Gdyby wszyscy mieli miód i mleko to wpadliby w obojętność i nicość.

01. 08. 16 r. Warszawa. 

Spotkaliśmy się na kawie. Piotr mocno wzruszony zrelacjonował swoje „spotkanie z Ojcem” podczas porannej mszy.

  • Usłyszałem…
  • Czas zakończyć ten etap życia.
  • Ja ci wyznaczyłem drogę.
  • Ale ja nic nie umiem… powiedziałem.
  • Będziesz posługiwał.
  • Ale ja nie znam ksiąg, niczego.
  • Ale znasz Mnie. Dałem ci się poznać.
  • ……

Nie wiedziałam co powiedzieć, zesztywniałam z wrażenia. To były niesamowite i piękne słowa.  

  • Dałem ci się poznać… przecież to prawda!
  • To pycha – Piotr był po prostu zawstydzony, skulił się w sobie.
  • Myślisz, że gdybyś był pyszny Ojciec rozmawiałby z tobą ?
  • ……
  • Jestem ciekawa jak ciebie do tego zmuszą? – już zaczynam myśleć logicznie.
  • Przecież ty kompletnie się nie nadajesz i nie lubisz przemawiać, unikasz ludzi…

Zamyśliłam się, bo posługa to typowe słowo dotyczące kapłaństwa. Mówi się posługa kapłańska.

  • Ciągle pamiętam wizję, która powtarzała się niemal codziennie…
  • Stoję na wzgórzu, poniżej tysiące ludzi, stałem w brązowym habicie, kaptur przysłaniał mi połowę twarzy. Wyciągnąłem ręce ponad ludźmi i zza mnie wypływały kule, dwa razy po 3 kule, sześć kul, ja nimi sterowałem, a one mnie słuchały… takie rzeczy widziałem. Miałem habit opuszczony na oczy, nie chciałem być rozpoznany, a kiedy kule popłynęły nad ludźmi to pękły, posypały się z nich konfetti jak manna. To była jakaś energia, jak to się sypało ja odszedłem… i ja w tym momencie… to znaczy ciało zniknęło, a habit spadł na ziemię.

prorok

  • Spytaj się Homiela, czy to wizja symboliczna, czy to było naprawdę?
  • Natury swej nie zmienisz i przeznaczenia.
  • Musi się wypełnić to, co zapisane.
  • Wow… – znowu nie wiedziałam co powiedzieć. 
  • Będzie ciężko, bo jestem uparty jak osioł.
  • Przede wszystkim musisz schudnąć, w tej wizji byłeś chudy – zażartowałam.
  • Jak będziesz chudy będziesz miał więcej możliwości – co jest zgodne z prawdą.
  • to był szkielet – Piotr przyznał, że postać w habicie była bardzo chuda.
  • Wspaniała wizja…. – przyznałam…
  • Byłem do końca narzędziem, ja się nie liczyłem, ja tylko czyniłem.
  • No… trudno mi uwierzyć, że cię zmuszą do posługi, ciągle trudno mi to sobie wyobrazić… jesteś tak krnąbrny.
  • Ja nawet papieża nie posłucham…
  • Dlaczego nie?
  • Ja się Ojca słucham.
  • A jak ci Ojciec powie?
  • …..
  • Na Franciszka nałożyłem banię ochronną… – podczas modlitwy.
  • Ta bania dziwna była, ona świeciła i miała gwiazdki… była inna niż robię nad wami.
  • Rób to codziennie, on to poczuje.
  • Zauważyłeś co papież powiedział? Powiedział módlcie się za mnie… On to nie bez kozery mówił.
  • Coś się dzieje…
  • Gdy robię egzorcyzmy i mówię „od rozwiązłości cielesnej uwolnij nas panie”… widzę pełno czarnych glizd wychodzących stamtąd, dużo wychodzi gacków.
  • Stamtąd? – nie wiedziałam co Piotr ma na myśli. 
  • Z Watykanu. Najwięcej wyłazi stamtąd smoły.
  • Przecież tam było lobby gejowskie, sam Ratzinger to powiedział w wywiadzie – oświeciło mnie.
  • … Masz tyle możliwości, a nie możesz zająć się wojnami na świecie?
  • Gdyby wszyscy mieli miód i mleko to wpadliby w obojętność i nicość.
  • To prawda.
  • ……
  • Nie wiem jak Oni to zrobią… – Piotr wrócił do kwestii posługi.
  • Pokazał mi przejście na linii czasu… myślę, że to będzie w przyszłym roku.
  • Twoja oporność zostanie złamana.
  • Zobaczyłem jasną, długą łodygę… coś podobnego do bambusa… jak pęka pod wpływem nacisku. Tak mocno pękła, że aż fruwały odpryski koło niej.
  • …Na ten moment nie widzę, aby to było możliwe. Wyobrażasz to sobie? – pyta mnie pełen wątpliwości.
  • No… nie wyobrażam – mówiąc prawdę. Nie z charakterem Piotra.
  • Homiel powiedział, że mnie moja rodzina nie zrozumie.
  • …… – i wcale nie byłabym taka zdziwiona.
    bamboo_1_000000084566_1

Już po 24.00 w nocy Piotr przyszedł i zrelacjonował swoją rozmowę z Ojcem.

  • Otwieram ci bramę twojej nowej drogi. Nie będziesz kroczył sam. Będziemy w Trójkę.


Dopisane 04. 05. 2017 r.

  • Otwieram ci bramę twojej nowej drogi. Nie będziesz kroczył sam. Będziemy w Trójkę – jeszcze nie wiem jak wyglądają Ich plany wobec Piotra. 

Choć papież mówi o lobbym w czasie przeszłym myślę, że problem istnieje nadal. 


  • Gdyby wszyscy mieli miód i mleko to wpadliby w obojętność i nicość – te słowa przypomniały mi pewną historię opowiedzianą przez Bogusławą Lindę.

Gdzie jest najpiękniejsze miejsce na świecie?

W domu! Tam, gdzie się wraca, bo gdyby nie było tego miejsca, człowiek nie byłby dosłownie wolny. To jest miejsce totalnie bez zobowiązań. Kiedy pływałem z turystami na Bahama, to już po półtora miesiąca odliczałem dni do momentu, kiedy wyjadę do domu. Kiedyś siedzieliśmy z przyjacielem na murzyńskim targu w Nassau, jedliśmy tamtejsze produkty, graliśmy z tubylcami w domino, patrzyliśmy, jak bryczkami przejeżdżają alfonsi w czapkach z ogonem lisa i czuliśmy się już jak w domu. Kiedyś jednak zobaczyłem w porcie zdezelowaną łódkę z silnikiem Skody. To był Czech. Płynął dookoła świata, już sześć lat! W Nassau siedział już kilka miesięcy. Miał podartą koszulkę, a na plecach napis „Another fuckin’ day in this shit in paradise”. To mówi wszystko: każde piękne miejsce ma swoje złe strony. Kocham Afrykę i wracam tam, choć wiem, że będę cierpiał, przechodził szok temperaturowy, zmagał się z insektami, ale to mija po miesiącu i wtedy jest fantastycznie. Ale wtedy zostaje nostalgia, żeby pozbyć się tego piachu z zębów i wrócić do domu, usiąść na kanapie, pooglądać telewizję. Nie ma rzeczy, która jest jednostronnie szczęśliwa. I spełnienie, i niespełnienie niosą za sobą chwile nieszczęścia. Ale w niespełnieniu są chwile radości, wtedy to się znajduje w małych rzeczach. Pan Bóg jest sprawiedliwy i myślę, że z biegiem lat każdy do tego dojdzie. http://anywhere.pl/article,62,Boguslaw-Linda-Jak-zyc


Trochę nauki. Powrócę jeszcze raz do litery Tau / Tav. Wielokrotnie czytam w internecie przeróżne teorie, że Jezus nie istniał, nie był ukrzyżowany, a tym bardziej nie zmartwychwstał.

Jak i kiedy chrześcijanie zaczynali obrazować Jezusa na krzyżu? Niektórzy uważają, że wczesny kościół unikał obrazów Jezusa na krzyżu aż do czwartego lub piątego wieku. W “The Staurogram: Earliest Depiction of Jesus’ Crucifixion” w numerze Archeologicznego przeglądu biblijnego z marca / kwietnia 2013 r. Larry Hurtado ujawnia, że wczesny chrześcijański symbol ukrzyżowania powinno cofnąć się datę o 150-200 lat.

Larry Hurtado opisuje jak symbol znany dzisiaj jako staurogram wykreował się z greckich liter tau-rho. „W grece, języku wczesnego kościoła, tau kapitału lub T, wyglądała całkiem jak nasze T. Litera rho lub R, jest napisana tak jak nasz P. Jeśli nakładasz obie litery na siebie, wygląda to tak: Wczesne chrześcijaństwo używa kombinację tau-rho tworząc symbol znany jest jako staukuk. W języku greckim czasownik „ukrzyżować” to stauroō; „Krzyż” to stauros. obraz obrazowy ukrzyżowanego rysunku wiszącego na krzyżu w greckich słowach „ukrzyżowania” i „krzyża”. W ujęciu naukowym kombinacja takich liter nazywana jest kompendium, w tym przypadku (w najwcześniejszych zastosowaniach chrześcijańskich), przedstawia w obrazowy sposób postać ukrzyżowaną, wiszącą na krzyżu.

Staurogram nazywany również Tau-Rho składa się z połączonych greckich liter tau (T) i rho (P) i używany był przez pierwszych chrześcijan jako skrót od greckiego słowa σταυρός oznaczającego krzyż.

Staurogram tau-rho jest jednym z kilku chrystogramów stosowanych przez starożytnych chrześcijan, odnoszących się do Jezusa. Jednak Larry Hurtado wykazuje, że staurogram tylko odnosi się do ukrzyżowania, w przeciwieństwie do innych, mówiących o innych cechach Jezusa. Tak więc staurogram to wizualna – kombinacje tau-rho tworząca obraz Jezusa na krzyżu, najwcześniejszego chrześcijańskiego obrazu Jezusa na krzyżu. http://www.biblicalarchaeology.org/daily/biblical-topics/crucifixion/the-staurogram/  

Staurogram
Staurogram


Uwaga, ponieważ wpisy edytują się w kolejności od najnowszych do najstarszych i będą coraz trudniejsze, by w pełni zrozumieć pisany tekst, proszę cofnąć się do samego początku. http://osaczenie.pl/wp/2016/03/03/