18. 04. 26 r. Warszawa.
Sobota, czyli msza, zakupy, kawa i bardzo krótka rozmowa …
- Tych siedmiu wczoraj uśmiechało się ? Bo wiesz … Ważna jest mimika, wtedy wiesz, jaki mają do nas stosunek, czy przyjazny, czy nie …
- Byli skupieni.
- A od kiedy są ?
- Nie wiem, skupiłem się i zobaczyłem drżącą membranę (p.s. jak gorące powietrze) i zobaczyłem ich za przesłoną.
19. 04. 26 r. Warszawa.
- Wiesz, że często narzekam na życie, że się tu duszę … To mi Ojciec rano dzisiaj mówi …
- Moje imiona w tobie pieczętują twoje życie.
- Żyj i dotrwaj do końca.
- …. No i nic z tym nie zrobisz – rozkładam ręce.
- Piotr w wielu sprawach się poddał.
- Hmm … A jakich sprawach ?
- Poddał losowi.
Czysta prawda …. I po prostu nie ma innego wyjścia.
Zmieniamy temat, rozmawiamy o naszej codzienności, gdy nagle Piotr zamilkł i „palnął” coś naprawdę całkowicie niespodziewanego …
- Lepper zanim poszedł do Góry, bardzo rozpaczał.
- … ??? … Dlaczego ? … Chcesz powiedzieć, że to nie samobójstwo ?
- Oczywiście, że nie. Zrobili to w białych rękawiczkach.
- …. Dosłownie, czy niedosłownie ? – pomyślałam.
- Ojcze, proszę Cię, powiedz co z PIS-em dalej ? Powiedziałeś, że wrócą …
- Wróci odmieniony, zmieniony, wykluty ze starego, coś się wykluje.
21. 04. 25 r. Warszawa.
Dzisiaj po raz piąty widziałam się z Edziem, w wizji oczywiście. Bardzo to dziwno-zabawne było. Weszłam po schodach na pierwsze piętro jakiegoś domu. Weszłam do otwartego mieszkania, przeszłam na korytarzu parę kroków i zatrzymałam się na progu pierwszego pokoju znajdującego się z mojej prawej strony. Wiedziałam, że to jest pokój Edzia, więc nie byłam zdziwiona, że go w nim zobaczyłam. Ubrany w swoje domowe ciuchy, w swojej flanelowej niebiesko-czerwonej koszuli w kratę i nawet nie ogolony. Często tak chadzał w domu za życia, golić mu się nie chciało, bo po co, nigdzie się nie wybierał.
No więc widzę go w pokoju i śmiać mi się od razu zachciało, bo zachowywał się dość zagadkowo. Przy ścianie stała kanapa i on po tej kanapie chodził w tę i we w tę. Był przy tym bardzo mocno zdenerwowany, mogłabym powiedzieć, że wręcz spanikowany. Zaskoczona wpatrywałam się w Edzia dłuższą chwilę zastanawiając się, skąd takie dziwne jego zachowanie …

Czy mnie zauważył, nie wiem, ponieważ ciągle krążył po kanapie od czasu do czasu z niepokojem zerkając w róg pokoju. Podążyłam za jego wzrokiem i zobaczyłam, że stoi tam stare radio. Radia się boi ? – zdziwiłam się nie rozumiejąc. Nagle w pokoju usłyszałam męski głos, który wypełnił całą przestrzeń pokoju. Piękny, ale zarazem głęboki, mocny, zdecydowany głos, który coś powiedział, ale nie zrozumiałam … Pomyślałam, że dziwne to było, ponieważ gdyby dobiegał z radia, głos rozbrzmiałby całkowicie inaczej. A tu miałam wrażenie, że otacza mnie z każdej strony, jakbym była zanurzona w wodzie pośrodku basenu.
- Słyszysz ?! Słyszysz ?! – krzyknął do mnie Edziu.
- No co ty …. Oczywiście, że słyszy ! … – odpowiedział głos z nutką rozbawienia i znowu wypełnił cały pokój.
Oczy wybałuszam, ponieważ uzmysłowiłam sobie, że ten głos reaguje i mówi prosto do nas. A to zagwozdka, pomyślałam i zrozumiałam, dlaczego Edziu spanikował. Niby jest radio, ale ten głos jakby nie z radia, a jakby skądś … Oboje wpatrywaliśmy się w róg pokoju próbując to rozwikłać, w końcu pomyślałam, że pewnie Edziu nastawiając swoje radio nastroił się na jakiś kanał i rozmawia z kimś jak przez krótkofalówkę. Tak to sobie logicznie wytłumaczyłam i roześmiałam się w duchu. Uspokojona wycofałam się i ruszyłam w stronę kolejnego pokoju. Zrobiłam zaledwie dwa kroki, gdy ten sam głos, już całkowicie w poważnym tonie powiedział spokojnie …
- A teraz czas na Wojtka.
I to mnie gwałtownie wybudziło, postawiło wręcz na równe nogi. Zaczęłam gorączkowo myśleć. Ten głos … Przecież już go znam, to głos Ojca. W takim razie to musi być bardzo ważne. Czas na Wojtka ? Ale którego ? Zaczęłam analizować. Wykonałam szybki przegląd listy moich znajomych i wyszło, że znam aż trzech Wojtków.
Nr 1 – Wojtek, którego zatrudniałam przez kilka lat, osoba niepełnosprawna i to on przyszedł do mojej głowy jako pierwszy.
Nr 2 – Wojtek, osoba mocno związana z moimi rodzicami.
Nr 3 – Wojtek, osoba mocno związana z rodziną Piotra.
Zastanowiło mnie potem samo zdanie, sam przekaz … Czas na Wojtka … Tak się potocznie mówi, gdy ktoś ma umrzeć; przyszedł na niego czas … Pomyślałam, że muszę chyba zacząć studiować szczecińskie nekrologi, ale czy o to chodzi ? Niekoniecznie. Znając umiłowanie Ojca do gier słownych, powinnam wziąć pod uwagę kilka innych wariantów albo po prostu poczekać, bo przecież wyobraźnia Ojca nie ma granic.
Opowiedziałam Piotrowi nad ranem o spotkaniu z Edziem, ale nie mieliśmy czasu tego przedyskutować. Na kawie …
- Jesteś w trakcie ubierania chłopca. Tak mi powiedziano wczoraj. Widzę, jak się uśmiecha szeroko …
- Kolejna twoja scena, to podejście do okna.
… skupiam się na chłopcu. Jest zimno i ubieram go w ciepły płaszczyk, ale robię to dość obcesowo. Wpychając jego rękę do rękawa nie zwracam na niego większej uwagi, bo znowu nerwowo rozglądam się wokoło. Kiedy pojawiają się drobne problemy z tym rękawem, wtedy dopiero zauważam, że mimo mojej nerwowości patrzy się on na mnie bardzo uważnie i czujnie i to z nienaturalnie szerokim uśmiechem. Aż mnie to zatrzymało na chwilę … Mały, czteroletni blondynek z loczkami …Usłyszałam lekki hałas na zewnątrz, zostawiam go więc na chwile i podchodzę do okna.
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2021/10/16/wiedzieliscie-ze-tak-bedzie/
- Czyli „Jegomość” … A Ojcze, jakie ma znaczenie, że Wojtek ?
- Żebyś wiedziała, że wizje są prawdziwe, wszystko się spełni.
… Opowiadam Piotrowi wizję ze wszystkim szczegółami jeszcze raz. Oboje się dziwimy, nie wiemy, co miałaby ona oznaczać. W międzyczasie dzwoni córka, też jej opowiadam o Wojtkach, też jest zdziwiona.
- Musimy poczekać, nie ma innego wyjścia – wzruszam ramionami.
- … A ja rano znowu usłyszałem habemus papam … – Piotr zamyka nasze rozmyślania.
- …. Wiesz, że gdy zaczęła się dzisiaj msza, zobaczyłem jak gacki uciekają do swoich otworów ? Widziałem 15 różnych otworów w podłodze, czmychały jak myszy.
To nie pierwszy raz widzi otwory w podłodze, które prowadzą do piekła. Czy to jedynie symbolika, czy budowa naszego świata dla nas niewidoczna, nie wiem.
13. 01. 15 r. Warszawa. Chłopak córki zadzwonił właśnie do mnie i opowiedział, że we własnym mieszkaniu zobaczył w powietrzu nisko nad podłogą drzwiczki w kształcie owalu, przez które wybiegło coś czarnego w wysokości 30-40 cm. Nie zdziwiło nas to, ale zaskoczyło. Chłopak ma dopiero 26 lat, my zobaczyliśmy "wejście do gacków", tak to nazwaliśmy roboczo, dopiero po 20 latach walki z czarnym! http://rozmowyzniebem.pl/wp/2016/07/28/nagrody-nie-oczekuj-bo-zaprawde-powiadam-ci-ze-ja-juz-otrzymales/
- Chcesz powiedzieć, że w naszym pokoju mamy tyle gacków ? – przestraszyłam się.
- Nie, to symbol jak ich wiele jest u ludzi … Ojciec mi grozi palcem teraz …
- Za co ?
- Gdy zobaczyłem zdjęcie tego żołnierza, to mnie dopadła taka wściekłość, że od razu włożyłem na siebie mundur niemiecki …
Piotr nawiązuje do wydarzenia, które poruszyło cały chrześcijański świat.

- Dałeś się podpuścić ? Tak tanio ? Oni za to zapłacą, zostaw to.
- Ubrałem mundur, chciałem założyć, żeby ich …
- Nie w ten sposób.
- Świat jest przeciw nim za to, co robili.
- Zostaw, a mundur spal.
- Niech nigdy nie powstanie ten mundur i ci ludzie opętani przez diabła, tylu ludzi przez nich zginęło.
- …….. – Piotr zamilkł …
- Mam go na sobie i spalam właśnie … I wiesz, co ? Mundur się pali, ale ja się nie palę, zostaję w przepasce na biodrach, jestem goły i tylko z przepaską, jak Jezus miał.
- .. Ciekawe na jak długo to wystarczy – pomyślałam.
- A to prawda, że teraz świat jest przeciwko Żydom. To oni tak naprawdę rozpoczęli wojnę na Bliskim Wschodzie, Gaza i jeszcze to … Sami na siebie ten bat ukręcili – i zamyśliłam się.
- A ukręcą sznur.
A ukręcą sznur.
A ponoć Izrael nie ma Sanhedrynu;
Nowo powstały Sanhedryn wydał w tym tygodniu formalne orzeczenie, prosząc Świętego, niech będzie błogosławiony, o usunięcie wrogich sił z narodu żydowskiego i Ziemi Izraela, objawienie Mesjasza (Mesjasza), odbudowę Beit HaMikdash (Świętej Świątyni) i przywrócenie proroctw Izraelowi. Pisemne orzeczenie, datowane na 6 Menachem Aw 5786 r., nastąpiło po posiedzeniu, które członkowie sądu opisali jako trwające kilka godzin, podczas którego dwóch sędziów sprzeciwiło się kontynuowaniu postępowania, zanim ostatecznie dołączyło do większości.
https://israel365news.com/420045/sanhedrin-rules-it-will-formally-petition-heaven-to-reveal-mashiach-and-rebuild-the-temple/?fbclid=IwY2xjawTYDKlwZG9mAWV4dG4DYWVtAjExAGJyaWQRMEVvM1FDOHpNMlhVY2RSTURzcnRjBmFwcF9pZBAyMjIwMzkxNzg4MjAwODkyAAEexHuflhbIIqCjLUmO4vOyzDUM3VwTqh7QDq6KIN5xQeQz1VU1mKyGH4EvGRY_aem_04k9DzE0aVebLW3WL-GgUw
Oni traktują to bardzo poważnie.
Pewnie pudło, ale wiedząc jak bardzo Ojciec lubi grę słów, może po prostu: Wojciech to popularne starosłowiańskie imię męskie, które oznacza „wojownika niosącego pociechę”. Budowa imienia: Składa się z członów „woj” (wojownik, walka) oraz „ciech” (radość, pociecha).
No coś w tym jest.
Wojtek – św Wojciech, patron Czech, Polski i Węgier, zamordowany przez pogańskich Prusów. Pierwsze moje skojarzenie, że czas na Polskę. Nawrócić, oczyścić, naprostować.
I niedźwiedź Wojtek, przygarnięty misio przez żolnierzy Andersa w Iranie. Wiernie pomagał naszym kombatantom pod Monte Casino, przynosząc im amunicję.
Może ma związek, może nie, ale myślałbym w kategoriach symboli i języka poetycznego, w kategoriach nawracania, posługi i wierności.
Może mieć to znaczenie, że jest ważne dla nas, ponieważ Wojtek przyniesie ważną wiadomość.
A moze chodzi o dzien imienin 23.04 są imieninyWojciecha i to moze ten dzien coś przyniesie?
Raczej nie.
Może ma związek, może nie, ale myślałbym w kategoriach symboli i języka poetycznego, w kategoriach nawracania, posługi i wierności.
I to też ma sens, gdy już wiemy.
Wróci odmieniony, zmieniony, wykluty ze starego, coś się wykluje.
Zebrałam kilka zdań z ostatnich dni dotyczących PIS. Będzie łatwiej zrozumieć dlaczego tak się dzieje.
Oczyścił się szereg renegatów.
To jest jak z kościołem, czy ma postępować wg aksjomatów przyjętych dawno temu, czy iść z duchem czasu.
Z twojego PIS-u zrobiło się PISIK.
Były tam ukryte jastrzębie i harpie. A jak wyglądają harpie ? Wyglądają pięknie, ale są niebezpieczne.
-Ojcze, to harpie odeszły ? Czy zostały ?
Wyjdzie z czasem.
-Ale wróci prawica, prawda ?
Jaka prawica ? Ta która, chce palić jak święta inkwizycja ?
Daj im czas, coś się wykluje. I ten się śmieje, kto się śmieje ostatni. Panowie się cieszą, że się rozpadli, a potem będzie …
………….
Ponieważ o rozpadzie tej partii Piotr mówił dwa lata temu, niewątpliwie jest to plan Ojca. Tak więc kupmy sobie popcorn, siądźmy na kapanie i oglądajmy ten serial. Jestem baaaardzo ciekawa, jak to Ojciec zaplanował w tym wypadku. Może będzie jak z koroną Trzaskowskiego.
A właściwie dlaczego akurat PIS? Nie ma w kim wybierać? 460 posłów jakby nie było… W wielu kwestiach rozczarował. Ludzie są ludźmi i mimo szczytnych haseł pod jakimi wchodzą do parlamentu, interes własny bierze górę (a może zawsze tylko on był?). Od czasu do czasu pojawiają się głosy o redukcji liczby posłów w sejmie i likwidacji senatu, ale nie sądzę by miało się tak stać.
Dolaczyla pani do tekstu zdjecie jak zolnierz zniewaza figurę Chrystusa a ja dzisiaj dostalam zdjecia od znajomego ksiedza o zniewazeniu figuryMaryji w Mediugorie ,ktos oblał czarna farba figurke na pod Brdo i wulgrnymi slowami umazal cokól a takze niebieski krzyz,domyslam sie kto to mogł byc bo nawet wczoraj ogladałam naYoutube o nawroconym islamiscie na chrzescijanstwo i o tym jak strasznie jest przez swoich dawnych wyznawcow islamu przesladowany i niszczony zostal kilka razy prawie smiertelnie pobity zniszczono jego rodzinę i on sam musi ciagle chowac sie i uciekać nawet twarzy bał sie pokazać
Właśnie przed chwilą sie o tym dowiedziałam.
https://misyjne.pl/skandal-w-medziugorie-sprofanowano-figury-matki-bozej-i-podpalono-oltarz/
a dlaczego teraz spłonął krzyż w Warszawie?
Myślę, że jako ostrzeżenie dla nas wierzących.
Niewierzących to nie obchodzi.
Który ostał się jako jedyny ?
Musimy walczyć, aby nie iść z duchem czasu, jak Ojciec powiedział niedawno.
Ponoć napisy były po polsku.
Nie mam zdjecie chociaz nie wszYstkiego – DEVIL IN A -co w tlumaczeniu -diabeł w spódnicy i liczba 1242 i ONLY… i cos jeszcze niewidocznego
Trzeba to zobaczyć;
https://www.youtube.com/watch?v=C3zOBRJ5Qkk
https://www.facebook.com/reel/1706518083911258
Post Powołany https://share.google/3H9AZPPkRgXLJ1N9h
Rozmawialiśmy o tym dzisiaj, jest nawiedzony, ma problem i nadaje się na egzorcyzmy. Można powiedzieć, że ktoś sie nim posłużył.
Dziwny zbieg okoliczności…
Wczoraj dowiedziałam się, że tata koleżanki z klasy mojej 8-letniej córki, trafił do szpitala w ciężkim stanie z powodu marskości wątroby i ma on akurat na imię Wojtek… To rodzina ochrzczona ale nie praktykująca. Żona raczej spisała go na straty, bo on nie chciał się leczyć i pojechała z dziećmi (3) na wakacje.
Przy wieczornej modlitwie zostałam upomniana: ” nie po to dowiedziałaś się o Wojtku, żeby nic z tym nie zrobić, pomódl się za niego! ” Modlę się w róży za osoby uzależnione, dołączyłam go po imieniu do tej intencji.
A dziś czytam : „A teraz czas na Wojtka.”
Ooook, to druga podobna dzisiaj informacja, więc zdaje się, że Wojtek ma szersze znaczenie.
Ma znaczenie nie tylko dla mnie, w takim razie.
Wizja z Wojtkiem – okaże się bardzo ważna.
Sprawdzi sie tutaj; przecież wyobraźnia Ojca nie ma granic.
A kolega Piotra z podstawówki – kardiolog z wizji o bonanzie, może ma na imię Wojciech?
Że pan to pamięta 🙂 🙂 🙂
Kolega to nie Wojtek, ale imiennik Piotra (choć to nie jego prawdziwe imię na blogu).
Przynajmniej wiemy, że Piotr to nie Wojtek. 🙂
To nie jest związane z imieniem, ale jak już wściubiam nosa w znajomych to czy…
znajomy z Wielkiej Brytanii ożenił się i ma dzieci?
To ten co to ma w przyszłości uciekać, bo będzie ciemno.
Muszę spytać.
a wiec Vitek, to ja jestem ten „znajomy z Brytani”, sprawa sie ciagnie bo Brexit wywolal mase komplikacji, a wiec sytacja finansowa w UK poszla na gorsze, a jednoczesnie zaczeto utrudniac zasiedlonym obywatelom UE sciagniecie czlonka rodziny np na partnera i wymagania finansowe i urzedowe wzrosly, wiec sie nie ozenilem i dzieci nie mam, jest frustracja bo zwiazek na odleglosc to ciezka sprawa, …co innego inzyniery z pontonow i „dzieci z brodami” ci maja latwo, co innego tacy co uczciwie pracuja i placa podatki w UK
na razie sprawa czeka..no jeszcze ciemnosci nie wystapily
milo ze pamietasz takie jedno zdanie na tym blogu jakis czas temu 🙂
lol dzięki za info, a co do ciemności to może chodzić o rosnącą wrogość między lokalsami a imigrantami, co jest mocno związane właśnie z sytuacją finansową w UK. Prawdziwych przyjaciół, sąsiadów i… ludzi poznaje się w biedzie.
„Wojtek ma szersze znaczenie”
Pomyślałam też o WOJTKU Sumlińskim w kontekście wzmianki o Lepperze. „Niebezpieczne związki Andrzeja Leppera – kto naprawdę go zabił?- to wydana w 2016 roku książka śledczego i publicysty Wojciecha Sumlińskiego.
„A teraz czas na Wojtka” – w tym kontekście znaczyłoby, że teraz czas na prawdę.
To jedna z jego pozycji, tu ciekawy z nim wywiad:
https://youtu.be/9PCNIOCRFkQ?is=h_xOCdrheNE5BDmU
Wojtek odkrywał też prawdę o Komorowskim, Tusku, oraz zabójstwie ks Popiełuszki:
” Niebezpieczne związki Donalda Tuska..Komorowskiego ”
Za co zapłacił zainteresowaniem służb specjalnych, aresztem i procesem sądowym.
Lepper zabity za rządów PO ale za swoich rządow PIS wcale nie chciał powrócić do sprawy Leppera i dojść do prawdy, która jest dla PIS-u również niewygodna dlatego, że ” są tam ukryte jastrzębie i harpie. „..
Edziu „był prześladowany przez dawny urząd bezpieczeństwa.”
https://rozmowyzniebem.pl/wp/2024/12/11/co-znaczy-dobra-smierc/
W wizji o Edziu stare radio może symbolizować aparat kontroli, nasłuchu lub przesłuchań. W czasach PRL radio i sprzęt radiowy kojarzył się z łącznością, nasłuchem, a u osób mających traumatyczne doświadczenia z UB nawet zwykły przedmiot mógł uruchamiać poczucie zagrożenia.
Tymczasem ” Piękny, ale zarazem głęboki, mocny, zdecydowany głos” to głos Prawdy, która jest ponad wszystkimi rodzajami manipulacji i zakłamania.
Wracam z wakacji i akurat czytam książkę Wojtka Sumlińskiego ” Opowiem wam jak zginął” o ks Popiełuszko. Wojtek jako dziecko i nastolatek regularnie uczęszczał na msze sprawowane przez księdza Jerzego, zapamiętał mi.in. te słowa:
„niejeden raz będziecie w życiu zagubieni, znajdziecie się we mgle czy w ciemności, nie będziecie wiedzieli, w którą obrócić się stronę, co myśleć, mówić czy robić, a wtedy po prostu trzymajcie się prawdy i już wszystko będziecie wiedzieli, bo wszystko stanie się proste…”
W wizji o Edziu stare radio może symbolizować aparat kontroli, nasłuchu lub przesłuchań.
To może mieć sens tylko w tym kontekście, że Ojciec słyszy, widzi i kontroluje wszystko 🙂
Ten Wojtek wczoraj odszedł… została modlitwa za dusze czyśćcowe, proszę chociażby o westchnienie.
Śmierć w pierwszą sobotę miesiąca jest w tradycji katolickiej uważana za znak szczególnej opieki orędownictwa Matki Bożej. Nie był praktykujący ale z mężem modliliśmy się za niego na różańcu – myślę, że to też znak orędownictwa Maryi, która nas do tego natchnęła przez Ducha Świętego..”módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej”.
Wojtek miał wytatuowany na przedramieniu różaniec…
Wyrazy współczucia, choć po tych wszystkich naukach i doświadczeniach nie wiem, czy to są adekwatne słowa.
On po prostu już jest szczęśliwy.
„a owce postępują za nim, ponieważ głos jego znają. Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych».
Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca.” J10
„No co ty …. Oczywiście, że słyszy ! …
Ten głos … Przecież już go znam, to głos Ojca.”
Na zasadzie kontrastu pokazane, czy znam głos Pasterza?
„chodził w tę i we w tę” – nie wie dokąd iść.
Owce , które znają głos Pasterza postępują za Nim, nie wpadają w panikę :
„owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je.”