JA JESTEM, KTÓRY JESTEM przysługuje tylko Jednemu…

11. 08. 15 r.                                                                                                                                       Szczecin.                                                                                                                   Rano Piotr zwlekł się zmęczony z łóżka i powiedział, że miał nad ranem wizję.

  • Pojawiły się pod sufitem 3 świetliste postacie. Moja głowa zrobiła się ich wielkości. Gapiły się na mnie, a ja na nich. Nic nie mówiły, ale słyszałem ich myśli;
  • Czy on nas poznaje?
  • Patrzyłem na nich i zastanawiałem się czego oni chcą. Wzięli mnie za rękę i pociągnęli ku niebu, prowadzili ku światłu, w połowie drogi zatrzymałem się, zobaczyłem kamień biało – niebieski, podpłynąłem do niego i to wbiło się w moją pierś, na wysokości splotu. Światło w oddali wielkości słońca powiedziało…
  • Wracaj teraz na ziemię.

Opowiadał mi to z przejęciem i wtedy odezwał się Homiel.

  • To pierwszy krok.
  • Czy ten kamień coś zmieni, to coś ważnego?
  • To nie kamień.
  • Energia?
  • Co miało być powiedziane, zostało powiedziane.
  • …… zamilkliśmy, nie wiedząc co o tym sądzić. Z wizjami jest tak, że albo to tylko wizja albo wizja, która jest prawdą.
  • To było tak mocne, że ciągle mam to w głowie.
  • ……..
  • To były anioły zwiastowania.

No i kolejna zagadka. Anioł zwiastowania to Archanioł Gabriel, który objawił się Marii i zapowiedział narodzenie Jezusa Chrystusa, Syna Bożego. Ale co Piotr ma wspólnego z aniołem zwiastowania?

Dopisane 30. 09. 2016 r.


Nie ma wyjaśnienia co znaczy dokładnie anioł zwiastowania. Dlatego przyjrzałam się co znaczy zwiastowanie;

1. stanowić zapowiedź zapowiadać , rokowaćwróżyć , sygnalizować , oznaczać , równać się , wskazywać na coś 2. † a. podn (dk a. ndk) podać do wiadomości  ogłosić ,  obwieścić ,  oznajmić ,  rozgłosić ,  porozgłaszać ,  zakomunikować https://www.synonimy.pl/synonim/zwiastować/

Anioł zwiastowania to inaczej anioł zapowiadający nadejście jakiegoś ważnego wydarzenia. Według Homiela jest ich minimum 3.


12. 08. 15 r.                                                                                                                                Szczecin.                                                                                                               Dowiedzieliśmy się, że kuzynka pracownika, która starała się o dziecko jest od kilku tygodni w ciąży. Bardziej cieszy mnie to, że Homiel to przepowiedział, niż sama jej ciąża.

Piotr miał fajne wydarzenie w firmie;

  • Rozmawiałem z chłopakami w firmie i widzę kątem oka kogoś opartego o framugę okna, przysłuchiwał się naszej rozmowie. Kiedy się zorientował, że go zobaczyłem zniknął.

Jakie to szczęście, że normalni ludzie nie widzą. Nie wyobrażam sobie jednak życia widząc ciągle kogoś zza przesłony. Zgłupieć można… icon_e_confused-Kopia


19. 08. 15 r.                                                                                                                               Warszawa.

  • Wczoraj pytałem Homiela co się dzieje z NIP. Pokazał mi kobietę z bardzo wysoką ciążą, ledwo szła, wyglądała tak, jakby w każdej chwili mogła urodzić. A dzisiaj rano w kościele usłyszałem płacz małego dziecka i zobaczyłem znowu tę kobietę i trzymała dziecko. Z jego głowy wybuchła energia, która zniszczyła wszystko dookoła, zniszczyła tę nieprawość.

Dopisane 30. 09. 2016 r.

W przeciągu roku Piotr miał kilka wizji z małym blond – wlosym chłopcem. Stosunkowo niedawno Homiel wyjaśnił, że jest to symbol Boga Ojca. Kobieta w ciąży to sprawa, która musi dojrzeć. Przewidujemy, że nasza sprawa sądowa w sumie może potrwać nawet dwa lata. Kiedy już się zakończy, według tej wizji nastanie boska sprawiedliwość.


21. 05. 15 r.                                                                                                                                       Warszawa.                                                                                                                 Nurtowała mnie sprawa aniołów, których statut jest podobny do Jofiela, czyli tych, którzy nie wiadomo gdzie się znajdują. Homiel szybko przypomniał mi Tego z czarnymi, falującymi włosami http://osaczenie.pl/wp/2016/04/26/aniol-w-niebieskiej-koszuli/ i słowa AIDY mówiącej, że o powrót do Góry walczy przy boku Piotra ktoś jeszcze. Zrozumiałam, że faktycznie jest to możliwe.

  • To gdzie w końcu znajduje się taki upadły Anioł jak nie w piekle lub niebie?
  • Miłość Boska nie zna granic.
  • Czyli walcząc o człowieka walczą o powrót?
  • A jak można inaczej?
  • To gdzie się oni znajdują?
  • Nie umiejscawiaj ich.

Homiel dodał, że to specjalna grupa aniołów i ma nawet specjalną nazwę, która nie jest nigdzie wymieniona. To absolutnie niezwykłe.


22. 08. 15 r.                                                                                                                               Warszawa.                                                                                                                     Dzisiaj rozmawiając z Homielem rzuciłam od niechcenia, że kiedy obserwuję ludzi nie dziwię się czasami, że anioł może sprzeciwić się służenia człowiekowi. Homiel się żachnął.

  • Trudno być człowiekiem, martwicie się, walczycie, boli was….
  • A czy Ty nie martwisz się niczym?
  • Ja jestem… ale pamiętaj, że (słowo) JA JESTEM, KTÓRY JESTEM przysługuje tylko Jednemu… Ludzie są wspaniali, potrafią tak kochać, trzeba walczyć o każde istnienie.

Jeden „osioł” na forum nazwał Piotra chorym psychicznie. Najpierw mnie wkurzył, a potem rozśmieszył. Spytałam Homiela co mam mu przekazać;

  • Błogosławiony będzie dzień, który twój duch zrozumie światło Ojca.

Na razie nie mam ochoty tego przekazywać i tak tego nie zrozumie, prędzej wyśmieje. Homiel jednak dalej mnie poucza.

  • Przeciwnik nie siedzi z założonymi rękoma. Bądź cierpliwa.

Pokazał łódź, z której zarzucam sieci na ryby, ale…

  • To nie ty te ryby napędzasz.

Zdaję sobie sprawę… zdaję sobie sprawę Homiel…

aaaaaaaa

Luke 5, 1- 11. Miraculous draught of fishes
Art: John Reilly
Art Source: invitationtowonder.wordpress.org


Dopisane 29. 09. 2016 r.

Już znacznie wcześniej czułam, że na forum FN znaleźli się ludzie nieprzypadkowi. Jedni skorzystali z danej szansy, inni… jak się okazało wiele miesięcy później… nie. To nie ja napędzam ryby, zarówno na forum, jak i tutaj.

JA JESTEM, KTÓRY JESTEM przysługuje tylko Jednemu… Jestem, który jestem – najczęściej spotykane w języku polskim tłumaczenie formuły ehjeh ’ăšer ’ehjeh zawartej w Księdze Wyjścia 3,14. Stanowi ona odpowiedź Boga na pytanie zadane przez Mojżesza o jego imię. Próby ustalenia sensu tej odpowiedzi wciąż stanowią przedmiot dyskusji biblistówfilozofów oraz teologów. Dla jednych Bóg jedynie potwierdził swoje istnienie, dla drugich była to deklaracja aktywnego działania Boga. Większość polskich przekładów formułę ehjeh ’ăšer ’ehjeh oddaje jako „Jestem, który jestem” lub podobnie. Biblia gdańska oraz Izaak Cylkow przekładają na „Będę, który będę”, natomiast Przekład Nowego Świata – „Okażę się, kim się okażę”. https://pl.wikipedia.org/wiki/Jestem,_który_jestem

Człowiek pokorny w Bogu jest wielki i sprawiedliwy.

10. 08. 15 r.                                                                                                                                     Szczecin.                                                                                                                 Ostatnio modląc się słyszę obok uderzenie lub skrzypienie klepki. Normalnie się to nie zdarza. Spytałam, czy mają coś z tym wspólnego?

  • Jesteś mocna wiarą, twoja wiara prowadzi do nagrody.
  • Dlaczego nie dajcie Oli tego więcej, a tylko ze mną rozmawiacie? – zagadnął Piotr.
  • Ze wszechmiar nie boimy się dać tego ze względu na twoją trzeźwość.
  • Ola nie dałaby rady?
  • Discovery to nie było Homiel znowu zażartował. Ze wszechmiar ma rację!  Pewnie płakałabym całymi dniami. Ciekawe, że użył słowa discovery… Niedawno komuś tłumaczyłam, że jeśli chce się czegoś nauczyć i dowiedzieć, niech ogląda Discovery… Przypadek? icon_cool-Kopia

Piotr zaczął pytać o siebie.

  • Myślisz, że twoje 5 minut minie? Powiadam ci, wojownik zawsze pozostaje wojownikiem. Natury swej nie zmienisz.
  • Jestem tylko narzędziem.

  • Czy Chrystusowi zależało właśnie na takim kościele jaki mamy obecnie? – spytałam.

Odkąd zaczęliśmy rozmawiać z Homielem zainteresowałam się historią chrześcijaństwa. Naprawdę nie mogę zrozumieć, jak można było doprowadzić do takiego wewnętrznego antagonizmu wewnątrz chrześcijaństwa. Przecież słowa Chrystusa są niezmienne, jednoznaczne.

  • Siła w jedności, ale jak się uczyć, kiedy jest jedność?

Wydawałoby się, że Homiel się myli, ale oczywiście ma rację. To prawda, że siła jest w jedności, ale problemem jest jak się uczyć w jedności, kiedy wszyscy myślimy tak samo, nic nas nie różni i każdy poklepuje siebie w zadowoleniu po ramieniu. Kiedy wszyscy myślą i czynią tak samo nie dostrzegamy własnych błędów.

Jedność daje siłę, ale daje też złudne poczucie samozadowolenia. Ten świat jest stworzony różnorodnością, by się uczyć od siebie nawzajem. Homiel ciągle mówi, że każdy z nas jest dziełem Ojca i wszyscy jesteśmy Jego Dziećmi. Żydzi, chrześcijanie, buddyści, islamiści… Musimy się uczyć nawzajem. Ale pytam siebie w duchu, czy to jest w ogóle wykonalne w dzisiejszych czasach… czy kiedykolwiek było to możliwe? 


Piotr zaczął robić znowu wspominki ze swojego życia;

  • Po tych doświadczeniach będziesz twardy jak adamantowy szkielet.

Adamantowy? A co to jest w ogóle? W rozmowach z Homieliem bez internetu ani rusz.

Adamantium fikcyjny, prawie niezniszczalny stop metalu. Słowo jest pseudo- łacińskim neologizmem pochodzącym od wyrazu „adamant”. Przymiotnik „adamantowy” w j. angielskim stosuje się w odniesieniu do rzeczy nie do zdobycia, diamentowej wartości lub opisywania bardzo mocnej, zdecydowanej i nieugiętej postawy.


Czasami narzekam do Piotra, że ludzie nie chcą uwierzyć. W swojej naiwności ciągle się dziwię, jak mając zdjęcia nie można uwierzyć. confused

  • Należy walczyć za ludzi, ale nie za wszelką cenę. Gdyby tak było, to by Ojciec ukazał się, a tego nie czyni. Pozwoliłby innym ukazać się, ale nie pozwala.
  • A nie byłoby prościej zrobić kilka… numerów? – spytałam wprost.
  • Czy silne jest drzewo bez korzeni? Jakaż w tym wiara?
  • …. – niby tak…
  • Niechaj drżą w posadach ci, co czynią nieprawość, gdyż każdego z nich miecz sprawiedliwości dosięgnie.

Homiel „wygadał się”, że kiedy nastąpi koniunkcja słońca z księżycem, zrównoważenie dnia z nocą otrzymam lej wiedzy. No to teraz muszę znaleźć jakiegoś specjalistę, który mi sprawdzi, kiedy to będzie. Nie zdziwiłabym się, gdyby zdarzyłoby się to za 100 lat icon_lol-Kopia Taki mały niebiański żarcik.

  • Powiedz coś o Michale? – zmieniłam temat rozmowy.
  • Michał to wielki generał, pogromca czarnych, ale o ile łatwiej Mu walczyć wiedząc, że za plecami ma kogoś, kto nikogo nie przepuści.

Dosłownie rozdziawiłam ze zdziwienia buzię. icon_e_surprised-Kopia Tego o Michale nie wiedziałam, zresztą co ja mogę wiedzieć, co tak naprawdę człowiek może wiedzieć… o Niebie?


  • Dziękuje wam za zdrowie.

  • Nie dziękowałbyś, gdybyś wiedział dokąd zmierzasz. Człowiek pokorny w Bogu jest wielki i sprawiedliwy.

Michael and the Dragon
Michael and the Dragon

Dopisane 29. 09. 2016 r.

Michał to wielki generał – anielski dowódca (Dn 10,13.21) i książę wojska niebieskiego (Ap 12,7) . Św. Michał Archanioł jako Wódz Zastępów Jahwe [Tego, Który Jest) (Joz 5,14).

…pogromca czarnych… – Pierwszym stworzeniem, które z woli Boga rozpoczęło walkę z szatanem jest św. Michał Archanioł. Widzimy tego niebieskiego egzorcystę, uprawnionego do walki z szatanem przez samego Boga, jak razem z dobrymi i wiernymi Bogu Aniołami, strąca zbuntowane duchy w przepaść piekła. “I nastąpiła walka na niebie: Michał i jego Aniołowie mieli walczyć ze Smokiem. I wystąpił do walki Smok i jego aniołowie, ale nie przemógł, i już się miejsce dla nich w niebie nie znalazło. I został strącony wielki Smok, Waz starodawny, który się zwie diabeł i szatan, zwodzący całą zamieszkałą ziemię, a z nim strąceni zostali jego aniołowie” (Ap 12,7-9). http://egzorcyzmy.katolik.pl/sw-michal-archaniol/

.. ale o ile łatwiej Mu walczyć wiedząc, że za plecami ma kogoś, kto nikogo nie przepuści – według Gustava Davidsona, badającego istotę aniołów w Biblii, pismach hebrajskich, kabalistycznych, okultystycznych, islamskich, chrześcijańskich, gnostycznych w swojej książce; A Dictionary of Angels: Including the Fallen Angels napisał tak; W Zoharze Cadkiel (Zadkiel) jest jednym z dwóch aniołów (drugim jest Jofiel) towarzyszących Michałowi, kiedy ten w czasie bitwy pełni funkcję „chorążego” pierwszej chorągwi (zob. Opowieści Zoharu, s. 156) – przyp. Tłum.)Archanioł Michał nie działa sam, jest nie tylko dowódcą wojsk, ale ma także swoich przybocznych pomocników.

Nie dziękowałbyś, gdybyś wiedział dokąd zmierzasz – to dość szczególna odpowiedź w podzięce za zdrowie… można to właściwie w dwójnasób interpretować. Piotr zmierza prosto do Ojca, taki ma cel. Im szybciej to osiągnie, tym będzie szczęśliwszy. Dlatego on już nie boi się śmierci, właściwie na nią czeka. 

Druga interpretacja… brak zdrowia to cierpienie. A Homiel często powtarza, że każde cierpienie zbliża do Chrystusa.

Człowiek pokorny w Bogu jest wielki i sprawiedliwy – to trudny tekst i nie odważyłam się go samodzielnie zinterpretować. Myślę, że ten fragment oddaje istotę słów Homiela.

Człowiek pokorny jest człowiekiem odważnym; staje, gdy trzeba, w obronie wyznawanych przez siebie wartości. Przykładem takiej postawy jest sam Pan Jezus, który był "cichy i pokornego serca" (Mt 11, 29), a jednocześnie potrafił ostro przemawiać do faryzeuszy, widząc ich obłudę, lub powywracać przekupniom stragany, gdy profanowali Bożą świątynię.

http://adonai.pl/milosierdzie/?id=75

Niechaj drżą w posadach ci, co czynią nieprawość, gdyż każdego z nich miecz sprawiedliwości dosięgnie – dzisiaj (w tym życiu), jutro (po śmierci) lub pojutrze (w następnym życiu)…. ale na pewno icon_exclaim-Kopia

Czyściec istnieje.

08. 08. 15 r.                                                                                                                                     Warszawa.                                                                                                                   Piotr ledwo wstał rano… a już był zmęczony;

  • Cały czas słyszę Melchizedek, Melchizedek i jakiś drugie… buchodozor, czy coś w tym stylu.

Zaczęłam sprawdzać od razu w internecie. Najpierw zobaczyłam na ekranie twarz Jezusa (tak mi się przynajmniej wydawało), ale podpis; Melchizedek.

  • Kto to jest Melchizedek wg Homiela? – spytałam chcąc sprawdzić… Piotra. Od czasu do czasu robię mu małe sprawdziany.
  • .. Kapłan słyszę – odpowiedział po chwili.

Sprawdzałam dalej; Melchizedek (hebr. מַלְכִּי־צָדֶק) – postać biblijna pojawiająca się z Księdze Rodzaju 14,18-20, przedstawiona jako kapłan El-Eljona („Boga Najwyższego”). Piotr nie mógł o tym wiedzieć. https://pl.wikipedia.org/wiki/Melchizedek

Melchizedeka oczywiście w internecie znalazłam, ale Buchodozora już nie. Zamknęłam komputer. Wieczorem Homiel się wtrącił, że Piotr źle usłyszał;

  • Na bu cho do no zor! – powiedział z naciskiem niemal literując.
  • Co ma jedno z drugim?
  • ….. – nie odpowiedział.

Znowu zaczęłam się wgryzać w Melchizedeka.

Oto dlaczego Melchizedek jest tak szalenie ważną postacią, a Chrystus jest arcykapłanem na wielki na wzór Melchizedeka. Kapłan Melchizedek użył pierwszy chleba i wina na ofiarę.

http://dziennikparafialny.pl/2014/dlaczego-melchizedek-jest-taki-wazny/

Melchizedek był prorokiem, na którym wzorował się Chrystus? n4a9sn

Stygmatyczka Emmerich mówi dużo o Melchizedeku, a na podstawie jej wizji sfilmowano „Pasję”.

Widziałam często Melchizedeka, lecz nigdy jako człowieka, raczej zawsze jako inną istotę, jako anioła i posłańca Bożego. Nie widziałam, nigdy żadnego wyraźnego mieszkania jego, żadnej ojczyzny, żadnej rodziny, żadnego związku; nie widziałam go nigdy jedzącego, pijącego, lub śpiącego, nigdy mi też na myśl nie przyszło, że jest człowiekiem. Nosił szaty, jak żaden kapłan wówczas na ziemi, lecz jak aniołów w niebiańskiej widzę Jerozolimie i jak później widziałam Mojżesza z rozkazu Boga dla kapłanów szaty sporządzającego. 
http://pasja.wg.emmerich.fm.interiowo.pl/zycie_jezusa4.htm

Uśmiechnęłam się czytając jej wizję, pomyślałam, że oto kolejny anioł zesłany na ziemię.

Ale co ma do Niego Nabuchodonozor? Jeśli było w historii 4 Nabuchodonozorów… to o którego chodzi? Melchizedek panował w mieście Salem, późniejsza Jerozolima. Nabuchodonozor II zburzył Jerozolimę, dzieli ich setki lat (Melchizedek żył około II tys. p.n.e , a Nabuchodonozor II panował 604–562 p.n.e).  Nie widzę sensu. Zostawiam to na później.


Dopisane 28. 09. 2016 r

Znamy też ludzi w Biblii żyjących na ziemi bez daty śmierci – np. Henoch (Rdz 5,24), Melchizedek (Rdz 14,18-20; Ps 110,4; Hbr 5,6-10), Eliasz (2 Król. 2:11). Melichizedeka jednak nie da się w tym wypadku postawić na równi z Henochem czy Eliaszem. O ile bowiem o nich Pismo Święte wyraźnie mówi, że zostali „porwani przez Boga” to Melchizedek jest jedynie jedną z wielu osób, które wspominane są w Biblii bez podania długości ich życia.  http://biblia.wiara.pl/doc/422543.ODPOWIEDZI/3  

Cytuję ten fragment dzisiaj, bo niespodzianka. Homiel kilka dni temu nakazał wręcz studiowanie postaci Eliasza. Zebranie Henocha, Eliasza i Melchizedeka razem trochę mnie zaskoczyło i dało do myślenia.

A jeśli Melchizedek był posłańcem Boga na ziemię (według Emmerich)… to bardzo prawdopodobne, że i dwaj pozostali byli z Góry. mysli Pamiętam słowa Homiela; Najwięksi z nas służą ludziom. Czytam na głos Piotrowi tę odkrytą właśnie „rewelację”…

  • Enoch, Eliasz, Melchizedek nie mają podanej daty śmierci.
  • . bo nigdy nie umarli – odparł Homiel.  icon_eek-Kopiaicon_eek-Kopiaicon_eek-Kopia

09. 08. 15 r.                                                                                                                                   Szczecin.                                                                                                                     Dzisiaj jadąc PKP i mając sporo czasu spytałam o czyściec. Czy jest coś takiego jak czyściec?

  • Miejsce dla dusz wędrujących, dla tułaczy, którzy są w próbie czasu. Ktoś, kto jest na dole, czy na Górze nie znaczy, że nie będzie poddany tej próbie.
  • Gdzie się znajduje?
  • Nieważne, gdzie się znajduje, ważne, że jest.
  • Wielu ludzi tam jest?
  • Wiele dusz.
  • Co robią?
  • Doświadczają.

Homiel pokazał obraz szkoły, ci co powtarzają klasę i zaczynają lekcję od nowa, to właśnie symbol czyśćca.

  • Co oni tam robią, jak się mogą uczyć?
  • Podczas pracy doznają oświecenia.
  • Istnieje teoria, że samobójcy trafiają na dół….
  • Dlaczego dobry człowiek (p.s. który to zrobił) miałby trafić do piekła?
  • Jak Wy nazywacie to miejsce?

Piotr próbował nazwę wypowiedzieć, ale okazała się ona dla niego za trudna, nie był w stanie tego wypowiedzieć, zaczynała się na Q lub ku…

  • Błogosławiona ta chwila, kiedy przekaz ten ujrzy światło dzienne powiedział na koniec Homiel.

Dopisane 28. 09. 2016 r.

Miejsce dla dusz wędrujących, dla tułaczy, którzy są w próbie czasu – Czyściec to przejściowy stan, a nie miejsce, który trwa do chwili powszechnego zmartwychwstania. https://pl.wikipedia.org/wiki/Czyściec

Ktoś, kto jest na dole, czy na Górze nie znaczy, że nie będzie poddany tej próbie Dostępują go dusze osób umierających w łasce, ale które nie są całkowicie oczyszczone (KKK 1030). Jezus; Zaprawdę powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz.(Mt 5, 25)

Homiel zaznaczył jednak, że nawet ten będący na Górze nie może być pewny, że nie trafi do purgatorium. Ani ten na dole… co miał na myśli mówiąc na dole? Jeśli ludzi to jest to oczywiste. Ale jeśli na dole znaczy inferno to mamy mały problem. To jest chyba sprzeczne z nauką Kościoła. icon_e_confused-Kopia Mówię głośno o moich wahaniach Piotrowi, a odzywa się Homiel.

  • Po co ta alchemia? Im bardziej w bok pójdziesz, tym bardziej tracisz istotę rzeczy.

Czyż nie ma racji? Pamiętając jednak o pewnej naszej rozmowie sprzed wielu miesięcy spytałam o aniołów, którzy przeciwstawili się Bogu.

  • Ciągle się buntują.
  • Dlaczego? Tyle Ojciec dał…
  • Dlatego, że dał.

Ciekawa jest historia archanioła Jofiela;

Jofiel (Zofiel, Ioviel) – jest wodzem chóru Tronów. Według legendy był anielskim doradcą Noego. W Zoharze Zofiel jest jednym z dwóch pomocników Michała(drugim jestZadkiel), kiedy ten pełni podczas bitwy funkcję „chorążego” pierwszej chorągwi. Według innej lekcji pomocnikami Michała są Jofiel i Cadkiel[1]. W okultyzmie Jofiel jest aniołem przywoływanym podczas Salomonowych obrzędów magicznych, w modlitwie mistrza ceremonii. Milton[2] nazwał go najśmiglejszym wśród cherubinów skrzydłem. Jofiel jest bowiem również Księciem Cherubów. W Mesjadzie Klopstocka Jofiel jest heroldem piekieł. Anioł ten jest również tytułowym bohaterem poematu Marii del Occidente (Marii Gowen Brooks). W utworze tym Jofiel jest upadłym (ale nie złym) aniołem, który zachował resztki dawnej cnoty i piękności, a także tęskną nadzieję na powrót do jedności z Bogiem. Podobizna Jofiela znajduje się w The I’oetical Works of John Milton (wyd. Hayleya). Legenda mówi, że ‚prawda o Jofielu leży gdzieś pośrodku. Legenda ta głosi o przyjaźni Simona (Szatana) z Jofielem. II Wojna w Niebie być może tę przyjaźń umocniła. Lecz Jofiel zrozumiawszy swój błąd zwrócił się do Boga z prośbą o wybaczenie. Nikt nie wie co obecnie dzieje się z Jofielem.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Jofiel

. a może jest właśnie w purgatorium?

Ostatnio natrafiłam na przepiękną medytację modlitewną, która… jestem pewna może nam pomóc, by tam nie trafić.

Nic się nie dzieje bez woli Boga.

05. 08. 15 r.                                                                                                                                       Warszawa.

  • Obudzili mnie rano z nakazem pójścia do kościoła. Nie miałem siły, ale zwlokłem się z łóżka. Powiedział mi…
  • Czas odnowić przymierze.
  • Po opłatku usłyszałem…
  • Kroczysz drogą światła życia. Ja w tobie ty we mnie, kroczymy razem.

Piotr jakiś czas nie chodził na poranne msze. Słysząc przymierze zapewne Homiel miał na myśli udział w Eucharystii. Jezus użył słowa „przymierze” tylko raz; A gdy oni jedli, Jezus wziął chleb i odmówiwszy błogosławieństwo, połamał i dał uczniom, mówiąc: Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje. Następnie wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, mówiąc: „Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje” Pijcie z niego wszyscy, bo to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów.” (Mt 26 26-28)
Przyjmując opłatek przyjmujemy Chrystusa, dlatego powiedział; Ja w tobie, ty we mnie.


Czy można iść do komunii bez spowiedzi? Takie zadano mi pytanie. 

  • Usiądź w ciszy, proś Ojca o wybaczenie, lecz nie możesz dalej czynić źle. Może być człowiek, który nie chodzi do kościoła, a może być święty. Dla większości potrzebne jest prowadzenie.

Istnieją ludzie tak uduchowieni, tak blisko Boga, że są rozliczani i słuchani przez samego Ojca. Jednakże, powiedzmy sobie szczerze większość z nas wymaga prowadzenia. Podsumowując lepiej trzymać się ustalonych zasad. 


Spytałam Homiela kim jest Antychryst wg Ich nomenklatury.

  • Ważni z dołu, dopuszczeni z Góry.
  • Dlaczego muszą być dopuszczeni?
  • Nic się nie dzieje bez woli Góry.
  • Czyż nie jest to okrutne w takim razie? – pokazał dziecko, które dotyka ognia i się parzy. To doświadczenie zapamięta na długo i więcej tego nie zrobi.
  • Okrucieństwo to wasze pojęcie.

06. 08. 15 r.                                                                                                                                 Warszawa.                                                                                                              Jeden z pracowników Piotra nie przyszedł dzisiaj do pracy, jak powiedział z powodu przemęczenia. Piotr się bardzo przejął, gdyż rzeczywiście nieludzkie panujące od dłuższego czasu upały pomału wykańczają naszych ludzi. Kiedy zadzwonił do niego ponownie pracownik (Ukrainiec) przyznał się, że pił przez trzy dni, a nie chorował. Piotra szlag o mało nie trafił. Był wściekły nie tyle, że pił, tylko dlatego, że został oszukany. Słowami go zwymyślał, ale szybko przestał i zamilkł.

  • ….To nie Homiel, usłyszałem głos jakby z oddali – powiedział całkiem zaskoczony.
  • Tyś jest moją sprawiedliwością, nie okazuj emocji.
  • ?????
  • . Oni ciągle nas słuchają….. – to odkrycie znowu mnie zdumiało.
  • Słyszę gremium… gremium nas słucha.
  • …. Nie ma się gdzie schować – pomyślałam tylko.

Gremium – zbiór osób zajmujących się tym samym zawodem lub pełniących te same funkcje.

Po trzeciej rozmowie z pracownikiem okazało się, że potrzebował pomocy lekarskiej. Miał za wysokie ciśnienie i palpitacje serca i ktoś doradził mu idiotycznie, że ma to „zalać” alkoholem. icon_rolleyesPiotr dał mu swoje lekarstwa i człowiek czuje się jak nowo narodzony.


Dopisane 27. 09.2016 r

Jak się okazało wiele miesięcy później nie było to oczywiście przypadkowe.


07. 08. 15 r.                                                                                                                              Warszawa.                                                                                                                 Jak zwykle mam mnóstwo pytań do Homiela. Chciałabym się dowiedzieć czegoś o naszej przyszłości.

  • Nasza przyszłość (tak mnie nazwał) chciałaby wszystko wiedzieć.
  • Nie mógłbyś coś powiedzieć?
  • Nie jestem od wskazywania waszej przyszłości.
  • To niech przyjdzie ten, co może.
  • Nie odważysz się prosić.

icon_eek-Kopia Po takiej odpowiedzi na pewno się nie odważę.

  • Im więcej chcesz wiedzieć tym mniej wiesz…
  • Nie żyj tym co wiesz, lecz tym co masz zrobić jeszcze trochę, a będę się bała zadawać jakiekolwiek pytania.icon_e_confused-Kopia
  • …….
  • Czy biedny jest gorszy od bogatego? – takie niewinne pytanie.
  • Ani lepszy ani gorszy, to jego droga.
  • Inni mają tyle, a my nic – znowu zaczął użalać się Piotr.
  • A ty słyszysz, a oni są głusi.
  • Widzisz jak ci odpowiedział pięknie?
  • Jak myślisz, Homiele kierują naszym życiem zupełnie? Zabrali nam wolną wolę?
  • Po 2010 r nie macie wolnej woli, jesteś teraz Nasz.
  • A gdybym wtedy zmarł?
  • Od nowa karty rozdajemy.

Homiel właśnie potwierdził to, co od dawna wiedziałam. Wypadek anafilaktyczny z zębem http://osaczenie.pl/wp/2016/04/06/plaszcz-smierci/ był momentem przełomowym. Od dawna mówiłam, że od tego dnia Homiele przejęli nasze życie w swoje ręce niemal całkowicie.


Dopisane 27. 09. 2016 r.

Im więcej chcesz wiedzieć tym mniej wiesz… – minął rok, a naprawdę wiele się po drodze wydarzyło. Wiele padło słów, wiele nowej wiedzy uzyskaliśmy i Homiel ma absolutnie rację, niby wiemy więcej, ale Jego odpowiedzi rodzą kolejne pytania. Nie ma końca.

Nie żyj tym co wiesz, lecz tym co masz zrobić… – Homiel nie lubi, kiedy powracamy do przeszłości, mówi; to już było. Liczy się co zrobimy dzisiaj i jutro, liczą się nasze przyszłe decyzje. Jeśli mam wiedzę ważne co z tym zrobię dalej. To pokaże, czy nauka jest owocna, a po owocach nas będą osądzać. 

A ty słyszysz, a oni są głusi… – zastanowiło mnie dlaczego nie powiedział słyszysz i widzisz. Mówiąc Oni są głusi miał na myśli znacznie więcej niż tylko głuchotę.

Uszy są do słuchania. Po prostu słyszy. Jeśli duchowe bodźce do nas nie docierają z powodu głuchoty (symbol niewiary) lub zatkanych uszu (symbol grzechu, samowoli), Bóg może je uzdrowić i zastąpić duchową wrażliwością – szczególnie gdy ktoś pragnie i szuka pomocy u Boga. To my decydujemy co do nas dociera, a co nie; wybieramy co uznamy za informacje ważne, a co za niegodne uwagi. To w końcu my podejmujemy decyzję co zrobić z tym, co słyszymy. Mamy wpływ jak odbieramy Słowo, a więc możemy się uczyć, by odbierać je coraz lepiej. Nie chodzi bowiem tylko o to, żeby być tylko słuchaczami, żeby przeżywać i cieszyć się, że Bóg coś mówi, ale o to, byśmy stali się dojrzałymi i wykonawcami Słowa. http://jezuszbawiapulawy.pl/kto-ma-uszy-niechaj-slucha/

Po 2010 r nie macie wolnej woli, jesteś teraz Nasz nasze życie dzielę do 2010 i po 2010 roku. Atak anafilaktyczny to koronka utkana przez gacków, zamach, jak określił to Homiel. W tym dniu ważył się los Piotra. Dzisiaj jesteśmy już po tej właściwej stronie… jesteś teraz Nasz.

native

http://jessehurlbut.net/wp/mssart/?tag=grisaille&paged=2

Zło przybiera różną postać, ale Zło to Zło.

03. 08. 15 r.                                                                                                                                     Warszawa.                                                                                                             Jechaliśmy autem i długo rozmawialiśmy… Wspominaliśmy byłą wspólniczkę. Dość często o niej mówimy ze względu na „nietuzinkowość” tej osoby. Odejście jej w sposób pokojowy uważam prawie za cud.

  • Mówi, że tę koronkę robiło wielu.
  • …..Pokazał cały sztab, pokazał za kurtyną siedzących ludzi, którzy szyją.

aaaaaa

Souls Weave by Andrea Wan.

  • W takim razie wytłumacz, jest spisany główny scenariusz, czy takie koronki robią na bieżąco, kiedy coś się zmienia w międzyczasie?
  • Pamiętaj, że mimo, iż jest to zaplanowane zdarzają się błędy w … matrixie…
  • Mówi tak jak ty! – powiedział Piotr.
  • Pamiętaj, że diabeł też działa, zdarzają się zachowania niestandardowe, gacek może zepsuć wiele rzeczy, wtedy drugą drogę rozwijamy... – pokazał rzekę, do której dopływają różne dopływy.

Animacja to nazewnictwo Homiela, ale „Matrix” dla ludzi jest bardziej czytelny i często używam tego określenia w naszych rozmowach. Czy animacja, czy matrix to w sumie obojętne, wiemy o czym rozmawiamy.

  • To taka tragiczna postać w tej historii – powiedziałam w zadumie wracając myślami do wspólniczki.
  • Nie żałuj zła.
  • Kurcze… mocne. Ale powiedziała przecież, ja nie jestem zła, zło jest we mnie. Trudne to jest. Współczuję jej mimo wszystko.
  • To twoja domena, ale nie żałuj zła.
  • Myślę, że nie żałujmy jej jednak – po krótkiej analizie powiedział Piotr.
  • Wreszcie mówisz jak wojownik. Przestań być taki cnotliwy, pamiętaj, że zło przybiera różną postać, ale Zło to Zło. Nie wdawaj się w dyskusje, bo będziesz miał dylemat, czy węża pogłaskać czy zabić. Tu nie ma dylematu.
  • ….Pokazał mi grzechotnika.
  • Ale grzechotnik też jest boskim stworzeniem…. – pomyślałam głośno. 
  • Nie chodzi Mu o boskie stworzenie, ale o symbol diabła.
  • Miłuj bliźniego swego jak siebie samego, kochaj ludzi, walcz z nieprawością i nie rozważaj, jeśli ktoś jest zły, odrzuć go.
  • A gdyby koronka się nie udała, co by się stało?
  • Pokazał mi jabłko, które zgniło. Nie wiem co to znaczy.
  • a kto jest tym jabłkiem?
  • Nie zdajecie sobie sprawy dalej kim jest ta kobieta, największą rzeczą jaką zrobiłeś to było odrzucenie jej w całości, wybrałeś, dlatego ruszyliśmy z pomocą.
  • Czyli wszystko poszło wg Waszego planu Homiel?
  • Oczywiście.
  • Widzisz…. jak się to wszystko poukładało? – zadumał się Piotr.
  • ….Co by było gdybym przegrał?
  • Nie mogłeś przegrać, miałeś wybór, ale i miałeś Nas.
  • Gdybyś przegrał… to by zawiedli wszyscy z tego wynika. Ty, a przede wszystkim Oni. Ci, którzy plotą te koronki i ci, którzy na twoją głowę naciskają, co masz robić…. a to by się nie spodobało Najwyższemu.
  • Powiedział Homiel to samo przed tobą – Piotr się uśmiechnął, a ja coraz bardziej rozumiem jak działa Niebo.
  • Dawno nie byleś już w Domu.
  • On powiedział dawno, czyli też mają jakąś miarę czasu? – spytałam zaskoczona swoim odkryciem.
  • Trochę po tej ziemi się już tułasz.
  • Jak długo?
  • Duzio bardzo nas tym jednym słowem rozbawił, bo tak odpowiadamy naszej córce, która ciągle pyta jak długo będziemy w Warszawie. Odpowiadamy wtedy „duzio…”
  • Więcej niż 1000 lat?
  • Powinnaś pisać jak pani Agata Christie.
  • Tysiąc lat to jak rok na Górze? – spytałam jeszcze.
  • Słucham tych rewelacji, nie wiedziałem, że mogę się jeszcze tyle nauczyć. Tysiąc to jest tysiąc.
  • Ale u Was?
  • U Nas czasu nie ma.
  • Nie może odpowiedzieć wprost?…. – zaczęłam kiwać głową.
  • Wystarczająco długo….. wystarczająco długo, żebyśmy zwarli wszelkie szyki, żeby zakończyć to.
  • Czyli nasze życie jest sumą wszystkich doświadczeń, jakie mieliśmy?
  • Tak.
  • Rośliśmy w siłę?
  • Przez doświadczenia.
  • Ile aniołów jest na Górze?
  • . słyszę, że Homiel wybuchł śmiechem, a ktoś śpiewa…. słyszę, że ktoś śpiewa…
  • Podaje się, że jest Ich kilkaset tysięcy – drążyłam mimo to.
  • Znowu słyszę słowo…
  • Duzio…
  • Chyba nas niepoważnie traktuje – zaczęłam się też śmiać. icon_lol-Kopia
  • .powiedział….
  • Ale mniej niż tych na Dole od razu zrobiło się poważniej.
  • A ile jest tych na Dole?
  • Jedna trzecia do dwóch trzecich.
  • Aż tyle?
  • Może być jeszcze gorzej, nie martw się, wszystko pod kontrolą.
  • Nie zmartwiło cię to, że jest ich dużo więcej? – spytałam Piotra.
  • Nie liczy się ilość, ale jakość.
  • To co powiedziałeś to słowa godne wojownika.
  • Ostali się najlepsi? – spytałam.
  • Ostali się wierni.

Zamilkliśmy na dłuższą chwilę… Podczas tej niesamowitej rozmowy uzmysłowiłam sobie, na czym polega walka ze Złem. Kluczem są tu słowa; największą rzeczą jaką zrobiłeś to było odrzucenie jej w całości, wybrałeś, dlatego ruszyliśmy z pomocą. Przeleciałam lotem błyskawicy przez nasze życie i przypomniałam sobie wszystkie sytuacje związane ze Złem. Nieodpowiedni ludzie, nieodpowiednie wybory, kuszenie… Przypomniałam sobie ludzi, których poznałam, a którzy mieli swoje nałogi jak alkoholizm, hazard, seks, władza itd., wszystko co uzależnia i zabiera spokój ducha. Walka ze złem to nie bieganie z „mieczem” po ulicy, ale jednoznaczne przerwanie mieczem nici wiążącej nas ze Złem, odrzucenie go w całości, bezpowrotnie, bez wahania. Kiedy Zło nie ma się czym żywić, usycha jak chore drzewo.

  • Dlaczego gacek, kiedy przyszedł do mnie powiedział podaj mi rękę będziemy rządzić razem? (http://osaczenie.pl/wp/2016/03/09/poczatek-wojny/) Jak mógł to zrobić, przecież jest uwięziony, jak mogą atakować? Mają pozwolenie na jakieś ruchy? – spytał mnie Piotr.
  • Przecież mamy zdjęcie, więc mogą.
  • ….. – Piotr jakby zapadł się w siebie, gdzieś odleciał myślami.
  • .…. Chrystus uczy mnie walczyć – powiedział po chwili opisując to, co właśnie zobaczył.
  • W jaki sposób?
  • Ja złapałem gacka za szyję, obróciłem do góry nogami a drugą ręką go przebiłem od góry. Robiłem to po swojemu, a On mówi nie tak. Zaczął się modlić do Ojca wytwarzając gigantyczną energię, wszystko dookoła się paliło, oni się w pył dziwnie zamieniali. Nie wiem, ja tego nie rozumiem, ale wiem jedno. Wiara w Ojca jest największą siłą, nic się z tym nie równa.
  • ….Z tego wynika, że można dwoma sposobami walczyć. A co jest skuteczniejsze? – spytałam.

  • To co robi Chrystus. Powiedział do mnie;

    Zmień swoją główną broń w walce. 

  • Tak…. to jest skuteczne dla żołnierzy, ci ważniejsi… ich się nie da zlikwidować.
  • Jak to nie da? – spytał zaskoczony Piotr.
  • A da się zlikwidować archanioła?
  • Nie wiem, to jest dla mnie za trudne.
  • A co Homiel na to?
  • To nie jest takie proste…, tych co stracili ochronę od Góry można, ale to bardzo trudne i niebezpieczne.
  • …….
  • Znaliśmy się już wcześniej?spytałam o nas.
  • Pokrewne dwie dusze…
  • A u Was? Czy mogą być takie relacje, że niektóre anioły lubią się bardziej?
  • Wszyscy się lubią, ale niektórzy bardziej.
  • Czy anioł schodzi na ziemię z własnego wyboru?
  • Myślisz, że tak łatwo zostawić wszystko?

I na tym zakończyliśmy rozmowę, gdyż Piotr zorientował się, że wszystko nagrywam. Cieszyłam się, bo wiedziałam, że było to świetne nagranie.


Dopisane 26. 09. 2016 r.

Nic na to nie poradzę. confused Wcielenie się duszy w kolejne życia jest czymś dla Nieba oczywiste. Trzeba będzie się zmierzyć z tym tematem później.

I druga kwestia. Ciągle jestem zaskakiwana walecznością naszego Anioła. Czy to jest normalne?

Aniołów można porównać do Secret Service. Są jak służby specjalne. Wiele misji niebiańskich komandosów na zawsze pozostanie nieznanych, gdyż nie ujawniono ich na kartach Biblii. Częstym określeniem Boga w ST jest zwrot PAN zastępów (Jahwe Cabaot). Występuje on w Starym Testamencie 276 razy (np. w 1 Krn11, 9; Ps 46,7-11; Iz 13,4; Jer11,22; 51, 33; Na 2,13; Ag 2,6). Przeciętny chrześcijanin niestety nie wie, co te frazy znaczą, choć słowo „Pan Zastępów” pojawia się także w Nowym Testamencie (w Rz 9,29 Jk 5,4).

Słowo cabaot w j. hebrajskim jest to liczba mnoga od pojęcia oznaczającego wojsko, armię. Użycie tego słowa w liczbie mnogiej wskazuje na nieprzebrane tłumy lub wojska. W Starym Testamencie cabao twystępuje zazwyczaj w stałym związku frazeologicznym z imieniem Boga. A więc Bóg (jak przystało na władcę) posiada swoje zastępy, swoje wojsko. Tak właśnie ukazani są w Biblii aniołowie. Są to wojownicy, żołnierze, tworzący Armię Boga. Gdy Jezus został aresztowany powiedział do swojego ucznia, że Bóg Ojciec mógłby zesłać dwanaście anielskich legionów, gdyby tylko Syn Go o to poprosił, a przecież skądinąd wiemy, że wystarczył tylko jeden anioł, aby pobić 185 tyś. żołnierzy armii asyryjskiej, gdy ci oblegali Jerozolimę (2 Krl 19,35).

Apokalipsa wspomina o aniołach potężnych, otoczonych chmurami, z obliczem jak słońce, ze stopami jak słupy ogniste, wołających potężnym głosem, podobnym do ryku lwa. Niektórzy ludzie są przyzwyczajeni do wizerunków łagodnych aniołów z ckliwych oleodruków, ale mimo wszystko należy pamiętać, że duchy niebiańskie to z natury wojownicy i że, mówiąc o aniołach, mówimy o istotach, które Hebrajczycy wyobrażali sobie jako wojsko Boga. Aniołowie są Bożymi wojownikami, którzy służą w Jego armii. W tekście księgi Nehemiasza czytamy: „Ty, Panie jesteś jedyny. Ty uczyniłeś niebiosa, niebiosa niebios i całe ich wojsko; ziemię i wszystko, co na niej; morza i wszystko, co w nich. Ty ożywiasz to wszystko, a wojsko niebios oddaje Ci pokłon” (Ne 9,6). http://stacja7.pl/swieci/swiety-michal-naczelny-dowodca-anielskich-sil-zbrojnych/

Czy buddysta zrozumie chrześcijańskiego Ojca?

01. 08. 15 r.                                                                                                                                     Warszawa.                                                                                                               Pojechaliśmy rano do „naszego krzyża”. Byliśmy całkiem sami, co się właściwie nie zdarza ostatnio. Piotr zobaczył wielkiego gołębia w locie nad głową Jezusa, który miał tak rozpostarte skrzydła jak sam wiszący Chrystus swoje ramiona. Usłyszał wtedy;

  • Ty jesteś wielki Mną, a Ja wielki tobą.

golab

Piotr bardzo się wzruszył. Postaliśmy jeszcze kilka minut w ciszy i wróciliśmy do auta. Ledwo usiadł a już zaczął wątpić. Na to odezwał się szybko Homiel.

  • Nie podważaj, to święte słowa.
  • Ale jestem taki niegodzien….
  • Nie sięgaj pamięcią co zrobiłeś, bo Ten co powiedział wszystko widział.

Boże… ciągle o tym zapominamy. Wczoraj myślałam o tym, że gdybym miała opisać Jezusa opisałabym właśnie jako Osobę, która wie o tobie wszystko. Ma w sobie nieskończone morze cierpliwości i zrozumienia.


Pamiętam słowa Homiela, że Jezus miał grupę krwi AB. Przyszło mi nagle do głowy, by spytać się pod jakim znakiem zodiaku się urodził. Pomyślałam, że będę taka sprytna  i dowiadując się o zodiaku będę wiedzieć w którym miesiącu się urodził. Grudzień, jako miesiąc narodzin Mesjasza według naukowców jest wielce wątpliwy. Homiel się roześmiał.

  • To nieistotne.

Mimo, że nieistotne, bo tak naprawdę jest to nieistotne, uporczywie Go dręczyłam dalej. Zadał mi zagadkę.

  • Oblicz cykl gwiazd i cykl komety.
  • Ooooo rany. icon_rolleyes Przecież wiesz, że nie dam rady, nie znam się…

Wiem chociaż tyle, że gwiazda betlejemska to może być kometa. Niczego więcej swoimi pytaniami nie wskórałam.


Często rozmawiamy z Piotrem o tym, że widzi jakieś sceny, które potem się realizują lub być może się realizują, bo tego akurat nie wiemy;

  • Coś co widziałeś, a się nie stało, nie znaczy, że się nie stało.

Potem zaczął całkiem poważnie;

  • Nie jesteś naszym celem, jesteś naszym narzędziem do osiągnięcia tego celu. Zbawienie.
  • Nawet nieprawy ma szansę na zbawienie w każdej chwili, to jest sens śmierci Chrystusa.
  • ….. – nie odezwaliśmy się, ponieważ Homiel, a może nawet nie On poruszył bardzo głęboko sedna chrześcijańskiej wiary.
  • Spuścizna po was będzie okazała. Wszystko co największe jest doceniane po śmierci.
  • …. – nadal się nie odzywaliśmy, ale Piotr nie wytrzymał…
  • Chyba niedługo trumnę trzeba będzie mi szykować.
  • Trumna ci nie przewidziana.
  • ……- I tutaj nas zmroziło.
  • Dlaczego?
  • Tak wybrałeś.

Ponieważ zrobiło się straszne smutno spytałam, nie wiem w sumie dlaczego, żeby chyba dobić się jeszcze bardziej…

  • Czy mamy na świecie antychrysta?
  • Wcale nie musisz wiedzieć. Przypiszesz to komuś, kim nie jest.

Jak zwykle Homiel wykazał się mega-mądrością. Internet huczy od plotek na temat papieża antychrysta. Wcale nie musi nim być. To może być zupełnie ktoś, kto się nie rzuca w oczy, kogo nie znamy. Wcale nie byłabym tym zdziwiona. Gacek też woli działać z ukrycia, gdyż jest zbyt inteligentny, by się ujawniać.


Jakiś czas temu spytałam H. kiedy skończy się wojna na Ukrainie. Homiel odpowiedział, że miała się skończyć już w ubiegłym roku, ale ktoś podjął niewłaściwą decyzję, co zmieniło bieg rzeczy. I wtedy uzmysłowiłam sobie, dlaczego jasnowidze mogą się mylić. Wszystko jest płynne i wszystko może się zmienić w czasie;

  • Nie stawiaj nic pewnego, nie orzekaj stanowczo w sprawach, które się toczą.

Piotr w pewnej chwili powiedział;

  • Ten twój Grubas stoi ciągle za tobą.
  • Nie nazywaj Go tak. Ciągle stoi? Nie bolą Go nogi? – zażartowałam.
  • Pojęcia ziemskie nie mają miejsca.
  • Aha. Mam pytanie, czy anioł także towarzyszy osobie na wskroś złej?
  • Z błogosławieństwem Ojca może mieszkać w gardle diabła.
  • Wow… mocne słowa – zamilkłam.

02. 08. 15 r.                                                                                                                                 Warszawa.                                                                                                                   Spytałam Piotra, czy już coś wie na temat kuzynki pracownika, czy zaszła w ciążę, czy nie.

  • Widziałem, że będzie rodziła, ale nie wiem kiedy.
  • A może już jest? – odpowiedział zagadkowo Homiel.

Piotr uwielbia się zamartwiać tym, co ma nastąpić w przyszłości. Taki już jest. Usłyszał w TVP, że spóźniają się pociągi i już zaczął jęczeć, że on też na pewno się spóźni. Tylko, że pociągiem będzie jechać dopiero za dwa dni!!!! Homiel nie wytrzymał;

  • Nie drzyj kotów, których nie ma.

Kurcze… muszę to zapamiętać. icon_lol-Kopia


Jakieś piętnaście lat temu kupiłam pierścionek z dużym niebieskim oczkiem. Odwiedziłam 4 jubilerów, którzy mogliby ocenić ten kamień, każdy stwierdził, że to syntetyk. Tylko jeden nie był pewny, a kiedy sprawdził okazało się, że to szafir, ale syntetyczny. Opowiadam o tym Piotrowi, ale Homiel się wtrącił;

  • Nie byłbym taki pewny.
  • To znaczy, że może być prawdziwy? Dlaczego nie mówi wprost.
  • Wprost mówi Ojciec.

Ktoś mnie spytał; Proszę zapytaj o wyjaśnienie pojęcia Duch Św.

Homiel zaczął od zacytowania słów Papieża;

  • Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi tej ziemi.
  • Bóg oddziałuje na zdarzenia przez Ducha Świętego, to jest Bóg w trzeciej osobie. Jest energią Ojca, zstępuje na narody, na ludzi, może wszystko.

Inne ciekawe pytanie; Dlaczego buddysta widzi Buddę, islamista Mahometa itd.

  • Czy ktoś, kto patrzy na krzyż skrzywiony jest niedobry, czy nierozumny?
  • Czy buddysta zrozumie chrześcijańskiego Ojca?

To jest świetna i mądra odpowiedź.

  • Kogo widzi ateista? Jeśli pojawia się Jezus, Budda, Mahomet, który z nich jest ten najprawdziwszy?
  • Na wszystko przyjdzie czas.


Dopisane 24. 09. 2016 r.

Wprost mówi Ojciec – wpisując ten tekst rok później muszę z całą stanowczością to potwierdzić. To jest absolutnie niezwykłe. Inaczej mówi Jezus, inaczej mówi Ojciec, robią to w różny sposób. Słowa Jezusa mają w sobie podwójną głębie, podwójne znacznie, Jego słowa są pełne symboli. Niejednokrotnie zdarzało się, że musieliśmy dane zdanie przeczytać wielokrotnie, by je zrozumieć. Ojciec przemawia… po prostu wprost.

Czy ktoś, kto patrzy na krzyż skrzywiony jest niedobry, czy nierozumny? – Będąc w kościele spotykam często turystów, którzy przechodzą koło krzyża z zupełną obojętnością, a nawet z niechęcią. Wtedy też sobie zadaję to pytanie… czy są źli czy tylko głupi? Homiel mówiąc nierozumny pewnie miał nam myśli bez świadomości… I tej wersji się trzymajmy.

Czy buddysta zrozumie chrześcijańskiego Ojca? – Moim zdaniem ta świetna odpowiedź wiele wyjaśnia. Kiedy człowiek nie ma świadomości istnienia Boga, Chrystusa, bo na przykład rodzi się w Tybecie i od dziecka żyje w buddyzmie, spotykając Trójcę Świętą na swojej drodze nie będzie wiedzieć o co chodzi. Na wszystko przyjdzie czas.

Wszystko co stworzył Ojciec jest piękne.

25. 07. 15 r.                                                                                                                                     Szczecin.                                                                                                                 Kiedy wprowadziliśmy się do nowego mieszkania w Szczecinie myślałam, że będzie względny spokój. Oprócz rozbitego świecznika na dzień dobry, podduszania mnie na łóżku można powiedzieć, że żyło się całkiem normalnie. Kilka dni po przeprowadzce postawiło mnie na równe nogi przeraźliwe wycie. Nasza sąsiadka mieszkająca nad nami, młoda dziewczyna tak darła się wniebogłosy, że włosy stanęły mi dęba. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie słyszałam. Powtarzało się to codziennie przez 4 dni z rzędu. Przerwa kilka dni i znowu to samo. Tak przez parę miesięcy. Jej krzyki są wręcz nieludzkie, przyszło mi nawet do głowy, że może być w jakimś stopniu nawiedzana. Ponieważ głośno krzyczała dość łatwo było usłyszeć co krzyczała; Nie daję rady, nie rozumiesz, zostaw mnie… Piotr bagatelizował moje opowieści, ale w końcu sam się przekonał, gdy przyjechał do Szczecina na dłużej niż jak zwykle tylko weekend.

Wczoraj tak Piotra zdenerwowała swoim krzykiem, że postanowił ją odwiedzić osobiście. Otworzyła jej matka, która wyglądała na dość wykończoną.

  • To nie ja, to ona – od razu powiedziała. Kiedy młoda się pokazała w drzwiach popatrzyli sobie tylko w oczy. Piotr nie zrobił absolutnie nic.

Mam dziwne przeczucie, że to spotkanie to tylko początek. Kiedy godzinę później o tym rozmawialiśmy Homiel powiedział;

  • Powiew prawdy – ..co miał na myśli? Że mogę mieć rację? n4a9sn
  • Czy myśmy czasami nie przeprowadzili dla niej? – wcale by mnie to nie zdziwiło, gdyby się okazało, że trafiliśmy tu nieprzypadkowo, tak jak nieprzypadkowo trafiliśmy także do mieszkania w Warszawie.
  • Droga Olu, spełniasz misję przy Piotrze, przy pisaniu.
  • Tego się obawiałam, dopytaj się o nią – nalegałam na Piotra zapominając, że i tak mnie przecież Homiel słyszy. 
  • Daj mi spokój, nie męcz mnie…. – Piotr był wyraźnie zmęczony całą sytuacją.
  • ….. Ten też nie chce mówić… mnie głowa zaczyna boleć, kiedy wchodzę w Jego głowę…
  • Jak to możliwe?
  • Ach nie wiesz… Jak nie mówi to wchodzę w Jego głowę…
  • No… ale jak to możliwe? – przy okazji Piotr odkrył mi jak wyglądają czasami ich rozmowy. Kiedy Homiel nie chce czegoś powiedzieć, to Piotr stara się na siłę z niego to wydusić.
  • Masz takie wielkie możliwości, dlatego masz to prowadzenie… Chciałeś być na końcu galaktyki… byłeś, chciałeś widzieć serce… widziałeś.
  • Ja nie wiem co widziałem.
  • Jeszcze nie wiesz.

Piotr wpadając w lekki letarg potrafi przenosić się w inne światy, przemieszcza się w kosmosie, zwiedza i opowiada mi co zwiedza, robi to w taki sposób jakby właśnie smażył cebule… zupełnie bez emocji. Opowiada, ale oczywiście nigdy nie jest pewny, czy widział na pewno.


Pojechaliśmy do Nowego Warpna, zrobiono z tego zapuszczonego do niedawna miejsca naprawdę zaskakująco urokliwe miasteczko. Oczywiście zainteresował nas mały kościół stojący w centralnym miejscu. Wydawał się dość stary…

  • Chyba zbudowany za czasów Kajzera – powiedział Piotr mając na myśli cesarza niemieckiego Wilhelma.
  • Jest znacznie starszy – odpowiedział Homiel w ogóle niepytany.

11111111

  • Nooo, ciekawe, sprawdzimy, czy masz rację.
  • . – Homiel się tylko uśmiechnął

Oczywiście sprawdziliśmy, trudno było uwierzyć, że ten kościół jest tak stary. http://witajpolsko.pl/kosciol-pw-wniebowziecia-nmp-nowe-warpno/

  • Ty tak wszystko wiesz? – Piotr się lekko zirytował. W ogóle jest dzisiaj nie w humorze.
  • To co było, to co jest, to co będzie, wszystkie tajemnice świata mam w głowie.
  • …….. Pokazał mi gigantyczną książkę.
  • To dlaczego nie odpowiadasz czasami kiedy pytamy?
  • Mówię to co mogę, a nie to co chcecie wiedzieć.
  • Czy każdy z Was ma to samo? – spytałam.
  • Po stokroć mniej.
  • A od czego to zależy?
  • Od szarży.
  • Co znaczy po stokroć mniej? – spytałam. 
  • Powiedział…. ale pachnie to pychą… – Piotr nie był pewny, czy ma powtórzyć. 
  • Kogo delegowano do was? Zastanów się…
  • Nigdy nam nie powiedział… – teraz doszło to do mnie.

Właściwie nic o Nim konkretnego nie wiemy. Zaczęłam intensywnie kombinować w głowie, kto może mówić w ten sposób? Kto ma taką władzę, że wie wszystko, kiedy nawet w Biblii, ponoć… jest gdzieś napisane, że aniołowie wszystkiego nie wiedzą. 

  • Lubisz jeździć z nami?
  • Uwielbiam i podziwiam kłębiące się myśli u Oli… – Piotr zobaczył przed oczami kłębek z nićmi w głowie. To prawda, po tym co powiedział miałam tyle pytań, które się kotłowały w mojej głowie, że nie wiedziałam od czego zacząć. A tymczasem stało się coś całkiem nieoczekiwanego.
  • Twój powiedział do mojego; przestań tyle mówić… podziwiaj.
  • Odezwał się? – byłam zdziwiona, że Piotr usłyszał między Nimi rozmowę. Zdarza się to baaardzo rzadko. 
  • Czy mój Grubasek wie wszytko jak twój Homiel? – ciągle nazywam swojego anioła Grubaskiem, gdyż takiego Go zobaczyłam, a ponieważ do dzisiaj się nie przedstawił, ciągle nie wiem jak ma faktycznie na imię. W każdym razie dla mnie lepiej brzmi Grubasek niż Kaziu na przykład. confused
  • ……. kiwnął głową – znowu się zdziwiłam, że Piotr w ogóle to widzi.
  • Przestań się dziwić.
  • ……….
  • Pięknie tu jest – rozejrzałam się dookoła. Naprawdę było pięknie, dziwne, że jeździmy tutaj tak rzadko.
  • Czy tam u Was jest pięknie jak tutaj?
  • Inaczej.
  • Jak inaczej?
  • Nie da się tego porównać, ale wy też macie pięknie, wszystko co stworzył Ojciec jest piękne.
  • . szarża to stopniowanie, czyli stanowisko…. mówiłam ci, że Homiel nie jest…. – chciałam wytłumaczyć Piotrowi, ale zabrakło mi słowa.
  • … z łapanki – dokończył Homiel.
  • … Nie jest Kimś zwykłym – zaśmiałam się, bo chciałam powiedzieć z łapanki. icon_e_confused-Kopia
  • Prosił, żeby o nim Nim nie mówić. Twój powiedział;
  • Mógłbyś się powściągnąć z tymi odpowiedziami.
  • … Coś podobnego….. ty gadasz? – śmiech Piotra. Rozumiem go, bo zazwyczaj Mój milczy jak głaz.
  • Teraz rozumiesz, że rozmowy z Nimi są przecudowne – śmiałam się na całego.icon_e_smile-Kopia
  • . jesteś Tronem? – zapytałam Homiela. 
  • Jestem.
  • ……. – zrobiliśmy oboje wielkie oczy. icon_eek-Kopia Odpowiedział tak prosto i szybko.
  • A mój?
  • .. twój to Milczek.
  • Kiedy trzeba to milczę, kiedy nie trzeba to nie milczę.
  • Typowa odpowiedź inteligentnej osoby – sarkazm Piotra czasami jest nie na miejscu.
  • Nie jesteś w stanie mnie obrazić …. nie jestem Tronem…. ani Serafinem, nie pytaj mnie o to.
  • To kim jesteś?
  • Ważne, że jestem skuteczny.
  • Dlaczego mi nie pomagałeś, kiedy gacki mnie atakowały? – spytał nagle Piotr swojego. 
  • To twoja walka, a my asystowaliśmy.
  • Hm… Taka jest prawda… – odparłam zagłębiając się w Jego słowa.
  • Czy tak jest zawsze, że człowiek musi zrobić to sam?
  • ….Homiel prosił byśmy o tym nie mówili, bo sytuacja jest wyjątkową.

Rozmowa między Homieliem a moim Grubaskiem była tak zaskakująca i dowcipna, że ryłam w samochodzie ze śmiechu jeszcze przez dłuższy czas. Widać, że się rozumieją doskonale, droczą się między sobą, ale i lubią.

  • Zawsze czułam, że Homiel to nie byle Kto.
  • Czy kiedyś się pokarzesz?
  • Wyrażam chęć, ale zgodę wydaje rada…. pieczęć zgody.

Niejaka Rada Starszych już się pojawiła w naszych rozmowach wcześniej, ale o pieczęci słyszę po raz pierwszy chyba. Rozmawialiśmy dalej jadąc autem….

  • Wiesz co powiedział teraz?…. Żebym już nic dzisiaj nie jadł.
  • Dlaczego Homiel?
  • Bo stracisz to, co chcesz zyskać.
  • Kurde, nie mógłby raz powiedzieć normalnie… np. bo będziesz gruby? – Piotr kiwał głową… A ja nie mogłam przestać się śmiać. Zadziwia mnie sposób w jaki rozmawiają. icon_lol-Kopia

Wracając do domu zauważyłam, że mieszkanie, które chciałam kiedyś kupić zostało sprzedane. Naiwnie myślałam, że uda się nam tam zamieszkać kiedyś na stałe. Ciągłe przeprowadzki zaczynają mnie męczyć. Zrezygnowana przestałam nawet rozmawiać.

  • Kiedyś siądziesz w pokoju, a twoja radość będzie sięgać niedowierzaniu.

Chyba chciał mnie pocieszyć, że kiedyś też się doczekam swojego miejsca na tej ziemi.

  • Chrystus też nie miał gdzie przyłożyć głowy.

Dopisane 23. 09 .2016 r.

Bardzo lubię tę rozmowę. Często ją odsłuchuję, gdyż udało mi się ją nagrać. Jest w niej tyle radości i wiedzy zarazem.

Chrystus też nie miał gdzie przyłożyć głowy Lisy mają nory, a ptaki gniazda – odrzekł mu Jezus – lecz ja, Syn Człowieczy, nie mam własnego kąta, gdzie mógłbym odpocząć. http://www.biblica.com/es-us/la-biblia/biblia-en-linea/sz-pl/ewangelia-wedlug-sw-lukasza/9/

aaaaaaabeach-jesus

 

 

Wiara jest siłą, z którą nic nie może się równać.

23. 07. 15 r.                                                                                                                                     Warszawa.                                                                                                           Oglądaliśmy wczoraj film „W sieci Zła” z Danzelem Washingtonem http://www.filmweb.pl/film/W+sieci+zła-1998-5521, w którym potężny demon przechodzi na ludzi poprzez dotyk. Nie wiem skąd takie pomysły, ale to musi być totalna bzdura. Z rozmów z Homielem wiem; 1/ Wejście w człowieka jest drastyczną formą nękania i demon może to zrobić, kiedy mu na to zezwolono. Nie robi tego jak mu pasuje i kiedy ma ochotę. 2/ Nie potrzebuje dotyku, by wejść. To nie choroba zakaźna. 


Piotr ostatnio dużo mówi o Ojcu….

  • To co ciebie spotkało, niewielu z Nas widziałoodparł Homiel.
  • ….. – zapadliśmy w zadumę, gdyż trudno zrozumieć dlaczego…
  • Boję się Ojca – stwierdził w pewnej chwili Piotr i wyszedł do kuchni. Zamarł w połowie drogi, stanął jak wryty i zawrócił.
  • Wiesz co usłyszałem?
  • Dlaczego się Mnie boisz, skoro tak cię kocham. Nigdy się Mnie nie lękaj. Wrócisz do mnie, kiedy minie twój czas na ziemi.
  • Boże… wybacz, ale po prostu… – tylko tyle był w stanie Piotr wykrztusić i ciągle stał jak sparaliżowany.
  • Nie mam co ci wybaczać, ciągle się uczysz.

24. 07. 15 r.                                                                                                                                Szczecin.                                                                                                               Dzisiaj jadąc PKP mieliśmy sporo czasu na rozmowę o wszystkim. Nasza znajoma, mocno starsza kobieta bardzo choruje, Piotr zastanawiał się, czy ją odwiedzić;

  • Przynieś jej ten kaganek i rozświetl – i pokazał jak mocna mgła się rozchodzi i pojawia się światło. Oczywiście sprawdziłam czym jest ten kaganek.


Spytałam Homiela, czy człowiek jest w stanie samodzielnie otworzyć dziurę / okno w przesłonie hologramu (wpis 11. 05. 13 r.) ? Minęło sporo czasu, a ja jestem ciągle pod wielkim wrażeniem.

  • Możliwości człowieka są nieograniczone, ale blokowane dla jego dobra.

Pokazał cebulę, która traci jeden płatek za drugim, cebula czarnieje, a liście obumierają. Chciał przez to powiedzieć, że korzystając z wszystkich możliwości moglibyśmy stracić naszą warstwę ochronną, a to mogłoby doprowadzić w końcowym rezultacie do zniszczenia samego siebie.


Piotr ma bardzo dużo wizji przepełnionych symbolami, np. smok, psujące się ziarno, itd.

  • Czy to co widzisz w formie symboli dzieje się u Nich naprawdę? – spytałam. 
  • Symbol symbolem, ale to dzieje się naprawdę.
  • Czy to co widziałam (okno w ścianie) ktoś jeszcze, poza Piotrem na świecie widział?
  • Czuj się wyróżniona.

Czuję się wyróżniona całkowicie i absolutnie. Kiedy mam jakiekolwiek wątpliwości, zawsze przypominam sobie tę straszliwą czarną czeluść w mojej ścianie. Niestety nigdy mi się nie uda tego udowodnić. Homiel pewnie powiedziałby nigdy nie mów nigdy, ale tym razem jestem tego pewna.


Siedzieliśmy w przedziale sami, choć dookoła pełno ludzi. Cały wagon był zawalony, ale nie u nas.

  • Kupując bilet poprosiłam, żebyśmy w przedziale byli sami.
  • Słuchają cię – zażartował Piotr.
  • Czym w takim razie sobie zasłużyłam, że tak mnie słuchają?
  • Służbą – no i niespodzianka. Mówiąc służba miał na myśli realizowanie powierzonego zadania.
  • Jestem z Piotrem z własnej woli, czy na polecenie Ojca?
  • Parallel.
  • Czyli co? Coś równoległego, czyli jedno i drugie – Piotr szybko wyjaśnił jako wykształcony inżynier.

Zanim człowiek rodzi się na tym świecie dostaje do wyboru i do zrealizowania kilka scenariuszy przyszłego życia. Każdy z nich jest po coś, zazwyczaj po to, by dusza danego człowieka mogła nadal się rozwijać i doskonalić. Jak rozumiem słowa Homiela moje życie zostało wyznaczone przez Ojca, ale do mnie należała ostateczna decyzja. Powiedzmy sobie szczerze… któż sprzeciwiłby się Bogu Ojcu? icon_cool-Kopia


Piotr poczuł się nagle bardzo zmęczony. Rozmowy z aniołem nie są obojętne dla jego organizmu. Zazwyczaj słabnie i robi się senny. Odmówił więc dalszych pytań, ale po 20 minutach ciszy nie wytrzymałam i zażartowałam;

  • Co tak Homiel zamilkłeś?
  • To nie Homiel zamilkł, tylko przewód się przegrzał.

Zaczęłam się niemal histerycznie śmiać…. podziwiam Jego dowcip. icon_lol-Kopia Przewód to oczywiście Piotr, nasz zawodny i przemęczony pośrednik. 


Po chwili zrobiło się bardziej poważnie.

  • Zaprawdę powiadam ci, że to co robisz błyszczy, ale przyjdzie czas, że rozbłyśnie – … i pokazał otwartą książkę, która daje światło, światło przemienia się w kulę, której energia rośnie i rozbłyska.

  • Trwaj w słowie prawdy.
  • Jesteś najwłaściwszą osobą na najwłaściwszym miejscu… wybuchniesz.

Natychmiast spoważniałam, gdyż zdałam sobie sprawę o czym właśnie mówi. Spisuję dziennik, staram się notować wszystko nie dodając ani jednego swojego słowa w jego słowa. Czysta prawda, same fakty. Ten dziennik to kilka zeszytów, a końca nie widać. Czasami napiszę coś na forum, ale to drobna cześć i namiastka tego, co faktycznie może być w przyszłości. Nie chcę być sławna… Lubię swoją prywatność, a Piotr na tym punkcie jest już kompletnie przeczulony. Żadnych Facebookow, żadnych zdjęć, żadnych filmów, żadnych spotkań… to go nie interesuje. Pisząc chcę jedynie, by nasze doświadczenia przyniosły ludziom światło. Wiem, że forum jakiegoś portalu to za mało, ale może kiedyś wypłynie to na szersze wody. Mam nadzieję, że Homiele poprowadzą…


Rozmawialiśmy dalej…

  • Ludzie boją się apokalipsy….
  • Gdyby tak było opamiętaliby się – … zatkało mnie icon_e_confused-Kopia i pomyślałam, że ma oczywiście rację. Rzeczywiście gdyby się bali naprawdę, to by o 10 przykazaniach pamiętali. A żyją tak, jakby nic nie było… przypomniałam sobie słowa Homiela.
  • Jest tyle zła na świecie, co zrobić?
  • Walka ze złem to czynić dobro, być uczciwym i stanowczym, powiedzenie „nie” to też słowo boskie. Dobro kształtuje, „nie” wychowuje.
  • Trudne jest życie tutaj.
  • Najpiękniejsze nieoczekiwane, choć jak kołaczą to ci otworzą, kiedy prosisz będzie ci dane.
  • Czyli w trudnych sytuacjach trzeba prosić o pomoc?
  • Wiara jest siłą, z którą nic nie może się równać.
  • To prawda, mówi się przecież wiara czyni cuda.
  • Każdy z was Białych powinien tu być choć raz na ziemi – odparłam w zamyśleniu.
  • Inaczej nie miałoby to sensu, wtedy pochyli się nad każdym żebrakiem.
  • . i musi zrozumieć jak trudno podejmować też właściwe decyzje – dokończyłam.

Piotr ostatnio zatrudnił parę osób na zlecenie do pracy sezonowej, trochę na nich ponarzekał, ale ogólnie zachwalał za pracowitość.

  • Dałeś ludziom ciężką pracę, ale i radość – faktycznie, ciężka praca, ale pieniądze mają codziennie i to całkiem niezłe.

O Magdzie, naszej dawnej wspólniczce.

  • Pozbyłeś się największego przeciwnika…. przepraszam… oddaliłeś.
  • Ale czasami jeszcze ją czuję.
  • Stwórz kulę energetyczną, otocz ją, zakop w ziemi i zasiej trawę.

Zdecydowane działanie Homiela wobec Zła jest dla mnie niesamowite. Tym bardziej niesamowite, że mówi to anioł. Zakop w ziemi i zasiej trawę. Jednym słowem… zapomnij.


O naszej znajomej, mającej wizje dot. Piotra.

  • Pewnie już jej nie zobaczę.
  • Nie bądź taki pewny, to nie ty jesteś reżyserem, to nie ty pisałeś scenariusz swojego życia.
  • A spotkam jeszcze Magdę (p.s. wspólniczkę)?
  • Może po to, by twoja pewność została poskromiona.
  • …eeee to niemożliwe.
  • Powiadam ci, że możliwe może być niemożliwe, a niemożliwe możliwe.
  • Piotr zamilkł, bo widocznie musiał przetrawić to co usłyszał.
  • Nie stawiaj nic pewnego, nie orzekaj stanowczo w sprawach, które się toczą.
  • . a NIP? – Piotr od razu spytał o naszą sprawę sądową.
  • Wyrok zapadł z chwilą kiedy cię wybrano.

Kurcze… nie mamy nic do powiedzenia. Czuję się pionkiem na szachownicy. Czuję się pionkiem na szachownicy już kolejny raz. confused


Zażartowałam do Piotra, że z taką wiedzą jaką otrzymujemy od Homiela może założymy jakiś zakon?

  • Zakon nie dla was, zmarnowalibyście się.

Znowu ma rację. Jesteśmy zbyt… normalni i… dowcipni. Powiem całkiem szczerze, nawet mając u boku całe Niebo nie wiem czy wytrzymałabym w modlitwie nawet godzinę.

  • Czy Piotr może być żydem, może czegoś nie wiemy? – zażartowałam znowu.
  • Nie jesteś pochodzenia żydowskiego, ale masz krew żydowską No proszę… icon_e_surprised-Kopia O co Mu chodzi?
  • Kiedy nadejdą dni twoje cały orszak przybędzie Homiel zwrócił się do mnie.
  • Będę wiedzieć, kiedy będę miała odchodzić?
  • Będziesz miała świadomość.

Dreszcze mi przeszły po plecach. Zazwyczaj nie myślę o swojej śmierci, wydaje mi się ona tak odległa i nierealna. To inni umierają, ja nie… a tu niestety… Mam jedynie nadzieję, że nie będzie bolało.


Ludzie mają ciekawe pytania;

Bóg od samego początku wiedział, że wyda Jezusa i na to wszystko zostanie potępiony. Zupełnie nie pasuje to do obrazu Boga w jakiego wierzę.

Chciałam spytać Homiela gdzie można znaleźć wyjaśnienie i to zrozumieć, ale zanim zdążyłam o to spytać Piotr dał mi już odpowiedź. Zapomniałam, że Homiel czyta w moich myślach, a ja nie wiem jak się na to zablokować.

  • Usłyszałem…
  • List do Koryntian.

Nie znam. W domu wieczorem pomógł oczywiście internet i wyjaśnienie może być w tych słowach;

Św. Paweł widzi w śmierci Jezusa niezgłębioną miłość Boga, który nie oszczędził własnego Syna, lecz wydał Go za nas wszystkich (por. Rz 8, 32. 39), by w Nim pojednać świat ze sobą (por. 2 Kor 5, 18-19).

http://www.katolik.pl/smierc-jezusa-zadoscuczynieniem-za-nas-,110,416,cz.html

Jeśli połączymy te dwa teksty; list do Koryntian i do Rzymian (List św. Pawła do Rzymian 11:24-32); Pan jest szczególnie łaskawy w stosunku do całego narodu, włączywszy licznych Żydów, którzy zawsze go odrzucali, i tych, którzy brali historyczny udział w ukrzyżowaniu Chrystusa.

. można wyciągnąć wnioski, że Homiel miał znowu rację mówiąc, że niektórzy zdrajcy zostaną wyniesieni przez Ojca wysoko.


Wędrując w tak poważnym temacie jak Biblia spytałam jeszcze, czy mógłby podać słowa Chrystusa, które powiedział, a które nie zostały spisane w żadnej Ewangelii.

  • Przymierze zawarte Boga z człowiekiem, sposobcie się.

Sposobcie… nie znając tego czasownika sprawdziłam najpierw, czy taki występował w samej w Biblii;

-„ks. Samuela; (35) Ręce moje sposobi do walki, a ramiona – do naciągania spiżowego łuku.

-17.8 Ten stanął i zawołał w stronę hufców izraelskich te słowa: Po co wychodzicie, aby się sposobić do bitwy?

-Księga Izajasza; Tak mówi Pan, który sposobił na morzu drogę, i ścieżkę na bystrych wodach.

Sposobić się; przygotowywać się, przyszykowywać się, zaprawiać się, ćwiczyć się, uczyć się.


Ciągnęłam trudną tematykę dalej.

  • Ludzie nie rozumieją Boga, nie rozumieją dlaczego muszą cierpieć.
  • Nie cieszy mnie to, że oni tego nie rozumieją, ale cieszy mnie to, że ty to rozumiesz, uczysz się.
  • Nie rozumieją? – zdziwił się Piotr.
  • Jeśli tak wiele zrozumiałeś, to powinieneś awansować – zażartowałam – Chrystus ci przecież powiedział, że masz nie tylko walczyć, ale i uczyć się. http://rozmowyzniebem.pl/wp/2016/06/26/okaleczasz-siebie-okaleczasz-mnie/

  • Już jesteś pułkownik, nie sierżant – odparł Homiel, ale mam wrażenie, że zażartował sobie w tej chwili. Mówiąc sierżant przypomniał Piotrowi wizję, w której padły słowa; sierżant z okiem dżina. http://osaczenie.pl/wp/2016/04/10/sierzant-z-okiem-dzina/

W tym momencie Piotr zastygł… i nastawił uszy…

  • Jesteśmy słuchani przez kogoś jeszcze…

. a ponieważ od razu wiedziałam o Kogo chodzi zaczęłam przepraszać w myślach Ojca za moją ciekawość i ciągłe pytania.

  • Bardzo Go ujmujeszusłyszałem.
  • Ta ciekawość to nie grzech. To dociekliwość.

. i mi ulżyło. Piotr czując namacalnie Jego obecność zaczął mówić niemal szeptem…

  • Bóg to czyste, nieskończone dobro. Zasłaniał przede mną Chrystusa, dopiero po jakimś czasie Go pokazał. Oto Syn mój…. powiedział wtedy.
  • . to trwało ułamek sekundy. Czułem się zażenowany, że nie byłem godzien, by Go oglądać. Nie zasłużyłem na to – Piotrowi wyraźnie załamał się głos, bardzo się wzruszył.
  • Musisz się wyzbyć wszelkiej wątpliwości. Czas na dojście do siebie już minął, czas już wiedzieć. Nie bądź zaskoczony, lecz dziękuj.
  • ……..
  • JUŻ DOSZEDŁEŚ DO SIEBIE, PATRZYSZ BEZ TRWOGI NA MOJEGO SYNA.

..to prawda.


Dopisane 21. 09. 2016 r.

To jeden z bardziej intensywniejszych pod względem rozmów dni. Te teksty są pełne głębi i wiedzy, należałoby przeanalizować każde jedne słowo. Będzie już normą, że nasi rozmówcy będą powracać do wcześniejszych wizji, jakie oboje mieliśmy. Nie da się zrozumieć treści bez poznania naszej przeszłości.

Już doszedłeś do siebie, patrzysz bez trwogi na mojego syna – słowa dotyczą wizji sprzed 3 lat.

http://osaczenie.pl/wp/2016/04/16/nautilus/

Przymierze zawarte Boga z człowiekiem, sposobcie się – szukałam wyjaśnienia i myślę, że słowa poniżej są bardzo adekwatne do tego, co przekazał Jezus. Choć słów tych nie odnotowano w Ewangeliach jakie znamy, są one bardzo w stylu Jezusa. 

Na podstawie opisanych fragmentów Biblii możemy określić zasady przymierza Boga z człowiekiem. Bóg oczekuje od ludzi pełnego zaufania, posłuszeństwa, pokory i wierności. Każe ludziom żyć według podanych przez Niego Przykazań Bożych w zamian na to Bóg odwdzięczy się ludziom. Bóg zapewnia nas, że idąc Jego drogą, spotka nas wieczne szczęście w niebie. http://zapytaj.onet.pl/Category/036,002/2,3527541,Jakie_przymierze_zostalo_zawarte_pomiedzy_Bogiem_a_czlowiekiem.html

Jest granica, Bóg przywoła swoje dzieci do porządku i będzie to skuteczne.

21. 07. 15 r.                                                                                                                                     Warszawa.                                                                                                        

  • Rano w kościele miałem rozmowę. Spojrzałem na krzyż i doszło do mnie, że ja też Go w jakimś sensie ukrzyżowałem. Powiedziałem… Przepraszam za to, że Cię ukrzyżowali, bo to też moja wina. Wiesz co mi odpowiedział?

Wysławiaj mnie, ale nie ujmuj mi tego, co Mi należne. Ludzie są jednością w miłości. Ja jestem tobą, a ty Mną.

  • Zrozumiałem, że Chrystus nie chce, bym Go przepraszał, ale dziękował. Zrobił to, co miało być zrobione i dzieło się dokonało.

Rozmowy z Homielem, Chrystusem objawiają nam czasami wiedzę, która jest uzupełnieniem tego, co już na podstawie Biblii czy też samej Ewangelii wiemy. Mam wrażenie, że chcą byśmy wrócili do źródeł. Uświadomił mi to też film dokumentalny „Historia chrześcijaństwa”, który niedawno oglądałam na Discovery. Można powiedzieć, że ledwo Jezus odszedł, a już się apostołowie poróżnili, rozpierzchli w cztery strony świata i tym samym zaczęły kształtować się różne odłamy chrześcijaństwa, których podziały na przestrzeni wieków pogłębiły się jeszcze bardziej. Przecież nie o to Mu chodziło, byśmy nawet we własnej kulturze religijnej skakali sobie do gardeł… Być może wiem o tym za mało, by to oceniać prawidłowo, ale film przedstawiał problem właśnie w taki sposób.

Ludzie są jednością w miłości – To są prawdy ponadczasowe, ponad religijne, ponad podziałami, o których ludzie już zapomnieli.


Nieustannie jesteśmy pod wrażeniem Ich umiejętności planowania.

  • Ciekawe, czy Oni wiedzą o wszystkim? – powiedział głośno Piotr.
  • Wszystko to wszystko. Mozaiki nikt nie jest w stanie zmienić.
  • Nawet, kiedy nie idzie zgodnie z planem?
  • Mam na to teorię – powiedziałam do Piotra – Oni wszystko przewidzieli, nawet nasze złe decyzje.
  • … wiesz co słyszę? Piosenkę; „Da,da,da ….” Homiel dowcipny jest… 
  • Dowcipny i mądry – zaśmiałam się

Wczoraj wieczorem oglądaliśmy film „Czułe słówka”. http://www.filmweb.pl/Czule.Slowka W momencie kiedy bohaterka dowiedziała się, że jest chora na raka powiedziałam;

  • Kiedyś usłyszeć o raku to jak wyrok.
  • To droga – Homiel na to.

Taka prosta odpowiedź, a tyle treści. Wynika z tego, że wszystko co nam się zdarza nie tylko jest przewidziane, ale i zaplanowane. To jest droga do przejścia. Dlaczego akurat taka droga, taki scenariusz? Pewnie niewielu się o tym dowie.


  • Boję się trochę tego, co się dzieje z brutalnym islamem na świecie.
  • Jest granica, Bóg przywoła swoje dzieci do porządku i będzie to skuteczne.
  • .Pokazał mi cesarstwo rzymskie, które z tak potężnego upadło.

Piotr zobaczył nagle przed oczami Pompeje, mężczyzn biegających nago po ulicach i wybuch wulkanu, orgie seksualne, niebo czarne jak smoła… Faktycznie można powiedzieć, że załatwiono sprawę skutecznie… W takim razie jak może to wyglądać w przypadku ISIS, które rozlało się na wielkie terytorium… wojna?

  • Ponoć narodził się antychryst, tak ludzie piszą w internecie… coś Homiel o tym wie? Czy wyczerpała się ilość antychrystów w historii?
  • Nigdy się nie wyczerpie.
  • Tak powiedział?
  • Tak.

Dopisane 20. 09. 2016 r.

Wysławiaj mnie, ale nie ujmuj mi tego, co Mi należne – szukałam wyjaśnienia słów Jezusa w internecie.

Wszelkie modlitwy za pośrednictwem świętych ujmują czci należnej Jezusowi Chrystusowi. Jedynie w Chrystusie Bóg spotyka się osobiście z człowiekiem. Tylko przez Chrystusa i w Chrystusie dokonuje się odpuszczenie grzechów i zbawienie. Wierzymy, że ” jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus” (1 Tm 2,5).

http://www.pisz.luteranie.pl/kim_jestesmy/zasady_luteranizmu.html

Jest granica, Bóg przywoła swoje dzieci do porządku i będzie to skuteczne – bardzo mocne słowa zapowiadające ważne wydarzenia. To jest już zaplanowane.


22. 07. 15 r.                                                                                                                                           Warszawa.                                                                                                                     Ludzie na forum pytają jak to było z Adamem i Ewą. Ciekawe…

  • To co jest spisane, nie może być rozważane.

Homiel poprosił nagle, by nie pytać więcej o Biblię.

  • Oświecaj, ale nie oślepiaj – czyli uczyć, a nie szokować sensacjami.
  • Czy można dużo prostować?
  • Bardzo dużo.
  • Czy ludzie faktycznie kiedyś żyli po kilkaset lat?
  • Dla Boga wszystko jest możliwe, ale nic mi nie jest o tym wiadome.
  • W takim razie która ze starożytnych ksiąg jest najbardziej zbliżona do prawdy?
  • . Encyklika, tam jest prawdapokazał obraz papieża Jana Pawła II.

Nie wiem co zawiera Encyklika, ale Homiel uświadomił nas, że przy czytaniu starych ksiąg trzeba zachować zdrowy rozsądek, a najlepiej niektórych spraw w ogóle nie roztrząsać, choćby na przykład historię Jonasza, który wg ST był 3 dni w brzuchu wieloryba. Ja w to osobiście nie wierzę. O ile dobrze poznałam Nadświat zrozumiałam, że jest on bardzo… logiczny, wręcz matematyczny. Stwórca to nie tylko plastyk wszystkiego, ale niesamowity programista, mówiąc językiem współczesnym. Jeśli Homiel mawia często, że nic się nie dzieje bez przyczyny to znaczy, że 2 + 2 = 4. Jedno wynika z drugiego i wszystko ma swój sens. Przebywanie Jonasza 3 dni w brzuchu wieloryba bez uszczerbku jest kompletnie jak dla mnie nielogiczne. Musi być jakieś inne wyjaśnienie. Ale! Jeśli się mylę… to wybaczcie. confused

christ-creator-byzantine-ok-12001

Pochodząca z trzynastowiecznego manuskryptu ilustracja nieznanego autorstwa przedstawiająca Boga Stwórcę posługującego się cyrklem przy stwarzaniu kosmosu. Nauka, a zwłaszcza geometria i astronomia był łączona bezpośrednio z boskością u większości średniowiecznych uczonych. Skoro Bóg stworzył wszechświat z zasadami geometrycznymi i harmonicznych do poszukiwania tych zasad wystarczyło zatem szukać i wielbić Boga.

https://pt.wikipedia.org/wiki/Grande_Arquiteto_do_Universo

Choć Homiel prosił, by nie pytać o Biblię ja, z uporem maniaka spytałam jeszcze o Kaina i Abla.

  • Po to każdy człowiek ma anioła, by mógł prosić o wyjście z ciężkiej sytuacji. Choć rodzi się czysty jest obarczony grzechem. Bardzo trudno jest przejść przez życie bez grzechu.

Dopisane 20. 09. 2016 r.

Encyklika, tam jest prawda – Zwróciłam uwagę na to, że Homiel musiał się chyba pomylić mówiąc o Encyklice, gdy pytałam; która ze starożytnych ksiąg jest najbardziej zbliżona do prawdy. Encyklika nie jest bowiem starożytną księgą. No cóż… dopiero dzisiaj sprawdziłam czym są w istocie Encykliki naszego papieża.

http://www.opoka.org.pl/nauczanie/papiez/jan_pawel_ii/encykliki.html

W jednej z nich odnosi się bezpośrednio do Starego Testamentu.

http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/dives.html#m3

Teraz dopiero wiem, co Homiel miał na myśli. Niezależnie od tego jak jest interpretowana Biblia niesie ona jedno spójne przesłanie.

Stary Testament głosi miłosierdzie Boga. Ludziom pogrążonym w niedoli, a nade wszystko obciążonym grzechem — oraz całemu Izraelowi, który pozostawał w Przymierzu z bogiem — każe odwoływać się do tego miłosierdzia, pozwala na nie liczyć, przywodzi je na pamięć w czasach upadku i zwątpienia. (…)

Z tajemnicą stworzenia łączy się tajemnica wybrania. Ukształtowana ona w sposób szczególny dzieje ludu, którego duchowym ojcem stał się przez swoją wiarę Abraham, jednakże za pośrednictwem tego ludu, który, idzie poprzez dzieje zarówno Starego, jak z kolei Nowego Przymierza, owa tajemnica wybrania odnosi się do każdego człowieka, do całej wielkiej rodziny ludzkiej.

Ukochałem cię odwieczną miłością, dlatego też zachowałem dla ciebie łaskawość” .

Bo góry mogą ustąpić (…) ale miłość moja nie odstąpi od ciebie i nie zachwieje się moje przymierze pokoju” — ta prawda, wypowiedziana ongiś do Izraela, niesie w sobie perspektywę całych dziejów człowieka, perspektywę doczesną i eschatologiczną zarazem.

Chrystus objawia Ojca w tej samej perspektywie, a zarazem na tak przygotowanym gruncie, jak to ukazują rozległe obszary pism Starego Testamentu. U kresu zaś tego objawienia mówi do Apostoła Filipa w przeddzień swojej śmierci te pamiętne zdania: „Tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca” (J14, 9).


Uwaga, ponieważ wpisy edytują się w kolejności od najnowszych do najstarszych i będą coraz trudniejsze, by w pełni zrozumieć pisany tekst, proszę cofnąć się do samego początku. http://osaczenie.pl/wp/2016/03/03/

Módl się do Boga Ojca, anioła proś.

19. 07. 15 r.                                                                                                                                         Warszawa.                                                                                                                     Piotr ma taką zasadę i zwyczaj, że w ciągu dnia modli się co najmniej trzykrotnie. Rano, o 15.00 i modlitwa nocna do 24.00. Chce zamykać każdy dzień modlitwą. Bywa dość często, że jest tak zmęczony, iż nawet w garniturze wieczorem pada na łózko i natychmiast zasypia. Wczoraj był właśnie jeden z takich dni. Zasnął, ale o 23.55 ktoś zaczął szarpać go za ramię i powiedział;

  • Obudź się! Homiel najwyraźniej zna się na zegarku i pilnuje ustalonego zwyczaju. icon_cool-Kopia

Włóczyliśmy się po Krakowskim Przedmieściu (Warszawa), gdy nagle poczułam wielką chęć pójścia do kościoła Św. Krzyża. To tam właśnie Piotr często ma bardzo głębokie duchowo rozmowy. Pokazał mi miejsce, gdzie doszło do niezwykłego spotkania.

  • Miejsce to nieprzypadkowe, później wyjawię ci tajemnicę – ponieważ trwała msza dokończył pół godziny później.
  • W tym miejscu zstąpił Duch Św. wespół z Tym, którego imię wymieniłeś. Miejsce to uświęcone, ta energia nie przemija.

Próbowałam się dowiedzieć z jakiej to okazji się zdarzyło?

  • A czy to ważne? No, niby nie…

…. z Tym, którego imię wymieniłeś.… Nie wiedziałam kogo miał na myśli. Przypomniałam sobie, że wczoraj wspomniałam Piotrowi, iż znowu zaczęłam czytać „Niebo istnieje naprawdę”. Zwróciłam w książce uwagę na pewną informację. Gdy Colton rozmawiał z Bogiem widział Go siedzącego na tronie, Jezusa po prawej stronie, a Gabriela po lewej. No właśnie znowu Gabriel… kontrowersyjny archanioł, w wielu filmach przedstawiany jako zdrajca, albo co najmniej ktoś dwuznaczny (np. film „Constantine”). Spytałam wprost jaka jest prawda….

  • Nigdy Go nie zawiódł.

Mówiąc „Go” miał na myśli oczywiście samego Boga. Mówiąc także; Tym, którego imię wymieniłeś… być może miał nam myśli Gabriela. n4a9sn

Jedną z przyczyn strącenia niektórych aniołów na Dół było oddawanie im większej czci niż Bogu, zbyt urośli w pychę. Spytałam więc, czy w ogóle prawidłowe jest wielbienie aniołów.

  • Módl się do Boga Ojca, anioła proś.

Poszliśmy do „Naszego krzyża” (katedra Św. Floriana), przed wejściem siedział pijak, który swoim zapachem odstraszał wszystkich wchodzących. Piotr tylko przewrócił oczami i pomyślał;

  • .co za pijaczyna.
  • I dla niego jest dużo miejsca w sercu Moim…… prowadź ludzi moich.

To nas szybko otrzeźwiło i od razu zmieniło do niego stosunek. Przypomniałam sobie wszystkie wspomniane w ewangelii historie związane z bezwarunkową miłością Jezusa do ludzi odrzuconych, biednych  i schorowanych.

40 Zbliżył się tam do Niego trędowaty, błagał Go, klękał na kolana i mówił do Niego: „Jeśli Ty zechcesz, potrafisz mnie oczyścić”. 41 Zdjęty litością wyciągnął rękę, dotknął go i powiedział mu: „Chcę, stań się czysty”. 42 Z miejsca trąd go opuścił i stał się czysty.

3 dni temu podjechałam do katedry sama i zastałam tam oto taki widok.

11111111

Choć może nie powinnam zrobić zdjęcia bardzo mnie ten widok wzruszył. Położenie głowy mężczyzny i ułożenie głowy Chrystusa niemal były identyczne. Dwoje samotnych ludzi…

I dla niego jest dużo miejsca w sercu Moim….


Dopisane 19. 09. 2016 r.

Z Tym, którego imię wymieniłeś.… – od tego czasu Homiel dość często nie wymawia imię Jezus, czy Chrystus, ale Ten, którego imię wymieniłeś. Dlatego też w tej chwili jestem pewna, że mówiąc o zstąpieniu Ducha Świętego w kościele Św. Krzyża mówił także O Chrystusie.

Módl się do Boga Ojca, anioła proś – internet jest zalany modlitwami chwalebnymi do archaniołów i pojemniejszych rangą aniołów. Ze słów Homiela wynika, że nie jest to prawidłowe. Powinniśmy prosić i dziękować, ale nigdy nie stawiać ich wyżej niż samego Boga. Zauważyłam, że na niektórych portalach ezoterycznych zwłaszcza zagranicznych, ta zasada jest całkowicie pomijana. No cóż… dla wielu anioły są w modzie, a Bóg „umarł”. icon_e_confused-Kopia


20. 07. 15 r.                                                                                                                                     Warszawa.                                                                                                                   Piotr jadąc do domu zobaczył coś zaskakującego; hałdy śniegu. Kiedy mi o tym opowiadał, pomyślałam… zwariował czy co? 25 stopni na zewnątrz…

  • Widziałem to przez 2 sekundy, hałdy śniegu…. chyba Homiel chce pokazać, że będzie ciężka zima tego roku.
  • Hmm… a może chodzi o coś innego? Pamiętasz jak powiedział; zanim spadnie pierwszy śnieg wszystkie problemy się skończą?

Przyszło mi do głowy, że może daje nam subtelnie znać o nadchodzących zmianach? Albo rzeczywiście będzie ciężka zima? … albo coś mu się przewidziało. confused

  • Przecież to oczywiste… tylko, że to co oczywiste dla Niego, nie znaczy, że jest oczywiste dla nas. Pożyjemy… zobaczymy.
  • Wszystko jest możliwe, przyjmuj wszystko z pokorą i nic nie oczekuj w zamian.

W delikatny sposób dodał, że być może będziemy zmieniać mieszkanie w Warszawie i że to nie będzie zależało od nas.

  • Będziesz tego chciał a to niespodzianka. Na razie o tym poważnie nie myślimy.
  • Będziemy chcieć z mojego powodu? – spytałam, gdyż często w myślach łapię się na tym, że rzeczywiście chętnie to mieszkanie zmieniłabym ze względu na jego ciasnotę i duchotę.
  • To prawda? – Piotr też się zainteresował. 
  • Ty spisz, a ona mieszka.

Faktycznie tak jest! Nigdy dotąd w ten sposób nie myślałam. Przebywam w mieszkaniu całymi dniami, a Piotr jedynie nocami!!!! Gawędziliśmy w ten sposób późnym wieczorem siedząc wygodnie na kanapie. W pewnej chwili Piotr nachyla się nad moim uchem i mówi szeptem…

  • Widzę jaki On wieeeelki… rozłożył swoje skrzydła, które przebiły ściany pokoju (p. s. pokój ma ok. 4 metrów szerokości)… jakby ścian w ogóle nie było – opowiadał mi kompletnie zdziwiony.
  • Co robisz? – spytał po chwili Homiela.
  • Przeciągam się.
  • Aaaa – Piotr nie wiedział co powiedzieć, tak kuriozalna padła odpowiedź i wypalił głupio – No to na zdrowie. icon_lol-Kopia

Archanioł Gabriel w filmie „Constantine„ http://www.filmweb.pl/Constantine