Dałem wszystko i dałem dekalog.

03. 06. 17 r. Warszawa. (I część). 

Jeśli nie w góry, to pojechaliśmy do Kazimierza Dolnego. Pogoda piękna i musiało się udać. Kajet leżał mi na kolanach, długopis w pogotowiu, postanowiłam po kolei wszystko notować.

  • Wczoraj byłem rano w kościele, stoję w kolejce do komunii i mówię…
  • Stoję do ciebie Ojcze….
  • Jam jest. Oddaj Mi to, co Moje. Uświęć Mnie.
  • ……
  • Ale fajną tą wizję wczoraj miałem. Ojciec trzepnął dłonią w wierzch fali i opryskał mnie wodą… Śmiał się przy tym serdecznie, jakby zrobił mi kawał… – Piotr kręci głową nie wierząc co się stało.
  • Pękał ze śmiechu…Wiesz… On jest bardzo radosny i mam wrażenie, że się dobrze znamy… Nie wiem, czy nie za dużo sobie teraz  pozwalam…
  • A skąd! – wyrwało mi się, choć nie byłam wcale  tego taka pewna.
  • No nie wiem, czy tak mogę…
  • A teraz jesteś tu. Ale długo nie będziesz, też będziesz się śmiać.
  • ……
  • Hmm… opryskał mnie, poczułem wodę, ale nie byłem mokry.
  • Wiesz o czym to świadczy? Że czekał na tą modlitwę.
  • Hmm… Czy to jest ta fala, na którą czekasz? – przyszło mi do głowy.
  • ……. – Piotr obrócił się do mnie zaskoczony, bo tego pod uwagę nie brał.
  • Jeśli tak, jeśli Ojciec dotknął tej fali… To ona musi być naprawdę już blisko.
  • …… – gdybym chociaż 1 procent wiedziała o co chodzi, żyłabym spokojniej.
  • Poczułem w kościele, że ten ksiądz, z którym mieliśmy się spotkać, przestraszył się.
  • Tak niewielu was rozumie.
  • Masz rację Homiel. Przerasta ich ta wiedza… – i w pełni to rozumiem.
  • Oni są wszyscy stąd i nigdy tam nie pójdą, gdzie wy pójdziecie.
  • Jak to? – zaskoczył nas. 
  • ……
  • Wielu idzie do Nieba, ale z drugiej strony niewielu przechodzi przez wąskie drzwi, to tak jakby w Niebie było jeszcze jedno Niebo, jakieś…. miejsce szczególne – myślę głośno.
  • …… – Homiel nie odpowiedział, a szkoda.
  • Wiesz, że Metatron ma setek oczu? Musi koszmarnie wyglądać – żartuję sobie.
  • Jest przepiękny, daje światło purpury i fioletu.
  • Aaa…. – znowu mnie zaskoczył. 
  • Wiesz co jeszcze dzisiaj poczułem stojąc w kolejce do komunii?… Zapach lilii i konwalii, wszędzie pachniało, aż się zacząłem rozglądać kto ma takie perfumy…
  • Zapach typowy dla Chrystusa – pomyślałam. 
  • Wczoraj woda, dzisiaj kwiatki… Niechybnie coś się zbliża.
  • Ale co?
  • Zdarzenie, istotne dla waszego życia.
  • ???!!!
  • Poczułem, że do J. idą zmiany ważne – p.s. mowa o naszej córce.
  • A N? – p.s. a tu o naszym synu.
  • Już po zmianach.
  • Ale bierze ślub niedługo…? To też zmiana… i to duża! – zdziwiłam się.
  • Jest na właściwej drodze.
  • nad J. opiekę nadzoruje biskup… Jerychoński? Jerycha… – Piotr nie był pewny, co słyszy.
  • Jerycho to miasto przecież – tylko to przypomniałam sobie. 
  • No nie wiem, tak słyszę…
  • ……
  • Czy na to wydarzenie istotne też mam mieć oczy i uszy otwarte jak ostatnio? – pytam.
  • To nie o taką falę chodzi.
  • Co znaczy to zdarzenie, co to będzie?
  • Czy narzekacie?
  • Nie.
  • I nie będziecie narzekać dalej. To będzie zdziwienie, a nawet szok.
  • Homiel, jak się spotkamy to musimy porozmawiać. Musimy sobie pewne sprawy sobie wyjaśnić, ciągle mówisz szyfrem! – Piotr walnął. To miała być groźba, a wyszło śmiesznie.
  • Masz koło siebie deszyfranta, a po to szyfrem, żebyś się zagłębiła.

I nie miałam wyjścia, zanurzyłam się w telefonicznym internecie i zaczęłam szukać; Biskup Jerycha https://pl.wikipedia.org/wiki/Maciej_Majerczak tytularnym biskupem Jerycha.

  • Wiedziałeś o tym? – patrzę na to i nie wierzę.

Zaskoczyło mnie, że znalazła się informacja potwierdzająca słowa Homiela, ale tak naprawdę zszokowała mnie inna informacja, którą przeczytałam nieco niżej.

„Szokujące słowa generała jezuitów. Według niego diabeł nie istnieje”                                         https://www.pch24.pl/szokujace-slowa-generala-jezuitow–wedlug-niego-diabel-nie-istnieje,52012,i.html

i jeszcze jedna;

Chrześcijanie mają obowiązek obrony prawa chłopców do korzystania z damskich toalet. Znany jezuita KOMPLETNIE ODLATUJE  http://malydziennik.pl/chrzescijanie-maja-obowiazek-obrony-prawa-chlopcow-do-korzystania-z-damskich-toalet-znany-jezuita-kompletnie-odlatuje,2831.html

  • …. Homiel pokazał mi jak te uchylone drzwi zostały jeszcze bardziej przymknięte.
  • Niewielu się już przeciśnie.
  • Najgorsze, że pozornie oni mają rację. Mówią, że Bóg kocha i wybacza wszystkim. Co ty na to Homiel? – pytam
  • Homiel przez duże H….
  •  O kurcze…! z Ojcem rozmawiasz! – szturcham Piotra, by uważał, a sama od razu łzy mam w oczach. Głupio mi się zrobiło straszliwie, że rozmawialiśmy dotąd w taki… swojski sposób 
  • Choć miłość Moja wielka do człowieka, to pamiętaj o dekalogu. Nie dałem, żeby go łamać, ale żeby przestrzegać. Dałem wszystko i dałem dekalog.

  • I co teraz? – spytaliśmy prawie jednocześnie.
  • Zbliżamy się do istoty Maryi. Każde dziecko jest uczone i ciągle robi to samo.
  • ……
  • Co robisz z roślinami, które zabierają innym wodę, są chwastami?
  • Wyrywam je – Piotr zdecydowanie.
  • Pielęgnujesz chwasty, a nie będziesz miał co jeść. Więc wiesz co robić.

Długo po tych słowach się nie odzywaliśmy.

  • Niewiele czasu zostało na pisanie.
  • Dlaczego? Mówiłeś Ojcze, że będę dużo pisać – spytałam wprost.
  • Będziesz. Piotr też się zmieni, nie będzie tak łatwo dostępny.
  • Przecież to cały sens bycia tutaj, żeby właśnie pisać – tłumaczę… 
  • Będziesz pisać i działać dla tej resztki, którą warto przecisnąć przez drzwi.
  • ……
  • Ciekawe, czy ktoś jeszcze słyszał te wrota… Tylko ja słyszałam?
  • Tak.
  • To wyróżnienie…
  • Potrzebne ci do twojej pracy.
  • Ojcze, nawet księża walczą o homoseksualistów, czy homoseksualista może iść do komunii?
  • Żyje w grzechu.
  • A rozwodnik?
  • Co Bóg złączył, człowiek nie rozłącza.

Dostałam SMS od córki; pani prokurator znowu zaczęła „śpiewać”, a była dopiero godzina 11.

  • Wydrukuję kilkanaście takich nalepek i nakleję na każdych drzwiach – Piotr kompletnie zniesmaczony.
  • …..
  • Albo nie, czuję do tego obrzydzenie.
  • Kram upodobnia się do pana.
  • Aaaa, jaki kram taki pan? – Piotr przypomniał powiedzenie – Czyli mam nie zniżać się do jej poziomu? To co mam robić?
  • Nie działaj jak człowiek, masz wielką siłę.

Dojechaliśmy do Kazimierza.



Dopisane 25. 01. 2018 r.

To, że Kościół Katolicki zżera rak widać gołym okiem czytając poniższe informacje (wybrałam tutaj tylko 4);

https://wpolityce.pl/kosciol/377272-czy-droga-kosciola-prowadzi-do-boga-czy-do-nowoczesnosci

1. Wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec Franz-Josef Bode wezwał Kościół, by na nowo przedyskutował kwestię błogosławienia par homoseksualnych przez księży, ponieważ w takich związkach jest wiele pozytywnych elementów.

2. Kardynał Joseph Tobin z Newark w wywiadzie dla „New York Timesa” powiedział, że nie ma żadnego teologicznego powodu, aby w przyszłości papież nie mógł wręczyć kapelusza kardynalskiego kobiecie.

3. Biskup Patrick Dunn z Auckland podczas spotkania z nowozelandzką młodzieżą oświadczył, że być może kwestia homoseksualizmu stanie się dla Kościoła katolickiego czymś w rodzaju „sprawy Galileusza”, zaś młodych ludzi, którzy domagają się otwarcia na środowiska LGBT, nazwał „prorokami Kościoła”.

4. Kuria w Los Angeles opublikowała program tegorocznego Kongresu Religijnego Archidiecezji, który odbędzie się pod patronatem tamtejszego metropolity arcybiskupa José Gomeza. Przewidziano w nim aż dziewięć wystąpień poświęconych LGBT. Wśród mówców znajdą się m.in.: konsultant watykańskiego Sekretariatu ds. Komunikacji – jezuita ks. James Martin, głoszący publicznie, że homoseksualizm jest darem od Boga; zdeklarowany gej i aktywista LGBT Arthur Fitzmaurice, krytykujący Katechizm Kościoła Katolickiego za homofobię; lesbijka Yunuen Trujillo mówiąca o świętości homoseksualistów oraz ks. Bryan Massingale, który wygłosi wykład pt.: „Transgender w naszych szkołach: Jeden Chleb, Jedno Ciało.”

Jeszcze kilkukrotnie będę w naszych rozmowach poruszać zagadnienia, o których mowa także w tym artykule. Jak się okaże, choć zapewne wielu ludziom się to nie spodoba, na te trudne dylematy Niebo ma bardzo jasną i precyzyjną odpowiedź. 


Zbliżamy się do istoty Maryi.