08. 01. 20 r. Warszawa.
Zatrułam się nie wiadomo czym. Jedyna pociecha, że dwa kilo mniej. Poza tym na nic nie mam dzisiaj siły. Ledwo siedzę, a tak chciałabym pogadać.
- Jak to będzie Ojcze, że go nie będzie ? Jak to się stanie ?
- Czekamy do końca, sam nie wiem jak będzie …
- ………. – doskonały żart, nie mam jednak siły na śmiech.
- Wczoraj na blogu pisałam o budzeniu proroka, niektórzy zaczęli pytać …
- Przebudzenie, nadchodzi przebudzenie Małego. - Ale miałem dzisiaj homilię w kościele ! Ksiądz powiedział, że wszyscy prorocy oznajmiają, że jest wybudzany ten ostatni… … Do odnowienia Nieba – teraz dodał Ojciec. - … Naprawdę tak powiedział ? „Wybudzany” dosłownie ? – pytam niepewnie. http://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/01/07/urbi-et-orbi/
- A najbardziej zainteresowany ma to obojętne …
- … No bo mam… – Piotr wzrusza ramionami.
Spojrzałam na niego uważniej. Nie wierzę do końca, że mu to obojętne, on po prostu jest wykończony wczorajszymi egzorcyzmami. Iskrzy na świecie, więc ma co robić. Z powodu mojego zatrucia nie spałam całą noc i doskonale słyszałam co dzieje się za ścianą, w jego w pokoju. Spadło coś z hukiem, przewracał się na łóżku jakby z kimś walczył …
- Gacki miałem wczoraj w nocy … Nie dali mi spać … No więc jak to będzie Ojcze ? – przerywa moje myśli.
- ……….
- Słyszę piosenkę… „ Będzie zabawa, będzie się działo, będzie się działo…” …
Będąc już w domu zaglądam go Glazersona . https://www.youtube.com/watch?v=_8hFnfFcADA
„Zostałem poinformowany o wielkim szoku, który nastąpi w najbliższych dniach, a on wymaga, aby Żydzi wzmocnili się w Torze”. Zwróciłam uwagę na słowo szok. Albo to ma związek z naszym szokiem, o którym wspominał Ojciec albo chodzi o zbliżające się wydarzenie związane z wojną z Iranem albo jeszcze coś innego. Nie wiem.
- Wiesz jaki będzie szok dla tych, którzy się rozglądają po Hajfie, Hebronie, Jerozolimie, Tel Awiwie ? - Wiesz jaki to będzie wstrząs, że z kraju, którego nienawidzą ? - I znowu rewolucja w głowie; to nie może być ! http://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/04/10/to-co-w-niebie-tak-i-na-ziemi/
Wieczorem.
Kręcę się na tapczanie i tylko czekam na dogodny moment;
- Co Ojcze sądzisz o tym szoku u Glazersona ?
- Wszystko jest „on” – … czyli z angielskiego w toku.
- Hmm … – uznałam, że pytać dalej nie ma sensu.
Piotr mnie szturcha…
- Ojciec cię pyta…
- Co czujesz sercem i tym co masz w środku co przeczytałaś ? …
- Że to szok ?
- Że szok to się zgadza,
- …….. ? …. – wzięłam głęboki wdech i musiałam się zagłębić w siebie i uruchomić intuicję.
- Chyba chodzi o nasz szok. Oczywiście, w tej chwili co się dzieje na Bliskim Wschodzie, na przykład jakiś napad na Izrael też byłby szok, ale … Tu chyba chodzi o nasz szok.
- Że to Polak ? Że rabini nam zemdleją ?
- ……… – powietrze ze mnie zeszło.
- Ale jak się rabini dowiedzą ?
- Na pewno nie od twojego maila.
- ……… – roześmiałam się na głos.
- Przekaz musi być wiarygodny, jednoznaczny i bardzo silny.
- Hmm … To musi być bardzo żydowski przekaz, jeśli ma być jednoznaczny. Nie chrześcijański typu Fatima. Rydwan, jak u Eliasza to jest coś ! – uruchomiłam wyobraźnię.
- Na pewno tu cię nikt nie pochowa, bo nie należysz do tego świata.
- …….. – Piotr się zadumał.
- Ojciec mówi, że jest 18 tysięcy światów takich jak nasz, ale nad człowiekiem najbardziej się pochyla.
- ???!!! Po co tyle ? – jestem zdziwiona.
- Zapamiętaj słowo Arawot.
- ……… – zdębiałam. Czytałam o Arawot wczoraj.
Nagle Piotr klepie mnie po ramieniu.
- Ojciec cię klepie i pyta…
- Było nad Szczecinem jasno ?
- ……… – rozdziawiam buzię szeroko. Chodzi o bolid, który przeleciał nad Polską …
- … Ponoć pod Poznaniem bardziej – uśmiecham się.
- No popatrz ! Źle trafili !
- …….. – roześmiałam się głośno znowu. Uwielbiam takie rozmowy. Źle trafili ? Nawet w tych dwóch słowach Ojciec przekazał, że bolid to też Ich sprawka.
Wracając do początków dziennika zwróciłam uwagę na zdanie;
- Zaufaj losowi. - Nadchodzą dni, kiedy dzień stanie się nocą, a noc stanie się dniem. http://rozmowyzniebem.pl/wp/2017/07/21/i-ja-do-was-przychodze-tak-jak-wy-do-mnie-przychodzicie/
- Co to będzie ?
- Co robi pisarz ?
- Pisze.
- Co robi dowódca ? Myśli i decyduje.
- …….. – czyli każdy jest na swoim miejscu. Mam pisać, nie pytać.
- Ale Ojciec jest dzisiaj cięty ! – Piotr zdziwiony.
- Nie wiesz co to znaczy cięty.
Piotr zamilkł na wszelki wypadek. Siedzimy chwilę zamyśleni.
- Pracownik mi powiedział dzisiaj, że z jego rodziną coś dziwnego się dzieje. Na przykład potykają się o własne nogi, różne wypadki mają w domu i powiedział, że to od tego, że mnie gacki atakują. To takie odpryski od ataków na mnie. Tak powiedział. Tak się źle czuł, że myślał, że umiera. W kościele mdlał, nie mógł iść do komunii. Rwało mu w brzuchu. Jak tylko wszedł do mojego biura to zobaczyłem, że z nim coś nie tak. Ale po chwili wszystko mu przeszło.
- Może mu się wydaje … – mam wątpliwości.
- Jest tego pewny. Powiedział, że gdy się nachylał jego łańcuszek z krzyżem rozsypał się cały na drobne części, nawet nie pękł, tylko dosłownie rozsypał. Drugi pracownik też miał wypadek i leży w szpitalu.
- Hmm … To rzeczywiście dziwne – teraz dopiero zaczęłam myśleć nad tym głębiej.
- Zobacz, Ojciec mówił o jakimś świetle w nocy i w sumie coś tam było. Żadnej daty nie możemy być pewni.
- Człowiek musi nauczyć się czekać.
Znowu oglądamy w TV informacje o konflikcie wokół Iranu. https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1937866,1,iran-uderzyl-na-amerykanow-w-iraku-teoretycznie-mamy-wojne.read
- Wiekuisty powiedział …
- Zrób teraz egzorcyzmy.
Jeśli Ojciec tak mówi to znaczy, że to ważne, a on nadal sobie siedzi. Wypycham Piotra z pokoju. Przychodzi po godzinie …
- Wyrywałem gacki z Izraela. Są jak robale, ciągną się jak guma, są tak przyczepione do ziemi. Ciężko ich oderwać. Robię tyle, na ile mi Ojciec pozwala.
- Władza jest jedna, przypominam ci Mały.
- I tak masz dużo.
- Zrobimy to po Mojemu, tak Ja mówiłem to wcześniej.
- Ojcze, ja jestem cały dla Ciebie… - Wiem, Mały. - Ale rozegramy to po Mojemu, nie po twojemu. - Niech tak będzie. http://rozmowyzniebem.pl/wp/2017/05/18/rozegramy-to-po-mojemu-nie-po-twojemu/
- Miałem niesamowitą wizję. Kula ziemska, a wokół niej krążą tablice z przykazaniami. Krążą bardzo szybko zgodnie z kierunkiem zegara. Nagle nastaje cisza w powietrzu, jakby się czas zatrzymał. Te tablice też się zatrzymały i nagle z hukiem uderzyły w ziemię. Z hukiem spadły na ziemię, huk był przy tym straszny …
- ……… – zapatrzyłam się na Piotra. Musiało to na nim zrobić spore wrażenie, bo oczy miał wielkie jak talerze.
- To dzięki egzorcyzmom jest względny teraz spokój ?
- Prawda nie jest pychą.
- Tak lubię.
- Pilnuje tą ziemię w tym małym pokoiku, gdzie siedzi w tych ciuchach, w podartej koszulce.
- Nie ma złotych szat.
- Co to będzie ? Jak to wszystko połączyć ? – próbuję dowiedzieć się czegokolwiek.
- Zobaczysz.
- Zobaczę ? – …. na własne oczy ?
- Dowiesz się później.
- Nie rozpaczaj z braku wiedzy i nie męcz Mi tego biedaka.
Zrozumiałam, że na dzisiaj koniec.
Dopisane 12. 08. 2020 r.
Czy pandemia była dla Izraela szokiem ? Tak się zastanawiam.