27. 02. 26 r. Warszawa.
Pisałam akurat o Maryi – https://rozmowyzniebem.pl/wp/2026/02/26/sedzia-musi-byc-sprawiedliwy/ i ponownie chciałam się upewnić …
- Czy faktycznie to źle, że mówimy o Maryi „pośredniczka” ?
- … Wiesz, co zobaczyłem ? Zobaczyłem tarczę strzelniczą, na tarczy wypisane dogmaty i broń, która strzela w tarczę. Ta broń to wieża obrotnica zsw30 … Strzela w dogmaty … Chcą to zniszczyć.
- Co za odpowiedź ! – pomyślałam.

Dzisiaj piątek, przyjechaliśmy 5 dni temu …
- Wiesz, że ciągle jestem zmęczona, ciągle mi mało snu ? Ten wypadek dał nam w tyłek, naprawdę …. – jestem nawet zdziwiona, że aż tak.
- Taka droga jest potrzebna, ale robisz to dla Mnie, a Ja to pamiętam.
- Nigdy nie martw się o siebie względem twojej przyszłości bez względu na to, co się z nim stanie.
- Ja o to dbam. Tak ci powiedział Ojciec.
- ……. – wyprostowałam się podświadomie.
- A telewizor masz fajny.
- ……. – roześmiałam się. To jedyne, co mamy naprawdę fajne w tym mieszkaniu, trzeba przyznać.
- Słyszę śpiew anielski … – uniósł głowę ku niebu.
- Machają do mnie dłońmi, pozdrawiają … Tańczą trzymając się wianka z kwiatów … Ten wianek ma średnicę 8-9 metrów, trzymają się wianka i tańczą … Takie koło graniaste, mają długie, białe włosy, a niektóre mają warkocz – Piotr zdziwiony.

28. 02. 26 r. Warszawa
Piotr patrzy na mnie …
- … I co powiesz ?
- Czekamy na jego cotygodniową poezję; Ola, znowu weekend minął. A drugie; święta, święta i po świętach …, i na to czekamy.
- Tak już mam – Piotr wzruszył ramionami dając do zrozumienia, że się nie zmieni.
- Wszystko się zmienia, tylko ty się nie zmieniasz, jesteś jak Egipt – … do mnie.
- … Podkreśl wężykiem, to żart – dodał Ojciec szybko zapewne widząc moją minę, bo pomyślałam o starych mumiach.
- Lubię rozmawiać z wami o codzienności, bez mistyki. To jest dla Mnie oderwanie.
- Hmm … Ciekawe … Ojciec chce być normalny ….
- Jest normalny, ale chce zażyć innego powietrza.
- … Rozumiem doskonale – pomyślałam.
Piotr rozsiadł się wygodniej, spojrzał gdzieś w górę, zagapił …
- Widzę inny świat … Widzę wielkie UFO, które sobie otwiera jakby portal i przechodzi właściwie w sekundę … Mają na pokładzie jakieś urządzenie, które otwiera … Widzę tamten świat … Jest bardzo bogaty w rożne istoty … Mają dziwne budowle, półokrągłe … – przerwał, bo pobladł …
- Ale mi to energii zabrało.
- Powiedz tylko … To urządzenie jak wygląda ? – pytam szybko.
- … Nie jestem w stanie tego opisać, mają to na statku, coś wytwarza i w sekundę przechodzą …
- Wytłumacz mi coś … Co to za portal ? Do innego hologramu ? Jeśli nasz świat to animacja, jak powiedział Ojciec, to znaczy, że ten portal w takim razie jest do innej animacji ? …
- ... Nie wiem … – odparł poważnie zrozumiawszy jak skomplikowane jest to pytanie.

- … Ojciec mówi teraz …
- Dziękuję, że byliście na mszy.
- Choć było zimno, Ojcu było bardzo ciepło, gdy was zobaczyłem. Widziałem twoje marznące ręce.
Faktycznie, w środku wielkiego kościoła wydawało się być zimniej niż na zewnątrz. Nie wiedziałam gdzie schować ręce, w kieszeniach trzymać raczej nie wypadało.
Dzisiaj sobota, sączymy kawę nie spiesząc się nigdzie …
- Lubisz tu siedzieć ? – do mnie.
- Lubię. To miejsce i nasza kawa zawsze będzie mi się kojarzyć z rozmowami z Ojcem.
- Nawet, gdy nie rozmawiamy, można milczeć. Milczenie w przyjaźni.
- Żadne słowo nie zastąpi tej ciszy, gdy przyjaciele siedzą koło siebie.
- Jak ci tu umilić życie, to ci powiem, że słowo wchodzi w życie.
- Zobacz, przedpole jest czyste.
- Odeszła jego księgowa, to nie jest bez znaczenia.
- To jest ważne, by zamknąć ten cykl.
- Hmm … Gdy pojawiłem się w Warszawie, 4 miesiące później zaczęła pracować u mnie pani „E”.
- … Przedpole, ciekawe określenie. Jeśli przedpole, to musi być i… pole ? Przedpole to początek do czegoś … – analizuję pod nosem.
Przedpole; teren znajdujący się w bezpośredniej bliskości czegoś;2. w piłce nożnej: część boiska znajdująca się przed bramką; 3. teren leżący przed zajętymi przez wojska stanowiskami.
Kiedy my rozmawialiśmy z Ojcem spokojnie sącząc nasze kawy, w tym samym czasie USA zaatakowały Iran. Dowiedzieliśmy się o tym, gdy wróciliśmy do domu. To, co teoretycznie wydawało sie niemożliwe, stało się właśnie możliwe. USA + Izrael kontra Iran … Nie jestem zaskoczona, bo ten dzień zgodnie z tym, co jest zapisane, musiał w końcu nadejść.
-Ojcze, mamy miasto na 7 wzgórzach, mamy Eufrat, Babilon… Czy ma coś się wydarzyć na Bliskim Wschodzie ? Jerozolima ? -Wojna wisi na włosku. -Wisi, ale czy wybuchnie ? -Już dawno temu by wybuchła, gdyby nie modlitwy. Wszystko, co ma się zacząć, zacznie się nagle. -To, co się zdarzy na Bliskim Wschodzie, to jest znak nadchodzącej apokalipsy ? -To jest znak ruszenia klocków domino. http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/04/28/upadnie-babilon/



















