01. 04. 26 r. W drodze do Szczecina.
Tym razem jedziemy autem. Niewiele rozmawiamy. Piotr prowadzi i jednocześnie co chwilę odbiera z firmy telefony, więc gdzie tu jeszcze miejsce na rozmowę z Ojcem … A jednak w pewnej chwili …
- Ojciec mówi do ciebie …
- Lato będzie dla ciebie gorące. Czas najwyższy poznać się bliżej.
Nastawiam uszy, ponieważ akurat piszę na blogu o mojej rozmowie z Jezusem po angielsku. Czy ma to z tym związek ?
- A to nie czasami prima aprilis ? – zażartowałam na wszelki wypadek.
- A nawet ktoś nie pomyślał o tym. Myślałem, że ten zwyczaj upadł.
- Upadł ? – zamyśliłam się.
Może i upadł … Faktycznie, dzisiaj prima aprilis, a nikomu się nie chce żartować.
- …. Wczoraj zamknął się cykl.
- Zobaczyłem wielkie koło, a przy nim malutkie koło. 30 lat pracy w Warszawie to wielkie koło … A teraz jest małe koło … Czyli trochę to jeszcze potrwa.
- Czas się lepiej poznać.
- Czy ty wiesz, że nastała nowa era ?
- … ??? …
- Twój mąż zaczął nową erę.
- Skończyło się, żeby nowa era mogła się zacząć.
Nieustannie jestem zdumiona faktem, że zamykanie cykli jest tak dla Nieba ważne. Zamykanie, otwieranie, zamykanie i otwieranie …, i tak całą wieczność ?
- Ojcze, jakbyś nazwał to wielkie koło ? Ten 30-letni cykl ?
- Dynastyczne (koło).
- Hmm … Dynastyczne … Brzmi poważnie – kiwam głową.
08. 04. 26 r. Warszawa.
Wróciliśmy do Warszawy po tygodniu. Siedem dni w Szczecinie bez rozmów. Jak to możliwe ? Dopiero wieczorem, gdy już byliśmy rozpakowani, gdy siedzieliśmy przed TV zmęczeni podróżą …
- Cały dzień prześladuje mnie jeden widok – Piotr zaczyna.
- Cały czas widzę krzyż, ale nie ten normalny, ale ten z twojego zdjęcia.
- … Widzisz IKS ? – pytam w zwolnionym tempie.
- Taaaa, a co ?
- A bo akurat pisałam o tym – adrenalina mnie obudziła z letargu.
-Miałam krótką …. Wizyjkę – nie wiedziałam, jak to nazwać. -Ktoś dał mi brudnopis książki o moim życiu. Spory skoroszyt, otwieram na chybił trafił, wszędzie zapisane, ale widzę moje nazwisko, imię, nawet telefon i to jest przekreślone dużym iksem. Ktoś to dał mi i powiedział … -Musisz dokończyć … -Ale dlaczego było przekreślone ? – Piotr się zdenerwował. -Nie wiem …. Dużym iksem …. Iksem ? …. Wtedy zrozumiałam, że być może nie chodzi o przekreślenie. Ten X bardzo przypominał X ze zdjęcia Jezusa. https://rozmowyzniebem.pl/wp/2026/04/10/zanim-ojciec-jest-sprawiedliwy-najpierw-po-tysiackrotnie-jest-milosierny/

- A ty dzisiaj w ogóle rozmawiałeś z Ojcem ?
- Tylko nad ranem usłyszałem …
- Siedź tam, gdzie cię posadziłem. Masz czekać.
- …. A licznik bije – Ojciec dodał teraz.
Chciałam od razu popytać, ale zaczęliśmy oglądać informacje z Iranu …
- Widzę ziemię w Iranie pełną dziur po bombach – Piotr w zamyśleniu.
- Taaak ? Iran przegra ?
- Chyba nie, bo widzę wbitą flagę Iranu w jednej z dziur.
- Iran z tego wynika będzie bombardowany … To kto uderzy bombą atomową na Izrael ?
- Ktoś włączy się do gry, ktoś z boku, z Azji. Od wschodu Iranu.
Zaglądam na mapę. Widzę Afganistan, Pakistan, Indie … Stawiam na Pakistan.

09. 04. 26 r. Warszawa.
Zbliża się długi, majowy weekend i Piotr proponuje, by wyjechać do Niedzicy jeszcze raz …
- Oooooo nie ! – wzdrygnęłam się.
- Dlaczego ?
- Bo ja ciągle pamiętam i czuję, jak mnie ktoś głaskał.
- Jeśli się wstawisz za nią, by odeszła, to odejdzie.
- Oooojcze … Puszczam do Ciebie teraz oczko, jedno i drugie … Tyle lat tam siedzi, więc …
- Więc czas najwyższy, by odeszła.
Westchnęłam z rezygnacją, bo nie wierzę, by moja modlitwa mogłaby cokolwiek w tej kwestii załatwić. Wystarczy poprosić i już ? Tyle lat tam „mieszka”, wielu próbowało i „mieszka” nadal.
- Ojcze, ona chce z nieba książkę skarg i zażaleń – Piotr się roześmiał.
- Powiedz Oli, że jeśli chce, niech wstawi się za Inką.
- Ona głaszcząc po głowie wskazała ją.
- … ??? …. Oh my gooood – pomyślałam, że to zbyt irracjonalne nawet jak dla mnie.
- Tylko uważaj, o którą Inkę się modlisz.
- … ??? … – pytam oczami Piotra.
- Bo jest jeszcze jedna Inka, ta z drugiej wojny światowej.
- Woooow …. Rzeczywiście.
Wspominamy nasze wyjazdy, także ten do zamku w Niedzicy.
-A pamiętasz jak tam cię duch zaczepił ?
-Wow !!! – wolałam sobie tego nie przypominać.
W zamku jest ukryty mały hotelik i niewielu o tym wie. Spędziliśmy tam dwie noce. W pokojach zachowano oryginalne meble, mają po 200 – 300 lat, a może i więcej, a więc było to ciekawe doświadczenie. Pierwszy dzień, środek nocy. Moje długie włosy są rozrzucone na poduszce. Spałam w najlepsze, ale przez sen czuję, że ktoś gładzi mi włosy. Budzę się nie będąc pewna, czy mi się to czasami nie przewidziało. Leżę nieruchomo na boku i znowu czuję wyraźnie, że ktoś gładzi moje włosy. Dosłownie zesztywniałam. Piotr chrapał zmęczony, więc leżałam w milczeniu, a ktoś ewidentnie ciągle gładził moje włosy. Trwało to jeszcze chwilę, ale nie mogłam już zasnąć do rana. Mija kolejnych kilka godzin i zaczynam wątpić, że zdarzyło się to naprawdę. Drugi dzień pobytu, środek nocy. Już zapomniałam ze zmęczenia, co się wydarzyło wczoraj. Powtarza się ta sama sytuacja, która budzi mnie tym razem na równe nogi. Bardzo niemiłe uczucie, choć sam gest wydawał się jednak bardzo delikatny. Powiedziałabym, że był … bardzo kobiecy.
https://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/11/16/modlitwa-jest-bardzo-wazna/
Wg AI;
Słynnym duchem Zamku w Niedzicy jest Biała Dama – inkaska księżniczka Umina, której tragiczna historia została nierozerwalnie związana z legendarnym skarbem Inków ukrytym w murach warowni. Te niezwykłe opowieści doczekały się licznych opracowań literackich. Najpopularniejsze książki przybliżające legendę o duchu, dzieje rodu Berzeviczych oraz poszukiwania inkaskiego skarbu to: „Tajny zamek Niedzica” (Maciej Bartków) – wnikliwy reportaż historyczny, który weryfikuje mity i bada autentyczność odnalezionych w 1946 roku dokumentów ukrytych w zamku.
Umina – księżniczka inkaska, a Ojciec nadał jej imię po prostu Inka.

CDN …
Iran – mają religię w głowach i się nie zawahają (bomba).
To oni uderzą pierwsi wg Piotra i ich celem będzie Tel Aviv.
Glazerson w swoich tablicach stale powtarza, że mesjasz nadejdzie, gdy Izrael przejdzie odkupienie.
Jak na moją logikę odkupienie to właśnie zniszczenie Izraela.
Oczywiście mogę sie mylić, więc obserwujmy co będzie sie działo. Pogrzeb w Iranie dobiega końca i nic już ich nie powstrzyma.
Wczorajsze słowa;
Wiatr odnowy idzie. Odnowy wszystkiego. Zbliża się.
Będzie was mniej na tym świecie, bo widziałaś przecież.
…………….