A czy tu umiesz powiedzieć „nie”?

26. 10. 25 r. Warszawa.

Media rozpisują się o przypadkach księdza Chmielewskiego, Olszewskiego …

  • Najlepsi księża, którzy prowadzili ludzi, poznikali. Glas siedzi w więzieniu, Chmielewski odpadł, jeszcze inni … 
  • Czyli pokusa była wielka. Pokusa większa niż wiara jego.
  • Ale oprócz Glasa, prawda ?
  • Są i męczennicy.
  • Pokusa … Trudno powiedzieć nie.
  • A czy tu umiesz powiedzieć „nie”, Piotr ?
  • ……… – milcząco skinął głową, co sprawiło, że zwątpiłam.
  • Mam coraz więcej chwil bliskości Ojca, fizycznie to czuję.
  • Już byłeś u Ojca, przypominam ci.
  • Taak, to było piękne … Najpierw wprowadził mnie bardzo chudy jak patyczak anioł. Powiedział, że on dalej nie może iść, wskazał i drogę, to popłynąłem w powietrzu.
-Pierwsza przesłona dzieląca nasz świat od czarnego nieba jest bardzo cienka, jest tak cienka jak topniejący lód, kolor kryształowo–lekko-zielony. Niebo z gwiazdami mocno oddziela od Nieba Ojca. I ta przesłona, która dzieli jest dużo grubsza. Kiedy ją minąłem, znalazłem się w tym właściwym Niebie. Tam gdzie są ludzie, anioły i takie tam… – wziął głęboki oddech. 
-I wtedy nagle widzę wielką, białą postać, która mnie zaczyna prowadzić w jakieś miejsce. Widzę, że lecę nad tym Niebem. Widzę pod nogami ludzi, anioły… no to Niebo. Lecę po skosie coraz wyżej, a ta postać ciągle mnie prowadzi. https://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/07/25/kocham-ten-swiat-kocham-tych-ludzi/ 

Mówiąc chudy jak patyczak przypomniał mi o wizji, którą miałam wczoraj nad ranem. To było krótkie widzenie, tak krótkie, że uznałam, iż nie ma sensu o nim wspominać. Jednak słysząc patyczak, zrozumiałam, że nie mogę tego zlekceważyć.

Dworzec. Jestem wśród ludzi w niby hali lub poczekalni. Zauważam w mojej torbie klucze, które nie należą do mnie. Podchodzę szybko do stojącego między ludźmi mężczyzny i mówię wprost …

  • To nie moje klucze – pokazuję mu trzymając na swojej dłoni.

Odwraca się do mnie z bardzo życzliwym wyrazem twarzy, spojrzał na moje klucze, wyciąga rękę i wręcza mi swoje klucze, które trzyma w dłoni. Wymieniliśmy się kluczami. Jego są dość duże, masywne, z błyszczącego metalu. Wyglądają na nowe. Nawet nie jestem zdziwiona tą sytuacją, ale zwracam uwagę, że mężczyzna był naprawdę wysoki. Stojąc przed nim musiałam mocno zadzierać wysoko głowę, aby móc w ogóle na niego patrzeć. Wyglądał jak patyczak, tak pomyślałam widząc jak bardzo był chudy w tym swoim normalnym ubraniu, spodniach, niebieskiej koszuli. Dlaczego podeszłam akurat do niego ? Nie mam pojęcia, ale wiedziałam, że tylko do niego. Wymieniliśmy się kluczami, a ścisłe mówiąc dostałam od niego pęk kluczy.

Co może to oznaczać ? …

-Co on miał w tym neseserze ?
-…..... - Piotr zamarł na chwile słuchając.
-Klucze do twojego nowego domu i wskazówki. 
https://rozmowyzniebem.pl/wp/2021/10/18/czy-moze-byc-cos-zlego-kiedy-ja-jestem/ 

A może klucze do bram wiedzy? Piotr miał podobną wizję;

Miałem wizje dzisiaj ! Przypomniałem sobie ! - Piotr prawie krzyknął. To było bardzo krótkie. Ktoś mi wręczył cały karton pełen kluczy. Takich kluczy do naprawiania różnych rzeczy. Trzymałem ten cały karton w rękach. To trwało chwilę. Klucze do naprawiania ? … Naprawiania świata. 
https://rozmowyzniebem.pl/wp/2024/10/18/pros-a-bedzie-ci-dane-2/
  • Oni wszyscy się odchudzają – zażartował Ojciec potwierdzając mi niejako, że moje krótkie widzenie z Patyczakiem było raczej prawdziwe, wcześniej miałam pewne wątpliwości.
  • … Gdy byłeś u Ojca, widziałeś, czy Ojciec miał włosy ?
  • Skupiłem się na twarzy jedynie, nie widziałem.
  • A jaki kolor oczu ?
  • Brązowy, piwny.
  • Jak się skończyła twoja wizja ?
  • Ojciec coś do mnie mówił, przemawiał, nie wiem co i się obudziłem. Aaa !… Powiedziałem, że jak wrócę, to Ci przywiozę krem Nivea.
  • Hmm … A skąd wiedziałeś, że wrócisz ?
  • . Hmm … No właśnie … Duch mój wiedział.
  • Ja też miałam spotkanie z Ojcem niedawno, wtedy powiedział; mam jeszcze syna. Gdy powiedział, faktycznie z grupy ludzi, która ciągle koło mnie szła, wyłonił się młody mężczyzna, taki normalny, w spodniach, taki sam płaszcz jak Ojciec, ale długie włosy do ramion. Przeszedł koło mnie nie zwracając uwagi i poszedł dalej z ludźmi. Nie zatrzymał się koło Ojca, ale szedł z ludźmi. W ogóle nie zwracał na mnie uwagi, jak przy chlebach. Pokazał się tylko, że jest. Był skupiony, by iść dalej, z ludźmi  …

Na spacerze idziemy wolniej niż zwykle.

  • No i cisza z paczuli – Piotr zaczyna.
  • Taaaa …. Gdyby to był Żyd, to już by działali, głosili na cały świat … Wooow ! … – doszło do mnie, że chyba właśnie odkryłam, co znaczy, że zamarli.
  • Rozumiesz !!! To, że milczą, to znaczy, że to nie Żyd ! Dwa miesiące temu ogłosili, że jest i taka cisza w internecie ? Gdyby ich mesjaszem był Żyd, trąbiliby o tym wszędzie.
  • Powietrza by na trąby nie starczyło, tak by trąbili.
  • …. Ano właśnie. Czyli chyba wiedzą …
  • Netanjahu chce sobie uszy odgryźć od tego słuchania.
  • Stoją w rozkroku, co mają zrobić.
  • Nikt nie chce podjąć decyzji.
  • Ich Eliasz Polakiem ?
  • I katastrofa gotowa.
  • I to jest pigułka końskiej wielkości, do przełknięcia.

Roześmiałam się. Wczoraj żaliłam się Piotrowi głośno, że dzisiejsze tabletki bywają tak wielkie, że muszę je najpierw rozpuszczać w wodzie, by przełknąć. Mam zwężony przełyk, w normalnej wielkości nie przechodzą.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.