Zmartwychwstanie Jezusa, jak było naprawdę.

KTÓRA EWANGELICZNA WERSJA ZMARTWYCHWSTANIA JEST PRAWDZIWA ?

To była prawdziwa przygoda. Bez pomocy Ojca nie dałabym rady nawet zbliżyć się do prawdy. Wiele ciekawych informacji i tajemnic wyszło przy tym na światło dzienne. By spojrzeć z pełnym zrozumieniem na to co się wydarzyło, trzeba połączyć Ewangelie z realiami ówczesnych czasów oraz najnowszymi wynikami badań całunu turyńskiego, który bez wątpienia jest autentystyczny.


Rytuały pogrzebowe u Hebrajczyków a pogrzeb Jezusa.

1. Czy pogrzeb mógł odbywać się także podczas szabatu ?

Wszyscy czterej Ewangeliści wspominają, że Jezus został ukrzyżowany niedługo przed rozpoczęciem szabatu.

MT; 1 Po upływie szabatu, o świcie pierwszego dnia tygodnia przyszła Maria Magdalena i druga Maria obejrzeć grób.
M; 42 Pod wieczór już, ponieważ było Przygotowanie, czyli dzień przed szabatem,
Łk; 54 Był to dzień Przygotowania i szabat się rozjaśniał.
J; 1 A pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno,

Tradycja palestyńska przez cały pierwszy wiek preferuje szybki pochówek. W Ew. Marka 5;38 od razu rozpoczynają się przygotowania do pogrzebu córki Jaira, w Janie 11 zostaje pochowany Łazarz w dniu jego śmierci. Według Miszny Sanhedryn 6.6, zwłoki mogły być niepochowane tylko przez jedną noc i to w rzadkich przypadkach, gdy potrzeba było więcej czasu na przygotowanie całunów, trumny…

lub

Zamiast odbywać pogrzeb w późno piątkowe popołudnie, pogrzeb może zostać przełożony na niedzielę, ponieważ pogrzeby nie mogą odbywać się w szabat ani w Dzień Pojednania. I chociaż rabini jednorazowo dopuszczali pogrzeby w pierwszy dzień świąt, to pod warunkiem, że pewne funkcje były wykonywane przez Gojów i uważali drugi dzień Jomnowu za dzień powszedni aż do śmierci (Beẓah 6a). https://www.jewishvirtuallibrary.org/ancient-burial-practices

Rozpoczęcie szabatu wyznacza naturalny rytm wschodu i zachodu słońca, w każdy piątek roku ta godzina jest nieco inna. https://www.chabad.org/calendar/candleLighting_cdo/locationId/247/locationType/1/jewish/Candle-Lighting.htm#locationId=247&locationType=1&tdate=4/27/2018

Jezus został ukrzyżowany w kwietniu mniej więcej 2000 lat temu. Na szczęście godziny zachodu słońca przez tysiąclecia nie ulegają zmianom. Ponieważ nie wiemy kiedy dokładnie „umarł” Jezus trzeba przyjąć jakąś średnią i średnia z 30 dni miesiąca kwietnia wskazuje, że zmierzch rozpoczyna się mniej więcej o 18.20-25. Wtedy oficjalnie zaczyna się szabat, zapalanie świec (Łk; 54 szabat się rozjaśniał) i zakaz dla Hebrajczyków wszelkiej pracy.

Przyjmuje się, że Jezus umiera o godzinie 15,00. Jego rodzina, uczniowie jako Hebrajczycy zobligowani są do przestrzegania zasad szabatu. Mają więc tylko około 3,5 – 4 godziny, aby pochować Jezusa zgodnie z tradycją.

Pytanie; czy mogli zdążyć w ciągu 3,5 godzin zdjąć z krzyża, obmyć, namaścić ciało, przenieść do przygotowanej wcześniej groty ? Groty, która na szczęście znajdowała się blisko Golgoty ? (Jan; złożono Jezusa, bo grób znajdował się w pobliżu)Teoretycznie tak, ale jest jedna kwestia. Nie mieli tych 3,5 godzin.

Wszyscy czterej ewangeliści zgodnie twierdzą, że dopiero po śmierci Jezusa, czyli po 15.00;  Józef udaje się do Piłata o pozwolenie na wydanie Jego ciała. (M; 48 Piłat zdziwił się, że już skonał).

Mt; 57 Pod wieczór przyszedł zamożny człowiek z Arymatei, imieniem Józef, który też był uczniem Jezusa. 58 On udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. Wówczas Piłat kazał je wydać. 
M; 42 Pod wieczór już, ponieważ było Przygotowanie, czyli dzień przed szabatem, 43 przyszedł Józef z Arymatei, poważny członek Rady, który również wyczekiwał królestwa Bożego. Śmiało udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. 44 Piłat zdziwił się, że już skonał. Kazał przywołać setnika i pytał go, czy już dawno umarł. 45 Upewniony przez setnika, podarował ciało Józefowi. 
Łk ; 50 Był tam człowiek dobry i sprawiedliwy, imieniem Józef, członek Wysokiej Rady. 52 On to udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. 53 Zdjął je z krzyża, owinął w płótno i złożył w grobie, wykutym w skale, w którym nikt jeszcze nie był pochowany. 54 Był to dzień Przygotowania i szabat się rozjaśniał. (zapalanie świec). 
J; 38 Potem Józef z Arymatei, który był uczniem Jezusa, lecz ukrytym z obawy przed Żydami, poprosił Piłata, aby mógł zabrać ciało Jezusa. A Piłat zezwolił. Poszedł więc i zabrał Jego ciało.

To dopiero Józef zdejmuje ciało z krzyża, nikt wcześniej. 

Ile więc trwało dotarcie do Piłata, czekanie na potwierdzenie setnika, załatwienie formalności i powrót do krzyża ?! Godzina ? A może dłużej ? Jest jedna wskazówka. Jak udowadniają naukowcy człowiek, który został przykryty całunem wykazywał już oznaki pośmiertnego stężenia. (!)

Po około 1-3 godzinach po śmierci stężeniem pośmiertnym zostają objęte mięśnie mimiczne twarzy oraz drobne mięśnie palców i rąk. W pozostałych partiach mięśni stężenie rozwija się w ciągu 6-12 godzin i do tego czasu po przełamaniu (siłowym zgięciu kończyny w której wytworzyło się już stężenie pośmiertne) ponownie się rozwija aczkolwiek nie jest już tak wyraźne. Charakterystyczne ułożenie zwłok (lekkie zgięcie w stawach łokciowych i kolanowych oraz zaciśnięcie palców rąk) jest wyrazem przewagi mięśni zginaczy nad prostownikami.

Jednak w bardzo rzadkich przypadkach po gwałtownej śmierci i skrajnym wyczerpaniu sztywność pośmiertna może być szybciej, a nawet natychmiastowa.(http://www.kryminalistyka.fr.pl/forensic_czas.php)

W oparciu o znajomość procesu krzepnięcia krwi, który odbywa się w kilku etapach, eksperci medycyny sądowej stwierdzili, że ciało zostało zawinięte w Całun mniej niż dwie i pół godziny po śmierci i pozostawało w nim od 36 do 40 godzin.                        http://januszgnat.nazwa.pl/czytelnia/04/05/09.html

Swego czasu nieżyjący już prof. Robert Bucklin z Chicago — lekarz hematolog, światowej sławy specjalista medycyny sądowej — jako pierwszy zwrócił uwagę, także lekarzom, że wystarczy przez chwilę spojrzeć na wizerunek martwego Człowieka na Całunie, żeby mieć całkowitą pewność medyczną, że są to zwłoki mężczyzny w stanie stężenia pośmiertnego (rigor mortis). Stężenie pośmiertne trwa około 36 godzin, jak twierdzą uczeni różnych dyscyplin od co najmniej kilkudziesięciu lat, i mija po 40 godzinach. Na Całunie mamy świadectwo zesztywnienia całego ciała. Całun jest więc bezspornym dowodem śmierci człowieka, który się w nim znajdował w okresie stężenia pośmiertnego. https://nauka.wiara.pl/doc/469536.O-plotnach-pogrzebowych-Chrystusa

A więc z jednej strony mamy relację ewangelistów, że Józef przez określony czas załatwia z Piłatem formalności, a z drugiej strony potwierdzenie naukowców, że ciało Jezusa zostało zawinięte w płótno do dwóch i pół godziny po śmierci. Nikt nie ma wątpliwości, że Jezus był skrajnie wyczerpany, a więc i pośmiertne stężenie mogło być znacznie szybciej niż 2,5 godziny. 


2. Obmycie i namaszczanie ciała przed szabatem ?

Gdy tylko śmierć była pewna, oczy zmarłego były zamknięte; zwłoki zostały umyte, a następnie owinięte i związane. Według żydowskiego traktatu Semahot z III wieku ne mężczyźni mogli jedynie przygotować zwłoki mężczyzny, ale kobiety mogły przygotować zarówno mężczyzn, jak i kobiety. Źródła literackie często sugerują, że do obmycia używano perfum lub maści. Ciało było owinięte i związane paskami materiału.

Niewiele czasu do szabatu zostaje i rodzi się pytanie; czy w takim razie zdążyli namaścić ciało Jezusa ? Pytanie ważne, ponieważ od tego czy zdążyli, czy też nie zależy która z wersji zmartwychwstania jest bliższa prawdy. (!)

Po pierwsze; jedynie trzech ewangelistów wspomina o maściach, olejkach lub wonnościach.

Mt; ----------
M; 1 Po upływie szabatu Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba, i Salome nakupiły wonności, żeby pójść namaścić Jezusa. 
Łk; 1 W pierwszy dzień tygodnia poszły skoro świt do grobu, niosąc przygotowane wonności.
J; 40 Zabrali więc ciało Jezusa i obwiązali je w płótna razem z wonnościami, stosownie do żydowskiego sposobu grzebania. 

Po drugie; Mateusz w ogóle nie wspomina o namaszczaniu, jakby to było dla niego nieistotne albo raczej oczywiste. Marek i Łukasz piszą, że kobiety przyszły namaścić dopiero w niedzielę rano, co im się oczywiście nie udaje, bo w międzyczasie ciało Jezusa po prostu… „jakimś cudem„ zniknęło.

 M; 1 Po upływie szabatu Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba, i Salome nakupiły wonności, żeby pójść namaścić Jezusa. 2 Wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia przyszły do grobu, gdy słońce wzeszło. 
Łk; 1 W pierwszy dzień tygodnia poszły skoro świt do grobu, niosąc przygotowane wonności.

Wielu badaczy zadaje sobie pytanie; gdyby nawet z braku czasu nie zdążono namaścić ciało po co to robić po tak długim czasie, kiedy jest już w stanie rozkładu ? Nie ma to większego sensu. Tylko Jan pisze wyraźnie, że taki obrzęd został dokonany zaraz po zdjęciu ciała z krzyża.

Jaka jest więc prawda? Ta rozbieżność między apostołami zajęła mi głowę na bardzo długo. Pomyślałam w końcu, że spytam…

  • Czy był umyty i namaszczony ?
  • Był.
  • …….. – dreszcze w takich chwilach przechodzą po ciele, bo zdaję sobie sprawy, że dotykam czegoś naprawdę świętego, najświętszego.

Jan jest najbliżej prawdy; Zabrali więc ciało Jezusa i obwiązali je w płótna razem z wonnościami, stosownie do żydowskiego sposobu grzebania. … i dopiero złożono do grobu. 

Jan podaje jeszcze jedną ciekawą informację; Przybył również i Nikodem, ten, który po raz pierwszy przyszedł do Jezusa w nocy, i przyniósł około stu funtów mieszaniny mirry i aloesu.

Laboratoryjne badanie całunu potwierdzają obecność mirry i aloesu. (!)   http://www.calun.org/strony/mirra/slady.html

A więc ciało Jezusa bez wątpienia zostało namaszczone, może pośpiesznie, może niedokładnie, ale zgodnie z zasadami  było przygotowane do dalszego pochówku.

Rodzi się pytanie. Jeśli nawet według Marka i Łukasza kobiety nie dokonały namaszczania przed szabatem, dlaczego nie przyszły do grobu zaraz po zakończeniu szabatu ? Jeszcze w sobotę późnym wieczorem ? Pojawiły się dopiero w niedzielę rano. Po co przyszły tak naprawdę ? Pytam się Ojca;

  • Czy kobiety przyszły dokończyć namaszczanie ?
  • Nie miały co kończyć co zrobiły.
  • Przyszły zobaczyć, czy coś się dzieje.
  • Chciały zobaczyć i być.

Relacja Jana jest prawdziwa, ale i Mateusza, który przecież napisał; 1 Po upływie szabatu, o świcie pierwszego dnia tygodnia przyszła Maria Magdalena i druga Maria obejrzeć grób.Kobiety przyszły do grobu, bo taki był zwyczaj ! Chciały zobaczyć i być.

Mt; 1 Po upływie szabatu, o świcie pierwszego dnia tygodnia przyszła Maria Magdalena i druga Maria obejrzeć grób. 
J; 1 A pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. 

Źródła literackie, w tym Jan 11 , zgadzają się, że przez pierwsze siedem dni najbliższa rodzina pozostawała w domu w żałobie. Jeżeli w tym czasie żałobnicy opuścili dom, przypuszczano, że pójdą do grobowca. W Ewangelii Jana 11 Mary opuszcza dom rodzinny, a sąsiedzi i przyjaciele zakładają, że „idzie do grobu, aby tam płakać” ( Jan 11,31 ).

Kobiety nie przyszły w niedzielę rano z wonnościami, aby dokończyć namaszczenie jak sugeruje to Marek i Łukasz. Nie było już takiej potrzeby. Ciało było namaszczone zgodnie z obrzędem hebrajskim jeszcze w piątek, jeszcze przed szabatem. Czas między śmiercią Chrystusa a rozpoczęciem szabatu był napięty, aczkolwiek wystarczający, aby pochować ciało zgodnie z ówczesnymi rytuałami pogrzebowymi.  

• Peter Kirby : „Nie było czegoś takiego jak drugie namaszczenie. Ciało zostało umyte i namaszczone przed umieszczeniem ciała w grobowcu lub grobie. Nie tylko jest to żydowskie zwyczaje pochówku, ale także zdrowy rozsądek, że ciało zostanie oczyszczone z potu lub krwi przed owinięciem w płótno (zwykle białe). Ponownie nie ma żadnego przykładu dla ludzi udających się do trupa po jego pochowaniu, usunięcia całunu i namaszczenia trupa po raz drugi (ponieważ byłby już wcześniej umyta / namaszczona).[„Sprawa przeciwko pustemu grobowi” w The Empty Tomb , Eds. Price & Lowder (Prometheus, 2005), 243.]
• 
Hans van Campenhausen : „Pragnienie namaszczenia”, trzeciego dnia „, martwe ciało już zakopane i owinięte w płócienne płótno, jest jednak jakkolwiek wyjaśnione, nie zgodnie z żadnym znanym nam zwyczajem …”[Tradycja i życie w Kościele; Eseje i wykłady z historii Kościoła , tłum. AV Littledale (Fortress, 1968), 58. (Cytowany przez Petera Kirby)] https://beliefmap.org/jesus-resurrected/tomb-empty/mary-witnessed/wouldnt-visit


3. Osoby przy ukrzyżowaniu.

Według opisu wszystkich czterech ewangelistów przy ukrzyżowaniu były wymienione kobiety; Maria – matka Jezusa, Maria Magdalena, Maria – „siostra Matki Jego, żona Kleofasa” (czyli ciotka Jezusa), Salome. Poza tym Jan, Józef, Nikodem. Oraz zapewne wielu innych ludzi, ponieważ ukrzyżowanie powszechnie znanego nauczyciela i uzdrowiciela czyniącego cuda poruszyło całą Jerozolimą.

Pytanie; jeśli Jan faktycznie był przy ukrzyżowaniu dlaczego MT, M, Łk o nim w ogóle nie wspominają ? Pytam Ojca…

  • Czy często pisali o Maryi ? Czy często wspominali o Marii Magdalenie ?
  • Nie – … też się nad tym zastanawiałam.
  • Skupili się nad Moim ukochanym Synu. Ile wycierpiał.
  • Już powinnaś to wiedzieć, córko.

4. Procesja pogrzebowa.

 Tak przygotowani męscy krewni i przyjaciele niosą zwłoki w procesji ku miejscu pochówku, w towarzystwie przyjaciół, sąsiadów i krewnych. Takie procesje są opisane w Nowym Testamencie (na przykład Łk 7:12) oraz u Józefa Flawiusza, który podkreśla blask pogrzebowego pochówku Heroda (Wojna I.671-3).

Trudno mówić w przypadku pogrzebu Jezusa o typowej procesji. Jednak pytanie; ile osób przenosiło ciało Jezusa ?

MT; 59 Józef zabrał ciało, owinął je w czyste płótno 60 i złożył w swoim nowym grobie, który kazał wykuć w skale. 
M; 46 (Józef) Ten kupił płótno, zdjął Jezusa [z krzyża], owinął w płótno i złożył w grobie, który wykuty był w skale. Przed wejście do grobu zatoczył kamień. 
ŁK; 53 (Józef) Zdjął je z krzyża, owinął w płótno i złożył w grobie, wykutym w skale, w którym nikt jeszcze nie był pochowany. 
J; 38 Potem Józef z Arymatei (...) Poszedł więc i zabrał Jego ciało. 39 Przybył również i Nikodem...

MT, M, ŁK piszą w taki sposób, jakoby to tylko Józef przeniósł ciało do groty. Jednak fizycznie jest to po prostu niemożliwe, aby jedna osoba mogła to zrobić. Potrzebne są co najmniej dwie osoby, jak to opisuje Jan.

Fragment z filmu; Zbawiciel. Ewangelia wg św. Jana.

5. Pogrzeb.

Żydowskie pochody pogrzebowe przemieszczały się z rodzinnego domu do grobowca rodzinnego. Członkowie najbliższej rodziny umieścili ciało w grobie, podczas gdy przyjaciele i krewni czekali na zewnątrz.

Mt; 61 Lecz Maria Magdalena i druga Maria pozostały tam, siedząc naprzeciw grobu. 
M; 47 A Maria Magdalena i Maria, matka Józefa, przyglądały się, gdzie Go złożono. 
Łk; 55 Były przy tym niewiasty, które z Nim przyszły z Galilei. Obejrzały grób i w jaki sposób zostało złożone ciało Jezusa. 
J; …........

Mam tą scenę przed oczami, a jednak jakaś myśl wierci mi się w głowie i nie daje spokoju. Dlaczego Jan nie wymienia siebie przy noszeniu ciała ? Dlaczego apostołowie nie wspominają o Maryi, matce Jezusa, która myśląc logicznie powinna być do końca pogrzebu, czyli także powinna być przy grobie ? I wtedy zobaczyłam przed oczami scenę, gdy Chrystus wisząc jeszcze na krzyżu mówi do Jana…

  • Oto twoja matka – … i tymi słowami powierza mu pieczę nad Maryją. Teraz Jan stał się jej opiekunem i przybranym synem.

I wtedy olśnienie… Jan odszedł z Maryją zanim ciało zostało złożone do groty !!!

Podczas gdy Józef i Nikodem (być może jeszcze inni nie wymienieni mężczyźni) umieszczali ciało w grocie, pozostali członkowie pochodu żałobnego pozostali na zewnątrz i to potwierdzają apostołowie. Jan o tym nie wspomina prawdopodobnie uznając to za mało znaczące lub oczywiste dla niego albo po prostu dlatego, że go tam nie było. Był już z Maryją.


6. Zasłonięcie wejścia kamieniem.

Nie sądziłam, że prosta sprawa jak kamień przysporzy mi tyle… emocji.

MT; 59 Józef zabrał ciało, owinął je w czyste płótno  i złożył w swoim nowym grobie, który kazał wykuć w skale. Przed wejściem do grobu zatoczył duży kamień i odszedł. 
M; Przed wejście do grobu zatoczył kamień. 
ŁK; .......
Jan;  .......

Kamień był duży, a jeśli był duży musiało go zatoczyć co najmniej dwoje ludzi. Mateusz i Marek piszą, że zrobił to Józef. Nie jest to możliwe, aby zrobił to sam. Rodzi się kolejne ważne pytanie, które decyduje o prawdziwości zdarzeń. Jeśli był duży, kto go więc usunął ? Ale to za chwilę, ponieważ mamy jeszcze jeden dylemat.


7. Strażnicy.

Tylko Mateusz pisze o strażnikach pilnujących wejścia do groty.

Mt 62 Nazajutrz, to znaczy po dniu Przygotowania, zebrali się arcykapłani i faryzeusze u Piłata 63 i oznajmili: «Panie, przypomnieliśmy sobie, że ów oszust powiedział jeszcze za życia: "Po trzech dniach powstanę". 64 Każ więc zabezpieczyć grób aż do trzeciego dnia (w innym tłumaczeniu na trzy dni ), żeby przypadkiem nie przyszli jego uczniowie, nie wykradli Go i nie powiedzieli ludowi: "Powstał z martwych". I będzie ostatnie oszustwo gorsze niż pierwsze». 65 Rzekł im Piłat: «Macie straż: idźcie, zabezpieczcie grób, jak umiecie». 66 Oni poszli i zabezpieczyli grób opieczętowując kamień i stawiając straż. 

Dlaczego pozostali o tym nie wspominają ? Przecież to szalenie ważne. Pytam Ojca…

  • Czy naprawdę postawili straż ?
  • A czy ty byś się nie bała konkurencji ?
  • ?! Czyli postawili straż !
  • A jakie ma to znaczenie ?
  • No ma… – zawahałam się – Bo jeśli się bali to faktycznie mogli postawić straż przed grotą.
  • Podlicz to co liczyłaś.

A liczyłam ile trwa szabat i jak długo miała stać straż. Szabat trwa 25 godzin, czyli do 19.30 w sobotę. Kobiety przyszły do grobu w niedzielę wczesnym rankiem, czyli kilkanaście godzin później. 

  • Czyli… Byli ? – upewniam się. 
  • Byli i nie byli.
  • Nie byli, kiedy było Zmartwychwstanie.
  • ???!!!

Sam Piotr zainteresował się całą sprawą i postanowił przy najbliższej okazji spytać o to też Beatę. Uznał rozsądnie, że kolejna para uszu to lepsze niż jedna para uszu.

  • Powiedz, czy byli strażnicy pod grotą – pyta Beaty podczas rozmowy kilka godzin później.
  • Ojciec mówi…
  • Byli, ale nie do końca.
  • Czy były pieczęcie ?
  • Tak.
  • I kto je zerwał ?
  • Ten, który kamień odrzucił.
  • ???!!!!

Ten, który kamień odrzucił…  Kto w takim razie odrzucił kamień ?!

Co wiemy na pewno… Kiedy kobiety przychodzą w niedzielę rano, strażników już nie ma. Odeszli, a raczej zostali odwołani zanim doszło do Zmartwychwstania. Nie byli, kiedy było Zmartwychwstanie. Strażnicy pilnowali wejścia do groty przez jakiś czas, prawdopodobnie tylko do końca szabatu. Być może Rzymianie uznali, że dłużej nie ma sensu, jeśli po szabacie sami już Żydzi mogli stać u grobu, a poza tym grób był opieczętowany jako „urzędowa” gwarancja, że i tak nikt go nie ruszy. Trzech Ewangelistów w ogóle o tym nie wspomina. Być może nie miało to dla nich aż takiego znaczenia.

Jest jednak pewna wskazówka, że strażników nad ranem rzeczywiście już nie było. Kiedy kobiety pytają Kto nam odsunie kamień od wejścia do grobu muszą zdawać sobie sprawę, że na ma tam nikogo, kto mógłby to zrobić.

 M; 16 1 Po upływie szabatu Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba, i Salome nakupiły wonności, żeby pójść namaścić Jezusa. 2 Wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia przyszły do grobu, gdy słońce wzeszło. 3 A mówiły między sobą: «Kto nam odsunie kamień od wejścia do grobu?» 4 Gdy jednak spojrzały, zauważyły, że kamień był już odsunięty, a był bardzo duży. 

Czy pytałyby wiedząc, że stoją tam strażnicy ? Nawet gdyby wiedziały, że nie ma już strażników pozostaje kwestia pieczęci. Kamień został opieczętowany i nie można do groty wejść. Nasuwa się jeszcze raz pytanie; po co przychodzić z wonnościami i olejkami, jeśli do groty wejść nie można? Tak więc 2 relacje (M i Ł) opisujące kobiety, które chcą dokończyć namaszczanie nie mogą być prawdziwe.


7. Odsunięcie kamienia od wejścia.

MT;  A oto powstało wielkie trzęsienie ziemi. Albowiem anioł Pański zstąpił z nieba, podszedł, odsunął kamień i usiadł na nim. 
M; Kto nam odsunie kamień od wejścia do grobu?» 4 Gdy jednak spojrzały, zauważyły, że kamień był już odsunięty, a był bardzo duży.  
ŁK; Kamień od grobu zastały odsunięty. 
J;  Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu.

Wersja Mateusza jest najbardziej widowiskowa, ale czy jest prawdziwa ?; A oto powstało wielkie trzęsienie ziemi. Albowiem anioł Pański zstąpił z nieba, podszedł, odsunął kamień i usiadł na nim.

Miałam wielkie wątpliwości i jednocześnie byłam pewna, że ani MM, ani kilka kobiet naraz przesunąć kamienia raczej nie mogły. 
- Ale czy zrobił to anioł jak pisze Mateusz ? Wydaje mi się ta wersja niemożliwa – ciągnę dalej. 
- Ale jak się czyta ! 
- Każda ma swoją magię i o to chodzi. 
- ?! – … byłam kompletnie zaskoczona. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/05/30/nie-boj-sie-ja-jestem/

Mam wrażenie, że kwestia kamienia frapowała również Mateusza i znalazł takie właśnie wytłumaczenie. Pojawił się anioł i to on odrzucił kamień. Jednak jego historia wydaje się najmniej możliwa. Przy tak spektakularnym otworzeniu groty, przy tylu świadkach huczało by o tym całe miasto, ponieważ Jezus był osobą bardzo znaną w Jerozolimie. Jego ukrzyżowanie odbiło się szerokim echem wśród Hebrajczyków, więc wspomnieliby o tym także pozostali apostołowie. O tym krążyłyby legendy… Pytam…

  • Co się stało z kamieniem ?
  • Odrzucony jak kamieniem w wodę.
  • … Zobaczyłem, że został od wejścia odrzucony jakąś siłą.
  • ?! – i w tym momencie zbaraniałam.
  • Ale to niemożliwe ! Został przesunięty, przetoczony z powrotem – czuję się zawiedziona.
  • Ojcze, nie rozumiem… Oni piszą inaczej – pytam godzinę później, ponieważ myślę już tylko o tym.
  • Już powiedziałem !

Nie odważyłam się pytać dalej czując wielką stanowczość w Już powiedziałem . W nocy miałam uporczywą myśl, żeby sprawdzić u źródła, bo może to kwestia złego tłumaczenia z oryginału ? Ojciec wyraźnie mówi odrzucony, ale Biblia Tysiąclecia ( i wiele innych) wyraźnie podaje; odsunięty. W tym przypadku, jak się okaże, „odrzucony” a „odsunięty” stanowi ogromną różnicę.

Wstaję następnego dnia rano i szukam informacji wśród naukowców żydowskich. Słabo mi się zrobiło kiedy się okazało, że…

Powinniśmy mieć bardzo dobre wyobrażenie o tym, jak wyglądał grób Jezusa, z odniesieniami w Ewangeliach i naszej wiedzy współczesnych grobowców znalezionych w Jerozolimie i jego okolicach. Do tej pory większość rekonstrukcji tego najbardziej słynnego z grobowców są, moim zdaniem, błędne. Najbardziej zaskakujące z moich odkryć jest to, że kamień blokujący przed grobem był kwadratowy, a nie okrągły. Nie można więc, jak to uczyniono w wielu tłumaczeniach Nowego Testamentu, „przetoczyć”; można go było odciągnąć lub oderwać. !!!!!

Jak się przekonamy, dowody archeologiczne są wystarczająco jasne. Teksty ewangelii będą wymagać wyjaśnienia. Zacznijmy od wejścia do grobowca. To prawda, że ​masywne kamienie blokujące (po hebrajsku, golalim, liczbie pojedynczej, golel lub golal) używane do ochrony wejść do grobowców w czasach Jezusa miały dwa kształty: okrągły i kwadratowy. Ale ponad 98 procent żydowskich grobowców z tego okresu, zwanych okresem Drugiej Świątyni (ok. I w. Od XV do 70. E) zostało zamkniętych kwadratowymi kamieniami blokującymi. Spośród ponad 900 jaskiń pogrzebowych z okresu Drugiej Świątyni, znajdujących się w Jerozolimie i jego okolicach, tylko cztery znane są z użycia okrągłych (tarczowatych) blokujących kamieni. https://members.bib-arch.org/biblical-archaeology-review/32/1/7

  • Grób rodziny Heroda (4,5 „wysoki)

  • Groby Królów (zwane również Grobem Królowej Heleny z Adiabeny)

  • Pomnik pogrzebowy przylegający do grobowca rodziny Herod

  • Grobowiec w KidronValley

Wszystkie pozostałe grobowce (99%) ze STP wykorzystywały kwadratowe kamienie blokujące, które są zaprojektowane tak, aby pasowały ciasno do otworu jak korek w butelce (mniejszy w środku i większy na zewnątrz). Biorąc pod uwagę fakt, że tylko najbardziej egzotyczne grobowce używały walcówki, i biorąc pod uwagę fakt, że tak niewiele grobowców wykorzystywało kamienie walcowane w STP, ma się rozumieć, że grobowiec Jezusa prawdopodobnie jest przypieczętowany kwadratowym kamieniem, a nie kamieniem walcowanym. Okrągłe kamienie blokujące były niezwykle rzadkie, pojawiają się tylko w bardzo zamożnych i wyróżnionych grobach rodzinnych.

Amos Kloner zauważa, że greckie słowo „kulio” znaczy również „wyrzucony” lub „przeniesiony” i odnosi się do przemieszczania lub poruszania się, więc nie musi być żadnej sprzeczności. !!!! https://theosophical.wordpress.com/2011/10/06/the-tomb-of-jesus/

Kto by pomyślał… A więc nie tylko kamień był kwadratowy / prostokątny, ale i tłumaczenie z oryginału mogło być nieprawidłowe. !!! Mały błąd w tłumaczeniu robi kolosalną różnicę.

Ze względu na kształt kamienia ewangelia Mateusza ponownie okazała się mało możliwa. Bardzo ciekawa praca naukowa; http://www.jacksonsnyder.com/yah/manuscript-library/the_burial_of_jesus.pdf

Ta niejednoznaczność w tekście, w połączeniu z dowodami archeologicznymi, pozwala mi zgodzić się z uczonym Gustavem Dalman, który już w 1935 roku zasugerował, że Mateusz 27 nie odnosi się do okrągłego kamienia blokującego. W Mateuszu 28 anioł siada na kamieniu po „przetoczeniu” go z powrotem. Gdyby kamień został przewrócony między dwie ściany, tak jak w przypadku kamieni w Drugiej Świątyni, nie można było na nim usiąść. W rzeczywistości trudno byłoby usiąść na krawędzi kamiennego kamienia, nawet gdyby został odciągnięty od wejścia do grobowca. Kwadratowy kamień blokujący byłby o wiele lepszy. Oczywiście, w przypadku aniołów wszystko może się zdarzyć, ale wydaje się prawdopodobne, że autor Ewangelii opisałby anioła siedzącego na kwadratowym kamieniu.

Jeśli kamień był duży i do tego kwadratowy lub prostokątny, tym trudniej było go odsunąć. Kobiety, które widzą zasuwany kamień i wracają w niedzielę rano zdają sobie sprawę, że nie będą w stanie same go z powrotem odsunąć. Ale tak naprawdę nie martwią się, ponieważ od początku nie zamierzają tego robić. One przyszły po prostu do grobu, zgodnie z tradycją. Tak jak pisze to Jan i Mateusz.

Mateusz; 1 Po upływie szabatu, o świcie pierwszego dnia tygodnia przyszła Maria Magdalena i druga Maria obejrzeć grób. 
Jan; 1 A pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. 

Muszę powiedzieć, że takie odkrycia sprawiają, że włosy stają mi dęba. Ojciec mówi odrzucony. Hebrajscy naukowcy używają słów; można go było odciągnąć lub oderwać ; „wyrzucony” lub „przeniesiony”.

  • Czy były pieczęcie ?
  • Tak.
  • I kto je zerwał ?
  • Ten, który kamień odrzucił.

Jeszcze raz… Kto w takim razie odrzucił kamień ?

1. Badacze sądzą też, że obraz, który widzimy na Całunie Turyńskim, musiał powstać w wyniku czegoś w rodzaju ogromnego wybuchu niezidentyfikowanej energii.https://menway.interia.pl/obyczaje/religie/news-calun-turynski-dowodem zmartwychwstania,nId,451303#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

2. Włoscy naukowcy stwierdzili, że ślady mogły powstać jedynie w wyniku „krótkiego i intensywnego wybuchu promieniowania kierunkowego VUV„. Www.shroudstory.com/?s=burst

3. Gulio Fanti udowadnia to w swoich badaniach laboratoryjnych;                     https://www.youtube.com/watch?v=I4c4812XA9A

Pytam się Ojca…

  • Czy odrzucenie kamienia mogło być spowodowane taką eksplozją ? – pytam i sama nie wierzę o co pytam. A z drugiej strony pamiętając o własnych doświadczeniach to przede wszystkim ja powinnam wierzyć, że to jest możliwe.
  • Tak było.
  • ……. ???!!!

Kto kamień odrzucił ? Sam Chrystus. Siłą eksplozji energii Swojego Zmartwychwstania.

Słowa Ojca, rzucony jak kamieniem w wodę zmusiły mnie do zagłębienia się w historię i archeologię i za nic w świecie nie miałam pojęcia, że dojdę do takiego odkrycia. To spowodowało, że z wrażenia musiałam zrobić sobie małą przerwę.

Następnego dnia rano oboje szykowaliśmy się na spotkanie. Piotr siedział i oglądał TV czekając, aż się ubiorę. Rąbkiem ucha usłyszałam słowa z filmu, który wydawał mi się znajomy. Zobaczyłam, że ogląda „Jezus Zbawiciel – ewangelię wg św. Jana” i dokładnie fragment pogrzebu Jezusa ! Wiedząc, że to nie przypadek…

  • Kto go zrobił ?
  • Kto go wygładził ?
  • Kto go obrobił na obrabiarce ?
  • No właśnie ! – … jak ja się wzruszyłam ! W tak cudowny, nieoczekiwany sposób Ojciec wytłumaczył mi co dręczyło mnie od tygodnia.

Oglądamy dalej film, gdzie Maria Magdalena widzi aniołów…

  • Naprawdę widziała siedzących dwóch aniołów ? – byłam pełna wątpliwości.
J 20; 11 Maria Magdalena natomiast stała przed grobem płacząc. A kiedy [tak] płakała, nachyliła się do grobu 12 i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa - jednego w miejscu głowy, drugiego w miejscu nóg. 
  • Nie przypominam sobie tej sceny.
  • ???!!!
  • Ciekawe, czy w ogóle tam byli… – zaczęłam się zastanawiać. 

8. Kiedy doszło do zmartwychwstania ?

  • Ojcze, według Mateusza… Jeśli Jezus byłby w piątek pochowany, to musiałby zmartwychwstać w poniedziałek. To kiedy tak naprawdę zmartwychwstał ? 
Mt 12 (40) Albowiem jak Jonasz był trzy dni i trzy noce we wnętrznościach wielkiej ryby, tak Syn Człowieczy będzie trzy dni i trzy noce w łonie ziemi. Trzy dni i trzy noce. 
  • Trzeciego dnia zmartwychwstał.
Mt; 1 Po upływie szabatu, o świcie pierwszego dnia tygodnia... 
M; 2 Wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia przyszły do grobu, gdy słońce wzeszło. 
Ja; 1 A pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno ... 
Łk; 1 W pierwszy dzień tygodnia poszły skoro świt do grobu ...

Toczą się dyskusje, czy to był poniedziałek, czy niedziela. Niewątpliwie była to niedziela. Pierwszy dzień tygodnia u Hebrajczyków to niedziela, nie poniedziałek. Trzeci dzień, a nie „po trzech dniach”.

Kalendarz żydowski, albo inaczej hebrajski jest zupełnie odmiennym kalendarzem niż ten, którym posługujemy się na co dzień. Jest to kalendarz słoneczno-księżycowy, a wszystkie jednostki czasu wyznaczane są w odniesieniu do cyklów księżycowych oraz pór roku wyznaczanych przez słońce. Doba nadal ma 24 godziny, ale nie dzieli sie na takie jednostki, jak minuty czy sekundy, ale na 1080 części zwanych chalakim a równych 1/18 naszej minuty, lub też 31/3 sekund. Dzień zaczyna się wieczorem i początkiem doby jest noc. Za pierwszą minutę uznaje się początek godziny 18.00-tej. http://izrael.lovetotravel.pl/kalendarz_zydowski

Licząc średnią była to mniej więcej godzina 6 rano lub trochę wcześniej (jeśli było ciemno). Wschód słońca w kwietniu można zbadać na podstawie;                           http://dateandtime.info/pl/citysunrisesunset.php?id=281184&month=4&year=1994

1 doba – śmierć Jezusa o 15.00 (piątek); 2 doba – szabat (sobota do ok. 18.30); 3 doba – ( niedziela do ok. 18.30).

Jeśli była to eksplozja powodująca odrzucenie kamienia, siła eksplozji i sam wybuch musiał być dosyć głośny, a jednak nikt tego nie usłyszał, ani nie zauważył. Strażników już nie było. Nikogo nie było. O której godzinie mogło dojść do Zmartwychwstania, jeśli kobiety przyszły o świcie, kiedy jeszcze ciemno było, a wejście do groty było już puste i brakowało ciała ? Jeśli zdarzyło się to dnia trzeciego, więc mniej więcej między 18.30 a 6.00 rano.

We krwi Chrystusa z Całunu jest dowód na Jego zmartwychwstanie. Po około 36 godzinach po śmierci nastąpiło oddzielenie płótna od ciała, zanim do końca doszedł proces rozpadu, czyli fibrynolizy skrzepów. Bo gdyby proces ten doszedł do końca, wówczas skrzepy rozlałyby się i nie byłoby na Całunie tak wyraźnych odwzorowań, z takimi obrysami. Jest to dowód medyczny na to, że Ciało było owinięte w Całun przez czas krótszy niż 40 godzin! https://opoka.org.pl/biblioteka/Z/ZP/msc_200804_caluny.html

  • Czy Jezus zmartwychwstał o 3 w nocy ? – spytałam po dłuższym przemyśleniu. 
  • …….. – Piotr zaczyna się wiercić.
  • W środku nocy, między 3 a 4.
  • No powiedz dokładnie ! – drążę dalej widząc, że coś kręci.
  • Słyszę, że o 3… Ale przecież to godzina gacka ! – jest głęboko poruszony. 
  • Nie rozumiesz… To właśnie wielkie zwycięstwo na diabłem… – byłam oszołomiona. O 15.00 umarł, o 3.00 zmartwychwstał. Wszystko ma znaczenie.
  • Trzecia w nocy to jak kropka nad „i”. „Ja tu rządzę !” A kiedyś Ojciec powiedział, że czasami o tą kropkę nad „i” chodzi… 

Stężenie pośmiertne trwa około 36 godzin, jak twierdzą uczeni różnych dyscyplin od co najmniej kilkudziesięciu lat, i mija po 40 godzinach. Na Całunie mamy świadectwo zesztywnienia całego ciała. Całun jest więc bezspornym dowodem śmierci człowieka, który się w nim znajdował w okresie stężenia pośmiertnego. https://nauka.wiara.pl/doc/469536.O-plotnach-pogrzebowych-Chrystusa

Czyli zmartwychwstałego przed 36 godzinami. !!! Godzina trzecia w nocy, to 35 godzina stężenia (jeśli liczymy, że ciało zostało owinięte godzinę po śmierci ).


9. Płótna.

Oglądając w filmie „Zbawiciel” scenę pochówku przyszła mi do głowy pewna myśl…

  • Jezus został złożony nagi, przykryty płótnami, a wstał ubrany… ?
  • Nagi.
  • ?!
  • To skąd miał ubranie ?
  • A skąd się wzięło pióro?
  • ???!!!! – zbaraniałam.
Wszędzie jej szukaliśmy, na biurku, obok, na kolanach pod biurkiem. Bałam się, że Piotr się zdenerwuje i będziemy musieli wracać do szpitala. Kiedy staliśmy tak bezradnie zastanawiając się co się z nakrętką stało… ona spadła na blat biurka z wysokości około 10 cm. Dosłownie wypadła z powietrza, jakby jakaś niewidzialna ręka wpuściła ją zza „przesłony” do naszego świata.  
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2017/07/05/zaprowadze-cie-do-twojego-zrodla-do-poczatku/ 
  • Jak się wydostał… – nawet nie skończyłam zdania. Widząc w tym filmie jak był obwiązany przyszło mi do głowy znowu, że musiałby się z tym płótnem nieźle szarpać, żeby się uwolnić. Chyba szybciej człowiek by się udusił, niż się wydostał.

  • Nic nie dotknął.
  • To jak się wydostał ?
  • Nie wytłumaczę ci tego, to już dzieło Ojca.

Co o płótnach piszą ewangeliści;

 MT. Józef zabrał ciało, owinął je w czyste płótno i złożył w swoim nowym grobie, 
M; Ten kupił płótno, zdjął Jezusa [z krzyża], owinął w płótno i złożył w grobie.
ŁK; Zdjął je z krzyża, owinął w płótno. 
J; A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. 6 Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna 7 oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. 

Jest zupełnie oczywiste, dlaczego Jan tak dokładnie opisuje ułożenie płócien. W istocie ‚zobaczył on leżące płótna’ – nie zniknęły bowiem razem z ciałem Ukrzyżowanego. Użycie greckiego czasownika ‚keimai’, który oznacza ‚być położonym’, może mieć na celu podkreślenie, że chodzi o pozycję horyzontalną, że płótna były ułożone płasko. To bardzo ważne. Nie były bezładnie porozrzucane – jak byłoby wtedy, gdyby zostały zdjęte z ciała – ale leżały nienaruszone, choć bez ciała, które przedtem spowijały. Powróćmy teraz do materiału, w który owinięta była głowa. Chusta nie leżała razem z płótnami, ale oddzielnie, ‚zwinięta na jednym miejscu’. Rozróżnienie jest wyraźne. Podczas gdy płótna leżały nienaruszone, chusta była zwinięta. To potwierdza pierwsze wrażenie: nie chodzi o kradzież, ale zniknięcie zwłok w niewyjaśnionych okolicznościach. To właśnie sprawiło, że – ‚uczeń, którego Jezus miłował’ – uwierzył.

Jest jeszcze jedna istotna uwaga;  oprócz jednego dużego płótna ciało musiało być dodatkowo obwiązane opaskami. Druga chusta zakrywająca samą twarz Jezusa https://pl.wikipedia.org/wiki/Chusta_z_Oviedo     posiada identyczne ślady jakie ma całun.

Amerykański profesor Alan Whanger przeprowadził badania porównawcze Całunu i Sudarionu z Oviedo. Doszedł do wniosku, że układ plam krwi na obu tkaninach był identyczny. Według niego nie ma wątpliwości, że oba te płótna okrywały tę samą osobę, tylko w innych momentach. Wszystkie ślady pozostawione na obu materiałach zgodne są natomiast z biblijnym opisem męki, śmierci i pogrzebu Jezusa. Co więcej materiał całunu i chusty wykazuje podobieństwo, różniąc się jedynie sposobem tkania.

Jeśli ciało i głowa Jezusa byłyby przykryte płótnami luźno, z dużym prawdopodobieństwem należałoby przypuszczać, że podczas przenoszenia i składania do groty tak luźno ułożone na ciele materiały po prostu przemieściłyby się lub przesunęły. Wtedy Sudario z Oviedo nie posiadałoby tej charakterystycznej zgodności z całunem. 


10. Ile kobiet przyszło do grobu w niedzielę rano ?

MT. Po upływie szabatu, o świcie pierwszego dnia tygodnia przyszła Maria Magdalena i druga Maria obejrzeć grób. 
M; Po upływie szabatu Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba, i Salome nakupiły wonności, żeby pójść namaścić Jezusa. 
ŁK; Były przy tym niewiasty, które z Nim przyszły z Galilei. Obejrzały grób i w jaki sposób zostało złożone ciało Jezusa. W pierwszy dzień tygodnia poszły skoro świt do grobu, niosąc przygotowane wonności.
 J;  A pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. 2 Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: «Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono». 

Wydawałoby się, że Jan pisze wyłącznie o Magdalenie, ale w następnym zdaniu pisze już „ nie wiemy”. Wynika z tego, że nie była jednak sama. Grota Jezusa znajdowała się poza murami miasta. Nawet w dzisiejszych czasach poruszanie się samotnej kobiety w mieście, gdy jeszcze ciemno, mocno jest ryzykowne. Poza tym kobiety, jako najbliższe osoby Jezusowi, przyszły do grobu jak nakazywał obyczaj. Wczesnym rankiem było ich co najmniej dwie (MT) lub więcej – 4 (M), 3 ? (Łukasz) i ? (Jan). 


11. Czy oprócz Jezusa był jeszcze anioł ?

 MT. 2 A oto powstało wielkie trzęsienie ziemi. Albowiem anioł Pański zstąpił z nieba, podszedł, odsunął kamień i usiadł na nim. 
M; 5 Weszły więc do grobu i ujrzały młodzieńca siedzącego po prawej stronie, ubranego w białą szatę; i bardzo się przestraszyły. 
ŁK; 23 a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. 
J;  Maria Magdalena natomiast stała przed grobem płacząc. A kiedy [tak] płakała, nachyliła się do grobu 12 i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa - jednego w miejscu głowy, drugiego w miejscu nóg.

Analiza Zmartwychwstania zajęła mi kilka tygodni. Kwestia obecności anioła kilka dni. Czterech ewangelistów wspomina o obecności anioła lub aniołów. Nie od razu dostałam odpowiedź. Próbuję jeszcze raz.

  • Czy oprócz Jezusa w grocie był jeszcze anioł ?
  • Chrystus już nie potrzebował ochroniarza.
  • Był nieśmiertelny.
  • ??? !!!
  • To dlaczego kobiety twierdzą, że widziały ?
  • Miał taką białą energię.
  • Wow… – to miałoby sens.
  • Była wielka wokół…. – Piotr opisuje co widzi.
  • Tym sposobem dostajesz odpowiedzi na swoje pytania.
  • Więc mówiąc krótko wedle Biblii.
  • Nie znasz ani dnia, ani godziny – kiedy mogę czegoś się dowiedzieć.

11. Spotkanie z Chrystusem.

MT. 9 A oto Jezus stanął przed nimi i rzekł: «Witajcie!» One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. 10 A Jezus rzekł do nich: «Nie bójcie się! Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam Mnie zobaczą». 
M; 5 Weszły więc do grobu i ujrzały młodzieńca siedzącego po prawej stronie, ubranego w białą szatę; i bardzo się przestraszyły. 6 Lecz on rzekł do nich: «Nie bójcie się! Szukacie Jezusa z Nazaretu, ukrzyżowanego; powstał, nie ma Go tu. Oto miejsce, gdzie Go złożyli. 
ŁK; 4 Gdy wobec tego były bezradne, nagle stanęło przed nimi dwóch mężczyzn w lśniących szatach. 5 Przestraszone, pochyliły twarze ku ziemi, lecz tamci rzekli do nich: «Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? 6 Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał. Przypomnijcie sobie, jak wam mówił, będąc jeszcze w Galilei: 
J;  13 I rzekli do niej: «Niewiasto, czemu płaczesz?» Odpowiedziała im: «Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono». 14 Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus. 

 W ewangelii Marka jest ciekawa rozbieżność;  Wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia przyszły do grobu, gdy słońce wzeszło. A mówiły między sobą: «Kto nam odsunie kamień od wejścia do grobu?» Gdy jednak spojrzały, zauważyły, że kamień był już odsunięty, a był bardzo duży. Weszły więc do grobu i ujrzały młodzieńca siedzącego po prawej stronie, ubranego w białą szatę; i bardzo się przestraszyły. Lecz on rzekł do nich: «Nie bójcie się! Szukacie Jezusa z Nazaretu, ukrzyżowanego; powstał, nie ma Go tu. Oto miejsce, gdzie Go złożyli. Lecz idźcie, powiedzcie Jego uczniom i Piotrowi: Idzie przed wami do Galilei, tam Go ujrzycie, jak wam powiedział». One wyszły i uciekły od grobu; ogarnęło je bowiem zdumienie i przestrach. Nikomu też nic nie oznajmiły, bo się bały. Po swym zmartwychwstaniu, wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia, Jezus ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której wyrzucił siedem złych duchów. 10 Ona poszła i oznajmiła to tym, którzy byli z Nim, pogrążonym w smutku i płaczącym.

- Czy ten młodzieniec to nie czasami sam Jezus? - pytam intuicyjnie. 
- Wielu Go nie rozpoznało. Przecież wiesz. 
- Naprawdę ? - pytam niepewnie i rozumiem, że to potwierdzenie. To był Jezus ? - upewniam się. 
- Tak. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/06/01/co-moje-wrocic-do-mnie-musi/

Mamy dwukrotnie Wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia. Czy Marek się czasami nie pomylił ? Jak to rozumieć? Jezus ukazał się kobietom i jednocześnie Jezus ukazał się samej Magdalenie ? A może po prostu chciał powiedzieć, że Jezus (jeszcze nie rozpoznany) pokazał się kobietom wczesnym rankiem, gdy przyszły do grobu, a potem Jezus ( już rozpoznany) pokazał się Marii Magdalenie nieco później, ale to wciąż był wczesny ranek ? Kiedy po raz pierwszy widzą młodzieńca ten nakazuje powiadomić apostołów, więc One wyszły i uciekły od grobu. MM jednak wraca do grobu wkrótce i spotyka Jezusa jeszcze raz.

Jan również pisze, że Magdalena po raz drugi była u grobu i dopiero wtedy spotyka Jezusa. Pytanie; dlaczego Go nie rozpoznała ?

 J. Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus. 15 Rzekł do niej Jezus: «Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?» Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: «Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę». 16 Jezus rzekł do niej: «Mario!» A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: «Rabbuni», to znaczy: Nauczycielu!
  • Od roku pytasz dlaczego Maria nie rozpoznała Jezusa. Pokazali mi, że jak Go zobaczyła on stał w świetle, miał światło z tyłu, które zasłaniało Mu twarz, to tak jakbyś patrzyła w reflektor. Dlatego nie rozpoznała Go od razu. Dlatego mówią, że przyjdzie w świetle, czy coś takiego…

  • Aha, i kazali ci powiedzieć, że powiedziała Rabbuni.

Jan i Marek opisują to samo wydarzenie, które rozegrało się wczesnym rankiem w przeciągu mniej więcej 1 – 2 godzin. Pewnie można byłoby podać czas bardziej precyzyjnie wiedząc, że poranne słońce było już na tyle intensywne, aby oślepić Marię Magdalenę. Marek się nie pomylił, a wersja Jana to potwierdza i opisuje bardziej szczegółowo. 


12. Apostołowie przy grobie.

Mateusz nie pisze. Marek nie pisze. Dlaczego ? Czy wiedząc, że ciało Jezusa znika nie chcieliby zobaczyć tego na własne oczy ? Byli na pewno.

MT. ------------
M; -------------
ŁK; 12 jednakże Piotr wybrał się i pobiegł do grobu; schyliwszy się, ujrzał same tylko płótna. I wrócił do siebie, dziwiąc się temu, co się stało. 
J;  Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. 

13. Jezus ukazuje się apostołom.

Oglądając film „Zbawiciel – wg Jana” i fragment, gdy Jezus ukazuje się podczas wieczerzy pytam…

  • Czy tak było?
  • Mniej więcej, ale nie wdawaj się w szczegóły.
  • Przeoczysz istotę rzeczy.

W ciągu jednego dnia Jezus pokazuje się apostołom dwukrotnie; podczas drogi do Emaus i wieczorem przy stole. 

MT. ------------
M; 12 Potem ukazał się w innej postaci dwom z nich na drodze, gdy szli do wsi. 13 Oni powrócili i oznajmili pozostałym. Lecz im też nie uwierzyli. 
ŁK; 13 Tego samego dnia dwaj z nich byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. 14 Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. 15 Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. 16 Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. 33 W tej samej godzinie wybrali się i wrócili do Jerozolimy. 
J;  -----------

Choć Marek nie wymienia bezpośrednio Emaus, to zdecydowanie opisuje to samo wydarzenie co Łukasz. W naszych rozmowach Emaus przewijało się co jakiś czas, więc na 100 procent jestem pewna, że ta historia wydarzyła się naprawdę.


MT. ------------ 
M; 14 W końcu ukazał się samym Jedenastu, gdy siedzieli za stołem, i wyrzucał im brak wiary i upór, że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego 
ŁK; Tam zastali zebranych Jedenastu i innych z nimi, 34 którzy im oznajmili: «Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi». 35 Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze, i jak Go poznali przy łamaniu chleba. 36 A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: «Pokój wam!» 
J;  19 Wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!»  
Dz. A. słowa Piotra. 40 Bóg wskrzesił Go trzeciego dnia i pozwolił Mu ukazać się 41 nie całemu ludowi, ale nam, wybranym uprzednio przez Boga na świadków, którzyśmy z Nim jedli i pili po Jego zmartwychwstaniu. 
  • Czy objawił się najpierw Piotrowi?
  • Wszystkim się objawił.


PODSUMOWANIE

- To spytam jeszcze raz, która wersja otwarcia grobu jest prawdziwa ? 
- Poniekąd wszystkie. 
- ???!!! 
- Jak to wszystkie !? – Piotr podniósł głos i znowu się zirytował. 
- Nie podnoś głosu ! 
- Masz powtarzać, nie dyskutować. 
- W każdej też ktoś dodał od siebie. 
- Ktoś ? – pomyślałam. 
- Ktoś… Kazał ci powtórzyć. Może ten ktoś to świadek ? 
- Ale to jabłko daleko nie pada od jabłoni. Czyli daleko nie jest od prawdy. Prawda jest blisko. Jeśli to połączysz to dostaniesz znak. 
- ? Ja mam się tym zająć ???!!! – nie wierzyłam co słyszę. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/06/25/8077/

Przy ukrzyżowaniu byli; Maria z MagdaliMaria – Matka Jego, II Maria – siostra Matki Jego ( czyli ciotka Jezusa wg Mt), Salome, Jan. Oczywiście w pobliżu jest wielu innych ludzi, żołdacy, faryzeusze, gapiowie, także pozostali zwolennicy lub przeciwnicy Jezusa. Na podstawie słów Łukasza «Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało» można wyciągnąć wnioski, że ukrzyżowanie Jezusa było głośnym wydarzeniem, o którym wszyscy wiedzieli i wielu chciało zobaczyć na własne oczy.

Jezus na krzyżu w ciągu kilku godzin konania wymawia swoje słynne ostatnie słowa. Wszystkie opisane są w czterech ewangeliach; Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią / Zaprawdę, powiadam ci, jeszcze dziś będziesz ze mną w raju. / Niewiasto, oto twój syn; oto twoja matka. / Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił / Pragnę / Wykonało się / Ojcze, w ręce Twoje oddaję ducha mojego.

Kiedy Jezus umiera Józef udaje się do Piłata, aby uzyskać pozwolenie na odebranie i pochowanie ciała. Gdy takowe zezwolenie otrzymuje, wraca i dopiero wtedy ciało Jezusa zostaje z krzyża zdjęte. Ludzi jest już znacznie mniej, ponieważ nieoczekiwanie niebo zostało spowite chmurami i zrobiło się ciemno, a i samo „widowisko” rozczarowało, ponieważ większość z nich czekała na jeszcze jeden cud, ale okazało się, że cudu nie było. Jezus nie uwolnił się z krzyża, Jezus umarł jak każdy inny, zwykły człowiek.

Józef mając zakupione wonności i maści zgodnie z rytuałem pogrzebowym pobieżnie wykonuje namaszczenie ciała. Ponieważ zbliża się szabat bardzo się spieszy, więc prawdopodobnie nie robi tego sam, ale pomagają towarzyszące mu kobiety, MM, druga Maria i Salome. Kiedy ciało przykrywają płótnem i obwiązują jest ono już stężałe. Razem z Nikodemem przenoszą ciało do grobu. Zgodnie ze zwyczajem towarzyszy im orszak pogrzebowy, jednak Jan i Maryja w nim już nie uczestniczą. Można jedynie przypuszczać dlaczego. Maryja jest w taki stanie zdruzgotania, że Jan odprowadza ją do domu. 

Mężczyźni kładą na półkę skalną w grocie owinięte płótnami ciało, a kobiety pozostają na zewnątrz obserwując to z pewnej odległości. Po wyjściu zasłaniają wejście prostokątnym kamieniem. Kamień jest duży i solidny. Wszyscy odchodzą, ponieważ zaczął się szabat. W sobotę rano arcykapłani i faryzeusze żądają od Piłata postawienia przed grobem strażników jako gwarancji, że nikt do grobu nie wejdzie i ciało pozostanie nienaruszone. Rzymscy żołnierze nie tylko stają na straży, ale i opieczętowują kamień. Muszą wiedzieć, że nie będą tam stać zbyt długo i dlatego pieczęcie stanowią dodatkowe zabezpieczenie. Kto by się odważył ruszyć rzymskie, urzędowe pieczęcie, za taki występek grozi surowa kara. Po upływie szabatu strażnicy odchodzą, pieczęcie pozostają. 

W środku nocy, w zupełnej ciszy, w samotności, w ciemnej grocie rozgrywa się najważniejsze wydarzenie w historii świata. Bez świadków, bez fajerwerków, bez show. Ciało kiedyś człowieka staje się nieśmiertelne i zmartwychwstałe. Siła energii, która to powoduje jest tak wielka, że odrzuca zasłaniający wejście kamień i zrywa pieczęcie. Tak rodzi się Nowe. To nie legenda. Tak było.

Po zakończonym szabacie, w niedzielę wczesnym rankiem, gdy ledwo świtało i jeszcze było ciemno kobiety wracają do grobu. Zauważają odsłonięte wejście i leżący na ziemi kamień. Zaglądają do środka i widzą, że nie ma ciała. Wybiegają przestraszone. Ich pierwsza myśl; ciało zostało wykradzione. Stało się to, czego się obawiano, a przecież były pieczęcie, które miały temu zapobiec. Nikomu nie przychodzi jeszcze do głowy, że słowa Jezusa się wypełniły. Magdalena kieruje się bezpośrednio do Piotra i Jana, aby ich powiadomić, że ciała nie ma. Ci przybiegają sprawdzić na własne oczy, bo albo rzeczywiście ciało zostało wykradzione, albo rzeczywiście stało się co się miało stać. Nie ma innej opcji. Jezus wielokrotnie mówił, że powstanie z martwych, ale oni nie wiedzieli co to znaczy. Biegną więc do grobu i widzą leżące płótna, nie porozrzucane, ale jakby osunięte i opadłe z ciała i rozumieją w tym momencie, że faktycznie zmartwychwstał. Wracają poruszeni oznajmić to pozostałym.

Gdy uczniowie odeszli MM zostaje przy grobie sama. Jest oszołomiona, zszokowana, jeszcze w to nie wierzy, jeszcze myśli racjonalnie. Kiedy staje przed nią jakiś młody mężczyzna, którego w świetle dokładnie nie widzi w naturalnym odruchu pyta go oczywiście o zaginione z groty ciało. Wystarczyły jego pierwsze słowa, a rozpoznaje w nim Jezusa. Jedyne co potrafi z wrażenia wykrztusić to Rabbuni, choć dla niej Jezus był kimś więcej niż tylko nauczycielem.

Chrystus nakazuje jej, aby powiadomiła apostołów, że zmartwychwstał. To ona faktycznie jako pierwsza słyszy tą wielką nowinę. Magdalena biegnie do nich jeszcze raz i oznajmia, że Jezus żyje. Piotr jest bliski uwierzyć, ale pozostali uczniowie dyskutują między sobą szukając rozsądnego wyjaśnienia i jeszcze wątpią,  bo taka jest ludzka natura. Dwóch uczniów oddziela się od grupy i udaje do Emaus. Po drodze spotykają młodego mężczyznę, któremu się zwierzają. Dopiero podczas dzielenia się chlebem uświadamiają sobie, że dzielą się z samym Chrystusem. Natychmiast wracają do Jerozolimy, żeby powiadomić pozostałych. Kiedy późnym wieczorem apostołowie siedzą przy stole i gorączkowo o tym dyskutują, Jezus Chrystus pojawia się jeszcze raz. I tak to trzeciego dnia wszystkim się objawił.

Choć W każdej (ewangelii) też ktoś dodał od siebie, relacja Jana jest najbliższa prawdy. Jan faktycznie był świadkiem ówczesnych wydarzeń.

Innym aspektem Jana, który może być bardziej dokładny historycznie niż Synoptics, jest opis ukrzyżowania i wydarzeń, które do niego doprowadziły. Synoptycy mówią, że Ostatnia Wieczerza Jezusa była posiłkiem paschalnym, który odbył się w tym roku w czwartkowy wieczór (święta żydowskie zaczynały się o zachodzie słońca) – i chcieliby, abyśmy uwierzyli, że Sanhedryn, sąd najwyższy, zebrał się na początku wielkiego święta przesłuchiwać Jezusa i oddawać go Rzymianom. John, przeciwnie, Jezus przekazał ukrzyżowanie w „dniu Przygotowania Paschy, około godziny szóstej”. Według Johna, Ostatnia Wieczerza nie jest posiłkiem paschalnym (ponieważ wakacje tego roku nie rozpoczęły się aż do piątku wieczór), a Jezus jest ukrzyżowany i pochowany przed rozpoczęciem Paschy. W relacji Jana Jezus staje się paschalnym barankiem paschalnym, które zostało ofiarowane po południu przed świętem Paschy. Niektórzy uczeni sugerują, że Jan może być bardziej historyczny pod względem ukrzyżowania niż pozostałe trzy Ewangelie. https://www.biblicalarchaeology.org/daily/biblical-topics/new-testament/gospel-of-john-commentary-who-wrote-the-gospel-of-john-and-how-historical-is-it/