Podróż cię czeka.

04. 10. 25 r. Warszawa.

Wieczorem. Piotr mocno pociera lewe ucho …

  • Tak mnie piecze, że nie wytrzymam. To od ludzi, którzy muszą mnie obgadywać … – mówi całkiem poważnie.
  • Plotkują o was w Niebie, aż skrzydła się kurzą.
  • … Ojcze, muszę o coś spytać ! – wyrywam się widząc, że może dzisiaj porozmawiamy dłużej.

Wczoraj słuchałam; https://www.youtube.com/watch?v=yc5p6I2PL84

Pytanie; Dlaczego tylko Jan towarzyszył Jezusowi przy ukrzyżowaniu, kiedy inni uciekli ? Dlaczego się Jana nie czepiali ? Ksiądz twierdzi, że był 13-letnim chłopcem, dlatego.

  • Ojcze, dlaczego ?
  • A jak było zapisane ?
  • ??? …
  • Świadczył świadectwo.
  • Moim zdaniem… nie był chłopcem. Miał około … 18 lat ? – ryzykuję, ale odpowiedzi nie otrzymuję.

Nie pytam dalej, bo czuję, że się nie dowiem. Ale co na to AI ?

Ile mógł mieć lat Jan, gdy został uczniem Jezusa? 
Nie mamy podanej daty urodzenia Jana, ale: był synem Zebedeusza, rybaka z Galilei (Mk 1,19–20); wraz z bratem Jakubem i ojcem pracował przy sieciach – czyli był już młodym mężczyzną, ale raczej nie w średnim wieku; w kulturze żydowskiej młodzi mężczyźni ok. 15–25 lat mogli zostać uczniami rabbiego; tradycja chrześcijańska często podkreśla, że Jan był najmłodszym apostołem. Można więc założyć, że w chwili powołania (ok. 27 r. n.e.) Jan miał 18–22 lata.
Jan jako uczeń i świadek. W Nowym Testamencie Jan odgrywa szczególną rolę: jest „uczniem, którego Jezus miłował” (J 13,23; 19,26; 21,7), świadkiem krzyża i pustego grobu (J 19,35; 20,8), a w Ewangelii Jana jego własne świadectwo staje się częścią objawienia („To jest uczeń, który świadczy o tym…”, J 21,24).

W tym sensie jego obecność wypełnia starotestamentalne motywy o: „wiernym świadku” (por. Iz 43,10 – „Wy jesteście moimi świadkami, mówi Pan”), „uczniu, który zachowuje Słowo”, „nowym Izraelu”, który rodzi się spod Krzyża (Maryja i Jan pod krzyżem symbolicznie stają się początkiem Kościoła – J 19,26–27). 

Wniosek: Nie, Jan nie był imiennie zapowiedziany, ale jego rola – jako umiłowanego ucznia, wiernego świadka i głosiciela Słowa – jest typologicznie włączona w proroctwa o uczniach Mesjasza, o świadkach Boga i o nowym Izraelu.

  • Podróż cię czeka – … do Piotra.
  • Mnie ?
  • Ciebie. Podróż cię czeka do Ziemi Świętej.
  • Czyli do Jerozolimy.
  • Wcale nie musi do Jerozolimy, znasz Ojca … – Piotr spokojnie.
  • …….. – w cichości przyznaję mu rację.

Jednakże podobne zdanie już kiedyś padło …

05. 08. 17 r. Warszawa. 
-Wiesz, co teraz słyszę ? 
-Wyjedziesz do Ziemi Świętej. 
-Jaaa !!!??? – pytam, bo nie wiem do kogo mówi. 
-Ty jako osoba towarzysząca. 
-Ziemia Święta ? – Piotr patrzy na mnie i pyta wzrokiem. 
-Jerozolima przecież. 
-Odwiedzisz tego, któremu wszystko zawdzięczasz. 
-Tak z własnej woli ? – miałam na myśli, czy sami zdecydujemy, czy okoliczności tak poprowadzą, że będziemy zmuszeni pojechać. 
-To skomplikowana koronka …. 
https://rozmowyzniebem.pl/wp/2018/04/03/jest-jeden-bog-ojciec-jeden-jezus-chrystus-jedna-wiara/
  • Ty piszesz w Łasce Pańskiej, w łasce Ojca.
  • W łasce uświęcającej ? – pomyślałam, bo akurat o tym piszę.
-Znowu słyszę paczuliI wiesz, co słyszę ?
-Jesteście w łasce uświęcającej … 
-Oooo … Muszę sprawdzić … 
Co oznacza być w stanie łaski uświęcającej ? Łaska uświęcająca, łaska przebóstwiająca – w teologii chrześcijańskiej dar Boga, przyznany człowiekowi w sposób niezwiązany z żadną zasługą, który uzdalnia człowieka do osiągnięcia świętości. https://rozmowyzniebem.pl/wp/2025/10/05/jestescie-w-lasce-uswiecajacej/
  • Podróż cię czeka, a ty jesteś towarzysząca.
  • Pójdziesz szlakiem i stacjami.
  • Hmm … A więc Jerozolima … Ale kiedy ? Przecież wojna się szykuje … – nie widzę  możliwości. .
  • ……. – cisza. 
  •  Jesteście osłabieni, ale wytrwali.
  • Powoli będziecie odzyskiwać sprawność, długie zmęczenie.

Gdybym miała przyrównać nasz obecny Covid do czegoś, to byłaby to po prostu grypa z atrakcjami. Ból głowy trwał 3 dni, ale zmęczenie trwa do dzisiaj.


https://www.gazetaexpress.com/pl/Papież-Leon-błogosławi-dużą-kostkę-lodu

  • Ojcze, co Ty na to ? 
  • Przyglądam się.
  • No tak, ale czy to dobrze ?
  • Trzeba pomóc temu złu.
  • ??? …

Zagadkowa odpowiedź. Być może, by ją zrozumieć, trzeba przeczytać ten tekst.

Z okazji wydarzenia zatytułowanego „Wzrastająca nadzieja” z okazji 10. rocznicy encykliki „Błogosławiony bądź.„swojego poprzednika, Papieża Franciszka, na temat środowiska, Ojciec Święty poświęcił… dużą kostkę lodu. Panie Życia, pobłogosław tę wodę, niech obudzi nasze serca, oczyści naszą obojętność, ukoi nasz ból i odnowi naszą nadzieję, przez Chrystusa, naszego Pana. Amen” – modlił się Papież. „Będziemy żądać, aby przywódcy działali śmiało i bezzwłocznie. Dołączysz do nas? „Papież Leon powiedział również, ostro krytykując sceptyków, którzy „Wyśmiewają tych, którzy mówią o globalnym ociepleniu”. Papież zaapelował do blisko 1,000 przedstawicieli organizacji ekologicznych o wywarcie presji na rządy krajowe, aby wprowadziły surowsze standardy w celu złagodzenia już wyrządzonych szkód.

Nowe zjawisko powstało w ramach walki o ochronę środowiska; Ekoterroryzm. A terroryzm to nie jest dobre słowo, samo w sobie ma już zły wydźwięk. Czy naprawdę to człowiek w całości jest odpowiedzialny za obecne ocieplenie klimatu ? Jak to się ma do historii ludzkości, jeśli podobne ocieplenia i oziębienia zdarzają się cyklicznie ? Gdyby wszyscy wiedzieli, że Konflikt ze słońcem jest wpisany w apokalipsę i tak naprawdę nie mamy na to żadnego wpływu, pojęcie ekoterroryzm być może nigdy by nie powstało.  


Siedzimy w domu prawie cały tydzień i Piotr właśnie sobie przypomniał, aby zajrzeć do naszej skrzynki pocztowej. Przyniósł nie listy, a dwa katalogi. Po raz pierwszy w życiu pocztą dostajemy katalog od biura podróży. Co ciekawe, został przesłany imiennie na nazwisko Piotra ! Katalog wygląda pięknie, chce się do niego od razu zajrzeć. Zanim to jednak robię, zwracam uwagę na logo firmy … Złoty dyliżans … 

https://carter.eu/kierunki/afryka-polnocna-bliski-wschod/izrael/
22. 05. 25 r. Warszawa. Część 2. 

-Chyba podróż przede mną czeka … 
-Nooo, do Tomaszowa, nie ?
- Nie wiem … Zobaczyłem dorożkę … Właściwie dyliżans, podobny do tych z westernów.
-One służą do podróży … 6 koni … Woźnica … 
-Zaczarowana dorożka ? Do Tomaszowa ? …. – znowu pytam, ale mnie nie słyszy. 
-Jedziemy do Szczecina, to pewnie o tą podróż chodzi – Piotr wraca do siebie. 
-Szczecin to zgrana płyta. 
-Ile można do jednego punktu jeździć, a Tomaszów to coś nowego. 
https://rozmowyzniebem.pl/wp/2025/08/22/kosci-zostaly-rzucone

Śpicie, a dzieje się.

01. 10. 25 r. Warszawa.

Zadzwoniła moja mama.

  • W Lidlu zaczepiła mnie jakaś starsza babka i pyta, czy ją rozpoznaję. Potem mówi, że jest asystentką u Hanki …
  • Taak ? – jestem zaskoczona.
  • Ja jej w ogóle nie rozpoznaję, bo nie pamiętam. Coś tam jeszcze mówiła o Hance, ale ja już nie mogłam rozmawiać. A wracając do domu widziałam Hanię.

No i oczywiście odczułam to jako znak i przypomnienie.

No to pomyśl  
Wracając do domu myślałam tylko o tym. Gotując myślałam tylko o tym, ale kiedy sprzątałam pomyślałam … Jak się spotkam z Hanią, to jej powiem, że widziałam ją w swojej wizji. To się dopiero zdziwi ! … W wizji ! … I wtedy nagłe olśnienie ! W wizji, kiedy widzę się z Hanią, to wtedy nadchodzi Metatron. Zrozumiałam nagle, że Hania to wskazówka czasowa. Ten kontakt nie jest ot tak sobie, żeby kawę popić i poplotkować. To jest znak, że to już. 
Niesamowite …, pomyślałam …. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2025/09/05/niczego-nie-oczekuj-rob-swoje/ 
  • Śpicie, a dzieje się.
  • Ty, która chce zakończyć pisanie i ty, który „kończysz życie” śpicie, a dzieje się.
  • Potraktuj to poważnie.
  • … Ojcze, dzisiaj 1 października.
  • Pierwsze przymrozki, pierwsze troski … 

Troski, a bardziej rozważania, ponieważ wizje, znaki wskazują, że jeśli ma się coś wydarzyć, to za czasów mrozu, śniegu i zasp.

  • Opijesz się z dzbana wiedzy.
  • Widzę dzban, ale nie złoty, a taki normalny, z gliny. Ma jasnobrązowy kolor, z jasnej gliny … Jak kielich ….
  • Czyli jak z czasów Jezusa ?
https://zaksantiquities.com/shop/ancient-pottery/clay-cups-goblets/jesus-time-cup-first-century/?srsltid=AfmBOor3fhHLat27UDZht2warfveairZL90w_dmbkUmdSc0nUjHrDlmS


03. 10. 25 r. Warszawa.

Tydzień siedzenia w domu też może wykończyć. Mimo osłabienia, postanowiliśmy wyskoczyć na krótką kawę. W kawiarni sporo ludzi, ale u nas cisza. Nie słysząc nic, sama zaczynam …

  • Ojcze, co słychać w naszych sprawach ?
  • Tych zaczętych, czy tych, co mają przyjść ?
  • ……. – szybko zaczęłam myśleć, które są ważniejsze ….
  • Chodzi ci o trzewiki jego, czy twoje ?
  • Oooo ….

Buty wyczyszczone (oxfordy) to Piotr, to już się dzieje. Moje buty, czyli złote pantofelki to zdecydowanie nieokreślona przyszłość. I z powodu tego, że nie mogłam się zdecydować, Piotr zamilkł, zapatrzył …

  • Gdzie jesteś ?
  • Nie ma mnie tu, przenoszę się …
  • Dyslokacja.
  • Hmm … Dyslokacja … A możesz bilokacja ? – przypomniałam sobie o Ojcu Pio.
  • …….. – wzruszył ramionami, że za dużo chyba od niego wymagam.

Ojciec Pio „prawie nigdy nie spał” – twierdzili wszyscy jego najbliżsi przyjaciele. Wieczorem, kiedy każdy normalny człowiek kładł się do łóżka, by odpocząć po trudach dnia, on rozpoczynał nowy „dzień” pracy. Godziny nocne wykorzystywał na modlitwę i swe „podróże” po świecie. Tak – „podróżował”. Poprzez bilokację docierał bowiem do najprzeróżniejszych miejsc na globie ziemskim, by spotkać się z osobami, które potrzebowały pocieszenia i wsparcia duchowego – pisze Renzo Allegri w książce „Cuda Ojca Pio”, której fragment publikujemy.

  • Nie jesteś gotowa na jego odejście.
  • Nie ? Myślałam, że jestem …
  • Uzależniona psychicznie. Ale to działa w dwie strony.
  • A będę gotowa kiedykolwiek ?
  • Z Naszą pomocą tak.
  • Tak ? Ojcze, kiedy to wszystko ?
  • Widziałaś jego pokój i co powiedział ?
  • Ja mam kluczyk.
  • Ja wiem kiedy otworzyć drzwi.
  • A wtedy on wymierzy każdemu, co mu się należy.

Wieczorem. Sprawdzam Lotto.

  • Ojcze, nie wygraliśmy.
  • Ja nie mam z tym nic wspólnego.
  • A miały być 3 transze ? – żartuję.
  • Nie wiem który to anioł mówił.
  • ……. – śmiech, ale drażę dalej.
  • No nie udało się, chyba macie wadliwą maszynę do losowania.
  • Wyobraź sobie, że w ogóle nie mamy.

Żarty, ale i nauka. Nie może być maszyny do losowania, bo w Niebie nie zdają się na ślepy los. Tam wszystko jest ustalone, przewidziane, poukładane …

Sacrum.

21. 09. 25 r. Warszawa.

  • Ciekawe, czy coś uderzy w Ziemię. Jak nie uderzy, to znaczy, że uderzy, ale w inną planetę – …. roześmialiśmy się.
  • Nie bądź takim agnostykiem.
  • Przynajmniej ty.

Ojciec pokazał mi właśnie, że nadal czyta moje wpisy.



23. 09. 25 r. Warszawa.

  • Tyle się dzieje na świecie – …. oglądamy akurat TV.
  • A ty siedzisz w zamkniętym pokoju.
  • Ale przyjdzie taki dzień, że ci otworzę drzwi i wyfruniesz.



27. 09. 25 r. Warszawa.

Od kilku dni jestem chora. Nie mam pojęcia, co mnie dopadło. Wysoka temperatura, ból głowy, trzęsawka. Mam dużo czasu, aby coś pooglądać, coś posłuchać … Niespodziewanie dwie rzeczy odkryłam dla mnie istotne.

1.Dowiaduję się, że gdyby nie uderzenie asteroidy w Ziemię, nas ludzi by nie było. Niby nic nowego. Ale ! … Ale to, co uderzyło, uderzyło w idealnym miejscu i czasie. I to jest dla naukowców dziwne … Uśmiecham się pod nosem. Widzę tu rękę Ojca. https://www.facebook.com/bbcearthpolska/posts/jak-wyginęły-dinozaury-sir-david-attenborough-przeniesie-nas-w-nowy-wymiar-paleo/1196355885855571

2.Słucham prof. Majewskiego https://youtu.be/ZFz0N1Snikk?si=3o_djg1o_P8jsu6u&t=2807 i od razu zwracam uwagę na pewien szczegół. 

Kiedy postanowiłam na blogu oznaczać kolorem purpury, bordo i na niebiesko słowa Ojca i Nieba, nie miałam pojęcia, że Biblia tłumaczona bezpośrednio z hebrajskiego i aramejskiego na grekę, czyli ta najbliższa oryginałowi, też tak ma. Wybierałam te kolory kompletnie bez świadomości, ale widocznie kierowana przez Górę. Chciałam wyróżnić słowa Ojca, bo przecież to słowa samego Boga ! Czy to wskazówka, że wśród wszystkich przekładów Biblii, to Septuaginta jest szczególnie ważna ? Dla mnie tak, jeszcze jeden znak od Ojca, tutaj nie ma przypadków.

p.s. To Septuaginta później pomoże rozwiązać dwie zagadki związane z naszymi wizjami. 



28. 09. 25 r. Warszawa.

Obawiam się, że to Covid rządzi w naszym domu. Piotr szybko zaraził się ode mnie, potem zaraził też kilka osób w firmie, które zaczęły po kolei chorować. Jedna z nich zrobiła test, od razu wykazało Covid. Choć siedzimy oboje w domu, to panuje milczenie. Notuję każde zasłyszane słowo.

  • Idę się położyć, w TV nic nie ma.
  • Nie ma !? … Nic nie ma !? … Nie ma ?! Ojciec powtórzył trzykrotnie akcentując każde słowo z osobna.
  • Msza jest !
  • Strawa duchowa, a ty, że nic nie ma ?!

Piotr „skulił ogon pod siebie” i grzecznie usiadł na tapczanie, aby uczestniczyć we mszy. I takim oto sposobem ponownie dowiedzieliśmy się, że msza z telewizora też się liczy.



30. 09. 25 r. Warszawa.

  • Pół nocy męczyło mnie jedno słowo …
  • Sacrum.
  • Sacrum i sacrum słyszałem.
  • Hmm … Mówi się sacrum i profanum … – coś mi świta w głowie.
  • Samo sacrum. Co to ?

Sacrum (z łaciny „to, co święte”) to sfera świętości, duchowości i transcendencji, przeciwstawiona sferze codzienności i spraw ziemskich (profanum). Obejmuje ono wszystko, co w kontekście danej religii lub wierzeń jest uznawane za święte, a więc wierzenia, obrzędy, praktyki religijne, a także przedmioty, miejsca, osoby czy okresy czasu, które zyskują ten szczególny wymiar.

Święty” w tekstach Starego Testamentu jest określeniem Boga. Słowo to również obejmuje Ducha Świętego. W Nowym Testamencie jest również synonimem Jezusa. W religiach najczęściej przedmioty związane z odprawianiem kultu zyskują status przedmiotów, czasu, czynności świętach.

P.s. Ciekawa informacja sprzed kilku  dni.

Pana Boga nie poddaje się próbie.

20. 09. 25 r. Szczecin.

Rano Piotr oznajmia, że miał 2 wizje.

  • Widziałem, jak ktoś czyści mi moje buty, były brązowe, lśniące, eleganckie oxfordy. Jakbym miał gdzieś jechać na ceremonię lub imprezę. Ktoś mnie szykował …

  • A 2-3 godziny później miałem taką wizję … Podjeżdżasz swoim BMW pod dom i nie wysiadając pokazujesz mi, że masz w ręku kluczyk, machałaś nim zadowolona, a ja to obserwowałem zza szyby. To był mały kluczyk …

-Walizeczka, walizeczka, w środku lodzików dużo, kluczyk … 
-Czy ten śnieg to wskazówka daty ? 
-Był niespodziewany ? Zjawił się razem z nim ? 
-Taaak ! – kolejny szczegół ważny. 
-A myślisz, że to był śnieg ? 
-… Noooo kurcze, biały puch, pierwszy śnieg … A może manna z nieba ? – przyszło mi do głowy nagle. 
Czy może być coś złego, kiedy Ja jestem ? – ROZMOWY Z NIEBEM 

Dwie godziny później przychodzi córka …

  • Miałam wizję … Widzę nasz dom z góry, wokoło pełno śniegu i zasp, a w śniegu leżą cytryny.

… ??? … I bądź tu mądry, o co chodzi.


Po południu wracamy do Warszawy również dzięki PKP.

  • Ciekawe, co ? Trzy wizje tego samego dnia i dwie, które dotyczą ciebie. Twoje buty i twój rodzinny dom …
  • Może się gdzieś szykuję do drogi ? – Piotr w zamyśleniu.
  • A krawata ci nie szykują ? – żartuję sobie.
  • Rozmowa kameralna. Zależy dokąd będzie jechał, wiesz to ?
  • Nieeee …
  • Ja też nie.

Jedziemy w prawie pustym wagonie. Można rozmawiać swobodnie, ale rozmowa się raptem urywa. Czekam cierpliwie …

  • Jest takie miejsce na świecie, gdzie nastąpi powołanie.
  • … Do czego ? – Piotr ostrożnie.
  • Na służbę.
  • … A kto ?
  • Pytek.
  • A jak to miejsce się nazywa ? – pytam zaciekawiona. 
  • Kiedyś było powiązane z Betlejem i Jerozolimą.
  • ???
  • Słowo Paruzja coś ci mówi ?
  • Oooojcze … – wyrwało mi się z żalem.
  • Masz dosyć zagadek ? … Skąd jedziesz ?
  • No domyślam się, że chodzi o Szczecin i Warszawę, ale to przecież są dwa miejsca … – jestem chyba zmęczona, bo naprawdę nie chce mi się myśleć. I to był błąd, ponieważ nastała cisza.

Długo nie rozmawiamy … Już dojeżdżając, po wielu wewnętrznych przemyśleniach …

  • Nikt z rodziny mi nie uwierzy.
  • A widziałaś w wizji ?
  • No tak …. – przypominam sobie.
  • Co cię to martwi ? Chcesz ciągle wygrywać ? Na końcu zobaczysz.
  • Ojcze, będzie coś w tym roku ? Nieeee, jak zwykle …  – … i machnęłam ręką. 
  • Może coś spadnie ? Spadnie jak grom z jasnego nieba ?
  • Czy Ojciec zapełnił twoją ciekawość, czy rozbudził ?
  • Zdecydowanie rozbudził … – roześmiałam się.
  • A co będzie, jak będzie coś ?
  • Nabierzesz szacunku i trwogi przed Niebiosami ?
  • … Nie trzeba, bo już mam szacunek i trwogę.
  • To skąd ta ironia prześmiewcza ?
  • ……. – zmarkotniałam.

Może faktycznie za często i za bardzo ironizuję … Na swoje usprawiedliwienie mam tylko jedno wytłumaczenie. Tak bardzo pragnę, aby się wszystko wypełniło, że czekać mi jest coraz trudniej … 

  • Pana Boga nie poddaje się próbie.
  • To Bóg poddaje człowieka próbie.
  • Podkreśl to wężykiem na wszelkie czasy.
  • ……. – uśmiecham się słysząc wężykiem. A i to Ojciec zna.
  • Te zdania, które usłyszałaś były warte tej podróży, a ta podróż warta tych zdań.
  • Udana okazja, nie straciłaś, żeby zapisać.

Zawstydziłam się. Czekając na peronie i widząc jak mało ludzi wsiada do pociągu, pomyślałam, że to wspaniała okazja, by porozmawiać.

  • Dziękuję za tą okazję.
  • Starczy jedno mądre zdanie niż cała książka, dlatego studiowali jedną stronę 2 tysiące lat.
  • Pamiętaj …
-A co dla mnie masz Ojcze ? – pytam ze śmiechem. 
-Utemperuj swoją żonę, utemperuj !
-… Ojciec macha ci palcem. 
-Czytałaś, że w Niebie czytali jedną stronę 2 tysiące lat ? No ! – … i znowu pogroził mi palcem. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2021/07/02/to-odcisk-mojej-reki/ 

Już się dzieje, co ma się dziać.

16. 09. 25 r. Warszawa.

  • Wiesz, dlaczego Ojciec powiedział, że egzorcyzmy to mało ? Oni otoczyli Ziemię błotem, mazią i się przyssali do Ziemi. Problem ich odciąć i mi się udało, ale tylko dlatego, że … – Piotr przerwał, zasłuchał się …
  • Usłyszałem coś dziwnego od gacków, rozmawiali między sobą …
  • Niech nas odetnie, pozwólcie mu …, zaraz wrócimy.
  • … Ten muł wokół Ziemi to najgorszego rodzaju szlam, ciężki, lepiący … Brunatno-czarny …



17. 09. 25 r. Warszawa.

Jedziemy do Szczecina dzięki PKP. Skończyły się wakacje, na peronie mało ludzi, cieszę się na perspektywę długiej rozmowy. Wchodzimy do przedziału, 5 minut po nas wtacza się spora grupa rozgadanych kobiet. Już nie jesteśmy sami, nici z rozmowy. By czas jakoś wypełnić, przeglądam internet, wiadomości ze świata … Bliski Wschód goreje.

Gdy za Poznaniem się trochę rozluźniło, przesiedliśmy się do pustego przedziału, mogliśmy wreszcie porozmawiać. Opowiadam, co właśnie obejrzałam …

  • Natanjahu zrobi straszne rzeczy, ale rabini go usprawiedliwią.
  • Dlatego zwołali radę, która była zlikwidowana … Tak widzę, że zbierają się w półkrąg. 
  • Czynią wedle ksiąg, które czytają.
  • Ale wiesz, kto jest niezdecydowany ? Chasydzi, jako jedyni. Nie widzą powodu, żeby aż tak
  • Mają sześcian na głowie, a tam … nie zabijaj.

Sześcian ? W pierwszej chwili nie zrozumiałam, aż w końcu zrozumiałam … Tefilin.

  • Będzie takie zdarzenie, że ludzie nie zdają sobie sprawy.
  • …. Widzę krople benzyny spadające z dystrybutora, czyli będzie problem z paliwem.

Jestem pod wrażeniem tych informacji dotyczących Izraela. Zdałam sobie sprawy, że Sanhedryn to nie tylko Chasydzi.

Współczesny Sanhedryn nie jest instytucją o ustalonej strukturze, a raczej ideą, która obejmuje różne grupy żydowskie, a jego członkami są uczeni rabini z różnych tradycji – ortodoksyjnej, reformowanej, konserwatywnej i asyryjskiej – oraz osoby świeckie, które są zaangażowane w rozwój myśli żydowskiej i tworzenie praw. Grupy wchodzące w skład współczesnego Sanhedrynu Rabinowie:Wszyscy znani rabini, którzy są zaangażowani w rozwój myśli żydowskiej i nauczanie, mogą być postrzegani jako potencjalni członkowie Sanhedrynu. Uczestnicy międzynarodowego synodu: Spotkanie w Nowym Jorku w 2011 r. zgromadziło przedstawicieli wszystkich głównych nurtów judaizmu, których celem było stworzenie ram dla współczesnego Sanhedrynu. Osoby świeckie: Osoby o różnym pochodzeniu społecznym i zawodowym, które angażują się w rozwój myśli żydowskiej, mogą również być częścią współczesnego Sanhedrynu.

  • Jakie były twoje pierwsze myśli, gdy się obudziłaś ?
  • ??? … – patrzę na Piotra pytająco.
  • To nie ja pytam – zarzeka się od razu.
  • Różaniec – uśmiecham się szeroko.
  • Obudziłam się 5.30 i czułam, że w pociągu nie dam rady, więc pomodliłam się rano.
  • Chwalisz Boga, nieustająco. Jest to zapamiętane, zapisane.
  • Czy uważasz, że właściwą nagrodą za to jest Piotr ?
  • … Ooooczywiście,  najwłaściwszą. 
  • To żart …
  • Być żoną „Eliasza”, to coś ! – mówię całkiem poważnie.
  • Mądrze mówisz.

Przechodzimy w rozmowie na temat poszukiwania głównej księgowej. Zgłosiło się ich kilkanaście, także zewnętrzne biura księgowe. Jedno z nich jest szczególnie dla nas interesujące, ponieważ znajduje się dosłownie po drugiej stronie ulicy. Biuro prowadzi kobieta w średnim wieku, z dużym doświadczeniem. Już się cieszymy, że problem mamy z głowy, gdy Ojciec …

  • Tak jak ona wcale nie musi być twoją księgową, tak Żydzi mając potęgę Ameryki wcale nie muszą wygrać.
  • Woooo …. – oczy zrobiliśmy ogromne.

Nie wiem, co nas zmartwiło bardziej … Czy fakt, że wcale nie musi być to ta księgowa, czy fakt, że Żydzi mogą przegrać. Natychmiast bowiem mam skojarzenie z Filistynami.

Co do Sanhedrynu …Przebudzą się w sposób niezwykle bolesny i gwałtowny. Auschwitz to była chwila bólu, a to będzie dłużej bolało, żeby nie było żadnej wątpliwości. Do zachodu słońca nic się nie wydarzy, ale po zachodzie słońca wszystko ruszy. http://rozmowyzniebem.pl/wp/wirus-dostana-lekarstwo-z-nieba/ 
Kiedy walczyli z Filistynami, mieli arkę przemierza i przegrali. Teraz mają potęgę Ameryki i też przegrają. Arka była swego rodzaju bronią. Najwyraźniej Ojciec porównał „potęgę Ameryki” do arki. Żydzi się natną … Słyszę Przypowieść o Filistynach … Widzę arkę, Żydzi nieśli arkę i myśleli, że arka im pomoże, a wcale nie … http://rozmowyzniebem.pl/wp/2025/01/18/chodzi-tylko-o-jedno/
  • Czas twojej księgowej dobiega końca.
  • Wiesz, że (ona) musi odejść.
  • Musi, bo przyszło od Ojca na jej męża i nic się na szczęście nie da z tym zrobić.
Mąż naszej księgowej ma początki Alzheimera. Naturą tej choroby jest czas. Choroba postępuje z każdym kolejnym dniem. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2025/11/24/nie-uciekniesz-przed-przeznaczeniem-2/ 
  • Hmm … Musi, więc nie myśl już nad tym dlaczego. Ty się lepiej zastanów, co się stanie, gdy Izrael zaatakuje … To może być naprawdę szybko.
  • Rok temu usłyszałem, że w każdej chwili mogę zostać wzięty. Gdy usłyszałem, to ja wtedy… Taaak ?!? No proszę, no proszę ! I zacząłem się wygłupiać jak pajac, pierś wystawiać, udając, że się nie dam …. Głupi byłem.
  • Klęska twojego myślenia jest przerażająca.
  • Przerażająca jest twoja bezmyślna odwaga.
  • ……. – uśmiecham się nieznacznie, idealnie w punkt, jak zwykle zresztą.
  • Prolongowania twojego życia nie będzie na tym świecie.
  • … Nie ma sensu prolongować jego obecności na tym świecie.
  • Już się dzieje, co ma się dziać.
  • Nie ma takiej potrzeby, bo gwałtownych zmian będzie bardzo dużo.
-….Sigmund widział rydwan Piotra, mylę się ?
-Nie mylisz się ani, ani. 
-Już nie będzie prolongaty czasu ? 
-Wszystkie (prolongaty) zostały wyczerpane, a to, co się dzieje na świecie, pokazuje, że czas się kończy. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/04/14/pros-a-bedzie-ci-dane/
  • Piękne bombki po nim zostaną …
  • ……. – … przełykam ślinę ze zdenerwowania.
  • Uwierz Mi, wybierał je z piedestałem, namaszczeniem dla domu.
  • ……. – wzruszenie wielkie, Piotr też się rozczulił.
  •  Chmury się rozstąpią, kiedy przyjdą po mnie na oczach ludzi …
  • Będą dwa odejścia, które widziałaś.
  • . Zgadza się ! Ręce to pierwsze … Jegomość przyszedł, gdy czekałam na ciebie, potem będzie drugie.
  • … Robiłaś różaniec leżąc ?
  • Tak.
  • Robiłaś, a ktoś schylił czoła, ktoś twoją głowę obejmował.
  • . Dlaczego ja tego nie czuję ? – pomyślałam.
  • Natanjahu wielokrotnie bezcześcił to, na co się powołuje.
  • W drzwiach go nie widzę… w wąskich drzwiach.
  • . Będzie pukał, nie wpuszczą go. Widzę rękę, która blokuje przed nim otwierane drzwi …. Wiesz, że studiują twoje pisma ?
  • Czytać może każdy, ale oni studiują.
  • Jest grupa, która nie wierzy, ale jest grupa, która nie ma wątpliwości.
  • Nic dziwnego … Eliasz Polakiem ? Chrześcijaninem ? – prychnęłam.

Dojeżdżamy do Szczecina.

  • Ojcze, co mogę jeszcze napisać, aby paczuli sobie poczytali ? – żartem.
  • Napisz o swoim samopoczuciu ….
  • ……. – roześmiałam się.

Moje samopoczucie …

I tak się zbliża wszystko do wielkiego finału.

14. 09. 25 r. Warszawa.

W nocy budzi mnie Piotr.

  • Wołałaś mnie ? Wołałaś pomocy ?
  • Nieeee …. – jestem zdziwiona.

Rano.

  • I co z tym wołaniem ? – pytam zaciekawiona.
  • W pokoju, w nocy, z rogu usłyszałem męski, głęboki głos …
  • Raaaaatuj …
  • Ten głos był jak przez tubę, niski, jakby z innego świata.
  • Jeśli męski, to wiadomo, że nie ja ! – jestem oburzona.
  • Naprawdę dziwne to było, jakby z innego świata. Raaaaatuj ! … Głęboki głos pełen rozpaczy, jakby ostatkiem sil.
  • Jakby z dna studni ?
  • Właśnie !
  • Chyba musisz zrobić egzorcyzmy dzisiaj.
  • To był głos rozpaczy …
  • To brzmi naprawdę poważnie.
  • Mało powiedziane, gdybyś usłyszała, to byś zwątpiła. Jakby ostatkiem sił wydany głos.
  • I zasnąłeś po czymś takim ?
  • Od razu przyjąłem, zapamiętałem i zasnąłem. Nie jak ty, że całą noc myślisz. Ja działam jak maszyna, choć świat mnie cały czas ciągnie do siebie …
  • Dlatego zakonnik ci powiedział, że potrzebne w twoim życiu są problemy. „Odleciałbyś” na amen.
-Pamiętaj słowa zakonnika ?… W tym życiu problemy są ci potrzebne. 
-Wiesz, dlaczego tak masz ? 
-Bo Ja tak chcę. 
-Choćby nie wiem, jakim stylem byś pływał i tak nie będziesz na wierzchu, ale co chwilę pod wodą. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2024/02/29/ja-tak-chce/ 
  • Ktoś mi przypomniał moje egzorcyzmy, jak wymieniam ich po imieniu po kolei. Hmm … Muszę dzisiaj zrobić egzorcyzmy …
  • Nooo, mrożące krew w żyłach – przyznaję po namyśle.
  • Pokazano mi teraz, że przez chwilę  w przesłonie  zrobiła się szczelina i ktoś wystawił głowę i powiedział Raaaatuj ... Za nim jest przestrzeń czarna, jak smoła …

Nie sądzę, aby Raaaatuj wołał gacek, to byłoby jakieś kuriozum … Nocne przeżycie przypomina mi „mojego” kruka wylatującego ze ściany, a za nim czarna czeluść.

  • Nie jest łatwo Ojcze to życie ciągnąć i jeszcze egzorcyzmy robić.
  • Dlatego nikt nie chciał iść.
  • Co się tłumaczysz ? Robisz, albo nie robisz.
  • Znasz to powiedzenie o baletnicy ?
  • …… – Piotr spoważniał.
  • I tak się zbliża wszystko do wielkiego finału.
  • Ktoś mi pokazał mnie w 2 osobach. Rano w garniturze idę do pracy, idę do domu i staję się zakonnikiem. Zakładam habit.
  • Ukryty, nikt o tym nie wie.

Dopijamy kawę.

  • Kawa smakowała ? … Co tam pisałaś ostatnio ? – … na blogu.
  • O odkryciu paczuli – odpowiadam wiedząc, że i tak Ojciec o tym wie.
  • … Widzę poruszenie wśród nich.
  • Musisz nabrać haust powietrza.
  • ??? … Haust powietrza bierze się, gdy się idzie pod wodę … – Piotr zmartwiony. 
  • Będę miał nowe kłopoty, pod wodę pójdę …
  • Na dłuższą chwilę.
  • Przeżycia niemiłe, które zakończą się dobrze.

Na spacerze. Rozmawiamy luźno o zdrowiu, o kondycji jego serca, o które ciągle trzeba dbać …

  • Ponoć avocado jest dobre na zwalczanie cholesterolu – przypominam sobie.
  • . Wiesz, co robi avodaco ? Lateksuje organizm. Tak teraz usłyszałem.

Sprawdzam od razu … Nie ma słowa letaksować, ale jest farba lateksowa. Czyli lateksować znaczy tyle, co pokrywać „farbą lateksową”. A co to daje ? https://www.castorama.pl/dlaczego-warto-stosowac-farby-lateksowe-ins-1051901.html?srsltid=AfmBOoqw1yQJTk49CGY5CE2Cpe4M3pouS16IOQmGx4037j_JA5scumWZ

  • Na kawie usłyszałem … A może przyjdzie wysłannik papieża ?
  • Hmm … Może … W sumie, jeśli by coś z tobą wyszło, to byłoby logiczne … – machnęłam ręką, żeby się tym nie przejmować.
  • Wiesz, co teraz słyszę … 3 razy 3 to ?
  • 9 … – Piotr odpowiada.
  • To matematyka, skoro wiesz, to dlaczego nie robisz, co do ciebie należy ?
  • ……. – Piotr spojrzał na mnie ciężkim wzrokiem, dzisiaj musi zrobić egzorcyzmy.

Wieczorem.

Piotra egzorcyzmy były wyjątkowo krótkie jak na to, że dawno ich nie robił.

  • A ja ci mówię, że wystarczy – był zadowolony.
  • Teraz egzorcyzmy to mało, musisz zrobić coś więcej.
  • …… – oboje jesteśmy zaskoczeni.
  • Ale co może zrobić więcej ? – dopytuję cicho.
  • Nie wiem, czekam na informację – …. i zastygł.
  • Musisz wejść do wody.
  • ??? …

Jak to rozumieć ? Korygując dawne zapiski w dzienniku trafiam na fragment;

-Musisz być przy apokalipsie, bo jesteś od ratowania tego świata. 
-Na razie ogranicz się do twoich egzorcyzmów, jakiś skutek one mają. 
-Później przystąpimy do konkretnego ataku. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/03/21/chwal-imie-p


15. 09. 25 r. Warszawa.

Piotr z pracy przyszedł wyjątkowo blady, przygarbiony, a dopiero mamy poniedziałek.

  • Ty naprawdę potrzebujesz długiego odpoczynku – stwierdzam.
  • Niedługo mocno się podniesiesz, bardzo mocno.
  • Będą biegać koło ciebie i za tobą.
  • Ale ja nie chcę, by biegali.
  • Ale będą. Przekażesz im wiedzę.
  • . Jestem  psychicznie zmęczony bardziej, niż fizycznie.
  • Uspokój się, bądź cierpliwy.
  • …. Wczoraj robiłem ostatkiem sił egzorcyzmy i muszę ci powiedzieć, że gacki rozpełzły się jak robale.