Każda modlitwa szczera jest ważna.

19. 07. 21 r. Kraków.

Jedziemy w trasę na południe w dwóch sprawach. 1) Szukamy nowego dostawcy na miejsce starego, który przeszedł do konkurencji. 2)  Przy okazji chcemy pozwiedzać nasze ulubione kąty. Jedziemy firmowym, nowym autem.

  • Wiesz co ? Ta Skoda jest tak bezpieczna, że ci chyba anioł nie jest potrzebny – zażartowałam.
  • Potrzebny, potrzebny !
  • Wiesz ile poluje na niego ?
  • Ilu ludzi mu źle życzy ?
  • Hmm … I tego nie rozumiem. Sami chcieli odejść, a teraz nas oskarżają za swoje niepowodzenia.

Nie mogę tego pojąć. Piotr cały czas odczuwa ich energię, wyłapuje ich myśli, nawet słowa wypowiedziane. Dopiero widząc to na własne oczy, zaczynam rozumieć co w realu znaczy, że wszystko jest energią. Że właśnie myśli, a tym bardziej słowa mają jakąś niewidzialną mgiełkę, która może się fizycznie przemieszczać. „Wysyłać komuś energię” to nie są puste slogany, to fakty. Chciałabym o tym porozmawiać głębiej, ale Piotr mówi tylko o biznesie. Wiąże z tym wyjazdem wielkie nadzieje.

  • Jeszcze trochę i twoje problemy same się porozwiązują wszystkie.

Po południu pojechaliśmy na Wawel, na to cieszyłam się szczególnie. Już wchodząc po schodach ogarnął mnie jednak ogromny smutek. Niewytłumaczalny. Jakbym się zapadła w siebie. Nie odzywałam się do końca dnia. Byłam kompletnie zamyślona.



20. 07. 21 r. Kraków.

Z rana zadzwoniła córka z pewną ciekawostką.

  • Ubierałam się na siłownię i nagle rozbolała mnie mocno głowa, brzuch i serce. Myślałam, że mam atak serca, więc zrezygnowałam z siłowni. I wtedy nagle wszystko się uspokoiło. No więc zaczęłam się ubierać z powrotem i jak mnie nie sieknie ból głowy i serca i brzucha… Musiałam się położyć. Zrezygnowałam z siłowni i wszystko się uspokoiło. Chyba mam nie iść, ale dlaczego ? – wprost pyta Piotra.
  • ……..
  • Chyba cię twój Wypłosz chroni przed zarażeniem.
  • Aaaa… To możliwe ! O tej samej porze co ja przychodzi ratownik medyczny.
  • Nowy wirus tam jest, po nim zostaje.
  • Woooow ! – aż podskoczyła.
  • Jak wyjdzie w pocie, to zostanie.
  • Unikaj go jak ognia, jego miejsca, jego przebywania.
  • To dlatego tak mnie bolał brzuch ?
  • Jaśniej się bardziej nie da.
  • Nawet zapach ?
  • Powietrze po nim jest zaraźliwe.
  • Czy maseczka pomoże, by się ochronić ? – pytam zatrwożona lekko.
  • Absolutnie nie. Zostaje na rękach, na poręczach to zostaje.
- Homiel mi pokazuje, że nie możesz wkładaj palców do buzi. 
- Że co ?! – pytam zdziwiona. 
- Myjcie ręce. Nowy typ zarazków. Usta do rozmowy, ręce trzymać od ust. 
Będąc wczoraj w Arkadii i wchodząc po ruchomych schodach trzymaliśmy się poręczy. Homiel nakazał natychmiast schować ręce. 
- Tam są też zarazki ? 
- Wylęgarnia przyznał.
 http://rozmowyzniebem.pl/wp/2017/12/02/widzisz-swiatlo-tam-zmierzasz/ 
  • Czułam, że coś się dzieje ! …
  • Co za inteligencja !
  • Musiało serce, brzuch boleć, żebym zrozumiała ? – wyczuwam nutkę rozgoryczenia. 
  • …….. – nic nie mówię, ale w duchu przyznaję jej rację.

Czy naprawdę Niebo musi stosować brutalną skuteczność ? Inaczej się nie da ? Hmm … Chyba się jednak nie da … Gdyby nie brutalnie, to pewnie by poszła. Ileż to jest opowieści ludzi, którzy przeżyli traumę, aby móc się na chwilę zatrzymać i pomyśleć …

  • Zobaczyłem jak wirus Delta się klei do ciała – Piotr zrobił zdziwioną minę.
  • Ona się ciągle tworzy, wchodzi w opcje zakażenia, a potem uczy się by być bardziej zabójcza.

Jestem pod wrażeniem. Nikt oprócz nas w naszej rodzinie nie doświadczył Covida i bardzo chciałabym, by tak pozostało. Na samo jego wspomnienie cierpnie mi skóra.


Wyjeżdżamy z Krakowa i kierujemy się w stronę Bielska-Białej.

  • Czyli co ? Wawel zamykamy ?
  • Zamykamy.
  • Całą historię zamykamy. Wydasz książkę i odlatujemy ?
  • Czyli … Wydam książkę i do Domu ?
  • A gdzie chcesz iść ? Do Krakowa ?
  • ……. – roześmiałam się dość smutno.
  • Będzie bolało ? Umieranie …
  • Nie będzie. Nigdy nie zachorujesz i przejdzie płynnie.

Ale nastrój … !!! Podkręcam radio głośniej. Słyszymy informacje, że w Afganistanie podczas modlitw odpalono dwie rakiety, które uderzyły gdzieś w pobliżu miejsca modlitw.

  • Widzisz ? Modlą się i strzelają. Co o nich sądzisz ?
  • Hmm …
  • Walczymy, żeby tak nie było.
  • Czy modlitwa Muzułmanina też jest ważna ?
  • Szczera ? Każda.

Cisza. Smętny nastrój, mam wrażenie, że się pogłębił.

  • Nie smuć się, taka kolej rzeczy. Córkę twoją chronimy, to dlaczego się martwisz ?
  • Ciągle o tym myślę … Dlaczego było mi tak smutno na Wawelu … Byłam bardzo zamyślona.
  • Zrobiłaś sumę.
  • . Podsumowanie ? – dopytuję dla pewności.
  • Będziesz notować przy stoliku.
  • Widzę jak siedzisz i piszesz – Piotr tłumaczy.
  • Możesz pytać.
  • Taaaak ? – cieszę się, bo to jedna z tych odpowiedzi na moje pytania, które przychodzą zupełnie nieoczekiwanie.
  • Wyjdzie cała ułomność twojego męża.

Piotr się uśmiecha… Bo z nim jest tak. Nie dosłyszy, czasami przekręca słowa, dokłada swoje, albo interpretuje po swojemu. Nasze kłótnie o słowa właśnie wybuchają na tym tle. Ja go proszę, żeby powtarzał dosłownie, a on to ignoruje, bo myśli, że jego wersja jest lepsza. Ręce opadają …

  • Słyszę piosenkę „Szczęśliwej drogi już czas”.
  • Twoja córka będzie cię karmić i ubierać.
  • ……. – bo ja będę wniebowzięta, czyli po ludzku nieprzytomna ze szczęścia.
  • Wejdziesz z deszczu pod rynnę.
  • Nie masz wrażenia, że tą jazdą robimy taką pożegnalną turę ? – pytam Piotra.
  • Ola pożegnała się z historią starożytną.
  • Ty pożegnałeś z nowożytną.

Starożytna, bo Wawel to moje stare miejsce, a nowożytna, bo Bielsko-Biała to historia nowa (operacja serca).


Wieczorem.

Zadzwoniła Krysia oznajmiając, że musi iść do szpitala na zabieg, ponieważ po badaniach okazało się, że w żyłach nogi ma miażdżycę. Piotr się mocno zdenerwował. I wtedy …

  • Ktoś mnie chwycił dłońmi za twarz, taka wielka głowa posągowa się wyłoniła i powiedział …
  • Mały, to nie ona odchodzi, to ty odchodzisz !
  • A Ola ?
  • Ty odchodzisz !
  • Kiedy ?
  • Kiedy i kiedy … Jesteście idealnym małżeństwem.

Bo oboje ciągle pytamy „kiedy” …




Dopisane 09. 11. 2021 r .

Odniosę się do sytuacji na naszej granicy. Pamiętam, że kiedy doszło do konfliktu o Krym, wiele powstało teorii, że to początek III wojny światowej. Oczywiście my również dużo o tym wtedy rozmawialiśmy.

Jakiś czas temu spytałam H. kiedy skończy się wojna na Ukrainie. Homiel odpowiedział, że miała się skończyć już w ubiegłym roku, ale ktoś podjął niewłaściwą decyzję, co zmieniło bieg rzeczy. I wtedy uzmysłowiłam sobie, dlaczego jasnowidze mogą się mylić. Wszystko jest płynne i wszystko może się zmienić w czasie; 
- Nie stawiaj nic pewnego, nie orzekaj stanowczo w sprawach, które się toczą. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2016/09/24/czy-buddysta-zrozumie-chrzescijanskiego-ojca/ 
- Czy z Syrii wybuchnie wielka wojna światowa ? 
- Tak jak z – Piotr zobaczył przed oczami mapę i zaznaczoną Ukrainę. 
Hmm… Ukraiński konflikt nierozwiązany i jest mało prawdopodobne, by ktokolwiek w zachodnim świecie chciałby za Ukrainę umierać. Trudno jest przewidzieć przyszłość, nawet Homiel nie rzuca konkretnymi datami, a jedynie wskazuje możliwości. http://rozmowyzniebem.pl/wp/2016/11/17/modlitwa-to-nie-tylko-formulka-ale-i-dobre-slowo-ktore-dajesz/ 

I kilka oryginalnych niepublikowanych notatek z mojego zeszytu z 2014 r. Oglądaliśmy Wiadomości w TVP i od razu nasunął nam się pomysł, by spytać co z Ukrainą. Wg Homiela dojdzie tam do eskalacji wojny, jednak Rosja w końcu się wycofa, za dużo będzie na tym tracić pieniędzy, nie dojdzie do podziału Ukrainy. Wbrew wszystkiemu wojna na Ukrainie jest przeciwko Rosji, to ją osłabi, Putin nie przewidział tego.

Jeśli chodzi o obecną sytuację na granicy, padło tylko jedno zdanie.

  • Nic nie rób, samo się rozejdzie.

Wynika z tego, że docelowo sytuacja powinna się uspokoić. I choć nie orzekaj stanowczo w sprawach, które się toczą , to mam nadzieję, że tak jak w przypadku Ukrainy, tak i teraz sprawdzi się co zostało powiedziane.

11 przemyśleń nt. „Każda modlitwa szczera jest ważna.”

  1. Dziękuję za komentarz do sytuacji na granicy. Przyznam, że mnie uspokoił. Jestem z Podlasia i bałam się. Przypomniała mi Pani, że wszystko jest w rękach Boga i że Jemu tylko trzeba ufać.
    Z całego serca dziękuję.
    Pozdrawiam!

    1. Docelowo ma być spokój.

      …………
      Chciałabym zwrócić uwagę na coś.
      Jeden ze wschodnich sąsiadów Polski doświadczy w 2022 roku rewolucyjnej zmiany politycznej. Dojdzie do krwawych starć na ulicach wielu miast, ale sytuacja szybko się uspokoi i nie wpłynie negatywnie na nasz kraj.
      To wizja p. Adama z https://astroweb.pl/polska-2022-przepowiednie.php
      Może być tak, że cała ta historia, której jesteśmy świadkiem, obróci sie przeciwko szefowi Białorusi.

      1. I jeszcze jedno zdanie Adama;
        Nadchodzi wielka fala. Nie jest to jednak woda zalewająca kontynenty, lecz fala przemian i wzrostu. Niektóre wydarzenia będą bolesne, ale za to doprowadzą do wzrostu ludzkiej świadomości. Potem dojdzie do potopu – nowe idee zaleją cały świat, nawet kraje o tradycji bardziej ortodoksyjnej.
        https://astroweb.pl/przepowiednie-2022.php

        1. Ta jest niezła:

          „Maximillien de Lafayette, autor książki pt. 2022 Anunnaki Code: End Of The World And Their Return To Earth, uważa, że w tym właśnie roku dojdzie do najbardziej przerażającej transformacji, jaka kiedykolwiek miała miejsce na naszej planecie. Jest ona związana z powrotem na Ziemię rasy znanej jako Anunnaki.

          Anunnaki to istoty, które już znajdowały się na naszej planecie. Jest to kosmiczna rasa, której niesamowicie rozwinięta technologia pozwala dominować w galaktyce. Dzięki analizie sumeryjskich mitów wielu badaczy doszło do wniosku, że to właśnie Anunnaki stworzyli ludzi (za pomocą manipulacji genetycznych).
          Jeśli Anunnaki rzeczywiście powrócą w 2022 roku, ogromna liczba ludzi na Ziemi (tych skażonych DNA Szaraków) zostanie unicestwiona. Tymczasem ci, którzy mają czyste DNA, zostaną zabrani z planety przez bańkę antymaterii. Wraz z tymi ludźmi zostaną zabrane zwierzęta oraz niektóre ważne budynki oraz obiekty sztuki i kultury.

          Zamiarem Anunnaki jest zapewnienie ludziom bezpieczeństwa, dopóki Ziemia nie stanie się ponownie czysta.”
          https://astroweb.pl/przepowiednie-2022.php

          1. To oni są ważniejsi od naszego ( a może i ich ) BOGA?
            Wszystko się dzieje i będzie się działo tak jak zechce Bóg i jestem przekonany, że nic inaczej.
            Ile różnych cywilizacji mogło być na Ziemi?
            Tylko On to wie, bo na to zezwolił, albo raczej zaplanował i zorganizował. A że było ich sporo, to świadczą o tym różne budowle, artefakty itp.
            Czy nam ta wiedza potrzebna do zbawienia?
            O tym też już tu było.

  2. Niestety nie byłam nawet w Krakowie (gdy byliście w lipcu), by choć poczuć Waszą Energię, szkoda…
    A dziś, po powrocie z Wawelu, z modlitwy pod Krzyżem św. Jadwigi, gdzie o Was także myślałam, odpalam nasz blog i co czytam…? Własnie o Waszej wizycie w moim mieście. Niesamowite! Serdecznie pozdrawiam!

  3. Jackowski ma niesamowitą teorię co do sytuacji na granicy i tego co potem się wydarzy.
    Otóż twierdzi, że ta sytuacja ma doprowadzić do przejecia rządu w Polsce przez „fachowców” z zagranicy, a Polska ma być azylem dla Izraela, który będzie uwikłany w wojnę na bliskim wschodzie.

    1. Pamiętasz jego jazdę po koszule do Gdańska ? Mówił, że Polska ma zostać przejęta i zamknięta, dlatego jedzie.

      1. Nie, tego nie słyszałem nigdy :).
        Od czasu jak się skumał z Atorem na yt, to już brnie w totalne teorie spiskowe.

        1. Właśnie, gdyby poprzestał tylko na przekazywaniu wizji, a pozostawił analizy w spokoju, byłby zdecydowanie bardziej wiarygodny.

Możliwość komentowania jest wyłączona.