Miłość ma różne oblicza, zwalczanie zła to miłość do drugiego człowieka.

27. 05. 16 r. Szczecin.

Rozmawiamy i rozmawiamy… o wszystkim, o NIP, naszej przyszłości i przeszłości, o świecie. Homiel przypomniał Piotrowi wizje o beczce śmiechu.

  • Oni mają wybór. Muszą zapłacić, żeby wejść, a ty nie masz wyboru.

Szukający „mocnych wrażeń” kupują bilety, my wejdziemy za darmo, bo nie mamy wyjścia. I mówiąc szczerze, kiedy słyszę takie słowa, to chciałoby się uciec w siną dal.

  • W tym roku będziemy w tej beczce? – chciałam jedynie dowiedzieć się, czy w tym roku zaczną się dziać zmiany.
  • Podejdziecie do niej – czyli zbliżymy się do niej, a cała „zabawa” to rok przyszły. Naprawdę zaczynam mieć stracha, bo pomysły Nieba są niewyczerpane.

Piotr przypomniał wizję o Magdzie – dawnej wspólniczce.

Trzy miesiące temu miałem sen. W czarnym kosmosie płyną kamienie, na jednym z nich jestem ja, moja wspólniczka i gacek. Oni oboje stoją przede mną, a ja bronię się przed nimi rozkładając ręce i rzucając w nich kule energii. Odpycham ich tą energią i to mi pomogło się od nich uwolnić. Celowo przesuwam się do tyłu tego kamienia i spadam w przepaść. Spadając wiem, że właśnie straciłem grunt pod nogami i mogę zginąć, ale w pewnym momencie ktoś podaje mi wielki kamień, chwytam go rękoma i mogę w ten sposób wisieć bezpiecznie w powietrzu. Te kamienie przesuwają się nadal. Powiedziałem Magdzie kilka dni później;
-Wiesz, że już nie jesteśmy na jednym kamieniu?
-Co... podali ci rękę... co? 
  • Jeśli jej pomożesz zginiecie razemHomiel ostro i do razu mnie to zastanowiło.
  • Nie pomagać? Czyli nie chcecie walczyć o każdego?
  • O każdego, ale w różnym czasie.

Przyglądając się ludzkim życiorysom zastanawiałam się już wcześniej, dlaczego niektórzy staczają się na samo dno i nie mają możliwości się odbicia… jakby Niebo o nich zapomniało. Homiel dał mi teraz świetną odpowiedź. Jeśli nie teraz Niebo poda rękę, to poda next time albo jeszcze później. Każdy ma swój czas i swoją szansę.


Kolejna wizja, którą Piotr sobie przypomniał. Dziwny anioł z białymi, małymi rogami i białymi skrzydłami, na których były czarne plamy…. uderzał głową w krzyż.

  • To jakiś mieszaniec?
  • Jak mieszaniec to na korepetycje.

Piotr zobaczył natychmiast jak ktoś leci w dół, jakby spadał z samolotu. Jeśli taki ktoś ma przejść naukę, to raczej nie spadał do piekła, spadał na ziemię. To życie na ziemi jest poligonem i najlepszym miejscem do szybkiej nauki.

  • Był Piotr kiedyś kobietą?
  • Nie ma takiej możliwości. Nie zrobisz z wojownika kucharki.
  • A ja?
  • Jesteś tym, kim masz być.

Ręce rozkładam bezradnie, typowa Homielowa odpowiedź. icon_e_smile-Kopia


Coraz głębiej wchodziliśmy w niebańską filozofię i Piotr był wyjątkowo zamyślony.

  • Powiedział do mnie….
  • Większa łaska zostanie dopuszczona do ciebie na chwałę Ojca i Syna. Dasz świadectwo, a kiedy będziesz to czynił, wtedy odejdziesz.
  • O co chodzi? – chciałam się dowiedzieć czegokolwiek, chociaż ziarenka prawdy…
  • Co ma być, to będzie – Piotr na to. 
  • Co ma być zaczyna się dziać.
  • Co za myśliwy, który wraca do domu bez zdobyczy?
  • A co jest zdobyczą? – spytałam czując już jaka jest odpowiedź.
  • To co masz w głowie – akurat myślałam, że pewnie uświadomienie wielu ludzi.
  • Jestem myśliwym?
  • W chórze nie pracujesz.

Piotr siedział ciągle zamyślony.

  • Zobaczyłem coś przed chwilą. Siedziałem na fotelu, wokół mnie pojawiły się dookoła słupy jak kolumny, słupy światła, otoczyły mnie… a jeden spadł dokładnie na mnie – Piotr szybko narysował.

22222222222

  • Co to jest?
  • Dzieje się.
  • A tak konkretniej, pyta ciebie Ola! – Piotr myśli, że Homiel akurat na moje pytania odpowie chętniej.
  • Ty pytasz – zaśmiałam się, bo w rzeczywistości nie myślałam o takim pytaniu.
  • Co ma się dziać, się dzieje, aby świadectwo się dopełniło.
  • Co to znaczy świadectwo?
  • Uwierzyć kiedy noc stanie się dniem. Dasz świadectwo na chwałę Ojca i Syna i na twój nowy początek.
  • A to, co piszę to nie jest świadectwo?
  • Dajesz syropik na kaszel. Będą tabuny.
  • …….
  • Pokazał jak zamiata przed budynkiem, czyli jakby szykował przedpole, przygotowanie.

Uśmiecham się, gdyż obrazy jakie Homiel wykorzystuje chcąc przekazać informacje są kapitalne w swojej prostocie…. czasami! icon_cool-Kopia


  • Czuję, że w NIP się coś dzieje – Piotr nagle.
  • Zobaczyłem 96 urządzeń, które im sprzedałem. Homiel bierze je wszystkie w powietrze, ustawia jeden obok drugiego, aż robi się z tego jakby lina i tę linę zarzuca na siedzibę NIP i ją zadusza. Z każdym tchnieniem lina się zacieśniała coraz bardziej.

wieżowiec

  • Od podduszania do zaduszenia – Homiel.
  • Straszne… – Piotr był pod wrażeniem.
  • Straszne to, co czynili. Jeśli widzisz tsunami, to wyobraź sobie jeszcze gromy, błyskawice.
  • To jak armagedon – mówię.
  • To gniew Boży. To nie może być uderzenie, które zaboli, to ma być uderzenie, które unicestwi.
  • Ale się zdenerwowałem…
  • Ty się denerwujesz. Ten, którego tak kochasz wykona swoją sprawiedliwość. Miłość ma różne oblicza, zwalczanie zła to miłość do drugiego człowieka. Stanowczość ma różne oblicze, a to jest okrutne zło. Sprawiedliwość tryumfuje.

Homiele oczywiście nie niszczą, nie zabijają, ale stwarzają taką koronkę, której sprawiedliwość na koniec tryumfuje.


Właśnie czytam, że Szwedzi legalizują wielożeństwo.

  • To początek końca – Piotr.
  • Początek dawno się zaczął – Homiel.
  • Dokąd ten świat zmierza?
  • Tam, gdzie ten świat zmierza… ty tam nie zmierzasz.

 



Dopisane 11. 03. 2017 r.

  • Jak mieszaniec to na korepetycje zdarza się w naszych rozmowach, że dowiadujemy się o Niebie czegoś, czego nigdzie normalnie człowiek nie jest w stanie się dowiedzieć. Homiel wielokrotnie opisywał ziemię jako poligon. Co ciekawe podobne sformułowanie również użył sam Jezus rozmawiając z Faustyną.

Dziecię moje, życie na ziemi jest walką, i to wielką walką o królestwo moje, ale nie lękaj się, bo nie jesteś sama. Ja cię wspieram zawsze, a więc oprzyj się o ramię moje i walcz, nie lękając się niczego.

J jeszcze jedno zdumiewające zdanie. Kiedy anioły schodzą lub upadają na ziemię są nie tylko na „korepetycji”, ale są niejako na wygnaniu.

Bądź zawsze gotowa, ale już niedługo cię pozostawię na tym wygnaniu; musi się spełnić w tobie moja święta wola.


  • Co to znaczy świadectwo?…
  • Uwierzyć kiedy noc stanie się dniem – 

Jeszcze tylko chwilę macie wśród siebie światło – odpowiedział Jezus. – Dopóki możecie, chodźcie w jego blasku, by nie ogarnął was mrok. Bo kto chodzi po ciemku, nie wie, dokąd zmierza. Ew. św. Jana.