Ze Mnie jesteś i do Mnie wrócisz.

03. 10. 18 r. Warszawa.

  • W kościele usłyszałem…
  • Ten świat kończysz, poznasz Nasz świat.

I tyle dowiedziałam się na kawie. Piotr unika mnie jak tylko może, to znaczy unika moich pytań, więc daję mu spokój i czekam do wieczora.

  • Jak jechałem do domu Pan Bóg powiedział, że mam nie zmieniać auta.
  • Tak powiedział ?
  • Przypomniał mi rozmowę z pracownikiem. Powiedziałem, że będę musiał zmienić auto, a on na to…
  • Nie powinien pan zmieniać samochodu. Pana auto jest dobre.
  • Czyli Ojciec przemówił przez niego ? – upewniam się.
  • Jak wiesz, używam ludzi.
  • Tą wiadomość traktuj ode Mnie. 

I w ten sposób dość nieoczekiwanie dostałam odpowiedź na jedno z pytań, które chciałam zadać.

Łk 1; 67 Wtedy ojciec jego, Zachariasz, został napełniony Duchem Świętym i prorokował, mówiąc. 

Z własnego doświadczenia przekonałam się, że Niebo napełnia Duchem dość często i jak widać nie od dziś. Używa ludzi do przekazania swoich informacji i robi to z jednej strony godną podziwu łatwością, a z drugiej z siłą budzącą wielką trwogę. Dlaczego ? Bo kiedy jesteśmy napełnieni Duchem… kompletnie tracimy nad sobą kontrolę. Stajemy się kompletnie bezwolni. Ja dopiero po spotkaniu z Ojcem w warsztacie samochodowym zrozumiałam do końca, co to znaczy jako człowiek mieć wolną wolę. Gdyby nie dana nam wolna wola bylibyśmy jako te pacynki uzależnione od ręki trzymającej nas na sznurkach. Dar wolnej woli to największy dar jaki otrzymał człowiek. Mówić, co się chce mówić. Robić, co się chce robić. Pacynki już tak nie mogą.

Poczułam teraz bardzo wyraźnie deszcz energii szeroki na pół metra, który spłynął na mnie z góry i doszedł do poziomu splotu słonecznego. To co powiedziałam, powiedziałam kompletnie bezwiednie, jakby ktoś posłużył się moimi ustami i przemówił. Nie miałam ochoty na żarty, była w tym tylko powaga. 
- Nie widzisz, a wiesz. Nie słyszysz, a wiesz. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2018/10/14/wiem-ze-mi-nie-ufasz-ale-zaufaj-mi/


Piotr nadal się nie odzywa. Chyba się boi, że znowu zacznę go męczyć… i ma rację.

  • To, że się urodziłeś cały biały, ma jakieś znaczenie ?

Ciekawostka. Rodzicie Piotra to ciemni szatyni, cała rodzina z prawa i lewa to ciemnowłosi, ale Piotr po urodzeniu wyglądał gorzej niż albinos.

  • Niedługo będziesz chciała Nasze odciski palców ?
  • A masz ? – zaśmiałam się.
  • To przenośnia ludzka, żebyś zrozumiała.
  • ……. – oczywiście, że zrozumiałam.

04. 10. 18 r. Warszawa.

Jesteśmy na kawie, a Piotr wyłącznie o problemach w firmie. Nie wiem, kiedy się wtrącić, aby popytać. Więc pytam inaczej…

  • Miałeś coś dzisiaj w kościele ?
  • Hmm… Jak ksiądz zaczął odmawiać „Ojcze nasz” gołąb się pojawił w kościele i usiadł na głowie Ojca (p.s. figura), pod samym sufitem, nikt tego nie zauważył. Dał znak, że jest. Jak ksiądz skończył modlitwę, to odleciał. Pełna magia, super !
  • A potem usłyszałem formułkę „Z prochu powstałeś, w proch się obrócisz”… Nie wiem dlaczego… I zaraz się odezwał Ojciec…
  • Ze Mnie jesteś i do Mnie wrócisz... Tak ? – Piotr się zawahał, czy czegoś nie przekręcił.
  • Dobrze powiedziałeś.
  • ……. – wiedząc, że Ojca teraz słyszy zaczynam…
  • Czy dotyczy to każdego człowieka ?
  • Nie.
  • Czy dużo jest takich ? – Piotr się zaciekawił.
  • Jesteś jedyny.
  • ……. – oboje zaniemówiliśmy na chwilę.
  • To pycha – Piotr się zarzeka.
  • Ale masz szczęście … ! – ja na to.
  • Macie szczęście.
  • Kto ma pieczęć ?
  • Ty ! Nieszczęśliwa !
  • Więc nie mów, że on ma szczęście.
  • Pieczęć to przynależność i odpowiedzialność.
  • Ty to masz nieszczęście… 
  • ……. – głupio mi się zrobiło.
  • Co mam zrobić, kiedy Piotr nie chce odpowiadać ? – pytam niepewnie.
  • Czekać.
  • Pokazał mi teraz robota, którego się nakręca, a on klepie i klepie…
  • A nie o to chodzi.
  • Gdybyś dostała wszystką wiedzę, totalnie byś się pogubiła.
  • To mogę zadać jedno pytanie ?
  • Chcesz powiedzieć kolejne ?
  • No tak…
  • Ojcze, Łukasz dużo pisze o Maryi, podnosi jej wagę, ważność, a przecież nawet jej nie znał. A Marek, Mateusz ledwo o niej wspominają.
  • Akuratnie on dostał widzenie na ten temat i ją podniósł, jak wielu podnosi się niedocenionych.
  • Jeśli Łukasz tyle pisze o Maryi w Ewangelii, a ewangelie są przecież w protestantyzmie obecne, to dlaczego protestanci tak bagatelizują rolę Maryi ?
Łk 1;48 Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej. Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia,
  • Jak możesz sięgać do tego co stworzył ten hultaj ?
  • Jakbyś chciała wiedzieć dlaczego diabeł robi to, czy tamto.
  • Chce zniszczyć człowieka.

i Piotr zaczął tak szybko mówić, jak napełniony Duchem, że nie byłam w stanie tego notować. Siedziałam i słuchałam uważnie. Wnioski ? Jak można sięgać do tego, co zostało spreparowane przez diabła, żeby skłócić, podzielić i zniszczyć… To tak w skrócie. I w tym momencie pomyślałam, że książkę, którą chce Ojciec „wydać” zlinczują głównie protestanci.

  • Ojcze, jest jedna nieścisłość u Marka, czy ostatni rozdział pisał ktoś inny ?
  • Na dzisiaj wystarczy.


Dopisane 03. 06. 2019 r.

  • Na dzisiaj wystarczy.

Dłuższe zakończenie Ewangelii Marka – 12-wierszowe zakończenie Ewangelii Marka (Mk 16, 9-20), którego pochodzenie od autora Ewangelii podważa część współczesnych badaczy. Zakończenia nie zawierają dwa najważniejsze kodeksy biblijne z IV wieku: Synajski i Watykański. Spośród innych greckich rękopisów zakończenia nie zawierają jedynie kodeksy minuskułowe oznaczone symbolami: 2022, 304. Dłuższego zakończenia nie mają co najmniej cztery rękopisy syryjskie, znaczna część rękopisów koptyjskich i ormiańskich, nie uwzględniają go Kanony Euzebiusza. Z ojców Kościoła dłuższego zakończenia nie znają: Klemens Aleksandryjski, Orygenes, Euzebiusz[1], Hieronim[2]. Jednak Kodeks Watykański, ze względu na pozostawioną lukę (półtorej kolumny), świadczy iż skryba miał świadomość, iż inne rękopisy zawierają tu tekst.

Mija kilką miesięcy i pytam dzisiaj.

  • Ojcze, czy ewangelię zakończył Marek, czy ktoś inny ?
  • Zakończyło to Moje słowo.