16. 10. 25 r. Warszawa.
- Miałem ci wczoraj powiedzieć odnośnie „Pasji”, ale już spałaś. Powiem ci po swojemu, bo nie powtórzę słowo w słowo. Masz nie skreślać tego nowego aktora. Ważne, co ma do pokazania. Nowy aktor na nowy początek.
- Hmm …. To prawda. Nowy początek … Zmartwychwstanie to był początek nowego …
I myślę, że to absolutna prawda. Gdyby James Caviezel miał ponownie zagrać Jezusa, niestety ze względu na jego obecny wiek, musiałby w filmie zostać sztucznie „poprawiony”. A dla mnie nie ma nic gorszego w filmie, jak poprawianie na siłę wieku aktorów. Film traci całą swoją magię, a magia w „Resurrection” jest ważna.
- Powiedział mi jeszcze wczoraj …
- Nie przekreślaj żadnego człowieka.
- … Rozumiem … Dajmy temu nowemu szansę i tyle. Liczy się przekazanie prawdy i tyle – żałość powoli ze mnie schodzi.
- A co do wczorajszego prezentu, to Ojcze, potrzebna jeszcze chyba pieczątka, aby wysłać przesyłkę.
- Tu nie musi być, tu jest paczka dyplomatyczna.
- Oj Ojcze… – śmieję się …
- …. Ty jesteś mocną Ojca figurą na szachownicy – do mnie.
To odpowiedź na moje rozterki wczorajsze, gdy Ojciec powiedział, że ma słabe figury. Wtedy zażartował oczywiście, ale rozterki zostały, że słabe.
- Kartą atu jesteś, niezawodna. Czas to zrobił.
- Hmm ….. – zamyśliłam się.
Zdecydowanie czas i zdecydowanie wszystkie nasze wieloletnie doświadczenia, potwierdzam. Nie wyobrażałam sobie kiedyś codziennie modlić się na różańcu, a dzisiaj nie wyobrażam sobie, aby tego nie robić … Ale się porobiło … Sama jest zaskoczona …
- A z tobą mam inne relacje – do Piotra.
- Imiona swoje dałem tobie.
- … Nie ma bliższej relacji niż to, dać swoje imioją – mówię do Piotra, by w końcu przestał narzekać.
- 70 imion.
- …. Trzeba będzie coś zrobić dla ludzi, żeby ich ratować – on na to.

Piotr zmienia temat.
- Niedawno dowiedziałem się, że mój znajomy zmarł w wieku 62 lat. Pamiętam jak dzisiaj, gdy mówił …
- Mój tata zmarł mając 62 lata i też tak umrę ..
- No co pan wygaduje ! … Tylko Bóg wie, kiedy …
- A ja panie Piotrze jestem pewny. Umrę, gdy będę miał 62 lata …
- … I wiesz co ? Właśnie umarł, miał 62 lata ! … Taki dobry człowiek, życzliwy ludziom … Niesamowite …
- A Putin żyje ! – wypaliłam bezmyślnie po lekturze maila.
- Putinada się kończy. A ile trwała Iliada ? Odyseja ?
Sprawdzam od razu w Internecie; Czas trwania wydarzeń w fabule: „Iliada” – obejmuje ok. 50–51 dni z ostatniego roku wojny trojańskiej (choć sama wojna trwała 10 lat). „Odyseja” – opisuje ok. 10 lat wędrówki Odyseusza po upadku Troi (plus krótkie retrospekcje). Razem ok. 20 lat. Putin rządzi 25 lat.
- Przestań uderzać w osikę, tak się trzęsie.
- … ??? … A bo Ojcze zabierasz tych dobrych, a on jest i jest … – nie mogę pohamować swojego żalu.
- ……. – cisza.
- Słyszę jabłko kasztela …
- … ??? … – nie mam siły o tym myśleć.
- Uśmiechnij się, jesteś w obiektywie ….
Rozglądam się po sali, jesteśmy absolutnie sami, więc jeśli w obiektywie, to raczej tym Niebiańskim … Albo ! Obserwowani przez kamerki, których w kawiarni zapewne trochę jest.
Sprawdzam o co chodzi a jabłkiem kasztela; Najsłodszymi odmianami jabłek są KIKU® (w badaniach określana jako najsłodsza na świecie), Kosztela oraz Fuji. Wiele innych odmian, takich jak Gala, Lobo czy Langsberska, również charakteryzuje się wysoką słodyczą i jest popularna do jedzenia na surowo. KOSZTELA to stara, a nawet bardzo stara i ponoć rdzennie polska odmiana jabłek. Najprawdopodobniej została wyhodowana pod koniec XVI w. w przyklasztornych sadach, a sławę zyskała dzięki królowi Janowi III Sobieskiemu i królowej Marysieńce.
Wieczorem.
- Miałem niesamowitą rzecz dzisiaj. Rozmawiałem z jednym kierownikiem w sejmie i raptem tracę …. świadomość, bo Ktoś inny przejmuje moją świadomość. I ten Ktoś inny zaczął rozmawiać z tym kierownikiem już sam, używając mnie, rozumiesz ? Poprowadził negocjacje tak, że tamten się od razu na wszystko zgodził. Niesamowite to było ! – zrobił wielkie oczy będąc pod wrażeniem.
- Ktoś ?! …. Ojcze, a jak ci się podobało prowadzić biznes ? – pytam rozbawiona.
- Zawsze byłem dobry w negocjacjach.
- Wiesz, co daje Mi przewagę ? Zasób słów i wyczucie.
- Jaaaasne … – śmieję się głośno.
- Nie płacz nad Caviezelem. To była jego rola życia … – w „Pasji”.
- ……. – prostuję się natychmiast, tego mi było trzeba, otrzeźwienia i uspokojenia.
Przeglądając opinie dotyczące zmiany aktorów zauważyłam, że prawie cały Internet nad tym płacze. A prawda jest taka, że najważniejszy jest film, a nie aktor.
17. 10. 25 r. Warszawa.
- W Niebie nie znają bólu, a oni mają inne ciała, są skonstruowani zupełnie inaczej … – Piotr zaczyna będąc w zamyśleniu.
- A mnie podtrzymują sztucznie ciągle, bo widziałem dzisiaj, jak doczepiają do mojego ciała takie druciki z małymi klockami, które mi dawały energię życia.
- Fajnie ci pokazali ….
- … A czas płynie.

A bo Ojcze zabierasz tych dobrych- no tak tez dostałam dzisiaj wiadomość że zmarł rano nasz b dobry kolega ,b dobry i uczynny człowiek aktywny działacz w naszej parafii i w wieku 64 lat ,ale słyszałam kiedyś takie zdanie ze Bóg zabiera ludzi ,z tego świata w najlepszym dla nich czasie ,trochę pocieszające