Bóg jest ponad.

08. 10. 25 r. W drodze do Szczecina. Część 2.

Piotr wspomina o obrazie Jadwigi i Wawelu, gdy … 

-… Ojcze … Ten obraz Maryi 
-… Wiano twoje ? 
-... ??? … Wooow … Moje ? 
-Wiesz, dlaczego masz problemy z wysławianiem się ? – mam tak czasami. 
-Przechodzisz z węgierskiego na polski. 
-… ??? … – roześmiałam się krótko i zamilkłam
- … To takie …. Brakuje mi słów. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2025/10/01/mowisz-ze-ta-czara-prawie-pelna/
  • Dlaczego Inka do ciebie podeszła ? Co poczułaś ?
  • Życzliwość.
  • Ona przyszła do ciebie jak do bratniej duszy.
  • ??? … – …  tak nieoczekiwanie ? 
Wspominamy nasze wyjazdy, także ten do zamku w Niedzicy. 
-A pamiętasz jak tam cię duch zaczepił ? 
-Wow !!! – wolałam sobie tego nie przypominać. http://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/11/16/modlitwa-jest-bardzo-wazna/
-A pamiętasz tego ducha, który mnie budził ? – przypomniałam sobie nagle. 
-To musiała być kobieta, delikatnie gładziła moje włosy i to dwa razu z rzędu, na równe nogi mnie postawiło … – do tej pory pamiętam tą chwilę. 
-Inka nie wiedziała jak się zbliżyć, żebyś nie przestraszyć. Samotna, zdradzona, sprzedana za pieniądze. 
-………. – no zamurowało, aż stanęłam w miejscu. 
-Czyli legenda to wcale nie legenda. Dlaczego tam tkwi ciągle ?
-Nie może uwierzyć … ………. – smutno mi się zrobiło. Została zamordowana ? – Piotr zaciekawiony. Ponoć. A jak ją widzisz ? Dziwne, bo na przemian w dwóch sukienkach. W długiej do ziemi, a raz krótkiej spódniczce skórzanej jak ma Indianka. Błąka się w tym zamku. Chodzi po schodach góra, dół. Pamiętaj o Ince. Wstaw się za nią, może ją Ojciec zabierze w końcu. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2023/05/01/zwiastowanie-juz-bylo/
  • Ojcze, kto w historii Polski jest bardziej ważny, Jadwiga, czy Faustyna ?
  • Tu nie ma wyścigów. To służba.
  • Jadwiga dała brylanty wiary.
  • A Faustyna dała obraz … – ja szybko.
  • Ciekawe … Mam w portfelu – Piotr po zastanowieniu.
  • Ale się porobiło …. – przyznaję.
  • … Ja faktycznie chyba wyjadę. Słyszę …
  • Rozstajne drogi.
  • Na pewno gdzieś wyjadę.
  • Hmm … Jak zareagują Polacy, gdy Żydzi powiedzą, że „mesjasz” jest w Polsce ?
  • Różnie. Jedni z dystansem, ale wielu będzie zachwyconych.
  • Hmm … Z dystansem …. Nie dziwię się.
  • Słyszę … Tamburyn.
  •  Hmm … Kiedyś o tamburynie już pisałam – pomyślałam.
Po południu Piotr pyta mnie nagle, co to jest tamburyn. 
- Będziesz jak tamburyn Usłyszałem. 
Ja oczywiście do internetu… 
„Wysławiajcie go [Boga] dęciem w róg. Wysławiajcie go na instrumencie strunowym i harfie. Wysławiajcie go tamburynem i tańcem w krąg. Wysławiajcie go na strunach i na piszczałce. Wysławiajcie go czynelami o dźwięcznym brzmieniu. Wysławiajcie go na brzęczących czynelach” (PSALM 150:3-5). http://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/2012089 http://rozmowyzniebem.pl/wp/2016/09/17/wybrany-znaczy-doswiadczyc-wszystkiego-cierpienia-i-wyniesienia/
  • Możni tego świata przyjadą, by się przywitać, pokłonić …..
  • ???!!! … No nieee … Nieeemożliwe – ja do razu.
  • Nawet z islamu ?
  • Bóg jest ponad … – …. wszystkie religie.

Szybko sobie uzmysławiam, że to jedno z ważniejszych zdań w całym moim dzienniku. 

-…. Ojcze, pytają mnie dlaczego tak preferuję Żydów ... 
-Dlaczego ściągasz buty, gdy się modlisz ? 
-Nie wiem, robię to podświadomie – przyznałam. 
-Czy ściągasz buty w kościele ? 
-Nie. 
-A kto ściąga buty? 
-Muzułmanie. 
-To zastanów się. A może każdy z was modli się do Mnie ? 
https://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/06/15/to-co-bog-pokazuje-jest-nieomylne/

  • No nie wierzę, by przyjeżdżali – ja twardo swoje.
  • Jak było z tą Hanią ? Co mówiłaś ?
  • ……… – zamilkłam.
  • Co dalej Ojcze ? – Piotr wprost.
  • Co dalej, co dalej …. Dalej to Ja.
  • Razem pochodzimy. Razem zamieszamy im wszystko.
  • Pamiętasz, jak mnie zostawiłeś przy tronie, Ojcze ?
  • Jak nie, jak tak … ? A beczałeś jak dziecko.
  • ……… – uśmiecham się pod nosem. Fajnie jest tego słuchać.
Wizja z 27.10.13 r. 
-Miałem przekaz, chodziłem jak ochroniarz za starszym mężczyzna, usuwałem przed nim wszystkie przeszkody. Znalazłem się przy wielkim tronie, tam siedział On, a ja ruszyłem w miasto i zacząłem walczyć mieczem z gackami. Kiedy skończyłem starszy mężczyzna pogłaskał mnie po głowie, postawił mnie przed tronem jako siódmy filar, powiedział, że każdy z filarów odpowiada za inny świat, a ja mam tu zostać. Sam w pewnej chwili uniósł się gwałtownie do góry i odleciał. Zostawił mnie. Kiedy się obudziłem rozpłakałem się, dlaczego mnie opuścił ? https://rozmowyzniebem.pl/wp/2018/06/22/chce-ci-powiedziec-ze-losy-tego-swiata-sa-przypieczetowane/
  • Lubisz koszerne jedzenie ? – Ojciec do mnie.
  • …??? … – roześmiałam się. Jerozolima !
  • No właśnie, na czym to polega, że koszerne ?
  • Skosztujesz, będziesz wiedziała.
  • Będziesz spożywała prawdziwą paschę, zjesz.
  • Tylko zachowuj się, nie składaj talerzy.
  • ……… – roześmiałam się. Ostatnio tak zrobiłam w kawiarni, sama złożyłam talerze, chciałam pomóc po prostu.
  • To będzie dalszy ciąg zdania ahoj przygodo, przygodo ahoj.
  • To jest kalambur dla ciebie.
  • Poukładaj sobie w przerwie na kawę, poczytam twoje rozważania.
  • …. Ale numer … – pomyślałam myśląc o video. 
  • Wydało się. Pamiętaj o kremie Nivea !

 

Jeżeli to wszystko nie żarty ?

08. 10. 25 r. W drodze do Szczecina.

Jedziemy PKP. W naszym przedziale jeszcze jedna osoba. Ponieważ wiedziałam, że rozmowy nie będzie, włączyłam w telefonie YouTube, aby coś posłuchać, obejrzeć … Trafiam prosto na tytuł video, który mnie elektryzuje.

Jerusalem Is Shaking — Rabbis Say the MESSIAH Is Already Here! – Jerozolima się trzęsie – rabini mówią, że MESJASZ już tu jest! W Jerozolimie dzieje się coś niezwykłego. Rabini płaczą, wierni modlą się, a szepty rozchodzą się po Świętym Mieście: „Mesjasz już jest wśród nas”. Ten film odsłania starożytne proroctwa, tajemnicze znaki i potężne momenty rozgrywające się w sercu Izraela. Oglądaj do końca – nie uwierzysz, co dzieje się za murami Starego Miasta.  https://www.youtube.com/watch?v=b25MOpUIB58   

https://youtu.be/b25MOpUIB58?si=w3DFpGrcde2Gjw_h&t=754


Gdy zostajemy sami …

  • Widzisz to ? – podsuwam Piotrowi pod nos.
  • Coraz głośniej się o tym mówi – sama jestem zdziwiona, choć przecież nie musi dotyczyć to nas.
  • W tym video nie mówią gdzie jest, skąd jest … Hmm … Chasydzi nie ogłoszą kto jest, moim zdaniem. Musieli by się przyznać, że podsłuchują, a to wbrew prawu – zaczynam myśleć logicznie.
  • Widać, że ten filmik nie robił Hebrajczyk. Chrześcijanie ciągle myślą, że ten „mesjasz” to Jezus. 
  • A to człowiek z Polski.
  • Ahoj przygodo, przygodo, ahoj … Meshija …

Zapisałam, jak usłyszałam. Prawdopodobnie to aramejski Mešīḥā / Meshicha – czyli dosłownie namaszczony.

  • … Może Ojciec nas wkręca ? – mówię do Piotra żartem, by go rozweselić widząc jego śmiertelnie poważną minę.
  • Może Ojciec się nami bawi ? …. – pomyślałam z lekką nadzieją.
  • Mówisz, że się bawię wami dla własnej radości ?
  • Nieeeee …. – próbuję się wycofać.
  • A jeśli powiem ci, że jestem poważny ?
  • Jeżeli to wszystko nie żarty ?
  • Jeżeli zaczną się dziać zaraz sytuacje, które wytrącą cię z równowagi ?
  • No, wtedy to uwierzę – roześmiałam się rozbrajająco.
  • Nawet zasłona nie pomoże. 
  • ……. – natychmiast mina mi zrzedła.
-Zostaw to i pomyśl o swojej zasłonie, przez którą wyglądałaś … 
-Tak się sprytnie ukryłaś. -Ale czy to wystarczy ? – pomyślałam. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2024/03/28/nie-uciekniesz-przed-przeznaczeniem/
  • Z tego video wynika, że „szepcze się na mieście”, ale nie ogłoszono kto to jest.
  • Ale wizje dostają.
-Widzę jakiś wyłom w Sanhedrynie, bo mi pokazali wyłamane zęby. To, co było monolitem, już nie jest. Nie są jednomyślni. 
-Poprzez to, co słyszą i własne wizje, które daję. Daję części, żeby ta część przekonywała innych. 
-Wooow … Ojciec daje im wizje ? Hmm … To jest absolutnie logicznie. Też bym tak robiła. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2025/07/19/wyjasnisz-im-sens-zycia/

W samej Biblii są treści, które wyraźnie mówią, że Bóg przemawia do ludzi poprzez wizje.

Wszak Bóg przemawia raz i drugi, lecz na to się nie zważa: we śnie, w nocnym widzeniu, gdy głęboki sen pada na ludzi i oni śpią na swym łożu. Wtedy otwiera ludziom uszy, niepokoi ich i ostrzega, aby odwieść człowieka od złego czynu i uchronić męża od pychy (Ks. Joba 33:14-17).

  • Kiedy Ojcze to wszystko ?
  • Zegarek ci się nie spina ?
  • A Ja ci mówię, że twój zegarek źle chodzi. Radziecki musi być albo Ruhla.
-Homiel, chcę to zrozumieć … Ja muszę to zrozumieć, bo jeśli ja zrozumiem, to inni tym bardziej. 
-Jako zegarmistrz pasujesz do zegarków … 
-… Widzę napis Ruhla, pisze się samo h. Ruhla ? Pierwsze słyszę, to jakaś marka ? ……. – Piotr wzruszył ramionami, bo sam nie wie. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2018/07/18/przemowil-ojciec-do-czlowieka-a-czlowiek-zrozumial/
  • … Nie rozczarowuj Ojca, a będzie ci to dane.
  • Straciłaś to, czego innych uczysz ? – … cierpliwości.
  • ……. – wzdycham ciężko.
  • Zasiałem ci w głowie ziarnko niepokoju ? – … video.
  • Przyznam, że tak, trochę się zdenerwowałam.
  • Defocon3. A gdzie jest defcon ? U tych ludzi w Izraelu.
  • ??? …  Jeżeli Żydzi ogłoszą, że to Trump jest mesjaszem, to z defcon3 coś nie tak … – Piotr po zastanowieniu. 
  • Już zaczynasz ? … Trump powiadasz ? … To ciebie dotyczy.
  • Czyli podróż mnie czeka ? Podróż mnie, czy nas ? – Piotr sobie przypomina.
  • Jeśli Ola się nie przestraszy, to was.
  • Wiesz, co zobaczyłem ? Konia, który galopem pędzi i tylko za nim się kurzy … Tak będziesz chciała uciec … – Piotr się roześmiał.
  • Przejdziemy się po Jerozolimie.
  • Ojcze, to tak na poważnie ? – ja też poważnie.
  • A dlaczego nie ?
  • Czego Żydzi będą chcieli od Piotra?
  • Będą chcieli dotknąć namacalnie …
  • Myślę, że Mały jest jak jabłko, które dojrzało.
  • Nie czas, żeby go zerwać ? Jak myślisz ? … Czy ma spaść ?
  • ??? … 
  • Nie spaść, czas zerwać.

  • Teraz smakuje najlepiej.
  • … Jestem dojrzały już.
  • Kiedy będziesz poważny, inni będą się śmiać.
  • Ale kiedy będziesz poważny naprawdę, inni struchleją.
  • Po śmiechu będą truchleć.
  • Pamiętasz Jonasza ? Pachnie ci to czymś ?
  • ……. – uśmiecham się. Idealne!
  • Ale z jabłkiem pięknie ci powiedziałem. Jabłko jest piękne, bo jestem dobrym ogrodnikiem.
  • On widział jak uprawiałem pole, a więc jestem rolnikiem i ogrodnikiem.
  • I wiesz, jakie to jest jabłko ? Nie pryskane !
  • Kto go skosztuje, będzie jak nowo narodzony, ożywiony.
  • Ożywiony … Czyli powstały z martwych ? – pomyślałam widząc, że Piotr dziwnie zaakcentował słowo; ooożywiony.
  • Zobacz, wyszedł pan (z przedziału) i ile napisałaś. Czas ku temu jest sprzyjający.
  • ……..  – próbuję notować każde słowo.
  • Dopisz jeszcze słowo; przebudzenie.
  • … I mówisz, że podróże kształcą ?
  • Nie zawsze trzeba jechać samochodem. Tu też jest kultur(k)a.
  • …. Zawsze wolałam jeździć autem, wtedy najlepsze prowadziliśmy rozmowy.
  • Widzisz, jak ta woda płynie po szybie ? – deszcz pada.
  • Tak wszystko przemija, jak ta woda.

Spojrzałam na szybę … Faktycznie, płynie. 

  • Wiesz, jakie to jest jabłko ? Jabłko bez robaków.
  • . Co ich przekonało do Piotra ? – nawiązuję do video.
  • Nie co, a Kto.
  • Czekaj … Zobaczysz, jak to się rozwinie.
  • Po raz kolejny przypominam ci …
  • Zapisujesz to, co mam ci do powiedzenia, a nie to, co chcesz.

CDN … 

Izrael, naród wybrany.

16. 01. 19 r. Warszawa.

  • Wczoraj Beata powiedziała, że rozpoznała pewną prawidłowość. Kiedy ona się modli krzyżem, to moje egzorcyzmy są mocniejsze.
  • A skąd ona wie, kiedy są mocne ? – przyszło mi do głowy.
  • Od razu wie. Czuje to po sobie. Ojciec pokazał jej wizję, dwa konie jadą i ciągną wóz z ludźmi. Dwa konie połączone dyszlem. Po to są te pieczęcie. Ojciec dał nam siebie do wspólnej pracy.
  • Hmm… To ma sens … – pomyślałam.
  • No wreszcie odetchnąłem.
  • Hmm…. Ale pieczęcie wiecznie trwać nie będą.
  • Ta misja się niedługo skończy.
  • …….. – zamyśliłam się.
  • Ojciec mówi do ciebie…
  • Mam dla ciebie dobrą i złą wiadomość.
  • Zacznę od dobrej…
  • …….. – ucieszyłam się na samą myśl o jakiejś wiadomości.
  • On przejmie cię i będziesz nim – Ojciec zwrócił się do Piotra.
  • A zła … ?
  • On przejmie cię i będziesz nim.
  • ……. – nie połapałam się w pierwszej chwili. Pomyślałam, że Ojciec musiał się pomylić, ponieważ powtórzył to samo zdanie, a ponieważ Bóg nigdy się nie myli …
  • Rozumiem … – powiedziałam po chwili. 

Ta przemiana ma dwie strony medalu. Z jednej strony to niezwykłe wyróżnienie być świadkiem tej przemiany i świadkiem dalszych wydarzeń, a z drugiej strony Piotr, jakiego znam, odejdzie w niepamięć. Nastanie okres; poświęcona kapturowi.

  • Czy taka sytuacja zdarzyła się już kiedyś ?
  • Nie.
  • Ale z kurzami to przesadzasz.
  • … ??? ….. – zgłupiałam. Jakimi kurzami ?
  • Ja rozumiem pracować dla Mnie, ale dbajcie o swoje zdrowie.
  • Kurze ! – roześmiałam się.

Wczoraj Piotr odkrył, że parapety są zakurzone. Przyznaję się „bez bicia”, iż domową robotę ostatnio lekceważę, ponieważ pisanie zajmuje mi większość dnia. Ale żeby w takiej chwili o tym mówić ? Śmiałam się sama do siebie, Ojciec rzeczywiście wszystko widzi …

  • Coś się stanie ze mną, a mam ponoć jechać do Jerozolimy.
  • Teraz to mnie wcale nie dziwi – zamyśliłam się.
  • Izrael, naród wybrany.
  • Jak to będzie ? Jak to się stanie ?
  • Jak zauważyłaś, to pociąg osobowy, nie expres.
  • Tętno obniżamy Małemu, żeby się nie ekscytował.
  • Wszystko powoli. Na spokojnie.
  • Na początku miał tętno 400, teraz ma 100, a ma być 50.

Kiedyś Piotr miał wizję, której nie zapisałam, ponieważ jej nie rozumiałam. Zobaczył urządzenie badające ciśnienie i wskaźnik na 400, który powoli się obniżał.

Oczywiście aż 400 to tylko metafora tego, iż wcześniej nie był w żaden sposób przygotowany na to co nadchodzi. Ani zdrowotnie, ani mentalnie.

  • Ma reagować bardzo spokojnie, co będzie się działo, jakby miał być ponadto.
  • Chciałabyś zwiedzić Jerozolimę ?
  • No tak.
  • To zwiedzisz.
  • Będziemy mieli przewodnika ?
  • Przewodników. Będą was wozić, weź zapas chusteczek.
  • I tak skończy się twoja historia na planecie Ziemia.
  • … ???!!! …

Wieczorem.

Piotr przyszedł po pracy nie zmęczony, a podekscytowany. Widać było po nim, że nie mógł się doczekać, kiedy mi opowie…

  • Niesamowita rzecz się stała, nawet nie wiesz, co usłyszałem.
  • Nooo ? – nastawiam uszy.
  • Była u mnie babka z banku, dyrektor oddziału. Znam ją od dwóch lat, mówi…
  • Właściwie to nie wiem dlaczego sekretarka umówiła mnie z panem. Nie miała tego robić, więc nie wiem.
  • Tak ? A ja powiem pani coś więcej, ja się z nikim nie umawiam i nie wiem, po co się na to spotkanie zgodziłem.
  • Zaczęła się przyglądać twojemu obrazowi, który wisi za mną.

  • Ma pan Jezusa …
  • Zna pani ten obraz ?
  • Taaaak. Interesuje się tymi sprawami.
  • Tak ? … Zaciekawiło mnie to.
  • A wierzy pani w Boga ?
  • Wierzę.
  • A dlaczego ?
  • Bo Go widziałam.
  • Widziała Pani ?! Kompletnie mnie zaskoczyła.
  • Tak, ale nie wolno mi o tym mówić.
  •  Pomilczała chwilę.
  • Ale powiem panu coś. Jako dziecko widziałam białą postać w długiej szacie, wysoką, powiedziała, że jest Ojcem. Rozmawiam ze swoim aniołem, wierzę w anioły. Najbardziej lubię takiego anioła, który się nazywa Metatron.
  • Nie – moż – li – we ! – powiedziałam wolno.

Kobieta dokładnie wymieniła „przywrócone imię” Piotra, a to imię zna naprawdę niewielu.

  • Prosiłam Boga, że moim marzeniem jest kiedyś go zobaczyć.
  • ……… – patrzyłam na Piotra oniemiała.
  • Mówię do niej … A wie pani, że Ojciec lubi spełniać marzenia wybranych osób ? Lubi płatać takie figle. Może go pani już poznała, albo pozna … Ponoć jest gdzieś na ziemi …
  • Tak, w Europie.
  • … ???!!!! … Jak ona mi to powiedziała, to zbaraniałem, skąd ona może to wiedzieć ?
  • ……… – nie wierzyłam własnym uszom.
  • Wyobrażasz to sobie ? Niespodziewany jest Ojciec, nie ma co … – Piotr się dziwi.
  • A to nie koniec.

P. s. Mogłabym podać jej nazwisko, ale nie czas, ani miejsce na takie wynurzenia. Jeśli się zgodzi, ujawnię je w książce.




Uwaga, ponieważ wpisy edytują się w kolejności od najnowszych do najstarszych i będą coraz trudniejsze, by w pełni zrozumieć pisany tekst, proszę cofnąć się do samego początku. http://osaczenie.pl/wp/2016/03/03/