Ty tego nie widzisz, co Ja widzę.

14. 04. 26 r. Warszawa.

  • Ojcze, kwiecień trwa …
  • I co powinnaś powiedzieć ?
  • ??? …
  • Niedługo choinka, przecież to zawsze mówisz.
  • ……. – roześmialiśmy się oboje. To rzeczywiście moje coroczne sztandarowe zdanie.
  • Muszę zaufać  mojej księgowej … Widzę przy niej wielkiego anioła, ma z 4-5 metrów, stoi za nią i trzyma ręce na jej ramionach, ma skrzydła nie rozłożone, ale nie tak szeroko, tylko lekko, jak otwarte okiennice.  Na jej córce też trzyma
  • Nie martw się, dba o nie, nie da im krzywdy zrobić.
  • Nie wiem, czy czasami ten anioł, który ich prowadzi, to nie jest twój mąż.
  • … Jak to ?
  • Jest w trzech miejscach naraz.
  • … ??? …


15. 04. 26 r. Warszawa.

Nad ranem budzi mnie rumor w kuchni, którą mam za ścianą. Spojrzałam na zegarek, godzina 6.05. Zdecydowanie za wcześnie na poranne śniadanie, które Piotr robi sobie codziennie rano.  Słyszę wyraźnie, jak otwiera duży słoik z miodem, kroi kawałek domowej chałki, szykuje kubek gorącej wody – jego codzienny poranny rytuał. 

  • Co tak wcześnie ?! – krzyknęłam zdziwiona, ale odpowiedzi nie dostałam.

Odwracam się na drugi bok, nie chciało mi się z łóżka wypełzać i sprawdzać. Machnęłam w myślach na to ręką. Jak chce tak rano, to niech sobie robi. Zapadła cisza po chwili, więc już o tym nie myślałam.


Wstałam tuż przed mszą, czyli przed 7.00 rano. Zajrzałam do Piotra  …

  • Co robiłeś w kuchni tak wcześnie ? – pytam trochę zaskoczona, że leży pod kołdrą.
  • Nic nie robiłem – jest mocno zdziwiony.
  • No przecież wołałam do ciebie.
  •  Cały czas jestem w łóżku – odpowiada spokojnie.
  •  No nieeeee ! …. – pomyślałam, że cholera znowu mamy „gościa” w domu.
  • Ale wiesz, co ? Obudziłem się o 6 rano i pomyślałem, że muszę zrobić chałkę z miodem, otworzyć nowy słoik … Rozdwoiłem się ? Myślami się przeniosłem ?

I tu mnie zaskoczył. Bilokacja ? Przecież jest to możliwe, Ojciec PIO, nawet Faustyna.


Dwie godziny później mam lekcję angielskiego on-line. Moja lektorka wzruszając się do łez opowiedziała coś zaskakującego.

  • Mam do zapłacenia całoroczny ZUS, a nie mam pieniędzy. Trzy dni temu siedziałam i modliłam się do Ojca ….
  • Pomóż mi Ojcze, bo nie wiem skąd mam wziąć pieniądze. Daj mi nowych uczniów, jakąś dodatkową pracę, bo nie mam pieniędzy …
  • I wczoraj, podczas sprzątania znalazłam swoją kartę z banku, jest nowa, nikt nie zna numeru konta … Sprawdzam, a tam ktoś wpłacił pieniądze, dużo … Nie wiem skąd się wzięły, bo zostały wpłacone w Ukrainie w bankomacie … – prawie się rozpłakała.
  • Jestem cala zdenerwowana, bo nie wiem, co teraz mam zrobić. To jest niesamowite ! Nawet nie wiem, komu miałabym te pieniądze zwrócić …
  • Potraktuj te pieniądze jako pożyczkę od Ojca … Pomoc – mówię przypominając sobie, że nam się podobna sytuacja zdarzyła dwukrotnie.

Bank przelał pieniądze na nasze firmowe konto przez pomyłkę. Były nam baaardzo potrzebne w danym momencie, zwróciliśmy po 2 tygodniach. To była konkretna i  wymierna pomoc w bardzo trudnej sytuacji.    


Dobra rada … Jeśli trudno znaleźć w naszym życiu ślady Ojca, wystarczy rozejrzeć się dookoła i posłuchać, co mówią inni ludzie. Oto jeszcze jedna niesamowita historia. 



16. 04. 26 r. Warszawa.

Piotr podekscytowany opowiada o „fajnym samochodzie”, na którego ma chrapkę. Wiedząc, że z każdym kolejnym słowem tylko sobie grabi, na wszelki wypadek się nie odzywam.

  • Jesteś tu z pucharem przechodnim, wszystko tu wynajmujesz.
  • Czy coś się zmieniło ? Dalej wynajmujesz. A wiesz dlaczego ?
  • Bo Ja za tym stoję.
  • Więc choćby nie wiem, jakbyś tańczył, nie wytańczysz.
  • Bo zrobię tak, że ci parkiet się skończy.
  • Czy to jest okrutne ? Nie, bo ty tego nie widzisz, co Ja widzę.
  • Bierzesz udział w maratonie, ile kilometrów ma maraton ? 42 ?
  • …. Już jesteś na stadionie, dobiegasz do mety, jaka by nie była.
  • A wiesz, kto robi chorągiewką ?
  • Ojciec.

Już chciałam się wtrącić, że o maratonie i finiszu rozmawialiśmy, że już był na finiszu, ale się nie odzywam, na wszelki wypadek oczywiście, bo cóż ja mogę wiedzieć o kalendarzu Ojca. Raz jest na finiszu, raz dopiero dobiega …. Czas … A cóż ja wiem o czasie w pojęciu Ojca …

  • Patrzę na niego i nie wiem, czy go wezmę.
  • Dlaczego ? – przestraszyłam się.
  • Brudny jest …

Patrzę uważnie na Piotra …  Ogolony jest, wyprany, wyprasowany, wygląda „jak ta lala”, więc nie rozumiem. 

  • Nabroiłem w nocy …. Przeniosłem się do Auschwitz i robiłem porządki z Niemcami … – tłumaczy w końcu. 
  • Wiesz, że przeważnie był Niemcem ? – Ojciec do mnie. 
  • … ??? … A nie Żydem ?
  • To tylko na początku.


17. 04. 26 r. Warszawa.

  • Dzisiaj miałem fajną rozmowę z rana. Robię chałkę z miodem i słyszę …
  • Cześć, co tam Mały ?
  • Dzień dobry Ojcze. … Duszę się tu Ojcze, w tym świecie … Czuję się jak w galarecie.
  • Bądź, zrób to dla Mnie.

Wieczorem.

Piotr …. Nic go w TV nie interesuje, zatrzymuje się wzrokiem na jednym kanale na 5 sekund i idzie dalej. Zmuszam go do obejrzenia jakiegoś filmu i czasami nawet mu się udaje dotrwać do końca, ale zazwyczaj zamiast w ekran telewizora, gapi się gdzieś obok. Tak jak właśnie teraz …

  • Siedem osób nas obserwuje zza przesłony … O dziwo to chyba nie anioły, bo nie mają skrzydeł. Mają szatę biało szarą, mają brody o dziwo, długie ciemne włosy …
  • …. Brody ? To ile mają lat ?
  • Tak na oko 26-28.
  • Nie anioły ? To kto to jest ?
  • Opiekunowie.
  • Będą do końca bytności naszej tutaj …
  • To znaczy do końca naszego życia ? – cedzę powoli słowa.
  • Są oddelegowani do pilnowania …, i do oddziaływania. Wczoraj ten telefon to oni zaaranżowali. Po to byś nie miała ...
  • Porażki głowy.
  • . Świetne określenie – pomyślałam.
Aaaaa, już wiem, o co chodzi. Za tydzień mam spotkanie z pewnymi ludzi i i pomyślałam sobie, że ponieważ to same lewaki, to schowam medalik pod bluzkę … - …. i bardzo przykro mi się zrobiło, że na taki pomysł wpadłam.

Jutro mam to spotkanie, ale wczoraj miałam telefon od organizatora z pytaniem, czy na pewno przyjdę. Piotr naprawił mi medalik Maryi, byłam gotowa iść trzymając go dumnie na szyi. Gdy potwierdziłam swoją obecność, nie wiem jak to się stało, ale zaczęliśmy rozmawiać o Bogu. Gdy usłyszałam w pewnej chwili, że dla niego Jezus to kolega, odechciało mi się iść. Tak to opiekunowie z brodami w szaro-białej szacie załatwili. 

  • Oni jednak nie mają ciemnych włosów … Jeden z nich tak się ustawił, że zobaczyłem, że mają jasne włosy, białe prawie. To światło tak na nich padało, że wydawało się, że mają ciemne.
  • Są aniołami ? – pytam jeszcze raz, ale z wielką ulgą, że jednak prawie białe.
  • Opiekunami … Trudne te słowa, że nie są po twojej myśli …
  • Ale są uszczypliwi ! – roześmiałam się, bo faktycznie poczułam się lekko rozczarowana i nie wiem w sumie dlaczego.
  • Pouczający.

Wyłączyłam telewizor i czekałam na ciąg dalszy …

  • Myślę, że w Rosji w 2027 roku coś wybuchnie …
  • Znaczy się jakaś bomba ?
  • Nie, raczej jakaś wojna, wewnętrzna … Widzę, jak rośnie niezadowolenie ludzi …
  • No to chyba super, prawda ? – mam na myśli, że to nadzieja na wielkie zmiany. 
  • No nie wiem, oni mają 5636 ładunków jądrowych…
  • A skąd wiesz, że tyle ?
  • Tak zobaczyłem … 56 … i coś tam.

Sprawdzam w AI; Rosja posiada obecnie największy arsenał nuklearny na świecie, szacowany na około 5580 do 5977 głowic jądrowych. Coś się dzieje w Rosji. Popularność Putina leci na łeb na szyję Coś się dzieje w Rosji. Popularność Putina leci na łeb na szyję

  • Może coś stać się z Włochami … Słyszę słowo Traviata.

Pytam AI.

Traviata (wł. La Traviata) to jedna z najsłynniejszych oper na świecie, skomponowana przez Giuseppe Verdi. Premiera odbyła się w 1853 roku w Wenecji. Tytuł „La Traviata” oznacza dosłownie „Zbłąkana” lub „Ta, która zeszła z właściwej drogi”. Odnosi się do głównej bohaterki – Violetty.

Można powiedzieć, że Italia stała się jak ‚traviata’ – zbłąkana, oddalona od swoich chrześcijańskich korzeni.

Jeśli Twoim celem jest przekaz o charakterze chrześcijańskim lub kaznodziejskim, metafora może być retorycznie skuteczna, ponieważ gra na podwójnym znaczeniu słowa traviata („zbłąkana”). Jednocześnie dobrze jest pamiętać, że w samej operze Violetta jest postacią tragiczną i pełną godności, więc metafora niesie również skojarzenia z cierpieniem, miłosierdziem i możliwością odkupienia, a nie wyłącznie z moralnym potępieniem.

6 przemyśleń nt. „Ty tego nie widzisz, co Ja widzę.”

  1. Może coś stać się z Włochami … Słyszę słowo Traviata.

    Czy traviat to trzęsienie ziemi, możliwe.
    Trzęsienie ziemi o magnitudzie 4,7 nawiedziło południe Włoch – informują lokalne służby. W rejonie Neapolu rannych zostało 21 osób, w tym dwie ciężko. Żywioł zawalił kilka niezamieszkanych budynków, zrywał elewacje oraz doprowadził do przerw w dostawach prądu. https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2026-08-01/panika-po-trzesieniach-ziemi-w-neapolu-ponad-20-rannych-sa-zniszczenia/

    W TV kiedy o tym powiedziano, dodano cos ciekawego. Okazało sie, ze miasteczko wybudowano na wygasłym wulkanie. Pojawiają sie w miasteczku miejsca, które wskazują, że wcale taki wygasły nie jest. Oby to trzęsienie nie było zwiastun czegoś znacznie większego. https://www.youtube.com/watch?v=U7v59TwEPJg

  2. „otwiera duży słoik z miodem, kroi kawałek domowej chałki, szykuje kubek gorącej wody – jego codzienny poranny rytuał. ”

    Wysokowęglowodanowe śniadanie bardzo nie wskazane przy chorobach serca.
    Najnowsze badania jak wysoki poziom insuliny , spowodowany zbyt częstym jedzeniem węglowodanów, prowadzi do wielu przewlekłych chorób. Rozwiązaniem jest post i brak śniadania: okienka żywieniowe 12/12, 8/16, 6/18
    Rzeczowe rozmowy w tym temacie:
    kardiolog Dr Pradip Jamnadas:
    https://youtu.be/gryta3KZKU4?is=_Lb-xbXqTXRw8hUR

    Dr Benjamin Bikman:
    https://youtu.be/NyFSkGMWP5Q?is=bVTYf4EMn5J0BCt5

    „Post obok modlitwy i jałmużny to walka z diabłem.”
    https://rozmowyzniebem.pl/wp/2022/06/25/pamietaj-wizja-to-prawda/

    „Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę. Pokarm dla żołądka, a żołądek dla pokarmu. Bóg zaś unicestwi jedno i drugie. Ale ciało nie jest dla rozpusty, lecz dla Pana, a Pan dla ciała
    1Kor6.12-13

  3. Uważnie obserwuję co się dzieje z PIS;

    https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2026-07-24/buntownicy-z-pis-wyrzuceni-reakcja-mateusza-morawieckiego/

    I przypominam sobie słowa Piotra;

    ……………….
    -Moim zdaniem PIS wygra wybory, ale widzę ich znacznie mniej w partii, wielu odejdzie. Oni wygrają i sami będą zaskoczeni, że wygrali. Ludzie będą szukali normalności, dlatego wygrają.
    https://rozmowyzniebem.pl/wp/2024/12/05/rozpedzaja-sie-czasy-spowolnienia-i-zwolnien/

    I jeszcze jeden fragment o PIS;

    Wiesz co robi władza autorytatywna ?Przydadzą im się wakacje albo bezrobocie.
    Powrócą nowo narodzeni.

    https://rozmowyzniebem.pl/wp/2024/04/01/budzi-sie-wszystko-nie-widzisz/
    ……………

    Moja córka, która bardzo nie lubi Morawieckiego powiedziała dzisiaj, teraz to mogę zagłosować na PIS.

    Jednym słowem, zmiana w PIS wyjdzie im tylko na dobre.

    1. Wg Jasnowidza z przypadku, nowym premierem może zostać Morawiecki – w koalicji
      https://www.youtube.com/watch?v=_ckh63X6Fcs&t=1972s

      To słowa z 20 lipca, wtedy wydawały się idiotyczne, dzisiaj – to prawdopodobne, gdyby Tusk był na tyle zdesperowany, żeby obalać weta prezydenta.

      Co do tego jasnowidza, taki świeżak, ale zadufany w sobie, może popełniać błędy w interpretacji. Przestrzegam przed braniem na poważnie jego serii – miasta, gdzie podaje kto będzie okupował który region. Na podstawie innych źródeł (Jackowski, Kalina, kiedyś – Tarasiewicz) przypuszczam, że to raczej tereny na które napłyną imigranci w takiej skali, że trzeba będzie dla nich tworzyć struktury administracyjne w ich języku.

    2. W następnym wpisie padnie zdanie, które idealnie pasuje do obecnej sytuacji.

      PIS – Wróci odmieniony, zmieniony, wykluty ze starego, coś się wykluje.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.