Błogosławiony ten, który to słyszy.

30. 11. 24 r. Warszawa.

Na kawie.

  • Mam wokół siebie zastraszającą ilość gacków, nie mogłem znaleźć innego powietrza niż diabelstwo … – Piotr zmęczonym głosem. 
  • Jak ty to czujesz ? To powietrze … 
  • Nie wiem … – wzrusza ramionami.
  • Chciałem ci też pomóc w migrenie, wszedłem do twojej głowy, a zobaczyłem swoje żyły, tętnice, w 40 procentach mam tylko przepustowość …
  • To mało – zatrwożyłam się ….

I przypomniałam sobie dawne słowa, które przeczytałam akurat wczoraj.

-Z tego wynika, że jak będę po fali, to będzie mi wszystko obojętne. 
-Przywrócą ci Panie imię twoje. 
-Dlaczego „Panie” ? ! – od razu zauważam. 
-Ja i pan ? Przestań Homiel. 
-Musimy przyspieszyć niektóre rzeczy. 
-Dlaczego ?
-Przez twoje serce. 
 https://rozmowyzniebem.pl/wp/2018/10/16/na-koniec-czasow/ 
  • Dziwy jestem, przyznasz …
  • Dziwny był Chrobry, dziwny był Mickiewicz, ty jesteś inny.
  • A inny znaczy ? – pytam.
  • Z innego świata.
  • … No tak … – kiwam głową, bo często to słyszę …
  • Dziwne zdanie słyszę teraz …
  • Ujrzeć Neapol i umrzeć.
  • ??? …
  • But się zapadnie … – kontynuuje zamyślony. 

Zaglądam do internetu; Zobaczyć Neapol i umrzeć” – jeden z najpopularniejszych cytatów, mówiących o tym wyjątkowym włoskim mieście, jest autorstwa Goethego. Przez wieki, Neapol był inspiracją dla artystów i perełką kultury włoskiej na południu Italii.

Czytam jeszcze ; Życie mieszkańców aglomeracji Neapolu jest silnie uzależnione od występujących na tym terenie wulkanów. Mieszkańcy muszą być przygotowani na różne scenariusze, bo wulkany od jakiegoś czasu wykazują większą aktywność. 

  • Słyszę śpiew … Na Górze … Jedna osoba śpiewa cieniutkim głosem, przepięknie – zasłuchał się, przymknął oczy …
  • Aż za serce chwyta … Ola… Jak tam jest cudnie, nie masz pojęcia … A wiesz, że jak ona śpiewa, to z ust wylatują złote ptaki i lecą w stronę Ziemi ? Ptaszki małe … Piękne, złote … Wiesz, czemu śpiewa ? Ptaki wysyłają na Ziemię jakąś dobrą nowinę od Ojca. W świat lecą …
  • To anioł ?
  • Taaaak …

  • A co to za nowina ?
  • Od Ojca… Mówiłem już. 
  • Błogosławiony ten, który to słyszy… – powtarza jak zahipnotyzowany …
  • Czyli ja jestem błogosławiony ? – obudził się.
  • ………. – rozśmieszył mnie swoją zdziwioną miną.
  • A teraz słyszę trąby, kilka … Coś ogłaszają …. Coś się stanie na Ziemi, bo widzę złoty pył lecący na Ziemię. Na ten świat, nie inne …
  • A skąd wiesz, że tylko na Ziemię ?
  • Bo widzę ścieżkę na ten tylko świat.

Wziął kartkę, rysuje, tłumaczy … 

  • W świetlistym kole jest tron Ojca. Z tego koła odchodzą różne drogi do różnych światów. Pył leci tylko na Ziemię. Widzę krzyż i błogosławienie.


Wieczorem.

Kiedy nam się nigdzie nie spieszy, kiedy myśli szybują swobodnie, wtedy Piotr widzi najlepiej …

  • Widzę Franka w domu. Wchodzi do domu i się rozgląda zaskoczony. Chodzi po domu i się rozgląda. Dwa psy są z nim.
  • No coś ty ! Nie gryzą się ? – żartuję.
  • Mają energię przyjacielską, są dla niego jako przewodnicy. Hmm … Powiem coś dziwnego … Psy się uśmiechają do niego, jak to możliwe ? … Franek jest zdziwiony, dzisiaj wrócił do domu … A może tak tylko widzę, może wrócił wcześniej ? – był naprawdę zdziwiony, po chwili zapatrzył się w inny punkt.
  • Ja odejdę na krótko …
  • Tak ? Skąd wiesz ?
  • Bo tak słyszę …
  • Odejdziesz na krótko.
  • . A uprzedzisz ? – żarty mi odeszły, bo stał się bardzo poważny.
  • To nie będzie miało znaczenia.
  • Nooo, dla mnie ma, bo wstanę rano i ciebie nie będzie ?
  • Będziesz wiedziała, nie panikuj. Masz być spokojna.
  • Krótko, to znaczy na ile ?
  • Krótko.
  • Pamiętasz film „Kontakt” ? Kapsuła leciała długo, a trwało to chwilę. Tak mi pokazali z filmu.
  • Ciekawe kiedy, bo moim zdaniem nie w tym roku. Masz dentystę w styczniu – przypominam Piotrowi.

Na koniec dnia ..

  • Pamiętasz trąby i śpiew ?