11. 04. 26 r. Warszawa.
Sobota, czyli msza, zakupy, kawa …
- Mam ci powiedzieć …
- ……. – szybko chwytam za zeszyt.
- I na świecie i w Polsce ekonomia się kurczy i się mocno skurczy.
- Tak, jak gdybyś prała rzecz z domieszką sztuczności, która się kurczy i jest 5 razy mniejsza.
Roześmiałam się, bo mi się to nie zdarzyło, ale do wczoraj. Kiedyś musi być ten pierwszy raz.
- Co znaczy, że …
- Kryzys będzie się rozwijał.
- Czy mamy się na to jakoś przygotować ? – myślę o zapasach.
- Co chcesz przygotować ?
- Razem będzie nam raźniej, razem przejdziemy tą wodę.
- Widziałaś ten basen, jak się trzęsie ?
Szybkie przeszukiwanie zakamarków w mojej pamięci … Wizja !
Druga sekwencja. Nadal ta sama „wysepka”. Jestem w przyhotelowym basenie, są też inne osoby. Z basenu mam piękny widok na oddalone wzgórze. Widzę białe hacjendy z pięknymi trawnikami. Szczególnie właśnie ta trawa zwróciła moją uwagę, bo w całości stworzyły przepiękny i sielankowy pejzaż. Posiadłości ziemskie … Krzyknęłam do ludzi; zobaczcie jakie piękne ! i wtedy … jedna po drugiej zapadały się pod ziemię. Ten cudowny sielankowy świat na moich oczach znikał, zapadał się dosłownie pod ziemię. Zaczęło się wielkie trzęsienie … Nadal tkwiłam w basenie i kiedy zauważyłam, że woda w basenie zaczyna się „gotować”, pomyślałam, że czas na mnie. Trzeba się ewakuować. https://rozmowyzniebem.pl/wp/2024/09/06/zawsze-jestem-pamietaj /
Posiadłości ziemskie … Krzyknęłam do ludzi; zobaczcie jakie piękne ! i wtedy … jedna po drugiej zapadały się pod ziemię. Ten cudowny sielankowy świat na moich oczach znikał, zapadał się dosłownie pod ziemię. Zaczęło się wielkie trzęsienie – nie sądziłam, że to trzęsienie ziemi dotyczy wielkiego kryzysu ekonomicznego. Ale ma to sens. Ten świat luksusu, sielanki, spokoju, on się definitywnie kończy. I co istotne … W wizji to nie była Polska. Byłam gościem w hotelu i obserwowałam świat dla mnie kompletnie niedostępny. Mogłam sobie tylko popatrzeć i podziwiać.
Już wcześniej się zastanawiałam ….
Dlaczego w wizji zobaczyłam Caviezela ? Bo może to nie wyspa jednak, a znowu USA ? Los Angeles, w którym Caviezel mieszka ? Wskazówka ? Wielokrotnie Piotr widział tam wielkie trzęsienie ziemi, zapadnięcie się ziemi wręcz … Jeśli tak, czy również zdarzy się to za 4 lata ? Niekoniecznie. https://rozmowyzniebem.pl/wp/2025/04/14/czas-sie-przedstawic-kto-jest-kto/
I dzisiaj jestem pewna. Jeśli w tej akurat wizji widziałam najpierw Caviezela, ekonomiczne trzęsienie ziemi zacznie się od USA. Czy to jest w ogóle możliwe ? Oczywiście. Dzisiaj Ojciec wyjaśnił mi znaczenie wizji., którą miałam również w kwietniu, ale dwa lata temu. Wtedy ewentualny kryzys był jedynie ewentualny. Wiele się jednak zmieniło w ciągu 2 lat i dzisiaj wydaje się, że światowy kryzys to tylko kwestia czasu.

- Ojcze, Piotr gromadzi pieniądze na koncie, bo musi mieć, bo wiesz … firma. Czy konta będą bezpiecznie ?
- Nie martwiłbym się, po pierwsze nie masz zbyt dużo, o ile wiem.
Roześmiałam sie bezsilnie. Drążę ten temat, ponieważ nie wiem, co z pieniędzmi w takim razie robić. Czy wydawać z powodu na przykład wielkiej inflacji, czy odwrotnie, gromadzić w przysłowiową skarpetę.
- Los jest jego przypieczętowany, tak jak jego plecy były opieczętowane.
- Jego droga jest przypieczętowana.
No i ponownie szybkie przeszukiwanie głowy, o co chodzi. Wizja !
…. Najpierw zobaczyłem rękę Ojca jak wyciąga taki dłuugi pergamin. Rozwija go, coś tam pisze, a ostatnie zdanie było czerwono krwiste. Przyłożył do tego swoją pieczęć i taką samą pieczęć odbił na moich plecach na łopatce. https://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/07/19/jak-moge-schodzic-skoro-jestem/
- Nie wyrzucaj mu za to, że mu nie wychodzi.
- … Nie wyrzucam przecież … – dawno to zrozumiałam.
- Pamiętasz wizję z kioskiem ? To może być właśnie teraz, niedługo. Zobacz, co się dzieje. Wystarczy brak paliwa i cały świat sparaliżowany.
- On nie da rady, nie ma na to wpływu. Ten chleb kupował za 98 złotych.
- On kupował i nikt poza nim.
- Zobacz ….. – Piotr palcami pstryknął mi przed nosem.
- Tak wszystko przeminie.
- …. To, co rozbite, trzeba połączyć.
- Trójkąt rozbity na pół, trzeba połączyć.
- Oni muszą wiedzieć, że trójkąt to oko Boga, połączyć ludzi w jedność, bo to jest nasza droga.

- Ojcze, a co z Żydami ? Nie widzę szans, aby oni to przyjęli. Oni są tak zajadli …
- Wściekle psy, chcesz powiedzieć ? Zrobimy po Mojemu.
- Ta droga jest wolną drogą. Kto chce, to nią pójdzie.
- … Ten kryzys to szybko ? – pytam.
- Zbliża się, nie widzisz ?
- Widzę. Zobacz … Ilmet się burzy, w wizji kupujesz chałkę mimo kryzysu, czyli podczas kryzysu ty jeszcze jesteś. Rozbiórka ma trwać do 2 lat. Masz tu chyba pokazany czas.
p.s. Co tydzień przejeżdżamy koło Ilmetu wracając z Arkadii. Sobota 18.07 – po raz pierwszy zauważyliśmy, że rzeczywiście Ilmet „się rozbiera”. Jakość mojego nagrania jest fatalna, zrobiona podczas jazdy w ostatniej chwili, ale widać, że prace trwają.
12. 04. 26 r. Warszawa.
Wstaję rano i od razu poprawiam na szyi swój medalik i krzyżyk, taki nawyk. Podczas snu uciekają mi gdzieś na plecy, więc poprawianie to naturalny, codzienny odruch. Zaczyna sie msza w TV, mija zaledwie z 10 minut i czuję, że na mojej szyi zrobiło się jakby nieco lżej. Macam palcami łańcuszek, krzyżyk jest, ale medalik zniknął ! Od razu poczułam się fatalnie. Jak obnażona. Dostałam medalik od syna wieki temu i nosiłam na łańcuszku razem z krzyżykiem. Zawołałam Piotra i oboje zaczęliśmy zapalczywie go szukać, na szczęście szybko się znalazł. Dlaczego odłączył się tak sam z siebie ? Nie mogłam tego zrozumieć. Zrobiłam zdjęcie i dopiero na zdjęciu zobaczyłam maleńką tego przyczynę. Pęknięte uszko medalika. Jak to się stało, nie mam pojęcia.

Na kawie.
- Wczoraj zacząłem patrzeć na wszystko z dystansem, na firmę, ludzi … I zacząłem mówić, nie wiem dlaczego, Totus Tuus Maria.
- Hmm … Maria … Musisz mi naprawić medalik, bardzo mi go brakuje.
- Skoro chciałaś, to odeszła ….
Szok. Ja chciałam ?! Szukam szybko w myślach.
- Aaaaa, już wiem, o co chodzi. Za tydzień mam spotkanie z pewnymi ludzi i pomyślałam sobie, że ponieważ to same lewaki, to schowam medalik pod bluzkę … – …. i bardzo przykro mi się zrobiło, że na taki pomysł wpadłam.
- Ale ja nie dlatego, że się wstydzę. Dlatego, żeby Ją chronić … – tłumaczę szybko.
- Ale na szczęście masz czas, wróć do swojej linii. Noś ją z radością.
- …. Ty mi to mówisz ? – pytam cicho Piotra, bo nie jestem pewna.
- My ci mówimy. Jahwe ci to mówi …
- Noś Ją z dumą, jest pogromczynią diabła, noś z dumą Maryję.
- To jest dla ciebie lekcja, żebyś się nie wstydziła.
Płakać mi się chciało. Gdy zniknął, zrozumiałam w sekundę, co straciłam, jakby część siebie. A teraz poczułam, jakbym Ich zdradziła.
- Ale ja naprawdę chciałam tylko Ją chronić … Wstyd mi teraz.
- Don`t be ashamed. Improve your behave – Piotr powoli, nie jest pewny, czy dobrze powtarza.
- Back to home and all will be ok.
- …. Dobra lekcja, Ojcze.
- Namacalne ? Wytłumaczył ci on ?
Na spacerze. Piotr się rozgadał.
- Lato będzie bardzo gorące, widzę pękające bąble jak przy gotowaniu. Do tego stopnia, że będą problemy z PKP, widzę gorące szyny. Hiszpania, Francja, Włochy, widzę na bordowo. Południowy wschód też prawie bordo. A wszystko związane jest z Elnino. Ale przy równiku będzie chłodniej, gdy w Europie będzie gorąco … Z wodą będzie ogromny problem, widzę wysychające rzeki.
P.S. Wiadomości z ostatnich dni.
El Niño 2026 coraz silniejsze. NASA dostrzega niepokojące sygnały. Na tropikalnym Pacyfiku umacnia się El Niño 2026, a jego rozwój widać nie tylko w temperaturze wody, ale też w wysokości powierzchni oceanu. Jak wynika z obserwacji NASA, NOAA i satelity Sentinel-6 Michael Freilich, układ gromadzi pod powierzchnią coraz więcej ciepła, co może w kolejnych miesiącach wpłynąć na pogodę w wielu regionach świata. https://tech.wp.pl/el-nino-2026-coraz-silniejsze-nasa-dostrzega-niepokojace-sygnaly,7307363506259968a
Zmiany klimatyczne mają w tym roku twarz El Nino. Choć to cyklicznie występujące zjawisko pogodowe na Pacyfiku, w 2026 roku może osiągnąć rekordową skalę. To z kolei może się przełożyć na susze, a więc zapewne także na utratę plonów i głód. https://next.gazeta.pl/next/7,172392,32907600,w-tym-roku-to-zjawisko-bedzie-rekordowe-odczuje-to-caly-swiat.html
Susza zaczyna paraliżować Europę. Z wielkich europejskich rzek znika woda, co powoduje potężne utrudnienia w wielu krajach. Problem jest na tyle poważny, że przez niedobory wody dochodzi do paraliżu turystyki, rolnictwa, i transportu. Odczuwają to między innymi Węgrzy i Rumuni. Niemcy wyliczyli, ile kosztuje ich ubytek wody. Sumy sięgają kilkudziesięciu miliardów euro. Susza w Europie kosztuje miliardy euro. Niemcy podali dane – PolsatNews.pl
Pani Olu, nie chcę Pani martwić, ale ten krzyżyk na zdjęciu bardzo przypomina symbol różokrzyżowców. Katolicki krzyżyk powinien przedstawiać postać Jezusa, protestanci często używają samego znaku krzyża, natomiast krzyż z symbolem róży w centralnym punkcie to znak tajnego ezoterycznego bractwa, z którego wywodzi się masoneria.
Nigdy mu się nie przyglądałam, ale dla mnie to „normalny” krzyżyk, namaszczony przez Ojca zresztą i prezent od Piotra.
Wybrał, bo jest wg niego po prostu ładny.
„Ten cudowny sielankowy świat na moich oczach znikał, zapadał się dosłownie pod ziemię.”
W którymś z ostatnich video z Człuchowa padło takie zdanie, na które zwróciłam uwagę. Nie przetoczę dosłownie, ale chodziło o sformułowanie, że ten dostatek ekonomiczny zachodu przeminie bezpowrotnie. Bezpowrotnie bardzo koreluje z zapadaniem się pod ziemię (w wizji).
Oni muszą wiedzieć, że trójkąt to oko Boga, połączyć ludzi w jedność, bo to jest nasza droga.
Dzisiaj rozmawiałam ze znajoma na temat finału mundialu. Powiedziała zdanie, na które tez zwróciłam uwagę.
– Patrz pani, jak sie cala Hiszpania zjednoczyła przeciw Argentynie, już sie nie kłócili miedzy sobą – W nocy z czwartku na piątek doszło do kolejnych starć na ulicach katalońskich miast. W Barcelonie na ulice wyszło kilkadziesiąt tysięcy separatystów. W ulicznych walkach brali też udział aktywiści ze skrajnie prawicowych i neonazistowskich organizacji.
Jednym słowem jesteśmy zjednoczeni wtedy, gdy mamy jeden wspólny cel. Można to osiągnąć poprzez ogólne zagrożenie, które dotyka wszystkich. Stara, dobra zasada. To dlatego 4 konie naraz okrążają Ziemię.
„Ten chleb kupował za 97 złotych.”
W wizji było 98 zł. To literówka?
Możliwe 🙂 🙂 🙂 Poprawię.
Warto sprawdzić zapis źródłowy, bo może to jakieś… odliczanie.
W kwestii odliczania – wg Bernatowicza te jego znaki na skórze to właśnie odliczanie. Nie ujawnił jeszcze do czego, ale „bestia wyjdzie z wody”. Ostatnio ktoś udowodnił, że można sobie taki znak wypalić suszarką – w bardzo konkretnych okolicznościach. No cóż, wg Bernatowicza to oszust i jak przystało na prawdziwego badacza zjawisk niewyjaśnionych – nakazał usunięcie nagrania.
https://www.youtube.com/watch?v=HoQClriLx08
A może obcy wprowadzają ludzi w trans, by sobie coś takiego odcisnęli. Przecież tego typu argumentu RB używa w sprawie mini statku kosmicznego, który sobie jakiś dzieciak nagrał – właśnie niby będąc w transie.
Przy okazji wyszło na jaw, że RB wpisywał komentarze pod swoimi wywiadami, niezbyt miłe, albo za bardzo miłe, z anonimowych kont (kilku). Piszę o tym, bo jest to element mojej szurowskiej teorii, czym mogą być te znaki.
Robią je kosmici – byli Atlanci, na ludziach z wcielonymi duszami Atlantów (oznaczają swoich). Są to symbole Atlantydy (taki miała układ z kanałami wodnymi), a liczba 3 poziomów po 6 elementów w kole sterowym to faktycznie nawiązanie (takie perfidne) do 666 jako symbolu apokaliptycznej katastrofy – wyłonienia się kontynentu z Atlantydą, rozlania wód i wywołania globalnej fali i potopu (o takim zagrożeniu mówi „jasnowidz z przypadku”). Wg śp Pauliny Grzelczak Atlanci to technologiczni geniusze ale duchowo tępaki, traktowali Lemurian jak psy, a za nie okazanie szacunku dla władz karali śmiercią. Wg Caycego była też grupa Atlantów dobrych. Jest też możliwość, że Atlanci oznaczają swoje ofiary. Jakikolwiek jest ich cel, RB jest ich agentem. Jednak – potraktujmy to jako bajkę z mchu i paproci…
Oglądał pan cały wywiad RB z Szalonym ? Podam panu jeszcze jeden link do osoby, która pracowała z RB przy wyjaśnianiu spraw ze znakami.
https://www.youtube.com/watch?v=cJhL7_p7mJI&t=7s
Można wiele zarzucić RB, ale tym razem sprawa ze znakami jest baaaaardzo ciekawa. Nie ulega wątpliwości, ze to dzieje. Kiedy pojawiły sie znaki głośno po raz pierwszy, czyli kilka lat temu, sama zaczęłam to sprawdzać w światowym interncie i ciekawe wnioski. Nawet na FB są grupy ludzi ze znakami, wymieniają sie uwagami. Nie tylko mężczyźni, nie tylko w Polsce, nie jest to zjawisko nowe, i nie są to suszarki.
Oczywiście, fejki to może być ułamek przypadków. Tego też nie neguje gościu od testu z suszarką – po prostu znaki kwalifikujemy wtedy jako nieznanego pochodzenia. Stąd też wzięła się nazwa UFO. Ale na etapie selekcji musimy mieć możliwość wyłapania oszustw i poznania sposobu fabrykowania znaków. Teoretycznie może odcisnąć się część siecznych powyżej 3. okręgu. Takie przypadki bym odseparował. Też oddzielnie bym potraktował te, gdzie ślad niekoniecznie jest pod skórą https://youtu.be/g2CMutVWJqM?t=724
Znam kanał Ezomersja. Szkoda, że nie podali statystyk, zwłaszcza dla innych znaków. Plaster miodu – może to oznaczenie klasy robotniczo-chłopskiej (Lemurianie?), a ster – to kasta panów.
RB uważa, że jak czegoś nie da się zweryfikować manualnie, to wtedy mamy dowód na nieziemskie pochodzenie obiektu. Dlatego nie akceptuje udanego eksperymentu z suszarką. Tak jest też w przypadku tego plastelinowego statku, który dziwnym trafem jest płaski od strony szyby:
https://youtu.be/g2CMutVWJqM?t=5641
Np. mógłbym ulepić taki statek z paciorków wyjętych ze szkatułki po babci i założę się, że nikt nie były w stanie kupić obecnie identycznych. To żaden argument. Obalając na szybko inne wnioski „eksperta”: obiekt świeci, ale światłem słonecznym odbitym/przechodzącym przez półprzepuszczalny element plastikowy w środku ulepu; nie można stwierdzić że obiekt się nie porusza bo jak dzieciak macha rękami bliżej i dalej od szyby pod różnymi kątami to zmienia się perspektywa i rama okienna nie może być odniesieniem referencyjnym dla pozycji ulepu. Wg mnie to coś jest przylepione do szyby, w tym samym miejscu.
RB szkodzi sprawie ujawnienia UFO i ośmiesza zjawiska niewyjaśnione. Atlanci klaszczą i sypią mu mannę…
„jako nieznanego pochodzenia” – to jest bardzo dobra sugestia.
„Ale na etapie selekcji musimy mieć możliwość wyłapania oszustw” – wątpię, czy byłoby to możliwe.
„Znam kanał Ezomersja” – dla mnie to nowość, obejrzałam tylko ze względu na sprawę znaków. W kolejnym odcinku na temat znaków jest zdjęcie kola sterowego na szybie i naprawdę robi wrażenie, zdumienie. Szkoda, ze w tym wywiadzie nie pokazano tego zdjęcia. https://youtu.be/dKeknK1No4U?si=Wa_J2TxRMXzEUdkf&t=1941
„RB szkodzi sprawie ujawnienia UFO i ośmiesza zjawiska niewyjaśnione. Atlanci klaszczą i sypią mu mannę…” – jest niepotrzebnie nadmiernie zirytowany i znerwicowany, nie umie rozmawiać na zimno, ale przyznaję, że znaki to jedna z większych zagadek ostatnich lat.
Pojawiło sie przed chwilą, jeszcze nie słuchałam
https://www.youtube.com/watch?v=nj48HVYmZvU