Bóg wszystko widzi …

19. 06. 26 r. Warszawa.

Dochodząc do stolika zauważyłam dużą zmianę. Poznikały wszystkie książki, które postawiłam na półce w ciągu kilku lat tu przychodzenia. Nie ma Maryi, Jana Pawła II, kilku innych o Kościele … Skąd ta nagła zmiana ? Niedawno w tej kawiarni pojawił się nowy pracownik o miękkich, kocich ruchach … Nastał „nowy szeryf” i wprowadził swoje własne zasady. Pomyślałam tylko, niech ta asteroida w końcu walnie, bo nerwowo nie daję już rady …


  • Powiedz, co robiłeś dzisiaj. 

  • … Zabiłem 42 gestapowców. Czekałem na nich – Piotr odpowiedział dość niechętnie. 
  • No i po co to robiłeś !?
  • Trudno powiedzieć … Niczego się nie nauczyłem. Nie ma szans dla mnie.
  • … Robisz to świadomie ?
  • Czasami tak.
  • I co Ojcze na to ?
  • Wizje jego rozgrzeszonewują się ciągle.

Rozgrzeszonewują ? Co za skomplikowane słowo, aż trudno było mi je zapisać.


Polska żyje zaskakującą aferą. Cała prawica ma nadzieję, że będzie to koniec lewicy.

Rafał Trzaskowski twierdzi, że nie miał żadnej wiedzy o nieprawidłowościach w Warszawskim Szpitalu Południowym. Tymczasem jak udowadnia Patryk Słowik już niemal rok temu był alarmowany o działaniach lekarza milionera, czyli Dawida Kacprzyka i jego rządach na szpitalnym SOR. Czy Rafał Trzaskowski poniesie odpowiedzialność? Zapraszamy na komentarz Krzysztofa Stanowskiego. https://www.youtube.com/watch?v=cz2rBrTsJbk&t=1s

  • Czy to zdarzenie, to korona Trzaskowskiego ?
-Ojcze, czy Polska zachowa swoje 
-… Status Quo ? … 
-Widzę jak ludzie z PO gniją od środka … Gniją i puchną, aż wybuchają … Nie da się tego zatrzymać. 
-No i co ma to znaczyć ? 
-Nieee wiem … Ale widzę analogię do Trzaskowskiego i jego korony … 
-Oooo, byłoby super … - ucieszyłam się jak dziecko. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2026/06/19/a-moze-nie-ma-widowni-odpowiedniej/ 
  • Inne zdarzenie będzie koroną, nie szpital. To ruszyło kamyk, a ten kamyk ruszy lawinę.
  • Myślisz, że ludzie z PIS są gotowi ? Nie. Dla władzy i rewanżyzmu.
  • Poczekaj, ten kamień dopiero ruszył.

Wieczorem

  • Za chwilę przy tobie stanie się bardzo głośno – do Piotra.  
  • … Czego dotyczy ?
  • Twojej osoby.
  • A Oli ?
  • Poniekąd też.
  • …. Widzę 17-ty , ale nie wiem który miesiąc.
  • Może to 17 październik ? Ojcze, sam mówiłeś, że to jego dzień.
  • A nie wiem, czego dotyczyło.

Ojciec kiedyś powiedział pamiętne słowa – październik, twój miesiąc.

Października się obawialiśmy zawsze, odkąd Ojciec powiedział 
-… Jeśli cokolwiek się wydarzy, będzie to październik. 
-Dlaczego ? 
-To twój miesiąc. 
https://rozmowyzniebem.pl/wp/2016/10/03/nie-bedziesz-mial-bogow-cudzych-przede-mna/ 

Ale dał też konkretną wskazówkę – 17 październik.

- Prywatnie powiem ci czego nie zrozumiesz. 
- Dla wielu lepiej, żebyś się nie obudził……
- ??? No i nie rozumiem. Za to ciągle słyszę 17 październik i 17 październik… http://rozmowyzniebem.pl/wp/2018/02/18/to-jest-antychryst-zero-zasad-wolnosc-lezysko-diabla/

Minęło sporo lat od tych słów, więc czy to 17 października tego roku ? Nie mam pojęcia. Przyznam jednak, że każdy październik zaczynamy z lekkim niepokojem. 



20. 06. 26 r. Warszawa.

Sobota. Jesteśmy po mszy, zakupach, na kawie. Dość długo cisza …

  • Ojcze, porozmawiajmy o wczorajszych słowach – czyli o 17-tym. 
  • Wiedziałem …
  • …….. – roześmiałam się. 
  • … I to wszystko ? – spytałam ostrożnie, gdy zapadła cisza.  

A ponieważ brak odpowiedzi, to też odpowiedź, postanowiłam już o to nie pytać.

  • Twoja księgowa jest ci wdzięczna – do Piotra.
  • Nie mi powinna, ale Tobie Ojcze, wszystko to dzięki Tobie.
  • Dziękuje, że to zauważasz.
  • …. Ola, czy ty lubisz kontrolować Piotra ?
  • … ??? …. – co prawda zabroniłam mu kupować ciastek, ale czy to już kontrola ?
  • Oooo tak. Jesteś generałem jednego żołnierza.
  • ……. – uśmiecham się szeroko.
  • Długo mu już nie zostało tego spania w tym łóżku.
  • Powiedziałem ci wczoraj i powiem zdanie; w drogę.
  • I to, co będzie się działo w najbliższym czasie, doświadczysz rzeczy niebywałych.
  • Czas to tango zacząć.
  • Tango w dwojga ? – przyszło mi do głowy.
  • Bardzo mocno kołysało to morze, gdy pływał ?

Musiałam się chwilę zastanowić, o czym teraz rozmawiamy. Ojciec musiał podsunąć do mojej głowy rozwiązanie, ponieważ zobaczyłam przed oczami obrazek, który przygotowałam do blogu opisując wizję.

- Jak wyglądał ten okres przed falą w twojej wizji ? 
- Trudno mi się pływało, ciągle pobierałem wody w usta, ale pływałem. 
- Czyli żyłeś normalnie, ale trudniej. To by się zgadzało, bo teraz masz serce słabsze i dlatego masz trudniej. Trudniej ci znosić wszystko. 
- Męczyłem się pływaniem, to prawda. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/03/09/judaszu-zdradziles-syna-czlowieczego/
- Dobiegnij ten rok do końca. 
- Przyszły będzie trudny... Zobaczyłem, że pływam na wodzie, biorę dużo powietrza i pod wodę się zanurzam i tak co chwilę. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/07/07/caly-jestes-ze-mnie/

  • Bardzo często szedł głęboko pod wodę. Zastanawialiśmy się, czy wytrzyma i wytrzymał pod bacznym okiem.
  • Niebywałe, że przeszedł to życie w Alejach Ujazdowskich.
  • Ola nie zrozumie, że doświadczyłeś tak wiele z tak bliska. To życie, jego alergia, niezrozumienie w domu …
  • To miało go zabić. Tak zabić, że miał targnąć się sam na swoje życie.

Ciarki po plecach … Targnąć się sam na swoje życie było bardzo blisko.

Kiedy już tak rozmawialiśmy szczerze Piotr otworzył się bardziej. Przyznał po chwili, że czasem ogarnia go uczucie bezsensowności życia. Każdej nocy budzony jest równo o 3.00. Po prostu otwiera oczy i siada na łóżku. Czasami coś dotyka jego twarzy, czasami słyszy kroki w swoim pokoju. Czasami ktoś szepcze „Piotr, Piotr…”. Czuje wokół siebie stale czyjąś obecność. Czuje się fizycznie i psychicznie bardzo zmęczony.  Przyznał także, że chciał popełnić samobójstwo.To był dla mnie cios w samo serce. Jechał autem do domu i jak zwykle bardzo szybko. Na autostradzie coś go zaczęło naciskać w głowie, by się rozwalił o filar. Było mu już wtedy wszystko obojętne. Kierując się na filar ktoś przejął jego kierownicę i odbił w lewo i to go otrzeźwiło. 
?! Ktoś przejął jego kierownicę? Trudno było mi w to uwierzyć. Sama przeżywałam dziwne sytuacje, ale mimo wszystko… nadal trudno było mi w to uwierzyć. 
https://osaczenie.pl/wp/2016/03/08/3-00-w-nocy/ 
  • Nie martw się.
  • Ojciec jest, Chrystus jest, wszyscy są … Kciukujemy ci.
  • … ??? … Kapitalne słowo ! – roześmiałam się. Synonim do; trzymanie kciuki.
  • … Na koniec chcę powiedzieć, że na koniec twojej książki będzie podpis autora tych słów.
  • … Widzę podpis albo znak …
  • Na końcu książki dostaniesz znak …
  • A nie będą ludzie gadali, że to ja podpisałam ?
  • Zawsze będą gadać, więc rób dla tych, dla których będzie to jak relikwia.
  • Oni (tamci ) dostali, co mieli dostać. Nic więcej ich nie czeka.
  • … Bóg wszystko widzi.
  • Widzi was, widzi, co piszesz.
  • Widzi nawet to, czego nie widzi.

Wracając autem do domu mijamy kobietę z flagą Wenezueli.

  • Zobacz … Jak daleko jest od domu – rzuciłam myślą.
  • A jednak nie wiesz, gdzie jest koniec świata. Kula jest okrągła.
  • A niektórzy twierdzą, że jest płaska. Ojcze, nie jest płaska ? – żartuję.
  • Na miłość boską ! Nie dodałaś, że trzymają Ziemię trzy słonie, które chodzą na jednej mrówce.