To, co się dzieje w Niebie, jest połączone z Ziemią.

08. 11. 21 r. Warszawa.

Na kawie.

  • Podczas modlitwy Ojciec mi powiedział, że będzie gorzej.
  • Powiedz dokładnie – upieram się.
  • Powiedział …
  • Będziesz dociśnięty.
  • Poczułem, że będzie tak, że mi oddechu zabraknie.
  • Hmm … Nie pierwszy raz  – pomyślałam.
  • Wiesz, że jesteś od Ojca ? Patrzy na nas teraz …
  • Patrzę na ciebie, bo Olę znam jak własną kieszeń.
  • Patrzę to na ciebie, strasznyś łobuz.

Jeśli łobuz, to nic dziwnego, że zostanie przyciśnięty.



09. 11. 21 r. Warszawa.

  • Boli mnie serce, wczoraj w garażu o mało nie zemdlałem. Do tego gacki mnie gryzą, mam szumy i jeszcze wielkie problemy w firmie … Każdy czegoś chce ode mnie … Dalej tak nie pociągnę, chyba wykituję niedługo.
  • …….. – słucham tego nadwyraz spokojnie. Jego „wykitowanie” nie miałoby teraz żadnego sensu.
  • Całe szczęście, że to idzie wszystko na ciebie.
  • A co by było, gdyby nie szło ?
  • Już wojny by były.
  • Hmm … Przypominam sobie konia wojny, który krąży po świecie.
- Wiesz, że ten jeździec od wojny już krąży ? Nakręca głowy ludzi do wojny. 
- Ciekawe, a jak ? 
- Przygotowuje, podszeptuje. Rzuca taką mgłę na nich jakby chciał im umysł zaciemnić ... To będą trzej główni gracze … - Piotr zamyślony. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/12/08/chocbys-szedl-ciemna-dolina/ 
- Ten koń wojny ciągle krąży, widzę go – Piotr nagle. 
- Upadną królowie i państwa. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2021/04/17/upadna-krolowie-i-panstwa/ 
  • Stanie się coś z granicą ? – … granica z Białorusią.
  • Podczas mszy usłyszałem …
  • Nic nie rób, samo się rozejdzie.
  • ……. – ogarnęła mnie ulga.
  • Ojciec wczoraj ewidentnie pomagał mi pisać, miałam bardzo lekkie pióro, jak się to mówi.
  • Dorobek wiedzy, bardzo Mi na nim zależy.

Chciałabym porozmawiać z Ojcem więcej, jednak Piotr ledwo siedzi i ledwo mówi i oczywiście narzeka.

  • Czy będziesz gderać, czy wytrzymasz ?
  • A mogę gderać i wytrzymać ? – Piotr całkiem serio.
  • Ola ! Wesołek !Ojciec nie wierzy co słyszy …
  • Ale tak naprawdę wszystko wygląda inaczej.


10. 11. 21 r. Warszawa.

  • Miałem ciekawą wizją nad ranem. Jestem w poczekalni, leżę na siedzisku i czekam. Widzę szklane okno i szklane drzwi. Spojrzałem tam tylko i więcej na nie zwracałem uwagi. To poczekalnia albo na dworcu, albo lotnisko. Nie wiem. Miałem przy sobie dwie torby, jedna moja stara i druga nowsza. Wychodzę gdzieś na chwilę i zaraz wracam i dziwię się, że nikt nie ukradł tych toreb. Ktoś podaje mi dwa długie bilety. Jeden jest w świat, widzę tam napisane USA, Kanada, a drugi to taki bilet przesiadkowy. Napis; Wadowice. Tam mam przesiadkę, zanim polecę dalej. To musi być ważne, bo ktoś moją głowę schylił, żebym dokładnie to zobaczył. No i co to znaczy ?

  • Hmm … Wadowice to symbol papieża. A to papież powiedział; poświęcona kapturowi. Hmm … Docelowo lecisz w świat, ale najpierw przez Wadowice … Urbi et orbi. Czyli, zanim polecisz musi być przemiana w kaptur. Hmm …. Ale jak ma to przebiegać ta twoja przemiana, to nie mam pojęcia. 
  • …….. – zadumaliśmy się oboje.
  • Ojcze, co znaczy ta wizja ? – Piotr.
  • Jaśniej się nie da.
  • Czyli chodzi o przemianę ? – pytam dla pewności.
  • O rozpoczęcie.
  • Tylko jak to się to stanie, ty Mi powiedz …
  • Popatrz na niego, nie da się go zmienić.
  • Jak chcesz go zmienić ?
  • …….. – spojrzałam i naprawdę nie mam pojęcia.
  • … Słyszę „ludy, ludy …” … Tak mówił Edziu … – Piotr zdziwiony.

Chwytam za telefon i dzwonię do Krysi, czy rzeczywiście tak mówił,.

  • Tak mówił Edziu jak się czemuś bardzo dziwił – potwierdza zaciekawiona dlaczego pytamy.
  • I to jest odpowiedź dla ciebie – Ojciec do mnie.
  • On jest tam, a się dziwi.
  • Faktycznie mówił to zawsze, kiedy się bardzo dziwił – Piotr powtarza jak mantra.
  • Coś się stanie na dniach.
  • Eeeee tam ! Na dniach ! – prychnęłam nie myśląc.
  • Akurat na dniach, 10 lat to może się stanie – … pomyślałam.
  • Brak wiary jest zrozumiały.
  • Czekasz w blokach startowych, aż skorodowały.
  • No właśnie …. – pomyślałam. Przecież piszę ! 
  • Twoje pisanie jest jak gra na fujarce.
  • Można fałszować i można grać pięknie.
  • Ojciec pokazał jak masz lekkość pisania, kiedy tobą kieruje.
  • Wiem doskonale kiedy to się dzieje. Kiedy czytam te teksty, to nawet to czuć, czuć energię.
  • Wtedy razem pracujemy, całkiem ła(d)nie.
  • …….. – uśmiechamy się oboje. Często między sobą tak mówimy, nie ładnie, a łanie.
  • Jest jakiś wielki anioł, nie wiem kto to, chce się do ciebie dostać, ale Ojciec mu nie pozwala.  Ojciec przezywa go „muchomor”. W rzeczywistości ma inne imię. On chce się zbliżyć, do twojej energii …
  • ……. – nie wiem co powiedzieć. Piotr potrafi naprawdę zaskoczyć.
  • Ojcze, czy możemy tak porozmawiać szczerze jak Ojciec z córką ?
  • . Zrobił wielkie oczy – Piotr się śmieje.
  • Myślałem, że zawsze rozmawiamy szczerze.
  • ……. – trochę się zmieszałam, ale brnę dalej.
  • Dlaczego, kiedy mówisz Ojcze, że coś będzie na przykład w październiku, to nic nie ma ?
  • To, co się dzieje w Niebie, jest połączone z Ziemią.
  • Nie musisz tego widzieć, ale skutek zobaczysz za jakiś czas.
  • Czy widzisz skutek, że Nike była w ciąży ?
  • Czy widzisz skutek, że dzwony biły w Niebie ?
  • Nie widzisz.
  • Hmm ….. – to prawda.
  • Ale … Ojcze, tak mówiąc szczerze … Zawsze możesz powiedzieć, że dzieje się w Niebie. Nie jestem w stanie tego zweryfikować.
  • I to jest Moja przewaga, a ty masz Mi wierzyć.
  • ……. – poczułam ulgę po tych słowach. 
  • Jesteś bardzo zaangażowana.
  • Nie ma skrawka części w tobie, która by nie była zaangażowana i oddana.
  • Dlatego tak to wszystko przeżywam – mówię otwarcie.

Piotr odwozi mnie do domu, jedzie zdecydowanie za szybko, zaczyna mi pulsować gwałtownie w głowie. Włącza do tego chóralną muzykę, którą wczoraj nagrał i chciał się pochwalić. W pewnej chwili myślałam, że głowa mi eksploduje, więc szybko ją wyłączam …

  • Głowa mnie boli – tłumaczę.
  • Wiesz co powiedział Ojciec ?
  • Jest takie stare powiedzenie …
  • Baba z wozu, koniom lżej, później sobie posłuchamy.
  • ……. – buchnęliśmy śmiechem.
  • Widzę tu męską sztamę – żartuję.
  • Zawsze cię pilnuję, zawsze jestem przy tobie.

Nawróćcie się synowie …

07. 11. 21 r. Warszawa.

  • Nad ranem słyszałem ciągle; oto jestem, ja pójdę. Może Ojcu chodzi o to, żebym tak ciągle nie narzekał. Ale powiedział mi, że mi pomoże w biznesie, bo naprawdę to teraz jestem na tym etapie, że o mało nie spadam z krawężnika.
  • Ale nie spadłeś – przypominam mu o chodniku. Był blisko, ale odjechał.
  • Ciągle o tym zapominam … Wczoraj przed snem grałem sobie na telefonie i Ojciec mówi, żebym przerwał i zaczął czytać „Henocha”. No to ja na to, że zaraz skończę grać i przeczytam i wtedy się wkurzył i kazał natychmiast mi przerwać.
  • ……. – ręce załamuję. Jak na moje oko, to za dużo sobie pozwala.
  • Hmm …. Ciekawe … Dlaczego ta III Księga jest tak ważna ? Są przecież 3 Księgi Henocha.
  • Ta jest napisana bardziej przystępnie.
  • Hmm …. To fakt … Tamte są uważane za jakieś sience fiction.

Jesteśmy na kawie już dość długo i widzę, że dzisiaj rozmowa jest skąpa … Coś mnie jednak dręczy od wczoraj i muszę spytać … 

  • Ja wiem, że dzisiaj Ojciec nie chce rozmawiać, ale mam tylko jedno pytanie. Czy to zwiastowanie jest ważne ?
- Ale numer !!! …. Dokładnie za 9 miesięcy jest Wielkanoc ! 
- Licz od dzisiaj. 
To niedziela … Dzień zmartwychwstania ! 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2021/11/07/zapowiadam-ci-zwiastowanie-panskie/
  • Zwiastowanie zawsze jest najważniejsze.

Hmm … I dalej nic nie wiem. Tak na dobrą sprawę już samo to, że rozwiązanie wypada  na Wielkanoc i to w Dzień Zmartwychwstania, to już wydarzenie. Nic nowego nie musi się wydarzyć.


A ponieważ zapadła cisza, zaczynam opowiadać Piotrowi o włoskim serialu „Suburra” emitowanym przez Netflix. A wiadomo, że jeśli Netflix, to serial na dzisiejsze czasy. Czyli pokazano i homoseksualizm i narkotyki i przede wszystkim fatalną stronę Watykanu.

  • Pokazali tam, że księża są zepsuci, skorumpowani, biznesmeni, którzy nawet na uchodźcach zarabiają.
  • Słyszę …
  • Nawróćcie się synowie …
  • Hmm … – a może ten serial to nie tylko wymysł scenarzysty, a prawda ?
  • Moje słowo powiedziane nie wraca puste, lecz przynosi działanie.

Rozmawiamy o Mariuszu.

  • Z tym Mariuszem to ciekawa rzecz. Zobaczyłem, że jego dusza leciała do góry, ale zderzyła się jakby z taflą lodu, taki szklany sufit, który chronił Niebo. I wtedy Ojciec do mnie mówi …
  • To co robimy ? Wpuszczamy go ?
  • Czy na te chwile, które go spotkałeś, był dobrym człowiekiem ?
  • Dla mnie był.
  • To co, wpuszczamy go ?
  • Tak.
  • I wtedy lód się otworzył, to znaczy zrobił się otwór i Mariusz w sekundę przeleciał przez niego do góry i otwór się zamknął. To znaczy, nie widziałem jak się zamyka, ale nagle ten niby lód był zamknięty.

  • Ciekawe … – coś mnie zastanowiło.
  • Pozwoliłem być ci sędzią.
  • ???
  • Spółka z o.o.
  • Z ograniczoną odpowiedzialnością, bo nie wszystko widzi.
  • Czyli … Gdyby nie ty, to nie byłby na Górze ?
  • No coś ty ! – Piotr gwałtownie się żachnął.
  • Chodzi mi o to, że nie był do końca czysty ? Dobry ? – dopytuję. 
  • Pamiętasz go ?
  • Zobaczyłem twarz Georga Michaela ?
Włączając poranne wiadomości usłyszeliśmy nowinę, zmarł George Michael. 
- Szkoda go… – Piotr nie mógł w to uwierzyć, bardzo lubił jego muzykę. 
- Nie martw się o niego. On już jest... – Homiel pokazał jak stoi pośrodku pokoju i ktoś szczotami czyści go z brudu. 
Już ?! Tak szybko ?! Piotr był zdziwiony, że ledwo odszedł, a jest już oczyszczany. Wygląda na to, że zanim wejdzie do Nieba, jeśli wejdzie, musi przejść jakąś kwarantannę, jak po skażeniu radioaktywnym ... Teraz zrozumiałam, że nie bez powodu "czyściec" pochodzi od słowa czyścić.  
- Nie wdawaj się w technikę, na piekło nie zasługuje mimo jego brudów. http://rozmowyzniebem.pl/wp/2017/08/26/i-chrystusa-nauka-trwala-do-pewnego-czasu-sila-nie-w-ilosci-a-jakosci/
  • Został wyprany ze swych słabości i jest na Górze.
  • Piłsudski patriota, a jednak nie jest na Górze.
  • Ojcze, to co trzeba zrobić takiego, że się nie idzie do Góry ?
  • 10 przykazań, łamać je.
  • Ooook. Ale …. Wielu świętych było mordercami, nie przestrzegali przykazań, a jednak są na Górze … Co decyduje o tym, że się trafia do Góry ?
  • …….. – cisza.

To tajemnica Ojca, bo tylko Ojciec widzi wszystko. 


Wieczorem.

Jestem po odmawianiu Koronki.

  • Słuchaj, ja nie rozumiem. Dlaczego w modlitwie trzeba pewne zdania powtarzać po kilka razy, nawet po 10 razy ?
  • …….. – Piotr zapatrzył się w sufit.
  • To jak podłączenie do prądu. Tak mi pokazali. Ojciec chce ciągle tego słuchać, otrzymywać energię.

Tak się szybko poddajesz ?

06. 11. 21 r. Warszawa.

Intryguje mnie sprawa „zsiadłego mleka”.

  • Ciekawe, co to znaczy to zsiadłe mleko …
  • Sera z tego nie będzie.
  • ……. – podskoczyłam.
  • Jeeezu, wczoraj o tym myślałam, że zsiadłego można ser zrobić. Co to znaczy w takim razie, że nie będzie z tego sera ?
  • Czekaj, a zobaczysz …
  • Hmm … Mleko się ścina na koniec swojego „życia”, czyli co … Koniec życia Franciszka się zbliża ?
  • Nie potrafię ci udzielić odpowiedzi w tym momencie.
  • Nie potrafię … – pomyślałam z czułością. Przecież to niemożliwe.
  • Ojcze, czy to jest antychryst ?
  • Tak się szybko poddajesz ?
  • ……. – uśmiecham się, czyli raczej nie antychryst.
  • A Ojcze, co byś powiedział o Putinie ?
  • ……… – Piotr się zamyślił.
  • Krwiożerczy, pokazali mi rosiczkę. Widzę krew przy nim, z jego ciała wychodzą chwytaki, jakie ma rosiczka.
  • Hmm … – zaskoczył mnie.

  • A przywódca Chin ?
  • Pokazali mi tego faceta z filmu  „Thor”
  • Zakłamany, fałsz, wszystko dla swojego celu robi.

Zamyśliłam się nad tymi obrazami, które wydają się baaardzo adekwatne. Jeśli miałoby dojść do starcia dwóch tytanów, to właśnie w kolejce oni są pierwsi. Swoją drogą … W ciekawy sposób Niebo przekazuje Piotrowi informacje, same rebusy i szarady.

  • Mam ci przekazać, że wszystkie trzy twoje wizje się wypełnią.
  • Trzy ? – jestem zdziwiona.
  • Zostały ci objawione, bo jesteś tego warta.
  • Ale trzy ? Miałam ich więcej …

Ale po chwili ktoś w głowie mnie oświecił, że były trzy bardzo ważne i jakby trzy uzupełniające te ważne. Dni ciemności oznaczają, że nadchodzą trudne, ciężkie czasy. Przed nami nie tylko wojna, która jest zapisana, ale i zapowiadany kataklizm (wizja z wulkanem). Zejście Metatrona, Chrystus, Ręce, Jegomość … To wszystko jest ze sobą powiązane.

  • CDN …
  • Czyli będziesz miała następne.
  • To nie jest koniec, twoje życie będzie się dalej toczyć.
  • ???!!!
  • Chyba rzeczywiście coś z Franciszkiem się stanie … Zobaczyłem przed nim krzyż, a potem za nim. Co może znaczyć ? Może niesie swój krzyż … ? – Piotr się zamyślił.

Zadzwoniła córka, porozmawialiśmy, pożartowaliśmy …

  • Fajne dzieci urodziłaś.
  • To dzięki tobie Ojcze.
  • Ja nie mam nic z tym wspólnego ! – Piotr przekazał to w taki sposób jakby był obruszony. Myślę jednak, że był rozbawiony.
  • Ale, że są takie dzieci jakie są, to dzięki Ojcu. I puściłabym na koniec oko – żartuję.
  • To Mój przywilej.
  • Hmm …. – rozmarzyłam się, bo tak się cudownie rozmawia …
  • Ratzinger … Słyszę wyraźnie Ratzinger …
  • Co z nim ?
  • Chyba odejdzie.
  • Odchodzi.

Wieczorem.

Pracowałam nad tekstem na blog i zastanowił mnie poważnie ten fragment …

- I ostatnie, które mnie głęboko zastanowiło … 
- Klęknijcie narody. Chrystus nadchodzi. Gdy to powiedział, oglądaliśmy akurat film „Dzień zagłady”. https://www.youtube.com/watch?v=VNtsVP42bOE 

- Czy to będzie tak jak w tym filmie ? 
- Bezpośrednio przed nadejściem będzie zwiastowanie.
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2018/02/02/bezposrednio-przed-nadejsciem-bedzie-zwiastowa
  • Pamiętasz Gabriela ?
  • Nie … A coś było, faktycznie …
  • …….. – ręce mi opadły …
- Co to znaczy zwiastowanie pańskie ? 
- A co ? – zaciekawiona wychylam głowę z kuchni. 
- Zobaczyłem anioła, stał tutaj – i machnął ręką wskazując na kąt w pokoju. 
- Był duży pod sufit. Pytam; kto ty jesteś ? 
- Teraz twoim przewodnikiem i opiekunem. 
- A ja głupio … Jutro wyjeżdżam do Krakowa. 
- To pojedziemy razem. 
- Jeszcze podróży trochę wykonasz. 
- Kim ty jesteś ? 
- Gabriel. 
- ???!!! 
- Zapowiadam ci Zwiastowanie Pańskie. …….. – szczęka mi opadła. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2021/11/07/zapowiadam-ci-zwiastowanie-panskie/ 
  • Ojcze, sam widzisz, nie warto mu pokazywać, uwierz mi.
  • Nie wierzę.
  • Ojcze, uwierz, on wszystko olewa.
  • Załóż jego skórę.
  • Zobaczysz co ty będziesz pamiętać.
  • Codziennie musiałbym cię ratować.
  • Aaaa, to rozumiem.

Ciągle zapominam jaki ciężar nosi na sobie Piotr. Ja żyję tylko Niebem, ale on na to pozwolić sobie nie może.

  • … Słuchaj, chyba coś w przyszłym roku będzie się działo. Zobacz, Gabriel już był …
  • Nie wierzę w daty – Piotr twardo.
  • Hmm … – przyznaję mu w duchu rację.

Czasami mam wrażenie, że Ojciec na tyle, ile jest możliwe, celowo zmienia linię czasu, abyśmy nigdy nie byli pewni.

  • Postępuj wedle tego, co czujesz i nie bądź załamana i rozczarowana.
  • Rób swoje.
  • Wiem, że masz setki pytań, ale notuj to, co ci dane jest wiedzieć.
  • Kurcze, wszystko się jakoś spina ze sobą … – jestem trochę zatrwożona.
  • Ojciec cię trzyma za rękę i mówi tak …
  • Moje dziecko, krzywdy ci nie dam zrobić.
  • Pytam się o tą twoją wyliczankę, czy się zgadza.
  • Krzywdy jej nie dam zrobić – powtórzył
  • …….
  • Ojcze, pewien ksiądz twierdzi, że kremacja to diabelstwo.
  • Zapytaj się Edzia co o tym sądzi.
  • ……. – a jemu to obojętne. Jest w Niebie i cały szczęśliwy …

Ciekawą historię opowiedziała nam córka …

Diabeł się wścieka, wiele osób nawróciło się i powróciło do Kościoła [WIDEO, ZDJĘCIA] – Region – Radio Szczecin

Będzie dobrze … Kiedyś …

05. 11. 21 r. Warszawa.

Wczoraj potrząsnęła nami informacja o śmierci Mariusza, dzisiaj jest już spokojniej.

  • W sumie, to ma super. Nie będzie musiał tego co nadchodzi przeżywać – skwitowałam.
  • Ty się nie martw o niego. On ma dobrze.
  • To nie znaczy, że wszyscy, którzy odchodzą mają dobrze.
  • Pamiętaj o morzu czaszek.
  • Hmm …. Czyli to było piekło ?

Piotr źle się czuje, przeziębienie.

  • Twój stan zdrowia jest taki sam ja stan twojego auta.
  • Tu przecieka, tam przecieka. Tu coś stuka, tam coś stuka.
  • Ale ciągle jeszcze jeździ, Ola.
  • Ola, to zużycie materiałów.
  • Wiesz co tu widzę ? Jaka jest szansa ?
  • Wymiana auta.

Piotr się cieszy, że nowe auto w drodze, ale nie zrozumiał. To nie o auto chodzi. Chodzi o nową osobę.


W internecie przyciągnęło moją uwagę jedno zdjęcie, słynne zdjęcie. https://www.youtube.com/watch?v=iqZzE6ryk3M

Ten gwiezdny festiwal świateł, zwany gromadą kulistą, został sfotografowany przez @NASAHubble i zawiera gęsto upakowaną kolekcję kolorowych gwiazd w pobliżu serca Drogi Mlecznej. Obszary przestrzeni, w których gaz i pył międzygwiazdowy pochłaniają światło gwiazd, mogą utrudnić obserwacje. Ale teleskopy kosmiczne, takie jak Hubble, @NASAChandraXray i nasz wkrótce wystrzelony @NASAWebb Space Telescope pomagają nam opowiedzieć historię naszego wszechświata.

Patrzę na nie dłuższą chwilę …

  • Noż … To niemożliwe, aby Ojciec nad tym wszystkim panował ! …
  • Dużo gwiazd ?
  • No dużo !
  • I co w związku z tym ?
  • Jak to obejmujesz wszystko Ojcze ? Nie da się …
  • Sama mówiłaś, że to matrix.
  • …….. – zatkało mnie.
  • Przyjdzie moment, że będą się przyznawać do ciebie wszyscyzwrócił się Ojciec do Piotra.
  • Mi to obojętnie.
  • Ale będą się przyznawać.

Słowa skierowały nas na Jegomościa. Przypominam sobie jego ukłon i poczucie nieubłaganego nadchodzącego końca.

  • Zapomnisz o Piotrze.
  • Moja w tym głowa. Nie dam cię skrzywdzić.
  • Każda twoja łza jest dla Mnie cenna.
  • Masz wielkiego stronnika w Niebie.
  • A kogo ?
  • Edzia.
  • Uuuuuu … – wzruszyłam się.

Wieczorem.

Wspominamy Mariusza. Trudno nam uwierzyć, że już go tu nie ma.

  • Niesamowicie czuję jego energię, on się ciągle śmieje, lata sobie. Mówi mi, że był przed naszym domem … Śmieje się od ucha do ucha …

Piotr zagapił się przed siebie i był tym widokiem chyba mocno poruszony. Widziałam jego źrenice, które wodziły za czymś lub kimś, czego ja zobaczyć nie byłam wstanie. 


Wiele się dzieje w Polsce i chciałam trochę popytać.

  • Biden spotkał się z papieżem i ponoć papież mu powiedział, że jest dobrym katolikiem – https://wpolityce.pl/kosciol/572101-czy-papiez-powiedzial-bidenowi-ze-jest-dobrym-katolikiem
  • …….. – Piotr się skrzywił.
  • Wiesz co zobaczyłem ? Dziwne … Bidena zobaczyłem całego w strupach, które mu zewsząd wyłażą, czyli taki zepsuty jest chyba, ale papież … Zobaczyłem w nim zsiadło mleko. Białe mleko, ale zsiadłe … Nie wiem co to oznacza.

A to zagwozdka. Już nie świeże mleko, ale zsiadłe. Starość ? Ale przecież nawet zsiadłe mleko jest dobre, ser można z niego zrobić … Tak sobie kombinuję w myślach.

p.s. W Biblii również jest odnośnik do zsiadłego mleka.

Księga Hioba; 10;10 Czy mnie nie zlałeś jak mleko, czyż zsiąść się nie dałeś jak serowi ?„Zlałeś” – Wlg: „udoiłeś”. „Serowi” – powstanie człowieka z nasienia przyrównuje Hiob do tworzenia się sera z mleka.


I druga sprawa, która rozpaliła cały naród; 

Śmierć 30-letniej Izabeli, która była w 22. tygodniu ciąży, wstrząsnęła opinią publiczną. Kobieta zmarła w szpitalu w Pszczynie, a lekarze mieli przyjąć „pozycję wyczekującą”, nie decydując się na przeprowadzenie aborcji. Prokuratura w Katowicach, która bada sprawę, ustaliła, że podczas rutynowych badań u pacjentki wystąpiło m.in. ogólne zakażenie organizmu. Więcej: https://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Smierc-ciezarnej-30-latki-w-Pszczynie.-Prokuratura-ujawnia-szczegoly

  • Kurcze, Ojcze … – nie wiedziałam jak zacząć. Po ludzku byłam po stronie tej kobiety, ale co na to Ojciec ?
  • A może miała odejść … ?
  • A może miała żyć ? … – mówię niepewnie. A może, gdyby usunięto płód, nie doszłoby do jej zgonu ?
  • Gdyby miała żyć, to by żyła.
  • A może to jest po to, by obrońcy uciśnionych (kobiet) mogli krzyczeć jeszcze bardziej ?
  • ……… – nie mam już nic do powiedzenia.
  • Poskarżyłem się Ojcu dzisiaj, że nie daję już rady. Myślałem, że mi coś powie miłego, a Ojciec mi oko puścił – Piotr czuł się rozżalony.
  • Oj głupiś ty … Pokazałem ci oko, to znaczy, że będzie dobrze.
  • Kiedyś …
  • …….. – roześmialiśmy się. Chciałoby się, aby było dobrze już jutro, pojutrze, a to kiedyś …

Wali się ten świat zbudowany przeze Mnie.

04. 11. 21 r. Warszawa.

Trzeba to sobie powiedzieć uczciwie. Im więcej mamy problemów, tym częściej myślimy o Jegomościu. Boję się, że to błąd.

  • Tak naprawdę to ja nie wiem co On miał w tym neseserku. Był w sumie nieduży – przypominam sobie.
  • Wystarczy, że miał komputerek do przelewów.
  • ……. – buchnęłam śmiechem. Tego się u Ojca nie spodziewałam.
  • Idźmy z duchem czasów.
  • Zastanów się lepiej dokąd jedziesz ze swoją żonkązwraca się do Piotra.
  • Leżysz tam od dawna na tym chodniku …
  • A rozważ, że może Olę gdzieś odwozisz … 
  • ???!!! Oooo …. A tego nie braliśmy pod uwagę – spojrzeliśmy się na siebie.

Wieczorem.

Powaliła” nas dzisiaj pewna wiadomość. Po zawale Piotra dużo większą uwagę zaczęliśmy przywiązywać do jakości jedzenia. Mamy zaufanych dostawców, na których możemy liczyć. Z niektórymi się „zakumplowaliśmy”. I właśnie otrzymaliśmy bardzo smutną i szokującą informację. Nasz znajomy nagle, absolutnie nagle … odszedł. Po prostu osunął się na ziemię i „odszedł”.

  • Gdy się modliłem o 15.00, mówię do Ojca; przyjmij go do Nieba Ojcze. I wiesz co powiedział ? Nie mogłem się przestać śmiać.
  • Już się starał. Próbował przekupić świętego Piotra polędwiczkami.
  • ……. – roześmiałam się. Kupowaliśmy u niego głównie wieprzowe polędwiczki.
  • Wiesz, że Ojciec sobie jaja robi – Piotr szeptem.
  • Oczywiście – bo to rozmowa na w pół żartem i pół serio.
  • Ojciec mówi teraz …
  • Święty Piotr nie dał się przekupić.
  • (Mariusz) Zobaczył wtedy twoje zdjęcie na galerii zesłanych i powiedział …
  • „Znam go. Karmiłem go.”
  • Wkupił się w ten sposób, że ciebie karmił.

Niby śmierć jest śmiertelnie poważnym tematem, to jednak nie mogłam przestać się śmiać. Przyjmować śmierć na wesoło ? Nawet wierząc w Niebo jest to trudne.

  • Nie wiem, czy cię to zadowala …
  • Tak, Ojcze – Piotr ze śmiechem. 
  • Bardzo się cieszę.
  • Czyli ciebie też kupił teraz przez polędwiczki ?
  • Bo go nie znasz w sumie.
  • Cieszysz się, że jest, bo ci polędwiczki załatwiał ?
  • No właśnie …

Niby żart, a jaka mądrość. Faktycznie, lubiliśmy go. Ale nasza znajomość ograniczała się wyłącznie do zakupów, w rzeczywistości nic o nim nie wiedzieliśmy poza tym, że miał świetne mięso. Czy to wystarczy, aby sądzić, że jest dobrym człowiekiem ? To chce nam powiedzieć teraz Ojciec ?

  • Ooooj … Płytka to ocenapowiedział wolno Ojciec.
  • Ale niech już będzie.
  • Przed zakładem mamy tych, których się pozbyliśmyczyli takich jak Piotr, którzy się po ziemi wałęsają.
  • A wewnątrz jest aleja zasłużonych.
  • Hmm …
  • Ciekawe jak duża jest ta galeria przed bramą – pytam.
  • Oj, dłuuuga. Brakuje tylko jeszcze ciebie. Dłuuuga.
  • A aleja zasłużonych ?
  • Wiesz … To są ci znani, do których się modlisz.
  • ???!!!
  • Jest tam Mojżesz … A na zewnątrz są ci, którzy są passe.

  • A nie w podróży ?
  • No niech będzie w podróży służbowej … Nieudanej.
  • No jak to ? – śmieję się dalej.
  • A czego się spodziewałaś ?
  • No jak to ?! Metatron passe ?
  • A co to ! Imię zmienia jego wyczyny ?
  • Oceniamy nie za imię, tylko za to co uczynił.
  • Nooo, przecież wielkim prorokiem był w międzyczasie.
  • Spójrz na niego. A co teraz ?
  • Zapytaj go kiedy robił egzorcyzmy.
  • Hmm … – już nie chcę Ojcu przypominać, że jego niemoc jest przecież zaplanowana.
  • Teraz rozumiesz ?
  • Ale przekonał nas ten mięsożerny dostawca, że możemy przyjąć, wyjątkowo.
  • Mimo, że Piotr leży w galerii nielubianych.
  • Hmm…. A jednak Ojcze czekasz na niego.
  • I nie tylko Ja.
  • Widziałaś tamten bat ?

W tym momencie, z polecenia Świętego, niech będzie błogosławiony, przybył ANAFIEL JHWH Książę Chwały obdarzony zaszczytami, ozdobiony, cudowny, przerażający, wywołujący trwogę i – uderzył mnie sześćdziesięcioma biczami ognia, i spowodował, że zerwałem się [z Wielkiego Tronu] na nogi. (III Księga Henocha)

  • Ale Ojcze, przecież Twoje imię jest w nim.
  • Już zapomniałem.
  • Ten handlarz mięsem zawrócił Mi w głowie.
  • To jak może być przed bramą ? – śmieję się lekko.
  • Jest, popadł w niełaskę.
  • Powiedziałem; imię nie czyni.
  • Czyni to, co ty robisz.
  • Zobacz, ty piszesz codziennie nieutrudzenie.
  • Ale wątpliwości też mam – spoważniałam.

Spoważniałam, bo już nie byłam pewna. Piotr jest w wielkiej zażyłości z Ojcem, a jednak oceniany jest bardzo surowo.

  • Miło porozmawiać, kiedy rozmowa się nie klei. Miło, mimo wszystko.
  • Lubię te rozmowy.
  • Ja też uwielbiam.
  • Z tobą, Olu. Oluś ! To już wiesz.
  • Wiem …
  • Wali się ten świat zbudowany przeze Mnie.
  • No wali …
  • Widzisz co się dzieje ? Z tymi dziećmi Moimi ?
  • Szaleją, robią sobie krzywdę nawzajem.
  • I uważają, że to jest piękne.
  • Cieszą się swoją pseudowolnością.
  • A nie wiedzą, że głęboko brną w smołę.
  • I nie ma wyjścia, rozumiesz ?
  • Jest Mi smutno z tego powodu.
  • ……… – rozumiem.
  • No Ojcze, ciśnienie jest ogromne.
  • I narasta.
  • Płakać się chce, płakać się chce …
  • Nie martw się.

Wszystko się zbliża, bo musi się zbliżać.

29. 10. 21 r. Szczecin.

Siedzimy na kawie w czwórkę. Plotkujemy o świecie, ale widzę w pewnej chwili, że Piotr robi się na przemian czerwony i blady jak ściana. Kiedy córka z Krysią odchodzą i zostajemy na chwilę sami, szybko mówi …

  • Coś dziwnego się dzieje ze mną. Widzę jak nakładają na mnie sześcian. Mam rozpostarte szeroko ręce do góry i zsuwa się na mnie sześcian. To mój dom.

Jest tak tym przejęty i zszokowany, że myśl do mnie przychodzi … Czyżby o to chodziło Ojcu, gdy mówił o październiku ? Chciałam popytać, ale już nie dało rady.



01. 11. 21 r. Warszawa.

Wracamy do Warszawy rozmawiając o wszystkim, tylko nie o „październiku”. Mam w sobie jakąś żałość, że poza sześcianem nic się właściwie nie wydarzyło. Może ma on jakieś istotne znaczenie, a może to tylko kolejne widzenie. Późnym wieczorem widzę, że w TV jest „Pasja”. Nie mam siły oglądać jej w całości, cztery pod rząd nieprzespane noce robią swoje, no i ta żałość we mnie …

  • Ojciec do ciebie coś mówi …
  • Zapomniałaś o swoich wizjach ?
  • ……. – zapomniałam to może nie, ale w ogóle o nich w Szczecinie nie myślałam.
  • Proza cię dogoniła i zmęczenie.
  • To prawda.
  • Nie zapomnieliśmy, wszystko się toczy, dziecko Moje.
  • Pozornie o wszystkim zapomniałaś, a to wszystko się zbliża, bo musi się zbliżać.
  • Będzie ci dane widzieć zwycięstwo Ojca nad tym złem.
  • Tobie i Caviezelowi.

Podskoczyłam lekko, bo zaledwie przed chwilą skończyłam film. Widzę jak przeżywa, że zło się panoszy w pełni i w pełni go rozumiem. 


Siedzimy w ciszy.

  • Wiesz co ? Cały dzień słyszę tą piosenkę „How deep is your love” … 
  • Hmm ….
  • Czy ty Mnie kochasz ?
  • Nooo … kocham – Piotr zaskoczony.
  • Jak bardzo ?
  • Nooo … bardzo.
  • Ale jak bardzo ?
  • … Ojcze, o co chodzi ? – Piotr niepewnie.
  • Ciepło.

Ciepło … Jeśli Ojciec tak pyta, to ma w zanadrzu jakąś „niespodziankę”. Kolejna próba na „How deep is your love” – Jak głęboka jest twoja miłość.

  • Pewnie covid będziemy znowu mieli – strzelam.
  • Próba finansowa.
  • Nooooo, kiepsko to widzę – śmieję się lekko. To będzie rzeczywiście próba wielkiej wagi. 
  • Jak bardzo Mnie kochasz ?
  • Bardzo.
  • Wiesz, że łatwo powiedzieć takie słowa.
  • Kochasz Mnie bardziej od Oli i dzieci ?
  • Nooo … bardziej – Piotr się przestraszył.
  • Mogę coś chcieć od ciebie dla Siebie ?
  • Jestem dla Ciebie Ojcze do dyspozycji.
  • Stało się.
  • Przyjmuję to z wielką radością.

No to będzie się działo …



03. 11. 21 r. Warszawa.

  • Dzisiaj nad ranem widziałem morze czaszek. Wyglądało to jak wybrukowana droga, same gołe czaszki ludzi. I zobaczyłem gacka, a właściwie tylko jego rękę jak sięga do jednej, podnosi lekko i szponem ją głaszczę. Okropne. Te czaszki wystawały jak jajko.
  • …….. – gdzieś widziałam taki obraz, ale nie mogę sobie przypomnieć gdzie.
  • A co u Ojca ?
  • Po staremu.
  • Czekam i doczekać się nie mogę.
  • Nie czujesz tego mięsa zgniłego ?
  • Wyciąć nic nie da, bo psuje się od środka.
  • Na jakie wydarzenie Ojcze czekasz ?
  • Będzie pięknie.
  • … Tyle zła, a ja jestem do niczego, nie mam na nic siły.
  • Ojciec mówił, że twoja niedyspozycja też jest zaplanowana.
  • Podziwiałem twoje dokonania w przeszłości i będę podziwiać w przyszłości.
  • Hmm …. To morze czaszek było niesamowite … – Piotr się zamyślił.
  • On mnie słyszy ! Gacek mnie słyszy, wyłonił się … Ależ ohyda, wielki spłaszczony łeb i piłokształtne zęby …
  • Wysyłam zaproszenie dla nowych …
  • Zobaczyłem wizytówkę … Biedroń … Napisane… Sikorski … Wiele karteczek z nazwiskami … Na każdej jest odcisk palca gacka.
  • Zaproszenie do wizyty w jedną stronę.


Wieczorem.

  • Wiesz dlaczego to tyle trwa ?
  • Bo muszę zadbać, żeby cię nie bolało.
  • Jeśli ma boleć, to nie ciebie.

Wzruszyłam się.




Dopisane 22. 04. 2022 r.

Trochę bieżących informacji.

  • Ojcze, ta wojna, kiedy się skończy ?
  • Jeszcze trochę potrwa.
  • Jeszcze (Putin) pręży muskuły.
  • Stał się podejrzliwy, boi się o utratę życia, boi się jak i jego nauczyciela otruto (Stalin), nikomu nie wierzy.
  • Jaki będzie jego koniec ?
  • Jak każdego tyrana. Nie umrze w łóżku.

A zaczęło się od węża i jabłka.

28. 10. 21 r. Szczecin.

Jedziemy do Szczecina. Cztery godziny rozmawiamy o firmie, normalnych sprawach, na koniec o wizjach. 

  • Ta twoja wizja z chodnikiem jest wyjątkowo dla mnie niejasna. Nie wiem co znaczy, że na chodniku. W normalnym życiu to niemożliwe, żebyś jechał na chodniku.
  • Odejdziesz w spokoju.
  • ?! Czyli jeśli odejdziesz w spokoju, to znaczy, że wszystko się ułoży – pocieszam Piotra, bo ciągle narzeka.
  • Gdybyś pytał dokąd jedziesz, jedziesz na spotkanie.
  • Zmierzasz na spotkanie.
  • …….. – nigdy bym na to nie wpadła.
  • Dlaczego chodnik, a nie ulica ?
  • Bo na drodze byś się zabił.
  • Ta firma nie ma prawa istnieć na drodze.
  • Nie ma tej agresji co na drodze, a na drodze jest agresja.
  • Żeby przetrwać i musiałbyś być bardzo brutalny i bezwzględny, a twoi pracownicy mają sielankę.
  • A na chodniku jest spokojniej, nie ma wyścigu piratów (drogowych).
  • Nikt z nim się nie ściga tam.
  • Chodzi o to, że odjechaliście stąd, gdzie długo leży, przez długie lata  …
  • A jak się to skończy, to zobaczymy.

Piotr prowadzi firmę w dość wąskiej dziedzinie i opiera się wyłącznie na przetargach. A w przetargach są zdrowe i proste zasady. Wygrywa najniższa cena  lub doświadczenie, a zapłata jest pewna, ponieważ przetargi to klient budżetowy i płaci zawsze. I to jest ten bezpieczny chodnik. 

Drugą opcją jest działanie na wolnym rynku, czyli sklepy, prywatne firmy, korporacje. A tam to już jest wojna. Prawdziwy wyścig „piratów”. 

  • A ten co zdradził ? Rozczarowanie ?
06. 05. 21 r. Warszawa. W firmie same problemy. Nasz główny podwykonawca otwarcie już współpracuje z konkurencją (z byłymi naszymi pracownikami), a to boli podwójnie. http://rozmowyzniebem.pl/wp/2021/08/31/jest-tajemnica-modlitwy/
  • To nauka.
  • To jest nauka jak pokrętna jest natura ludzka.
  • A był stworzony jako dobry. Tak działa zło.
  • A zaczęło się od węża i jabłka.

Zadumałam się głęboko. Ileż to z nas po drodze się gubi.

Wracamy do wizji o chodniku.

Piotr ma ją na płycie. Szuka jej jakiś czas i w końcu włącza. Słuchamy …

Tyle było dni, Do utraty sił, Do utraty tchu, Tyle było chwil, Gdy żałujesz tych. Z których nie masz nic. Jedno warto znać. Jedno tylko wiedz.

Że ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy.
Ważnych jest kilka tych chwil, tych, na które czekamy.

Pewien znany ktoś. Kto miał dom i sad . Zgubił nagle sens. I w złe kręgi wpadł. Choć majątek prysł. On nie stoczył się. Wytłumaczyć umiał sobie. Wtedy właśnie, że…

Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy.
Ważnych jest kilka tych chwil, tych, na które czekamy.

  • To jest odpowiedź dokąd jedziesz. Tam jedziesz.
  • Więcej się nie dowiesz, dopóki nie zobaczysz.
  • Tyle ci pokazałem w wizjach, dlaczego mu nie tłumaczysz ?
  • Bo na przykład Ręce nie będą dosłownie przecież – mówię niepewnie.
  • A skąd wiesz ? Żebyś się nie zdziwiła.
  • Tyle krzyku było co niemiara.
  • Tatusiu, powiem Ci, nie trafiłabym bez Ciebie na to rozwiązanie – … myślę o chodniku.
  • Nie pierwszy raz
  • A mogę spytać o ten znak z AJ, znak diabła ?
  • A jak go rozpoznasz ?
  • Ale mi chodzi o ten znak na ludziach.
  • ……… – cisza.

Pytam nie po raz pierwszy i nigdy nie dostałam odpowiedzi. Jestem prawie pewna, że znak …

16 I sprawia, że wszyscy: mali i wielcy, bogaci i biedni, wolni i niewolnicy otrzymują znamię na prawą rękę lub na czoło 17 i że nikt nie może kupić ni sprzedać, kto nie ma znamienia – imienia Bestii lub liczby jej imienia. 18 Tu jest [potrzebna] mądrość. Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy: liczba to bowiem człowieka. A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć

to nie dosłowność, a symbolika. Prawie pewna, ale „prawie” czyni wielką różnicę, dlatego ciągle pytam. 

  • Nie mając nic jedziemy autem, pijesz kawę, ale … i to się kończy.
  • ……… – zastygłam.
  • Tak ?
  • I tak długo to trwało.
  • Kończy się wasza przygoda, fajne były te chwile, które były.
  • Oluś, to wszystko mija i kończy i będzie pięknie. Dla ciebie szczególnie.
  • Dłużej nie może to trwać, trzeba to zmienić, Ola.
  • Nooo … Nie może, ten świat czeka na zmiany, nie da rady tak dłużej – przyznaję. 
  • Ojciec kazał mi włączyć kolejną piosenkę; Świecie nasz.

Wsłuchaliśmy się uważnie, nieprawdopodobne jak trafne były te słowa.

Pytać zawsze, dokąd, dokąd ? Gdzie jest prawda, ziemi sól Pytać zawsze, jak zagubić. Smutek wszelki, płacz i ból. Chwytać myśli nagłe, jasne. Szukać tam, gdzie światła biel. W Twoich oczach dwa ogniki. Już zwiastują, znaczą cel. W Twoich oczach dwa ogniki. Już zwiastują, znaczą cel.

Świecie nasz, świecie nasz. Chcę być z Tobą w zmowie. Z blaskiem twym, siłą twą. Co mi dasz, odpowiedz!

Świecie nasz, daj nam. Daj nam wreszcie zgodę. Spokój daj, zgubę weź. Zabierz ją, odprowadź. Szukaj dróg gdzie jasny dźwięk. Wśród ogni złych co budzą lęk. Nie prowadź nas, powstrzymaj nas. Powstrzymaj nas w pogoni.

Świecie nasz, daj nam wiele jasnych dni. Świecie nasz, daj nam w jasnym dniu oczekiwanie. Świecie nasz, daj ugasić ogień zły. Świecie nasz, daj nam radość, której tak szukamy. Świecie nasz, daj nam płomień, stal i dźwięk. Świecie nasz, daj otworzyć wszystkie ciężkie bramy. Świecie nasz, daj pokonać każdy lęk. Świecie nasz, daj nam radość blasku i odmiany. Świecie nasz, daj nam cień wysokich traw. Świecie nasz, daj zagubić się wśród drzew poszumu. Świecie nasz, daj nam ciszy czarny staw. Świecie nasz, daj nam siłę krzyku, śpiewu, tłumu. Świecie nasz, daj nam wiele jasnych dni. Świecie nasz, daj nam w jasnym dniu oczekiwanie. Świecie nasz, daj ugasić ogień zły. Świecie nasz …

Kurcze … Rozbeczałam się.

  • A ty nie becz, dzisiaj Grechuta na topie. 
  • Teraz rozumiesz ?
  • Zaczynam lubić Grechutę.
  • Widzisz, że można na wszystko odpowiedzieć piosenką ?
  • Wszystko ci powie.
  • Bądź dobrej myśli.
  • …….
  • Anioł podniósł laskę, uderzy w Ziemię i wzbudzi te, co śpią.
  • ????????????!!!!!!!!!! – … wulkany ? Gacki ? 

Zapisałam szybko każde słowo bardzo uważnie. Zwróciłam uwagę na podniósł

  • Długo potrwa to podnoszenie ?
  • Już trąbią wszędzie.
  • Podniósł laskę, czyli nie będzie długo trzymał … I zauważ, te co śpią, to nie jeden – mówię do Piotra.
  • I co na to komisja europejska i TSUE ?
  • ………. – akurat wysłuchaliśmy w radio najnowszych wiadomości.  
  • Stworzona na wzór czyje ?
  • Na usługi czyje ?
  • Bo na pewno nie Moje.
  • Sami bożków sobie stworzyli i wymagają potem od tych, którzy wierzą we Mnie.
  • Czyli trzeba iść z nimi na wojnę ? – https://www.youtube.com/watch?v=s8OKvPA4-yo
  • Tylko.
  • Ojcze, mocne słowa – … mam na myśli Anioł podniósł laskę, uderzy w Ziemię. 
  • Mocne czasy.

Nawróci się wielu.

25. 10. 21. r Warszawa.

  • Wiesz, że chłopaki z pracy dali ogłoszenie na auto i dotąd było 1200 odsłon i nikt nie zadzwonił ? Są zszokowani, bo sprzedawali już kilkanaście aut i do tej pory nigdy tak nie było.
  • Chcesz wygrać z Ojcem ?
  • To zacznij grać znaczonym kartami i tak ci się nie uda.
  • A miałeś Ojcze pomóc – … przypominam sobie.
- Sprzedaj auto, bo będziesz miał plecak, sam będziesz go dźwigać. 
- Zabrać obraz Matki Boskiej, auto sprzedać, Ja pomogę. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2022/02/11/dziwny-ten-matrix/
  • W sprzedaży ? W odpowiednim czasie.
  • ……..
  • Urbi et orbi … Miastu i światu, czyli to znaczy, że nie mogę go sobie zawłaszczyć … 
  • Ojciec nie uprzedzi nas kiedy ? Nie powie, że to ostatnia kawa ? – Piotr przekornie. 
  • Po co ? Przez zaskoczenie lepiej.
  • Tyle lekcji odrobiłaś już, tyle już wiesz …
  • Przypominam ci, że zabieram ci nie Piotra, ale mu ciebie w pełnej świadomości.
  • To jego będzie bolało, a nie ciebie.

Wołam Piotra, aby mu pokazać nową tablicę Glazersona. Przeoczona tablica … https://www.youtube.com/watch?v=87cSF0lP39k

Spojrzał, wzruszył ramionami i sobie poszedł. Oooook … Godzinę później oglądamy wiadomości w TV …

  • Ojcze, gotuje się na świecie, wszystko drożeje …
  • Ja ciebie nie rozumiem.
  • Przed chwilką pokazywałaś mu tablice rabina, a teraz pytasz ?
  • Wprowadzaj spokój, działaj rozsądnie i pragmatycznie.


26. 10. 21 r. Warszawa.

Słuchałam ks. W. Chrostowskiego. www.youtube.com/watch?v=fXAoZhPu9C4 Opowiadał dlaczego Hebrajczycy nie uwierzyli w Chrystusa jako Mesjasza. Izraelici nie chcieli przyjąć, że Bóg był zwykłym człowiekiem, bo Bóg to Bóg. Bóg i czlowiek ? Niemożliwe.  To samo pytanie postanowiłam zadać Ojcu.

  • Nie podobało się im, że nie pozwolił im handlować, że ich pouczał, że był biedny.
  • Wszystko im nie pasowało.
  • Gdzie ten zloty rydwan, gdzie złota szata ?
  • Chcą widzieć złoto, a nie dostrzegają Ojca.

Wieczorem.

Piotr się przyznał, że jego lewa ręka zaczyna czasami mrowieć tak ja to było przed zawałem. Mrowieje z powodu słabego przepływu krwi. Zmroziła mnie ta informacja …

  • Chyba będę musiał iść znowu na koronografię.
  • Hmm …. – … a to w mojej układance w ogóle nie pasuje.
  • Będzie musiał ? – pytam Ojca. 
  • Zdradzę wam tajemnicę.
  • Ty wytrzymasz do końca i ty wytrzymasz do końca – … do mnie.

W TV pada  informacja, że wróciło do Polski ponad 300 tysięcy ludzi.

  • Będzie więcej.
  • Taaak ? – zaciekawiło mnie to.
  • Dzisiaj czytałem, że dwie babki z Kalifornii chcą obywatelstwo polskie, bo nie chcą tam mieszkać.
  • Ciekawe … – przyznałam.

Córka podsyła nam „rewelację” …

  • Ciekawe, czy to prawda – zastanawiam się.
  • Oni wszyscy nie zdają sobie sprawy.
  • Kto ?
  • Ten zepsuty świat.
  • Było ciemno ?wizja z Dniami Ciemności.
  • Było.
  • Długo to trwało ?
  • Nie.
  • Było spokojnie ?
  • Tak.
  • Przecież musisz tą książkę wydać, więc spokojnie !
  • O Polskę niepotrzebnie się martwisz, bo jak pamiętasz Piotr wziął Polskę do góry.
  • Jest pod presją twój mąż, pod presją otoczenia.
  • Nie zapomnij o tym, zanim zaczniesz go pytać.
  • Wszyscy coś od niego chcą i Ja też. Nie zapomnij o tym.

Sprawdzam informację o A. Dziędze w internecie i podobne treści były już miesiąc temu. Jakoś nic się nie wydarzyło.

  • Nie sądzę, aby w październiku coś było.
  • Październik jeszcze trwa. Trzymasz kciuki ?
  • Trzymam Cię Ojcze za słowo … A będzie krzyż na niebie ?
  • Nawróci się wielu.

Jakiż musiałby to być krzyż, by wielu się nawróciło. Taki już nie wystarczy.

Twoja modlitwa jest Mi potrzebna.

23. 10. 21 r. Warszawa.

Dzisiaj sobota, a w soboty zawsze liczę na długą rozmowę. Przeliczyłam się. Dopiero wieczorem …

  • Kiedy przeglądam takie rzeczy jak Księga Henocha (III), to bardzo czuję wtedy Ojca … To tęsknię za Tobą Ojcze – Piotr smutno.
  • Ja tęsknie za tobą bez przerwy.
  • …….. – łzy napłynęły nam do oczu. Ojciec jak taki mądry …
  • Czasami żałuję, że spadłem.
Będąc w kościele na porannej mszy usłyszałem; 
- Jest gotowy. 
Po chwili w jednej sekundzie, przynajmniej tak mi się wydawało, zobaczyłem ciekawą historię; Przed tronem Boga stało w rzędzie kilku wielkich aniołów, a za nimi kolejne rzędy. Z tego tronu biła niesamowita jasność i boskość. Nie widziałem Boga, ale wiedziałem, że tam siedzi. Jeden z aniołów, który stał po prawej stronie tuż obok tronu zaczął się od niego oddalać. Mijając kolejne rzędy zaczął się jednocześnie kurczyć, aż stał się tak małym, że sięgał jedynie stopy anioła, który stał na samym końcu w ostatnim rzędzie. Ten ostatni skrzydłem strącił tego, co się właśnie zmniejszył. W czasie spadania anioł zrozumiał, że właśnie stracił wszystko. Kiedy znalazł się na ziemi stał się człowiekiem. http://osaczenie.pl/wp/2016/05/06/upadajacy-aniol/ 
  • Dobrze się stało.
  • Kiedy czytam tą księgę, od razu różne rzeczy widzę. Ojciec mówi, że tam jest napisana prawda. Wiesz, że niektóre anioły nie są przychylni ludziom ? Są zazdrośni o Ojca.
  • Jeszcze ? Taki był właśnie Lucek i spadł – … upadły anioł.
  • Adam się nie pomylił co do istoty, tylko czasu.
  • ???!!! – powiedział to Ojciec tak nagle, że zaniemówiłam.

Jedyny Adam jakiego znam i  liczy się w naszej układance, to …

- Zbyt wiele wieków czekałem i teraz stanie się co ma się stać.  
Adam A. zobaczył łysiejącego mężczyznę, nad którym unosi się symbol przypominający wszystkowidzące oko Boga (Oko Opatrzności). Jego rola nie jest dokładnie znana, ale w 2019 roku zrobi on coś, co odmieni los wielu Polaków. To nie będzie polityk ani żaden celebryta, tylko zwykły człowiek będący w posiadaniu niezwykłej wiedzy. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/07/31/nie-chce-juz-dluzej-czekac /
  • Wyprosiłaś. Wszystko miało być tu ….

  • A jest tu.

Kiedy Piotr rysował to na serwetce, zrozumiałam tylko tyle, że moje jęczenie przesunęło zdarzenie o jakiś czas. Jednak dalej się już nie da.

  • Adam dobrze powiedział.
  • Byłoby kiepsko, gdyby nic w październiku nie było.
  • Dlaczego ? Bo obiecałem ? Obiecanki cacanki ?
  • To poczekajmy.
  • Ojcze, zrobiłeś niesamowitą rzecz z tą wizją dla Anny.
  • Rewolucja. Małymi kroczkami do celu.
  • ……..
  • Muszę iść na egzorcyzmy – … a nie robił już ze dwa tygodnie.
  • Musisz ?
  • Chcę – poprawia się – Ojciec na mnie czeka.

Godzina później …

  • Ponarzekałem trochę do Ojca, że mnie gacki męczą strasznie. Czuję od nich straszną presję na głowę …
  • Na czym to polega ? – dopytuję.
  • Na przykład namawiają mnie do zabijania. Wiesz co powiedział wtedy Ojciec ?
  • Pomoże ci ksiądz Sapiecha, nie martw się.
  • ???!!! – oczy otwieram szeroko.
  • Dzisiaj wersja skrócona, ale trudno to było ?
  • Twoja modlitwa jest Mi potrzebna.


24. 10. 21 r. Warszawa.

Ciężka noc, nie tylko gacki, ale i koszmarni sąsiedzi, którzy urządzili sobie o 3 w nocy porządki i imprezę. Marzę już tylko o przeprowadzce.

  • Ten jegomość to chyba polecał dookoła świata najpierw – jestem w żalu.
  • Nieee, poleciał odwiedzić brata na Syriuszu.
  • …….. – buchnęliśmy śmiechem.
  • Masz jeść śniadania, tak wczoraj poczułem.
  • Słuchaj Piotra. Zapamiętaj na czas, gdy nie będziesz pamiętała.
  • ??? – to dla mnie nowość, zazwyczaj nie jem.
  • . Jestem zmęczony totalnie.
  • Gdybym ci dał większe możliwości, zacząłbyś krzywdzić.

Taaaa … Wczoraj Piotr był bliski wybuchu. Pamiętam dni, kiedy wybuchał. Bywał wtedy naprawdę niebezpieczny.

  • Nieważne kim jestem, bylebym działał roztropnie.
  • A co byś zrobił wczoraj ?
  • Zrobiłbym porządek po swojemu.
  • Tak jak byś chciał, to chodzą zegarki w Szwajcarii.
  • Oni muszą być sami z siebie inni.
  • To ciężka praca, ugór …

A Piotr chciałby użyć miecza, raz, dwa, trzy i po krzyku.


Wieczorem.

Oglądając TV w pewnej chwili Piotr się zapatrzył, zadziwił i odwrócił z miną mówiącą; a ja coś wiem, ale nie powiem. Tak mnie tym wkurzył, że wyszłam trzaskając drzwiami. Po chwili wróciłam, aby dokończyć film. Emocje mną targały nadal, ale nie zwracałam na Piotra już uwagi, skupiłam się na filmie. Nagle wybucham radością, bo kogoś tam zobaczyłam …

Wszystko dzieje się bardzo szybko i jestem kompletnie zdezorientowana. Stoję jak oniemiała i w myślach zadaję sobie pytania; skąd ci ludzie, co ja tu robię, po co to wszystko i w ogóle o co tu chodzi ???!!! Nie wiem co mam ze sobą zrobić. Starszy mężczyzna wydaje się bardzo zorganizowany, nadzoruje pracą, jest zdecydowany i stanowczy, doskonale wie co się dzieje. Jednocześnie jest niesamowicie radosny, cieszy się z tego zlecenia, jest szczęśliwy, że się dzieje. Uważnie przygląda mi się z uśmiechem i chwytam jego wzrok, który jest bardzo … wszystkowiedzący. Takie odnoszę wrażenie. To, że się cieszy nie znaczy, że traci kontrolę. Ten wzrok mnie trochę dyscyplinuje i czuję, że nie mam możliwości się sprzeciwić. http://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/02/28/dostarczymy-chleb/ 

Nie odważyłam się wcześniej napisać tego otwarcie. W tej wizji Ojciec nie był człowiekiem anonimowym. Nie wiem dlaczego, ale przybrał twarz pewnego aktora. I właśnie w tej chwili tą twarz widzę na ekranie telewizora ! Jakaś błogość mnie ogarnęła, a jeszcze kiedy aktor zrobił minę podobną do Ojca (w wizji), to prawie zachłysnęłam się powietrzem z radosnego śmiechu.

  • Wiesz dlaczego go wybrałem ?
  • No właśnie dlaczego ?
  • Żebyś, gdy go będziesz widziała, sobie o Mnie przypomniała.
  • Sobie przypomniała, kiedy nie będziesz pamiętać.
  • ……. ???!!!
  • Wszystko zaplanowane.
- Kiedy Ojciec przygotowywał chleb, to bardzo się cieszył – lubię o tym myśleć i rozmawiać. 
- Był bardzo zorganizowany, cieszył się, że w końcu to robi. Ale dlaczego powiedział Arab ? 
- Żeby było wesoło. 
- Dlatego puścił do mnie oko – śmieję się. 
- A więc widziałaś Mnie, widziałaś Moje oblicze. 
- ........ - uśmiecham się, gdyż w kościele o tym właśnie myślałam. Co prawda widziałam tylko w wizji, ale jednak ! 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2020/04/10/to-co-w-niebie-tak-i-na-ziemi/ 

Kręcę głową nie wierząc.

  • No to powiedz teraz co usłyszałeś i nie powiedziałeś …
  • Zobaczyłem oko w trójkącie i usłyszałem …
  • Czeka was gwałtowna zmiana.
  • Urbi et orbi.



Dopisane. 16. 04. 2022 r.

Wiesz dlaczego go wybrałem ? Żebyś, gdy go będziesz widziała, sobie o Mnie przypomniała.

Pięknie się złożyło (!), że te słowa piszę akurat dzisiaj, w Wielkanoc. Życzę wszystkim radości i wbrew wszystkiemu co się dzieje, zachowajmy spokój w swojej duszy, bo jak mówi Ojciec;

  • Będzie pięknie.

Wygląda to źle, ale nie martw się.

22. 10. 21 r. Warszawa.

Mamy za sobą nieprzespaną noc, pod nami odbywała się do rana czyjaś urodzinowa impreza i teraz Piotr słania się na nogach. Mimo tego idziemy na kawę … Rozmawiamy o bieżących sprawach politycznych, a jakże.

  • PIS może przegrać następnym razem.
  • Wyborów nie będzie.
  • ???!!!

Oczy otwieram szeroko. Już od dłuższego czasu mówi się w mediach o możliwości wcześniejszych wyborów https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/2113985,1,szanse-na-przedterminowe-wybory.read Ale, czy akurat o te chodzi Ojcu ? Nie wiem, ale jeśli nie o te … 

  • A co będzie ?
  • Ręka będzie.
  • Hmm … Ręka, czy ręce ?
  • …….. – Ojciec spojrzał na mnie ostro. To znaczy Piotr spojrzał ostro naśladując co widzi.

Ręka, a ręce … Ręka sprawiedliwości, bo nadchodzi Mój gniew, czy Ręce z wizji ? O to chciałam spytać, ale widocznie lepiej siedzieć cicho.

  • Wygląda to źle, ale nie martw się.
  • Powiedziałem peryferia, ale to dobre dla tego kraju.
  • Sami sobie szkodzą wysysając Polskę na peryferia.
  • Zaufaj Mi.
  • ……. – nie mam innego wyjścia.
  • Szykuje się wojna, kataklizmy … Wieszczą, że też w Polsce dojdzie do wojny, tak mówią niektórzy … Kiedy będzie najgorzej, to ciebie nie będzie ? – mam żal wewnętrzny. 
  • Po to ma cię (Piotra) nie być, żeby nie doszło.
  • Pamiętasz jak krzyczeli ?
  • Hmm …. – nie da się tego zapomnieć. 
Zagapiłam się na ten widok i dopiero gwałtowny krzyk ludzi dobiegający sprzed ołtarza spowodował, że odwróciłam od Niej głowę. Zaczęłam obserwować tłum szukając przyczyny tych histerycznych wrzasków. Skąd te raptowne krzyki przerażenia ?! … I co widzę ?!!! 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2021/08/27/rece-boga/ 
  • Z dna swojej duszy.
  • Pożegnaj się z Piotrem dla dobra ogółu.
  • Widziałaś te chmury ?
  • Uspokój się.

Chmury były straszne, ale my byliśmy bezpieczni. Byliśmy tylko obserwatorami, świadkami.


Wieczorem.

W komentarzach Anna napisała;

http://rozmowyzniebem.pl/wp/2021/10/22/ojciec-jest-tajemnica-nieodkryta/ Podzielę się z wami tym jak zaskoczył dzisiaj bliską mi osobę. Ta osoba w ogóle nie wierzy w Boga, nie wierzy w życie po śmierci. Nic nie robi na nim większego wrażenia. Na każdą emocjonalną sytuację ze spokojem odpowiada „widocznie tak ma być” Ogólnie bardzo dobry z niego człowiek: uczynny, pomocny, szczery, pogodny możnaby rzec-tak powinien wyglądać prawdziwy chrześcijanin. Dawno temu zapytałam się co musiałoby się stać żeby uwierzył w Boga? Odpowiedział „chyba nawet jakby mi się pokazał to bym nie uwierzył”. I inne pytanie : a ty nigdy nie miałeś żadnej wizji? Nie. Normalne, zwykle sny.

Dzisiaj pierwsze słowa jakie usłyszałam od niego w wielkim uniesieniu: miałem proroczy sen.
Zacytuję: „Jestem na dworze. Nagle ziemia zaczyna drżeć, spod pęknięć wydostają się bąbelki. Wiem, że zaraz będzie katastrofa. Biegnę szybko szukać siostry i rodziców. Gdy znajduję ich zaczynamy uciekać bo zaraz ma być wielki wybuch wulkanu. Biegnąc uświadamiam sobie, że mówiłaś prawdę, że Bóg istnieje, że ma być katastrofa i On to zapowiadał. Następuje wybuch. Ogromna siła uwolnionej energii sprawia, że wszyscy i wszystko wokół zamienia się w pył, znika. Wiem, że umarłem. Mija kilka sekund i odradzam się (w świecie ducha) i stoję przed pewną postacią, która nie jest w ciele człowieka, emanuje od niej ogromne światło. Czuję wielkie szczęście, miłość, pokój bijący od niej. Wiem, że to jest Bóg. I nagle zostaję teleportowany w inne miejsce. Spotykam siostrę, z którą uciekałem. Ona też przeżyła. Ale moi rodzice niestety nie przeżyli. Wiem, że to się stało, ponieważ ja w ostatniej chwili przed śmiercią uwierzyłem w Boga i dlatego nadal żyję. Nagle się wybudzam. Wszystko działo się jak na jawie. Koniec wizji. ”

Kapitalna rzecz się stała, czytam Piotrowi na głos …

  • No i co ? Postarałem się ?
  • …….. – cieszę się jak głupia.
  • Ola, przepraszam, Oluś …
  • Ale z tym wulkanem to tak na poważnie będzie.
  • Wow, ale chyba nie zginie ?
  • To jego sprawa między nim a Mną. Ale myśl trochę …

Ta wizja nie dotyczy dosłownie jego śmierci, ale daje pewną odpowiedź. Podał definicję co znaczy „ludzie umarli”. Wiem, że to się stało, ponieważ ja w ostatniej chwili przed śmiercią uwierzyłem w Boga i dlatego nadal żyję.”

Zafrapowało mnie to, że Homiel zapowiedział przyjście Chrystusa. Jeśli nie chce powiedzieć kiedy, to poprosiłam o informację … 
- Po co miałby przyjść, kiedy już przecież wypełnił swoje zadanie ? 
- Przyjdzie sądzić żywych i umarłych. 
- To słowa zapowiadającą apokalipsę … Zbliża się ? – Piotr musiał się lekko przestraszyć. http://rozmowyzniebem.pl/wp/2016/10/01/prawisz-prawde-patrzysz-na-tego-ktory-jest-synem-boga/ 

I druga dzisiaj zaskakująca ciekawostka; Wizje siostry Yvety / https://dzieckonmp.wordpress.com/2012/03/25/wizje-siostry-yvety/ Przeanalizowałam je dokładnie znajdując bardzo wiele zbieżności.

  • Sekret fatimski poznacie wszyscy, kiedy nadejdzie oznaczony czas. Słowo FATIMA będzie wypisane ognistymi literami na niebie i będzie widziane przez wszystkich.
- Ludzie zajmują się Medjugorie, a to Fatima nie jest odkryta do końca. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2017/11/10/medjugorie/
  • Wśród wielu nastąpi zamieszanie i strach przed Moim sądzeniem ludzi, które będę sprawować. Przerażenie i panika ogarnie Moich wrogów.

Wrzask ludzi w wizji o Rękach był naprawdę przejmujący.

  • Ich upokorzenia wobec wszystkich będą nie do zniesienia. Kpiny z Boga nie mogą pozostać bez kary! Nie może też odrzucanie Mojej Najświętszej Matki, umiłowanej na całą wieczność, obyć się bez ukarania winnych. W godzinie zemsty nad wrogami Mojej Najświętszej Matki, ukochanej Matki Boskiej z Fatimy – nie znajdą oni żadnego usprawiedliwienia przed Moim Sądem. W odpowiedniej godzinie Mój Ojciec uderzy i oni wszyscy zostaną ukarani.
- Nadchodzi Mój gniew. 
- Sędzia jest jeden. Narzędzie na ziemi też jest. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2022/04/06/wszechobecny-wiec-jestem-tutaj/ 
  • Ta straszliwa burza, która będzie szaleć nad całym światem, nie dotknie Moich dzieci, bo Ja będę z nimi. Ja jestem Panem burzy i całej przyrody, która zostanie zniszczona. I Ja jestem Panem tych wielkich wydarzeń, które spadną na ziemię”.

Wizja o Dniach Ciemności.

  • W momencie, kiedy pojawi się Krzyż i Święta Hostia, cały świat pozna, że Ja przywrócę porządek, jak również to, że przekazałem władzę nad wszystkim Memu umiłowanemu Synowi, z którego tak wielu urządza sobie kpiny. Jakże wielkie to będzie dla nich upokorzenie, kiedy będą musieli Mnie słuchać, Mnie, na którego patrzyli jak na nędzny przedmiot swej pogardy i kpin!

Krzyż w sedesie.

  • Ten Krzyż na niebie pozostanie, żeby ludziom nieustannie przypominać, że nie jest on zbiorowym złudzeniem ani jakimś innym astronomicznym zjawiskiem. Dlatego też konieczne będzie wysłanie tych Aniołów, których wybrałem i przygotowałem do tej misji (…). Te miłujące dusze przebiegały ziemię, niosąc Moim biednym dzieciom niezasłużone łaski. Niektórzy ludzie są na tej ziemi w niekorzystnym położeniu, bo są oni biedni pod każdym względem i bardzo nieszczęśliwi. Przyjdą i odbudują wszystko, co zrujnowane! Wypędzą tego, który jest przyczyną tak wielkiego zła. A ta, na pewien czas nieszczęśliwa planeta, odzyska znowu należne jej miejsce pośród niezliczonych miliardów planet. Ta mała Ziemia jest pierwszą i ona pozostanie pierwszą i jedyną planetą w całym Kosmosie, bo ona posiada ten przywilej, że została przesiąknięta Boską Krwią Stwórcy!
- Powiedziałaś, że zapomną szybko. Nie zapomną. Długo będzie efekt sumo.  
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2022/03/05/pozwole-innej-nacji-na-dzialanie/ 

A ta, na pewien czas nieszczęśliwa planeta, odzyska znowu należne jej miejsce pośród niezliczonych miliardów planet – o tym Ojciec cały czas mówi, nie jesteśmy sami !

Ta mała Ziemia jest pierwszą i ona pozostanie pierwszą i jedyną planetą w całym Kosmosie, bo ona posiada ten przywilej, że została przesiąknięta Boską Krwią Stwórcy ! – tylko  na Ziemi Jezus się poświęcił. Na innych planetach był prorokiem. 

Nadeszła godzina, w której Ja wstrząsnę Ziemią – wstrząs. http://rozmowyzniebem.pl/wp/2018/01/07/tylko-wstrzas-moze-byc-skuteczny/ 

Mój Ojciec odsłoni swoją Wszechmoc i wszystko powróci do porządku w odnowionych i uświęconych światach – przywróć ustalony porządek.

Moje dzieci, jeszcze tylko chwilę cierpliwości. Zbliżacie się już do końca waszych cierpień i do Mojej Godziny. Teraz oczekujcie pierwszego chwalebnego objawienia się Boga Ojca, zwiastującego nadejście Mego sługi (!!!), który przyniesie tym, którzy Mnie kochają, początek szczęśliwości na waszej planecie.

Powstanie wielka panika wśród wszystkich mieszkańców ziemi, ponieważ wszystkie morza wzburzą się i jednocześnie zapali się powietrze. Przerażenie ogarnie wszystkich Moich wrogów, niewierzących, bezbożnych, którzy uważają się za silnych i wysoko postawionych, którzy albo nie chcą nic wiedzieć o Bogu, albo twierdzili, że Boga nie ma i nie może istnieć. Aż ujrzą przebieg ostatnich wydarzeń i ich koniec. Jaka przerażająca panika powstanie, gdy ci, którzy zaprzeczyli prawdzie o zmartwychwstaniu, ujrzą umarłych wychodzących z grobów. Jakiż chaos powstanie na ziemi! Strach nie do opisania dotknie wszystkich wrogów Mojego Ojca. Gdzie się podzieje ich wyniosłość w tej godzinie? Przeraźliwe jęki nad jękami będą dochodziły ze wszystkich stron, a pośród ogólnego zamieszania będą ginąć w całej grozie rozszalałej wody i ognia, które pochłoną wszystko, co ma być unicestwione! Ta przerażająca wizja została już przepowiedziana, to wizja z Apokalipsy. Tak, tak to jest godzina nadejścia Gniewu i Sprawiedliwości Boga, Mego Ojca. To jest Boża Sprawiedliwość, która łączy się z pojawieniem się Mojego bezmiernego Miłosierdzia. To jest wielka Sprawiedliwość i Prawda, które doprowadzają do tych przemian dla szczęścia Moich dzieci, tak jak po straszliwym sztormie ponownie pojawi się słońce”.