Przyjdą dni, kiedy skrucha i pokuta będą codziennie.

08. 11. 14 r. Szczecin.  

Ciągle mam w głowie Fatimę. Męczyłam Piotra, by Homiel wyraził swoją opinię na ten temat. Nie odpowiedział, ale pokazał. Kartka papieru zapisana linijkami, jeden werset zasłonięty ręką i liczbę 14. Piotr zrozumiał, że chodzi albo o punkt 14 lub wiersz 14 i on był najważniejszy. Powiedział potem;

  • Przyjdą dni, kiedy skrucha i pokuta będą codziennie.

  • Wtedy Chrystus przyjdzie ponownie.

Uderzyło mnie to zdanie, bo pamiętam, że kilka miesięcy temu powiedział  ….

  • Czy może narodzić się ktoś, kto jest pośród was? 

Z jednej strony mówi, że nie ma sensu, by rodził się ponowie, a z drugiej strony sugeruje, że jednak się pojawi. Istnieje jedynie jedna możliwość, która to pogodzi – według Biblii Chrystus przyjdzie ponownie w dość szczególny i niezwykły sposób.

Pan Jezus jasno przepowiedział – i to wielokrotnie – swoje przyjście przy końcu świata. Mt 16,27: ,,Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca Swego z Aniołami Swymi i wtedy odda każdemu według uczynków jego”. Mt 24,30: „A wówczas ukaże się na niebiosach znak Syna Człowieczego i wtedy płakać będą wszystkie pokolenia na ziemi i ujrzą Syna Człowieczego przychodzącego w obłokach niebieskich i z mocą wielką i majestatem”. (Por. Mk 13,26; Łk 21,27).

http://www.katolik.pl/tajemnica-zycia-wiecznego,590,812,cz.html?idr=113

Czy Paruzja jest blisko ? Hmm… Oni mają swoiste poczucie czasu, dla nas wieczność to dla Nich ledwo mgnienie. Najpierw jednak skrucha i pokuta… Jeśli paruzja to w dalekiej przyszłości niestety, gdyż na dzień dzisiejszy raczej tego nie widzę, wprost przeciwnie …

A jeśli się mylę ? Co skłoniłoby człowieka do modlitwy i pokuty ? Hmm… Ogólnoświatowa wojna lub kataklizm, to człowiek szybko zacznie się modlić w myśl sprawdzonej, starej zasady; jak trwoga to do Boga. Kiedy patrzę na nasze życie pomysłów na to, by zmusić ludzi do modlenia się naprawdę Im nie brakuje. 

Zaczęliśmy rozmawiać na różne tematy …

  • Jestem ciekawy na ile warte są słowa Homiela, że nie spadnie śnieg.
  • Uważaj, obrażasz Go.
  • … A może to ja źle usłyszałem ? – zamyślił się Piotr.
  • Zło wszędzie narasta, wypuszczane są mroczne siły coraz bardziej – odezwał się Homiel nagle.
  • … Powiedział, że Ich świat istnieje obok nas bardzo blisko.
  • …….
  • … Powiedział, że Matka Boża bez przerwy modli się za pokój na świecie… Słyszysz ? 
  • …….. – może nie słyszę, ale rozumiem. 
  • Bez przerwy modli się za pokój na świecie i ludzi – i zamilkł.


11. 11. 14 r. Szczecin.

Naukowcy ze Stanów Zjednoczonych i Australii ogłosili istnienie światów równoległych. Teorię wieloświatu jest podzielana przez naukowców. Najnowsze opracowanie na ten temat przygotowali specjaliści z Griffith University w Australii i University of California z USA. Naukowcy zaproponowali jednak zupełnie nową koncepcję, dzięki której mają nadzieję rozwiązać niektóre z problemów mechaniki kwantowej. W przeciwieństwie do poprzednich wersji, teraz naukowcy dopuszczają możliwość istnienia ograniczonej, ale jednak niewyobrażalnie ogromnej liczby wszechświatów o określonych właściwościach, które istnieją w czasie na stałe bez tzw. rozgałęzienia. Specjaliści wierzą, że każdy ze światów jest prawdziwy w tym samym stopniu, a interakcja między nimi jest źródłem efektów kwantowych.
http://innemedium.pl/wiadomosc/naukowcy … wnoleglych

Zwróciłam uwagę na tą informacje, ponieważ wczoraj Piotr miał ciekawe widzenie …

  • Istnieje specjalne miejsce między wymiarami, dziwnie zbudowane, tak jak jest granica państwa to wygląda jak pas graniczny. On nazwał to studnią czasu. Jest to ciemna przestrzeń bardzo niebezpieczna, jeśli ktoś tam trafi, już nie wraca.
  • Ciekawe określenie …
  • Jak powiedział ostatnio ? Przesłona zdarzeń na osi czasu zatrzymała się… – Piotr przypomniał sobie słowa.
  • Studnia czasu to coś, co ma swój koniec… Prawda ? Studnia się kiedyś kończy, to nie jest coś bez końca – próbowałam to rozszyfrować.

  • Pamiętam, jak Chrystus powiedział takie zdanie, że świat się skończy.
  • No właśnie … 

Hmm… Pamiętam, że kiedy w ścianie zrobiła się dziura i zobaczyłam tam czarną czeluść,  wiedziałam, że za nią coś jest. To było tak pewne jak to, że jeszcze oddycham. Wiem, że świat, który nas otacza jest zamkniętą konstrukcją, a takich konstrukcji może być naprawdę wiele.


Piotr często przy dzieciakach wygłupia się. Ponieważ ma kabaretowe poczucie humoru w domu jest zazwyczaj wesoło. Kiedy jednak jest już sam, powraca do swojej prawdziwej zamyślonej natury.

  • Prawość w tobie wielka, nieważne, że się śmiejesz z siebie. 

  • Ważne, że dajesz radość innym – skomentował Homiel na koniec dnia.




Dopisane 18. 07. 2016 r.

Nie sprawdziłam wtedy jak wyglądały oryginalne zapiski Łucji dot. III fatimskiej przepowiedni. To są cztery strony ręcznego pisma. Zaznaczyłam 14 werset każdej ze strony jednocześnie je tłumacząc.

Oryginalna treść całości po portugalsku;

Depois das duas partes que já expus, vimos ao lado esquerdo de Nossa Senhora um pouco mais alto um Anjo com uma espada de fôgo em a măo esquerda; ao centilar, despedia chamas que parecia iam encendiar o mundo; mas apagavam-se com o contacto do brilho que da măo direita expedia Nossa Senhora ao seu encontro: O Anjo apontando com a măo direita para a terra, com voz forte disse: Penitęncia, Penitęncia, Penitęncia! E vimos n’uma luz emensa que é Deus: “algo semelhante a como se vęem as pessoas n’um espelho quando lhe passam por diante” um Bispo vestido de Branco “tivemos o pressentimento de que era o Santo Padre”. Varios outros Bispos, Sacerdotes, religiosos e religiosas subir uma escabrosa montanha, no cimo da qual estava uma grande Cruz de troncos toscos como se fôra de sobreiro com a casca; o Santo Padre, antes de chegar aí, atravessou uma grande cidade meia em ruínas, e meio trémulo com andar vacilante, acabrunhado de dôr e pena, ia orando pelas almas dos cadáveres que encontrava pelo caminho; chegado ao cimo do monte, prostrado de juelhos aos pés da grande Cruz foi morto por um grupo de soldados que lhe dispararam varios tiros e setas, e assim mesmo foram morrendo uns trás outros os Bispos Sacerdotes, religiosos e religiosas e varias pessoas seculares, cavalheiros e senhoras de varias classes e posiçőes. Sob os dois braços da Cruz estavam dois Anjos cada um com um regador de cristal em a măo, n’ęles recolhiam o sangue dos Martires e com ęle regavam as almas que se aproximavam de Deus.

Zaznaczone wersety;

Tajemnice-fatimskie-Fatima-Portugalia-Treść-Koniec-Świata-Oryginały-4

Fatima 2

1. Depois das duas partes que já expus; po dwóch częściach, które już przedstawiłam.

2. vimos n’uma luz emensa que é Deus; i zobaczyliśmy w nieogarnionym świetle, którym jest Bóg:

3. e meio trémulo com andar vacilante – i na poły drżący, chwiejnym krokiem.

4. cada um com um regador – każdy z konewką.

http://www.vatican.va/roman_curia/congregations/cfaith/documents/rc_con_cfaith_doc_20000626_message-fatima_pl.html

http://www.vatican.va/roman_curia/congregations/cfaith/documents/rc_con_cfaith_doc_20000626_message-fatima_po.html

Oczywiście zwróciłam uwagę na stronę drugą, dodając jeden werset wcześniej wyłania się całkiem ciekawe zdanie;

Pokuta, Pokuta, Pokuta! I zobaczyliśmy w nieogarnionym świetle, którym jest Bóg…

..a kiedy porównam je ze słowami Homiela widzę wielkie podobieństwo;

Przyjdą dni, kiedy skrucha i pokuta będą codziennie. Wtedy Chrystus przyjdzie ponownie.

Może istnieją inne zapiski Łucji, które zawierają tajemniczy 14 werset, ale już teraz widzę, że głosi się nam to, co zostało ogłoszone już dawno temu. Coraz bardziej jestem przekonana, że nadchodzą bardzo trudne czasy dla człowieka. Jak powiedział papież Franciszek… Trzecia wojna światowa już się rozpoczęła.

http://niezalezna.pl/59371-papiez-trzecia-wojna-swiatowa-juz-sie-rozpoczela

a według Homiela to nie będzie jedyne nasze zmartwienie. 

Jedno z orędzi z Litmanovej;
Dlatego, gdy moje dzieci będą czekać na katastrofę czy przyjdzie, wówczas przyjdzie! Ale gdy się oddadzą w ręce Boga i będą wołać << Niech się stanie wola Boża >>, to wtedy katastrofa ich ominie, ponieważ << JA PRZYJDĘ NA CZAS >>.

Cóż nam zostaje… Just live ! i módlmy się. 



Uwaga, ponieważ wpisy edytują się w kolejności od najnowszych do najstarszych, by w pełni zrozumieć pisany tekst, proszę cofnąć się do samego początku. http://osaczenie.pl/wp/2016/03/03/

 

III Tajemnica Fatimska.

07. 11. 14 r. Szczecin.

 Męczyło mnie to parę dni, nie miałam ochoty szukać informacji o Fatimie z prostej przyczyny. Szczerze wątpiłam, że można coś poza oficjalnymi komunikatami znaleźć. W końcu postanowiłam zająć się tym z czystej ciekawości. Utajnione źródła … ? Pierwsze słyszę.                 
JOSEPH RATZINGER, ówczesny Prefekt Kongregacji Nauki zapewniał, że
nie ma powodu do paniki, a ludzie niepotrzebnie robią przysłowiowy szum wokół sprawy objawień w Fatimie; Wiary.http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WR … ma_4.html#
http://strefatajemnic.onet.pl/cuda/trze … resc/swc4v

Dochodzimy w ten sposób do ostatniego pytania: co oznacza «tajemnica» fatimska jako całość złożona z trzech części? Co ma nam powiedzieć? Przede wszystkim musimy stwierdzić za kardynałem Sodano, że «wydarzenia, do których odnosi się trzecia część ‚tajemnicy’ fatimskiej, zdają się już należeć do przeszłości». Jeżeli były tu przedstawione konkretne wydarzenia, to należą już one do przeszłości. Kto się spodziewał sensacyjnych przepowiedni apokaliptycznych o końcu świata lub o przyszłych wydarzeniach historycznych, z pewnością dozna zawodu. Fatima nie pozwala nam zaspokoić tego rodzaju ciekawości, podobnie zresztą jak cała wiara chrześcijańska nie chce i nie może być pożywką dla naszej ciekawości. To, co pozostaje, mogliśmy dostrzec od razu na początku naszych rozważań nad zapisem «tajemnicy»: jest to zachęta do modlitwy, ukazanej jako droga do «zbawienia dusz», a zarazem wezwanie do pokuty i nawrócenia.

Czyżby ? Gdyby rzeczywiście tak było, Homiel nie zawracałby mi głowy.

Jeśli mam to połączyć ze Słowacją, to trzeba to zrobić. Na Wielkanoc w 2012 roku kanał Religia emitował absolutnie fenomenalny dokumentalny film dot. objawienia Maryjnego w Litmanovej. Szykowaliśmy się już do wyjścia z domu, kiedy pilotem zaczęłam przelatywać kanały mając zamiar na koniec wyłączyć telewizor.

Zatrzymałam się na tym filmie na sekundę, a sekunda przedłożyła się o godzinę. Oboje siedliśmy na tapczanie gotowi do wyjścia i ze skupieniem oglądaliśmy ten film. Zauroczył mnie. „Nawiedzenie”, (w oryginale Ivetka a hora) został wybrany najlepszym czeskim dokumentem roku 2008.

Podchodzę do historii głównej bohaterki wyjątkowo osobiście, ponieważ ją rozumiem. A kiedy powiedziała; Największym dowodem na to, że moje widzenia były prawdą, jest to, że jeszcze nie zwariowałam po tym, co przeszłam” – „Na to co mówię, Matka Boska odpowiada mi swoją obecnością. Tyle tylko, że jej teraz nie widzę” przyznaje szczerze Iveta… rozumiem ją całkowicie.

Przeanalizowałam dokładnie te objawienia i kilka słów szczególnie zwróciło moją uwagę, wydawały mi się dziwnie znajome; http://litmanova.blogspot.com/p/oredzia.html

1. Nie zapomnijcie o sensie waszego życia, mój Syn nie chce od was wiele. On od każdego wymaga tylko tyle, ile może dać. 

Od razu przypomniałam sobie zdanie;
Nie daję ci więcej niż możesz unieść.

2. Moje drogie dzieci! To moje objawienie tutaj jest już ostatnie. (….) Przychodzi epoka, która jest już u progu.

Epoka, która jest u progu. Piotr dwukrotnie usłyszał podobną w treści wypowiedź Homiela;
1.
Ten świat ma swój koniec.
2.
Życie jest nieskończone, ale ten świat ma czas (p.s. określony czas).

Co to ma znaczyć? Czy kończy sie świat jaki znamy, czy kończy się świat jako taki? Czy Watykan rzeczywiście coś ukrywa. 

Znowu wertowałam w internecie i natrafiłam na coś, co mnie naprawdę zdziwiło;
1.
Podsumowując trzeba stwierdzić, że dowody na istnienie dwóch dokumentów są bardzo przekonujące. Jeden dokument to czterostronicowy manuskrypt, zawierający 62 linie tekstu, skopiowany z notatnika s. Łucji i nie napisany w formie listu, który opisuje wizję, jaką miała trójka dzieci z Fatimy; nie zawiera on słów Matki Bożej. Tekst ten został napisany przez s. Łucję 3 stycznia 1944 r. i przekazany do Świętego Oficjum 4 kwietnia 1957 r. Papież Jan Paweł II przeczytał go 18 lipca 1981 r. (ale ten dokument nie natchnął go do poświęcenia świata Niepokalanemu Sercu NMP, które miało mieć miejsce 7 czerwca 1981 r.). Tekst był przechowywany w budynku Świętego Oficjum i opublikowany został przez Watykan 26 czerwca 2000 r. Drugi dokument to jednostronicowy list, długości ok. 25 linijek tekstu, zawierający słowa Matki Bożej. Ten tekst został napisany przez s. Łucję 9 stycznia 1944 r. (lub tuż przed tą datą), przekazany do Watykanu 16 kwietnia 1957 r. i przeczytany przez papieża Jana Pawła II w 1978 r. Zainspirował go do poświęcenia świata Niepokalanemu Sercu NMP, planowanego na 7 czerwca 1981 r. Był przechowywany przy łóżku Papieża i do tej pory nie został opublikowany przez Watykan. http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/328

2. „Prawdziwa III tajemnica fatimska nie została objawiona”– wywiad z księdzem Karolem Stehlinem z bractwa FSSPX.
www.traditia.fora.pl/wyklady-i-kazania-ksiezy-bractwa-sw-piusa-x,79/opole-trzecia-tajemnica-fatimska-wyklad-ks-k-stehlin,11492.html

W wykładzie postaram się przedstawić dosyć dużo faktów, które udowadniają, że ta rzekomo już ogłoszona III tajemnica fatimska w 2000 roku nie była w całości tą III tajemnicą, ale fikcją. Przychylam się do tego, że to była część III tajemnicy, natomiast istota nie była nam przekazana. (….) Poza tym mamy całą masę takich, powiedziałbym pobocznych wydarzeń, które udowadniają nam, że ta tajemnica leży w gestii najwyższych władz kościelnych i nie została nam ukazana.

Należy też rozróżnić wydarzenia końca świata, którego data wg Pisma świętego jest znana tylko Bogu, od „czasów ostatecznych” lub „czasów apokaliptycznych”. Użycie tych ostatnich słów oznacza tylko, że znajdujemy się w ostatniej wielkiej epoce historii świata (bez możliwości podania, jak długo ona może trwać.


Te kilka zdań zmusiły mnie do głębszej analizy całego pisemnego opracowania księdza Karola,http://gdynia.piusx.org.pl/index.php/tr … -tajemnicy. Można to  podsumować w kilku punktach.
1.
Kryzys w Kościele.
Warto przypomnieć, że wszystkie listy s. Łucji zostały cenzurowane przed publikacją, a o pewnych sprawach nie wolno jej pisać. Jednak dostępne nam fragmenty zgadzają się całkowicie z tym, co już wyżej zostało poruszone w związku z treścią III Tajemnicy. Dla siostry Łucji zło nie tylko istnieje w świecie „pogrążonym w ciemnościach błędu, niemoralności i pychy”; zło istnieje również w Kościele, w którym szatan ma swych „zwolenników” i „partyzantów”, którzy działają z nadludzką energią. Nie chodzi również jedynie o zaniedbania lub letniość duszpasterzy, lecz także o „fałszywe nauki”, o „diabelski zamęt”, o „zaślepienie”. A co najważniejsze, „zamęt” dotyczy tych, „którzy mają wielką odpowiedzialność” w Kościele oraz misję „kierowania duszami”.

2. Apostazja.
Jeśli Trzecia Tajemnica zapowiada kryzys w Kościele i utratę wiary całych kontynentów, czy nie odpowiada ona w sposób przejmujący proroctwom Pisma świętego, dotyczącym „apostazji czasów ostatecznych”?

3. Wojna / wojny.
O. Alonso obszernie zajmuje się tą najczęściej powtarzaną tezą. Zauważa, że wszystkie zapowiedzi katastrof, wojen i innych kar materialnych są już zawarte w II części Tajemnicy. Męczeństwo dobrych ludzi, ogromne cierpienia Ojca Świętego, zniszczenie kilku narodów – to wszystko przekracza katastrofy spowodowane przez II wojnę światową. Jeśli cały temat ziemskich katastrof już jest omówiony w II Tajemnicy, to można przypuszczać, że w III Tajemnicy kwestia ta już nie powraca.

10 września 1984 r. biskup Fatimy Alberto Cosme do Amaral deklarował wyraźnie w wielkiej auli technicznego uniwersytetu Wiednia: „Tajemnica Fatimska nie mówi o bombach atomowych, ani o głowicach nuklearnych, ani o rakietach Pershing łub SS-20. Jej treść dotyczy tylko i wyłącznie naszej wiary. Identyfikować Tajemnicę z katastroficznymi zapowiedziami albo z nuklearnym holokaustem, to znaczy deformować sens orędzia. Utrata wiary kontynentu jest gorsza niż zniszczenie narodu. Prawdą jest, że wiara w Europie nieustannie się zmniejsza”.

Czyżby nie o III wojnę światową chodziło?

Bp Venancio, ordynariusz Fatimy, wydał 25 lipca 1966 r. „list pasterski”, w którym tak skomentował wypowiedź kardynała Cerejeiry; Fatima jeszcze nie powiedziała swego ostatniego słowa”. „Nie można ograniczać Fatimy do sensacyjnych proroctw o okropnych wojnach. My potwierdzamy, że Fatima jest czymś o wiele ważniejszym…. jeśli III Tajemnica wyraźnie wspomina o możliwym osłabieniu papieży oraz o prześladowaniach, które muszą ponieść z powodu swych błędów. W tym sensie Pan Jezus powiedział do s. Łucji w sierpniu 1931 r.: „Przekaż moim sługom, że ponieważ postępują na wzór króla Francji, odwlekając wykonanie mojej prośby, będą towarzyszyć mu w nieszczęściu.

4. Szatan.
13 kwietnia 1971 r. napisała do innego siostrzeńca, o. Jose Valinhosa, salezjanina: „Widzę w Ojca liście, że Ojciec jest przejęty z powodu zamętu naszych czasów. Rzeczywiście jest to smutne, że tyle osób zostało opanowanych przez falę diabelską, która szaleje na świecie, i że owe osoby są tak zaślepione, że nie potrafią zauważyć błędu! (…) Diabeł jest bardzo podstępny i szuka naszej słabej strony, aby nas atakować, jeśli nie jesteśmy czujni i jeśli nie prosimy Boga o siłę, wtedy upadamy, bo żyjemy w bardzo ciężkich czasach, a my jesteśmy słabi. Tylko Bóg potrafi sprawić, abyśmy wytrzymali”

5. Trzecia Tajemnica realizuje się na naszych oczach. icon_exclaim-Kopia



Dopisane 17. 07. 2016 r.

Dzisiaj przyjrzałam się Fatimie ponownie, ponieważ mam też nieco więcej informacji.

fatima_-_manuscrito_3c2ba_segredo

Zapisana wizja Łucji;

Zobaczyliśmy po lewej stronie Naszej Pani nieco wyżej Anioła trzymającego w lewej ręce ognisty miecz; iskrząc się wyrzucał języki ognia, które zdawało się, że podpalą świat; ale gasły one w zetknięciu z blaskiem, jaki promieniował z prawej ręki Naszej Pani w jego kierunku; Anioł wskazując prawą ręką ziemię, powiedział mocnym głosem: Pokuta, Pokuta, Pokuta! I zobaczyliśmy w nieogarnionym świetle, którym jest Bóg: ‚coś podobnego do tego, jak widzi się osoby w zwierciadle, kiedy przechodzą przed nim’ Biskupa odzianego w Biel ‚mieliśmy przeczucie, że to jest Ojciec Święty’. Wielu innych Biskupów, Kapłanów, zakonników i zakonnic wchodzących na stromą górę, na której szczycie znajdował się wielki Krzyż zbity z nieociosanych belek jak gdyby z drzewa korkowego pokrytego korą; Ojciec Święty, zanim tam dotarł, przeszedł przez wielkie miasto w połowie zrujnowane i na poły drżący, chwiejnym krokiem, udręczony bólem i cierpieniem, szedł modląc się za dusze martwych ludzi, których ciała napotykał na swojej drodze; doszedłszy do szczytu góry, klęcząc u stóp wielkiego Krzyża, został zabity przez grupę żołnierzy, którzy kilka razy ugodzili go pociskami z broni palnej i strzałami z łuku i w ten sam sposób zginęli jeden po drugim inni Biskupi, Kapłani, zakonnicy i zakonnice oraz wiele osób świeckich, mężczyzn i kobiet różnych klas i pozycji. Pod dwoma ramionami Krzyża były dwa Anioły, każdy trzymający w ręce konewkę z kryształu, do których zbierali krew Męczenników i nią skrapiali dusze zbliżające się do Boga.

http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WR/kongregacje/kdwiary/fatima_2.html

Internet jest wręcz zalany przepowiedniami dot. III wojny światowej objawionej niby w III tajemnicy fatimskiej. Prym wiedzie zwłaszcza jedna przepowiednia opisująca niemal dokładnie wielki konflikt zbrojny między Rosją a Chinami i dalsze konsekwencje z tego wynikające.

http://www.fronda.pl/a/o-trzeciej-tajemnicy-fatimskiej,53949.html?part=2

Opis wojny zaczerpnięto z książki Stephena Lassare’a „Odkryte sekrety przyszłości” z 1992 r. Jednakże trudno cokolwiek znaleźć na jego temat w przepastnym Google. Takiego autora książki, rodem z UK lub USA jak sugerowałoby nazwisko po prostu nie ma. Jestem na 100% przekonana, że to pseudonim i to kogoś z Polski, ponieważ jeśli istnieje opis przebiegu wojny w języku angielskim, to jest to właśnie tłumaczenie z polskiego. Tak więc kto jest autentycznym autorem wizji III wojny światowej… nadal nie wiem.

Dzięki rozmowom z Homielem nauczyłam się, że Jego słowa są pełne symboliki i tak należałoby traktować także wizje siostry Łucji. To, co zobaczyła może, ale nie musi pokazywać wielkiego światowego konfliktu zbrojnego. Uderzyło mnie bowiem jedno zdanie w jej wizji;

Doszedłszy do szczytu góry, klęcząc u stóp wielkiego Krzyża, został zabity przez grupę żołnierzy, którzy kilka razy ugodzili go pociskami z broni palnej i strzałami z łuku.

Moim zdaniem, jeśli traktować wizję dosłownie, bezsensowne w dzisiejszych czasach jest użycie strzał z łuku. Po co, jeśli broń palna jest i szybsza i skuteczniejsza? W takim razie co znaczy tutaj strzała? Kiedy mam takie zagwozdki w rozmowach z Homielem przede wszystkim sięgam do Biblii.

Chroń mnie przed gromadą złoczyńców i przed zgrają źle postępujących. Oni ostrzą jak miecz swe języki, a gorzkie słowa kierują jak strzały, by ugodzić niewinnego z ukrycia, znienacka strzelają, wcale się nie boją. Umacniają się w złym zamiarze, zamyślają potajemnie zastawić sidła i mówią sobie: «Któż nas zobaczy i zgłębi nasze tajemnice?» Zamach został obmyślony, ale wnętrze człowieka – serce jest niezgłębione. Lecz Bóg strzałami w nich godzi, nagle odnoszą rany, własny język im gotuje upadek: wszyscy, co ich widzą, potrząsają głowami.

http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=897&werset=1#W1

Kościół ma wielu wrogów, tych jawnych gotowych strzelać z broni palnej i tych ukrytych, których gorzkie słowa kierują jak strzały, by ugodzić niewinnego z ukrycia. Jest ich cała masa nawet wewnątrz samego Kościoła, a więc Kościół Katolicki, jaki znamy i którego symbolem jest Ojciec Święty może nie przetrwać. 

Ojciec Święty, zanim tam dotarł, przeszedł przez wielkie miasto w połowie zrujnowane.

Dlaczego miasto jest zrujnowane w połowie, a nie w całości, 1/3, 3/4… Czy jakkolwiek inaczej ? Jedna połowa ocalała, a druga zrujnowana… Dlaczego ? Być może odpowiedź tkwi w tym komentarzu;

Prorocza wizja trzeciej tajemnicy fatimskiej ostrzega i przypomina, że przyszłość ludzkości oraz Polski uzależniona jest od wolnego wyboru ludzi, od ich opowiedzenia się za Bogiem lub przeciwko Niemu.Ta wielka fatimska przestroga z wezwaniem do pokuty i nawrócenia ma zmobilizować naszą wolę i siły do konsekwentnego kroczenia drogą wiary, do pokuty i wytrwałej modlitwy. Tylko w ten sposób można zapobiec wojnom, przelewowi krwi, degradacji moralnej i biologicznej naszego narodu, nienawiści oraz uchronić siebie i innych od wiecznego potępienia. http://gloria.tv/?media=410582&language=KiaLEJq2fBR

Homiel coraz częściej powtarza nam, że nadszedł czas na określenie się, w którą stronę człowiek chce iść.

Albo jest za Chrystusem, albo przeciwko Niemu. To epoka, która jest u progu.   

W Niebie nie ma Zła.

30. 10. 14 r. Szczecin.

Wczoraj znowu desperacko zaczęłam szukać mieszkania do wynajęcia. Sporo ofert i nie wiadomo co wybrać, pytam się Homiela jakie będzie następne mieszkanie, może jakaś wskazówka ?

  • Wiesz co mi pokazał ? Naszą pralkę w piwnicy ?!
  • Pralka ? – spytałam zdziwiona  nie tego się spodziewając. 
  • Pewnie chodzi mu o to, iż do nowego mieszkania będzie potrzebna nasza pralka.

Myślę sobie w duchu; zrobię Im numer i poszukam mieszkania od razu z pralką ! Wybrałam 3 nieruchomości do oglądania. Na zdjęciach i w opisie były pralki w wyposażeniu zagwarantowane. Dzisiaj je oglądaliśmy. Zwłaszcza jedno mieszkanie bardzo przypadło nam do gustu, bo było niedaleko nas i niska cena… Idealne ! Podpisaliśmy umowę nawet nie sprawdzając łazienki, bo byłam pewna co tam jest. Poza tym chciałam już skończyć tę kilkutygodniową poszukiwawczą męczarnię. I to był błąd, błąd, błąd… 

Zaglądam do łazienki, a tam… Nie ma pralki ?!!! Nooo… Zatkało mnie. Wołam Piotra i pokazuję palcem na puste miejsce, gdzie powinna według ofertowego zdjęcia stać nowa, biała pralka… A tu pusto !!! Razem jednocześnie wybuchnęliśmy śmiechem z niedowierzaniem kręcąc głową. Coraz częściej zauważam, że brakuje mi polskich słów na opisanie tego, co się dzieje. Niesamowite, niesłychane, itd… To już za mało. Mówię do Piotra …

  • Incredible ! – … i wszystko jasne. 

Pytam się wieczorem Homiela z lekkim rozbawieniem …

  • Czy zawsze jesteście tacy prze – mądrzy ?
  • …….  – śmiech. 
  • Czy są wśród was głupie anioły ? – ryzykowne pytanie, mam nadzieję, że się nie obrazi. 
  • Nie ma, ale są niedoświadczeni – … i znowu śmiech.

Ponieważ zaciekawiła mnie ta odpowiedź, zaczęłam drążyć ten temat. Z dalszej rozmowy wynikało, że Oni też się rozwijają, też są stworzeni przez Stwórcę (tak to określił). W człowieku cielesność dominuje ducha, u aniołów to nie występuje, dlatego też ważne jest doświadczenie. Kiedy jest taka potrzeba, anioł pojawia się na Ziemi rodząc się jako człowiek. W tej chwili jest ich około 2 tysięcy na całym świecie. Są też tzw. anioły chwili, mogą nawet przeżyć kilka chwil, ale chodzi o nabycie doświadczenia narodzin i śmierci.

Spytałam Homiela …

  • Jak Was rozpoznać wśród ludzi ?
  • Nie rozumem, a sercem.
  • Dlaczego ludzie muszą rodzić się na ziemi ? Też mają mieć doświadczenia ?
  • W niebie nie ma zła.



Dopisane 13. 07. 2016 r.

Publikując swój pamiętnik dostałam pewne wskazówki na co mam zwrócić uwagę. Wcześniej tego nie zauważałam, ale spisywałam nasze rozmowy bez głębszej refleksji, po prostu notowałam słowa, które akurat padały. Być może nie było wtedy na to czasu, a być może tak miało właśnie być, ale teraz Homiel nakazał mi analizować niemal każde wypowiedziane przez Nich zdanie. Jak powiedział w cytowanych słowach przekazywana jest głęboka treść. W banalnych niby odpowiedziach kryje się ogromna wiedza i odpowiedzi na pytania, które ludzie zadają sobie od zawsze. 

Ta rozmowa zaczęła się od zwykłej pralki, a kończy…

  • Dlaczego ludzie muszą rodzić się na ziemi ? By mieć doświadczenia ?
  • W niebie nie ma zła. !!!!!!!!!!!!!!!!!?????????

Znowu powraca kwestia istnienia zła w naszym, wielce materialnym świecie. Często czytam i słyszę, że Boga nie ma, że On nie istnieje, bo zło jest wszechobecne. Dlaczego Bóg pozwala na śmierć małego dziecka, zabijanie, krzywdzenie… Któż tak nie myślał chociaż raz w swoim życiu? Ale jak mawia Homiel, my widzimy wąski pasek naszego podwórka, a Oni widzą całość i znacznie więcej.

Pytam się więc, czy człowiek wiedziałby czym jest dobro, gdyby nie wiedział, czym jest zło ? Czy walczyłby o miłość, pokój, gdyby nie poznał smaku cierpienia ?

Przykładowo… Widzę pokojowe manifestacje na ulicach różnych miast i transparenty z napisem „Nigdy więcej wojny”. Widzę czasami obojętnych ludzi, którzy dopiero pod wpływem swojej choroby zwracają uwagę na choroby innych ludzi… Cierpienie w wyniku istniejącego zła zmienia człowieka, czasami na lepsze, czasami na gorsze, ale nigdy nie jest obojętne. Zło zmusza do jakiegokolwiek działania, do podejmowania decyzji, właściwych, czy niewłaściwych. Albo jemu się poddaje, albo z nim walczy… I to jest właśnie doświadczenie, których w Niebie człowiek nie ma.


Niedawno rozmawialiśmy o kilku ważnych dla nas sprawach, które nawiązują do powyższego tekstu (fragmenty z nagranych rozmów). 

O stworzeniu ludzi i aniołów.

  • Bóg Ich stworzył, ale nas stworzył z Siebie.
  • … Ale Ich też stworzył z Siebie – mówię do Piotra pamiętając nasze poprzednie rozmowy.
  • Nas stworzył z materii, ludzi z Siebie, każdemu dał cząstkę Siebie – Homiel sprostował.
  • … Ciebie też stworzył z Siebie, nie martw się – zażartował Piotr.
  • ………
  • Nie pytaj co się będzie działo, módl się i ufaj.

O ataku anafilaktycznym z 2010 roku http://osaczenie.pl/wp/2016/04/06/plaszcz-smierci/ . Już wtedy wiedziałam, że to będzie i był przełomowy moment w walce z gackiem.

  • Zderzyły się dwa bieguny, prawa ręka z dołu, prawa ręka z góry, tak to wiedzę teraz – mówi Piotr.
  • . Homiel pokazał mi dwa podpisy na umowie, jeden podpisany ogniem, drugi podpis zloty.
  • Nie wiesz jakie to było ważne.
  • Natchniona Duchem Świętym – Homiel do mnie. Miał na myśli całą historię związaną z tym wydarzeniem, moje przeczucie, działanie itd.
  • To było bardzo ważne pismo. Dół oddał, Góra wzięła.
  • Mówiłam ci już dawno temu, że to jest układ o ciebie.
  • . I tak się stało
  • Widzę kartkę, to są bardzo podobne do siebie podpisy. Jak je pierwszy raz zobaczyłem to zwątpiłem.

111


Spytałam się dzisiaj dlaczego podpisy były podobne.

  • To przejęcie jednego od drugiego. Dwaj przedstawiciele. (przedstawiciel Nieba i Piekła).

Obecnie Kościół katolicki odrzuca zdecydowanie ideę reinkarnacji https://pl.wikipedia.org/wiki/Reinkarnacja , choć nie zawsze tak było. Homiel w naszych rozmowach kilkukrotnie nawiązuje do rozwoju duszy poprzez ponowne narodziny ewidentnie nawiązując do głównego nurtu teorii reinkarnacji, czyli; człowiek żyje wielokrotnie. Jednakże same słowo reinkarnacja do mnie nie przemawia po tym, co już wiem i na swój użytek cykl ponownego naradzania się i nieustającego rozwoju z braku polskiego odpowiednika nazwałam po angielsku; way of lifes lub course of lifes.

Po słowach, które Homiel wypowiedział, że jest to przejęcie zrozumiałam, że dotykamy tutaj jakiejś tajemnicy, której nie w sposób rozwiązać na gruncie doktryny katolickiej. Kiedy Piotr upadł tak nisko, że bliżej mu było do Piekła niż do Nieba (mowa o dawnych doświadczeniach jako żołnierza SS)… w pewnym momencie jego wędrówki przez różne żywoty, tu i teraz otrzymał jeszcze jedną, a może i ostatnią szansę, by wrócić na właściwy kierunek. A wtedy Niebo uruchomiło wszystkie swoje siły, wszystkie swoje instrumenty, dał Siebie, by mu w tym pomóc, by mógł się zmienić.

Takim instrumentem jest też dopuszczenie do niego osobowego Zła. Egzorcysta Adam Skwarczyński użył słowa fachowego; Dopust Boży i jak stwierdził, to wielka Boża tajemnica „dlaczego”… ano właśnie dlatego.

To odwieczna walka między Dobrem a Złem o duszę kolejnego, marnego człowieka. Do końca życia będę twierdzić, że nie ma skuteczniejszej i szybszej drogi, by powrócić do Ojca, do Nieba spotykając na swojej drodze prawdziwe, czyste Zło. Nic tak nie otrzeźwia i nie stawia na baczność.

I tak się objawia, między innymi, wielka miłość Boga do człowieka. Daje mu szansę i namacalną obecność Nieba… a kiedy wiele lat temu AIDA powiedziała;

  • Proszę Pani, Bóg wybaczył pani mężowi… – ….  powiedziała prawdę.

 




Uwaga, ponieważ wpisy edytują się w kolejności od najnowszych do najstarszych, by w pełni zrozumieć pisany tekst, proszę cofnąć się do samego początku. http://osaczenie.pl/wp/2016/03/03/

Daję ci tyle, ile możesz unieść.

20. 10. 14 r. Szczecin.  

Oglądaliśmy kolejne mieszkanie do wynajęcia, było w nim pełno świętych obrazków, co od razu wzbudziło naszą czujność. 

  • Spytaj się Homiela, czy mamy to brać  ? – nie chciałam trafić do kolejnego nawiedzonego miejsca.
  • To czego oczami nie dojrzysz, dojrzysz sercem.

Homiel najwyraźniej nie chce, byśmy dzięki niemu podejmowali decyzje, ale daje nam wskazówki co może nam pomóc – intuicja. Ponieważ właściciel nie obniżył wygórowanej ceny za wynajem, a dodatkowo czułam tam dziwne przygnębienie, postanowiliśmy szukać dalej.



24. 10. 14 r. Szczecin.

Homiel niedawno powiedział;

Powiadam ci, zanim spadnie pierwszy śnieg wszelkie twoje troski odejdą w zapomnienie. Dzisiaj zobaczyłam na Onecie artykuł. http://pogoda.onet.pl/wideo/ wkrotce-pierwsze-opady-sniegu-sprawdz-pogode-na-14-dni,1825307/  No, zobaczymy co z tego będzie… jak widać ciągłe mam wątpliwości, choć Homiel powiedział niedawno;

  • Co raz powiedziane, wpada jak kamień w wodę.

Oglądałam film dokumentalny dot. śmierci Napoleona, w którym udowodniano, iż został otruty. Spytałam Piotra czy mógłby to sprawdzić. Zajęło mu to może 2 minuty…

  • Moim zdaniem umarł naturalnie, był chodzącym stresem, nie mógł poradzić sobie, że został zamknięty… Coś mu podawali do picia, ale nie otruli go… Widzę, że ma jakieś problemy z sercem… i koniec. Dalej mu się nie chciało sprawdzać. Dla niego sprawa była zamknięta.

I tu zagwozdka, to już kolejna wersja śmierci Napoleona. Otrucie, rak żołądka i serce. Szukając jakiegokolwiek związku między zgonem Napoleona a jego sercem znalazłam taką informacje;

W październiku 2005 roku ujawniono w Szkocji dokument potwierdzający wnioski Antommarchiego. W innej pracy z 2004 roku zaproponowano wersję, że bezpośrednią przyczyną śmierci cesarza mogły być zaburzenia rytmu serca typu torsade de pointes spowodowanych hipokaliemią, której przyczyną mogła być intoksykacja związkami arsenu jak i przyczyny jatrogenne: podawanie kalomelu i działającego wymiotnie winianu antymonu.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Śmierć_Napoleona

Raport z sekcji sporządzony przez jego osobistego lekarza Francesco Antommarchiego wspominał jedynie o zrakowaciałym wrzodzie żołądka, który mógł, ale nie musiał, spowodować śmierć cesarza.

http://portalwiedzy.onet.pl/137250,,,,choroba_ktora_pokonala_napoleona,haslo.html

Czy jest możliwe, że Napoleon choruje na raka żołądka, ale umiera z powodu problemów z sercem ? Czemu nie, nie takie rzeczy się zdarzały. 



25. 10. 14 r. Warszawa.  

Nawet kiedy jestem w Warszawie, nie przestaję szukać mieszkania. Internet nie zna granic, więc nie ma z tym żadnego problemu, choć mówiąc szczerze idzie to jak krew z nosa. Tam gdzie się umawiamy  albo już nie jest aktualne albo przesuwają termin spotkania. Rozmawialiśmy właśnie o tym, kiedy Piotr zesztywniał i po chwili powiedział …

  • Zobaczyłem coś ciekawego. Pokazali mi oś czasu, linię podzieloną na części, był październik, listopad, w okresie zaznaczonym jako listopad była ściana. Pokazali mi, że nasze życie przesuwało się z tą ścianą w lewo, a teraz ściana stanęła – zamilkł na chwilę. Homiel powiedział…
  • Zbliżasz się do przesłony zdarzeń na osi czasu.
  • Nim czas pobytu się tutaj skończy, nowa brama zdarzeń otworzy się.

Czyżby mówił o nadchodzących zmianach ? Czyli zmiany, na które ciągle czekamy były odkładane w czasie, aż w końcu musi dojść do „przesilenia”. Z tego wynika, że jeśli ściana stoi w listopadzie tzn, że te zmiany mogą rozpocząć się w listopadzie. Jeśli tak… to mam nadzieję, że będą jedynie to dobre zmiany.

1



26. 10. 14 r. Warszawa. 

Przemyśleliśmy sprawę z mieszkaniem. Chcemy ubiegać się o kredyt, by nie wynajmować czegoś nowego, ale wykupić to, w którym obecnie jesteśmy. Oczywiście spytałam Homiela, czy ma to sens, czy nam się to uda.

  • Nie zdążysz.

No nie… Ręce mi opadają… Co znowu miał na myśli ? 



27. 10. 14 r. Warszawa. 

 Miałam sen, który może być odpowiedzią na moje pytanie, czy nadejdą tylko dobre zmiany. Śniło mi się, że ktoś mówi do mnie …

  • Możesz przecież mieć raka żołądka, to też będzie duża zmiana w waszym życiu.

. i w tym momencie obudziłam się z dotkliwym bólem żołądka. Faktycznie, może być i tak. Nastawiam się nie wiadomo na co, a może być zupełnie odwrotnie. Jaki stąd wniosek ? Brać wszystko, co nadejdzie. I tak nie mamy wpływu na to, co się dzieje. Przypomniałam sobie słowa Homiela …

  • Życie to nie tylko słodki chleb, a i sól jest potrzebna … 

Kiedy zasnęłam miałam jakby dalszy ciąg tego snu. Przyszedł do mnie Piotr i powiedział …

  • Wiesz, Ania zginęła na nartach.

Ania, to pracownica banku, która ma nam załatwić kredyt. Bardzo przychylna Piotrowi i to ona przekonała go, że wieczne wynajmowanie jest na dłuższą metę nieopłacalne. Ma rację, choć mówi jak typowy bankowiec nie znając naszych uwarunkowań. Po przebudzeniu zrozumiałam, że nie ma sensu cokolwiek robić w tym kierunku. Ten sen uznałam jako wskazówkę, że nie jest to właściwa decyzja. Co mamy więc dalej robić ?

Odpowiedź dostał Piotr. Modląc się w kościele na porannej mszy usłyszał …

  • Jesteś tym, kim chcę byś był.
  • Jesteś tam, gdzie chcę byś był.
  • Daję ci tyle, ile możesz unieść.
  • Wytrzymaj co ci daję.


29. 10. 14 r. Warszawa.   

Od czasu do czasu na forum padają ciekawe pytania. Zapytano o sprawę dot. zabijania zwierząt i jedzenia mięsa. To jest drażliwy temat i wielu ludziom ta odpowiedź może się  nie spodobać …

  • Czyż Chrystus nie dał ryb ?

Rzeczywiście… Czyż nie dał ? 

200337

  • Proszę zapytaj o światło świecy, czy też światło z innego źródła, czy palone w naszym materialnym świecie ma jakieś znaczenie w ich duchowym ?

Proste pytanie zadane na forum, a zrobili nam cały wykład. W filmie „Lucy” L. Besona jest scena, kiedy bohaterka cofa się daleko, daleko w przeszłość oglądając jednocześnie przebieg wydarzeń na przestrzeni wieków. Piotrowi pokazują to podobnie, w przyspieszonym tempie widzi historię świata na przestrzeni może i tysiącleci… Szkoda, że ja tego nie widzę, gdyż musi być to fascynujące doświadczenie.

Najpierw pokazali jak ważne jest światło w życiu człowieka od wieków, od palenia w ciemnym domu, gdzie nie ma elektryczności do zapalonych świec na grobach zmarłych. Potem dopiero słowa;

  • Bóg jest Światłością.
  • Kto daje światło, idzie drogą Ojca.
  • Promyk światła w ciemności to drobna łączność z Nami.
  • My to widzimy.


    Wieczorem oglądaliśmy program o stygmatykach, pokazano w nim kobietę, na czole której był wyryty znak krzyża. Piotr od razu zaczął mówić, że to oszustka, na co odezwał się natychmiast wkurzony Homiel …

  • Przywołuję cię do porządku, nie bądź sędzią !

Nam się wydawało, że anioł to oaza spokoju i miłości, a Homiel pokazał także swoją bardzo stanowczą i zdecydowaną naturę. Ciągle nas poprawia, a ponieważ Piotr zazwyczaj szybciej ocenia niż myśli, wiele musi się jeszcze nauczyć. Niedawno usłyszał od Homiela …

  • Nie osądzaj, nie masz do tego uprawnień !

Wynika z tego, że ocenianie innych jest jednym z poważniejszych grzechów, jakie czyni człowiek drugiemu człowiekowi. Trudno się z tym nie zgodzić czytając na przykład niektóre komentarze ludzi na forach społecznościowych. Niewłaściwe słowa mogą skrzywdzić, mogą nawet zabić.


Jeszcze kilka dni temu chcieliśmy kupić mieszkanie, a dzisiaj już wiem, że nic z tego nie wyjdzie… i dobrze, biorąc pod uwagę ostrzeżenia, które dostałam we śnie. Pojawiły się nagle dodatkowe problemy finansowe i mordęga z niepłacącymi klientami. Tak się zastanawiam, czy Oni nie robią tego celowo, byśmy tego mieszkania nie wzięli. Piotr ostatnio chodzi jak struty i ciągle pyta po co to wszystko ?

  • Czy będę dalej cierpiał ?
  • A czyż nie cierpisz ?

Rozmowa z Homielem to jak gra w szachy. Zawsze udaje mu się nas…. zaszachować. Pytania, na które nie mamy odpowiedzi. 

Każdy ma swój sąd ostateczny.

13. 10. 14 r. Warszawa.   

Papież Franciszek powiedział w czwartek, że aniołowie stróże istnieją, a ludzie, którzy słuchają ich rad podejmą mniej błędnych decyzji.„Nauka o aniołach nie jest fantazją. Nie, to rzeczywistość” powiedział papież podczas codziennej mszy w kapliczce w jego rezydencji w Watykanie. „Zgodnie z tradycją kościoła wszyscy mamy anioła, który nas chroni i pomaga nam zrozumieć wiele spraw”, powiedział w komunikacie z okazji Święta Aniołów Stróżów, obchodzonych przez katolików w dniu 2 października. Wiadomość, że ludziom od urodzenia pomagają nieziemscy strażnicy jest przeciwstawna do tego, co stwierdził Benedykt XVI w 2012 roku mówiąc, że anioły nie śpiewały przy narodzeniu Chrystusa.

Franciszek pyta: Jak często słyszeliśmy; „powinienem zrobić to; nie powinienem tego robić; to nie jest w porządku; uważaj … „. Tak często! Jest to głos naszego towarzysza podróży. Papież poradził sceptykom zadać sobie pytanie: Jaki jest mój związek z moim aniołem stróżem? Mogę go słuchać? Mogę powiedzieć dzień dobry do niego? Czy mogę poprosić go, aby pilnował mnie, kiedy śpię? „Nikt nie podróżuje sam i nikt nie powinien myśleć, że jest sam,” powiedział.
http://www.theguardian.com/world/2014/o … rdian-help

Widząc w tym krótkim tekście dysproporcję między Franciszkiem a Benedyktem spytaliśmy oczywiście, jak to było faktycznie z narodzinami Jezusa. Otóż jeden i drugi ma rację. Towarzyszyły przy narodzinach, ale nie śpiewały, bo jak powiedział Homiel…

  • Znały cel przyjścia.

Piotr pytając zobaczył nagle postać Franciszka i stojącego za nim bardzo dużego anioła stróża, który mierzył około 5 metrów. Na Franciszka padała z Góry łuna światła, a sam anioł wydawał się według Piotra prawdziwym fajterem, miał podwójną parę skrzydeł, złoty hełm lekko zachodzący na nos i oczywiście miecz u boku.

Sprawdziłam anioła o dwóch parach skrzydeł. Cheruby (Wj 25, 18-20; 1 Krl 6, 23-28) oraz „istoty żyjące” (Ez 1,5-6) mają po dwie pary skrzydeł. http://kjb24.pl/ktoz-jak-bog/z-pisma/skrzydla-aniolow/

Cherub lub cherubin – potężne nadprzyrodzone istoty, stojące bardzo wysoko w hierarchii bytów, znajdujące się często w bezpośredniej bliskości Boga. https://pl.wikipedia.org/wiki/Cherub 



18. 10. 14 r.  Szczecin. 

To, że mamy pewne „układy” nie znaczy, że nasze życie jest usłane różami. Mogę powiedzieć, że o dziwo wprost przeciwnie. Nasz firma realizuje dostawy głównie na podstawie wygranych przetargów organizowanych przede wszystkim przez instytucje państwowe. W Polsce istnieje coś takiego jak prawo zamówień publicznych oraz urząd zamówień publicznych i firmy państwowe przestrzegają prawa, albo inaczej… powinny go przestrzegać. Teraz ogólna sytuacja na rynku jest taka, że nawet jeśli realizujemy przetarg, okazuje się, że raptem przedsiębiorstwo nie ma pieniędzy i po prostu nie płaci.

Miesiąc temu wygraliśmy przetarg na dostawę do dużej znanej państwowej instytucji. Osoba odpowiedzialna za podpisanie protokołu odbioru zaczęła wymyślać różne dziwne rzeczy, na przykład że śrubka za krótka o 1 mm, że gąbka pali się za szybko, choć ma wszelkie certyfikaty niepalności, itd. Ewidentnie szukanie pretekstu, by nie płacić. Piotr bardzo się tym zdenerwował, bo chodziło o spore pieniądze. W tym samym dniu miał sen …

Osoba, która robiła takie problemy, podeszła do czarnej limuzyny i uzgadniała coś szeptem z facetem ubranym na czarno siedzącym za kierownicą. Wiedzieliśmy już, że mamy do czynienia z celowym i negatywnym działaniem małej grupy ludzi, której szefem jest osoba siedząca za kierownicą. I to było nawet logiczne. Osoba podpisująca protokół odbioru była pracownikiem średniego szczebla, decyzje musiał podejmować ktoś decyzyjny. Powiedziałam wtedy …

  • Sam nie dasz rady i musisz zwrócić się o pomoc do prawników.

Piotr zrobił to oczywiście, a w między czasie swoimi kanałami dowiedzieliśmy się, że poprzedni dostawcy mieli te same problemy i ta grupa ludzi działa wg stałego schematu i to naruszając prawo. Potwierdziła to krótka rozmowa z pracownicą tej instytucji. Podeszła do naszego pracownika pewna kobieta i powiedziała coś znamiennego …

  • Współczuję wam, teraz to dopiero będziecie mieli problemy. Tu bardzo źli ludzie pracują.

Dało nam to do myślenia. Jadąc wczoraj pociągiem długo o tym rozmawialiśmy, Piotr powiedział nieoczekiwanie, że spotka się z tym człowiekiem i mu wygarnie cytatem rodem chyba z Biblii; Przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu, bo prochem jesteś i w proch się obrócisz !

Zatrwożyło mnie to i mówię do Piotra, że słowa brzmią jak klątwa i nie może tego powiedzieć. Piotr przyznał mi rację i zamilkł w zadumie, po chwili powiedział …

  • Usłyszałem zdanie, które mam przekazać temu człowiekowi …
  • Zaprawdę powiadam ci, zanim głową obrócisz twój duch będzie rozliczony …

Brzmi znacznie lepiej, choć też ciarki przechodzą po plecach. Homiel powiedział, że to kolejna lekcja, którą musi przejść i takich lekcji będzie więcej. Piotr bardzo się zmartwił, ponieważ jest ostatnio wykończony.

Zaprawdę powiadam ci, zanim głową obrócisz twój duch będzie rozliczony… Nie zdajemy sobie sprawy na co dzień, że każde nasze uczynki, działania, decyzje, słowa i myśli podlegają ocenie. A dodatkowo czas jest nieubłagany, wszystko przemija w szalonym tempie. Dzisiaj jesteśmy tu, a jutro przed Niebiańskim Sądem. Nie znam nikogo, kto by o tym pamiętał …

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Piotr Adamczyk, „Sąd Ostateczny”, 2001 r.



19. 10. 14 r. Warszawa.

Kiedy Piotr wraca po pracy do domu, nigdy nie wiem w jakim będzie nastroju. Zazwyczaj jest zmęczony, ale i szczęśliwy, że już dom. Czasami jednak wraca wyjątkowo zamyślony.

  • Już wiem dlaczego Chrystus mnie prowadzi – powiedział Piotr, kiedy już w spokoju siedzieliśmy razem na kanapie.
  • Przez Chrystusa, w Chrystusie, z Chrystusem, innej nie ma drogi do Ojca. 
  • … To mi dzisiaj powiedział Homiel. A wiesz co się wydarzyło o 15.00 ? Kiedy zacząłem się modlić, mówię, że tęsknię do Ciebie Ojcze, nie masz pojęcia jak bardzo… I i wiesz co usłyszałem ?
  • Tęskniąc za Mną, tęsknisz za Moim Synem, pamiętaj.
  • Wiara czyni cię niezwyciężonym.

Tęskniąc za mną, tęsknisz za Moim Synem, pamiętaj. Wiara czyni cię niezwyciężonymwiara to trudna rzecz. Kiedy wierzysz naprawdę, żaden demon, żaden diabeł, żadne dziadostwo nie ma takiej mocy, by pokonać człowieka. Dlatego Homiel ciągle mówi; módl się, módl się,  jakby nie liczyło się nic więcej …

Nie ten jest silny, kto ma siłę, lecz ten, kto ma wiarę.

06. 09. 14 r. Szczecin.

Rok temu, mniej więcej co 1,5 miesiąca na policzku Piotra pojawiały się dziwne jasne znaki; pierwszy to złamany krzyż – nazwaliśmy to złamanym krzyżem, choć do końca nie jesteśmy pewni, czy nim faktycznie był. Wyglądało to jak spory X. Drugi znak nieskończoności, trzeci litera H lub I, gdyby czytać ją w innym układzie. Wszystkie miały ok. 1 cm – 1,5 cm. Kiedy u Piotra przestały się pojawiać znaki, ostatni pojawił się na moim policzku i to był jasny, klasyczny znak krzyża. Spytałam dzisiaj Homiela co znaczy ta zagadkowa kolejność znaków na policzku …  

1

  • Naznaczamy drogę twoją, przeszłość, teraźniejszość, przyszłość.
  • Dlaczego ostatni znak krzyża pojawił się na moim policzku ?
  • W tych sprawach jesteście jednością, ty pomagałaś, Chrystusa znak odkupienia.
  • Znak drogi do Boga.
  • Innej drogi nie ma.
  • Więcej nic nie mogę dodać.
  • Błogosławieni ci, co mogą i umieją odczytać znaki.

Wow… Najprościej było rozszyfrować znak środkowy, czyli nieskończoności. Jednak daleko nam do pełnego rozszyfrowania ich wszystkich.


Wieczorem spojrzałam na swoje konta firmowe i widzę na jednym 38 zł, na drugim 8 zł. Masakra. Oglądając TV i myśląc co by tu zrobić, aby zarobić widzę, że Piotr patrzy gdzieś w bok, tzn, że zaczyna słuchać.

  • Powiadam ci, zanim spadnie pierwszy śnieg wszelkie twoje troski odejdą w zapomnienie.
  • Powiedział śnieg ? – bo nie mogłam uwierzyć, co słyszę.
  • Pokazał mi hałdy śniegu – powiedział Piotr równie zaskoczony.
  • No ….  Zobaczymy – rozbawiła mnie ta sytuacja z dwóch powodów; Homiel znowu czyta w moich myślach i jego zagadkowa przepowiednia. Mam tylko nadzieję, że nie mówił o śniegu na Saharze…. 


08. 09. 14 r. Warszawa.

Piotr dzisiaj miał wyjątkowe „podłączenie” do Góry, otrzymał osobiste przekazy i nauki, które spisałam na gorąco, by nie ominąć żadnego słowa.

  • Zaprawdę powiadam ci, że dużo bardziej miłuję nie tych co zwalczają zło, lecz tych co wierzą we Mnie.
  • Nie ten jest silny, kto ma siłę, lecz ten, kto ma wiarę.
  • Kochaj ludzi ponad życie, bo życie masz wieczne, a ludzie odchodzą.
  • Jakaż to nagroda, kiedy życzysz dobrze tym, którzy tobie dobrze życzą.

Gdybym miała zrobić ranking słów, które zrobiły na mnie największe wrażenie, prawdopodobnie te uplasowałyby się na samym szczycie. A ostatnie zdanie brzmiało wyjątkowo znajomo;

Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie”?



13. 09. 14 r. Warszawa.

Siedzieliśmy jak zwykle na porannej kawie, kiedy Piotr dostał nagłą wizję, a właściwie nagle przeniósł się do Góry. Zaczął opisywać mi szeptem co widzi … 

  • Widzę miasto w niebie, pełno kolumn, pełno ludzi, wyglądają jak my, wiwatują… Anioły latają, niektórzy trąbią w chude trąby, wszędzie światło, ktoś wjeżdża….. Jestem w jakimś pomieszczeniu, podłoga jest zbudowana z kwadratów, mają różne kolory, na przemian się świecą, fajnie to wygląda… Idę do innego pokoju … Cały biały… Widzę fotel pusty …

Podsunęłam Piotrowi szybko serwetkę, by to narysował.

111

To ciekawe, istnieje mnóstwo relacji dot. Nieba. W prawie wszystkich czytałam o wielkich kolumnach i wszechobecnym świetle.

0

  • Dzisiaj miałem sen. Jesteśmy na 9 piętrze wieżowca. Przy stole siedzi kobieta na czarno ubrana, ma ciemne włosy, ty i ja stoimy przy stole, a ta kobieta podpisuje z nami umowę. Wyciąga pieczątkę i widzę nazwę „legi..” Nie dostrzegam ostatnich liter. W pewnej chwili pyta mnie, gdzie moja pieczątka ? Nie mam jej i muszę wyjść do auta. Kiedy wracam, widzę, że ty się trzęsiesz i prawie płaczesz przerażona. Wysyłasz mi SMS, że ta kobieta jest diabłem. W tej samej chwili decyduję się ją zaatakować. Chwytam ją w pól i razem wypadamy z okna, w locie zmieniam swoją wysokość do 20 m, a na dole chwytam swój miecz, który nie wiadomo skąd się wziął i przecinam ją wzdłuż i wszerz. Potem wracam do wieżowca na 9 piętro.

Bardzo ciekawy sen. Czy ten wyraz to nie przypadkiem „legion”? To kolejny sen, który mówi o tym, że razem działamy przeciwko gackowi. Piotr jest od działania, a ja od rozpoznawania wroga. I tak kroczymy w życiu razem. Kurcze … O mały włos podpisalibyśmy umowę z samym diabłem …  




Dopisane 04. 07. 2016 r.

Wczoraj wracaliśmy pociągiem i wdaliśmy się w dyskusję z pewnym wykształconym, starszym mężczyzną. Rozmawialiśmy między innymi o klimacie.

  • Proszę zauważyć – powiedział – od dwóch lat nie mieliśmy właściwie zimy w Polsce.

Kiedy to powiedział, od razu przypomniałam sobie słowa Homiela, nie ma śniegu to i konto nadal puste… 

Po godzinie….

  • Co by było, gdybyśmy tak wygrali w Lotto?
  • Jeśli sam z siebie zrezygnujesz z wszelkiego dobra i luksusu, Niebo będzie się cieszyć.
  • Nie łudź się, nigdy nie wygrasz – znowu się roześmiałam wiedząc już, że Piotr nigdy bogaty nie będzie. Nie wiem, czy miałby siłę zrezygnować z wszelkiego dobra.  

 



Uwaga, ponieważ wpisy edytują się w kolejności od najnowszych do najstarszych, by w pełni zrozumieć pisany tekst, proszę cofnąć się do samego początku. http://osaczenie.pl/wp/2016/03/03/

Nasz Krzyż w Bazylice św. Floriana w Warszawie.

19. 08. 14 r. Szczecin. 

Zadzwonił Piotr mówiąc, że dostał rano informację. Pisząc „dostał informację” mam oczywiście nam myśli słowa, które usłyszał od Homiela. 

  • Zamykasz swój okres pracy.
  • Kończę ?
  • Tak. Pamiętaj, choć widziałeś bardzo wiele, to ciągle żyjesz tutaj.

Piotr mówi, że prawdopodobnie zakończy pracę związaną z jego firmą, ale wcale nie jestem pewna, czy właśnie o to chodzi. Niewątpliwie wszystko, co do tej pory się zdarzyło, wszystkie doświadczenia można uznać za pracę nad sobą, nad wewnętrzną przemianą. Jednak nie nazwałabym tego tak prosto tylko „pracą”… To była ciężka i mordercza harówa. Może chodzi o zakończenie pewnego okresu i rozpoczęcie następnego ? 

… Choć widziałeś bardzo wiele, to ciągle żyjesz tutajPiotr potrafi za bardzo czasami „odpłynąć w siną dal”, zamiast żyć tym, co się dzieje tu i teraz.


Piotr ciągle mnie pyta co znaczy Henoch i dlaczego o nim usłyszał. Ponieważ nie znam jeszcze odpowiedzi, postanowiliśmy to zostawić i czekać na dalsze znaki.

  • Homiel powiedział mi przed chwilą coś o tobie.
  • ?
  • Ona nie jest tylko po to, aby pomóc w przejściu drogi, ale w zrozumieniu.
  • Pomagając tobie, uczy się ciągle sama.
  • Ma absolutnie rację – odpowiedziałam ze śmiechem, ciągle się uczę czegoś nowego. Najlepszy uniwersytet na świecie. 

Piotr ostatnio… i jak zwykle… ma sporo problemów w swojej firmie. Albo ma zleceń za mało, albo za dużo. Nie wiadomo co gorsze.

  • Nie waż tego, co zostało już zważone.
  • Łaska Boska jest przy tobie, ciesz się – pocieszył go Homiel.

Nie waż tego co zostało już zważone... Czyli nie przejmuj się tym, co zostało już zaplanowane i się realizuje. 



20. 08. 14 r. Warszawa. 

Zadzwonił Piotr.       

  • Byłem w kościele rano i modliłem się po wzięciu opłatka. Wiesz co usłyszałem ?
  • Jesteś na drodze światła.
  • Jeśli Mnie kochasz naprawdę, paś owce Moje.

Oczywiście wzruszyliśmy się natychmiast oboje, ale żadne z nas nie powiedziało głośno kogo to mogły być słowa. Spotkaliśmy się nieco później na kawie i zaczęliśmy rozmawiać …

  • Jestem w szoku. Widziałem znowu szykującą się wojnę na Górze. Tysiące żołnierzy czarnych i znacznie mniej białych, ale też dużo. Stoją naprzeciwko siebie. Wdziałem dwóch wielkich wojowników białych na czele.
  • To będzie III wojna, czy nie ?
  • No nie wiem, szykują się…. Homiel mówi…
  • Choć nie możesz prosić o życie, to dla Nas rzecz stała się zdumiona, teraz masz adwokatów na dole.
  • … To dla nas zrobią tę prolongatę ? – spytałam zaskoczona.
  • Ty prosić nie możesz … powiedział do mnie.
  • Ale ja mogę !
  • Homiel mówi, że to jest dla nich wielki problem co ty robisz.
  • Człowiek ma wolną wolę, a Ojciec go słucha.
  • Zobaczyłem tę energię, jak dochodzi do Boga. To był taki strumyczek, który do niego trafia do Góry, strumyczek próśb usłany kwiatami  … – Piotr zaczął pochlipywać…
  • Wzruszyłem się, bo zawsze się wzruszam, kiedy temat dotyka Ojca, nie mogę normalnie o Nim mówić.

Stairway-to-Nectar-Heaven-Desktop-Wallpapers

  • Ludzie niczego nie wiedzą, ludzie są bardzo fajni, często ich obserwuję i czytam ich myśli. Są delikatni, wrażliwi, silni kiedy trzeba. Widzisz tę kobietę w ciąży? – pokazał mi kobietę idącą 10 metrów dalej.
  • Ma chłopczyka w brzuchu… Ciekawe, że tylko spojrzę to wiem natychmiast, a jak się zaczynam zastanawiać, to nie jestem pewny.
  • Bo dochodzi do ciebie rozsądek.
  • Stokroć lepsi są ci, co nie widzieli, a uwierzyli.
  • …… – zamyśliłam się. 
  • Homiel mówi …
  • Kiedy odejdziemy, Ziemia straci wielkich sojuszników.
  • … Mówi, że bardzo się cieszą, że zaczęłaś się modlić.
  • Ja nie mam takich możliwości jak ty – poczułam się nieswojo, że zeszło na mój temat, nie lubię tego.
  • Dlatego tak wielka jest twoja wiara, dlatego taka siła twoja wielka. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że ci, co nie widzieli, mają większą siłę niż ja, bo ja jestem prowadzony jak po sznurku – zamilkł…
  • … Wiesz, że nie należę do faworytów Chrystusa ? Jestem tak brudny, a to jest wspaniała istota. Widzisz… Orężem Chrystusa jest miłość, moim miecz. Ja jestem prymitywny, dlatego jestem do roboty. To jest prawda.
  • …….. zasłuchałam się. 
  • Chrystus nie zna do końca przyszłości i nie chce znać. Widzisz, Ojciec to strateg, wszystko planuje, Chrystus to siewca miłości… Jak On mnie wkurzył, myślałem, że coś Mu zrobią! Ja pierniczę, co ty robisz człowieku, mówię, a On tylko palcem machnął i phiiii… Wszystko zniknęło na tysiące kilometrów.
Ciągle załatwiam gacki, macham tym mieczem w tą i wewte, a On w kremowej szacie ciągle idzie spokojnie dalej ! Kiedy demony w końcu dopadły do Niego, trzymając ciągle swoją księgę w prawej ręce, spokojnie uniósł lewą rękę do góry i ich zatrzymał. Nawet na nich nie spojrzał, bo cały czas czytał tę księgę ! Wszystkie demony odskoczyły na tysiące kilometrów, nie zabijał ich, ale odsunął od Siebie. Miał przy tym w sobie tyle spokoju, tyle spokoju. http://rozmowyzniebem.pl/wp/2016/06/26/okaleczasz-siebie-okaleczasz-mnie/.
  • … Chrystus mnie wzrusza. Miłość bezwarunkowa, każdemu ją okaże, jest wspaniałą istotą. … Kiedyś myślałem, że jak słyszę rozkaz to baczność i robię, a On kazał mi się uczyć. 

    Gdybym miał mieć do wyboru być księciem na dole, czy sprzątaczem na Górze, to wolę być sprzątaczem. Mogę być tysiąc razy mniejszy od ziarenka piasku, ale na Górze, nie na dole. A jakby gdzieś wszyscy polecieli, to bym robił swoją wojenkę, tłukłbym czarnych po swojemu.

  • Mam wrażenie, że jeśli cię teraz słuchają, to ryją ze śmiechu – zaczęłam się śmiać. 
  • Myślisz, że by się obcięli, gdybym tak zrobił ? – zaśmiał się Piotr.
  • Na pewno założysz tam kabaret – skwitowałam to salwą śmiechu. Znając go jestem tego pewna, że właśnie tak by zrobił. Walczyłby po swojemu …


23. 08. 14 r. Warszawa.

Czytając moją historię wydawałoby się, że biegam na msze co godzinę … Ale tak nie jest. Na pełnych mszach bywam może raz w roku. Ale bardzo często odwiedzam kościoły, by się krótko pomodlić. Mam swoje ulubione miejsca, gdzie można usiąść w samotności i porozmawiać z Bogiem. Bardzo to lubię, właśnie tę kościelną ciszę i duchową atmosferę.  

Dzisiaj postanowiliśmy iść do ZOO. Piotr długo szukał miejsca do zaparkowania i w końcu jedyne jakie było to tuż obok katedry św. Floriana, zwanej także św. Michała Archanioła. Idąc w kierunku ZOO musieliśmy minąć katedrę. W pewnej chwili, nie wiem dlaczego, chwyciłam rękę Piotra i pociągnęłam go prosto do kościoła. 

  • Co robisz ?
  • Poczułam, że musimy tam wejść.

Weszliśmy głównym i jedynym otwartym wejściem. Stanęliśmy w drzwiach i nie wiedzieliśmy co dalej. Nie było mszy, nie było nawet nikogo w pobliżu. Lekki półmrok, cisza … Odwróciłam głowę w lewo i w oddali, w bocznej kapliczce zobaczyłam ten krzyż wiszący w ciemności, ale otulony światłem.

111

Z oddali wyglądał niesamowicie. Nie mogliśmy powstrzymać wzruszenia. Natychmiast podeszliśmy. Oczywiście zaczęliśmy się modlić w ciszy, ale trwało to krótko, ponieważ zauważyłam, że Piotr ze łzami po prostu wyszedł. Dogoniłam go i pytam co się dzieje …

  • Usłyszałem słowa…
  • Zawsze jestem wśród Was, ale dziękuje wam, że stoicie przed Moim obliczem.

Zaniemówiłam, bo cóż można było powiedzieć. Poszliśmy do tego ZOO, ale chodząc wśród małp, pawianów, lwów i wszystkiego dookoła myślałam tylko o tym krzyżu. Ponieważ czułam niedosyt, chciałam tam wrócić. Zaciągnęłam Piotra do katedry jeszcze raz i znowu stanęliśmy przed… Jego obliczem. Zaczęłam się modlić, ale Piotr stał nieruchomo z otwartymi szeroko oczami.

  • Co znowu ? – pytam.
  • Zobaczyłem, jak z Jego głowy unosi się biała mgła, spłynęła na ziemię i uformowała człowieka. To był On, w jasnej szacie do łydek, najpierw objął ciebie, potem objął mnie. Nic nie mówił. Zupełnie bez słów. Rozpłynął się.

Czułam, że to był bardzo ważny moment dla nas. Wśród wszystkich krzyży z wiszącym Chrystusem jakie znam, ten dla mnie jest numerem jeden. To „nasz krzyż”.


Wieczorem. 

Zastanowiło mnie dlaczego akurat ten krzyż pokazał swoją moc, przecież to nie pierwszy kościół, który odwiedzamy. Zajrzałam w internecie w historię tego miejsca i znalazłam coś ciekawego i zastanawiającego;
W kruchcie znajduje się natomiast krucyfiks, uważany przez mieszkańców Pragi za cudowny. Dwukrotnie stał się ofiarą szaleńców, m.in. jeden z 1986 roku rzucił się na niego z młotkiem wzywając szatana. http://warszawa.wikia.com/wiki/Bazylika … ._Floriana




Uwaga, ponieważ wpisy edytują się w kolejności od najnowszych do najstarszych, by w pełni zrozumieć pisany tekst, proszę cofnąć się do samego początku. Czytanie blogu wyrywkowo mija się z celem.                                http://osaczenie.pl/wp/2016/03/03/  

Miłość jest ważna, ale najważniejsza jest równowaga.

12. 08. 14 r. Warszawa.

Na forum padło pytanie, które mnie zdziwiło o tyle, że nie wiedziałam o co chodzi, musiałam się posiłkować internetem. 

Zapytaj czym są tulpy i serwitory, czy to nasza wyobraźnia czy naprawdę jak ktoś chce, to tworzy taki niezależny świadomy duchowy twór.

Spytałam oczywiście Piotra, a on Homiela … 

Homiel zaczął od pokazania obrazu modlącego się mnicha, a potem twarz, a właściwie maskę z kłami. Potem próbowałam na gorąco spisywać słowa, aż w końcu musiałam włączyć nagrywanie, bo nie nadążałam spisywać. Jednym słowem to jest prawda, ale i bardzo niebezpieczne, można powiedzieć, że uboczne skutki medytacji. By zachować równowagę osoba, która to robi, musi bardzo głęboko się modlić, bo łatwo im zmanipulować tę przestrzeń. 

  • Nie szukaj dojścia do Ojca w tajemniczych zaułkach, gdyż ono leży przed tobą w modlitwie, życzliwości i pokazywaniu miłości do innych ludzi.
  • To jest prawdziwa droga.

Po słowach skierowanych do osoby, która zadała to pytanie, zwrócił się już bezpośrednio do Piotra.

  • Mimo, że masz tak wielkie możliwości, skupiaj się na modlitwie, zwykłej pomocy innym ludziom.
  • Czcij Ojca za to, że dał Syna swego, bo drogę zgubisz, nie pozwól się zwodzić.
  • Sam widziałeś most, wszyscy spadli, ty się spiąłeś.

Piotr niedawno miał sen, w którym przechodzi most nad przepaścią. Za nim szło wielu ludzi, ale tylko jemu udało się przejść na drugą stronę. Identyczny sen miałam mniej więcej 10 lat temu. Szłam przez most utworzony z lin, taki typowy, często spotykany w górskich regionach na całym świecie. Ledwo doszłam na drugą stronę, gdyż tak wszystko się trzęsło i chwiało. Kiedy postawiłam nogę na przeciwległym brzegu, most z ludźmi się zerwał i opadł w przepaść. Nie rozumiałam tego wcześniej, a dzisiaj dostałam wskazówkę. Nie pozwól się zwodzić …

link_qj7FxI95E9kQiFLMNLc4HIeq6xiKI1WY,w300h223

  • Módl się do Stwórcy o pokój.
  • Módl się do Syna, zszedł On do piekła, zabrał dzieci Adama i Ewy, by od tej pory każdy miał szansę.
  • Droga do Ojca jest trudna, ale prosta.
  • Modlitwa, czynienie dobra.

Pokazał obraz niepełnosprawnego chłopca, którego oglądaliśmy w dzienniku TVP 2 godziny wcześniej.

  • Różne mamy drogi, ale koniec dla wszystkich, dla każdego jest ten sam.
  • Kiedy się modlisz, droga staje się prosta.

Zamilkliśmy w zadumie…

  • Homiel mówi, że…
  • . Jest wielu potrzebujących, ale tak naprawdę niewielu potrzebuje. 
  • Ludzie się pytają z ciekawości, a nie z głębi serca – przyznałam Homielowi rację.
  • Tak mi się wydaje, że o to chodzi… Tak ci powiedział właśnie.
  • To racja.
  • Chcesz coś wiedzieć, co właśnie powiedział ?
  • Nie wierz swoim ludziom, ich ciekawość, a nie potrzeba rzeczywista kieruje.
  • Rozumiesz ?
  • Rozumiem – doskonale rozumiem i nie dziwię się im. Czy znają jeszcze kogoś, kto rozmawia z aniołem ?
  • Mógłby ci powiedzieć, gdzie się urodził Chrystus ? – a ja swoje … 
  • Na tym wspaniałym bożym świecie miejsce jest naprawdę nieważne, ważne kim był.
  • Zostaw statystyki naukowcom.
  • Zobacz co zrobił, doceń krew przelaną i módl się.


13. 08. 14 r. Warszawa. 

Siedziałam przy komputerze, a Piotr rozłożony na tapczanie. W pewnym momencie Piotr mówi; 

  • Co to jest Enoch, cały czas słyszę Enoch i Enoch.

Zamurowało mnie.

  • Naprawdę nie wiesz? Mówi się Enoch lub Henoch.
  • No nie… Pierwsze słyszę.

Henoch lub Enoch – postać biblijna. Pismo Święte wspomina, że Henoch żył w tak wielkiej przyjaźni z Bogiem, że nigdy nie umarł, ale został wzięty cieleśnie do Nieba (Rdz 5, 22 i Hbr 11,5) w wieku 365 lat. O Henochu wspomina też Ksiega Syracha, ukazując go jako jedną z pozytywnych postaci w historii ludzkości. Postać Henocha fascynowała żydów i chrześcijan ze względu na swoją tajemniczość. Z jednej strony jako jedyny obok proroka Eliasza doświadczył zaszczytu wniebowzięcia, z drugiej Biblia przekazuje o nim zadziwiająco niewiele informacji. Ta tajemniczość powodowała, że wielu autorów apokryfów wydawało swoje dzieła pod jego imieniem. Przykładem są słynne Ksiegi Henocha. Postać Henocha pojawia się też w Koranie, gdzie jest jednym ze świętych proroków islamu.                                      https://pl.wikipedia.org/wiki/Henoch_(syn_Jereda)

Enoch jest jedną z najważniejszych postaci apokaliptycznej literatury żydowskiej i wczesnego mistycyzmu żydowskiego. Według żydowskich apokryfów, dostąpiwszy Nieba przeistoczył się w anioła o imieniu Metatron.

https://www.bibelwissenschaft.de/wibilex/das-bibellexikon/lexikon/sachwort/anzeigen/details/henoch-henochliteratur/ch/69c5989537a14adc19259b31e0777834/

Już nic nie rozumiem. Czytając o Henochu czytam znowu o Metatronie. Homiel chce mi coś przekazać, ale najwyraźniej chce także, bym doszła do tego sama.

  • Jaki jest związek między Jofielem, Henochem a Metatronem ? Homiel, pomóż trochę …
  • Metatron – wiedza cząstkowa – odpowiedział.

… To żeś pomógł, pomyślałam …. I ugryzłam się w język przypominając sobie natychmiast, że przecież potrafi czytać w moich myślach.



14. 08. 14 r. Warszawa – Szczecin.

W czasie naszej dzisiejszej jazdy pociągiem oczywiście rozmawialiśmy niemalże tylko o jednym. Przypomniałam sobie pewne pytanie z forum FN; czy zła osoba, która poszła do piekła może wrócić. Okazuje się, że jest to bardzo złożone i każda taka osoba jest rozpatrywana indywidualnie. Homiel nic na ten temat powiedzieć więcej nie chciał. 

  • Nie jesteście przygotowani na tę wiedzę.
  • „Piekło” jest określeniem ludzkim, a jak nazywane jest przez Was to miejsce ?
  • Mrok.
  • A jak nazywacie Niebo ?
  • Miejsce wiecznej miłości.
  • Czym się zajmują w tym „mroku” ?
  • Mają dostęp do świata ludzi.
  • Kim jest dla Was papież Franciszek ?
  • Robi wolę Boga.
  • Homiel, czy Wy się nami bawicie ?
  • Zabawa jest przy obserwacji ludzi – … miał na myśli radość.
  • Dlaczego tak ważna jest modlitwa ?
  • Im więcej modlitwy, tym więcej światła, na Górze i na Dole –  … na Ziemi.
  • Ojciec tego pragnie, On chce być wtedy z wami.
  • Co jest ważne w życiu ?
  • Miłość jest ważna, ale najważniejsza jest równowaga.

Kiedy Piotr wpada w trans rozmowy, zdarza się coraz częściej, że dane jest mu zobaczyć coś, co jest zakryte przed ludzkim okiem.

  • Znalazłem się w kosmosie i zobaczyłem jakby tunel i zrozumiałem, że znalazłem się w rzece zdarzeń. Tak właśnie ułożony jest los tej Ziemi, znajdujemy się w „rzece zdarzeń”.

Tunnel_Blue2

 

Anielski alfabet. Księga Wieczysta.

21. 07. 14 r. Szczecin.

Wśród znaków, jakie Piotr widział na zbroi chroniącego go anioła zobaczył znak (lub literę) umieszczony na tarczy. Przypomina nasze K, choć ma dziwne kółeczka.  

33

Wpisałam w Google „znaki, alfabet anielski” nawet nie mając żadnej nadziei na to, że coś się pojawi, aż tu raptem…

222Podobieństwo jest uderzające, choć tej litery akurat w tym spisie nie ma. Jakiś Alfabet Malachim, o którym nie mieliśmy bladego pojęcia. Spisany przez Heinrich Cornelius Agrippa w XVI wieku w księdze III, rozdział XXX, jego Occult Philosophy Angelic Malachim alfabet jest jednym z najbardziej znanych anielskich skryptów. http://en.wikipedia.org/wiki/Malachim

Pokazałam to Piotrowi;

  • Przecież ci mówiłem, a ty ciągle mi nie wierzysz.
  • Zapytaj, co oznaczają te kółeczka ?
  • Zamkniętość cykli, zamkniętość światów nie powiedział zamknięcie, ale właśnie zamkniętość.
  • A co oznacza ten znak ?
  • Głębokie podporządkowanie Bogu.

Ponieważ mnie najnormalniej w świecie zatkało, nie zanotowałam dokładnie dalszych słów Homiela, ale jak powiedział, to indywidualny znak przyporządkowany danemu Aniołowi. Wynika z tego, że każdy Angel ma swój osobisty znak, jak własną wizytówkę.




Dopisane 23. 06. 2016 r. 

Wtedy nie miałam na to czasu, ale dzisiaj zaczęłam zgłębiać „alfabet anielski”.

Pojawienie się alfabetu Malachim przypisuje się Korneliuszowi Agrypie, o którym Wikipedia pisze, że to mag, okultysta, astrolog, alchemik i filozof. Jak dla mnie nie ma lepszych słów, by mnie na starcie zniechęcić do dalszych poszukiwań … No, ale trudno… https://pl.wikipedia.org/wiki/Heinrich_Cornelius_Agrippa

Jednak wnikając głębiej okazuje się, że to co mu się przypisuje opierał na alfabecie hebrajskim i greckim. (!?) Agrypa wymienia jeszcze 2 inne anielskie podobne do siebie skrypty; Malachim to alfabet opublikowany przez Heinrich Cornelius Agrippa w XVI wieku. Wywodzi się z jęzka hebrajskiego i greckiego. Inne alfabety o podobnym pochodzeniu są Celestial Alphabet oraz Transitus Fluvii . https://en.wikipedia.org/wiki/Malachim

Czytając https://en.wikipedia.org/wiki/Transitus_Fluvii zwróciłam uwagę na informację;

Pantheus claims that, while the Hebrew alphabet was entrusted to Moses and Enochian to Enoch, the Transitus Fluvii was entrusted to Abraham / Pantheus twierdzi, że podczas gdy alfabet hebrajski został powierzony Mojżeszowi, Enochian Enochowi, to Transius Fluvil został powierzony Abrahamowi.  https://fr.wikipedia.org/wiki/Giovanni_Agostino_Panteo Joannes Antonius Pantheus to kolejny szesnastowieczny alchemik i ksiądz chyba… przy okazji.

Czyżby alfabet anielski, jeśli takowy w ogóle istnieje, to nie wymysł renesansowych alchemików, a korzenie ma znacznie starsze? Przeszukując internet natrafiłam na naukową książkę;

790760

Alfabet Celestial był inspirowany przez starożytnych pisarzy, którzy widzieli hebrajskie litery w gwiazdach. Wiąże się to z kabałą i innymi mistycznymi tekstami, które miały na celu znalezienie ich budowy i znaczenie w alfabecie i umieszczenie swojego źródła w samym niebie. http://haroldsfonts.com/portfolio/celestial-alphabet/

A więc nie Agrypa a kabała i pradawne hebrajskie pisma dadzą rozwiązanie. Najpierw kabała;

Wśród wielu form hebrajskich liter, które do dzisiaj w dużej mierze przestały być używane, istnieje grupa dziwnych alfabetów, które były wykorzystywane wyłącznie do Kabbalah Maasit czyli magii. Nie mają żadnego widocznego związku z powszechnymi literami hebrajskimi. Były one znane pod różnymi nazwami: anielskie litery, znaki, pieczęcie. Pojawiają się one w starożytnych greckich magicznych papirusach i na aramejskich rytualnych kielichach; są wykorzystywane od wieków na amuletach…

http://elkorg-projects.blogspot.com/2006/06/david-moss-alphabet-of-angel-metatron.html

Mistycyzm żydowski ma swoje początki jeszcze w czasach biblijnych. Żyjący pod permanentną okupacją na pograniczu cywilizacji rzymsko – hellenistycznej, Żydzi przejęli – na przestrzeni około tysiąca lat – najrozmaitsze prądy religijne i filozoficzne. Zaowocowało to powstaniem całego szeregu pism o podłożu mistycznym, stanowiącym od X wieku n. e. podstawę późniejszej kabalistyki. http://rpg.bestiariusz.pl/artykuly/1894/skrot-do-kabaly

Początki w czasach biblijnych ? Wróciłam do głównego dzieła Agryppy Occult Philosophy Angelic – gdzie już samo użycie słowa Occult wzbudza moją ostrożność.

Wśród Hebrajczyków znajduję więcej podobieństw, z czego jedno jest najstarsze, a mianowicie pradawne pismo, którego używali Mojżesz i prorocy i którego kształt pochopnie nie jest ujawniane każdemu (!). Litery, z których korzysta się do dnia dzisiejszego, zostały wprowadzone przez Ezdrasza. http://www.esotericarchives.com/agrippa/agripp3c.htm#chap30

Ezdrasz, pisarz i nauczyciel prawa, po przybyciu do Jerozolimy i odbudowie świątyni przez Zorobabela, wymyślił inne litery, których obecnie używamy, chociaż do tego czasu znaki samarytańskie i hebrajskie były takie same. http://www.literatura.hg.pl/progalea.pdf

Czyli jeśli Ezdrasz żył 100 lat po Chrystusie i on wprowadził litery używane do dzisiaj to znaczy, że jeśli szukać antycznych pism, to trzeba się cofnąć o kolejne kilkaset lat, a na pewno przed urodzeniem Jezusa. Homiel ratuj….. Siedziałam w internecie już od 5 godzin i głowa mi pękała. W międzyczasie przyszedł Piotr. Ponieważ nie wiedziałam czego szukać wpadłam na pomysł, by spytać Homiela.

  • Czy ktoś wcześniej widział już litery z charakterystycznym kółeczkami ?
  • Wielu braci się nawracało i odbierało lekcje. Nie dzieje się to bez powodu.
  • Mojżesz był prorokiem.
  • Księga wieczysta… Abraham… Tam znajdziesz światło.
  • … Prorok Eliasz, a i tam szukaj….
  • Melchizedek… – widzę XVIII – powiedział Piotr – ... Tam prawdę znajdziesz.

… wymienił i zamilkł.  Ok, to idziemy po kolei.

Znalazłam ciekawą stronę prowadzoną przez instytucję badawczą; The Christian Apologetics & Research Ministry. http://carm.org/origins-and-history-kabbalah i ciekawy tekst dot. historii nad kabałą. Fragment;

Kabale przypisuje się boskie pochodzenie, choć prawdopodobnie pochodzi w 12 wieku n.e. Podobno prawda o Kabale została po raz pierwszy dana aniołom zanim Bóg stworzył świat. Potem Ludzkość otrzymała go trzykrotnie od trzech różnych mężczyzn. Adam jako pierwszy otrzymał nauki poprzez Archanioła Raziela, kiedy jako Adam i Ewa zostali wygnani z Ogrodu Eden. A dlatego, że ludzie byli bardziej zainteresowani drogami świata niż sprawami Bożymi, prawda Kabały w końcu została utracona. Mówi się, że Kabała pochodzi od starożytnych hebrajskich kapłańskich praktyk, które miały na celu przemianę człowieka. Abraham (około 1700 pne) był drugi, który otrzymać prawdę Kabały. Abraham był podobno wprowadzony do kabalistycznego mistycyzmu przez Melchizedeka. Kabała była częścią przymierza, który Bóg zawarł z Abrahamem. Po tym jak potomkowie zostali zniewoleni w Egipcie, kabała została ponownie utracona. Trzecie i ostatnie objawienie kabały zostało dane Mojżeszowi, gdy udał się na Górę Synaj, aby spotkać Boga. Oprócz 10 przykazań otrzymał też Kabałę.”

W jednym tekście znalazłam 3 wymienione przez Homiela imiona. Dziwne… 

Homiel wymienił księgę wieczystą i Abrahama i nie wiem doprawdy co miał na myśli, ponieważ nic takiego nie istnieje. Kilka godzin siedziałam w internecie i ostatnim rzutem na taśmę zaczęłam myśleć jak Homiel, nie jak człowiek. On mówi językiem symbolu, a ciągle o tym zapominam. Księga wieczysta to swego rodzaju „biblia nieruchomości”, takie określenie podsunęło mi się pod oczy w komputerze i to mnie zastanowiło. Kiedy połączyłam wieczysta i biblia pojawiły się całkiem ciekawe fragmenty;

…Jest to ustawa wieczysta dla waszych pokoleń, we wszystkich waszych siedzibach. http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=115 Księga kapłańska.

pogwałcili prawa, przestąpili przykazania, złamali wieczyste przymierze http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=496&werset=1#W1 księga Izajasza.

Księga Wieczysta” to według Homiela sama Biblia. A kiedy sprawdziłam co znaczy dokładnie wieczysty; wieczysty podn.«nieprzemijający, wieczny» http://sjp.pwn.pl/sjp/;2535831 stało się to dla mnie jeszcze bardziej oczywiste. Biblia to księga nieprzemijająca i wieczna.

Melchizedek według informacji zawartych w internecie to ktoś rzeczywiście wyjątkowy. Piotr zobaczył przy nim też liczbę XVIII. Wpisywałam to w google i nic rozsądnego z tego nie wynikało, aż dałam sobie spokój. Jednak szukając informacji dot. Melchizedeka w księdze Rodzaju (Rdz 14:18, 22) zwróciłam na coś uwagę;

Melchizedek

 

Dlaczego Homiel powiedział, że właśnie w tych słowach znajdę prawdę? Tym zajmę się później, bo mam dziwne przeczucia. Przypomniałam sobie bowiem pewną rozmowę, której tu jeszcze nie opisałam.

Pozostał Eliasz. O nim napisano tak wiele, że trudno wybrać cokolwiek oryginalnego, a jednak…

Eliasz był prorokiem jak ogień, o słowie potężnym, które zamykało i otwierało niebo. Starożytni Żydzi wierzyli, że posiada on klucze do bram niebios, przez które wpuszcza modlitwy, by przedstawić je Bogu. Jest on zatem człowiekiem, który zna siłę modlitwy, jej potęgę, jej skuteczność, i splata z modlitw koronę chwały dla Najwyższego. Jemu to również Bóg powierza tajemnice. http://www.katolik.pl/niewyczerpana-historia-ognistego-proroka-,2711,812,cz.html?idr=1044

Eliasz jest uznawany za ważną postać w kabale, wielu czołowych kabalistów twierdziło że uczą wyższej wiedzy Tory będąc pod bezpośrednim wpływem proroka i „objawienia Eliasza” (gilluy‚ eliyahu). Autorstwo Zoharuprzypisuje się Szymonowi bar Jochajowi, rabinowi żyjącemu w II wieku naszej ery, który według żydowskich legend napisał go po tym jak objawił mu się prorok Eliasz. https://radtrap.wordpress.com/2014/07/20/sufizm-i-kabala/

Co łączy te 4 postacie, które wymienił Homiel; wszyscy to biblijni prorocy, postacie historyczne, wysłannicy Ojca, rozmawiali z Bogiem, widzieli Anioły, przekazali wiedzę pokoleniom i oddziaływali na mistyczną kabalistykę. Widzieli i wiedzieli znacznie więcej niż ktokolwiek. Homiel nazwał ich „bracia.”  

Na tym kamieniu powstanie Mój Dom.

16. 07. 14 r. Warszawa.

Niedawno ktoś na forum zapytał, czy możemy sprawdzić jak wygląda znak archanioła Gabriela. Poprosiłam o to Piotra, by się postarał no i w jednej sekundzie znalazł się w jakieś wielkiej sali, gdzie na środku stał mężczyzna, oczywiście w zbroi, miał lekko purpurową twarz, pogroził palcem stanowczo … 

  • Nie twoje miejsce …

Piotr wolał nie wdawać się w dyskusję i wrócił do „siebie”.

Osoba, która mnie prosiła o sprawdzenie jak wygląda znak Gabriela, napisała do mnie prywatną wiadomość.

Wiadomość:

Dziwne, dziś przed zaśnięciem przez chwilę mówiłem do Gabriela na temat jego symbolu, śniły mi się dziwne rzeczy i jakbym w tym śnie czuł jego obecność, przebudziłem się w środku nocy a w głowie miałem tylko jedno zdanie, najważniejszym symbolem jest krzyż. I tak miałem wrażenie że te inne symbole są w porównaniu z tym dużo mniej ważne.

Cieszę się, że ktoś zupełnie obcy otrzymał znak z Góry, a odpowiedź, jaką dostała ta osoba jest bardzo w stylu Anioła i wcale mnie ona nie zdziwiła.  Pytając niedawno gdzie się urodził Chrystus, w Nazaret, czy Betlejem dostałam bardzo konkretną odpowiedź …

  • Czy to ważne ?
  • Najważniejsze, że przelał Swoją krew na krzyżu. 

Idąc tym torem myślenia nieważny jest znak Gabriela, najważniejszy znak to znak krzyża.


Dzisiaj o 11.00 syn miał obronę pracy i właśnie o tej godzinie poczuliśmy oboje, że jest w problemach. Piotr natychmiast zaczął się modlić i wtedy usłyszał …

  • Już wystarczy.
  • Ojcze, zawsze będę ci służyć.
  • Nie jesteś Mi sługą, lecz przyjacielem.

Od jakiegoś czasu i ja zaczęłam modlić się o 15.00. Nie spodziewałam się, że będzie mi to sprawiać tak wiele…, jak by tu powiedzieć,… głębokich doznań. Do tego stopnia, że lecą mi łzy. Piotr okazuje się, przeżywa to samo. Bardzo pilnujemy tej godziny nawet będąc w pracy, czy gdziekolwiek, a nie jest to proste, gdyż w natłoku zajęć łatwo zapomnieć. A wczoraj …

  • Ja ci dziękuje za wspólne modlitwy, pamiętałeś.
  • Dziękuję ci za tę modlitwę.


18. 07. 14 r. Szczecin.

Na terenie Ukrainy zestrzelono samolot. Chciałam się dowiedzieć od Homiela jaka z tego wyniknie przyszłość dla świata, ale moje pytanie puścił w niebiański niebyt.  On w ogóle nie lubi mówić o przyszłości, więc nie powinnam się dziwić, że nie odpowiedział. Zmusiłam więc Piotra, by sam to sprawdził. Jeszcze nie zaczął, kiedy odezwał się Homiel … 

  • Twój cel to prowadzenie i służenie ludziom.
  • Nie zajmuj się tym więcej, nie jesteś na to gotowy.

Po chwili Piotr powiedział, że do rozmowy wtrącił się ktoś trzeci.

  • Słyszę inny głos… Ktoś jeszcze się podpiął… – Piotr zbaraniał.
  • Może mój ?
  • Nie, to ktoś nowy.
  • Celem twego życia jest modlitwa, byś się oczyścił.
  • Pamiętaj ciągle, że dla ciebie wygrać to przegrać.
  • … Sprawdź, czy jest taki anioł o imieniu Hariel – powiedział nagle.
  • Mówi, że się nazywa Hariel.

Oczywiście natychmiast włączyłam internet i …

Anioł Hariel – opiekun urodzonych od 1 do 5 czerwca. Posłaniec wiary, nadziei i miłości. Wyzwala z wszystkich ograniczeń blokujących duchową wolność. Za jego pośrednictwem odzyskujemy ufność, że droga, którą podążamy, jest jasna i prosta. http://www.eioba.pl/a/39iv/anioly-lustro-naszej-duszy

Ciekawe, ponieważ 4 czerwca urodził się zarówno mój syn, jak i tata Piotra. Ale dlaczego pojawił się akurat On ? Zaskakująca sytuacja. Byłam lekko zszokowana tym, że znalazłam Go w internecie i że w ogóle się pojawił i dodatkowo się przedstawił. Prawdziwego imienia Homiela i mojego Przyjaciela do dzisiaj nie znamy, a znamy się… ponoć od wieków. I jeszcze coś… Skąd ludzie wiedzą, że istnieją anioły urodzeniowe, skąd znają Ich imiona? 

  • Czy dla kogoś silnie wierzącego kościół jest potrzebny ? – zmieniłam nagle temat.
  • Uważam, że 80% księży jest ok, reszta to cwaniacy, ale gdzie ich nie ma ? – powiedział w zamyśleniu Piotr.
  • Co jest silniejsze w sensie energetycznym dla Góry, zakon, czy kościół ?
  • Nawet najprostsza kapliczka w drzewie, może mieć więcej energii niż kościół – wtrącił się Homiel.
  • . Kościół jest bardzo ważny….. Oooo, cofnął mnie w historię… Pokazał mi Chrystusa ….
  • Na tym kamieniu powstanie Mój Dom.
  • Cofnął mnie w rozmowę między Piotrem a Jezusem … Położył mu rękę na ramieniu, widziałem tę scenę – Piotr opowiadał z otwartymi szeroko oczami. 2010_04_18_jesus_peter

Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą7. http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=259&werset=17#W17

  • Jednak kościół jest ważny. W takim miejscu się to kultywujeNie wiem, czy jestem normalny, że widzę to wszystko… Homiel mówi …
  • Świat takich ludzi nie rozumie.
  • Ola jest wyjątkiem.
  • Nikt cię nie zrozumie, a nawet jak będą wiedzieć, że tak, nie będą chcieli tego przyjąć.
  • Dlaczego ?
  • To jest właśnie strach przed nieznanym.
  • Czego tu się bać, to jest tak piękne.
  • Dużo łatwiej rozmawiać o prozie życia niż o Bogu, to jest trudne – powiedziałam przypominając sobie rozmowy na forum.
  • Mimo to ludzie mają tyle uczuć, anioły uwielbiają się przy nich cieszyć.
  • Mają radości…



Dopisane 22. 06. 2016 r.

Wiedza o aniołach;

Jest trudno z dokładnością historyczną prześledzić pochodzenie The Traditional Study of Angels and the Kabbalah, gdyż sięga ona najstarszej starożytności. Według dostępnych źródeł można przyjąć, że pochodzi z cywilizacji egipskiej, babilońskiej i fenickiej i została zaadaptowana przez izraelskich uczonych przetrzymywanych w niewoli w Babilonie około roku 450 pne.http://www.dailyom.com/library/000/003/000003043.html