Burza bracie, burza nadchodzi.

21. 11. 16 r. Warszawa.

Syn z narzeczoną przyjechał do Warszawy. Chcemy ich ugościć jak się tylko da, więc pieniędzy nie oszczędzamy. Homiel to widząc wyraźnie studzi naszą hojność.

  • Za dużo wydajesz, kiedyś może zaboleć.
  • Zabraknie? Kiedy?
  • Tak jak tej kobiecie, której nie wieziecie, a jest pewna, że będzie miała.

Spojrzeliśmy na siebie. Jechaliśmy akurat do „naszego krzyża” i byliśmy pewni, że znowu spotkamy tam żebrzącą kobietę.

  • W takim razie nie jechać do Ustronia? – pytam.

Dr Cisowski uprzedził nas, że  4 dni po operacji Piotr zostanie przetransportowany do sanatorium w Ustroniu, gdzie klinika ma swój oddział. Tam będzie przez kolejne trzy tygodnie pod ścisłą kontrolą lekarzy dochodził do siebie. Ta informacja nas całkowicie zaskoczyła. W sumie cztery tygodnie w rozłące? Nie ma mowy. Dlatego zaczęłam już kombinować jak się również „załapać” do tego sanatorium. Okazuje się, że jest kilka pokoi komercyjnych, dostępnych dla każdego, ale na 7 i 9 piętrze. Dla mnie jazda windą jest wykluczona ze względu na klaustrofobię, a kilka razy dziennie wdrapywać się na 9 piętro… ? Miałam wielki problem jak to rozwiązać.

  • Obserwuj bieg zdarzeń.
  • Pamiętaj, przezorny zawsze ubezpieczony żartobliwie zacytował słowa z reklamy PZU.
  • Homiel! Jesteś niezawodny, radzisz mi.
  • Taki komplement to święto w Niebie.

Dojechawszy do kościoła okazało się, że kobiety… nie ma.

  • Skoro nie masz pieniędzy nie ma sensu, by była.

Mieliśmy faktycznie tylko 2 złote, które znaleźliśmy pod poduszką. Nie wiedziałam co z tym zrobić, oprawić w ramkę i powiesić?… Czy dać biednym? Postanowiłam, że tak jak przyszło z Nieba, tak ma wrócić do Nieba… i wrzuciłam do kościelnej skrzynki. Stojąc pod krzyżem zwróciłam uwagę na potok ludzi, którzy przychodzili na niedzielną mszę. Nikt prawie się nie oglądał na krzyż, przechodzili właściwie obojętnie. Gdyby naprawdę wierzyli, nigdy by sobie na to nie pozwolili.


Piotr narzeka, że rany go bolą, serce go boli i generalnie… wszystko boli.

  • Musi boleć. Wszystko chcesz za darmo? Pomyliłeś ekipę.

Rany… Homiel jest tak brutalnie szczery, że aż wstrzymuję oddech. Diabeł daje wszystko za darmo… na początku. Jeśli ktoś chce zmienić ekipę, to proszę bardzo, bank otwarty, a w sejfie czeka piekło.


Ponieważ Piotr wybiera się do sanatorium musimy kupić walizkę. Właściwie nakazał mu to Homiel. Patrząc jak Piotr  kręci się niezdecydowany po sklepie zaczęłam się zastanawiać, dlaczego nakazał ją kupić?

  • Nie jest to dziwne? Duża torba by ci nie wystarczyła?
  • Homiel, co planujecie? Będę podróżował? – pyta Piotr.
  • I to jak!
  •  … – zamurowało nas.
  • Ciekawe… dokąd będziesz latać z tą walizką…
  • A jeśli zostanie zaproszony do Watykanu?
  • … Watykan? To nierealne.
  • Małysz na początku też nie skakał.
  •  …
  • Homiel, nie wiesz co mówisz – jesteśmy coraz bardziej zdziwieni.
  • Nie chciałbyś zobaczyć Rzymu, taką starą cywilizację? – pytam już żartobliwie.
  • Obrzydliwa, tak uległa diabłu.
  • …… – ???!!!!

Obrzydliwa, tak uległa diabłupoza wielkim osiągnięciami cywilizacji rzymskiej nie wolno zapomnieć, że niewątpliwie miała ona swoją drugą, obrzydliwą twarz.

Życie w tamtych czasach było dla niektórych udręką oraz próbą przetrwania, dla innych rozrywką, spokojem i bogactwem. Z reguły świat rzymski ukazywany był jako świat pełen dobra i dostatku, gdzie ludzie byli szczęśliwi i pewni, że nic im nie grozi, gdyż są mocarstwem o potężnym wojsku i ogromnej gospodarce przynoszącej spore dochody. Jednak pod spodem krył się świat o zupełnie odmiennym obliczu: cierpienie, głód oraz brak poszanowania godności osobistej. Prostytucja w antycznym Rzymie była kwestią powszechną. Zapotrzebowanie na tego typu usługi w Imperium było ogromne, więc i rozwój prostytucji nie powinien dziwić. W starożytnym Rzymie, jak i w innych miejscach regionu, gdzie istniało zjawisko niewolnictwa, można było używać niewolników wedle upodobania, stanowili oni bowiem własność prywatną. Niewolnica znajdowała się poza sferą praw dotyczących zdrady małżeńskiej: jej partner nie mógł przedstawić jej tego rodzaju zarzutów, i to niezależnie od tego, czy jej kochankiem był jej właściciel, czy też ktoś inny. Zasadniczo, jak u Greków, tak i u Rzymian było normalne, że dorośli mężczyźni korzystali z prostytutek obu płci. http://www.imperiumromanum.edu.pl/artykul/chrzescijanie-wobec-cesarstwa-rzymskiego-iv/#more-17699

Mozaika przedstawiająca brutalne zwyczaje podczas rzymskich widowisk
Mozaika przedstawiająca brutalne zwyczaje podczas rzymskich widowisk

Szybko wróciliśmy do domu, ponieważ Piotr ciągle jest osłabiony.

  • Od rana męczy mnie słowo konsekwencje i konsekwencjepowiedział sapiąc.
  • O co chodzi Homiel?
  • Spij spokojnie.
  • Homiel, nie możesz normalnie? – Piotr nie ma ochoty na rebusy.
  • Ja Go rozumiem!
  • Jesteś lizusek – Piotr do mnie.
  • Homiel, wolisz lizuska? – śmieję się.
  • Kocham lizuska i gburka – i też się śmieje.

Kilka godzin później oglądaliśmy film „Jumper” i tam pada zdanie;

  • Konsekwencje, konsekwencje, za wszystko trzeba ponosić konsekwencje.
  • Masz właśnie odpowiedź – i już się śmieję, ale szybko gasnę, bo nie wiem jakie to konsekwencje ma Homiel na myśli.

Po filmie w TV usłyszałam zdanie; http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/papiez-zamknal-drzwi-swiete-koniec-roku-milosierdzia,693377.html

  • Kończy się rok miłosierdzia.
  • Hmm… skończył się rok miłosierdzia… zaczął sprawiedliwości – powiedziałam w zadumie… jakbym to nie ja mówiła.
  • No co ty? – Piotr się przejął.
  • Gdyby tak każdy się mylił, mielibyśmy samych jasnowidzów.
  • …… 
  • Czy intronizacja Chrystusa coś daje? Przecież Jezus i tak jest królem świata – spytałam.
  • Oddali się świadomieludzie świadomie wybrali i świadomie powierzyli swoje życie Chrystusowi.
  • Czy znasz taki naród, który miałby takie oddanie?
  • Nie…
  • Kiedy się modlisz twoja energia jest niebotyczna.
  • Taaaak? – Piotr z niedowierzaniem. I w tej chwili miał wizję, zobaczył ziemię, z której wyciągał jak odkurzacz czarną energię. 
  • Nie tędy droga, oni muszą wybrać.
  • Jak to zrobić?
  • Otwieraj im głowy póki trwają sekundy.
  • Czy Kościół upadnie?
  • Nie, jeśli nie wyzwoli się ze swoich ograniczeń, uwolni się ze swoich przywilejów.
  • Chrystus przewidział, że człowiek będzie silny, kiedy upadnie.
  • Póki ma ciepło wtedy rozważa.
  • Przywróć ustalony porządek to jak wyrok.
  • A intronizacja Jezusa?
  • To parasol na tym narodem…. a zbliża się…
  • Co się zbliża?
  • Burza bracie, burza nadchodzi. Ludzie będą cierpieć. Ofiarowanie się Chrystusowi to tratwa ratunkowa.

 



Dopisane 06. 08. 2017 r.

Skończył się rok miłosierdzia… zaczął sprawiedliwości – Kar używam, kiedy mnie sami zmuszają do tego; ręka moja niechętnie bierze za miecz sprawiedliwości; przed dniem sprawiedliwości posyłam dzień miłosierdzia. Św. Faustyna.


Intronizacja Chrystusa. To parasol na tym narodem…. a zbliża się… Burza bracie, burza nadchodzi.

INTRONIZACJA – ŻĄDANIEM JEZUSA I DROGĄ RATUNKU…

Żądanie Pana Boga wobec ludzkości, by uznała Go swoim Królem poprzez wyrażony oficjalnie i zewnętrznie Akt Intronizacyjny, pojawiło się na początku XX wieku, a powróciło w naszych czasach z podwójną siłą za sprawą Rozalii Celakówny. W dniu 5 XI 1996 r. doszło do otwarcia procesu kanonizacyjnego S.B. Rozalii Celakówny, a wkrótce potem do ujawnienia jej misji związanej z Intronizacją. Te dwa wydarzenia wstrząsnęły i z coraz to większą mocą wstrząsają elitami duchowymi i politycznymi naszego kraju, zmuszając je do wyraźnego opowiedzenia się za lub przeciw Jezusowi Królowi Polski. W misji Rozalii jest bowiem wezwanie do dokonania Intronizacji (uznania Jezusa Królem Polski), skierowane zarówno do władz kościelnych, jak i świeckich: Jest ratunek dla Polski, jeśli Mnie uzna za swego Króla i Boga w zupełności przez Intronizację, nie tylko w poszczególnych częściach kraju, ale w całym państwie z rządem na czele… (Rozalia Celakówna, Wyzniania, s. 263n.).

To żądanie Pana Jezusa, by Aktu Intronizacji w imieniu naszego Narodu dokonały razem i jednomyślnie władze kościelne (episkopat) i władze świeckie (prezydent z parlamentem i rządem), stanowi istotę posłannictwa Rozalii i w dziejach chrześcijaństwa jest absolutną nowością. Szczególnie zaskakuje fakt konieczności udziału w Intronizacji władz świeckich. Niezwykłość i rangę tego żądania wyraża ostrzeżenie Boga, skierowane do nas za pośrednictwem Rozalii, że na świat nadchodzi kara o wiele cięższa od kary potopu, a także zapewnienie, że Polska nie zginie, o ile uzna w wyżej opisany sposób Jezusa swym Królem. W ślady Polski, jak zostało to zapowiedziane Rozalii, pójdzie wiele innych narodów, które także uznają w Jezusie swego jedynego Króla i Boga; tylko one ocaleją z powszechnej zagłady. Widzimy więc, że w tych postanowieniach Bożych Polska odgrywa doniosłą i bardzo odpowiedzialną rolę wobec całej ludzkości. http://www.intronizacja.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=52:intronizacjaocochodzi&catid=34:stale&Itemid=137

Patrząc na to zdjęcie uświadamiam sobie, że właśnie realizuje się kolejna niebiańska koronka. Gdyby nie rząd PIS-u do intronizacji Chrystusa by nie doszło. Ośmioletnie, spokojne w miarę rządy PO i ich nagły, totalny upadek. Typowe dla niebiańskiego planowania, które trwa długo, a realizuje się szybko. Homiel powtarza, że mało czasu już zostało, stąd to przyspieszenie.