Jesteś ciągle w drodze w tym świecie.

20. 01. 26 r. Warszawa. Część 2.

Wieczorem.

  • W końcu Ojciec będzie chciał wydać Swoją książkę, bo to Moja książka pisarzu.
  • Dla Mnie nie jesteś pisarką, lecz pisarzem.
  • ……. – wzruszyłam się.

Dwa dni temu zarejestrowałam nową domenę, którą chcę przeznaczyć tylko na książkę. www.god-book.com Jest po angielsku. Próbowałam znaleźć domenę polską, ale wszystko, co przyszło mi do głowy, było już zajęte. Poza tym polszczyzna w adresach internetowych ulega zniekształceniu i po prostu dziwacznie wygląda.

  • A masz Ojcze może pomysł na wersją polską ?
  • Powiedziałbym, gdybyśmy spotkali się face to face.
  • No właśnie, może się spotkamy jeszcze raz Ojcze ? Daj mi jeszcze jedną szansę – Piotr natychmiast.
  • Jaki ma być znak rozpoznawczy ? Mam włożyć goździk w butonierkę ?
-… Pogadałbym z Ojcem jeszcze …
-Znowu Mnie nie rozpoznasz. Co mam włożyć w butonierkę ? Jaki kwiatek, żebyś Mnie rozpoznał ? 
-Gazety nie rozpoznałeś, brzucha nie rozpoznałeś, mam na czole napisać Bóg ? 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2026/03/30/dziekuj-za-to-co-bedzie/

Piotr ma dzisiaj wizytę u dentysty …

  • Idziesz klepać swoją karoserię ?
  • …….. – Piotr się roześmiał, Ojciec przyrównał ciało człowieka do karoserii auta.
  • No muszę.
  • Powiem ci Ola …
  • Tak wyklepie tą karoserię, ale piękniejszy już nie będzie, ma już dość duży przebieg.
  • … Ojcze, są jeszcze tak zwane liftingi – zażartowałam. 
  • Zwróć uwagę, że ten samochód (Piotr) ma dość ostre kontury i nie każdy lubi do takiego podchodzić.
  • …….. – uśmiecham się w zamyśleniu, Ojciec pięknie mówi.
  • Ooooo Jeeezuuu …. – Piotr nagle.
  • Opadła na mnie gigantyczna mgła teraz – zaniemówił wpatrując się przed siebie.
  • Widzę, jak idziemy we mgle drogą, mgła się przerzedza … i widzę światło i słoneczko się przebija … Widzę teraz przepiękny teren. Wychodzimy z tej mgły, cieplutkie słoneczko. Widzę polanę, na polanie jest stolik do kawy w starodawnym stylu, rzeźbiony … Stolik na razie jest pusty.



21. 01. 26 r. Warszawa.

Piotr miał wczoraj wyrywany ząb, „siła wyższa” można powiedzieć, bo nie dało się go uratować. Z tego też powodu jest dzisiaj bardzo obolały, ledwo mówi. Ledwo, ale powiedział coś ciekawego.

  • Miałem wizję, w której widziałem tylko samą twarz, twarz raczej mężczyzny. Był baaaardzo poważny. Miał przymknięte oczy jak Maryja na obrazie i patrzył się na Ziemię …
  • To Ojciec przecież. Już takie oczy widziałeś.
  • Powiedział …
  • Słabość masz ciągle w sobie, jesteś ciągle w drodze w tym świecie.
  • Ciekawe … Czyli trochę jeszcze pobędziesz –… przyszło mi do głowy.


Wieczorem.

Zaskoczył mnie pewien mail.

  • Ojcze, i jak rozumieć tą wizję ?
  • To oczywiste, nie ma nic do dodania.

Chcielibyśmy może o paczuli już nawet zapomnieć, ale Ojciec zapomnieć nam nie daje.

-Kalambur, kalambur i po kalamburze. 
-Tak ? 
-U nich tak. Jeszcze wpuściłem im do głowy wiedzę, dałem im wizje. 
-Wyobrażasz sobie mieć taką władzę ? 
https://rozmowyzniebem.pl/wp/2026/01/21/santo-subito-2/

Piotr wyszedł na chwilę z pokoju, wracając …

  • Nadchodzi nowa epidemia ! – krzyknął.
  • Zmodyfikowany Covid, wyczułem zapach !
-Ojcze, idzie nowa epidemia ? 
-Zaraza ? W rozwoju. 
-...... - Piotr zerknął w górę. Ja widzę sufit, ale zapewne on widzi zupełnie co innego. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2026/02/02/nielatwe-to-zycie-tutaj/

W oryginalnej greckiej wersji Nowego Testamentu wyraźnie jest napisane, że podczas ostatniej wieczerzy uczniowie leżeli. Nie siedzieli na krzesłach.

Łk 22,12–14  12 On wam pokaże dużą salę na górze, przygotowaną; tam przygotujcie. 13 Poszli więc i znaleźli tak, jak im powiedział, i przygotowali Paschę. 14 A gdy nadeszła godzina, położył się przy stole, a apostołowie z Nim.

Już kiedyś o to pytałam, ale próbuję jeszcze raz …

Wczoraj zobaczyłam urywek filmu dokumentalnego, w którym pokazano ostatnią wieczerzę. Jezus i apostołowie nie siedzieli, a leżeli jak Rzymianie i w ten sposób jedli wieczerzę. Widząc, że Piotr jest dosyć dobrze podłączony pytam … 
-Czy możesz sprawdzić, jak siedzieli podczas wieczerzy ?
-……. – Piotr zapatrzył się w gdzieś…
-Czy przy stole, czy na leżąco ? O to mi chodzi. 
-Przy stole, ale niewysokim. Wygląda jak ława, coś w tym stylu, nie był duży, ciasno tam było. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/04/24/maly-obudz-sie-obudz-sie/ 
  • Możesz zobaczyć, jak to było podczas ich ostatniej wieczerzy ? – i tłumaczę mu, o co chodzi.
  • Oni siedzieli – Piotr zdziwiony, przecież to oczywiste.
  • Ale … po turecku, na kocykach, albo dywaniku, przy ławie, ona była nisko.

Zaangażowałam do sprawdzenia także AI. Ciekawą rzecz powiedział.

Co oznacza „usłana / przygotowana sala”? Greckie: ἐστρωμένον (estrōmenon) „rozścielona”, „wyłożona” może oznaczać: dywany, poduszki do leżenia, przygotowane miejsce uczty. Ułożenie przy stole; uczestnicy półleżeli (ważne!) znak wolności (niewolnik siedzi, wolny leży).

6 przemyśleń nt. „Jesteś ciągle w drodze w tym świecie.”

  1. ” Dla Mnie nie jesteś pisarką, lecz pisarzem.”
    No w końcu normalnie, po ludzku a nie jakieś cyrki z językiem: gościni, ministra, …. ostatnio słyszałam neurochirurżdzka. Jeszcze wyjdzie z tego jakas zaczarowana różdżka.
    Byly wyrazy, które się zwyczajnie nie odmieniały i jakoś nikomu nie uwłaczały a teraz ogłupiają na każdym kroku.
    Jesli mamy rzeczownik osoba to też mamy mówić osobnik a świadek (w sądzie) to świadkowa czy świadczyni?…
    Wszystko to ma na celu wprowadzić jeszcze większy zamęt.

    1. ” Dla Mnie nie jesteś pisarką, lecz pisarzem.”

      Idealnie pani to wyczuła, bo druga część zdania dotyczyła właśnie tych idiotycznych zmian, które wprowadza lewactwo, mówiąc wprost.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.