Szechina.

18. 05. 19 r.

Dzisiaj córka wyjeżdża na Cypr. Na trzy miesiące i to pierwsza tak długa rozłąka. Dziwne uczucie … Siedzimy na lotnisku w Warszawie czekając na jej przylot ze Szczecina. Pobędziemy kilka godzin wspólnie, a potem bye, bye … Wykorzystuję każdą chwilę na rozmowę …

  • Jak tak spojrzeć obiektywnie na anioła Michała to też można powiedzieć, że morduje – Piotr zaczyna.

  • On nie morduje, on broni.
  • Nawet słowa zawierają gatunek negatywny i pozytywny.
  • Wydźwięk samego słowa być zamordowanym, a bronić się.
  • Efekt ten sam, ale ważne jakie są motywy.
  • Hmm … Wszystko jest względne w takim razie … – pomyślałam.

Siedzieliśmy gdzieś w kącie mając przed sobą doskonały widok niemal na całe lotnisko. Obserwowaliśmy ludzi, głównie samych cudzoziemców. Różnorodne nacje, różnorodne języki, a jednak każdy zachowuje się tak samo. 

  • Naprawdę będę latać ? – wierzyć mi się nie chce. Ojciec niedawno mi to zapowiedział, ale chyba „zapomniał” o mojej klaustrofobii.
  • Niezmienność Moich decyzji jest ostateczna.
  • …….. – Piotr mnie szturcha …
  • Długo Ojciec będzie mnie trzymał przy życiu ?
  • Czemu Mnie nie pytasz ?
  • Przy tych twoich żyłach zarastających to pewnie tylko parę lat – myślę głośno.
  • Parę lat to dość optymistycznie.
  • …….. – smutno mi się zrobiło. Muszę liczyć się z tym, że nie uda mi się raz kolejny uratować mu życie.
  • W końcu coś musi się urodzić.
  • Jak ja się zmienię, będę żył jak zakonnik, to kto będzie mnie karmił ?
  • Kiedyś żywiłem ciebie, to teraz też cię wyżywię.
  • A kto będzie karmił twoich ludzi ? – pytam.
  • Druga pytająca !
  • Mam iść na operację ?
  • Nikt nie zdąży cię dopaść.
  • Niebawem rozpocznie się końcowy pokaz sądowy.
  • Niebawem wiele znaczy, jak „wkrótce” – zaczynam „macać”.
  • Nahle.
  • Czemu nie nagle ?
  • Bo nahle.

Kiedy odprawiliśmy już córkę na dobre, pojechaliśmy do „naszego krzyża”. Lało jak z cebra, a mimo to w kościele sami nie byliśmy.

  • Witam cię Piotrze i twoją żonę, bardzo bliską Memu sercu.
  • ……. – wzruszyłam się głęboko.

19. 05. 19 r. Warszawa.

Sącząc wolno kawę Piotr się uśmiecha od ucha do ucha. Musiał sobie coś przypomnieć …

  • Ale cię bajerowałem jak cię poznałem ! – śmieje się głośno.
  • Jak mi powiedziałeś jaki to dom zbudujesz, to spać nie mogłam – też się śmieję, ale bardziej z żalu. Wielkie chęci i nic z tego nie wyszło.
  • Obydwoje byliście bezbronni.
  • Ważne, że plan zadziałał.
  • Cóż oznaczają te dobra, kiedy Ja mówię.
  • Cóż to jest, kiedy Ja mówię.
  • Milczcie, kiedy Ja mówię.
  • Myśl o Ojcu, a nie co możesz mieć.
  • Gdyby nie to co masz do zrobienia, to bym się odwrócił.
  • Pokłoń się przed tym, Kto mówi.
  • W tym momencie zakończyłem ten temat.
  • Jeśli masz coś mieć, będziesz miała ode Mnie.
  • ……… – strasznie się poczułam. Pewnie bym się rozbeczała, gdyby nie ludzie w pobliżu.
  • Ojciec mówi…
  • Przekaż jej, że bardziej ją kocham, niż ona Mnie.
  • …….. – no i się rozbeczałam. Chciałam odpowiedzieć, że jednak jest odwrotnie, ale lepiej już milczeć.
  • Ciekawe w takim razie co dalej będzie – Piotr zaczyna.
  • Parę małych niespodzianek cię czeka i dotkną twoją żonę, bo dotknie ciebie.
  • Szechina.
  • Będziesz bardzo szczęśliwa.
  • Poród będzie w tym roku ? – Piotr znowu swoje.
  • A kiedy ! – oburzam się.
  • Podlega czasowi ludzkiemu.

Dostałam po uszach, ale i dobrze. Zauważam, że Ojciec po raz drugi użył słowa Szechina. Nie do końca rozumiem jego znaczenie, więc znowu szperam po internecie.

- Wiesz co mi teraz Ojciec mówi ? 
- Urośniesz w Szechinie. 
- Urośniesz w chwale Ojca. 
- … Co to Szechina ? – pyta mnie kompletnie zaskoczony. 
https://pl.wikipedia.org/wiki/Szechina 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/09/07/co-zaczelo-sie-przed-wszystkimi-wiekami-teraz-sie-skonczy/ 

Szechina; «personifikowany w judaizmie symbol boskiej obecności w świecie, atrybut Boga, tożsamy z boską, niecielesną obecnością; oznacza objawianie się Boga na scenie świata, chociaż pozostaje On w najdalszym niebie. „Podobnie jak słońce oświetla promieniami każdy zakątek ziemi, Szechina, rozbłysk boskości, powoduje, że wszędzie czuje się jej obecność”. Dlatego też Szechinę przedstawiano często pod postacią światła.

Wyrażenie „Szechina jest obecna” znaczy: „Bóg zamieszkuje”. Określnie tego (Szechina) często używa się po prostu jako synonimu Boga, lecz niektórzy filozofowie żydowscy postrzegali ją jako odrębny, powołany do życia byt, istotę świetlistą, z którą człowiek może nawiązać kontakt.

Samo określenie, które bywa tłumaczone niezbyt trafnie jako „duch święty”, pojawia się w judaizmie jako hebrajska metafora „ruach ha-kodesz” (dosłownie: „tchnienie świętości”), ale jest ono oczywiście rozumiane nie jako osobna istota, tylko jako Boże Natchnienie (także czasami: Boża Inspiracja), które może sprawić, że człowiek (np. prorok) podejmuje niezwykłe działania. To Boże Natchnienie powodowało, iż np. prorocy ogłaszali swoje proroctwa, a król Dawid komponował Psalmy.

W judaizmie nie istnieje pojęcie „ducha świętego” w takim sensie, w jakim jest ono obecne w chrześcijaństwie. Najbliżej temu rozumieniu byłaby zapewne Szechina (Szekina) [od hebrajskiego słowa szakan, znaczącego „mieszkać”] – dosłownie „przebywanie” – czyli Boża Obecność, a – bardziej precyzyjnie – Obecność Bożej Świętości w jakimś miejscu, przedmiocie, człowieku lub w określonym czasie. Gdy jest mowa o tym, że Bóg przejawia się w konkretnym miejscu lub sytuacji – oznacza to, że w takiej sytuacji lub czasie człowiek może mieć wyjątkowe, jakby „dodatkowe” poczucie obecności Boga. http://himalaya-wiki.org/index.php?title=Szechina

Obecność Bożej Świętości w jakimś miejscu, przedmiocie, człowieku, sytuacji lub w określonym czasie …  Ciekawe …  Teraz już rozumiem …



Dopisane 28. 01. 2020 r.

Odpowiedź na wczorajszy mail i pytanie Stefana (komentarz pod wpisem).

Przeczytałam maila Piotrowi na głos.

  • Słyszę…
  • Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy – zrobił minę zaskoczenia.
  • Usłyszałem chrapy konia …, prychanie …
  • Hmm… Epidemia, zaraza to jeden ze znaków apokalipsy – przypominam.
  • To ciekawe, bo w ubiegłym chyba roku widziałem siodłanego konia.
  • Ale Ojciec powiedział wczoraj, żebyśmy nie panikowali – przypominam sobie na spokojnie.
  • Wy nie.
  • ………. – zamyśliłam się na długą chwilę. Jeśli są już obecni świadkowie, to i czas na plagi. 
  • Apokalipsa według Świętego Jana – zaczęło się.
Potem ujrzałem: w niebie została otwarta świątynia Przybytku Świadectwa i ze świątyni wyszło siedmiu aniołów, mających siedem plag, odzianych w czysty, lśniący len, przepasanych na piersiach złotymi pasami. I jedno z czterech Zwierząt podało siedmiu aniołom siedem czasz złotych, pełnych gniewu Boga żyjącego na wieki wieków. A świątynia napełniła się dymem od chwały Boga i Jego potęgi. I nikt nie mógł wejść do świątyni,
aż się spełniło siedem plag siedmiu aniołów (Ap 15,5)

Ciekawe zdanie z AJ, które idealnie pasuje do niedawnych słów;

8 A czwarty wylał swą czaszę na słońce: i dano mu władzę dotknąć ogniem ludzi. 9 I ludzie zostali dotknięci wielkim upałem, i bluźnili imieniu Boga, który ma moc nad tymi plagami, a nie nawrócili się, by oddać Mu chwałę. 

10 przemyśleń nt. „Szechina.”

  1. „Nikt nie zdąży cię dopaść.
    Niebawem rozpocznie się końcowy pokaz sądowy.
    Niebawem wiele znaczy, jak „wkrótce” – zaczynam „macać”.
    Nahle.
    Czemu nie nagle ?
    Bo nahle.”

    Ciekawe, że Nahle to wioska w Libii, 6km od Baalbek, gdzie leży kompleks świątynny, w kórym w starożytności czczono Baala i Asztarte.., a potem „Miasto Słońca” jako ośrodek kultu Jowisza, Wenus i Bachusa. ( Jowisz = Zeus = świątynia Szatana ).

    Ciekawe, że Jezebel była córką kapłana Asztarte i żarliwą propagatorką kultu Baala i rozkazała zabić wszystkich proroków Jahwe, a szczególnie polowała na Eliasza ale nie zdążyła go dopaść..

    W I Księdze Królewskiej jest rozdział:

    Sąd Boży nad prorokami pogańskimi :

    „Wysłuchaj mnie, o Panie! Wysłuchaj, aby ten lud zrozumiał, że Ty, o Panie, jesteś Bogiem i Ty nawróciłeś ich serce». 38 A wówczas spadł ogień od Pana 9 i strawił żertwę i drwa oraz kamienie i muł, jako też pochłonął wodę z rowu. 39 Cały lud to ujrzał i upadł na twarz, a potem rzekł: «Naprawdę Jahwe jest Bogiem! Naprawdę Pan jest Bogiem!» 40 Eliasz zaś im rozkazał: «Chwytajcie proroków Baala! Niech nikt z nich nie ujdzie!» Zaraz więc ich schwytali. Eliasz zaś sprowadził ich do potoku Kiszon i tam ich wytracił.”

    1. Ciekawe, myślałam, że nahle po czesku zdaje się „nagle”. Ale nie byłabym zdziwiona, gdyby miało to głębsze znaczenie. Niebo często używa słów w co najmniej podwójnym znaczeniu.

  2. Co do wirusa – już w tej chwili zaczynają być odczuwalne jego skutki na globalną skalę w wymiarze ekonomicznym.

    Produkty które sprzedaje moja firma w 85% pochodzą z Chin.
    Już na dzisiaj widzimy powstałe opóźnienia w wysyłkach towaru, a to tylko początek epidemii.

    Cały świat krajów rozwiniętych przeniósł produkcje do Chin, zaraz pozostaniemy bez towaru, w tym również bez leków.
    Przedsmak sytuacji z niedoborami leków już był w 2019 – większość komponentów do ich produkcji pochodzi z Chin i już był z tym problem.

      1. Nie tylko:
        „Na początku tygodnia Naczelna Izba Aptekarska w piśmie do Ministerstwa Zdrowia alarmowała, że niedostępnych dla pacjentów jest prawie 500 leków stosowanych m.in. w cukrzycy, nadciśnieniu, chorobach tarczycy, astmie, POChP i alergii. Podnoszono, że początkowo problem dotyczył niemal wyłącznie drogich leków oryginalnych, jednak obecnie zaczyna również brakować popularnych leków generycznych.”

        Przyczyna:
        „Nałożyło się kilka spraw. Po pierwsze, nie jest to problem tylko Polski, tylko widoczny niemal w całej Europie i związany m.in. z tym, że fabryki w Azji produkujące substancje czynne, które są później wykorzystywane przez koncerny farmaceutyczne do produkcji leków, przestały te substancje produkować. To spowodowało tąpnięcie. Te koncerny później bardzo często pilnowały własnego rynku, tam, gdzie funkcjonują, płacą podatki, gdzie produkują”

        https://www.bankier.pl/wiadomosc/Problem-z-dostepnoscia-lekow-widoczny-w-calej-Europie-7706285.html

        1. Jest na to rada, polskie leki:

          „Dzisiaj zakład API jest jednym z najbardziej innowacyjnych obszarów w firmie i jest w stanie konkurować na globalnym rynku. 20 lat temu była to jednak decyzja trudna biznesowo. Zakład przynosił ogromne straty, ale właściciel Polpharmy Jerzy Starak zdecydował się utrzymać tę produkcję i zrestrukturyzować oraz zmodernizować fabrykę.

          https://www.termedia.pl/mz/Sebastian-Szymanek-Polska-obrona-na-chinski-kryzys-to-polskie-leki,34779.html

          W „oczyszczenie oczami Piotra” od Skwarczyńskiego jest taki fragment:

          „I wtedy konflikty chwilowo stłumione rozpalą się, zapanuje wojna. Chiny, które mocno odczują ten kryzys bankowy, wybuchną. Rozpęta się straszna wojna, będzie bardzo intensywna, ale wszyscy zobaczą, że do niczego nie doprowadzi.” http://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/01/13/czas-jest-wylacznie-we-wladzy-ojca/

          W chronologii wydarzeń ( o ile jest prawidłowa, scenariusz prawdopodobny ) nastąpi to dopiero po wojnie nad Eufratem.

  3. Znalazłam ciekawą interpretację Szekiny:

    „RUACH ha KODESZ – DUCH ŚWIĘTY po hebrajsku. Innymi Imionami DUCHA ŚWIĘTEGO są również: MAMA SZIKAINJAH , SZIKAINJAH CHWAŁY, ( „Szekina Chwały”), IMMAJAH (dosł. „MAMA JAH”), MĄDROŚĆ.

    JA jestem MATKĄ Stworzenia. Kobiety zostały uczynione na MÓJ Obraz. JA trwam wiecznie. JA jestem WSPÓŁSTWÓRCZYNIĄ. Rodzina jest odbiciem tego, co jest w Niebie. Jak myślisz, skąd się wzięli matka, ojciec i dzieci?

    Jak sądzisz, w jaki sposób twoje modlitwy dosięgają Uszu waszego ABBA JAHWEH? JA jestem TĄ, która posyła je do NIEGO, gdyż JA jestem w wierzących, tych, którzy milują MEGO SYNA JAHUSZUA! To jestem JA, ten Namaszczony Wiatr, który przywiewa ich do NIEGO (JAHWEH) jak JA dmucham pocałunek do Nieba. JA mówię symbolicznie, abyś mogła zrozumieć. Kiedy wznosisz modlitwy, kiedy modlisz się w Imię MOJEGO SYNA, to jest tak, jak dmuchanie pocałunków do waszego ABBA JAHWEH, gdyż potrzeba nas wszystkich TROJGA abyś była wysłuchana i otrzymała odpowiedź.

    JAHUSZUA wskazuje, że DUCH jest rodzaju żeńskiego, w odpowiedzi na pytanie Nikodema, który zapytał: „Jakżeż może się człowiek narodzić, będąc starcem? Czyż może powtórnie wejść do łona swej matki i narodzić się?” (Ew. Jana 3:4) JAHUSZUA odpowiada: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z DUCHA, nie może wejść do Królestwa BOŻEGO.” (Ew. Św. Jana 3:5-6)
    W swojej odpowiedzi JAHUSZUA przyznaje, że ON również narodził się z DUCHA. Mówi, że nie zawsze był w ciele, ale że był DUCHEM, zanim przyszedł na ziemię..

    JAHUSZUA przyznaje, że ON również musiał być narodzony z DUCHA, i oczywiście to musiałoby oznaczać, że narodził się z TEJ, która nazywana jest DUCHEM ŚWIĘTYM. W BOGU są jedynie trzy Osoby, czyż nie? ŚWIĘTY OJCIEC JAHWEH, ŚWIĘTY SYN JAHUSZUA i ŚWIĘTY DUCH, po hebrajsku nazywany RUACH ha KODESZ.

    ..dla poparcia rodzaju żeńskiego DUCHA ŚWIĘTEGO jest JEJ powiązanie z „DUCHEM MĄDROŚCI” z Księgi Wyjścia 28:3 i listu do Efezjan 1:17. Zarówno w Starym jak i Nowym Testamencie MĄDROŚĆ jest często personifikowana w rodzaju żeńskim

    Z Księgi Mądrości:
    7:27 Jedna jest, a wszystko może, pozostając sobą, wszystko odnawia, a przez pokolenia zstępując w dusze Święte, wzbudza przyjaciół Bożych i proroków.
    7:28 BÓG bowiem miłuje tylko tego, kto przebywa z MĄDROŚCIĄ.

    W księdze Rodzaju (Pierwsza Księga Mojżeszowa) 1:27 czytamy:
    „Stworzył więc BÓG (ELOHIM) człowieka na SWÓJ Obraz, na obraz BOŻY go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę.”

    „ELOHIM” nie jest liczbą mnogą od słowa „El” – męskiej formy imienia. Jest to liczba mnoga od żeńskiego „Elowah”. Tak więc słowo „Elohim” przyjmuje zarówno rodzaj męski jak i żeński.

    To wskazuje, że oba rodzaje, męski i żeński, istnieją w BOGU

    Komentarz Hieronima, autora łacińskiej Wulgaty, do Izajasza 11:
    W Ewangelii Hebrajczyków, którą czytali Nazarejczycy, jest napisane: ‘I teraz moja Matka, Duch Święty, zabrała mnie.'”

    http://www.amightywind-proroctwa.com/ proroctwo 89 i 90

    Jeszcze był tam fragment:

    „Elisabeth, kiedy kołyszesz się podczas modlitwy, JA jestem TĄ, która cię kołysze.”

    „Nieuchronnie byłem kiedyś Żydem. Jak się modlę to ciągle się kołyszę i nie mogę nad tym zapanować – Piotr zażartował.”

    http://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/01/27/musisz-dotknac-pewnych-rzeczy-zeby-poczuc/

    1. „Mycie rąk obowiązkowo”.
      To podtrzymuje. Miałam jednak wrażenie, żeby do tego podchodzić bardzo spokojnie. Raczej obserwować świat.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.