Kiedy szydzą z Syna, szydzą z Ojca.

18. 09. 21 r. Warszawa.

Córka ruszyła w miasto i od razu dostała mandat.

  • Poszłam do katedry na mszę, potem do autobusu i mnie złapali. No dlaczego ? Tak po katedrze ? – była bardzo rozżalona.
  • No właśnie, dlaczego ? – pytam. 
  • Bo nie uważała. Myślisz, że to nie jest nauka bystrości ?
  • Co to za nauka ?
  • O wszystko macie do Mnie pretensje.

Spokornieliśmy natychmiast. To, że mamy „taaaakie układy” nie znaczy, że nie mamy uważać. Chyba o tym zapomnieliśmy w swojej pewności.

  • Jestem otoczony gackami niesamowicie – Piotr zmęczonym głosem.
  • I kolejni się pchają.


19. 09. 21 r. Warszawa.

Mija czwarty dzień pobytu naszej córki w Warszawie. Do tej pory nie rozmawialiśmy z Ojcem zbyt obficie, ale dwie godziny przed jej odjazdem … „rozwiązał się worek”.

  • Czy pamiętasz o Gdyni ? Pamiętasz wschód słońca ?
  • Oooo tak ! – od razu się ucieszyłam.
  • Przypominaj to sobie w trudnych chwilach.
  • …….. – kiwam głową ze zrozumieniem.

  • Ojciec kazał wziąć obrazek Matki Boskiej z Audi – Piotr ucieszony.

Obrazek jest integralną częścią tego samochodu i w przenośni samego Piotra. Zawsze tworzyli nierozłączną parę. Pytanie więc co z obrazkiem, gdy auto zostanie sprzedane ?

  • Ja wezmę – córka na to.
  • Jest mój – Piotr się upiera.
  • Słyszysz ?! Walczą o Ciebie … – Ojciec do Maryi, co sprawiło, że oczywiście zaniemówiliśmy.
  • ……..
  • Czy wrócę tu jeszcze ? – córka.
  • A dlaczego nie ?
  • Jeszcze będziesz jeździć i latać . Bodyguard …
  • ……. – wzdycham głęboko, bo Ojciec znowu potwierdza, że przede mną dalekie podróże.
  • Widzę dom z wysokimi tujami … – Piotr nagle.
  • To chyba nie w tym roku jeszcze – ja na to.
  • Nie baw się skalą czasu.

Rozmowa zeszła na temat Edzia …

  • Ciekawe co u niego … – Piotr się zamyślił.
  • A co u ciebie Edziu ? – córka pyta wprost nie licząc na nic …
  • Martwię się.
  • ???!!! – zaniemówiliśmy.
  • Taaaak ? – w trójkę zareagowaliśmy, bo czym tu się martwić, kiedy się jest na Górze.
  • Oferuję obraz każdemu, kryzys widzę.
  • ……. – oni się roześmiali, a mnie uderzyły te słowa. 
Widziałem Edzia, który miał jakiś obraz w rękach i chodził wszędzie po świecie i chciał ten obraz sprzedać, a pieniądze dać nam. Chciał nam pomóc.
-  Nawet Edziu ? Śmieszne …. – roześmiałam się. 
- Wszystkim oferował i pokazywał. Mówił weź, weź …. Dziękuję ci tato – Piotr zamilkł i się zasłuchał. 
- Wiesz co mówi ? 
- Mam wyrzuty sumienia za dom. Twoja transformacja kosztuje. Wszystko widzę i chce pomóc rodzinie … 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2022/01/12/nauka-nie-idzie-w-las/ 
  • Kurcze, to jednak będzie ten kryzys, jeśli Edziu go widzi. A widzi neseserek ?
  • ……. – cisza. Może nie widzi …
  • Nie zostawiajcie Krysi, kiedy Piotr odejdzie.
  • …….. – spojrzeliśmy się na siebie. Ciężko to słuchać.
  • Daj jej uspokojenie.
  • A wiesz o neseserku ? – córka.
  • Ja nie jestem generałem.
  • ???!!! – … Jegomość to Michał, a więc generał. 

Nie jestem pewna, ale zaczynam podejrzewać, że to jednak cały czas Ojciec.  Wzruszające są takie chwile, niezwykłe, niesamowite …


Szybko przeszliśmy na bieżące tematy.

  • Widzę PO w kolorze czarnym, ale PIS w kolorze szarym.
  • Kurcze, no to na kogo głosować ? – pytam.
  • A widzisz gdzieś alternatywę ?
  • A dlaczego szary ?
  • Za wszelką cenę chcą wygrać wybory.
  • Cel uświęca środki, tacy ludzie jak Piotr dostaną po głowie – … p.s. podatki.
  • Ojcze, jakie czasy z przeszłości lubisz najbardziej ? – córka.
  • Tam, gdzie było najmniej do roboty.
  • Aaaaa ! – córka zaskoczona.
  • To chyba wtedy, kiedy ludzi nie było – pomyślałam, no bo kiedy ?
  • Dlaczego Metatron zejdzie na ziemię ? Metatron to brzmi jak generał. Po co on ? – pyta dalej,  przewracam oczami z powodu jej bezpośredniości.
  • George Michel nie był zły, był słaby.
Włączając poranne wiadomości usłyszeliśmy nowinę, zmarł George Michael. 
- Szkoda go… – Piotr nie mógł w to uwierzyć, bardzo lubił jego muzykę. 
- Nie martw się o niego. On już jest... – Homiel pokazał jak stoi pośrodku pokoju i ktoś szczotami czyści go z brudu. 
Już ?! Tak szybko ?! Piotr był zdziwiony, że ledwo odszedł, a jest już oczyszczany. Wygląda na to, że zanim wejdzie do Nieba, jeśli wejdzie, musi przejść jakąś kwarantannę, jak po skażeniu radioaktywnym ... Teraz zrozumiałam, że nie bez powodu "czyściec" pochodzi od słowa czyścić.  
- Nie wdawaj się w technikę, na piekło nie zasługuje mimo jego brudów. http://rozmowyzniebem.pl/wp/2017/08/26/i-chrystusa-nauka-trwala-do-pewnego-czasu-sila-nie-w-ilosci-a-jakosci/
Miałam dzisiaj krótką, ale niesamowicie wyraźną wizję. Ja i moja koleżanka, której nie widziałam od podstawówki jesteśmy w jakimś rowie. Obie kucamy, przed czymś się chowamy lub ukrywamy. Nie jestem do końca pewna, bo jedynie naśladuję to co robi ta koleżanka. To tak jakby gdzieś toczyła się bitwa, a my siedzimy skulone w rowie i czekamy. Ona do mnie mówi przerażona 
- … Metatron nadchodzi ! Nadchodzi ! Meti nadchodzi !!! 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2021/04/21/nadchodzi-eliasz/
  • Nawet, jeśli to jest ten nowy ?
  • Hmm …
  • Litości będzie w nim trudno znaleźć.
  • Zaprawdę powiadam ci, oko ci nie mrugnieOjciec do Piotra.
  • Nikt nie przejdzie.

CDN …