27. 11. 24 r. Warszawa.
Na porannej mszy w kościele zauważamy kobietę, która klęcząc i dotykając czołem posadzki żarliwie się modli … Nie pierwszy raz ją widzimy, ale zawsze robi spore na nas wrażenie.
- Ale niektórzy ludzie wierzą ! My się do nich nie umywamy … – Piotr później na kawie.
- Inspiracja ….
- Hmm … Czy my sobie za dużo nie pozwalamy wobec Ciebie Ojcze ? – przyszło mi do głowy. Nawet to pytanie może być zbyt bezpośrednie.
- A słyszysz błyskawice ?
- ….??? …. Nie … – uspokoiłam się.
Czasami łapię się na tym, że ja inaczej z Ojcem rozmawiać nie potrafię. Żeby rozmawiać jak na przykład Faustyna, musiałabym narodzić się jeszcze raz, albo od dziecka mieszkać w klasztorze. Za każdym razem, gdy wpadam w wątpliwość, pocieszam się, że Ojciec tego właśnie chce, chce normalności. Moje rozważania przerywa Piotr …
- Czuję, jak się moje ciało rozpada i się uwalniam i się robię w kolorze złotym. Wiesz ile ważę ? Nic, gramy ….
Wieczorem oglądamy na HBO film oparty na faktach „AIR”; Ukazuje niewiarygodne okoliczności, prowadzące do zawiązania przełomowej współpracy między wówczas początkującym Michaelem Jordanem a nowo powstającym działem koszykarskim koncernu Nike. To partnerstwo, dzięki marce Air Jordan, zrewolucjonizowało świat sportu i współczesną kulturę. https://www.filmweb.pl/film/Air-2023-10030286/descs
Po zakończeniu …
- Nie przewidziałem wam takiej drogi, jaką oglądaliście.
- Ale tam widzę rękę Ojca jak nic. Facet cały czas jest kierowany intuicją, czyli co ? Czyli wiadomo, Ojciec. Zobacz, jak w jednym czasie zebrali się odpowiedni ludzie, wszystko na miejscu od początku do końca.
- To miłe, że to dostrzegasz.
- Ojcze, wszędzie dostrzegam, nauczyłam się tego widzieć znaki Twoje. Na każdym kroku, w każdej opowieści, którą słyszę … – kiwam głową, że to niesamowite …
- Słyszę słowo …
- Powołany …
- … ??? … A do czego ? – dopytuję.
- …. Słyszę ptaki, jak śpiewają, widzę wschód słońca, brzask słyszę …
- I nie znajdzie w okolicy nikogo czarnego, jak Franek …
Spojrzeliśmy się na siebie nie rozumiejąc. Czy chodzi o gacki ? Nasz Franek był czarny jak smoła i gdyby wierzyć przesądom, powinniśmy stale trzymać się guzików, albo mieć stale pecha, według tego przesądu.
- Powołanie … Najważniejsze słowo dzisiejszego dnia,
- Powołuję cię do służby.
28. 11. 24 r. Warszawa.
- Usłyszałem nad ranem ciekawą rzecz do ciebie … – Piotr zaczyna.
- Czeka cię spadek i nie jakiś tam, ale niewyobrażalnie wielki spadek.
- … Wiesz, że nie mam po kim mieć. I wiesz, że Ojciec lubi bawić się słowem … Spadek może znaczyć także to, że kiedy ty odejdziesz, ja dostanę w spadku po tobie słyszenie, widzenie … Tak Eliasz rzucił płaszcz Elizeuszowi ..
- Aaaa … A o tym nie pomyślałem – zdziwił się.
-Beata naprawdę słyszy Ojca – przypomniałam sobie nagle ciężko zdziwiona. -A skąd wiesz, co przed tobą ? -Może przegonisz jedno i drugie ? https://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/07/01/to-musi-sie-skonczyc/
-… Widzę Chrystusa idącego - … To twoja scheda. - Czeka cię najpiękniejsza scheda. - Po tym co piszesz, co robisz. https://rozmowyzniebem.pl/wp/2021/01/29/zdarzenia-przycmia-wszystko/
- Ale ktoś mi przypomina tą ciężarówkę znowu …. To był taki pickup amerykański, duży … Jak zobaczyłem, że ty jesteś cała zauroczona, nieobecna, a facet siedzi w szoferce i rusza, to zacząłem krzyczeć do ciebie wal frajera w łeb ! Miałaś walić mu w szoferkę, aby się zatrzymał, ale ty byłaś taka zaczarowana, że na nic nie zwracałaś uwagi.
Śmieję się i w myślach proszę Ojca, aby się na niego za te słowa nie gniewał.
- I trzymałem tego chłopca na rękach, chciałem skoczyć do ciebie, ale on wykrzywia nogi i ciągle mi przeszkadzał wskoczyć. Kiedy mi się już prawie udawało, to boki ciężarówki urosły dziwnie do góry i znowu nie mogłem … A potem odjechał samochód i zostałem z tym chłopcem .. On płakał, trzymał się mojej szyi kurczowo … Zostaliśmy sami ….
- Mały, co ty na to ?
- Jak dwóch dobrych przyjaciół, co się dawno nie widziało.
Piotr oznajmia po południu, że w styczniu ma dentystę.
- A co to znaczy ? Że jesteśmy ….
- …….. – nie mogę powstrzymać rozczarowania.
- Nie żyj w żalu.
- Przypominam ci, że w każdej chwili może zostać wzięty.
- Żyj tak, jakby jutro miało go nie być.
Wieczorem.
-
Ludzie nie mają pojęcia, nie mają wyobraźni jak tam jest po drugiej stronie. Jest cudownie … Przepięknie … – wzdycha wzruszony.