Ojciec silny przybiera różne postacie.

26. 05. 16 r. Szczecin.

Piotr ciągle powraca do wizji, której do końca nie rozumie. Problem w tym, że wizje opisują zazwyczaj naszą przyszłość, ale wyłącznie poprzez symbole, a to powoduje, że poprzeczka w jej interpretacji idzie bardzo wysoko w górę. 

Szliśmy razem z małym chłopcem, blondynkiem, po ubitej drodze, ja trzymałem go za rękę z jednej strony, a ty z drugiej strony. W prawym ręku trzymam wiaderko, a w nim cały swój dobytek i dokumenty. Przed nami widzę stojącą wywrotkę, pełną śmieci, wielka góra śmieci na wozie była po tysiąc więcej warta niż to, co mam w wiaderku. Podeszliśmy do auta, które było włączone, przerzuciłem z wiaderka wszystko na pakę, wrzuciłem też tam ciebie, potem chciałem rzucić też chłopca, ale nie mogłem. Nie mogłem oderwać go od ziemi, a ponieważ do auta wsiadał właśnie kierowca (w niebieskiej koszuli)… to go zostawiłem. Wskoczyłem na pakę i usiadłem koło ciebie, nie chciałem zwracać uwagę na tego chłopca, patrzyłem wszędzie, byle nie na tego chłopca. On zaczął tak płakać, tak płakać, że go zostawiłem… zdecydowałem się zeskoczyć. Kiedy wyskoczyłem auto ruszyło. Darłem się do ciebie, byś zatrzymała kierowcę, a ty nic, patrzyłaś przed siebie zapatrzona. Byłem wkurzony na ciebie maksymalnie, bo na pace były moje dokumenty i pieniądze, darłem się ciągle, a ty nic… Odjechałaś, zostawiłaś mnie… wziąłem chłopca za rękę i powiedziałem; chodź, idziemy.
  • Kim jest ten chłopczyk? 
  • Całą drogę idzie Ten, który cię stworzył. Wybrałeś Ojca.

Podejrzewałam już wcześniej, że to Bóg Ojciec przybrał taką postać w tej wizji, ale byłam jeszcze bardziej zdziwiona, gdy zobaczyłam dwa dni temu personifikację Ojca jako chłopca także w filmie „Exodus; Bogowie i Królowie”, film o wyjściu Hebrajczyków z Egiptu.

  • A więc Bóg Ojciec może być małym chłopczykiem? – spytałam.
  • Nie kieruj się tym, Ojciec silny przybiera różne postacie.

Przetłumaczę dialog;

  • Boże, pomóż mi, chyba złamałem nogę. 
  • To nie jedyny twój problem
  • Co powiedziałeś? Kim jesteś?
  • A ty?
  • Jestem pasterzem
  • A ja myślałem, że generałem, potrzebny mi generał.
  • Po co?
  • Do walki, po cóż by innego?
  • Do walki z kim, w imię czego?
  • Myślę, że wiesz, myślę, że powinieneś sprawdzić co się dzieje z twoim ludem, a może dla ciebie nie są ludźmi?
  • Kim jesteś?
  • Jestem, który jestem.

Poszperałam trochę w internecie szukając informacji, czy może to być prawda. Większość komentarzy co do samego filmu i personifikacji Boga jest nieprzychylna i podkreśla, że nie ma to żadnego związku z Pismem Świętym. Na przykład…

Bóg objawia się Mojżeszowi w postaci małego chłopca (i jest to konsekwentnie pokazywane w całym filmie). Brak jest jednak w Piśmie świętym jakiejkolwiek wzmianki, by w takiej postaci Stwórca objawił się Mojżeszowi. Co więcej, właśnie w kontekście Mojżesza i wyprowadzenia Żydów z ziemi egipskiej, sam Bóg stwierdził: Baczcie pilnie skoro, nie widzieliście żadnej postaci w dniu, w którym mówił do was Pan spośród ognia na Horebie – abyście nie postąpili niegodziwie i nie uczynili sobie rzeźby przedstawiającej podobiznę mężczyzny lub kobiety … (Powtórzonego Prawa 4: 15-16). Stąd logiczny wniosek, iż Mojżesz nie widział Pana Boga pod żadną konkretną fizyczną postacią. http://kulturadobra.pl/exodus-bogowie-i-krolowie/

Jedna opina bardziej neutralna.

Bogowie Egiptu byli liczni, wywodzili się z prehistorycznych kultów animistycznych i byli częścią bogatej mitologii, np. Anubis, Ra, Horus, Ozyrys. Natomiast Hebrajczycy czcili Jednego Boga (Jahwe), który w filmie został ukazany w postaci dziecka: „Jestem Który Jestem” (Wj 3, 14). Taka personifikacja jest oryginalnym ujęciem, które nie ma odpowiednika we wcześniejszych ekranizacjach biblijnej historii wyjścia. Obraz dziecka w znaczeniu metaforycznym sugeruje ideę uczucia łączącego dwie istoty (Ga 4, 19), tak określa się również przynależność do pewnej grupy (2 J 4. 13). Biblia mówi o bezpośredniej rozmowie („twarzą w twarz”; Wj 19, 19; 33, 11; Lb 12, 8) Mojżesza z Bogiem. http://www.ssb24.pl/film-katecheza,13

I najtrafniejsza moim zdaniem napisana przez ojca Michała Legana Osppe.

Film dobudowuje więc do biblijnego przekazu całe tło wewnętrznej walki, zmagania się bohatera, jego ludzkich rozterek i wątpliwości. Najpiękniejsza jednak jest zaproponowana przez Ridleya Scotta wizja Pana Boga, który w filmie ukazany jest jako mały chłopiec. Jest to jednak chłopiec pełen wewnętrznego ognia, duchowej siły, mędrzec i strateg, a jednocześnie pełen czułości i dobroci przewodnik, który parzy swojemu słudze herbatę… http://niedziela.pl/artykul/116855/nd/„Exodus-Bogowie-i-krolowie”-Film-o 

A więc nie powinnam się obawiać, że Ojciec bywa też małym chłopcem. Jeśli jest wszechmocny… może być przecież kimkolwiek. confused


Rozmawialiśmy dalej o zawiłych wizjach, które trudno rozszyfrować.

  • Za to dzisiaj miałem piękną wizję!
  • Taak? Może będzie łatwiejsza – przewróciłam oczami.
  • Po ziemi, po polu pszenicy szedł wielki anioł, był taki wielki jak godzilla, kiedy szedł wszyscy ludzie biegli za nim, a tam gdzie szedł znikało zło.

anioł idący po ziemi

I to jest ta łatwiejsza wizja icon_exclaim-Kopia icon_question-Kopia Mt 13,38 Polem jest świat, a dobre ziarno to mieszkańcy królestwa. Chwasty to ludzie Złego, a nieprzyjacielem, który je posiał, jest szatan. Żniwa to koniec świata, a żniwiarze to aniołowie.


Discovery Chanel emituje ostatnio sporo ciekawych filmów dokumentowanych na temat Chrystusa. Niedawno obejrzałam kolejny, który skupił się na samej istocie Jego ukrzyżowania. Ta forma egzekucji w starożytnej Jerozolimie była powszechna i kwestią, nad którą się zastanawiali naukowcy to jak zginął Jezus… czy na krzyżu w kształcie T, czy w kształcie X, gdzie dokładnie miał przybite gwoździe i czy był nagi, czy też nie. Wiele istotnych pytań, ale nagość Jezusa zainteresowała mnie szczególnie.

Giulio Fanti, który udowodnił autentyczność całunu w swojej książce „Tajemnice całunu” napisał;

Fanti o całunie, biczowanie

Nasunęło mi się pytanie. Jak bardzo musieli go nienawidzić? 100 zamiast 21 przepisowych batów. Czy komuś, kogo się tak nienawidzi pozwala się zachować opaskę podczas ukrzyżowania? Wątpię. Według wizji Katarzyny Emmerich dla Jezusa zrobiono jednak wyjątek… ale ja nadal w to nie wierzę. Odbicie całunu pokazuje, że leżało w nim ciało zupełnie nagie lub prawie nagie. Mało tego, na podstawie ekspertyzy całunu odwzorowano rany na ciele Jezusa.

e73502ff7e30fd43b700f3fc9ef68fe7

Pytam się oczywiście, czy to prawda.

  • Poniżony do końca.

I doszło do mnie teraz cały obraz tej sytuacji. Poniżony, zmaltretowany, zmasakrowany, znienawidzony, samotny… Syn Boży. Bardzo się wzruszyłam… 



Dopisane 08. 03. 2017 r.

Gretser w wieku XVII podobnie rozstrzygnie pobożne wątpliwości: Chrystus był, być może, całkiem nagi na krzyżu, ale słuszniej jest wyobrażać go sobie opasanym prze linteus przechowywany w Aix la Chapelle. Istotnie wydaje się czymś nieprzystojnym, aby do hańby krzyża dodana została hańba obnażenia. Bóg nagi bowiem jest pohańbiony bardziej aniżeli w przypadku, kiedy zostaje ukarany jak niewolnik. Opatrzone solidnymi glossami Pismo Święte przychodzi w sukurs wstydliwości. Czyż nie jest powiedziane bowiem, iż o siódmej godzinie ciemności okryły ziemię? A dlaczegóż innego miałoby zagasnąć światło gwiazd, jeśli nie z tego powodu, iż Chrystus na krzyżu był całkiem nagi? Ciemności, które spowiły ziemię, pierwsze okryły nagość Jezusa. Ale potrzebne były jeszcze inne argumenty. Toteż jak najbardziej w porę święty Anzelm w w. XI i święty Bonawentura w wieku XVII będą mieli widzenia, które uzasadnią osłonięcie nagości Jezusa na krzyżu. I tak np. święty Anzelm z Canterbury w jednej ze swych rozmów z Dziewicą Marią zadaje jej w pewnej chwili pytanie: jak byli ukrzyżowani jej syn i dwaj łotrowie?” „Nago Anzelmie! Rzecz to bolesna i żaden ewangelista o niej nie wspomina. Kiedy dotarli do Kalwarii, owego miejsca nikczemnego, gdzie wyrzucają zdechłe psy i inne ścierwo, odarli z szat Jezusa, mego jedynego syna, a ja, osłabła z rozpaczy, zdjęłam chustę z głowy i okryłam nią jego biodra…” http://lechbukowski.blog.onet.pl/2007/08/10/nagosc-boga/

Szata Stwierdzono brak otarć od belki na ramionach spowodowanych warstwą płótna. Jest to dziwne, gdyż skazańców krzyżowano zwykle nago. Można to wytłumaczyć prawem rzymskim. Otóż znane były dwie kary chłosty – 40 razów oraz chłosta do zemdlenia. Ilość razów postaci na Całunie dochodzi do 120. Musiał to więc być ten drugi sposób. Po chłoście drugim sposobem skazańca wypuszczano, o czym świadczą słowa Piłata w Ewangelii św. Łukasza: „Każę więc go wychłostać i uwolnię”. Piłat, przymuszony przez sanhedryn, musiał więc ukryć chłostę. Zrobił to przez nałożenie mu szaty. http://www.encyklopedia.okiem.pl/bog/calun.htm

092312_1022_8


IMG_1626