Ty Mnie szukasz, a Ja zawsze jestem z tobą, ciągle jestem przy tobie.

07. 12. 14 r. Warszawa.

Dawno nie byłam „u naszego krzyża” i dzisiaj niemal tam biegłam. Jeszcze podczas modlitwy Piotr powiedział, że usłyszał niezwykłe skowa;

  • Ty Mnie szukasz, a Ja zawsze jestem z tobą, ciągle jestem przy tobie.

Ja już nie wiem co robić, by odwdzięczyć się za to wyróżnienie. Ciągle mi się cisną słowa; nie jestem godna, abyś przyszedł do mnie… Najciekawsze, że oboje traktujemy Go jak kogoś bardzo bliskiego. Zwłaszcza Piotr, co nie jest nawet dziwne jeśli się Go widzi i słyszy. To niezwykłe uczucie… zatyka gardło… 


08. 12. 14 r. Warszawa.

  Dzisiaj Piotr został obudzony z nakazem pójścia do kościoła, tam dostał wizję;

Zobaczyłem ziemię jako małą kropkę we wszechświecie, wszystko to mieściło się w przestrzeni o kształcie kuli, ponad tą kulą znajdowała się inna kula, inny wszechświat. Oba połączone były tunelem w formie wirującego spiralnego leju. Dziwnie… tam jest i zielony i niebieski kolor.

A jeśli budowa hologramu wygląda właśnie w ten sposób, że istnieją wszechświaty w kształcie kuli, które są połączone wirującym spiralnym tunelem? Z tego co wiem, pełno jest zjawisk we wszechświecie właśnie w formie wiru….

Czy rodzący się Wszechświat wirował? Do tej pory myślano, że Wielki Wybuch był jednorodny, a przestrzeń zachowuje się tak samo w każdym kierunku. Ostatnie badania podważają tę teorię – być może Wszechświat obraca się jako całość, a jeśli tak, to musiało być tak od samego początku. http://news.astronet.pl/index.php/2011/07/22/n6773/

1

Piotr wczoraj miał sen.

Byliśmy razem na półpiętrze (p.s. znowu półpiętro, co to może znaczyć?) i zobaczyłem gacka. Wysoki, na czarno ubrany chudy facet o dziwnie długich nogach. Były wręcz nienaturalnie długie. Podawał mi nowe koszule do zmiany, oferował mi swoje usługi, ale oczywiście je odrzuciłem. Dziwne, ale kiedy podchodził do mnie cały czas gapił się czujnie na ciebie.

Kiedy tego słuchałam w mojej głowie zapaliła się czerwona lampka. Tego czarnego chudego faceta z nienaturalnie długimi nogami widziałam już wcześniej. Dokładnie wtedy, kiedy wprowadziliśmy się do poprzedniego mieszkania. Teraz kolejna przeprowadzka i znowu się pojawił, tym razem w wizji Piotra. Spytałam się Homiela dlaczego? Obawiam się, że coś się szykuje.

  • Taką macie drogę, macie nas, macie tamtych.
  • . Powiedział, że nic lepszego na ten moment nie mogliśmy znaleźć, to było wskazane. Musieliśmy się przeprowadzić… mówi.
  • To mieszkanie czas było opuścić.
  • Czy coś było złego?
  • Ten etap się skończył.
  • Ale nam było dobrze…
  • Są etapy w życiu.
  • A to obecne?
  • Przechowalnia.
  • Czy długo potrwa?
  • Na razie przesłona zdarzeń stoi.
  • ……….
  • Powiedział, że dostałem przepiękny prezent.
  • Prowadzenie przez Chrystusa.
  • To jest początek twojej drogi do końca.
  • I to się właśnie zaczęło – od razu wiedziałam, że chodzi o wizję, w której Piotr idzie w powietrzu z Chrystusem.
  • Pokazał ci, że jest naprawdę… przypomniał mi płuca jak oddychał – Homiel wspomniał nasz niedawny pobyt w katedrze św. Floriana.

Piotr miał dzisiaj w kościele piękną wizję;

Przede mną długa świetlista droga, jesteśmy gdzieś w przestrzeni, mam zawiązane przepaską oczy i nic nie widzę, trzymasz mnie z lewej strony, Jezus trzyma mnie z prawej strony i tak razem idziemy, a raczej prowadzicie mnie tą drogą. Na końcu drogi puszczacie mnie wolno i idę już sam.

peopl05

Piotr jest jak ślepiec, potrzebuje prowadzenia i wsparcia… ale powiedzmy sobie szczerze, któż z nas tego dzisiaj nie potrzebuje…