Nie oceniaj, a sam nie będziesz oceniany.

11. 03. 16 r. Warszawa. 

Pokłóciliśmy się wczoraj dość ostro. Piotr zaczął oceniać pewną sytuację nie mając o niej żadnej wiedzy. Dzisiaj będąc na porannej mszy usłyszał pouczenie …

  • Nie oceniaj, a sam nie będziesz oceniany.

To jest pierwsza lekcja, którą nam Homiel wyłożył na samym początku naszych rozmów. Ciągle o tym zapominamy. No cóż… Czasami trudno się powstrzymać, bo to jest takie ludzkie ocenianie innych, niestety. 


Piotr do domu przychodzi dopiero około 18.00. Pojawiając się tak późno siłą rzeczy późno też je obiad, przez co jego waga sukcesywnie rośnie. Dodatkowo wieczorami dobija się słodyczami, potrafi pochłonąć całą czekoladę 5 minut po obiedzie. Patrząc na niego myślę czasami, że mógłby z powodzeniem sobie dorabiać jako święty Mikołaj.  Ani ja, ani Homiel nie jesteśmy na  przyrost jego wagi obojętni. 

  • Pokarm zatruwa ci głowę, głódź się, zwłaszcza teraz.
  • Dlaczego ? – spytałam, ale przyszło mi do głowy, że mamy akurat adwent.
  • Nawet nie wiesz jak zbliżysz się ku Chrystusowi.
  • Zaprzyjaźnij się z głodem, niech będzie ci przyjacielem.
  •  Wiesz co mi pokazał ? Z pełnego żołądka idzie jakaś maź do głowy.
  •  Hmm, ciekawe … Tak jakby przepełnienie żołądka zatruwało ci mózg – zaczęłam od razu analizować.
  •  A zobaczysz to, czego nikt nigdy nie widział.

A zobaczysz to, czego nikt nigdy nie widział Homiel chce powiedzieć, że przy pełnym żołądku, przy obżarstwie nie można zostać mistykiem. Pytanie tylko, czy Piotr chce nim być widząc jak się rozłożył na sofie zmęczony, ale szczęśliwy. 

  • Zobacz już piątek, a niedawno miałem sąd.
  • Mówiłem, że wszystko przemija.
  • Stanę przed sądem ostatecznym ? Przecież świętym nie jestem.
  • Tak i nieświętym też nie jesteś.
  • Gacki odpuściły ?
  • Do ostatniego tchnienia jest walka.

Ufff … To nie jest zbyt pocieszające. Tak się zastanawiam, czy obżarstwo nie jest też działaniem diabła? Kolejna słabość człowieka… hmm… a diabeł działa przede wszystkim na nasze słabości.


Czekamy na przyjazd naszego syna. Tym razem będzie wracał aż z Chin. Denerwujemy się oboje, choć wiemy, że jest pod szczególną ochroną.

  • Wczoraj jak się modliłem poprosiłem Ojca o coś …
  • O co ? – nastawiłam uszy.
  • Spytałem, czy mały dotrze do domu cały ? Niech to co w niego ma uderzyć, niech uderzy we mnie.
  • … wiesz co usłyszałem ?
  • .. ?
  • Wiecznie nie będę tego lekceważył.
  • To są bardzo mocne słowa, które wszyscy słyszą, a twój głos szczególnie.

Wiecznie nie będę tego lekceważył – w końcu jego prośby mogą kiedyś zostać spełnione. Trzeba uważać o co się prosi.

Oczywiście nie odzywaliśmy się przez dłuższą chwilę, bo taka jak ta chwila długo trzyma za gardło.

  • Jestem ciągle pod wrażeniem tego, co wydarzyło się dwa dni temu. Po prostu czapka z głów Homiel.
  • Likuheda … Błogosławieni ci, co tego słuchają – odpowiedział.
  • Przestań aż tak to przeżywać – Piotr już znudzony. 
  • Jak tego nie przeżywać, jeśli to jest tak niesamowite ! Czy nie rozumiesz co się stało ?
  • Nie rozważaj – wtrącił się Homiel.
  • Kup... (pokazał tabletki) dla swojej żoli.

Homiel też nie chce, bym to aż tak przeżywała, bo zgrabnie zmienił temat rozmowy. Jestem mocno przeziębiona i od wczoraj myślę, by wskoczyć w końcu do apteki. Żola… ? Rozbawił mnie, bo połączył słowa żo-na i O-la. Od dzisiaj jestem „żola”! Tylko Homiel mógł wpaść na taki pomysł.

  • Co to za imię Żola ?
  • Urzędowo ciepłe.
  • Jesteś taki mądry, pokaż się – zażartował Piotr.

Kilka chwil później zza przesłony wyłoniła się srebrna głowa, znacznie większa od głowy Piotra. Miała przepiękne rysy….

 

  • Coś pięknego ! Twarz jak wyrzeźbiona, prosty nos, na oko 25 – 30 lat … Szlachetna twarz – opowiadał mi na gorąco. 

Piotr długo był jeszcze pod wielkim wrażeniem, opisywał mi Go jeszcze z 10 razy żywo gestykulując i dopiero po dłuższej chwili spytał jakby teraz to odkrył...

  • Dlaczego byłeś srebrny ?
  • Mam być zielony ?

Zażartował mając na uwadze „gościa” ze zdjęcia. http://osaczenie.pl/wp/zdjecia-2/




Dopisane 18. 01. 2017 r.

  • Nie oceniaj, a sam nie będziesz oceniany – na potwierdzenie tego, że ocena innych jest domeną Nieba pokazuję dwa fragmenty z książki; Słowo pouczenia.

2

5


  • Mam być zielony? – to było tak niesamowite doświadczenie, że jeszcze wielokrotnie do tego w naszych rozmowach wracaliśmy. Piotr użył słowa przeszłego; byłeś. Homiel odpowiedział w czasie przyszłym, który można też rozumieć jako teraźniejszy; mam być. On jest i będzie nie zielony, zielony jest diabeł.  

  • Wiecznie nie będę tego lekceważył. To są bardzo mocne słowa, które wszyscy słyszą, a twój głos szczególnie – osobiście nie ośmielę się komentować tych słów. Wykorzystam kogoś mądrzejszego.

http://www.nadzieja.webd.pl/niewysluchane.php

Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. Gdy którego z was syn prosi o chleb, czy jest taki, który poda mu kamień? Albo gdy prosi o rybę, czy poda mu węża? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą”. Warto tutaj podkreślić słowa: „da to, co dobre”.

Ufność, którą w Nim pokładamy, polega na przekonaniu, że wysłuchuje On wszystkich naszych próśb zgodnych z Jego wolą. A jeśli wiemy, że wysłuchuje wszystkich naszych próśb, pewni jesteśmy również posiadania tego, o cośmy Go prosili”. Kluczowe słowa tutaj to: „zgodnych z Jego wolą”. Nie znaczą one, że Bóg zawsze robi złośliwie co innego, niż chcemy. Bóg jest miłością i jest też wszechwiedzący, dlatego wie, co jest dla nas dobre, i tego dla każdego z nas chce. Są takie rzeczy, które są bez wątpienia zgodne z wolą Bożą, np. czyjeś nawrócenie, uwolnienie od zniewolenia (które jest zawsze działaniem szatana), zbawienie, prośba o Ducha Świętego. I o te właśnie rzeczy powinniśmy się przede wszystkim modlić, bo one są największymi wartościami, a nie to, czy się studia skończyło, wyszło za mąż za Iksińskiego itd. Można wtedy ufać, że Bóg wysłucha takiej modlitwy (nie oznacza to oczywiście, że z pewnością zobaczymy efekt na własne oczy, bo może on nastąpić np. po latach). Ale jeśli np. prosimy o uzdrowienie z choroby, to nie można już powiedzieć, że możemy zawsze spodziewać się spełnienia takiej prośby — bo może się zdarzyć, że Bóg chce się posłużyć tą chorobą na przykład dla czyjegoś nawrócenia.


Uwaga, ponieważ wpisy edytują się w kolejności od najnowszych do najstarszych i będą coraz trudniejsze, by w pełni zrozumieć pisany tekst, proszę cofnąć się do samego początku. http://osaczenie.pl/wp/2016/03/03/

Czy jeden człowiek może unieść brzemię grzechu całego świata?

09. 03. 16 r.  Warszawa.

Od kilkunastu dni próbuję się dowiedzieć co znaczy szedaja i likudema. Wiem, że te słowa nie padły przypadkowo…, bo tu  nic nie dzieje się przypadkowo. Ponieważ jestem uparta i staram się drążyć temat do końca, męczy mnie ta nierozwikłana sprawa. Dlatego niedawno zwróciłam się do kilku biur tłumaczeń specjalizujących się m. in. w języku hebrajskim z prośbą o przetłumaczenie dwóch słów;                                                                                                                 

1. szedaja (słowa Homiela) 2. likudema (słowa diabła).

Choć udało mi się samodzielnie przetłumaczyć, że szed to diabeł, likud – zjednoczenie, to jednak wcale nie byłam tego pewna i chciałam u profesjonalistów dowiedzieć się jak brzmi pełne i prawidłowe tłumaczenie. Niestety nie otrzymałam żadnej odpowiedzi. W internecie znalazłam kontakt do osoby, która urodziła się w Izraelu i mieszka obecnie w Polsce. Zadzwoniłam do niej i poprosiłam o przetłumaczenie. Powiedziała, że jeśli nie da rady, to jej mama z Izraela na pewno da radę. Ulżyło mi i pomyślałam, że w końcu natrafiłam na właściwą osobę. Wysłałam więc do niej maila i dostałam w tym samym dniu odpowiedź.

11

Muszę przyznać, że zbiła mnie z tropu. Wydawało mi się oczywiste, że to hebrajski i niewiele różni się od staro-hebrajskiego, a to się okazuje wcale nie takie proste. Kobitka „zmusiła” mnie do sprawdzenia informacji na ten temat;

W ewolucji współczesnego hebrajskiego wyróżniamy 4 rodzaje pisma: – kwadratowe <rozwinęło sie z niego współczesne> -średniowieczne urzędowe style -rabiniczne <używane głównie przez rabinów, zwane także raszi> -kursywne<dało początek lokalnym odmianom>.

Alfabet starohebrajski zwany także paleohebrajskim- to pismo używane przez Izraelitów od ok. 1000 p.n.e., do ok. VI p.n.e., choć inskrypcje mogą pochodzić jeszcze z V i VI w. p.n.e. Niestety zachowało się bardzo mało inskrypcji starohebrajskich… większa częśc albo uległa zniszczeniu, albo zapisywano na materiałach nietrawałych <papirus>. Najstarszy dokument piśmiennictwa starohebrajskiego to tzw. kalendarz z Gezer pochodzący z epoki Saula lub Dawida<ok.1000 p.n.e.> Jest to coś w rodzaju kalendarza rolniczego, choć według niektórych uczonych była to tabliczka jakiegoś ucznia. Podobieństwo między starohebrajskim a hebrajskim współczesnym jest choćby takie że oba zawierają 22 znaki. W starohebrajskim nawzy ich prawdopodobnie odpowiadały nazwom obecnym. Różnice między pismami polegają na kształcie liter. Współczesne pismo hebrajskie to w gruncie rzeczy starożytne kwadratowe pismo hebrajskie. Pismo to czyta sie od prawej ku lewej. Litery są cieniowane, tłuste i o ładnych proporcjach. Na pismo nowohebrajskie miały ogromny wpływ czasy babilońskie czyli język i pismo aramejskie.

http://www.historycy.org/index.php?showtopic=950

Siedzieliśmy wieczorem na kanapie przed telewizorem nie rozmawiając ze sobą. Byłam totalnie pochłonięta sprawą „szedaja”. Mózg mi parował i dalej kombinował gdzie znaleźć odpowiedź.

  • Co tak milczysz ?
  • Eeee…. – z rezygnacją w głosie opowiedziałam o moich wysiłkach w szukaniu rozwiązania, co Piotra kompletnie rozbawiło, bo dawno już o „szedaja”, a tym bardziej o „likudema” zapomniał.
  • . Że ci się chce – i dalej się śmieje.

I wtedy sobie przypomniałam o Homielu. Ostatnim „rzutem na taśmę” spytałam …

  • Homiel, co znaczy szedaja ?
  • …….. – nie odpowiedział. Po chwili dopiero …
  • Obejrzyj dokładnie … 
  • …. Zobaczyłem przed oczami tego aktora grającego Jezusa w „Pasji” – Piotr zdziwiony … 
  • ???!!! – spojrzeliśmy na siebie gałami wielkimi jak talerze. 

W jednej chwili jednocześnie poderwaliśmy się z tapczana i doskoczyliśmy do komputera. Piotr ściągnął film i niemal klatka po klatce … Aż nagle…

Szedaja = z pomocą diabła (według tłumaczenia w filmie).

To było coś nie-praw-do-po-do-bne-go!!! Czasami są takie chwile w naszych rozmowach z Homielem, że z wrażenia uginają mi się kolana. Oglądając ten fragment nie tylko ugięły mi się kolana, ale poczułam powiew kosmosu na swoich plecach. To była dla nas niesamowita chwila. Staliśmy nad komputerem zawieszeni w amoku … Puszczałam ten fragment z dziesięć razy, zakryłam oczy rękoma i tylko szeptałam to niemożliwe, niemożliwe …

Odsunęłam w końcu Piotra od komputera, nałożyłam słuchawki na uszy i postanowiłam jeszcze sprawdzić, czy w tym filmie znajdę również słowo; likudema, które wypowiedział w rozmowie gacek.

Czyli nie likudema, ale likunheda (albo likuheda). Piotr dokładnie nie dosłyszał, co zdarza się, kiedy słyszy słowa całkowicie mu nieznane, a tym bardziej w obcym języku. Pełne filmowe zdanie brzmi;

Czy naprawdę wierzysz… że jeden człowiek może unieść brzemię grzechu całego świata ?

W naszej rozmowie http://rozmowyzniebem.pl/wp/2016/12/23/dla-nas-cenniejszy-jest-jeden-ktory-wie-co-chce-niz-20-niezdecydowanych/ gacek powiedział;

  • Likuuuuuunheda !!!!! – (pełny) ciężar grzechu?
  • Wy chcecie mnie powstrzymać? Nie przeciwstawi mi się nawet ten na służbie! 

Ewangelie opisują, że Chrystusa lżono i nazywano diabłem. „Szedaja” to potwierdza.

Ewangelie opisują dość dokładnie kuszenie Jezusa nie w Ogrodzie Oliwnym, ale na pustyni. Co prawda kończą się zdaniem sugerującym, że takie kuszenie było i później; Gdy diabeł dokończył całego kuszenia, odstąpił od Niego aż do czasu (Łk 4,1-13), to jednak w ewangeliach o kuszeniu w ogrodzie raczej nic konkretnego nie ma.

Modlitwa i trwoga konania

36 Wtedy przyszedł Jezus z nimi do ogrodu, zwanego Getsemani, i rzekł do uczniów: «Usiądźcie tu, Ja tymczasem odejdę tam i będę się modlił». 37 Wziąwszy z sobą Piotra i dwóch synów Zebedeusza, począł się smucić i odczuwać trwogę. 38 Wtedy rzekł do nich: «Smutna jest moja dusza aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie ze Mną!» 39 I odszedłszy nieco dalej, upadł na twarz i modlił się tymi słowami: «Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich! Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty». 40 Potem przyszedł do uczniów i zastał ich śpiących. Rzekł więc do Piotra: «Tak, jednej godziny nie mogliście czuwać ze Mną? 41 Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe». 42 Powtórnie odszedł i tak się modlił: «Ojcze mój, jeśli nie może ominąć Mnie ten kielich, i muszę go wypić, niech się stanie wola Twoja!» 43 Potem przyszedł i znów zastał ich śpiących, bo oczy ich były senne.44 Zostawiwszy ich, odszedł znowu i modlił się po raz trzeci, powtarzając te same słowa.45 Potem wrócił do uczniów i rzekł do nich: «Śpicie jeszcze i odpoczywacie? A oto nadeszła godzina i Syn Człowieczy będzie wydany w ręce grzeszników. 46 Wstańcie, chodźmy! Oto blisko jest mój zdrajca».

Skąd więc słowo liku(n)heda w tej scenie? Wyobraźnia scenarzysty?… zastanawiałam się nad tym. Przypomniałam sobie, że scenariusz „Pasji” opiera się na wizjach Anny Katarzyny Emmerich i tam trzeba byłoby znaleźć odpowiedź.

Reszta groty wypełniona była (…) strasznymi obrazami grzechu, a złe duchy napadały ze wszech stron z szyderstwem i złością. Jezus przyjmował wszystko na siebie, choć brzemię to było olbrzymie. Serce Jego, jedyne ze wszystkich serc, przepełnione było doskonałą miłością Boga i ludzi, więc ten bezmiar ohydy, ta obrzydliwość i ciężar wszystkich grzechów przejmowały to serce przerażeniem i smutkiem bez miary.(…)

Szatańskie ataki Gdy już cały ten bezmiar winy i grzechów ludzkich (…) przesunął się przed duszą Jezusa, a On za to wszystko zgodził się być ofiarą przebłagalną i sam błagał o zesłanie na Niego wszelkich mąk i kar, zaczął szatan trapić Go różnymi pokusami, jak niegdyś na pustyni. (…) http://www.pch24.pl/w-ogrodzie-oliwnym,22381,i.html

Podsumowując; liku(n)heda i szedaja, słowa, które Piotr usłyszał to nie tylko słowa aramejskie, ale mogły też faktycznie paść podczas ostatnich kilku godzin życia Chrystusa.

Homiel!!!! Mistrzostwo świata! Z tych wszystkich rozmów z Tobą uważam to odkrycie za wydarzenie roku!

44444

Po kilku godzinach podekscytowana opowiadałam Piotrowi… co oznacza „liku(n)heda”.

  • Trzeba z nim walczyć… – pokiwał głową stanowczo głęboko się zamyślając. Zamilkł i zmrużył oczy.
  • . Usłyszałem rechot na dole … Z dołu – powiedział nagle Piotr.
  • Rzucam ci wyzwanie !!!
  • Przyjmuję – Piotr odpowiedział natychmiast bez zastanowienia.
  • Z nim się nie dyskutuje – stanowczo wtrącił się Homiel uznając, że to było naprawdę głupie posunięcie.
  • Te słowa nie mają mocy ! – anulował w ten sposób ten absurdalny układ. 

Po raz kolejny byliśmy świadkami starcia się Nieba i Piekła… To był niesamowity dzień i niesamowite doświadczenie. 




Dopisane 16. 01. 2017 r.

Homiel określił film „Pasja” jako nośnik prawdy i rzeczywiście nasze opisane doświadczenie jest na to dowodem. Do końca życia będzie robić na mnie piorunujące wrażenie. 

Nowenna Pompejańska.

08. 03. 16 r. Warszawa.

Gdy Piotr wrócił wieczorem do domu, długo się nie odzywał. Siadł przy stole i nic … Pomyślałam, że jest zmęczony, ale on był, jak się okazało … pod wrażeniem.

  • Modliłem się o 15 w biurze, miałem ręce rozpostarte. Zobaczyłem na moich dłoniach dwie małe kule, trzecia zrobiła się nad moją głową. Między nimi pojawiła się cienka srebrna nitka, która połączyła je w trójkąt. Obserwowałem to przez chwilę i raptem po środku tego trójkąta pojawiło się oko, normalne ludzkie oko.

111

  • Oko Saurona – zażartowałam.
  • Nie wygłupiaj się – skrzywił się Piotr.
  • No to spytaj.
  • ……… – cisza.
  • Wyobraź sobie, że jesteś bez przerwy obserwowany.
  • Kiedy jesteś w toalecie, kiedy się kłócisz z Olą ( ps. wczoraj pożarliśmy się), kiedy jesteś z ludźmi.
  • Dlaczego?
  • Zastanawiamy się w jaką szatę cię odziać, białą, czy szatę pokutną ?

Uuuuu … Powiało grozą …

  • Jakie błędy zrobiłem ?
  • Pasmo błędów.
  • Pomyśl, co będzie dalej, jeśli ktoś z samej Góry patrzy ?

Uuuuu … Znowu powiało grozą, aż mi się Piotra żal zrobiło.

  • Musisz zdać sobie sprawę, że w jakimś sensie twoje życie to misja, uczysz innych ludzi – mówię do niego.
  • A nie jestem na to za słaby ?
  • Po stokroć nie.
  • Homiel, czy ty nie przesadzasz ?
  • Ja nie jestem od rozważań, tak jest.

… Zamilkliśmy, by to wszystko przetrawić.

  • Słyszę nowanna, noworwanna… – Piotr po chwili.
  • Może nirwana ?
  • Nie … Nowenna … Co to ?
  • Nowenna pompejańska ! – krzyknęłam odkrywczo.
  • Jaka ? Pompejska ?
  • Pompejańska …. Ks. Glas o niej wspominał. Szczególna modlitwa.
  • Gdybyś zaczął ją odmawiać ...

. i pokazał Homiel jak czyści lub zamiata podłogę przed Piotrem. Czyli tłumacząc na ludzki język; gdybyś zaczął ją odmawiać, osobiście czyściłbym przed tobą podłogę.

  • Dlaczego ?
  • Uradowałbyś Ojca. 
  • Zrobię dla Niego wszystko …
  • Robisz to dla Niego, bo robisz to dla ludzi – i pokazał szarą szatę, która podczas modlitwy zmienia kolor na biało – złotą.



Dopisane 15. 01. 2017 r.

  • Robisz to dla Niego, bo robisz to dla ludzi – cokolwiek człowiek czyni dobrego dla innego człowieka, to jakby czynił dobro dla samego Boga. I odwrotnie… jedyne dobro, jakie można sprawić Bogu to dobro uczynione drugiemu człowiekowi. Tym dobrem jest też modlitwa, która odsyła zło, tam gdzie jego miejsca, do wiecznej otchłani. Modląc się do Boga, modlimy się za cały świat.

Oko Boga – Oko opatrzności (również wszystkowidzące oko) – symbol oka otoczonego przez promienie światła lub glorii, zwykle zamknięte w trójkącie. Jest czasem interpretowane jako symbol oka Boga pilnującego ludzi (zob. opatrzność). https://pl.wikipedia.org/wiki/Oko_opatrzności

Symbol wszystkowiedzącego oka nie jest wymysłem nowym, ale pochodzi ze staro egipskich wierzeń. Prawdopodobnie już wtedy ktoś go musiał widzieć. W dzisiejszych czasach ten symbol kojarzy nam się szybciej z masonerią niż samym Bogiem dlatego byłam dość zaskoczona, że w katedrze św. Floriana właśnie w ten sposób reklamowano świąteczne wydarzenie. Nie ulega wątpliwości, że Boskie Oko jest ciągle czujne i nie ma to związku z żadną religią. Widzieli go już ludzie kilka tysięcy lat temu, kiedy jeszcze o chrześcijaństwie nikt nawet w Niebie nie mówił… mówiąc z przymróżeniem oka. Pewne rzeczy są ponadczasowe.

2222

Zdjęcie zrobione w Kazachstanie; https://twitter.com/planetepics/status/773977397834215427/photo/1?ref_src=twsrc%5Etfw

3333

Zdjęcie jest prawdziwe, a komentarze jednoznaczne; ciekawy układ chmur. Pamiętam jednak słowa Homiela, który na moje zarzuty, że za mało dają znaków zwykłym ludziom odparł, że ciągle to robią, ale człowiek nie chce uwierzyć. Nie bądźmy więc tacy sceptyczni widząc rzeczy przekraczające nasze rozumowanie, ponieważ nigdy nie wiadomo z czym tak naprawdę mamy akurat do czynienia. Jeśli nawet coś nas zadziwi, a jest całkowicie naturalnym zjawiskiem warto pamiętać, że ten piękny świat stworzył jeden tylko Stwórca.


Nowenna Pompejańska;

Świata nie zbawisz, ale wielu uratujesz.

09. 02. 16 r. Szczecin. 

Piotr jadąc autem wpada często w głębokie zadumanie i prowadzi bardzo szczere rozmowy. Dzisiaj tym razem kajał się za swoją wczorajszą wpadkę …

  • Przepraszam, że taki jestem.
  • Nikt się nie gniewa.

Na porannej mszy.

  • Widziałem Jezusa idącego w moim kierunku, trzymał chorągiew na kiju … Zacząłem się rozglądać, czy ktoś to jeszcze widzi, ale wiadomo … Nikt nie zwracał uwagi. Był półnagi, miał białą szatę i trzymał kij, a na końcu chorągiew, czerwoną z krzyżem białym albo złotym. Zastanawiałem się nawet, czy Mu nie zimno.

1111111

Dzisiaj wtorek, jutro środa popielicowa, czy może to mieć jakieś szczególne znaczenie ? Co znaczy chorągiew ? Chciałam oczywiście spytać Homiela, ale …

  • Ktoś w końcu dostał graduted.

Graduted, czyli awans do następnej klasy, a więc taka życzliwa wskazówka, że mam sama sobie poszukać, jeśli chcę się czegoś dowiedzieć.

Ten, kto po bitwie trzymał chorągiew w ręce, był zwycięzcą. Chrystus po Męce, po bitwie, trzyma w ręce chorągiew. Żeby nikt nie miał wątpliwości, że to nie jedna z potyczek, lecz decydująca wygrana, Znak krzyża umieszczony na chorągwi wskazuje, jakie jest Jego przesłanie, w czym tkwi Jego siła i na czym polega Jego zwycięstwo. Ta Chrystusowa chorągiew nie ma kopii, to jest jeden jedyny i niepowtarzalny czyn. My mamy szansę dołączenia do grona Jego uczniów, do których biegła Maria, nad którymi powiewa wciąż ta sama chorągiew. http://parafiaslotwina.pl/index.php/aktualnosci/wydarzenia/327-chorągiew


Kilka Homielowych myśli rzuconych „na wietrze”.

Niedawno oglądaliśmy ks. Rydzyka w TV, Homiel podsumował go w ciekawy sposób …

  • To nie kapłan a ksiądz –  pozornie różnica żadna, ale wgłębiając się …
  • Jaka jest różnica między księdzem a kapłanem ? 
  • A jaka między Benedyktem a Janem Pawłem II ? 
  • ???

Jan Paweł II to współczesny apostoł, a Benedykt to raczej myśliciel, filozof, urzędnik. 


Od dłuższego czasu poważnie zastanawiam się, czy nie opublikować mojego dziennika w formie blogu. Czuję podskórnie, że nadszedł na to czas. Wymagałoby to jednak przeredagowania całej treści i ukrycia pewnych faktów, ponieważ nie wszystko nadaje się do ludzi. Spytałam, czy powinnam to zrobić …

  • Świata nie zbawisz, ale wielu uratujesz.

Idąc z Piotrem po chodniku często innym ustępuję miejsca, a Piotr wprost przeciwnie. Prze do przodu. Piotr mnie karci za to, że ustępuję, a ja go karcę za to, że tego nie robi.

  • Nie wymagaj od wojownika, by obierał ziemniaki. 

No nie … Homiel to najlepszy adwokat we wszechświecie, zawsze go usprawiedliwi. 


Czytam książkę „Jezus”. Zwróciłam uwagę na fragment, który natychmiast przypomniał mi pewną rozmowę. http://rozmowyzniebem.pl/wp/2016/09/12/choc-przyjdzie-ci-isc-czarna-dolina-niczego-sie-nie-ulekniesz-bo-my-jestesmy-z-toba/

222

 

Prostą drogą nie zrozumiesz krzyża.

02. 02. 16 r. Warszawa.

Kiedy przyjeżdżam do Warszawy, Piotr odbiera mnie z dworca. Zazwyczaj mówię witam was, gdyż mam na myśli Piotra i Homiela.

  • Lubimy jak jesteście razem – powiedział Homiel.
  • Wy dwaj ?
  • Jest Nas znacznie więcej.
  • Co ty kitujesz ?!

Wyrwało się Piotrowi, a ja złapałam się za głowę nie wierząc co słyszę.  Piotr nie trzyma się żadnych granic, ale Homiel zaczął się śmiać na szczęście …

  •  Jeszcze nigdy w historii dziejów rozmów z opiekunem nikt tak nie powiedział, a znam wszystkie odpowiedzi.

Faktycznie bardzo śmieszne, bardzo … Czy nie za bardzo ?  Jestem ciekawa jak długo anioł, nawet ten najbardziej cierpliwy może być aż tak pobłażliwy.


Wieczorem oglądaliśmy film „Hobbit – bitwa pięciu armii”.1

Piotr patrzy na tę scenę i marszczy czoło …

  • Co to w ogóle jest ?! Biegnie 10 … Co oni mogą ?
  • Biegnie nie 10, biegnie ich duch, pokona 50.

Hmm… Do głowy by mi to nie przyszło… Homiel uczy nas patrzyć na wszystko innymi oczami. Oglądamy dalej film i sceny z bitwy …

  • Tak łatwo człowieka zabić, a trudno to naprawić – Piotr.
  • Tak łatwo człowieka obrazić, a trudno to naprawić.
  • Tak łatwo skrzywdzić człowieka ?
  • Czy łatwo naciąć skórę ?
  • A zobacz jak długo się goi …
  • Pilnuj się sam, bo kiedy odejdziesz, Mnie już nie będzie.
  • A kto będzie ?
  • Ten, do którego się modlisz.
  • ??? …. Czy kiedykolwiek mnie zostawisz ?
  • Muszę cię zmobilizować.

Homiel pokazał krzyż.

  • Prostą drogą nie zrozumiesz krzyża.
  • Im bardziej wyboista droga, tym bliżej krzyża.
  • Nie zrozumie ten, któremu wszystko się udaje.

Opowiadam Piotrowi, że w mediach pojawiła się dziwaczna wiadomość;

2

  • Homiel, co ty na to ? – Piotr mocno zdegustowany.
  • Kropla goryczy przelała szalę.
  • Mam wrażenie, że żyjemy w czasach ostatecznych.
  • Wrażenie ? Ty wiesz.
  • Ta nieprawość będzie narastać.
  • Homiel, byłeś kiedyś człowiekiem ?

Spytałam i myślałam, że odpowie po prostu tak lub nie. Powiedział jednak coś przepięknego.

  • Nie miałem tego zaszczytu.
  • To zaszczyt być człowiekiem.
  • Bóg stworzył człowieka na Swój wzór i podobieństwo i oddał Siebie za was … – … i pokazał Chrystusa.
  • … Będziesz miał kiedyś ten zaszczyt ? – pytam. 
  • Moja misja kończy się wraz z Piotrem.
  • Kiedy Piotr odejdzie i Ja odejdę.
  • Jeśli to zaszczyt, to każdy z Was chciałby być człowiekiem.
  • Nie każdy tak myśli.

Hmm… Faktycznie nie każdy. Gdyby każdy tak myślał, nie byłoby upadłych aniołów i być może piekło byłoby puste.

  • Kim jesteś ? – spytałam.
  • Znasz Mnie.
  • ???



Dopisane 21. 12. 2016 r.

  • Prostą drogą nie zrozumiesz krzyża, im bardziej wyboista droga tym bliżej krzyża – człowiek nie zrozumie cierpienia Chrystusa samemu nie cierpiąc. Nie zrozumie Jego poświęcenia samemu nie zaznając bólu.

  • Nie zrozumie ten, któremu wszystko się udaje – jest pewne powiedzenie; najedzony nie zrozumie głodnego.

  • Tak łatwo człowieka obrazić, a trudno to naprawić – czasami nie da się naprawić w ogóle i tkwi taka drzazga w sercu do końca życia. «Oto idziemy do Jerozolimy. Syn Człowieczy zostanie wydany w ręce pogan, będzie wyszydzony, zelżony i opluty, ubiczują Go i zabiją…» (Łk 18, 31-32).

Jest jedna scena w filmie „Pasja”, która mnie chwyta za gardło. To nie scena biczowania, śmierci, to scena, kiedy Jezus płacze słysząc obelgi i wyzwiska.

lzaBóg stworzył człowieka na Swój wzór i podobieństwo i oddał Siebie za was…pokazał Chrystusa.

Zanim Światło się przebije przez czarną czeluść, wielu będzie chciało je zgasić.

20. 01. 16 r.  Szczecin.

Czekałam na kolędę. Byłam ciekawa co się wydarzy tym razem, gdyż roku temu na kolędę przyszedł bardzo młody ksiądz, który poprosił, czy mógłby obejrzeć serial „Złotopolscy”. !!! No zatkało mnie, ale pozytywnie. Miał tak błagalną minę, że od razu się zgodziłam. Obejrzeliśmy razem, ja po raz pierwszy, a On z zapartym tchem. Po wszystkim pobłogosławił nasze mieszkanie. Pomyślałam, że ksiądz to też człowiek.  Dzisiaj przed kolędą zadzwonił Piotr.

  • Mam nadzieję, że przyjdzie jakiś porządny gość, przecież nie wszyscy są ok. w kościele.
  • Ale wszyscy powinni być dobrzy, którzy działają w imieniu Chrystusa odparł Homiel przez… telefon.

Wczoraj Piotr usłyszał słowa … 

  • Maryja jest twoim naturalnym przyjacielem.

Co to znaczy ? Naturalny przyjaciel … ?


Na forum FN znowu mnie atakują. Zdążyłam się już do tego przyzwyczaić i myślę, że gdyby tego nie było, nasza wspólna nauka utknęłaby w miejscu. Homiel mnie pociesza …

  • Zanim światło się przebije przez czarną czeluść, wielu będzie chciało je zgasić.

lightattheend

Prawda o istnieniu Boga dla wielu jest niewygodna. Wielu nie chce uwierzyć i nie chce, by inni uwierzyli. Tego pragnie Zło, czarna czeluść,  która chce zgasić Światło zanim rozbłyśnie w pełni.


Piotr podliczył jednego z pracowników. Młody chłopak, ale bardzo inteligentny i konkretny. Zarobił w ciągu 3 miesięcy całkiem sporą prowizję, około 80 tys. Co dziwnego wygrywa prawie wszystkie przetargi w ciągu kilku ostatnich miesięcy. Piotra to zastanowiło.

  • Przyznaj się, coś pan nabroił. Coś pan zrobił, że panu tak z Góry dają?
  • Nieeee, wszystko jest w porządku.
  • To nie ma tak, coś pan zmajstrował, ale coś pan zrobisz.
  • …….
  • Przyznam się … Mam dziewczynę w ciąży i nadarzyła się okazja, by kupić mieszkanie.
  • Aaaa, teraz rozumiem.

Opowiada mi o tym i kręci głową.

  • Na Górze nakręcili i znowu mnie wrobili.
  • Już tak nie narzekaj.
  • Widzisz jak prowadzisz ludzi ? Na każdym kroku to robisz.

Mówiąc na każdym kroku miałam też na myśli niedawne spotkanie z człowiekiem pracującym w państwowej instytucji (dobrze po czterdziestce), którego spotkał w pociągu.

  • Czuję, że muszę z panem porozmawiać, bo widzi pan … Ja dużo zarabiam, ale jestem sam …

Piotr zaczął słuchać.

  • Mam te dziewczyny, ale nic poważnego.
  • Nie lepiej mieć kogoś jednego bliskiego, ciepłego ?
  • Mamusia też mi to mówi.

I tak wynurzał się przez kilka godzin, a na koniec podróży pożegnał się całując Piotra w policzek.

  • Musiałem to zrobić.

Może kiedyś napiszę książkę; rozmowy z pociągu ?



22. 01. 16 r. Warszawa.

Zmarł Bogusław Kaczyński, krytyk muzyczny, świetny i niepowtarzalny facet.

  • Dlaczego go zabieracie ?
  • Jego etap się skończył.
  • Dobry człowiek był.
  • Po nim niewielu będzie płakać, ale wielu będzie pamiętać … W przeciwieństwie do ciebie.
  • Musisz odejść wolny. Da się to załatwić.
  • Ale ile wrogów będzie się cieszyć !
  • Brak wroga to też rozpacz.

Kurcze, ma rację. Niektórych posiadanie własnego wroga utrzymuje przy życiu.


Piotr uzależnił się od pewnej cukierni w Szczecinie, która serwuje niesamowicie słodkie ciasto. Uzależnił się do tego stopnia, że za każdym razem kiedy jadę do Warszawy, biorę zamówione ciasto ze sobą. Oczywiście Piotr przytył niemal natychmiast. Prosiłam Homiela, żeby zamknęli tę cukiernię, a Piotr odwrotnie włączył się, by jej nie zamykano.

W grudniu dowiedziałam się, że cukiernię zamykają, tydzień później dowiaduję się, że jednak dalej działają, wczoraj znowu się dowiedziałam, że zamykają. I taka przepychanka przez miesiąc, kto może więcej. Po kilkukrotnej zmianie zdania właściciele w końcu zdecydowali się zamknąć cukiernię i skupić na dostawach swojej produkcji bezpośrednio do dużych sieci, taką otrzymali ofertę. Świetna koronka, wszyscy zadowoleni …  No prawie wszyscy … 


Wieczorem córka podrzuciła mailem krótki filmik z uwagą, że to coś ohydnego. Nie wiem gdzie ona to wszystko wynajduje, ale na jej prośbę obejrzeliśmy ten film. Wrażenie zniesmaczenia to mało powiedziane. https://www.facebook.com/Kalifat.Europejski/videos/447115968807627/?fref=nf

  • Dlatego ten świat się skończy.
  • To dobro przegra ?
  • Nigdy.
  • No to jak ?
  • A wiesz co to poświęcenie ?
  • Chodzi o to, by resztką czasu wyciągnąć to co najlepsze.
  • Wartością tego świata są ludzie, ale gro z nich to nie ludzie.
  • Resztką sił wojen nie ma, a i to się powoli kończy.
  • Czas wojny równa się czasem pokuty.

Resztką sił wojen nie ma, a i to się powoli kończy – zapowiedź wojny ?




Dopisane 11. 12. 2016 r.

  • Zanim światło się przebije przez czarną czeluść wielu będzie chciało je zgasić – te słowa coś mi przypomniały. Opowieść pewnego nawróconego na Boga człowieka. Będąc na pograniczu życia i śmierci ogarnęła go najpierw czarna czeluść. Potem nastąpiła światłość. Przepiękna historia i świetnie opowiedziana, którą koniecznie trzeba poznać.

Ducha Mego masz codziennie, teraz masz Moje ciało.

13. 01. 16 r.  Warszawa.

Jadąc rano do kościoła Piotr zaczął przepraszać Jezusa za swoją wpadkę z niedzieli, czyli za to, że nie spełnił Jego woli. Usłyszał tylko …

  • Czekałem na tą chwilę.
  • Ducha Mego masz codziennie, teraz masz Moje ciało.

Jechał na mszę, więc Jezus mówił o przyjęciu komunii świętej.


Ojciec naszego pracownika (J.), który był chory na raka… zmarł. Czyli tak jak powiedział Homiel, on był już częściowo u Nich. Całkowite przejście stanowiło tylko kwestię czasu.

  • A kiedy ja odejdę ? – oczywiście Piotr musiał zapytać . 
  • Nigdy.
  • Ale umrę kiedyś ?
  • Twój duch ciągle śpi.
  • A kto ja jestem tutaj ?
  • Cząstka.
  • A dlaczego tamta część śpi ?
  • Cząstka bez ogniwa jednego nie pojedzie – pokazał  łańcuch, który napędza rower.design_1

Siostra zmarłego mężczyzny kilka dni przed jego śmiercią miała ciekawy sen. J. opowiedział go dzisiaj Piotrowi.

  • Moja ciotka, mój tata i moja babcia, która zmarła dawno temu, byli w lesie na grzybach. Chodzili w trójkę. Babcia wzięła za rękę mojego tatę i powiedziała, że oni razem idą szukać grzybów już w innym miejscu i się oddalili pozostawiając ciotkę samą.

Poszli zbierać grzyby już w innych, niebiańskich lasach … Piękne są takie historie.


Piotra ciągle nurtuje zdanie; kto sieje wiatr, ten zbiera burze.

  • Kto jest siewcą, sprawcą, że zbiera burze ?
  • ………
  • Czego to dotyczy ?
  • Wszystkiego.
  • A, czy to dotyczy też świata ?
  • Świata i ciebie.

Czyli tak jak myślałam. Ponosimy konsekwencje swoich czynów jako człowiek, jako naród, a być może także globalnie, jako cała planeta … Jakoś mam nieodparte wrażenie, że sytuacja w Niemczech, czyli napływ bliskowschodnich i afrykańskich imigrantów jest w jakiś sposób właśnie historyczną konsekwencją wcześniejszych zdarzeń, takich jak holokaust. Zadziwiające … Dzięki Homielowi na wszystko patrzę już inaczej i nadziwić się nie mogę. Wszystko staje się logicznie poukładane.

A jak konsekwencjach mowa, Piotr spytał o NIP.

  • Wkurzone jaszczury zjadają swój ogon.
  • Będą zmieniać barwę jak kameleon. 
  • Będą kłamać ? – przed nami druga rozprawa. 
  • Ale to im nic nie da.
  • Jak dalej ?
  • Egzekucja.

Homiel odniósł się do wizji, w której Temida strzela do królowej, a robi to w sposób wręcz porażająco brutalnie.

Zobaczyłem tę kobietę ze starą ręką, siedzącą z boku przy innym stole. Nie wiem jak to się stało, ale ja i królowa siedzieliśmy przed nią na krzesłach. Kobieta wstała i powiedziała; jestem taka stara. Ja dalej siedzę, ona podchodzi do mnie i patrzy się na mnie, odwraca się tyłem i zasłania mnie przed królową. Wyciąga broń, strzela do niej i ją zabija. Ja aż podskoczyłem i krzyczę; coś ty zrobiła, ja tak nie chciałem. Odwróciła się do mnie ponownie i położyła mi na stole kanapkę z serem, a po przekątnej drugą. I odeszła. Byłem w szoku w jaki sposób to zrobiła.


Oglądaliśmy wiadomości, podano informacje dot. prześladowania chrześcijanin

  • Istotą chrześcijaństwa jest zdobywanie nowych wyznawców, a z drugiej strony są najbardziej uciskani.
  • Dlaczego tak jest ?
  • Sługa nie może mieć lepiej od pana.
  • To odstrasza od wiary.
  • Czy chcesz wjechać do bram niebios …. ? – i pokazał nowe audi S8. Piotrowi marzy się takie auto, choć się do tego oficjalnie nie przyznaje.
  • Nie dasz rady.
  • Dlatego wiara jest bardzo trudna.

Trudna ? Szalenie trudna !




Dopisane 07. 12. 2016 r.

Kto światło niesie, nie może pozostawić bólu.

09. 01. 16 r. Warszawa.

Dzisiaj przyjechałam do Warszawy. Jeszcze w pociągu Piotr zadzwonił do mnie, że słyszy ciągle …

  •  Kto sieje wiatr, ten zbiera burze … Co to znaczy ?

Już drugi raz to słyszy, więc musi coś znaczyć. Sięgnęłam do Biblii i by zrozumieć czego dotyczy ten tekst, musiałam przeczytać całość.

Życie narodowe z dala od Boga; 1/Róg do ust przyłóż jak stróż w domu Pańskim! Złamali bowiem moje przymierze i zbuntowali się przeciw memu Prawu. 2/Wołają do Mnie: „My znamy Ciebie, Boże Izraela!” 3/Izrael odrzucił to, co jest dobre, więc nieprzyjaciel będzie go ścigał. 4/Oni ustanawiali sobie królów, ale beze Mnie. Książąt mianowali – też bez mojej wiedzy. Czynili posągi ze srebra swego i złota – na własną zagładę. 5/ Odrzucam cielca twojego, Samario, gniew mój się przeciw niemu zapala; jak długo jeszcze nie będą mogli być uniewinnieni. 6 / synowie Izraela? Wykonał go rzemieślnik, lecz nie jest on bogiem; w kawałki się rozleci cielec samaryjski. 7/Oni wiatr sieją, zbierać będą burzę. Zboże bez kłosów nie dostarczy mąki, jeśliby nawet dało, zabierze ją obcy. http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=774&werset=14#W14

Złamali bowiem moje przymierze i zbuntowali się przeciw memu Prawu – odrzucenie Boga, odrzucenie 10 przykazań, widzimy to codziennie.

Izrael odrzucił to, co jest dobre, więc nieprzyjaciel będzie go ścigał – narasta działanie diabła, widzimy to codziennie.

Czynili posągi ze srebra swego i złota – na własną zagładę – wszechobecne umiłowanie materializmu, widzimy to codziennie.

Gniew mój się przeciw niemu zapala – zobaczymy to wkrótce.

Oni wiatr sieją, zbierać będą burzę – przyjdzie nam za to zapłacić i wszystko wskazuje na to, że zobaczymy to wkrótce.

Ludzie łamią prawo Boskie i będą zbierać owoce swoich czynów … Czy o to chodzi ? Myślę, że chodzi o każdy czyn dokonywany wbrew 10 przykazaniom, czyn mały i duży, jednego człowieka i całych narodów. Konsekwencje swoich czynów będziemy ponosić wszyscy. Pytam się, czy mam rację …

  • Oczekuj pilnych wiadomości.
  • Czuję, że to w następnym tygodniu – powiedział do mnie Piotr.
  • To czas wydłużony a więc chyba wcześniej …
  • „Wiatr sieje” połącz ze śniegiem – dodał.

No masz ci los … Zagadka za zagadką. Zanim pierwszy śnieg spadnie nasze problemy się rozwiążą, tak powiedział… i wiatr sieje, czyli nasze działania spowodują konkretne konsekwencje i przyniosą konkretne rezultaty. Mam nadzieję jedynie, że te zmiany wyjdą nam na lepsze.

  • Wiatr sieje” to przysłowie przecież – mówi Piotr.
  • To nie przysłowie, to jest powiedzenie.
  • Przysłowie to mądrość ludu.
  • Homiel, śnieg spadł, co Ty na to ?
  • Nadszedł czas nauki i wiary.

Jeśli nadszedł czas nauki, to stawiam na naukę cierpliwości. Tego nam szalenie brakuje. Jeśli nadszedł czas wiary, to na pewno wiary w sensie zaufania, bo wiary w Niebo naprawdę już nam nie brakuje. 

  • Ale nic takiego się nie wydarzyło.
  • A skąd wiesz, co się wydarzyło ?

To prawda, może za naszymi plecami Homiele zrobiły swoje, a my tego nie wiemy ??? To jest właśnie ta nauka i wiara. Nie widzieć i nie wiedzieć co się dzieje nie znaczy, że nic się nie dzieje.


Nazarejczyk” E. Zolli. – Zolli zastanawia się nad pewną nieznaną mi sprawą. Podczas ostatniej wieczerzy, wg Łukasza, Jezus powiedział: teraz kto ma trzos, niech go weźmie; tak samo torbę; a kto nie ma, niech sprzeda swój płaszcz i kupi miecz! Dlaczego? To dość dziwne… Jezus i miecz? Podczas aresztowania w Ogrójcu jeden ze strażników zostaje mieczem zraniony w ucho. Wtedy Jezus wypowiada słynne słowa; Kto od miecza wojuje, od miecza ginie.

Dlaczego z jednej strony nakazuje kupić miecz, a z drugiej zakazuje jego użycia ?

Zapisałam sobie to pytanie w zeszycie, żeby nie zapomnieć zadać Homielowi. Pamiętałam o tym jeszcze w pociągu. Wysiadam, idę z Piotrem na kawę, a on mi mówi …

  • Ciągle słyszę; kto od miecza wojuje od miecza ginie 
  • !!!???
  • Nie wiem o co chodzi – wzdycha. 

Tylko westchnęłam, nawet już mnie to nie zdziwiło.  Sprawdzę to później.


W tej samej książce jest jeszcze coś ciekawego, na co zwróciłam uwagę. Zolli nie opisuje życia Chrystusa, ale analizuje Jego słowa na podstawie aramejskiej, greckiej, hebrajskiej, łacińskiej wersji Biblii oraz wielu innych źródeł. Autor skupia się na oryginalnych aramejskich słowach Jezusa i pokazuje jak czasami dochodzi do przekłamań w tłumaczeniu. Jest tego dość sporo. Poza tym zwróciłam uwagę na jedno zdanie.

22

Od razu przypomniałam sobie słowa Jezusa …

  • Nakarm ją tak, jak Ja ciebie karmię …

Słysząc to po raz pierwszy, od razu uderzyła mnie właśnie wieloznaczność tych słów. Mówiąc „karmię” nie tylko miał na myśli życie doczesne, dać chleba, ale i życie duchowe, nakarmić duszę … Kto wie co jest w życiu ważniejsze …


Słuchałam rekolekcji egzorcysty Piotra Glasa. Uderzyły mnie po uszach jego słowa; każdy człowiek ma swoje miejsce w piekle.

  • Czy tak jest naprawdę Homiel ?
  • Nie każdy ma swoje miejsce w piekle, lecz każdy może do niego trafić.
  • Niby jest to samo, ale inaczej … 
  • I każdy może mieć miejsce w Domu Ojca.
  • A co Ty na to, że to ekskatolicy najbardziej prześladują katolików, ludzi wierzących ?
  • Chcą wytłumaczyć, że stracili swoją wiarę.
  • Kto był prefiguracją Chrystusa ?

Wyczytałam to w książce „Nazarejczyk”. Zolli wymienia m.in Jeremiasza. Prefiguracją; fakt, zjawisko, zdarzenie zapowiadające późniejsze wydarzenie.

Homiel nie odpowiedział, ale pokazał drzewo genealogiczne na początku, którego zobaczył starego mężczyznę z długą siwą brodą (Abraham?). Piotr na oko obliczył, że 30-40 mężczyzn było przed Jezusem, jednak nie jest do końca tego pewny. Myślę, że akurat w tym przypadku Homielowi zdecydowanie lepiej było pokazać niż wymieniać po kolei. 


Już późnym wieczorem Piotr przyznał, że rano rozmawiał z Ojcem. Nie wiem dlaczego zawsze się waha, by mi o tym opowiedzieć … Jakby się wstydził. Myślę, że po prostu nie czuje się pewny, pewny tego co się dzieje. I wcale się nie dziwię, bo to jest tak niewyobrażalnie niewiarygodne …

  • Spytałem o swój powrót do Domu.

Ręce mi opadły. Czy naprawdę nie ma innych pytań ? 

  • Kto światło niesie, nie może pozostawić bólu.
  • Do Pałacu prowadzi wiele wejść, ale jedno wyjście.
  • Każdy chce wejść i może wejść.

jeśli oczywiście wystarczająco mocno wierzy w Ojca. Do Pałacu chce wejść wielu ludzi, ale niewielu chce wyjść.

Opowiadał mi o tym ze wzruszeniem … No cóż … Też się wzruszyłam.

Chrystus jest Prawdą.

11. 12. 15 r. Pociąg Warszawa – Szczecin. 

Wiedziałam, że nasza podróż będzie bardzo ciekawa. Piotr okazał się w dobrej formie, a Homielowi buzia się nie zamykała.

Wspomniałam o pewnej osobie, która ostatnio ciągle się ze mnie wyśmiewa. Wyśmiewa to, w co wierzę.

  • Teraz jest tempa, ale kiedyś się naostrzy.
  • Bądź temperówką, nasza siostro.
  • A ja jestem Waszym synem ? – Piotr od razu.
  • Sam w sobie jesteś królestwem dla siebie.
  • A Ty kim jesteś ?
  • Ja mam jedno imię – odparł poważnie.
  • Czas najwyższy się określić – zachęciłam Homiela.
  • To jest dobre (p.s. sformułowanie), ale w filmie.

Szkoda … A już myślałam, że powie… Chyba nigdy się nie dowiemy jak ma naprawdę na imię.


Piotr przypomniał sobie sen, który miał dwa dni temu.

  • Wędrowałem jak żebrak od wioski do wioski, wszedłem do jakiejś chaty i poprosiłem o chleb, kobieta mnie wygoniła, wychodząc powiedziałem … 
  • Błogosławię ten dom.
  • Wtedy wybiegł za mną mężczyzna i zaciągnął mnie z powrotem, dał mi chleb. Będąc w chacie wyczułem, że w izbie leży umierający starszy człowiek, podszedłem do niego i powiedziałem …
  • W imię Chrystusa wstań i chodź.
  • Ten po chwili wstał. Wziąłem chleb i wyszedłem. Skierowałem się do innej chaty, gdzie kobieta poczęstowała mnie kartoflanką. Jedząc poczułem, że w bocznej izbie leży chory chłopiec. Znowu powiedziałem … 
  • W imię Chrystusa wstań i chodź.
  • Chłopiec po chwili wstał. Kobieta zaczęła mi dziękować, ale nie chciałem tego słuchać i wyszedłem.

Jak zwykle z wizjach Piotra jest wiele symboliki, ale dla pewności zawsze pytam naszego Wszystkowiedzącego.

  • Co znaczy ten sen ?
  • Pokazałem prawdę o Piotrze.
  • Ale ja przecież nie uzdrawiam. Pomagam jeśli mogę … Ja nic nie chcę, nie chcę słów dziękuję, za to co robię.
  • Widzisz, jak blisko ci do Góry ?
  • I diabły chciały cię przekupić !?
  • Kogoś takiego nie da się przekupić, kto z Boga czyni bezinteresownie nie dla chwały swojej, lecz dla chwały Ojca.

Kto z Boga czyni bezinteresownie nie dla chwały swojej, lecz dla chwały Ojca…. cóż za słowa, niesamowite.


Zeszliśmy na inne tematy.

  • Czy błyskawica nad kopułą Watykanu ma jakieś znaczenie ?
  • Wkrótce się przekonasz.
  • Powiedz coś o Michale, archaniele Michale.
  • Archanioł Michał – bardzo poważny, z wiarą nieprzejednany, myślący, silny, potężny, niezwyciężony, zbroja świecąca jak słońce, wykonawca woli.
  • Czy każdy archanioł jest wykonawcą woli ?
  • Na różnym polu.
  • Czy Jofiel zna Michała ? – spytałam akurat o Jofiela, ponieważ pamiętam, że wiele miesięcy temu o nim wspominał. To jedno z imion Metatrona, a Metatron jest dla mnie wielką zagadką.
  • Tak.
  • Pracuje Im się dobrze ?
  • Nie za bardzo, z nikim nie wchodzi w układy.
  • Każdy robi swoje, szanuje drugiego.
  • A jaki jest Jofiel ?
  • Choć Niebo jest pełne miłości, czują respekt.
  • Nic nie ujdzie Jego bystremu oku.

Odpowiadał tak bezpośrednio, jakby opowiadał o pogodzie. Swoją drogą zadziwia i zachwyca mnie Ich świat. Oni są tacy różni… jak różni są ludzie. Różne osobowości, różne zadania, różne cele.


NIP:

  • Czy my, tacy mali możemy zaszkodzić NIP ?
  • Nawet mały pyłek może zaszkodzić.
  • Zło można zwalczyć jego własną bronią.

Zaczęliśmy rozmawiać o naszych rodzicach. W pewnej chwili Piotr opisał moją mamę, tzn. zobaczył jej problemy zdrowotne. Po lewej stronie nad policzkiem i trochę po prawej stronie ma zajęte zatoki, dodatkowo zajęte oskrzela, określił to jako dychawicę oskrzelową, co jest akurat prawdą. Zdiagnozowano to niedawno.

  • Twój tata ma żylaki i ulega niewłaściwej energii, ciągle siedzi w internecie nie widzi problemów mamy, choć generalnie jest zdrowy. Ma zaćmiony umysł i mało w nim światła …
  • Może dlatego też ostatnio tak bardzo jest nerwowy i kłótliwy? – … pomyślałam.

Słuchałam z uwagą, bo w żadnym słowie się nie mylił, a nic o tych problemach wcześniej nie wiedział.

Piotr zamilkł i przymknął oczy.

  • Zacząłem roztaczać nad twoimi rodzicami szklaną kopułę ochronną …
  • … Wiesz co usłyszałem … Z dołu … Teraz ?
  • Nawet tutaj się rządzi ten skurwysyn…

Przerwaliśmy na chwilę naszą rozmowę zaskoczeni oboje.

  • Zobaczyłem gacka jak uciekał na Dół … – opowiada Piotr. Nagle zatyka uszy ….
  • Słyszę dobiegający z Dołu obrzydliwy krzyk… Mężczyźni, kobiety … Dzieci, wołają mamo ! Tato ! Pisk, wielki wrzask – musiało to być przejmujące, bo Piotr zrobił się lekko biały.
  • Ale dlaczego dzieci, dlaczego ? – nie mógł tego zrozumieć.

Był tak zmęczony, że nie chciał dalej rozmawiać. Próbowałam to uszanować, ale na długo nie starczyło mi cierpliwości. Po 15 minutach znowu zaczęłam.

  • Składam zażalenie do Góry.
  • Towar nie jest wybrakowany, reklamacja odrzucona.
  • Homiel, czy ty jesteś normalny ? – spytał Piotr z uśmiechem.
  • Prawie twoją kopią.
  • Czy ty jesteś szczęśliwa ?zwrócił się do mnie Homiel. Zaskoczył mnie tym pytaniem. 
  • Tak.
  • A ty profesorze ?
  • Dlaczego profesorze ?
  • Bo ty wszystko wiesz przecież lepiejzaczął się śmiać.

Ta krótka rozmówka poprawiła nam natychmiast humor i wróciła energia. Żeby zmienić szybko temat zaczęliśmy rozmawiać o wczorajszym filmie; „Ostateczne rozwiązanie”.

Film dot. Konferencji w Wannsee – spotkania, które odbyło się 20 stycznia 1942 roku w willi przy Großer Wannsee 56/58 w Berlinie (obecnie muzeum Dom Konferencji w Wannsee), na którym zebrali się niemieccy prominenci hitlerowskiej służby państwowej, pod przewodnictwem Reinharda Heydricha. Tematem narady było praktyczne rozwiązanie kwestii żydowskiej, jak eufemistycznie określano planowane ludobójstwo Żydów. https://pl.wikipedia.org/wiki/Konferencja_w_Wannsee

Film kończy się informacjami co się stało z każdym z uczestników tej konferencji. Jedni zostali straceni, a inni nie zostali pociągnięci do odpowiedzialności.

  • Zobacz, kilku z nich przeżyło w ciepełku – zwrócił się Piotr do Homiela z wyraźnym żalem.
  • Słyszałeś te głosy ? Należą do nichHomiel nawiązał do krzyków, które przed chwilą Piotr usłyszał.
  • Ale dlaczego słyszałem też dzieci ? Jak mogły trafić na Dół, przecież są niewinne ?
  • Masz wiedzę ograniczoną.
  • Dziesięciolatkowie (pokazał chłopca i cyfrę 10) bywają bardziej okrutni niż sadyści.
  • Patrzysz przez pryzmat swojego podwórka.

Od razu przypomniałam sobie Afrykę i oddziały młodocianych zabójców. Niektórzy dorównują samemu diabłu.

  • Czy jest więcej ludzi na Dole, czy na Górze ?
  • To tajemnica Moja córko.
  • Gdyby ludzie usłyszeliby ten krzyk,  zrozumieliby … – pokazał znak;

  • To siostro, czy córko? – Piotr się zirytował.
  • Może być siostrą, córką i matką.
  • … Matka pisząca … bo płodnie piszę, rodzę owoce, jak to określają. 
  • Dla Ojca córka, dla Nas siostra.
  • Ale wiesz, że ludzie bywają wspaniali, chcą żyć.
  • Ważne nie co chcą, a co powinni.
  • Ludzie powinni dziękować Ojcu, dziękować Chrystusowi, oddawać cześć codziennie.
  • Co jeszcze powinni ?
  • Dużo większe szczęście nie w tym, co chcieliby.

Pokazał kamienną tablicę z 10 przykazaniami wiszącą nad lekko uchylonymi drzwiami. Dużo większe szczęście nie w tym, co chcieliby – człowiek to już takie stworzenie, które chce tego, czego przykazania nie ujmują. Czynić drugiemu co nam niemiłe, wierzyć w innych Bogów, zabijać, kraść, mieć inne żony lub mężów itd. Homiel pokazuje, że prawdziwe szczęście osiągniemy żyjąc według 10 prostych przykazań, czyli według co powinniśmy …  A wtedy otworzą się nam wrota Niebios.

11a

  • A ja przejdę ?
  • Wybaczone i spopielone, twe zasługi na innym polu uprawniają Nas.
  • Powiadam ci, nie martw się.
  • Twoje drzwi szeroko otwarte, trwaj w Chrystusie, a Ja będę ci pomagał.
  • Jesteśmy jak rycerz i giermek.
  • Czy jestem giermkiem ?
  • Ja na pewno nie jestem rycerzem.
  • To jest pycha.
  • To jest prawda.

Im dłużej rozmawialiśmy, tym bardziej zdawałam sobie sprawę z niesamowitości całej tej rozmowy. Teologia w pigułce.

  • Czy Piotr będzie leczyć ? – spytałam mając na uwadze jego wizje dot. uzdrawiania.
  • Nie zrobisz z wojownika lekarza.
  • ……..
  • Czy twoje życie może być piękne bez walki ?
  • Bez walki staniesz się drzewem bez owoców.
  • Czy będę długo żyć ? 
  • Gdybym wiedział, to bym powiedział.
  • Nie czuję szczerości w Tobie … – zaśmiał się Piotr.
  • Ja też nie czuję szczerości w tobiezaśmiał się Homiel.
  • Powiedz prawdę.
  • Veritas … O prawdzie się nie mówi, ona jest.
  • Kto pyta co jest prawdą, nie rozumie prawdy …
  • Chrystus jest prawdą.
  • Jak cię będą pytać o prawdę, będą pytać o Chrystusa.

jezus2

Wizualizacja twarzy Chrystusa na podstawie całunu.

Nadchodzi burza.

15. 11. 15 r. Szczecin.

Oglądaliśmy w TV skutki zamachów w Paryżu.  W takiej chwili człowiek natychmiast zastanawia się, czy i w jakim kierunku może to eskalować. https://pl.wikipedia.org/wiki/Zamachy_w_Paryżu_(13_listopada_2015).   

  • Nadchodzi burza.

Homiel doszeptał jeszcze, by nie opuszczać Polski.

  • Nikt nie jest nią zainteresowany.
  • To co jest waszą bolączką, jest waszym ratunkiem.
  • … Nawet wschodni barbarzyńca uwikłany jest w inne sprawy.
  • Zgliszcza, obłuda, zakłamanie …
  • Zło rośnie w siłę …
  • Na to potrzeba wstrząsu …
  • Nastąpi wybuch świadomości, już wielu krew chce oddać, zaczną myśleć, zaczną wracać do korzeni.

Piotr się zdenerwował.

  • Zobaczyłem palący się kościół, biały i otynkowany, gotyckie wieże, to nie jest Watykan jeszcze … Masakra idzie na ludzi … Będą palić się kościoły, ale Bóg pozwoli na to. Wtedy ludzie poczują to, co stracili. Jeśli ludzie się nie opamiętają …
  • Bóg im zabierze Siebie.
  • Bóg im zabierze kościoły, wszystko, ale przyjdzie przebudzenie.
  • Przecież jest wielu dobrych ludzi ?
  • Czy dobry jest ten, który nie krzywdzi innych ludzi ? 
  • Bycie obojętnym jest dobre ?
  • Niedługo prawdziwi złoczyńcy tego świata objawią swoje oblicze, a niektórzy swoje prawdziwe oblicze …
  • A On prosi tylko, by o Nim pamiętać, chociaż w tę jedną niedzielę.
  • …. ???!!!
  • Ziemia jest światem, gdzie ci co zbłądzili, mogą się szybko naprawić.
  • Taki jest ten świat.



Dopisane 11. 11. 2016 r.

Brzmi niemal jak proroctwo. Warto je przeanalizować. Znając już sposób mówienia naszego Rozmówcy wiem, że wiele w Jego słowach symboliki, którą najpierw trzeba  rozszyfrować.

  • Nadchodzi burzajuż widziałam to zdanie w jednym z proroctw. Pada też w samej Biblii.

Przypowieści Salomona. Inne tłumaczenie; Gdy burza szaleje, bezbożny ginie, lecz sprawiedliwy stoi na gruncie wiecznym. http://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Przypowiesci-Salomona/10/1


  • Nikt nie jest nią zainteresowany.
  • To co jest waszą bolączką jest waszym ratunkiem.

Nikt nie chce do Polski; Z jakiegoś powodu większość z nich omija jednak możliwie szerokim łukiem Polskę. Nawet wówczas, gdy w roku 2013 polskie statystyki dotyczące migracji poszybowały rekordowo w górę, w rankingach atrakcyjności imigracyjnej byliśmy na końcu światowej i europejskiej stawki. Przybysze z innych krajów od Polski wolą nie tylko stare demokracje zachodnie, których renomie nie zaszkodziły nawet wciąż odczuwalne tam echa globalnego kryzysu. Od słynnej polskiej „zielonej wyspy” na nowy dom wybierają sobie inne kraje tzw. „nowej UE”. Bo żadna rzeka nie płynie pod górę… – zaczyna swój komentarz psycholog społeczny, prof. Janusz Czapliński. – Standard życia w Polsce wciąż jest kilkakrotnie niższy niż w najbardziej rozwiniętych krajach Unii Europejskiej. Nawet więc ci, którzy na papierze wybierają Polskę na swój nowy dom, w dużej mierze w rzeczywistości traktują ten kraj tylko jako przystanek w dalszej drodze na Zachód – stwierdza profesor w rozmowie a naTemat. Janusz Czapiński zauważa, że uchodźców rozważających ucieczkę ze swojej ojczyzny w nasz region skutecznie do Polski zniechęca też fakt, że tylu Polaków uciekło do Wielkiej Brytanii, Skandynawii, czy Niemiec. http://natemat.pl/138969,nawet-uchodzcy-nie-chca-mieszkac-w-polsce-placza-gdy-dowiaduja-sie-ze-to-nie-niemcy-polska-da-im-bilet-powrotny


  • Nawet wschodni barbarzyńca uwikłany jest w inne sprawybarbarzyńcą nazwał Homiel Putina. Barbarzyńcaczłowiek nieokrzesany, dzikus. http://sjp.pl/barbarzyńca Patrząc na znaczenie tego słowa, można powiedzieć, że pasuje jak ulał. Dodatkowo sprawa Ukrainy wciąż nierozstrzygnięta.

  • Zgliszcza, obłuda, zakłamanie, zło rośnie w siłę, na to potrzeba wstrząsu, nastąpi wybuch świadomości – otrzymałam od znajomego wczoraj ciekawy mail. Może być świetnym komentarzem.

Właśnie zatkało mnie co powiedział jeden znajomy, zadzwonił dzisiaj, aż nie wierzę. To para z ……, z 8 lat razem mieszkania bez ślubu, bywa że się pokłócą, byli na granicy rozstania się. Byli antykościelni, mawiali, „religie to zło”, „Bóg to sadysta bo pozwala na tyle zła, bo obozy koncentracyjne, bo małe dzieci umierają, giną w wypadkach”, „robienie kasy na naiwnych” itd. Słuchali muzyki metalowej, prawie, że satanistycznej. Niedawno pojechali do jakiegoś hotelu wypocząć sobie i dzisiaj on mi zadzwonił, że się… zaręczyli. Zatkało mnie, bo oni nie uznawali ślubu, bo można żyć bez tego, księża tylko kasę wyciągają, najwięcej zła to w kościele, najwięcej hipokryzji to w kościele, śmieli się ze ślubu kościelnego, do kościoła całkiem nie chodzili. Ludzi chodzących do kościoła uważali za durni bo dają na tacę. On mi dzisiaj mówi, że wezmą ślub kościelny, bo przez taki upadek wartości jaki nastał i sami się do tego przyczyniali to jest ten syf dookoła, pedalstwo, islamizacja, a on mi dzisiaj mówi: „dziecko ma być ochrzczone”, bo dziecko planują mieć. Tak mi dzisiaj powiedział, niebywale, co za odmiana.

Ziarno do ziarna i …. icon_e_smile-Kopia


już wielu krew chce oddać, zaczną myśleć, zaczną wracać do korzeni – Homiel odnosi się do sytuacji po zamachu; Mieszkańcy ustawiali się w długich kolejkach, by oddać krew rannym. Niektórzy czekali po dwie–trzy godziny. http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1640569,4,nie-zyje-abdelhamid-abaaoud-glowny-organizator-zamachow-w-paryzu.read

Mówiąc, że zaczną wracać do korzeni ma pewnie na myśli powrót do ludzkiej solidarności, miłosierdzia, współczucia, bezwarunkowej miłości i przyjaźni. Szkoda, że trzeba naprawdę dostać w tyłek, by sobie o tym przypomnieć.


  • Czy dobry jest ten, który nie krzywdzi innych ludzi? Bycie obojętnym jest dobre? Niedługo prawdziwi złoczyńcy tego świata objawią swoje oblicze, a niektórzy swoje prawdziwe oblicze – wiele dzieje się ostatnio na świecie. Mamy już nowego prezydenta USA. Myśląc o tym trzeźwo to zadziwiające, że w jednym kraju wybierają prezydenta, a cały świat wstrzymuje oddech. Pamiętam, że w marcu b.r. spytałam Homiela;

 

  • Kto wygra? Clinton czy Trump? – odpowiedział wtedy jak zwykle zagadkowo.
  • Choć amerykańskie społeczeństwo (pokazał masę ludzi na tle mapy USA) jest zepsute, to nie aż tak.

To mi nie pomogło rozwiązać zagadki. Kogo Amerykanie uznają za mniej zepsutego, by na niego zagłosować? Wczoraj w pociągu przeprowadziliśmy ciekawą rozmowę.

  • To co miało być jasne, wcale nie musi być jasne – tak określił Clinton – To co wydaje się być dobre, wcale nie musi być dobre, ale pamiętaj, że dzień staje się krótszy.

Pamiętaj. Dzień staje się krótszy… … a noc dłuższa. Nasze wizje często zaczynają się w nocy, a kończą dniem, nastaje światłość, to symboliczna walka dobra a złem. Tej światłości jest coraz mniej.

Do niedawna dla mnie wybór Clinton /Trump to jak wybór między dżumą a cholerą, ale podczas jednej z przedwyborczych debat coś mnie oświeciło i zrozumiałam, że Trump to po prostu mniejsze zło. http://www.fronda.pl/a/clinton-chce-aborcji-do-9-miesiaca-ciazy,57321.html Hillary Clinton przedstawiana jest jako ta dobra, a Trump niemal jako barbarzyńca. To może być bardzo złudne.

http://chnnews.pl/index.php/pl/ameryka/item/3561-oto-jak-chrzescijanscy-liderzy-skomentowali-zwyciestwo-donalda-trumpa.html

Mam nieodparte wrażenie, że sytuacja z wyborami w USA jest identyczna jak w przypadku wyborów w Polsce – republikanie wygrali rzutem na taśmę i zabrali wszystko. Demokraci nie tylko przegrali walkę o fotel prezydenta, ale też ponieśli klęskę w wyborach do Kongresu. Czas teraz na Europę. Spytałam o to;

  • Co się zaczęło, tego się nie zatrzyma.

Niebo uplotło skomplikowaną i wielce ciekawą globalną koronkę. Jeśli potrzeba nam wstrząsu, jak mówi Homiel, możemy spodziewać się ciekawych wydarzeń… ponieważ Ziemia jest światem, gdzie ci co zbłądzili mogą się szybko naprawić. Taki jest ten świat.


  • Bóg im zabierze Siebie, Bóg im zabierze kościoły, wszystko, ale przyjdzie przebudzeniedawno nie usłyszeliśmy tak mocnych słów. Nie radykalny islam, nie wojny stanowią dla nas zagrożenie, ale nasze współczesne życie. Totalne wyparcie się Boga Ojca… a On prosi tylko, by o Nim pamiętać, chociaż w tę jedną niedzielę.

Jeśli nie chcemy Boga, to Bóg zabierze Siebie. Co nam wtedy pozostanie? Żadnej nadziei, tylko zgliszcza. Czytam poniższą informację i oczom nie wierzę;

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec kardynał Reinhard Marx oraz jego ewangelicki odpowiednik, przewodniczący Rady Kościoła Ewangelickiego w Niemczech Heinrich Bedford-Strohm zdjęli krzyże podczas oficjalnej wizyty w Jerozolimie. Wywołało to oburzenie wśród niemieckich wiernych – pisze niemiecki dziennik „Die Welt”. Według gazety zarzucono im, że „zanegowali własną wiarę” w imię poprawności politycznej. Obaj duchowni odwiedzili Wzgórze Świątynne i Ścianę Płaczu w towarzystwie żydowskich i muzułmańskich duchownych. Jak twierdzi Bedford-Strohm poproszono ich wcześniej o zdjęcie krzyży, bo mogłyby one stanowić „poważną prowokację, szczególnie dla wyznawców Allacha”.

Zdjęliśmy krzyże z szacunku dla naszych muzułmańskich gospodarzy — twierdzi szef Rady Kościoła Ewangelickiego w Niemczech. Jak zapewnia „zazwyczaj nosi podczas wizyt w meczetach swój krzyż na szyi”. Tym razem jednak uznał, że „byłoby to niestosowne”. Tym bardziej, że katoliccy biskupi, którzy przybyli wraz z kardynałem Marxem do Jerozolimy „także zdjęli swoje krzyże”.

– Najwyraźniej Marx i Bedford-Strohm rozumieją tolerancję jako poddanie się, podporządkowanie się, w skrócie: uległość. To niepokojące twierdzi historyk, który przypomniał, że Benedykt XVI 10 lat temu odwiedził Błękitny Meczet w Stambule z krzyżem na szyi.

– Można argumentować, że ponieważ jestem żydem, więc chrześcijaństwo nie powinno mnie obchodzić. Jednak jestem najpierw człowiekiem, a następnie dopiero żydem, i mam najwyższy szacunek dla Chrystusa i chrześcijaństwa. Boli mnie, gdy widzę jak łatwo chrześcijanie są gotowi porzucić własną wiarę. Jestem za tolerancją – ale nie rozumianą jako rezygnację z własnych przekonań, poddanie się i appeasement – pisze Wolffsohn na łamach dziennika „Bild”.

http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/314498-przewodniczacy-konferencji-episkopatu-niemiec-i-jego-ewangelicki-odpowiednik-zdjeli-krzyze-podczas-wizyty-w-jerozolimie-by-nie-prowokowac-muzulmanow

Czytam to na głos Piotrowi, a odzywa się Homiel.

  • Widzisz jak spalone jest to ziarno ? Niewielu rozumie wiarę.

Robiąc wczoraj na rynku zakupy trafiliśmy do małego boksu, we wnętrzu którego siedziała starsza kobieta. Cały towar miała wystawiony na zewnątrz.

  • Nie boi się pani, że panią okradną?
  • Nie. Bozia wszystko widzi.

Niech to będzie dobrą puentą. Nieustannie jesteśmy obserwowani i oceniani. Boska sprawiedliwość jest ciągle żywa, przemyślana i może trwać latami. To Zło działa szybko.

p.s. Dalsza analiza w następnym wpisie.