Dzisiejsza wizja. Jestem w moim rodzinnym mieszkaniu, na korytarzu. Ciekawe, że wiele się dzieje w tym korytarzu w moich poprzednich wizjach. Tam widziałam ludzi, którzy zmarli, tam widziałam gacka, a teraz widziałam tam szczupłą kobietę o jasnych długich włosach w białym jakby lekarskim kitlu. Mówi do mnie …
Jesteś w ciąży.
Niemożliwe, już nie ten wiek … Ale to ty jesteś w ciąży ! – mówię zaskoczona widząc po chwili, że kitel odsłonił jej brzuch. Mógł to być 5-6-7 miesiąc.
Jesteś w ciąży !
Ona znowu i to takim stanowczym tonem, że aż spojrzałam na swój brzuch, by to sprawdzić. Był całkowicie płaski, ale po chwili mam jednak wrażenie, że tam rzeczywiście coś jest. Zdenerwowałam się, zaraz ucieszyłam i znowu zdenerwowałam. Przecież to niemożliwe. Odnotowuję wizję w swoim dzienniku ku pamięci, bo może rodzi się coś nowego w naszym życiu.
Na kawie.
Każda chwila mija szybko, prawda Ola ?
Najlepiej to widać w niedzielę, kiedy się kończy, że znowu jutro poniedziałek ….
Ile tych zeszytów już masz zapisanych ?
… Dużo.
Dobrze, że piórem nie piszesz, bo przy łzach będzie zalane …
…….. – smutno mi się zrobiło.
Kiedy odejdziesz, zacznie się prawdziwy armagedon – do Piotra.
Nie będzie żadnych hamulców, człowiek do człowieka gardła będzie się rzucał.
Na twoim miejscu bym się nie przejmował, bo sytuacja cię zaskoczy i to nie za 15 minut, ale znacznie szybciej.
Hmm … Szkoda, że PIS traci, ale z drugiej strony nie dziwię się. Afera z PCK zrobiła swoje- jestem naprawdę wkurzona.
Jedni i drudzy są winni.
Co prawda (PIS) nie chcieli zarazy (diabelstwa) rozsiewać, ale byli w tym bezwzględni, twardzi.
Nie dostrzegali swoich błędów.
Natury ludzkiej nie zmienisz i okazja czyni złodzieja, dobrze powiedziałaś.
Gdy głowy posypią popiołem, to wrócą.
… Czyli nie będzie mnie interesowało, czy Pis, czy PO ? – w tej chwili trudno mi w to uwierzyć.
Ciebie nie.
A Piotra ?
Już go nie interesuje.
To prawda … – spojrzałam na Piotra zdziwiona.
Myślę intensywnie, o co jeszcze popytać …
Ojcze, tyle nacji stworzyłeś … Czy tylko człowiek sprawia Tobie tyle kłopotów ?
Czy unicestwiłem 18 tysięcy światów ? Jak myślisz, …. dlaczego ?
No boooo …. – no właśnie, dlaczego ?
A tu dałem Syna Swojego, Siebie …
Jaki jest człowiek ? Na obraz i podobieństwo …
… Taaak, ale coś się nie zgadza … Wiele jest nacji, które wyglądają jak ludzie ..
……… – cisza.
Rozdzwoniły się telefony z firmy, długo już nie rozmawialiśmy.
Już rozumiem słowo podtrzymam.
Hebrajska Księga Henocha;Wtedy przybyło trzech aniołów Posługujących: UZA, AZA i AZAEL21 i oskarżali mnie w moim imieniu na wysokościach i mówili przed Świętym, niech będzie błogosławiony: Czyż nie powiedzieli słusznie Riszonim w Twojej obecności:
‘Nie stwarzaj człowieka ponownie’ (!)
Święty, niech będzie błogosławiony, odpowiedział im mówiąc:
‘Uczyniłem i zachowam, podtrzymam i uratuję’
Miałem taką wizję, że wiszę w powietrzu i mam podłączone różne elektrody wzdłuż ciała, one dawały mi energię.
Teraz Ja jestem twoim doktorem.
Dziękuję.
You are welcome, czy jak wolisz bitte schöne.
Dojeżdżając …
Mam nadzieję, że to nie jest nasza ostatnia jazda.
Nie bawmy się już w berka, co ?
…….. – zrozumiałam. Mam przestać łapać Ojca za słówka i gonić daty.
Wczoraj przed snem znowu miałem coś ciekawego. Pokazali mi album ze zdjęciami, a na zdjęciach moje realizacje, które robiłem w Warszawie. Oglądam album i doszedłem do przedostatniej strony i to była dostawa do BWI – … Bardzo Ważna Instytucja.
Ukoronowanie …
… Zobaczyłem koronę … Na końcach miała kulki – narysował.
Ojciec powiedział do mnie teraz …
Nie ruszaj się, muszę ci coś przypiąć.
……. – Piotr faktycznie zesztywniał.
I co dostałeś ? – pytam, bo długo się nie odzywał.
… Coś do czoła … – wyraźnie nie chciał powiedzieć.
Wyciąga ducha mego i na ducha coś nakłada i wkłada ducha z powrotem.
… ??? …
Nic nie widzę, nie widzę też żadnych zmian w samym Piotrze. De facto może powiedzieć cokolwiek, ale nie wydaje mi się mimo wszystko, aby teraz wymyślał, ponieważ jest wyraźnie zmieszany.
Nie chcę o tym mówić …
I zapadliśmy w swojej zadumie.
Krótka to chwila …
… ??? … – czekam na ciąg dalszy, bo Piotr zawiesił głos ..
… zanim coś zacznie się dziać. Krótka to chwila.
Hmm … A kiedy masz dostawę do BWI ?
Pod koniec listopada.
No to raczej w listopadzie nic się nie zdarzy. Jesteś uziemiony – zażartowałam.
Zmęczony jestem …
… ??? … – pomyślałam, takie ważne sprawy, a on zmęczony ?!
Bardzo wesoło jest u Nich w Niebie … Trzymają takie specjalne … harfy – narysował.
To lira …
Ano właśnie, trzymają liry, one są całe złote, nawet nitki mają złote … I śpiewają głosem przed mutacją …
… Chciałabym choć raz zobaczyć ich na jawie … – pomyślałam.
Wszystkie są w białych sukniach, wyglądają jak kobiety … Ależ one są delikatne ! Mają takie paluszki delikatne.
Delikatne paluszki ? Wczoraj zauważyłam na Facebooku ciekawe zdjęcie. Zwróciłam uwagę właśnie na paluszki.
Dużo ich ?
Nie, trzy, obok stoi chór, śpiewają 4 kobiety …
Śpiewają obok Szechiny.
… Czym jest Szechina w Niebie ? – pytam zaciekawiona.
AI; Najprościej mówiąc Szechina = Boża obecność, która „zamieszkuje” pośród ludzi. Nie jest to: osoba, anioł, ani coś oddzielonego od Boga. To sposób opisania momentu, gdy Bóg jest odczuwalnie blisko.
Nie wiem, świeci mocno …
Mówisz, że wesoło, to jakaś specjalna okazja ? – drążę dalej.
Idziemy na spacer. Wczoraj posłuchałam sobie znowu, jak to RB mówi, że prawdziwy grób Chrystusa jest w Japonii. Flaki mi się poprzewracały z nerwów, ale na szczęście pamiętam o mojej wizji z Alei Wyzwolenia. To nie ja będę uciekać na golasa.
Nie dawaj się tym dziwnym osobom (jak RB), którym wydaje się, że każdy z nich jest wyjątkowy.
Ojciec wskaże, kto jest.
Tuż przed snem usłyszał najważniejsze słowa litanii …
…. Bądź błogosławiony w imieniu Ojca i Syna i Ducha Świętego.
Październik przeszedł niezauważony, a jednak na koniec tuż przed snem … – usłyszał.
Czyli to jest ważne ? Czyli nie chodzi o to, abyś dobrze …. spał, prawda ?
O wszystko.
„Bądź błogosławiony w imieniu Ojca i Syna i Ducha Świętego” jest elementem błogosławieństwa (uwielbienia) Trójcy Świętej, często używanym w modlitwach o charakterze wstawienniczym lub dziękczynnym, w tym w modlitwach Teobańkologii (ks. Teodora Sawielewicza). Fraza ta często pojawia się na początku lub końcu dnia, w celu zawierzenia Bogu swoich spraw. Jest to akt uwielbienia Trójcy Przenajświętszej. Choć fraza ta nie jest częścią tradycyjnej Litanii Loretańskiej, pojawia się w modlitwach o charakterze litanijnym (wielokrotne wezwania) skierowanych do Boga w Trójcy Świętej Jedynego.
Idziemy dalej i rozmawiamy o obecnych sprawach politycznych. Tyle nieprawości wokół …
Ojcze, daj tą sprawiedliwość w końcu – nie mam siły na to patrzeć.
Nadejdzie z podmuchem mrozów.
Skrzywdzonych wyniesiemy, pysznych … – Piotr zrobił ruch ręką w dół.
…. Metatron to mierniczy – przypominam Piotrowi.
Ciekawe dlaczego został wyrzucony …
Jak to dlaczego ?! … Usiadł na tronie Ojca, dlatego – jestem zdziwiona, że nie pamięta.
Niemożliwe, tylko przysiadł.
Nie pamiętam, nie kłócę się, sprawdzę później.
Wieczorem sprawdzam …
Rabbi Iszmael powiedział: Anioł METATRON Książę Oblicza Blask Najwyższego Nieba powiedział mi: Na początku usiadłem na Wielkim Tronie u wejścia siódmego pałacu i sądziłem wszystkich synów wysokości, rodzinę Miejsca, mocą autorytetu Chwały JHWH. Gdy zasiadłem w Niebiańskiej Radzie (jesziwie) na wysokości, rozdzielałem wszystkim Książętom Królestw wielkość i królestwa, godności i moce, zaszczyty i doskonałości, diadem, koronę, chwałę. Książęta Królestw stali przy mnie, po mojej prawicy i lewicy, mocą autorytetu Świętego, niech będzie błogosławiony. A gdy przybył Acher, aby kontemplować w obrazie Rydwanu i gdy położył swój wzrok na mnie – przeraził się i zadrżał przede mną. Jego dusza zadrżała tak, że uszła z niego ze strachu, grozy i bojaźni przede mną, gdy ujrzał mnie jak króluję na tronie i aniołowie Posługujący stoją przy mnie jak służący, i wszyscy Książęta Królestw ukoronowani Koronami stoją wokół mnie.
Ewidentnie siadł na tronie, rządził jak Bóg i dostał za to rózgami – śmieję się.
Czy to jest geneza jego upadku ?
… ??? … – spoważniałam, takie pytanie to tylko od Ojca.
Miałoby to sens – po namyśle.
Czy naprawdę uważasz, że to powód jego upadku ?
……. – zwątpiłam, wolałabym nie odpowiadać.
Noooo … To może być poważny powód … – mówię, choć już wiem, że się mylę.
Mam wrażenie, że to ostatni punkt, który miał być dopięty, bo widzę moje zaczepy w kurtce, które się dopięły do końca …
Tak myślisz ? – pytam sceptycznie.
Noooo tak to zobaczyłam. Przyjechał pod koniec października, nie dziwne ?
Hmm …. Może i dziwne.
Wiesz, co zobaczyłem ? Że wyłączasz swój telefon i komputer i odłączasz się od … świata.
Odłączam się od ludzi … Tak było pokazane w wizji z Rękami, dosłownie zwiałam z kościoła …
I schowałaś się w górach ….
Właśnie … Zobacz, jak to się wszystko łączy ze sobą ….
Nie chciałaś z nikim rozmawiać i żeby cię nie znaleźli …
… Ojcze, a czy ta Aleja Wyzwolenia ma jakieś znaczenie ? – zmieniam temat.
Czy kiedykolwiek, jakikolwiek detal był i jest bez znaczenia ?
Nieee, teraz to widzę …
Nie umieliście wtedy układać.
……. – to prawda, kiwam głową.
Do tego stopnia nie umiałam, że w ogóle tej wizji nie opisałam na blogu myśląc, że nie ma większego znaczenia. A jednak wiele elementów jest tutaj ciekawych … Choćby to, że bardzo wyraźnie widziałam Caviezela-Jezusa śniadego. Byłam zdziwiona, że tak opalony. Śniady okazał się znakiem rozpoznawczym.
-… Jaki kolor skóry człowieka lubisz najbardziej ? - pyta córka.
-Kolor skóry to też nauka – … nauka tolerancji.
-A co Ojciec myślał, gdy tworzył Murzyna ?
-Warto było go tworzyć, aby usłyszeć to pytanie – … śmiech.
-Ojcze, ale jednak to biali są najbardziej inteligentni, Chrystus też był biały.
-Spytaj się swoją mamę jaki jest, bo Go widziała.
-… Jest śniady, to znaczy mocno opalony – tłumaczę zaskoczona. https://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/07/23/chce-dac-ostatnia-szanse-ludziom-ostatnia-pomocna-dlon/
Ojcze, czy PIS po tej wpadce wróci jednak do władzy ?
Nie będziesz sobie zaprzątać głowy, kto będzie rządził w Polsce.
Będziesz oderwana od tego.
Będziesz bardzo odległa od tego, kto w Polsce będzie rządzić.
….. Ojcze, chodzi mi o Twoje słowa, że PIS szybko wróci do władzy.
Nie martw się, córko.
Przyszło mi do głowy, że jeśli będzie mi obojętne, kto będzie rządził, to znaczy, że cokolwiek ma się zdarzyć, to zdarzy się jeszcze przed następnymi wyborami.
01. 11. 25 r. Warszawa.
Sobota, święto, jesteśmy w Warszawie. Siedzimy wolno sącząc kawę …
Wczoraj przed snem miałem coś niesamowitego.
Bądź błogosławiony w imieniu Ojca i Syna i Ducha Świętego.
To był bardzo mocny głos. Trzy razy powtórzył.
Trzy razy ? To ważne. A jaki to był głos ? Męski, czy kobiecy ?
Wiesz, że trudno powiedzieć ?
A to był głos spod sufitu, czy w głowie ?
Trudno powiedzieć, bo już zasypiałem i nagle głos.
Hmm …
W ostatniej chwili października.
Hmm … Czyli to ważne – pomyślałam.
Potem spałem jak dziecko.
Przerywamy rozmowę, ponieważ obok przechodzi znana nam z widzenia para „komunistów”. Skinęli głową na dzień dobry, Piotr się nie ruszył.
Oni ciebie kiedyś zignorowali, więc im się odwdzięczam – tłumaczy się.
Twój mąż to mierniczy.
Hmm …..
Czy zaskoczy cię to stwierdzenie, że jesteś żoną mierniczego ?
70 imion, czy ty to rozumiesz ?
Nie zmienisz jego natury, on mierzy.
Może dał im to, co oni tobie dali.
A jednak Chrystus uczy inaczej. Uczy miłości.
70 imion, czy ty to rozumiesz niewiasto ?
A ty chcesz z niego zrobić pudla, tak jak z pudla nie zrobisz tygrysa.
Każdy ma swoją naturę, nie płacz nad nim (Piotrem), płacz nad nimi.
Mierniczy …
Nie tylko ten, co mierzy, ale i ten, co odmierza klepsydrę.
…. Zakładamy się ?
… ??? … A mówiłeś Ojcze, że zakładać się to nie wierzyć, brak wiary. To ja się już nie zakładam.
Z wielu państwowych firm w tym roku, które obsługiwaliśmy, trafił nam się na koniec prawdziwy „rodzynek”. Bardzo Ważna Instytucja (BWI).
Gdy się goliłem, myślałem o dostawach do BWI i Ojciec wtedy mi powiedział …
To jest ukoronowanie twojej pracy.
Hmm … Ukoronowanie nie znaczy, że ostatnie … – pocieszam go od razu, bo minę miał nietęgą.
Ukoronowaniem czyjejś pracy lub działalności jest najważniejszy końcowy rezultat, zwieńczenie działań, sukces, który jest ich kulminacją i potwierdzeniem wartości. Może to być np. otrzymanie nagrody, sukces projektu, publikacja ważnej książki czy inne osiągnięcie, które stanowi dowód sukcesu i podsumowuje dotychczasowy wysiłek.
A kiedy masz dostawę ?
Do końca roku ….
Eeeetam …. To znaczy, że w październiku nic się z tobą nie stanie – … podpowiada mi moja logika.
Czy coś się stanie z Piotrem w październiku ?– Ojciec pyta jeszcze raz.
Nie – potwierdzam pewnie.
Ale zdarzenie wokół może się zdarzyć ?
… Hmm … Niewykluczone.
To dobrze, że niewykluczone.
Co się dzieje, kiedy wstajesz i myślisz; rozpoczyna się nowy dzień i co dalej ?
I tego faceta za ścianą nie ma ?
Myślisz wtedy; jak mi ciężko ?
……… – „brutalnie” sprowadzona na ziemię wolę się nie odzywać.
A gdzie teraz jesteś Ojcze ?
Nie wiesz ? …. Wszechobecny.
…. Wszechobecny, wszechmocny, wszechpotężny – … uśmiecham się.
Powinna się za to zabrać cosa nostra, bo na nic innego nie zasługują.
Ostro …. – roześmiałam się cicho. Niedawno obejrzałam film o mafii i zapewne stąd cosa nostra.
…. Wiem, że pewny etap się kończy, jakby wszystko było rozstawione, aby zakończyć. Myślę, że wyjadę niedługo.
Wyjadę ? – pomyślałam.
Albo odejdę z tego życia codziennego. Nie mam pojęcia, w jakim kierunku pójdę.
… Ojcze, gdy Piotra nie będzie, to ja „zginę” (bez rozmów), tak jestem od tego uzależniona.
My się zawsze dogadamy, zmienimy łącznika.
Hmm ….., ciekawe … – pomyślałam.
Dzisiaj miałam śmieszną scenę, wizję … – robię pauzę, aby Piotr mógł się skupić.
Szłam chodnikiem przy ulicy, która już kiedyś mi się śniła. No więc idę i widzę, że ze sklepu wychodzi Bernatowicz ! Podchodzę do niego przyjaźnie …
Czy pan mnie rozpoznaje ?
Spojrzał na mnie nie rozpoznając, ominął szybko, po czym w pewnej chwili zaczyna przede mną uciekać ! … W jakieś takiej dziwnej panice … W biegu ściąga spodnie, bluzkę, gacie i biegnie na golasa ! Widzę tylko jego goły tyłek, pomyślałam nawet, że przytył ! Dziwnie się zachowywał … Zwariował, czy co ?, tak pomyślałam …
……. – Piotra moja wizja rozbawiła na całego, długo się śmiał.
A mnie coś zastanowiło, gdy skończyłam swoją opowieść. W przeciągu kilku lat po raz drugi miałam wizję, która rozgrywała się w Szczecinie dokładnie w tym samym miejscu. Pierwsza była dość dawno …
29. 01. 19 r. Warszawa.
W nocy miałam sen, lub wizję. Szczecin. Ruchliwa ulica. Idę chodnikiem i widzę, że w oddali na chodniku stoi stolik, przy którym siedzi Mel Gibson i ktoś jeszcze. Wyglądało to tak, jakby obaj siedzieli w zewnętrznej kawiarence. Nie rozmawiali, Gibson miał nogę założoną na nogę w luźnej pozie i popijał kawę. Zdzwiona do głębi pomyślałam oczywiście, co on tu robi ?!!! Gdy zbliżyłam się do jego stolika, przechodziłam tak, aby potrącić go biodrem. Zrobiłam to specjalnie i tak potrąciłam stolik, aż obaj natychmiast wstali. Wtedy zaczęłam do nich mówić po angielsku w bardzo prosty sposób, że bardzo dziękuję za film „Pasja” i jak jest on niezwykły. Oni się ucieszyli, śmiali i powiedzieli ...
- Proszę poczekać.
Z środka kawiarenki przyprowadzili Caviezela ubranego w białej szacie. Nie miałam jednak wątpliwości, że to nie aktor, a sam Chrystus. Patrzył się w moje oczy i tylko uśmiechał szczęśliwie. Nic nie powiedział. Powtarzałam mu jak nakręcona ...
- "Pasja" to prezent od Ojca, musisz to wiedzieć.
Wszystko po angielsku, język mi się plątał, czułam się zawstydzona. Zdziwiło mnie, że był bardzo opalony.
Dziwne, że w mojej wizji RB pojawił się w tym samym miejscu, co Chrystus. Musi mieć to swoje znaczenie. Może tajemnica tkwi w nazwie ? Aleja Wyzwolenia.
Jedna z najważniejszych i najdłuższych ulic Szczecina. Miejsce, w którym rozgrywała się akcja moich dwóch wizji dotyczy jednego, krótkiego odcinka, który w zależności od postrzegania, jest albo początkiem albo końcem tej ulicy. Wyzwolenie … To mogłoby tłumaczyć dziwne zachowanie RB, który zrzucał wszystkie swoje ciuchy ..
J; 8;31 Wtedy powiedział Jezus do Żydów, którzy Mu uwierzyli: «Jeżeli będziecie trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami 32 i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli». 33 Odpowiedzieli Mu: «Jesteśmy potomstwem Abrahama i nigdy nie byliśmy poddani w niczyją niewolę. Jakżeż Ty możesz mówić: „Wolni będziecie?”» 34 Odpowiedział im Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu. 35 A niewolnik nie przebywa w domu na zawsze, lecz Syn przebywa na zawsze. 36 Jeżeli więc Syn was wyzwoli, wówczas będziecie rzeczywiście wolni.
Co musi się stać w ich głowach, żeby była rewolucja w ich głowach ?
….. Dlaczego oni nie chcą tego młodego rabina ?
No bo nie on.
„A taki był amerykański”, pięknie grał, śpiewał, mówił …
…. Ojcze, ale co nie spiknęło, że to nie on ?
Pytam nie mogąc powstrzymać śmiechu … Takiamerykański to oczywiście nawiązanie do słynnej sceny ze słynnego filmu. Sceny, którą Piotr bardzo często wykorzystuje w naszych rozmowach.
Zapytaj swojego nowego guru AI.
… Zapytam … – roześmiałam się, bo Piotr zabawnie wyszczerzył swoje wszystkie zęby w uśmiechu pełnym ironii.
Tak Ojciec mi pokazał … To jest niesamowita zażyłość z Ojcem … Że Ojcze na to nam pozwoliłeś …. – dziwi się Piotr.
A mam inne wyjście ?
Sprawdzam w AI. Dlaczego Rav Shlomo Yehuda Be’eri nie został uznany za mesjasza ?
Świetne pytanie — i bardzo trafne, bo Rav Shlomo Yehuda Be’eri (הינוקא / “the Yanuka”) rzeczywiście wzbudził wyjątkowe emocje w środowisku religijnym w Izraelu. Z punktu widzenia judaizmu (i faktów medialnych), nie został uznany za Mesjasza z kilku powodów — teologicznych, społecznych i instytucjonalnych.
Według klasycznych źródeł (Talmud, Rambam — Hilchot Melachim 11:4–12): żeby ktoś został uznany za Mesjasza, musi: Być królem z rodu Dawida, znanym z mądrości Tory i pobożności. Odbudować Świątynię w Jerozolimie. Zgromadzić rozproszonych Żydów z całego świata. Zaprowadzić pokój i przestrzeganie Tory w Izraelu. Rav Shlomo Yehuda Be’eri, mimo że jest znanym mędrcem i kaznodzieją, nie spełnia żadnego z tych kryteriów w sensie halachicznym. Dlatego żaden rabinat (ani sefardyjski, ani aszkenazyjski) nie mógłby formalnie uznać go za Mesjasza.
Żaden z głównych autorytetów (naczelni rabini Izraela, Rada Rabiniczna, Roshei Yeshivot) nie poparł poglądu, że Rav Be’eri jest Mesjaszem. Wprost przeciwnie — kilku znanych rabinów (m.in. z kręgów Litwackich) przestrzegało, by „nie czynić z młodych mędrców obiektów kultu”, cytując wcześniejsze doświadczenia z fałszywymi mesjaszami (Sabbataj Cwi, Jakob Frank). W judaizmie decyzja o uznaniu Mesjasza musiałaby pochodzić od Sanhedrynu lub Rady Mędrców — a taka instytucja dziś formalnie nie istnieje.
p. s. Ale jednak o takiej radzie Ojciec mówi.
Ten szum medialny sprawił, że nawet w izraelskiej prasie (Haaretz, Maariv) pisano o „mesjańskiej gorączce” i „kultach wokół nowych rabinów”. W efekcie główny nurt judaizmu odciął się od tego entuzjazmu, żeby nie powtórzyć błędów z przeszłości (jak z Sabbatajem Cwi w XVII w.). Samo środowisko charedi jest bardzo ostrożne. W ultraortodoksyjnym świecie istnieje silna obawa przed „awansowaniem” kogoś na mesjasza przedwcześnie — taka osoba mogłaby zostać uznana za mistyka lub nawet potencjalnego zwodziciela. Rav Be’eri ma status wybitnego mędrca (gaon, cudowne dziecko — stąd przydomek „Yanuka”), ale nie proroka.
Ojcze, ale Piotr nie spełnia warunków, przecież nie odbuduje świątyni.
Proszę cię, abyś ograniczyła się do pisania.
… Może być świątynia duchowa.
… ???!!! … – oczy pełne zdziwienia, nigdy o tym nie słyszałam.
Jako chrześcijanie nie wierzymy, że zastępujemy Izrael – wierzymy, że zostaliśmy wszczepieni duchowo, jak wyjaśnił apostoł Paweł w Liście do Rzymian 11. Przymierze Boga z Izraelem trwa; nigdy nie zostało unieważnione. Poprzez Jezusa poganie zostali zaproszeni do udziału w tej samej obietnicy, nie do wymazania czy zastąpienia narodu żydowskiego, ale do zjednoczenia się w wierze pod tym samym Bogiem Abrahama, Izaaka i Jakuba. Gdyby ktokolwiek miał zbudować świątynię „dla Jezusa”, byłoby to sprzeczne z Jego własnym nauczaniem. Jezus nigdy nie wzywał do nowej świątyni z kamienia, ale do świątyni duchowej – ciała wierzących – w której Bóg mieszka przez Ducha Świętego (1 Koryntian 3:16; Jana 4:21-24). Wiara chrześcijańska koncentruje się na oddawaniu czci Bogu w duchu i prawdzie, a nie poprzez fizyczne ofiary czy ołtarze. Zatem z prawdziwie chrześcijańskiej perspektywy budowanie „świątyni Jezusa” na Wzgórzu Świątynnym nie byłoby biblijne. Tak naprawdę byłoby to sprzeczne zarówno z misją Jezusa, jak i proroczym wzorcem Pisma Świętego.
Dzisiejsze dochodzenie utwierdziło mnie, że Piotr w swoich widzeniach naprawdę się nie myli. Nic dziwnego, że Piotr jest tak inwigilowany i sprawdzany. Oni muszą mieć pewność. Zamarli – to adekwatne słowo. I jeśli jest cisza w eterze, nie powinnam być zaskoczona, że jest.
Zadziwiające … Jak Piotr mógł widzieć to, co pokazuje ten film, nawet Chasydów na schodach … Gapię się i gapię na Shlomo Yehudah mając cichą nadzieję, że może to jednak on. Nadzieję, ponieważ cały ten zgiełk wokół, to zdecydowanie „szczęście” nie dla nas.
Kilka lat temu, zanim dowiedzieliśmy się, że jesteśmy podsłuchiwani, przeglądając izraelskie gazety zwróciłam uwagę na ten artykuł. https://www.israeltoday.co.il/read/christians-anoint-young-rabbi-as-false-messiah Pomyślałam wtedy; dziiiiwne … Postanowiłam dzisiaj do niego powrócić, przeczytałam jeszcze raz, ale z inną już wiedzą i naprawdę się przestraszyłam. Ten artykuł uświadomił mi powagę całej sytuacji, powagę tego, co ma się zdarzyć.
W ostatnich tygodniach otrzymaliśmy wiele zapytań dotyczących „doniesień”, że ortodoksyjna społeczność żydowska w Izraelu namaściła Mesjasza, co dla chrześcijan oznaczałoby fałszywego mesjasza. Mówimy „doniesienia” w cudzysłowie, ponieważ historia ta nie pojawia się nigdzie w izraelskich mediach, nawet w ortodoksyjnych mediach żydowskich, które z niemal takim samym zapałem jak ich chrześcijańscy odpowiednicy podejmują ten temat. Dziwne, że w społeczności prawosławnej rzeczywiście osiągnięto konsensus co do tożsamości Mesjasza. Mimo to, z oddaniem dążąc do dotarcia do sedna sprawy, skontaktowaliśmy się z ortodoksyjnymi Żydami w Jerozolimie, aby zapytać, co wiedzą. Nie dość, że żaden z nich nie słyszał o mesjańskim namaszczeniu, to większość z nich zupełnie nie znała młodego rabina, o którym krążą te twierdzenia, Szlomo Jehudy Beeriego.
Chcąc zidentyfikować Antychrysta i potwierdzić, że żyjemy w samym końcu dni ostatecznych, faktem jest, że znacznie więcej chrześcijan niż Żydów dąży do koronowania tego człowieka na „mesjasza”. O co więc chodzi?
W zeszłym miesiącu niektóre hiszpańskojęzyczne kanały chrześcijańskie na YouTube zaczęły publikować nagranie wideo przedstawiające młodego rabina Shlomo Yehudę przybywającego pod Ścianę Płaczu, gdzie z wielkim szacunkiem powitali go starsi rangą rabini i tłum ortodoksyjnych Żydów. Dlaczego chrześcijanie mówiący po hiszpańsku? Cóż, nagranie z młodym rabinem prawdopodobnie nigdy nie ujrzałoby światła dziennego w świecie chrześcijańskim, gdyby nie odniesienie do niego przez hiszpańskojęzyczny kanał ortodoksyjnych Żydów, który najwyraźniej jest monitorowany przez chrześcijan.
Kanał „Punto Breslev” opublikował film sugerujący, że kryzys związany z koronawirusem może prowadzić do objawienia Mesjasza. (…) Temat odcinka, wraz ze zdjęciami Shlomo Yehudy, uhonorowanego przez starszych rabinów, doprowadził niektórych chrześcijańskich widzów do wniosku, że został on namaszczony na Mesjasza.
W odcinku „Punto Breslev” poruszono temat szacunku judaizmu ortodoksyjnego dla króla Ezechiasza, syna Dawida (po hebrajsku Hizkijahu ben David), jako prototypu każdego kandydata na mesjasza. Niektórzy chrześcijańscy widzowie znów dali się nabrać i powiązali to imię z imieniem Shlomo Yehudah. Wraz z rozprzestrzenianiem się historii w szerszym świecie chrześcijańskim, hiszpańska transkrypcja tego imienia przyjęła się, a liczne filmy i artykuły określały młodego rabina jako „Jizkiyahu Ben David”. O co tak naprawdę chodzi?
Po pierwsze, imię tego młodego rabina nie brzmi Jizkiyahu Ben David, Jiziahu ani żadna inna pisownia, która jest powszechnie używana. Nikt też w Izraelu go tak nie nazywa.
Co z tym tytułem „Januka”? Rabin Shlomo Yehudah Be’eri rzeczywiście wydaje się być prawdziwym cudownym dzieckiem, które potrafi recytować Torę i inne religijne teksty żydowskie z pamięci. Robi to od dziecka, co zapewnia mu wysoki szacunek w niektórych kręgach ortodoksyjnych. To właśnie stąd wziął się przydomek „Januka”, który pojawia się również we wszystkich chrześcijańskich filmach i artykułach. W tym kontekście termin ten jest analogiczny do „cudownego dziecka”, choć jest nieco nieaktualny, ponieważ Shlomo Yehudah nie jest już dzieckiem.
A tłumy, które go witały? Jeśli chodzi o nagranie z jego udziałem pod Ścianą Płaczu, miało to miejsce podczas dorocznego wydarzenia rozpoczynającego liczenie Omeru w tygodniu Paschy. Dlatego to święte miejsce było tak zatłoczone. Nie było to specjalne wydarzenie ku czci rabina Shlomo Yehudy.
Dlaczego starsi rabini tak się do niego przymilali? Cóż, jest znanym rabinem (znowu, w niektórych kręgach) i uznanym cudownym dzieckiem. Nie jest niczym niezwykłym, że ortodoksyjni Żydzi, nawet starsi rabini, całują rękę i okazują szacunek nauczycielowi lub koledze rabinowi, którego szanują. A wśród tych, którzy pojawili się w powyższym klipie wideo, Shlomo Yehuda cieszy się ogromnym szacunkiem.
Ojcze, po co Ci Piotr, jak masz już gotowego mesjasza – zażartowałam.
Zapytaj się, czy wierzy w Chrystusa.
…….. – spoważniałam.
Kiedy w Syna Mojego nie wierzą, który wziął na siebie cierpienia, niech się bawią i niech idą na zatracenie.
Ojciec nawiązuje do filmu, który sprawił, że mi skóra ścierpła. Zobaczyłam na własne oczy to, co Piotr tak często opisywał. The Yanuka Rav Shlomo Yehuda • Fascinating Documentation of His Life and Ways https://www.youtube.com/watch?v=fjMHw2QGPR8
-Widzę jak czarno się zrobiło pod firmą, czarno od garniturów. Część widzę w kapeluszach, jakie mają amisze – Piotr nawiązuje akurat do filmu, który oglądaliśmy parę dni temu; „świadek”.
-Oni ciągle kurka wodna się śmieją, widzę te brody i białe zęby. Ich nie będzie dziesiątki, będą ich setki. Całą drogę dojazdowa zajmą, będą rabini wszelakiej maści. Ci z innych firm tutaj będą zaniepokojeni, co się dzieje. Widzę, że niektórzy z nich nie są w tanie stać, dziadki stare, mają takie laski zakręcone na końcu jak …. - zawiesił się szukając odpowiedniego słowa.
-Jak pastorał. -A ty co robisz wtedy ?
-Siedzę i spokojnie na nich patrzę, mam przymknięte oczy.
https://rozmowyzniebem.pl/wp/2025/10/29/wszystkie-ukladanki-sie-wyjasnia-co-sobie-ukladaja/
Dzisiaj jeszcze jedna rzecz mnie nurtuje. Na blogu dochodzę do chwili, kiedy jest mowa o lutym;
- Pamiętasz gwiazdę z wczoraj ? Właśnie słyszę trąby. Straszne trąby … ! – Piotr gwałtownie chwyta się za uszy i je pociera.
- Strasznie głośne ! – muszą być głośne, bo widzę jak na jego czole pojawiają się żyły.
- Ile ich słyszysz ? Co najmniej dwie. Strasznie brzmią … Może to jest coś głębszego niż trąby ?!!!
- … Ciekawe, to jakiś znak dla nas ?
- Nie, 26 (luty).
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2021/07/12/musisz-byc-ostrozny/
Wskazana data w wizji Anny to 26 luty. I w tym dniu rozbrzmiały trąby. Przypadek … ?
Kilka godzin nad tym myślałam, aż w końcu chyba mi ktoś w mózgu jakąś klepkę otworzył …
Posłuchaj tych słów uważnie; zapraszam ciebie do siebie … Zapraszam … Jak to brzmi ?
Noooo … Normalne zaproszenie ? – wzruszył ramionami nie do końca rozumiejąc o co mi chodzi.
No właśnie … Czy te trąby to nie było po prostu zaproszenie, Ojcze ? Tak jak dzwony w kościele dzwonią zapraszając na mszę ?
A był gdzieś ?
No właśnie ! Nie był !
A jak ma odbyć się ślub, wysłane zostało zaproszenie, tylko długo wcześniej.
Właśnie ! – odkrycie roku.
Zobacz jak Ojciec bawi się słowem – jestem pod ogromnym wrażeniem.
Tylko nie bawi !– zażartował.
Przepraszam … ! – wtrąca się Piotr – Te ręce to zaproszenie ?
A jak chcesz polecieć, jak nie za uszy ?
Noooo, na rydwanie na przykład ? … Jak Eliasz – teraz ja się wtrącam.
Na to trzeba sobie zasłużyć.
Czyli dobrze to rozszyfrowałam ?
Dobrze. Czyli zostało wysłane zaproszenie.
Wiesz, że się stanie, tylko nie wiesz kiedy.
Dwa razy eureka.
……… – śmieję się. Dwa dzisiaj odkrycia.
Czyli to w tym roku ?
Nie bawmy się lepiej w daty.
Pamiętaj, że było zaskoczenie, prawda ?
Tak, te „ręce” to był pełny szok, kompletne zaskoczenie, nikt tego się nie spodziewał.
Słuchamy w TV o wprowadzaniu w Europie paszportów covidowych.
Ty też musisz zrobić sobie test, jeszcze nas pozarażasz ! – Ojciec zażartował.
My nie używamy masek.
……… – roześmialiśmy się szczerze.
A co z tymi szczepionkami, Ojcze ? – pytam już na poważnie.
Nie zagłębiaj się myślami, bo nie ma odpowiedzi jednej.
16. 06. 21 r. Warszawa.
Na kawie jeszcze raz opowiadam o wizji z „rękami.” Jeszcze raz to przeżywam mocno.
Machałeś tymi nogami jakbyś był w panice.
Okazał się cienki bolek. Bolkowizna ! Cykor !
…….. – roześmiał się Piotr na krótko, zawstydził na długo, aż mi szkoda go było.
Był zaskoczony tą sytuacją. To był wielki szok dla tych ludzi, darli się strasznie … Ze strachu, przerażenia. Takiego szoku to nie widziałam w żadnym filmie nawet … – bronię go.
To co ? Robimy ten test ?
…….. – uśmiecham się. Test na wirusa przed zabraniem do nieba, tylko Ojciec może tak żartować.
Hmm… Byłam zachwycona wszystkim. I te ręce !… Coś fantastycznego… Błagam, niech to nie skończy się tylko na wizji … !
No masz ci los, szantażujesz Mnie.
Nie chcę cię martwić– Ojciec zwraca się do Piotra.
Ktoś wysyła cię w zaświaty.
………
Znowu miałem tą wizję z barem w niebie. Przyszedłem z pieniążkiem i taki obdartus barman mnie wpuścił i pozwolił się napić łyka wody z rzeczki. Potem poszedłem sobie pod drzewo, usiadłem i widziałem dwoje ludzi, którzy do mnie idą …
Zapewne widziałeś Ojca i Syna …
Kiedy się już obudziłem miałem wizję. Widziałem Niebo, byłem w Niebie! Widziałem jak przed tronem stoją szeregi aniołów ze skrzydłami, stali tak, jak się witało kiedyś cesarza w Rzymie. To był wielki plac, cały biało – złoty. Czekali na kogoś. Anioły śpiewały, na fanfarach trąbiły, były olbrzymie! Zobaczyłem to i pomyślałem, że ta impreza to nie dla mnie, ja tego nie lubię. Skręciłem w bok i zobaczyłem mały sklepik, coś jak sklepik. Za ladą stał też anioł, wyglądał jak ten z filmu z Travoltą… Taki… cwaniak, brakowało mu tylko papierosa w ustach… Miałem takie wrażenie… Dałem mu monetę, żeby kupić oranżadę. http://rozmowyzniebem.pl/wp/2018/05/25/stworca-wszystko-przygotowal/
Roześmiałam się. Normalnie nie zwróciłabym na to żadnej uwagi, ale od dłuższego czasu śledzę co się dzieje w Izraelu ze zrozumiałych powodów i ten jeden głos przegranej zwrócił moją uwagę szczególnie.
To jest twoje dzieło Ojcze zdecydowanie. Ciekawe tylko dlaczego …
Hmm … – Piotr się zagapił.
On jest jak faryzeusz, wszystko dla siebie … Czy on nie był łapówkarzem ? – Piotr niepewnie.
Czyli masz szumy … Ojciec mówił, że muszą cię przygotować do przejścia, bo twoja głowa tego nie wytrzyma. Sam wiesz, że przesłona istnieje naprawdę, ona musi być technologicznie jakoś stworzona … Ciekawe jak … – szukam logicznego wyjaśnienia.
Słowo Elohim oznacza nie tylko „Bóg”, ale także „anioły, bogowie, boskie istoty”. Biblia hebrajskazaświadcza o używaniu tych słów prawie wszędzie. Gramatycznie, liczba pojedyncza Elohim to El (אֱל) lub Eloah (אֱלֹהַּ), chociaż te dwa ostatnie słowa zwykle nie są formami używanymi w Biblii. Dlaczego więc akurat liczba mnoga? Ponieważ liczba mnoga jest sumą wszystkich znaczeń Elohim! Ponieważ właściwym imieniem Boga Izraelitów NIE jest Elohim, lecz Jahwe (por. Księga Wyjścia 3). Możemy zatem przypuszczać, że imię Yahvè zasymilowało wszystkie znaczenia Elohim, tak jak Elohim zasymilował imię Yahvé. Dowodem na to jest rozdział 2 Księgi Rodzaju, w którym zawsze znajdujemy wyrażenie „Yahvè Elohim”, które można przetłumaczyć jako „Pan Bóg” lub „Pan bogów”, czyli Najwyższy Bóg, jedyny Bóg. Pisząc imię Boga, autor Księgi Rodzaju miał zapewne na myśli Boga Najwyższego, jedynego Boga, sumę wszystkich bogów, aniołów i mocy niebieskich. Krótko mówiąc, prawdopodobnie miał na myśli Yahvé, kiedy pisał Elohim.
Coś się dzieje …
Niewątpliwie. Ważna informacja z wczoraj.
Kalifornia zniknie pod wodą wraz z jej aniołami.
???!!! Zginie z 8 milionów ludzi … Albo 80 … – Piotr dokończył.
Perspektywa nagłej zmiany mieszkania kompletnie nas zaskoczyła. Żadnych wizji, żadnych uprzedzających słów, zupełnie nic. Nic też dziwnego, że rozmawiamy głównie o mieszkaniu, jakby problemów było mało, to doszedł jeszcze jeden.
Czym się martwicie ? Tym czego nie ma ?
Zanim jabłko spadnie, musi dojrzeć.
Hmm…. – nie miałam siły nad tym zdaniem myśleć.
Wiesz co zobaczyłem ? Dwa anioły wzięły mnie pod rękę … – Piotr zdziwiony.
Czas zostawić Mały.
… Dokąd mam iść ?
Chodź, chodź.
……. – patrzę na Piotra z uwagą, ale nie chce mi się pytać. Kolejna zagadka.
Wieczorem.
Ojciec nad ranem powiedział.
Twoim zadaniem jest się modlić, po to żyjesz.
Dlatego pracę ci lekką dałem.
… Wyobrażasz sobie ? Tak mi powiedział. Mam pracę lekką, a ledwo żyję.
No to co czekasz ? – dziwię się. Może jego praca jest i lekka, ale fizycznie. Na pewno jest mocno stresująca.
Piotr dosłownie zwlókł się z tapczanu i wolnym krokiem poszedł na egzorcyzmy. Przerwał w połowie, abym mogła coś zapisać.
Mówiłem modlitwę; „W godzinę śmierci wezwij mnie, abym z wszystkimi świętymi wielbił ciebie” i wtedy usłyszałem...
Mój Ojciec nie weźmie cię wedle tego, jak się modlisz, lecz wedle tego, jak ustanowił.
……. – zapisałam szybko, aby nie zmienić ani jednego słowa. Ucieszyło mnie, że Jezus był tak blisko, tuż za ścianą.
Gdy Piotr wrócił z egzorcyzmów definitywnie …
Ale Jezus mi powiedział, co ? Płakać mi się chciało.
… Czy faktycznie nie ma innej drogi jak przez Ciebie Jezusie ? – pytam.
Ciebie to nie dotyczy.
…. Ojcze, jesteś Wszechmogący, Wszechmocny.
To czym się martwisz ?
Ratowałem cię z każdej opresji do tej pory.
… Pokazał mi szpitale … – Piotr się rozrzewnił.
Miałeś jeszcze coś podczas modlitwy ? – pytam na wszelki wypadek, czy wszystko mi przekazał.
Nie, ale bardzo mocna modlitwa dzisiaj była.
Ale przerwałeś.
Sorry, bo ludzki jestem.
…….. – wznoszę oczy do góry… „Sorry” ?! „Sorry” ?! Do Boga ?!!!
Wyzbyj się swojej ludzkości, bo wracasz do Domu.
Dopisane 14. 12. 2019 r.
Dzisiaj krótko, ale odpowiem na kilka aktualnych zagadnień.
To czym się martwisz ?
Dostałam piękny mail, który idealnie pasuje do rozmowy, więc już dzisiaj podam odpowiedź.
Ojcze, czy wszystkimi tak kierujesz jak nami ?
Gdybym wszystkimi kierował, to bawiłbym się Sam ze Sobą.
Uśmiecham się. Piotr często w przypływie żałości, że na swoje życie nie ma żadnego wpływu mówi, że Bóg się nim „bawi”, co prawdą oczywiście nie jest. Piotr tylko realizuje plan, który został zapisany i zapieczętowany wieki temu. Trudno, żeby Ojciec pozwolił na samodzielność działania komuś, kto ma plan zrealizować. Znając Piotra i dając mu pełną swobodę działania z tego planu zapewne nic by nie wyszło. Gdyby faktycznie Ojciec każdym by tak kierował jak nami, to można byłoby to porównać do gry w szachy z samym sobą.
Jednostki są dla większości.
…. Ojciec pokazał drogę prostą i pokręconą …
Nawet gacki do pomocy wysyłają swoich, choć to walka nierówna.
Ojcze, czy chcesz, aby każdy się podporządkował Twojej woli ?
Tak, od każdego chcę, każdego jak ogarniesz ich wzrokiem, a nawet więcej.
Nawet tych, których nie ogarniasz.
Hmm … To w takim razie człowiek powinien poddać się Twojej woli i po prostu czekać, niech się dzieje ?
Zaufać nie znaczy czekać.
Ufać i działać.
Przeczytałam ten fragment Piotrowi bardzo wolno, w miarę czytania otwierał szeroko oczy.
Wiesz co zobaczyłem ? Planetę, na której są bardzo wysokie istoty, podobni do ludzi… Bardzo życzliwi, uśmiechnięci, z 3 metry mają… Mają łyse głowy, oni się ciągle modlą… Nie ma tam nienawiści, zazdrości, tylko miłość… Chyba mamy iść w tym kierunku, tak mi się teraz wydaje… – Piotr zaskoczony oglądanym widokiem.
Ale co to właściwie znaczy ?
Modląc jednoczymy się z Bogiem.
Ale czy zjednoczymy się całkowicie ?
Jednoczymy się energią zachowując własną.
Tutaj to raczej niemożliwe – Piotr sceptyczny.
Jak możesz dojść do celu, kiedy bez przerwy ciebie widzę, a ty leżysz w łóżku ?
Jakie stąd nauki ?
Tutaj jest bardzo trudna droga i kuszenie przez diabła.
1. Wiele źródeł żydowskich wskazuje na impas wyborczy Izraela jako bramę dla Mesjasza; w zeszłym roku zwołano przedterminowe wybory, a po zakończeniu głosowania nie powstał żaden rząd. Było to bezprecedensowe, ale jeszcze bardziej zaskakujące było, gdy druga tura wyborów odbyła się w zeszłym tygodniu i również zakończyła się impasem. Dokładnie według proroctw przewidujących, że stanie się to zwiastunem Mesjasza. p.s. w lutym dojdzie do III tury i ostatecznej tury wyborów, ponieważ rządu do dzisiaj nie ma.
2. Udział Jemenu w ataku na Arabię Saudyjską wypełnia proroctwo Goga i Magoga Izajasza.
3. Uniwersalna modlitwa, nieżydowska ofiara na Górze Oliwnej, aby anulować Wojnę Goga i Magoga.
4. Spalanie jałówki odbywa się w ramach przygotowań do trzeciej świątyni; poczyniono duży krok w kierunku przywrócenia nabożeństwa w świątyni: po intensywnym przestudiowaniu praktycznych szczegółów, jałówka, choć nie czerwona, została spalona w sposób, który umożliwi oczyszczenie narodu żydowskiego.
5. Lisy pojawiają się na Wzgórzu Świątynnym w czasie, aby wypełnić wiersz w Lamentacjach Przeczytać Dziewiąty z AV. Podczas dziewięciodniowego okresu wyrzeczeń, którego kulminacją jest dziewiąty AV, kiedy Żydzi czytają Księgę lamentacji, która zawiera werset o lisach na Wzgórzu Świątynnym.
6. Niedawna fala czterech plag biblijnych i wiele osób zastanawia się, czy pozostałe sześć zaraz nadejdzie, ponieważ zgodnie z tradycją żydowską wszystkie plagi, które nawiedziły Egipt, pojawią się ponownie przed ostatecznym odkupieniem.
7. Ujawniona wizja Ezechiela na koniec dni: Morze Martwe ożywa.
8. Wąż wijący się spod kamieni w Ścianie Płaczu w poszukiwaniu posiłku przyniósł ze sobą przesłanie prosto z żydowskich nauk mistycznych; łącząc archetypowego wroga człowieka z Najwyższym Kapłanem w Świątyni, a także być może służąc jako zwiastun Mesjasza.
9. Arabia Saudyjska, Mekka, została ostatnio zalana przez chmary szarańczy, świerszczy i karaluchów.
10. Powstający Sanhedryn wydał 70 narodom oświadczenie. Ceremonia obejmowała poświęcenie kamiennego ołtarza przygotowanego do odbudowania Trzeciej Świątyni. Deklaracja miała na celu zaproszenie narodów do uczestnictwa w Świątyni i do otrzymania jej błogosławieństw.
Lista nie obejmuje Donalda Trumpa, ale tylko dlatego, że lista dotyczy 2019 roku, a konkretniej 5779 roku (kalendarz hebrajski). Najważniejsze znaki, jak dla mnie, to rola Trumpa w odbudowaniu III świątyni i numer 1 z tej listy; brak izraelskiego rządu. Obydwa wydarzenia są zakodowane w Biblii, Rabin Glazerson dość często porusza te wątki w swoich YT-lekcjach. Rabin ostrzega jednak jednoznacznie; „Zdecydowanie Trump nie jest Moshiach”.https://www.breakingisraelnews.com/99167/messianic-trump-cyrus-connection-revealed-hebrew-numerology-bible-codes/#cW09CxfbbHEcR5Q7.99
Hebrajczycy bardzo chcą mieć „swojego” Mesjasza, który wypełni proroctwa o powszechnym pokoju, odbudowie świątyni, ponownym połączeniu Izraelitów i przywróceniu Izraela całemu światu. „W przyszłości ziemia Izraela rozprzestrzeni się [i obejmie] wszystkie ziemie [ziemi]. Cały Wzgórze Świątynne stanie się Świętym Świętych, całe Jeruzalem stanie się Wzgórzem Świątynnym, cały Izrael stanie się Jeruzalem, a cały świat stanie się Izraelem ”. To jedno z hebrajskich proroctw.
I zdaje się, że powielają ten sam błąd, co dwa tysiące lat temu. Kiedy Chrystus powiedział; „Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo» przyjęli to dosłownie. I choć nie wzniósł świątyni no nowo w 3 dni, to przecież słowa spełniły się w 100 procentach. Zmartwychwstając trzeciego dnia zmienił wszystko.
Podobnie będzie teraz. „W przyszłości ziemia Izraela rozprzestrzeni się [i obejmie] wszystkie ziemie” nieznaczy podbój militarny świata, czy prowadzenie wojen w celu wiecznego ustalenia pokoju.
„Wolimy wrócić do Auschwitz niż zmienić naszą religię…”tak mówi lider Sanhedrynu.
Fragment rozmowy z lipca tego roku. Ojciec ma coś zaplanowane, wydarzenie lub cykl wydarzeń, które …
Wiesz jaki będzie szok dla tych, którzy się rozglądają po Hajfie, Hebronie, Jerozolimie, Telawiwie ?
Wiesz jaki to będzie wstrząs, że z kraju, którego nienawidzą ?
I znowu rewolucja w głowie …
To nie może być !
Sanhedryn dosłownie mierzy już wielkość Nowego Jeruzalem, ale to znowu błąd. Nowe Jeruzalem to Niebo. Apokalipsa Jana to symboliczny majstersztyk. Zrozumieć Apokalipsę to zrozumieć wszystko.