I rozświetli się niebo i ujrzą Tego, z którego się śmieją i powiedzą… jak to?

12. 09. 16 r.                                                                                                              Warszawa.

  • W kościele usłyszałem po komunii…
  • Chwal Pana, nadchodzi świt.
  • Niesamowite… trzeba będzie sprawdzić co oznacza – już zaczęłam kombinować pamiętając, że stosunkowo niedawno Homiel użył już tego określenia. http://rozmowyzniebem.pl/wp/2016/11/18/ojciec-prowadzi-taka-droga-ze-nie-musisz-sie-niczego-bac/
  • Homiel mówi jeszcze, żebyś się nie przejmowała, że piszesz, a tu nic z tego.
  • Koronka wiekowa. Im dłuższa tym lepsza… Dobrze to powiedziałem?
  • Dobrze powtórzyłeś.
  • Czyli wszystko musi potrwać.
  • ……
  • Nie szukaj u Henocha, wsłuchuj się, a dowiesz się więcej.

Homiel umie zaskakiwać. Zastanawiałam się (znowu… ) wczoraj, czy nie powinnam przeczytać księgi Henocha, bo wiedza jaką dostaje Piotr z grubsza jest porównywalna do tego, co tam jest zapisane. Nie przyszło mi do głowy, by spytać o to Homiela.

  • Ciekawe o co chodzi z tym świtem.
  • To, co usłyszałeś to dobra nowina. I rozświetli się niebo i ujrzą Tego, z którego się śmieją i powiedzą… jak to?
  • Chyba mówi o nadejściu Chrystusa – doszło do mnie w końcu.
  • Gdy zobaczą na niebie Tego, z którego się śmiali… Co się stanie z niewierzącymi? – drążę dalej.
  • Walka Trwa do końca.
  • A kiedy nadejdzie koniec?
  • …… – cisza.
  • Cisza też jest odpowiedzią. Nie znaj dnia i godziny. Może przyjść do narodów i do osoby. Do ciebie przychodzi codziennie Ten, do którego się modlisz, choć o tym nie wiesz.
  • … – to było tak niesamowite, że zamilkłam na dobre.
  • Dzisiaj powiedział mi rano, że dadzą mi znak, kiedy będę odchodził.
  • Będziesz siedział na pniu drzewa, kropla upadnie na ziemię i w tym miejscu wyrośnie kwiat. Wtedy odejdziesz. A nie będzie to prędko. Nie możesz wysiąść w połowie drogi.
  • Słuchaj… – Piotr rozkłada bezradnie ręce – Ja jestem nienormalny, że to wszystko widzę i słyszę.
  • Być nienormalnym pośród ludzi to mieć wiedzę.

Piotr siedział jakiś czas przy komputerze, ale w końcu dosiadł się do mnie.

  • Jestem coraz bardziej zmęczony komputerem.
  • Twój duch szuka kontaktu z Bogiem, a nie techniką.

13. 09. 16 r.                                                                                                                                     Warszawa.

Siedzieliśmy jak zwykle na kawie. Patrząc na ludzi, którzy biegali po centrum handlowym uzmysłowiłam sobie, że straszliwie szybko czas leci, już jest prawie połowa września.

  • Przyspieszenie dopiero poczujesz. Bieg wydarzeń cię zaskoczy. Tempo i zmienność.
  • …… – Homiel mówi o tym tak często ostatnio, że naprawdę zaczynam się obawiać przyszłości.
  • Ta kawa będzie historią.
  • Ale my to lubimy.
  • Jeszcze nie wiesz co będziesz piła. Czas opuścić te wody. Statek gotowy, kapitan gotowy, nawigować potrafisz, bo wiesz co jest twoim celem.
  • A moim celem co? – pyta Piotr. 
  • Rączka – pokazał jak Piotr prowadzi mnie za rękę.

Prowadzenie za rękę

  • A bez rączki ślepiec. Znacie się bardzo dobrze. Gdzie indziej też.
  • ???
  • Ale nie tak, jak myślisz. Tu nic nie trwa wiecznie.
  •  Aha – niewiele z tego zrozumiałam.
  • Powiedz coś o Metatronie.
  • Żołnierz doskonały. Anioły boją się Metatrona. Czują respekt, bo wprowadza porządek. Jego instrument to róg do wojny.
  • A Ty?
  • Jeśli myślisz, że wącham kwiatki i gram na lirze… To się mylisz.
  • ……
  • Każdy ma takiego anioła, jakiego potrzebuje.
  • Czy jest sens dalej pisać? – dopadają mnie ciągle wahania.
  • Ty nie uczysz, ale nauczasz. Wiedzę masz z Góry. Ta mała latarnia rozbłyśnie.
  • Widzisz jakie jest ważne to pisanie? – tłumaczę Piotrowi.
  • Żebyś nie przestała …czuję, że kiwa mi palcem pouczająco.

Wieczorem.

  • Gdy spadnie łza rozstąpią się oceany.
  • …… – Homiel naprawdę dzisiaj jest wyjątkowo tajemniczy. Patrzymy na siebie, bo nagle takie słowa? Nie mamy pojęcia o co Mu chodzi. Rozstąpienie oceanów kojarzy mi się wyłącznie z Mojżeszem.
  • Ten to ma przemyślenia… – Piotr zrezygnowany wzrusza ramionami. 
  • Ta łza zmieni wszystko.
  • Rozumiesz coś z tego? – pyta mnie Piotr zmęczony Homielowymi rebusami.
  • Rozumiesz, ale nie chcesz wiedzieć.

Dopisane 03. 06. 2017 r.

To, co usłyszałeś to dobra nowina. I rozświetli się niebo i ujrzą Tego, z którego się śmieją i powiedzą… jak to?

Ponowne przyjście Jezusa

Alicja Lenczewska w „Słowo pouczenia” aż czterokrotnie przetacza co znaczy świt.

I zrzuci ziemia z siebie plugastwo grzechu. Spali ogniem i zmyje wodą. I nastanie świt Zmartwychwstania mojego i jasny dzień zmartwychwstania miłości. Świat wypełniony będzie Miłością Zmartwychwstałą – Czystą, Świętą. W niej żyć będą Moje dzieci Miłości Czystej, dzięki tym, którzy umrą za ich ocalenie. I żyć będą w miłości dzięki tym, którzy w bólu oddadzą życie dla Miłości.

Jam zwyciężył świat i świt odrodzenia życia na ziemi już nadchodzi.

Kościół musi obumrzeć, aby odrodzić się na nowo przez zmartwychwstanie w pełni mocy Bożej i zajaśnieć blaskiem Ducha Świętego. Nie lękaj się Krzyża. Stań pod nim ufnie i z miłością spoglądaj na nadchodzący świt Zmartwychwstania. Czas łaski trwa – to czas na nawrócenie, na opamiętanie, na ocalenie wielu przez ofiarę synów Moich i córek – dzieci Miłości. Każdy, kto stanie pod Krzyżem, kto przyjmie Krzyż jest razem z Maryją – Matką Boleści, która pomoże wytrwać w Miłości i Ofiarowaniu. Przez Nią powtórnie przyjdę na świat, w blasku i mocy, jako Zwycięzca i Król.

I nadchodzi świt i wiosna Świętego Kościoła, choć jest antykościół i jego założyciel Antychryst. Choć są prorocy Lucyfera i kapłani, i karna armia masonerii, i wiele ogniw i organizacji na ich usługach. I choć jest światowy „sanhedryn” kierujący kościołem szatana na ziemi. Choć porządkowali sobie rządy i bogactwa, i wydaje się, że wszystko zatruli i kierują światem ku jego zgubie.


Będziesz siedział na pniu drzewa, kropla upadnie na ziemię i w tym miejscu wyrośnie kwiat – Rok temu sądziłam, że tak będzie dosłownie, ale to oczywiście metafora. Dzisiaj byliśmy w klasztorze http://www.franciszkanie-kazimierz.pl i siedząc w naszej ulubionej kapliczce zwróciłam uwagę na Jezusa siedzącego na pniu drzewa. 

Jezus na pniu drzewa

Pytam co znaczy kropla

  • Ta kropla to łza.

Gdy spadnie łza rozstąpią się oceany – nie mogę dzisiaj jeszcze wyjaśnić co znaczą te słowa, ale proszę je zapamiętać, bo znaczą bardzo, bardzo wiele. Mogę jedynie nadmienić, że mają związek z Fatimą. 


Ty nie uczysz, ale nauczasz. Wiedzę masz z Góry. Ta mała latarnia rozbłyśnie – chciałabym wszystkim piszącym do mnie bardzo podziękować za słowa wsparcia. W głowie ciągle brzmią mi słowa Boga Ojca sprzed dwóch lat; Wiara w człowieka daje Mi wielką siłę. Taką siłę daje mi wasze wsparcie.


Uwaga, ponieważ wpisy edytują się w kolejności od najnowszych do najstarszych i będą coraz trudniejsze, by w pełni zrozumieć pisany tekst, proszę cofnąć się do samego początku. http://osaczenie.pl/wp/2016/03/03/