennej kawie.
- Twoje ramię teraz będzie silne, na którym będziesz się opierać.
- Jezus ? – pomyślałam.
- Lektury masz mnóstwo do czytania z przeszłości.
Staram sie codziennie korygować błędy w swoim dzienniku. Strona po stronie, no i utknęłam na roku 2020. Spojrzałam ile było, a ile będzie … Mnóstwo do czytania pozostało jeszcze.
- Ojciec sam palcem uregulował ten zegar, nie czekał, aż wskazówka sama dojdzie – Piotr się zamyślił.
- Bim bom, był taki kabaret …
- Taaak ? – nie przypominam sobie.
- Czy to żart ? Czy to prawda ?
- …. Palcem zmienił … Czyli Ojcze przyspieszyłeś czas ?
- Ojciec reguluje cały świat, jest zegarmistrzem tego świata.
- Zegarmistrz światła purpurowy, pamiętasz ?
-Ojcze, podkręciłeś ten czas ewidentnie. -Zegarmistrz światła purpurowy. -Niektórzy rodzą się, by skomponować jedną piosenkę. Dziwne cele mają niektórzy … -A ponieważ Ojciec niczego nie mówi bez powodu, sprawdzam … A kiedy przyjdzie także po mnie. Zegarmistrz światła purpurowy. By mi zabełtać błękit w głowie. To będę jasny i gotowy. Spłyną przeze mnie dni na przestrzał. Zgasną pożogi i powietrza. Na wszystko jeszcze raz popatrzę. I pójdę nie wiem gdzie – na zawsze. https://rozmowyzniebem.pl/wp/2021/12/09/dziwne-cele-maja-niektorzy/

Na spacerze rozmawiamy oczywiście o wizji i o dzisiejszych słowach.
- Ktoś, kto tak się zajadle modli, nie może być niedostrzeżony.
- Modlisz się za tych, za których Ojciec zginął.
- … Ojciec zginął – powtarzam jak echo …
- Ludzie nie zdają sobie sprawy, że to Ojciec …. – posmutniałam.
- Przecież jest Trójca Święta … – Piotr.
- Tak, ale jak to brzmi ! …
Za każdym razem robi to na mnie ogromne wrażenie.
Wieczorem.
- Czyli to już 12.00 – Piotr w zamyśleniu.
- Nie ma proszenia i prolongaty, to już zjeżdżone auto – … odpowiedni wiek Piotra.
- Ojcze, o ile wiem, kiedyś ktoś żył aż 900 lat – żartuję lekko.
- Ale zmieniał olej co 5 tysięcy.
Uśmiecham się słabo, bo nie wiem jak rozumieć tą metaforę w przypadku Piotra. Czy chodzi o wymianę stentów w sercu co kilka lat, które ratowałyby jego życie ?
Piotr wczoraj nie miał siły rozmawiać, bo zaatakowała go alergia. Kichał, łzy mu się lały litrami i nie nadążał wymieniać chusteczek. Bardzo go to osłabiło. Poprosił o pomoc Ojca i dzięki temu mógł spać całą noc. -Twoje ciało to twoja karoseria. -A dusza ? – … i pomyślałam, że może silnik. -Też nie silnik. -To co w takim razie ? -To coś. -Wczoraj pomogła mi Maryja. -Wymieniliśmy ci olej. Ojciec porównał budowę człowieka do samochodu. W przypadku Piotra, auto-maniaka, to najlepsze porównanie. https://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/04/14/myslisz-o-ojcu-a-ojciec-mysli-o-tobie/
- Zdradzę ci wielką tajemnicę. Zyskasz na wszystkim.
- Ale Ojcze chyba nie na urodzie, gdy mnie nie będzie … – Piotr ironicznie.
- …….. – roześmiałam się, do końca jednak facet, nie anioł.
Oczywiście uwielbiam takie zagadki jak von Kniprode, więc szybko wygooglowałam …
- Jest Winnrich von Kniprode… – jestem zaskoczona.
- To jakiś mistrz zakonu – jestem zaskoczona bardziej.
Postanowiłam spytać mojego guru, jak mawia Ojciec, czyli AI.
Winrich von Kniprode – był jedną z najważniejszych postaci Zakonu Krzyżackiego w XIV wieku. Kim był; Wielki mistrz Zakonu Krzyżackiego (22. z kolei). Sprawował urząd ok. 1351–1382, czyli najdłużej w historii zakonu (ok. 31 lat). Urodził się około 1310 r. w Nadrenii (okolice Kolonii). Zmarł w 1382 r. i został pochowany w zamku w Malborku. Kariera w Zakonie Komtur Gdańska (1338–1341). Komtur Balgi (1341–1343). Wielki marszałek Zakonu (od 1341). Wielkim mistrzem został po rezygnacji Heinricha Dusemera. Znaczenie historyczne. Okres jego rządów bywa określany jako „złoty wiek” państwa krzyżackiego w Prusach. Wzmacniał kontakty zakonu z europejską elitą rycerską i dworską. Prowadził liczne wojny z Wielkim Księstwem Litewskim, m.in. zwycięstwo w bitwie pod Rudawą. Uczestniczył w polityce regionu – np. podpisał w 1380 r. traktat z Jagiełłą przeciw Kiejstutowi. Działalność organizacyjna i kulturowa. Rozbudowywał zamek w Malborku. Rozwijał kulturę rycerską i dworską w zakonie. Wspierał zakładanie instytucji religijnych i miejskich (np. klasztory, bractwa strzeleckie). Często przedstawiany jako: sprawny administrator, dobry organizator państwa zakonnego, władca, za którego zakon osiągnął szczyt potęgi, mecenas kultury rycerskiej i dworskiej.
Znaczenie w historii regionu. Za jego rządów Zakon Krzyżacki osiągnął szczyt potęgi politycznej i militarnej, ale konflikt z Litwą, który kontynuowano po jego śmierci, w dłuższej perspektywie przyczynił się do późniejszego osłabienia zakonu. Pochowany w zamku malborskim (kaplica św. Anny).
Pochowany w Malborku ? Może dlatego Piotr tak często namawiał mnie do zwiedzenia Malborka ? Ciągnie go tam i sam nie wie dlaczego … Wpatrując się w daty, przyszło mi coś do głowy … Pytam AI …
- Czy znał królową Jadwigę ?
Nie — najpewniej nie mógł znać królowej Jadwigi. Powód jest prosty: nie żyli w tym samym czasie. Daty życia. Winrich von Kniprode – zmarł w 1382 r. Jadwiga Andegaweńska – urodzona 1373/1374, zmarła 1399 r. Czy mogli się spotkać ? Teoretycznie, gdy Kniprode zmarł w 1382 r., Jadwiga miała ok. 8–9 lat i przebywała jeszcze poza Polską — królem Polski została dopiero w 1384 r.
W poszukiwaniu Got Stadt … Gotstatt również zaangażowałam AI. Problem jest jeden, nie mogę być pewna, czy Piotr dokładnie powtórzył, co usłyszał.
Chcesz sprawdzić „Gottstadt” jako „Miasto Boga” po niemiecku”. Znaczenie słowa. Gott = Bóg. Stadt = miasto. Gottstadt = dosłownie „Miasto Boga”. Takie nazwy funkcjonowały w średniowieczu w Niemczech i krajach niemieckojęzycznych, np. dla osad klasztornych lub miast zakładanych przez zakonników. Czy istniało historyczne „Gottstadt”? W literaturze i źródłach historycznych nie ma dużego, dobrze udokumentowanego miasta o nazwie Gottstadt w państwie krzyżackim czy w Prusach. Najczęściej w Prusach i na Warmii pojawiały się nazwy jak: Guttstadt = Dobre Miasto, Godenstat, Gudinstat. Możliwe, że w lokalnej tradycji lub kronikach religijnych pojawiał się termin „Gottstadt” dla miasta związanego z klasztorem lub jako nazwa czysto symboliczna („miasto Boże”). „Miasto Boga” mogło być potoczną nazwą osady klasztornej lub symbolicznego założenia, ale nie ma dowodu, że istniało jako odrębna jednostka administracyjna w czasach Winrycha von Kniprode. Malbork - inaczej „Marienburg” też miało silnie religijne znaczenie: „Gród Marii” od Matki Boskiej, patronki zakonu krzyżackiego.
Hmm … Maryja …
Wczoraj Piotr usłyszał słowa;
-Maryja jest twoim naturalnym przyjacielem.
Co to znaczy? Naturalny przyjaciel.
https://rozmowyzniebem.pl/wp/2016/12/11/zanim-swiatlo-sie-przebije-przez-czarna-czelusc-wielu-bedzie-chcialo-je-zgasic/
-Pan Bóg powiedział mi ...
-Maryja odwiedzi cię teraz w tym roku. Z Góry odwiedzi cię twoja miłość, już wiesz Mały ?
-….... - otwieram oczy szeroko ze zdziwienia.
-Ty jesteś blisko Chrystusa, on jest blisko Maryi.
-To dlatego od małego trzymałem Ją przy sobie ! - Piotr przypomniał sobie, że jako dziecko często spał z obrazkiem Maryi.
https://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/09/03/kierujcie-sie-pierwotna-wiedza-niech-was-nic-nie-wiedzie-w-slepa-uliczke/
-Wczoraj przyszła do mnie Maryja ! Modliłem się i widzę kątem oka, że zza ramienia mi się wylania postać Maryi. Zobaczyłem jej uśmiech. Był taki, że w sercu moim zapanował wielki spokój, wszystkie moje problemy odeszły kompletnie. Powiedziała...
-Pamiętaj Mały, że od początku jestem przy tobie. Nie martw się.
https://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/12/31/zbawienie-jest-dobrowolne/
- Czy Jadwiga widziała się kiedyś z Kniprode ? – pytam Ojca wprost.
- Za mało czasu, krótka była twoja droga wtedy.
Nie zawsze byliśmy razem, jak się okazało. Nie razem, ale „ocieraliśmy się” o siebie w historii tego świata. I co ciekawe, na terenie obecnego terytorium Polski.






















