Kiedy czynisz dobro, Ja zmartwychwstaję w tobie.

30. 06. 15 r. Szczecin. 

Zdarza mi się przekląć pod nosem, przecież to takie wydawałoby się niewinne. Za kolejnym razem Homiel zwrócił mi uwagę. Diabeł zmusza nas do przeklinania, w ten sposób ma łatwiejszy do nas dostęp. Pokazał, że nasze ciało astralne ulega deformacji, przekleństwo, wulgaryzm do kolejna dziura z naszej aurze ochronnej.

  • Jest inteligentny i cierpliwypokazał skałę i padającą na nią kroplę wody, mając na myśli zapewne nasze przysłowie; kropla drąży skałę.


Wielu wizjonerów wieszczy w przyszłym roku wojnę. Poprosiłam Piotra, by się spytał Homiela, czy to prawda. Odpowiedział w swoim stylu; pokazał na krzywej jak świat wznosi się i upada, ale generalnie krzywa schodziła w dół.

1

Świat upada… bo diabeł jest niesamowicie inteligentny i piekielnie cierpliwy.


01. 07. 15 r. Szczecin.  

Zadzwonił do mnie Piotr.

  • Oglądałem wczoraj film „Królestwo Niebieskie”, w filmie główny bohater poszedł zwiedzić Golgotę. Pomyślałem sobie, że też chciałbym zwiedzić Golgotę i grób Chrystusa… i wiesz co usłyszałem?
  • Tam nie ma Mojego grobu, złożono Mnie i zmartwychwstałem.
  • Ale chciałbym go zobaczyć…
  • Codziennie go widzisz.
  • Kiedy czynisz dobro, Ja zmartwychwstaję w tobie.

02. 06. 15 r. Szczecin. 

Zadzwonił Piotr mówiąc, że miał nocną wizytę, gacek pojawił się, by go zmęczyć. Uginające się z hałasem klepki podłogi, stukanie w łózko, czasami nim potrząsanie, złowroga energia, szepty, ugryzienia lub nacięcia na skórze to zwyczajowy repertuar i to wszystko o 3 w nocy. Jest to bardzo meczące,  wybijające z rytmu sennego i osłabiające w rezultacie cały organizm. Piotr po takich wizytach zazwyczaj nie jest w stanie iść rano do kościoła. Wczoraj i dzisiaj Piotr dosłownie zwlókł się o 6 rano z łóżka i poszedł na mszę.

Wczoraj biorąc opłatek zauważył młodego mężczyznę w białej szacie i boso, pomyślał, że to przewidzenie.

  • Dzisiaj widziałem go znowu. Stał w kącie, tam gdzie zazwyczaj klękam i biorę opłatek. Nikt na niego nie zwracał uwagi. Ludzie klęczeli, a ksiądz przysuwał się powoli w jego kierunku. Myślałem, że go ominie, ale on w niego wszedł! To na pewno był Chrystus. Ksiądz i Chrystus stali się jednością, od Nich przyjąłem opłatek. Na koniec powiedział do mnie;
  • Kocham ludzi wszystkich tak samo.

Kiedy słucham jak Piotr opowiada mi o takich sytuacjach zastanawiam się, jak on może jeszcze funkcjonować normalnie. Przeżywając podobne chwile codziennie leżałabym krzyżem w kościele, ba!… mieszkałabym w kościele, a on idzie spokojnie do firmy.

Próbowałam się jeszcze czegoś dowiedzieć od Piotra, ale szybko się wkurzył, że go meczę dalszymi pytaniami. Rozłączyliśmy się niemal w gniewie. Miałam żal, że wszystkiego muszę się dowiadywać niemal na siłę i na niego po prostu skazana. W tym żałosnym swoim żalu zaczęłam więc prosić…

  • Dajcie mi chociaż trochę tego, co on ma.

Kilka godzin później modląc się przed snem w całkowitej ciszy usłyszałam wyraźny głos… nie w głowie, nie za uchem, ale przede mną… piękny męski głos. Niestety nie zrozumiałam słów, gdyż nie były po polsku. Poczułam jednak błogi spokój.


03. 06. 15 r. Warszawa. 

Przyjechałam do Warszawy i oczywiście od razu chciałam sobie pogadać z Homielem, ale Piotr był w kiepskim stanie i odmówił robienia za pośrednika. Milczał i milczał w końcu wypalił..

  • Co znaczy dobrodziej?
  • A co?
  • A powiedział do ciebie…
  • Nie męczmy dobrodzieja Piotra oczywiście Homiel tym samym od razu mnie rozśmieszył, bo poczułam w Jego słowach nutkę sarkazmu.

Dobrodziej”1/przestarzałe: osoba świadcząca innym dobro; dobroczyńca, filantrop, benefaktor; 2. dawny tytuł grzecznościowy; 3. regionalnie: ksiądz http://sjp.pl/dobrodziej

Powróciliśmy na chwilę do rozważań dot. in vitro.

  • Spytaj się chociaż, czy od poczęcia człowiek jest człowiekiem?
  • To zawiłe ….
  • Czy in vitro jest złe? – spytałam konkretnie dla pewności jeszcze raz. Ponieważ ciągle nie byłam pewna.
  • Zostaw wszystko co masz, weź swoje łoże i chodź ze mnąHomiel nawiązał do słów Jezusa.

5 Znajdował się tam pewien człowiek, który już od lat trzydziestu ośmiu cierpiał na swoją chorobę.6 Gdy Jezus ujrzał go leżącego i poznał, że czeka już długi czas, rzekł do niego: «Czy chcesz stać się zdrowym?»7 Odpowiedział Mu chory: «Panie, nie mam człowieka, aby mnie wprowadził do sadzawki, gdy nastąpi poruszenie wody. Gdy ja sam już dochodzę, inny wchodzi przede mną».8 Rzekł do niego Jezus: «Wstań, weź swoje łoże i chodź!»9 Natychmiast wyzdrowiał ów człowiek, wziął swoje łoże i chodził.Jednakże dnia tego był szabat. http://www.voxdomini.com.pl/valt/p-ew/04-j-05.htm

Albo zawierzysz Mu w całości, albo rezygnuj. Czyli, jeśli masz wątpliwości to zrezygnuj. 


Spytałam Homiela gdzie znajduje się dusza? Nie odpowiedział, ale pokazał. Przywołał namalowany obraz, który zamówiłam kiedyś u osoby ze zdolnościami jasnowidzącymi.

Nie wskazał, jakby się wydawało serca, ale miejsce splotu słonecznego, który jak powiedział współpracuje z mózgiem. Może mieć różny kształt; np. owalny, trójkąt, kryształ. Odbierając ten obraz usłyszałam od autorki ciekawą rzecz;

  • Musi pani mieć niesamowity kontakt ze swoim aniołem. Takiego kryształu jeszcze u nikogo nie widziałam.

Chciałam zadać Piotrowi jeszcze wiele innych pytań, ale on już wyraźnie mną zmęczony spytał Homiela;

  • Czy zaznam kiedyś błogiego spokoju?
  • Nie na tym świecie…
  • .. jesteś stęskniona rozmów, ale największą cnotą jest cierpliwośćzwrócił się do mnie.

. i tyle na dzisiaj confused Nie pozostaje mi nic innego tylko cierpliwie czekać.



Dopisane 11. 09. 2016 r.

Diabeł jest niesamowicie inteligentny i piekielnie cierpliwy.

Zauważyliśmy, że on też się uczy… Dzisiaj ledwo siedliśmy do stołu, gdy nagle Piotr chwycił się za nogę. Zauważyłam, że miał zadrapanie. Gacek nie przestaje atakować, choć robi to teraz nieco sprytniej. Dla udokumentowania wydarzeń zawsze robiłam zdjęcia wszystkich zadrapań, ugryzień i znaków, jakie pojawiały się na skórze. Kiedyś ślady były tak mocne, że były widoczne kilka dni gołym okiem, a teraz zaledwie kilka godzin. Wydawałoby się, że to dla kogoś z zewnątrz to słaby dowód, dla nas wprost przeciwnie.


  • Tam nie ma Mojego grobu, złożono Mnie i zmartwychwstałem – najpierw trzeba zrozumieć co znaczy grób; Grób – nisza wykopana w ziemi (grób ziemny), wykuta w skale (grób skalny) lub fragment groty (katakumby), w którym podczas pochówku składane są szczątki zmarłego. W niektórych kulturach do grobu chowa się ciał, w innych umieszcza się tam skremowane prochy.  https://pl.wikipedia.org/wiki/Grób

Chrystus powiedział wyraźnie, że tam nie ma Mojego grobu, choć mnie tam złożono. Chce powiedzieć; Nie ma tam moich szczątków i nie było. Nie może ich być, bo zmartwychwstałem. Więc prawdę mówiąc, nie odwiedzamy grobu Chrystusa, ale miejsce, gdzie Zmartwychwstałem.


  • Codziennie go widzisz. Kiedy czynisz dobro, ja zmartwychwstaję w tobie – zmartwychwstanie Jezusa to zwycięstwo dobra nad złem. Czyniąc dobro innym ludziom, czynimy dobro całemu światu. Myślę, że On to widzi i naprawdę się cieszy, gdyż Jego śmierć i Jego zmartwychwstanie nie poszło na marne.  Pamiętam przejmujące słowa Ojca mówiącego do nas;
  • Wiara w człowieka daje Mi wielką siłę.

Kiedy człowiek czyni dobro, to jakby światło zstępowało na ziemię.



Uwaga, ponieważ wpisy edytują się w kolejności od najnowszych do najstarszych i będą coraz trudniejsze, by w pełni zrozumieć pisany tekst, proszę cofnąć się do samego początku. http://osaczenie.pl/wp/2016/03/03/

In vitro po anielsku.

28. 06. 15 r. Szczecin.

Zadano mi pytanie, którego się obawiałam; czy anioł mówił wam na temat in vitro? Czy naprawdę Bóg ma takie zdanie na ten temat jak kościół? Czy takie osoby nie dostają duszy od Boga?

Próbowałam się tego dowiedzieć od dawna, sama byłam ciekawa co na to Homiel. Najpierw jednak zaczęłam sprawdzać dlaczego jest tyle kontrowersji dot. in vitro.

Zapłodnienie in vitro – czyli połączenie komórki jajowej i plemnika, przeprowadzone poza kobiecym układem rozrodczym, w warunkach laboratoryjnych – jest ogromną szansą dla par, które nie mogą mieć dzieci. I właśnie przez tych rodziców oraz wielu lekarzy in vitro uważane jest za metodę leczenia bezpłodności. Niestety, ma też swoich przeciwników, którzy uważają in vitro za działanie wbrew naturze, a nawet żądają kary więzienia za przeprowadzanie tego typu zabiegów. Dlaczego?In vitro – Kościół katolicki nie godzi się na in vitro Przeciwnicy in vitro podkreślają, że ta metoda jest niezgodna z wiarą Kościoła katolickiego i łamie prawo Boże. Obok tego argumentu zaraz pojawia się kolejny, że takie zapłodnienie oznacza brak szacunku dla embrionu (czyli dziecka), a w przypadku gdy tych embrionów jest za dużo (gdy w warunkach laboratoryjnych powołuje się do życia embriony nadliczbowe) w ich mniemaniu dochodzi nawet do przestępstwa. Według nich te nadliczbowe embriony są niszczone, czemu zaprzeczają zwolennicy in vitro, podkreślając, że embriony są zamrażane i to wcale nie oznacza ich zabijania.

http://www.mjakmama24.pl/ciaza-i-porod/przed-ciaza/in-vitro/vitro-dlaczego-ta-metoda-uwazana-jest-za-kontrowersyjna,178_4493.html

  • Bóg przewidział rozwój ludzkości, cieszy się, kiedy człowiek jest szczęśliwy, ale pamiętaj… diabeł nie śpi.

Co miał na myśli…? Oni zdają sobie sprawę, że ludzie walczą wszelkimi metodami o dziecko, ale powinni się też głęboko nad tym zastanowić. Jeśli Bóg nie daje dziecka danej rodzinie to być może jest w tym jakiś sens, może ta rodzina ma adoptować inne dziecko albo przeznaczona jest mu zupełnie inna droga? Wcale nie jest powiedziane, że…

każdy ma mieć dziecko – słowa Homiela.

I powtórzył

  • Bóg przewidział rozwój ludzkości, ale są ludzie i …. ludzie.
  • Będzie jak we wszystkim.
  • Na chwilę Mojżesz zostawił naród wybrany a już zbudowali sobie cielca, tak szybko odchodzą od istoty wiary.

„Cielec ze złota” – przedmiot kultu stworzony przez Aarona na życzenie Izraelitów podczas nadspodziewanie długiej nieobecności Mojżesza. https://pl.wikipedia.org/wiki/Złoty_cielec

Homiel pokazał człowieka w białym kitlu z probówką. Wyjaśnił, że jeśli ta metoda miałaby służyć wyłącznie właściwym ludziom to in vitro nie jest złe. Ale …

. pojawią się ci, którzy stworzą potwora.

I pokazał całą czarną armię kroczących „ludzi”.  

Po tych słowach dopiero zrozumiałam wielki opór Kościoła Katolickiego do in vitro. Dobrze wiem, że człowiek kiedy ma wybór może pod wpływem diabła dokonać najgorszych z możliwych decyzji. A tutaj mamy tego już przedsmak dot. na razie eliminowania genów raka;

Eliminowanie zarodków, a więc dzieci, które mają gen nowotworu jest horrendalne, ale właśnie w tym kierunku idzie manipulacja dotycząca in vitro. Na tym polega diagnostyka preimplantacyjna, która jest eugeniką – uważa dr Maciej Barczentewicz, ginekolog położnik. Prezes Fundacji Instytutu Leczenia Niepłodności Małżeńskiej im. Jana Pawła II w Lublinie skomentował dla KAI jedno z zagadnień zawartych w liście biskupów w sprawie regulacji prawnych dotyczących in vitro.

http://www.piotrskarga.pl/dr-barczentewicz–eliminowanie-wadliwych-zarodkow-przy-in-vitro-to-eugenika-,6002,i.html

  • Czy takie osoby urodzone z in vitro nie dostają duszy od Boga? – słyszałam mrożące krew w żyłach wypowiedzi niektórych księży na temat osób urodzonych z in vitro. Należy im jedynie wybaczyć, bo nie wiedzą co czynią. 

aaaaaaaa

Czy ona nie ma duszy? Ależ ma i być może najpiękniejszą z pięknych. 


29. 06. 15 r. Szczecin.    

Piotr wracał wczoraj do Warszawy, siedząc w zamyśleniu zobaczył wielkiego białego motyla, który pojawił się w przedziale, potem drugiego i trzeciego. Usiadły na jego prawym i lewym ramieniu oraz głowie. Oczywiście nikt tego nie widział. I wtedy usłyszał…

  • Poddam cię jeszcze jednej próbie najtrudniejszej, zanim odejdziesz.

Nie wiem czego możemy się spodziewać, ale przyjmiemy wszystko na swoje barki….



Dopisane 09. 09. 2016 r.

Czyż anioł w locie nie przypomina motyla?

angel_for_web600

Pewien człowiek wyszeptał: "Boże przemów do mnie." I oto słowik zaśpiewał. Ale człowiek tego nie usłyszał, więc człowiek krzyknął: "Boże przemów do mnie!" I oto błyskawica przeszyła niebo. Ale człowiek tego nie dostrzegł. Człowiek rzekł: "Boże pozwól mi się zobaczyć."I oto gwiazda zamigotała jaśniej. Ale człowiek jej nie zauważył, więc człowiek wrzasnął: "Boże, zrób cud!" I oto urodziło się dziecko. Ale człowiek tego nie spostrzegł. Płacząc w rozpaczy, człowiek powiedział: "Dotknij mnie Boże, niech wiem, że jesteś tu." Więc Bóg schylił się i dotknął człowieka. Ale człowiek strzepnął motyla ze swego ramienia i poszedł dalej. Bóg jest wśród nas. Także w małych i prostych rzeczach, nawet w dobie komputerów. I człowiek dalej płakał: "Boże, potrzebuję Twojej pomocy!" I oto dostał wiadomość z dobrym słowem i słowami zachęty. Ale człowiek skasował go i kontynuował  płacz.

Tego samego dnia prezydent Komorowski odpisał arcybiskupowi, że „w kwestii tak złożonej jak in vitro, rozbieżność poglądów jest radykalna, a rozpiętość oczekiwań – ogromna”. Jednocześnie – argumentował – „demokratyczny porządek prawny wymaga od nas wszystkich gotowości do kompromisu, co niekiedy wiąże się z uznaniem parlamentarnej zgody za ważniejszą niż osobiste przekonania. (http://www.tvn24.pl)

Znajoma w ubiegłym roku zaszła w ciążę dzięki in vitro. Bardzo szczęśliwa była z tego powodu. Prowadzący ją lekarz powiedział do niej zdanie; gdyby pani poczekała trochę na ustawę to moglibyśmy wybrać płeć i kolor oczu dziecka.

Homiel ma rację. Będzie jak we wszystkim.

ELAHI… uchroń nas od wodzenia na pokuszenie.

19. 06. 15 r. Warszawa.  

Jako dziecko pierwsze poznałam „Ojcze Nasz”. Modlitwę, którą zna prawdopodobne co drugi człowiek na tym świecie. Klepało się ją za każdym razem, kiedy była taka potrzeba. Piszę klepało, bo nawet się nie zastanawiałam co mówię. Wszystko się zmieniło odkąd modlę się świadomie. Wsłuchuję się w słowa, które wypowiadam i dostrzegłam już jakiś czas temu pewien nonsens i zgrzyt w modlitwie, którą ludziom przekazał sam Chrystus. Nie wiedziałam, czy robię dobrze, ale tak mówiło mi serce i rozum jednocześnie i…
Nie wódz nas na pokuszenie.
zamieniałam na
Nie pozwól wodzić nas na pokuszenie.

Nie mogłam zrozumieć jak można posądzać Boga o to, że to On wodzi nas na pokuszenie, choć jest to domena samego diabła. Odwiedzając kościoły w różnych miejscach (znajduję w tym wielką przyjemność) trafiam czasami na msze i ze szczególną uwagą przysłuchuję się wtedy w jaki sposób ksiądz prowadzi tę jedną modlitwę. I tylko raz, w kościele warszawskim św. Krzyża otworzyłam ze zdziwienia oczy, gdyż ksiądz z całkowitą premedytacją „przekręcił” słowa mówiąc; uchroń nas od wodzenia na pokuszenie, co wydawało mi się jeszcze lepszą wersją niż moja własna. A więc nie tylko ja mam wątpliwości.

Czytam książkę; Augenio Zolii; Nazarejczyk. http://centrumliturgiczne.pl/sklep/produkt/eugenio-zolli-nazarejczyk/ i zwróciłam uwagę na fragment, który potwierdził słuszność zmiany słów, choć zrobiłam to nie w wyniku wiedzy, ale poczucia wielkiej niesprawiedliwości wobec Ojca. Po prostu wewnętrznie się z tym nie zgadzałam. Autor książki, były rabin przetacza prawdziwą wersję modlitwy tłumaczonej z aramejskiego, która jakże różni się od tego co wygłaszamy w kościołach całkowicie bezmyślnie.

Ojcze nasz

Augenio Zolii; Nazarejczyk, strona 110 -111

Korekta w tłumaczeniu a taka zmiana. Miliony ludzi modli się błędnie, ale czy Bóg Ojciec ma im to za złe?

  • Homiel, jak myślisz ?
  • Nie bądź jak faryzeusze, nie dbaj tak o czystość słowa.
  • Czy nie dopuścisz do stołu głodnego, który ma brudne ręce ?
  • Pan Bóg czyta w sercu.

Nie bądź jak faryzeusze, nie dbaj tak o czystość słowa Faryzeusze; Chodzi oczywiście o jedno z żydowskich stronnictw religijno-politycznych , zyskali sobie reputację ekspertów w dziedzinie interpretacji Pisma. Jednakże część faryzeuszy spotykała się z krytyką za przesadny formalizm, zadufanie w sobie i obłudę, czyli że narzucali ludziom przepisy, których sami nie przestrzegali lub też przestrzegali tylko formalnie. Doktryna moralna faryzeuszy opierała się na doprowadzonej do przesady wierności literze Prawa odnośnie przepisów rytualnych i czystości kultowej. np. Faryzeusze skrupulatnie przestrzegali nakazu mycia rąk jako elementu rytualnej czystości, Zarzuty te szczególnie uwidocznione są w Ewangeliach na tle ich konfliktu z Jezusem Chrystusem. Stąd też wywodzi się współczesne określenie faryzeizmu. https://pl.wikipedia.org/wiki/Faryzeusze

Czy nie dopuścisz do stołu głodnego, który ma brudne ręce ? – 

Łukasza 11,37 Gdy jeszcze mówił, zaprosił Go pewien faryzeusz do siebie na obiad. Poszedł więc i zajął miejsce za stołem. Łukasza 11,38 Lecz faryzeusz, widząc to, wyraził zdziwienie, że nie obmył wpierw rąk przed posiłkiem.

Marka 7,3 Faryzeusze bowiem, i w ogóle Żydzi, trzymając się tradycji starszych, nie jedzą, jeśli sobie rąk nie obmyją, rozluźniając pięść.

Marka 7,5 Zapytali Go więc faryzeusze i uczeni w Piśmie: Dlaczego Twoi uczniowie nie postępują według tradycji starszych, lecz jedzą nieczystymi rękami?

http://www.wiara.pewel.org/faryzeizm-BT.htm

Pan Bóg czyta w sercu – i to jest najważniejsze. Pewnie nie raz popełniamy błędy, o których nawet nie wiemy. Na przykład Kodeks Synajski; najstarszy, gdyż pochodzący z IV wieku, manuskrypt Septuaginty i Nowego Testamentu. Uchodzi za jeden z najlepszych rękopisów Nowego Testamentu. Jest jednym z czterech wielkich kodeksów biblijnych, jedynym zachowanym pisanym uncjałą rękopisem z pełnym tekstem Nowego Testamentu https://pl.wikipedia.org/wiki/Kodeks_Synajski i jak policzono ma 30 tys. przeróbek.

Bóg o tym wie, wie o wszystkim i rozumie ludzkie błędy, dlatego czyta co mamy w sercu, a nie co mamy napisane. Niemniej jednak pytam się, jeśli wierzymy bezgranicznie w Boga Ojca, Biblię czy to nas zwalania od myślenia? Kiedy już wiemy, gdzie tkwi błąd po co to kontynuować?


27. 06. 15 r. Szczecin. 

Mając sporo czasu w pociągu rozmawialiśmy o zadziwiających „koronkach’ w naszym życiu, spytałam czy takie „koronki” przygotowują również gacki, czyli zdarzenia w życiu, które niekoniecznie są pomysłem naszych anielskich opiekunów. Homiel potwierdził… oni również nie marnują czasu. Jednak wszystko jest pod kontrolą, Biali obserwują i czekają, ingerują kiedy jest to potrzebne w ostatniej chwili ale nie u wszystkich.

  • Każdy dostaje to według zasług – powiedział tajemniczo na koniec.

Kiedy jest to potrzebne w ostatniej chwili zdarzają się historie, które zadziwiają ludzi swoją niezwykłością. Opisuje się je w książkach takich jak; Ocaleni przez Aniołów.

. nie u wszystkich – Zrozumiałam, że to już „wyższa szkoła jazdy”, to już uniwersytet. By zrozumieć dlaczego tak się dzieje… trzeba być jednym z Nich. Wiedza, do której człowiek nie ma dostępu.

Każdy dostaje to według zasługWszelkie miłosierdzie uczyni miejsce każdemu według zasługi uczynków … http://www.madel.jezuici.pl/biblia/Syr.html

Czyli nie jest to takie jednoznaczne, że każdemu będzie dane pomóc. Pomagają głównie tym, którzy na to zasłużyli. Niebiańska sprawiedliwość. Twarde zasady… Trudno się z tym nie zgodzić.


Później rozmawialiśmy już zupełnie na luźne tematy, przyszło mi do głowy pytanie;

  • Jak jest po aramejsku; kocham cię?

I zapadła cisza. Po chwili Piotr gwałtownie spoważniał i powiedział…

  • Słyszę lahi, lahi, lahi… widzę Chrystusa na krzyżu, woła Lahi, Lahi, Lahi.

Zaczęłam natychmiast notować i napisałam lahi fonetycznie, czyli tak, jak przed chwilą usłyszałam. Nie mam pojęcia jak się fachowo lahi pisze po aramejsku. 

Kompletnie nas to zaskoczyło. W jednej sekundzie zrozumieliśmy o co chodzi. Homiel pokazał umierającego Chrystusa jako symbol wielkiej miłości do człowieka i to właśnie znaczy „kocham cię”… po aramejsku. Po chwili doszło też do mnie, że jeśli Piotr widział Chrystusa to może Go opisać. Spytałam czy jest podobny do naszego zdjęcia z kościoła.

  • Bardzo. Pocięty, zakrwawiony, umęczony – i głos mu się załamał, nie chciał kontynuować. 

Rozbeczałam się na dobre. W duchu przyznałam Homielowi, że wykazał się nadzwyczajną mądrością, jeśli mogę tak to określić. Sposób w jaki przekazał „kocham cię” przewyższa wszystko, co do tej pory pokazał. Pokazał przepięknie. 



Dopisane 07. 09. 2016 r.

Pełna wersja słów; U Mateusza: Eli, Eli, lama sabachthani? U Marka: Eloi, Eloi, lama sabachthani? Słowa Marka „mój Boże” definitywnie koresponduje do aramejskiej formy אלהי, elāhī. https://en.wikipedia.org/wiki/Language_of_Jesus 

A więc nie lahi, ale Elahi (אלהי) – po aramejsku znaczy Mój Bóg. Elah znaczy Bóg, „i” na końcu Elah znaczy „mój”. Elah-i, Elahi = Mój Bóg. W Biblii ELAHI występuje tylko księdze w Ezdrasza i Daniela. https://en.wikipedia.org/wiki/Elahi

Istnieją spory między naukowcami, czy Jezus wypowiedział dokładnie te słowa. Nie mam wątpliwości, że tak było. Homiel by tego nie pokazał, gdyby było inaczej. Po drugie wspomina o tym Ewangelia św. Marka, która jest najstarsza, a tym samym najbardziej wiarygodna źródłowo.

A. Lenczewska; Świadectwo.
A. Lenczewska; Świadectwo.

   

Ten świat musi się skończyć. Czy ktoś pamięta krew Chrystusa?

24. 05. 15 r. Warszawa. 

Wczoraj była Eurowizja. Kiedyś dało się to jeszcze oglądać. Teraz, jak mówi Piotr, „na trzeźwo” już się nie da. Jakaś „kobieta” z brodą, całujący się faceci na widowni… Istne szaleństwo wolności… Dodatkowo dopadła nas dzisiaj informacja z Irlandii o legalizacji małżeństw par homoseksualnych i jeszcze inna całkowicie przygnębiająca o znacznie cięższej wagi;
Uzbrojeni napastnicy porwali 21 maja ks. Jacquesa Mourada z klasztoru św. Eliasza w Al-Qaryatayn, ponad 100 km od Palmyry w Syrii. Dzień wcześniej syryjski duchowny rozesłał wiadomość: „Ekstremiści z Państwa Islamskiego zbliżają się do naszego miasta. W Palmyrze zabili wielu ludzi, ucinając im głowy. Proszę, módlcie się za nas”. http://wiadomosci.onet.pl/swiat/porwany … nas/vmctwv

Zaczęliśmy wszystko to razem analizować i wyłonił się obraz jak z „Sodomy i Gomory.” Ciekawe co na to Homiel?

  • Ten świat musi się skończyć.
  • Czy ktoś pamięta krew Chrystusa ?
  • Krzyczą swoje prawa, ale nie pamiętają o przykazaniach Boga Ojca.
  • Żyją jakby nic nie było.
  • Co znaczy skończy ?
  • Przyjmij to słowo dosłownie.
  • To znaczy ?
  • Nie będzie trwał w tej postaci.
  • Kiedy ?
  • Koronka.

Aha…! Na Górze pracują nad tym, by świat jaki znamy się skończył. Nie chodzi o całkowitą zagładę ludzkości, ale o zaplanowanie takich wydarzeń, które przywrócą oczekiwany przez Boga porządek. No i pytanie, co musiałoby się stać, by człowiek się obudził? Cofam się w pamięci do historii świata i uświadamiam sobie szybko, że lekko nie będzie, bo tylko w przypadku fizycznego zagrożenia człowiek jest zdolny do wielkich rzeczy. Człowiek dostrzega co ma, kiedy to traci… stara, niezmienna prawda… a wtedy „jak trwoga to do Boga”.


Piotr rozmawiał z Homielem o biznesie… icon_rolleyes

  • Słuchaj, tak ciężko jest, przecież wiesz, że staram się w tej firmie, wszystko idzie po najniższej marży, ciągle walczę, ledwo sprzedaję, by ludziom dać pensję, przecież wiesz, że znam się na ekonomii.
  • A Ja na cudach wypalił natychmiast Homiel.

Popłakałam się ze śmiechu. icon_lol-Kopia Od razu pokazał kto tu naprawdę rządzi. Choćby nie wiem jak było źle, czy dobrze, wystarczy jedno małe kiwnięcie anielskiego palca, a wszystko może się zmienić.


  • Patrz, ludzie odchodzą, umierają – Piotr powiedział, kiedy przejeżdżaliśmy koło cmentarza.
  • Nie odchodzą, ale przechodzą – sprostował Homiel.
  • Ciągle nas słuchasz ?
  • Nieustannie.
  • Naprawdę mamy przerąbane – szepnął z rezygnacją Piotr. Powiedział to po raz chyba dziesiąty, gdyż za każdym razem, kiedy sobie to uświadamia wzdycha z rezygnacją. icon_lol-Kopia
  • . za dużo w was zwątpienia, wiara niepełna.
  • Co będzie dalej ?
  • W cierpliwości twój sukces, nie trać wiary.
  • Nawet nie wiesz ile robimy, abyś wrócił do Domu.

29. 05. 15 r. Warszawa. 

Obserwując zachowanie niektórych osób na forum zadaję sobie pytanie, dlaczego ludzie nie wierzą ?

  • Czym jest wiara ?
  • Wiara jest ciszą.
  • Dlaczego milczą ci, co wierzą ?
  • Bo to do cichych należy Królestwo Niebieskie.
  • Nie przejmuj się – pocieszał mnie po swojemu … 
  • Jeszcze wiele wody upłynie w rzece zanim małe światełko pojawi się w ich głowach.
  • ….
  • To amforaPiotr zobaczył przed oczami amforę i pokazał lejący się olej.
  • Dlaczego olej?
  • . woda jest czysta, a olej idzie do głowy .
  • Im bardziej atakują ciebie, tym bliżej jesteś Chrystusa.
  • …….. – zadumaliśmy się w sobie.
  • Chrystus traktuje ciebie jak dom, mieszka w tobie.
  • Jesteś kluczem do wielu drzwiskierował swoje słowa do Piotra.

woda jest czysta, a olej idzie do głowy – początkowo nie wiedziałam o co Mu chodzi, ale z tyłu głowy czułam, że już to gdzieś słyszałam. Nadano mi imię na część bohaterki „Potopu”, taki kaprys miał mój tatuś. I w Potopie odbywa się świetna rozmowa o mądrości Zagłoby; – Bodajże waszą mość! – rzekł jeden z pułkowników. – Toż w brzuchu oleju przybywa, nie w głowie. – Est modus in rebus! (Umiar we wszystkim jest ) – rzecze na to Zagłoba – trzeba co najwięcej wina pić: oleum, jako lżejsze, zawsze będzie na wierzchu, wino zaś, które i bez tego idzie do głowy, poniesie ze sobą każdą cnotliwą substancję.

220px-Amfory



Dopisane 02. 09. 2016 r.

  • Czy ktoś pamięta krew Chrystusa ? – oczywiście nie chodzi o dosłowną krew, ale symbolikę Jego śmierci, śmierci, która była odkupieniem za nasze grzechy. My nie tylko nie pamiętamy, większość jeśli nawet pamięta, to nie rozumie.

  • Krzyczą swoje prawa, ale nie pamiętają o przykazaniach Boga Ojca, żyją jakby nic nie było – jakby nie było piekła, a ono jest tak realne i tak blisko.

  • Ten świat musi się skończyć – brzmi ostatecznie. Jakby było to postanowione. Piszę ten tekst oglądając kątem oka kłótnię w warszawskiej radzie miasta dot. nieprawidłowości przy re- i prywatyzacji nieruchomości. Trudno tu mówić o debacie, ale raczej o zapalczywej kłótni, która pewnie do niczego nie doprowadzi.

Kłócą się o te domy, a przecież będą się składać jak klocki – powiedział nagle Homiel. icon_eek-Kopia Powiało grozą. Od razu burza w mózgu z jakich to przyczyn mogą domy składać się jak klocki?

bKMktkpTURBXy8yODc2Y2JlM2Q4NjJkOGJjMDY0M2ZmZDNkZThkZDI0Zi5qcGeSlQMBzQEozQsFzQYykwXNAyDNAcI

Zburzone miasto w Syrii.


  • Bo to do cichych należy Królestwo Niebieskie – Błogosławieni cisi, albowiem oni posiądą ziemię. ” Wniknijmy w te słowa. Jeśli zrozumiemy słowa Chrystusa, to odkryjemy, że, wbrew obiegowym opiniom prawdziwa siła, najwyższa moc – jest w łagodności i cichości. Nie silni, nie zarozumiali, ale cisi posiądą ziemię. Łagodni mają moc nieporównywalną z żadną inną – mają moc Bożą. Aby zrozumieć znaczenie słowa „cisi ” w sensie, w jakim użył go Chrystus, musimy zwrócić się do tego samego źródła, autorem którego jest sam Bóg, to jest do Pisma Świętego. Jezus Chrystus w swoich wypowiedziach zawsze powoływał się na to, co mówią Pisma. W tym przypadku doskonałym komentarzem słowa „cichy” będzie 37 Psalm, który opisuje człowieka łagodnego. Po pierwsze, człowiek cichy nie gniewa się na niegodziwych, na tych , którzy knują złe zamiary, nie zazdrości tym, którzy czynią nieprawość, nie jest zapalczywy. On zawsze ufa i zdaje się w milczeniu na Pana, powierza Mu swoją drogę, pokłada w Nim nadzieję. http://ha-nocri-goel.blog.onet.pl/2012/03/25/blogoslawieni-cisi-albowiem-oni-posiada-ziemie/

  • Chrystus traktuje ciebie jak dom, mieszka w tobie. Jesteś kluczem do wielu drzwi –

Niezależnie od wyznania i od tego, co dana osoba robi, Bóg w niej mieszka. Święty Jan od Krzyża, również nie bacząc na inkwizycję, mówił, że Bóg mieszka w każdym z nas. Boga należy szukać w swoim wnętrzu. Łaską Boga, łaską Jezusa jest to, że się czasami objawia poszczególnym osobom. Święta Teresa dodaje bez ogródek: „Nie musisz się tak wydzierać na modlitwie, Bóg cię słyszy”. Zarówno święta Teresa, jak i święty Jan podają wiele wskazówek, jak dojść do Boga. Święta Teresa, której celność sformułowań cenił sobie coraz bardziej, stwierdza: „Diabeł niczego się tak nie boi, jak modlitwy wewnętrznej”. I wielokrotnie podkreśla, że jest wdzięczna Jezusowi, który jej objaśnił ten rodzaj modlitwy. Święta Teresa, którą coraz bardziej lubił, wali prosto z mostu: „Jeżeli w twojej duszy mieszka Bóg, to mieszka również w tobie Jezus, mieszka także w tobie cała boska świta”. http://www.katolik.pl/wzgorze-pana-boga,779,812,cz.html?idr

MIŁUJCIE SIĘ , NIE MA WAŻNIEJSZEGO PRZESŁANIA.

18. 05. 15 r. Warszawa.  

Rozmawialiśmy o „koronce” jaką przygotowali Homiel-e osuwając z naszej drogi Magdę, byłą wspólniczkę Piotra. Słowo „usunięcie” może wydawać się dość niefortunne. Oni po prostu ułożyli taką koronkę, dzięki której doprowadzili do tego, że sama zrezygnowała. To była absolutnie mistrzowska koronkowa robota wymagająca długiego czasu do zrealizowania.

http://osaczenie.pl/wp/2016/04/02/wizja-o-hangarze/

  • Na tym polega nasza praca.
  • Ale dlaczego trwało to tak długo?
  • By nie zagnieździło się Zło.

By nie zagnieździło się zło…. ? Zastanowiły mnie te słowa. Cofnęłam się w czasie i szybko przeanalizowałam całą sytuację jeszcze raz. Piotr chcąc pozbyć się wspólniczki wpadał na różne pomysły; wariant 1) na te zgodne z prawem. Wariant 2) niezgodne z prawem i pewnie niezgodne z duchem… chrześcijaństwa niestety. Wariant 3) ostatecznie zdał się na Homiela, postanowił cierpliwie czekać.

Gdyby zdecydował się na wariant 2 … zagnieździłoby się Zło, czyli dokładnie to, z czym walczymy od wielu lat. Nie możemy walczyć tą samą bronią jaką walczy Zło. Nie możemy złem odpłacać Złu, stajemy się wtedy tacy jak On. Nie tędy droga. Ciekawy fragment z listu do Rzymian;

17 Nikomu złem za złe nie odpłacajcie. Starajcie się dobrze czynić wobec wszystkich ludzi!4 18Jeżeli to jest możliwe, o ile to od was zależy, żyjcie w zgodzie ze wszystkimi ludźmi! 19 Umiłowani, nie wymierzajcie sami sobie sprawiedliwości, lecz pozostawcie to pomście [Bożej]! Napisano bowiem5: Do Mnie należy pomsta. Ja wymierzę zapłatę – mówi Pan – ale: Jeżeli nieprzyjaciel twój cierpi głód – nakarm go. 20 Jeżeli pragnie – napój go! Tak bowiem czyniąc, węgle żarzące zgromadzisz na jego głowę. 21 Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj! http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=281

Poddając się woli Homiela na podstawie powyższych słów oddaliśmy sprawiedliwość w ręce samego Boga. Jeśli według naszego Przyjaciela na tym polega Ich praca, to teraz jestem już pewna, że w Niebie na pewno się nie nudzą. icon_e_smile-Kopia Koronka wymaga czasu i precyzyjnego myślenia, zgrania wielu wątków i doprowadzenie do jednego punktu w jednym czasie. Jestem pełna podziwu dla tych wszystkich, którzy dziergają niebiańskie koronki, gdyż… myśląc tak po ludzku… muszą mieć niesamowity umysł.        

Oglądałam niedawno film „Jak zostać królem”. http://www.filmweb.pl/film/Jak+zostać+królem-2010-539270 Uderzyła mnie pewna zbieżność podobna do naszej. Historia m.in króla Edwarda, który z powodu ukochanej kobiety decyduje się na abdykację. Wgłębiając się w jego historię natrafiłam na ciekawą informację; Król Edward VIII, który miał profaszystowskie sympatie, zakochuje się bez pamięci w pani Simpson, chcąc ją poślubić musi abdykować, ta abdykacja w 1936 r. położyła kres nadziejom O. Mosleya, założyciela Brytyjskiej Unii Faszystów na dojście do władzy legalną drogą. https://pl.wikipedia.org/wiki/Brytyjska_Unia_Faszystów

Czytając tych kilka słów uśmiechnęłam się pod nosem. Kolejna mistrzowska koronka…, a gdyby nie abdykował i utorował drogę faszystom w Wielkiej Brytanii? Nie wiadomo…

Ponieważ NIP od niedawna spędza nam sen z oczu ciągle pytamy co dalej…

  • To nie chodzi o twoją wygraną – powiedział Homiel.
  • A o co?
  • Czekaj i obserwuj.

19. 05. 15 r.  Warszawa.

Piotr dzisiaj był, jak zwykle, na porannej mszy.

  • Prowadzę cię prosto do Ojca usłyszał słowa.

Rozmawiając o tym godzinę później Homiel powiedział;

  • Będąc tak złym (p. s. mówił o poprzednim życiu ) jesteś tak dobry, dziękuj za to.

Zrozumiałam znowu w jednej chwili, że Piotrowi dano być może ostateczną szansę na całkowitą przemianę.

  • Dlaczego Piotr był kiedyś zły, dlaczego do tego dopuściliście?

Homiel nie odpowiedział, ale pokazał obraz;

Słońce w połowie zachmurzone, które słabo świeci. Po chwili chmury odchodzą i słońce zaczyna grzać w pełni swoją mocą.

  • Przeszłość nie jest ważna, żyjąc przeszłością nie widzisz przyszłościdodał.
  • Homiel, filozof z ciebie.
  • To są prawdy czasu.

Przeszłość nie jest ważna, żyjąc przeszłością nie widzisz przyszłościmoże dlatego nie pamiętamy poprzednich swoich żywotów? A poza tym nawet w bieżącym życiu nie warto roztrząsać co było, ale kroczyć ciągle do przodu. 


Wczoraj Piotr był dość przygnębiony, ponieważ brakuje w firmie pieniędzy, zatory płatnicze skutecznie blokują sprawne działanie firmy. Rozmawialiśmy o tym…

  • W biedzie szukaj drogi, to twój przyjaciel. Wasze bogactwo nie tutaj.

Trudno się z tym zgodzić, ale rozumiem co chce Homiel nam przekazać. Myślę, że bieda, codzienne problemy życiowe to dla człowieka wielka próba wiary. To w biedzie człowiek pokazuje swoje prawdziwe oblicze, budzą się ukryte instynkty i demony. Zaczynamy walczyć o przetrwanie, niektórzy zaczynają niszczyć innych ludzi, a niektórzy dzielą się tym co mają, ale większość traci przede wszystkim wiarę… Co za problem być bogatym, dobrym i jednocześnie wierzyć? Żaden wysiłek, żadna nauka. Królestwo Niebieskie jest prawdziwym bogactwem. 

  • Zwycięzcą nie jest ten, kto pokona wroga, lecz ten kto pokona siebiepowiedział Homiel jakby czytając moje myśli.
  • Nie bój się końca, bo koniec to jednocześnie początekdodałNie trap się, jestem przy tobie.
  • Czy do końca będziemy razem?spytałam.
  • Do którego końca?

Trzeba przyznać, że Homiel jest za bystry! icon_cool-Kopia „Do którego końca”…. ziemskiego, czy niebiańskiego? On myśli zupełnie innymi kategoriami. Widzę, że muszę być bardziej precyzyjna zadając pytania.

Nie bój się końca, bo koniec to jednocześnie początek – Homiel twierdzi, że wszystko obraca się w cyklach. Nawet jeśli kończymy jakiś etap w życiu, zaczyna się nowy. Jeśli zbankrutujemy, to zaczniemy coś nowego. Nawet kiedy kończy się nasze życie tutaj… zaczyna się tam.


Wczoraj miałam okazję wysłuchać osobę, która również widzi swojego anioła i uderzyło mnie to, jak podobne są nasze doświadczenia. Ta osoba powiedziała w pewnym momencie coś przezabawnego; „jeden z Nich zadowoleniem rozłożył się na kanapie”.
Bardzo mnie to rozśmieszyło i przypomniało od razu różne zachowania Homiela. On nie tylko rozsiada się na kanapie (Piotr wtedy przysuwa się do mnie ustępując Mu miejsca), ale zakłada czasami nogę na nogę, zatyka palcami uszy, kiedy nie chce czegoś słyszeć, klepie się po udzie, kiedy jest zadowolony, walnie w stół pięścią, kiedy jest niezadowolony, kiwa się, kiedy słyszy fajną muzykę, potrafi narzekać, kiedy z kolei muzyka jest fatalna, śmiesznie się zachowuje podczas jazdy autem, bo wystawia głowę ponad dach i mówi, że to lubi… icon_e_smile-Kopia Jest cudowny. Bardzo chce, byśmy traktowali go normalnie, co też tak czynimy. Czasami odnoszę wrażenie, że traktujemy Go zbyt normalnie.


Ludzie na forum stawiają mi często złośliwe pytania, spytałam dzisiaj Homiela co chciałby im wszystkim przekazać. Milczał, ale odezwał się sam Chrystus.

MIŁUJCIE SIĘ , NIE MA WAŻNIEJSZEGO PRZESŁANIA.

MIŁUJĄC DRUGIEGO CZŁOWIEKA MIŁUJESZ BOGA.

NIE MOŻNA MIŁOWAĆ BOGA, A JEDNOCZEŚNIE NIENAWIDZIĆ LUDZI.

barrabs2

http://www.fronda.pl/a/nawrocenie-odtworcy-roli-barabasza-z-pasji-wystarczylo-szescdziesiat-sekund-by-odmienilo-sie-jego-zycie,35253.html  

Czy dziwi nas jeszcze to, że taka miłość jest istotą chrześcijaństwa? Jego najważniejszym przykazaniem? Cechą wyróżniającą je od wszystkich innych religii, od wszystkich innych filozofii, od wszystkich innych humanizmów? Wszyscy ludzie wołają o miłość, wszyscy jej pragną, wszyscy ją głoszą, ale nikt nie praktykuje na co dzień miłości nieprzyjaciół. A Jezus taką właśnie miłość ma na myśli, gdy mówi w dzisiejszej Ewangelii: To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem (J 15,12). Tak jak Ja was umiłowałem. A Ja was umiłowałem do śmierci, gdyście byli moimi wrogami (por. Rz 5,8). Tak właśnie wy kochajcie waszych bliźnich, nawet wtedy lub przede wszystkim wtedy, gdy są waszymi wrogami. Taką miłością możecie ich uczynić swoimi przyjaciółmi, tzn. nawrócić ich, uczynić moimi uczniami, chrześcijanami. http://mateusz.pl/ksiazki/chpo/chpo6-04.htm 

MT 22 – 34 Gdy faryzeusze dowiedzieli się, że zamknął usta saduceuszom, zebrali się razem, 35 a jeden z nich, uczony w Prawie, zapytał Go, wystawiając Go na próbę: 36 «Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?»8 37 On mu odpowiedział: «Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem938 To jest największe i pierwsze przykazanie. 39 Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego1040 Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy». 



Dopisane 29. 08. 2016 r. 
Niedawno obejrzałam bardzo ciekawy pod wieloma względami dla mnie film, który właśnie opowiada o budowaniu i realizowaniu Boskiego planu w ludzkiej rzeczywistości. Zdaję sobie sprawę, że w realnym życiu trudno jest to dostrzec, gdyż wymaga spojrzenia na swoje, czy innych życie jakby z lotu ptaka, z szerszej perspektywy i najlepiej z perspektywy dłuższego czasu. To, czego dzisiaj nie dostrzegamy, dostrzeżemy później. Połączyć fakty, dlaczego spotykamy pewnych ludzi na swojej drodze, dlaczego zdarza się nam to co się zdarza, co nam to dało, a przede wszystkim co nas to nauczyło. Analiza i jeszcze raz analiza, układanie mozaiki z małych kawałków. Nic bowiem nie dzieje się przypadkowo. 

Wasz świat jest światem materialnym, ale są też światy duchowe….

26. 04. 15 r. Szczecin.

Pociąg, którym jechaliśmy w piątek rano do Poznania w pewnej chwili  zatrzymał się w polu i stanął równolegle do innego pociągu. Konduktor powiadomił przez megafon, że przejmujemy wszystkich pasażerów. Kiedy w przedziale pojawili się nowi ludzie dowiedzieliśmy się, że pod pociąg rzucił się mężczyzna, który oczywiście zginął na miejscu. Zrobiła się ciężka atmosfera i nikt nie miał ochoty tego komentować. Obserwowaliśmy jedynie przez szybę co robiła policja. Przy torach na polnej drodze stało auto tego nieszczęśnika, policjant nie mógł do niego się dostać, bo było zamknięte. Pomyślałam sobie wtedy, że zamykając auto miał przytomny umysł albo zrobił to automatycznie. Zdając sobie sprawę, że był to bardzo ludzki odruch niesamowicie żal mi się zrobiło tego człowieka. http://m.warszawa.gazeta.pl/warszawa/1, … ginal.html

W Poznaniu, kiedy wszyscy wyszli Piotr powiedział mi coś ciekawego, zobaczył tego zmarłego mężczyznę z pasami, wyglądało to tak, jakby miał dwie grube czarne szelki. Dodał tylko, że coś takiego widzi po raz drugi w życiu. Pierwszy raz doświadczył takiego widzenia, kiedy ujrzał we śnie swojego byłego pracownika, który popełnił samobójstwo również rzucając się pod pociąg. We śnie przyszedł do Piotra go przeprosić.

Tato tego młodego chłopaka bardzo prosił Piotra o zatrudnianie go mówiąc, że tylko on może wyciągnąć jego syna z depresji. Chłopak miał już za sobą kilka prób samobójczych, głównie z powodu dziewczyny. Piotr widząc rany na nadgarstkach walnął mu prosto z mostu;
– Jest pan skończonym idiotą, przez jakąś babę będzie pan się ciął?

Piotr co prawda nie nadaje się na psychoterapeutę, bo wali prosto między oczy, ale te słowa musiały zadziałać, gdyż chłopak jakby się obudził. Pracował spokojnie w naszej firmie przez kolejne 1,5 roku. Ustabilizował swoje życie, kogoś poznał i było ok. Jego ojciec widząc tę poprawę poprosił, by wrócił do rodzinnej firmy. Żegnając się Piotr spytał…

  • Czy wie Pan już o co chodzi w życiu, czy jest już pan silny?
  • Tak, nigdy więcej tego nie zrobię.

Rok później Piotr miał sen;  chłopak przepraszał i pokazał dwie wielkie hałdy węgla, które musi samodzielnie przerzucać. Narzekał, że ciężko pracuje, a do tego pilnowały go dwie czarne postacie. Piotr zrozumiał, że coś musiało się z nim stać, a kilka dni później dowiedział się, że rzucił się pod pociąg.

Wszystko, co się w ciągu tych paru godzin wydarzyło było bardzo przytłaczające. To skłoniło mnie do zadania kilku pytań Homielowi;

  • Co dalej z takim człowiekiem, taką duszą?
  • Zrozumcie wreszcie… to poligon walki.
  • Są wygrani i przegrani, ostatecznie są sami wygrani, bo się uczą.
  • Aby zmienić decyzje trzeba się do dowódcy prosić.
  • Zrozumcie to wreszcie powiedział to zdecydowanie i chyba z lekką irytacją. Niewykluczone, że i On na swój sposób przeżył tę tragiczną śmierć sprzed kilku godzin. 
  • Kiedy ostatecznie kończy się nasza lekcja, droga człowieka?
  • Kiedy jesteśmy w jedności z Bogiem.

Podkreśla to nieustannie, że ciągle się uczymy, to ewolucja, powolne zbliżenie się do Ojca. Tam na Górze też się uczą.

  • Uczymy się, wbrew pozorom jest wiele zachowań nieprzewidywalnych.

Czyli uczymy się siebie nawzajem.
Ponownie podkreślił, że Ich świat jest bliższy niż zdajemy sobie sprawę;

  • Jak trzeba są i centymetry.

Dodał…

  • Wasz świat jest światem materialnym, ale są też światy duchowe, duchowo – materialne i są światy myśli.
  • Jesteście z Nich, ale wyższego Ja.

p. s. Nie wiem, o co Mu tutaj chodzi. confused



Dopisane 23. 08. 2016 r.

  • Zrozumcie wreszcie… to poligon walki. Są wygrani i przegrani, ostatecznie są sami wygrani, bo się uczą – Nie jest to możliwe w większości przypadków żyjąc tylko raz. Czego się może nauczyć dziecko, które odchodzi do Ojca przykładowo zaraz po urodzeniu?

  • to ewolucja Ewolucja – najogólniej proces zmian zachodzących w czasie według Wiki. Powolny, sukcesywny rozwój, doskonalenie się w jednym celu, aby….


  • Kiedy jesteśmy w jedności z Bogiem – To cel niewyobrażalnie trudny do osiągnięcia. Poczucie jedności z Bogiem…. Nam jest łatwiej dojść do tego celu, ponieważ dano nam wielki dar zobaczenia i przeżycia pewnych rzeczy. Dla nas Bóg, Chrystus, Maryja, Homiel to ciągle konkretne namacalne osoby, nie istoty, ale właśnie osoby. Stali się dla nas kimś naprawdę bliskim…. Przyjacielem, za którym się dosłownie tęskni.

Być w jedności z Bogiem to nie tylko uwierzenie, że rzeczywiście istnienie, ale także Go zrozumienie. Zrozumieć Stwórcę… Co to właściwie znaczy? To szukanie odpowiedzi dlaczego się dzieje tak, a nie inaczej? Jak zbudowany jest nasz świat i Nadświat, zasady ich wzajemnego przenikania się i działania? Dlaczego istnieje Zło, dlaczego istnieje cierpienie, dlaczego musimy się ciągle uczyć? I dlaczego powinniśmy Mu zaufać bezgranicznie… 

Diabeł zabiera czas na myślenie.

W obliczu trudności człowiek myślący pyta: dlaczego?, skąd one przychodzą?, co jest ich przyczyną? Oznacza to, że szuka on zrozumienia głębszej przyczyny niepowodzenia lub cierpienia. Umysł, który rejestruje zdarzenia i w sumieniu dokonuje ich moralnej oceny, wpływa na dalsze życie człowieka. Przekłada się to na podejmowanie w przyszłości słusznych decyzji i ich realizację. Prawda kryje się w faktach i zdarzeniach, lecz póki nie zostaną one poprawnie odczytane, póki rozum ludzki nie wejdzie w nie, a myśl i sumienie nie podda ich interpretacji, prawda faktów i zdarzeń pozostanie zakryta. Diabeł chce, aby tak właśnie było. Zależy mu na tym, aby człowiek trwał w nieprawdzie, nie poznał prawdy albo zadowalał się jedynie jej fragmentem. Kusi go (i czyni to na wiele różnych sposobów), aby ograniczył się głównie do zbierania i gromadzenia materialnych bądź estetycznych doświadczeń, lecz nie podejmował ich intelektualnej „obróbki”. Odwodząc człowieka od myślenia, diabeł zabiera mu cenny czas na głębszą refleksję. Ludzką myśl zajmuje mnóstwem spraw błahych, przez co odwodzi ją od spraw istotnych. Słowem, uśmierca w człowieku indywidualne myślenie. Każe natomiast zachowywać się „stadnie”, trzymać się wskazań „mody”, być wyłącznie konsumentem jej „towarów”, bez możliwości oceny ich etycznej wartości. Ten, kto ulega takim podszeptom diabła, gromadzi wprawdzie wiele różnych doświadczeń, lecz nie poddając ich krytycznej (ewangelicznej) ocenie, nie wie też, które były dobre, a które nie.

http://www.miesiecznikegzorcysta.pl/wojna-swiatow/item/1415-diabel-boi-sie-myslenia

Aby zmienić decyzje trzeba się do dowódcy prosić. Zrozumcie to wreszcie – Homiel przyrównał nasze życie do poligonu, a więc by zmienić życie musimy się prosić „dowódcy”. Prośba to modlitwa. Pod wpływem modlitwy według Homiela snopy światła schodzą w kształcie stożka, mają one wpływ na nasze zachowanie, zdrowie, życie i to się dzieje codziennie.

300_300_productGfx_3b519869cef1a70ad7f0629df32eeff8

p. s Niektórzy katolicy twierdzą, że samobójstwo jest równoznaczne z trafieniem do otchłani piekieł. Spytałam o to Homiela. Każdy przypadek jest rozpatrywany indywidualnie. Istnieją różne przyczyny targnięcia się na własne życie i te właśnie przyczyny są ważone, czyli analizowane i oceniane.

Urodzinowy prezent.

23. 04. 15 r. Warszawa. 

Zbliżają się urodziny Piotra i zastanawiałam się co mu kupić. Najgorzej, kiedy ktoś wszystko ma i dodatkowo do niczego nie przywiązuje wagi, wymyślić coś interesującego jest dość trudne. W pewnej chwili w swojej głowie zobaczyłam koszulkę z wizerunkiem Jezusa i wtedy mnie oświeciło, że to może być prezent idealny!

Mieszkam w Warszawie w ścisłym centrum i nie mogłam znaleźć firmy, która wykonuje nadruki. Dzisiaj idąc rano do kościoła wyjątkowo skręciłam w boczną uliczkę, ponieważ z daleka zwróciłam uwagę na reklamę serwisu Iphonów, a próbuję swój naprawić już od dłuższego czasu. Nic tam nie załatwiłam, ale zauważyłam, że tuż obok jest mały zakład robiący właśnie nadruki na koszulkach. Weszłam i złożyłam zamówienie, ale poproszono mnie, bym przesłała zdjęcie mailem. Popołudniu nic nie mówiąc Piotrowi (przecież miał być to prezent) w internecie szukałam odpowiedniego wizerunku Chrystusa będąc przy tym bardzo… zamyślona. Piotr siedział na kanapie i oglądał TV. Po chwili odezwał się…

  • Miałaś gościa.
  • ? – nie wiedziałam o co mu chodzi, bo wyrwał mnie z „głębokiego stanu skupienia”.
  • Jezus przyszedł, spojrzał tylko na mnie i podszedł do ciebie, pogładził po głowie… Po prostu wyszedł ze ściany i podszedł do ciebie.
  • Dlaczego mi nic nie powiedziałeś? icon_e_confused-Kopia
  • Spojrzał na mnie i jakby nakazał, bym milczał.

1111

Wiem, że pomógł mi wybrać to zdjęcie. Ostatnio ciągle popłakuję sobie i to jest niestety silniejsze ode mnie. Kiedy Piotr mówi mi takie rzeczy ja znowu zaczynam ryczeć. Muszę być twardsza, ale jak to zrobić… ?

  • No przestań beczeć.
  • Skoro jesteś taki wielki, to nie bądź taki mały.

Odpowiedział mu Homiel szybko i karcąco i … idealnie. icon_e_smile-Kopia Piotr mnie strofuje, a sam bardzo często ma wilgotne oczy. Nigdy nie widziałam go tak często płaczącego ze wzruszenia jak w ostatnich dwóch latach. Jeśli miałabym komuś wytłumaczyć dlaczego tak się dzieje… po prostu się dzieje, ponieważ Ich energia jest zniewalająca i powalająca wprost na kolana. Rozłoży nawet najtwardsze serce… 


24. 04. 15 r. Warszawa.

Mamy tyle problemów ostatnio w firmie i z różnymi pobocznymi pierdołami, że czasami się zastanawiam za co to? Piotr zarzucił nawet Homielowi, że się nie znają na ekonomii. icon_rolleyes Ponoć po tych słowach całe Niebo rechotało na cały głos, niemniej jednak rzeczywiście zderzyliśmy się ze ścianą. Kiedy tak narzekaliśmy siedząc na kanapie zobaczyłam jak Piotr wyciągnął przed siebie rękę i zaczął robić ruchy, jakby czegoś dotykał.

  • Widzę dzban, duży biały dzban i bijące z niego światło.

Poprosiłam, żeby to narysował.

222

Pierwszy rysunek przekreślił i poprawił kształt dzbana. Homiel dał kolejną zagadkę do rozwiązania. Dodał, by powiązać ten obraz z oliwkami. mysli Dzbany jak dzbany, zajrzałam do internetu i zaczęłam szukać. Archeologiczne wykopaliska z Jerozolimy ukazują różne rodzaje dzbanów.

Drugi budynek długości 15 m i szerokości 6 m archeolodzy odsłonili w północnej części miasta. Ta oparta na kolumnach budowla najpewniej służyła jako magazyn, w którym przechowywano podatki od mieszkańców okolicznych ziem dostarczane w formie dóbr rolnych. O takiej funkcji świadczą setki dużych dzbanów z rączkami, na których jest odbita urzędowa pieczęć.http://archeowiesci.pl/2013/07/21/palac-z-czasow-krola-dawida/ 

6666666666

Inna informacja; W Izraelu ludzie wyciskali oliwę już przed 8 tysiącami lat. Naukowcy odkryli bowiem pozostałości oliwy na naczyniach glinianych z 6. tysiąclecia przed naszą erą. To najstarszy dowód na wykorzystywanie oliwy w kraju [Izraelu], a może i nawet w całym basenie Morza Śródziemnego – twierdzą Ianir Milevski i Nimrod Getzov z Izraelskiej Służby Starożytności.

http://kopalniawiedzy.pl/oliwa-naczynia-ceramika-resztki-chromatografia-gazowa-ze-spektrometria-mas-charkolit-Seforis-Ianir-Milevski-Nimrod-Getzov,21625

Jeśli oliwka / oliwa ma mieć związek ze starożytnym dzbanem musiałam tylko poszukać, co to miałoby znaczyć akurat dla nas. Oczywiście dla mnie odniesieniem w przypadku rozmów z Homieliem jest Biblia i tam szukałam odpowiedzi.

Kiedy Eliasz zbliżał się do miasta, spotkał kobietę zbierającą drwa przy bramie miasta. Poczuł, że jest to ta wdowa, o której mówił mu Bóg. Zmęczony i głodny, poprosił niewiastę o wodę i kawałek chleba. Kobieta popatrzyła na niego z niedowierzaniem i wytłumaczyła, że nie ma pieczywa, a jedyne co ma to garść mąki i odrobinę oliwy, które starczą na przygotowanie ostatniego bochenka chleba dla niej i dla jej syna. Będzie to ich ostatni posiłek zanim pomrą z głodu. I wtedy Eliasz poprosił ją o rzecz niemożliwą: „Nie bój się! Idź, zrób, jak rzekłaś; tylko najpierw zrób z tego mały podpłomyk dla mnie i przynieś mi! A sobie i twemu synowi zrobisz potem.” Po czym zapewnił ją, że Bóg pobłogosławi ten ofiarny i bezinteresowny czyn: „Dzban mąki nie wyczerpie się i baryłka oliwy nie opróżni się aż do dnia, w którym Pan spuści deszcz na ziemię.”. Wdowa zrobiła to o co poprosił ją Eliasz i jak mówi Biblia, od tego czasu kobiecie nigdy nie brakowało ani mąki ani oliwy. Mieli wystarczającą ilość jedzenia, aby przetrwać głód. Bóg dotrzymał Swojej obietnicy .

Czyli co? Oddać wszystko i zawierzyć do końca, a nie powinno być tak źle jak sądzimy. 


25. 04. 15 r. Warszawa.

Wczoraj dzbany a dzisiaj coś znowu ciekawego. Kilka dni temu Piotr zobaczył wielkiego anioła w niezwykłej białej zbroi. Miał szeroki pas z wytłoczonymi napisami. Zignorowałam tę wizję sprzed kilku dni, ale ponieważ dzisiaj miał jej drugą część przyjrzałam się jej ponownie.

  • Zobaczyłem dalszą część tego umundurowania, najpierw biały pas z wytłoczonymi napisami, a teraz jakby białą skórzaną zbroję na tułów z sześcioma złotymi rybami, też tłoczonymi.

3333

Właśnie ryba, a nie krzyż, pojawia się często jako symbol na grobach chrześcijan. Dla chrześcijan ryba była także symbolem samego Chrystusa. W tradycji utrwalił się akronim utworzony z pierwszych liter greckiego zwrotu: Jezus Chrystus Boży Syn Zbawiciel (Iesous Christos Theou Hyios Soter) tworzą słowo ICHTHYS, czyli ryba. http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100404/REGION/697014030

4444

Nie wiem, co oznaczają złote ryby na białej zbroi, a przede wszystkim nie wiem do Kogo należą.



Dopisane 22. 08. 2016 r.

Ponieważ nie czytaliśmy Biblii wszystko co przekazuje nam Homiel jest właściwie dla nas nowe. Cieszę się kiedy to, co mówi ma swoje odzwierciedlenie w Biblii, bo dla nas jest to kolejny dowód na Jego istnienie. To pasjonująca przygoda i pasjonujące doświadczenie odkrywać wszystko od nowa. Opisywana sytuacja zdarzała się dość często, wtedy zawsze  Homiel wyraźnie i krótko zazwyczaj mawiał i mawia; 

  • Przetrwaj. Nic nie dzieje się bez przyczyny.

Czy Jezus był celibatariuszem?

19. 04. 15 r. Warszawa. 

Po ostatnich rozmowach ciągle rozmyślam o Marii Magdalenie. Co jest prawdą? Komu mam wierzyć? Kościołowi, czy Homielowi? Wczoraj na Discovery Chanel oglądałam przeciekawy film; (Biblical Conspiracies: Secrets in the Sculpture); Kod Biblii: Sekrety rzeźby.

Badacze odkryli glinianą rzeźbę Michała Anioła, która była prototypem słynnej Piety z Watykanu. Zarówno w prototypie jak i w Piecie Maryja ma zbyt młodą twarz jak na kobietę w średnim wieku i w związku z tym badacze zastanawiają się, czy czasami kobietą trzymającą zmarłego Jezusa nie jest Maria Magdalena. Gliniana rzeźba ukrywa też pewną tajemnicę… w rzeźbie była przedstawiona dodatkowo postać amorka, kupidyna, która została później usunięta. Badacze wysnuli tezę, że Michał Anioł nie tylko przedstawił w rzeźbie Magdalenę, ale i wskazał, że znaczyła ona dla niego znacznie więcej, niż myślimy. Badacze odkryli również, że patrząc na rzeźbę od tyłu układ sukni Magdaleny idealnie przypomina kształt ludzkiego serca. I wtedy zamyśliłam się głęboko zadając sobie w duchu pytanie, czy to jest możliwe….?

111

Dzisiaj będąc u „naszego krzyża” nie modliłam się, ale poprosiłam Jezusa o znak, odpowiedź, czy Magdalena była… Mu najbliższa? Klęczałam przed Nim sama, myśli wirowały, a Piotr stał za mną i obserwował. Kiedy już wychodziliśmy spytałam, czy coś widział, bo zawsze mam nadzieję, że coś widzi. Odparł, że i owszem, bijące serce na krzyżu. icon_eek-Kopia

  • Nie takie piernikowe, ale takie ludzkie anatomiczne serce – wybałuszyłam oczy na kilometr. W tym momencie coś mnie tknęło i spytałam;
  • Kiedy to widziałeś?
  • Kiedy się modliłaś.

Czyli wtedy, gdy prosiłam o znak. Trochę mi się słabo zrobiło, bo Piotr tego filmu nie widział.



Dopisane 20. 06. 2016 r.

Discovery obfituje w ciągu ostatnich dwóch lat w ciekawe programy dot. Biblii i samego Chrystusa. Zauważyłam, że coraz odważniej mówi się o prawdopodobieństwie istnienia bardzo bliskiej więzi między Mesjaszem a Magdaleną. Nawet filtrując artykuły pisane przez samych księży widzi się pewne rozluźnienie w podejściu do jej roli w życiu Chrystusa. Do tej pory omijano ten temat zazwyczaj z prostych powodów. Jezus bez partnerki był fundamentem wiary w słuszność celibatu wśród księży. Jednakże przemilcza się zazwyczaj fakt, że co najmniej jeden z apostołów wybranych przez Jezusa miał rodzinę, był żonaty i miał dzieci. Na pewno żonaty był Piotr, gdyż Jezus uzdrowił jego teściową (Mt.8:14-15). Z dużym prawdopodobieństwem byli żonaci też inni apostołowie, gdyż w liście do Koryntian pada zdanie;

Apostoł Paweł: „Czy nie wolno nam zabierać z sobą żony chrześcijanki, jak czynią pozostali apostołowie i bracia Pańscy, i Kefas?” (1Kor.9:5). Po grecku; 

…μη ουκ εχομεν εξουσιαν αδελφην γυναικα περιαγειν ως και οι λοιποι αποστολοι και οι αδελφοι του κυριου και κηφας…

Przy okazji ciekawa rzecz. Ten fragment jest różnie tłumaczony. Najczęściej funkcjonuje;           ze sobą niewiasty (lub siostry, lub kobiety) chrześcijanki. http://www.psnt.pl/1Kor9w5.html

Słowo, które sprawia tyle problemów to Γυναικα – ma kilka tłumaczeń, m. in; gospodyni domowa, kobieta, małżonka, mężatka, niewiasta, ślubna, żona. https://pl.glosbe.com/pl/el/żona

Czytając różne przekłady Biblii ma się wrażenie, że tłumacz wybiera akurat takie tłumaczenie, jakie ma poglądy. n4a9sn Może dla wielu z nich niewiasta a żona to prawie nic, ale to „prawie nic” czyni wielką różnicę.

Jeszcze coś ciekawego…

1Prawdziwa to mowa: Kto o biskupstwo się ubiega, pięknej pracy pragnie. 2Biskup zaś ma być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, umiarkowany, przyzwoity, gościnny, dobry nauczyciel, 3Nie oddający się pijaństwu, nie zadzierzysty, lecz łagodny, nie swarliwy, nie chciwy na grosz, 4Który by własnym domem dobrze zarządzał, dzieci trzymał w posłuszeństwie i wszelkiej uczciwości, 5Bo jeżeli ktoś nie potrafi własnym domem zarządzać, jakże będzie mógł mieć na pieczy Kościół Boży? Biblia: Biblia Warszawska: Pierwszy list św. Pawła do Tymoteusza 3,1  http://biblia-online.pl/biblia,,,rozdzial,3,wers,1,0,54,1,a.html  

Ten sam św. Paweł pisze też;

– Dobrze jest człowiekowi nie łączyć się z kobietą. (1 Kor 7,1)

– Tym zaś, którzy nie wstąpili w związki małżeńskie, oraz tym, którzy już owdowieli, mówię: dobrze będzie, jeśli pozostaną, jak i ja. (1 Kor 7,8), zaznaczając wszakże na wstępie swojego wywodu, że „każdy jest obdarowany przez Boga inaczej” (1 Kor 7,7).

– Człowiek bezżenny troszczy się o sprawy Pana, o to jak się Panu przypodobać. Ten zaś, kto wstąpił w związek małżeński, zabiega o sprawy świata, o to, jak by się przypodobać żonie (1 Kor 7,32-33). Jest to zwrócenie uwagi na trudności życia małżeńskiego.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Celibat

Z jednej strony Paweł pisze o normalności małżeństwa a z drugiej, że lepiej bez żony. Rozwiązaniem tej zawiłości są słowa, które napisał być może pod wpływem chwili, przynajmniej ja mam takie odczucie.

Każdy jest obdarowany przez Boga inaczej” (1 Kor 7,7).

Niewątpliwie dla pierwszych chrześcijan celibat był czymś abstrakcyjnym, a jeśli weźmiemy pod uwagę, że apostołowie byli hebrajczykami wychowanymi w tradycji hebrajskiej małżeństwo było czymś oczywistym.

W Izraelu rodzina stanowiła podstawową jednostkę społeczną. Podstawą rodziny było małżeństwo mężczyzny i kobiety. Trzeba przy tym powiedzieć, że izraelska młodzież dojrzewała stosunkowo szybciej niż współczesne młode pokolenie. Zazwyczaj ślub zawierał chłopak mający ok. dwudziestu lat i czternasto-, szesnastoletnia dziewczyna. http://www.deon.pl/czytelnia/czasopisma/espe/art,11,malzonkowie-kaplani-i-celibatariusze-z-czasow-jezusa.html

Dla Hebrajczyków małżeństwo było czymś naturalnym. W języku hebrajskim nie istnieje odpowiednik słowa „kawaler”. http://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/1200002912

Celibat wprowadzono w 1074 roku (Grzegorz VII), a więc tysiąc lat po śmierci apostołów. W Polsce jeszcze w XIII wieku zdarzały się wypadki nieprzestrzegania celibatu, o czym świadczyć może fragment jednej z kronik, gdzie opisano śmierć kantora kapituły krakowskiej Trojana w 1269 roku, który umierał otoczony wieloma dziećmi i wnukami. Wiki.

W książce „Wstańcie, chodźmy!Jan Paweł II tak tłumaczy sens celibatu:

  • Istnieje przede wszystkim motywacja chrystologiczna: Chrystus, ustanowiony Pośrednikiem między Ojcem i rodzajem ludzkim, pozostał celibatariuszem, aby całkowicie poświęcić siebie służbie Bogu i ludziom. Komu dane jest uczestniczyć w godności i misji Chrystusa jest wezwany, aby podzielał również to całkowite oddanie.

A jeśli Jan Paweł II się mylił? Jeśli Chrystus nie był celibatariuszem? Nie możemy przecież wykluczyć tej możliwości, że nim nie był. Słynny już film „Niebo istnieje naprawdę” http://www.filmweb.pl/film/Niebo+istnieje…+naprawdę-2014-687079 oparty na prawdziwych wydarzeniach daje świadectwo istnienia Nieba, a przecież historia dotyczy rodziny pastora kościoła metodystów, który jest i żonaty i dzieciaty.

Hmm…. służyć Bogu Ojcu i ludziom można różnymi drogami. Zgodziłabym się więc ze słowami św. Pawła;

„Każdy jest obdarowany przez Boga inaczej”

Moim skromnym zdaniem, człowiek który chce naprawdę służyć Bogu i jednocześnie ludziom powinien mieć możliwość wyboru. Siła Kościoła leży mi na sercu i kiedy słyszę od znajomej, która była na przedmałżeńskich naukach tekst; co on będzie mnie pouczał, kiedy sam ma dzieci na boku (mała mieścina, więc wszyscy o tym wiedzą)… to mnie szlag trafia. Mam żal i do tego księdza, który nie przestrzega zasad, a przecież znał je wchodząc w kapłaństwo i mam żal do KK, który do tego dopuścił. Ludzie sukcesywnie odchodzą od KK między innymi dlatego, że w murach Kościoła coraz mniej jest ludzi charyzmatycznych stanowiących wzór do naśladowania. Mogą być świetni kapłani żonaci i świetni kapłani celibatariusze. Jedni i drudzy mogą budować wielkość Kościoła każdy na swój sposób nie budząc przy okazji ogólnego zgorszenia.

Na koniec, żeby nie mieć wątpliwości spytałam Homiela co o tym sądzi. Zadał mi pytanie;

  • Jak masz pociągnąć ciężar samochodem to jaki wybierasz? Ciężki, czy osobowy?

Rysunek na front

Zbaraniałam. Szybka kalkulacja, oczywiście wybieram osobowy, ciężarówką byłoby jeszcze ciężej.

  • Ale z twoich wcześniejszych słów wynika, że Chrystus nie był sam?
  • Był człowiekiem, ale przede wszystkim synem Ojca.
  • Chciał być jeszcze bardziej ludzki, nie chciał się niczym wyróżniać od zwykłego człowieka, a z drugiej strony czynił cuda.
  • Chciał być jak wszyscy inni, ale chciał by poszli za Nim.

Kapłan mający rodzinę myśli też o rodzinie. Ci najtwardsi, jak powiedział Homiel myślą tylko o Bogu.

I to jest odpowiedź.



Uwaga, ponieważ wpisy edytują się w kolejności od najnowszych do najstarszych i będą coraz trudniejsze, by w pełni zrozumieć pisany tekst, proszę cofnąć się do samego początku. http://osaczenie.pl/wp/2016/03/03/

 

Wiara w człowieka daje Mi wielką siłę.

15. 04. 15 r. Warszawa.  

Kolejny raz mnie zaatakowano na forum. Nawet się nie dziwię, któż by w uwierzył, kiedy mnie samej czasami trudno uwierzyć. Gdy zaczynam się wahać wtedy przypominam sobie wszystko, co się do tej pory zdarzyło, wszystko co widziałam i usłyszałam, przeglądam znowu zdjęcia, a wtedy zaczynam pisać jeszcze z większą pewnością, że to się dzieje naprawdę.

W duchu po raz pierwszy poprosiłam Chrystusa o pomoc. Nic się nie wydarzyło, bo przecież Go nie słyszę… ale… !!! Kilka godzin później, wieczorem Piotr powiedział do mnie w pewnej chwili;

  • Mam ci coś powiedzieć.
  • I Mnie faryzeusze zarzucili kłamstwa, za Mną poszła garstka.

Zamurowało mnie absolutnie totalnie… Piotr kontynuował, choć nie rozumiał co się dzieje. Musiałam mu szybko wyjaśnić… a wtedy padło kolejne zdanie…

  • Jestem bez przerwy przy tobie, znam wszystkie twoje pytania.
  • .. – ciągle milczałam sparaliżowana.
  • Dodał, że nie zawiodłaś Go w żadnym momencie, im bardziej cię atakują, tym bliżej Jego jesteś – powiedział na koniec Piotr.

Ogarnął mnie spokój, choć ciągle oboje byliśmy pod wielkim wrażeniem. Piotr opowiedział także swoją wizję, którą dostał będąc w kościele.

  • Widziałem tysiące ludzi stojących w tłumie i czekających w kolejce, wszystko się działo pod górą, na szczyt góry prowadziła wąska ścieżka, po tej ścieżce szło kilku ludzi, na końcu ścieżki były drzwi, a za nimi światło. Widziałem, że tylko jedna osoba z tych tysięcy tam weszła, reszta stała w kolejce.

1470636091_image

13 Wchodźcie przez ciasną bramę! Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. 14 Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują! http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=250


16. 04. 15 r. Warszawa.

Moja głowa to jak otwarta chyba księga, wszyscy w niej czytają do woli. icon_rolleyes Piotr ma problemy w firmie i jest w podłym nastroju, oczywiście trochę się z tego powodu posprzeczaliśmy. Posprzeczaliśmy się, ponieważ nie rozumiem dlaczego ciągle się denerwuje zamiast Im w końcu zaufać. Leżąc już w łóżku prosiłam w duchu Jezusa o pomoc. Chwilę potem Piotr przechodząc koło mojego pokoju podszedł do mnie;

  • Słyszę jak prosisz Go o pomoc dla mnie.

I teraz wkurzył mnie naprawdę, przecież niedługo zacznę się bać własnego męża, który czyta mi w myślach!!! W jakimś filmie widziałam, że ludzie zakładają w takich przypadkach metalowy hełm, może sobie w końcu zafunduję ? icon_lol-Kopia

5 godzin później obudził mnie głośny dzwonek budzika, którego nie nastawiałam. Usłyszałam nie na zewnątrz, ale dokładnie w środku ucha. Była 2.45. Sprawdziłam telefon, wszystko było wyłączone, a jednak ten dźwięk był straszliwie głośny i ostry. Spytałam później Homiela co to miało być!?

  • Kontrolowane dopuszczenie.

Oczywiście dopuszczenie gacka… ale dlaczego? Czy nie powinnam prosić? Myślę, że nie o to chodzi. Kiedy rozmawiamy z Niebem to i Piekło się dobija.


Piotr obawia się reperkusji ze strony NIP, chodzi cały w nerwach.

  • Nie lękaj się tego, co może ci uczynić drugi człowiek, Pan Bóg jest z tobą.

A po chwili…

  • Latarnia, która ma brudne szyby nie przebije światła.

Latarnia ma nieść światło, oświecać i wskazywać innym drogę. Homiel kilkakrotnie zarzucił Piotrowi, że w kwestii NIP ciągle Im nie wierzy. A jeśli nie wierzy Niebu, to jak może uczyć innych? I jeszcze jedno, wydawałoby się, że latarnia to słowo współczesne, a jednak występuje w Biblii.

3 Judasz, otrzymawszy kohortę oraz strażników od arcykapłanów i faryzeuszów, przybył tam z latarniami, pochodniami i bronią. 4 A Jezus wiedząc o wszystkim, co miało na Niego przyjść, wyszedł naprzeciw i rzekł do nich: „Kogo szukacie?” http://www.nonpossumus.pl/ps/J/18.php


17. 04. 15 r. Warszawa. 

Dzisiaj na kawie obserwowaliśmy pewną starszą kobietę. Piotr raptem zaczął opisywać jak wyglądała w dzieciństwie. Widząc, że się „podłączył” od razu poprosiłam o sprawdzenie św. Józefa, nurtowało mnie w jakim faktycznie wieku był Józef, kiedy poślubił Maryję. Istnieją różne wersje i różnie przedstawiają tę postać nawet w filmach religijnych.
Piotr zamyślił się i zaczął go opisywać pocierając przy tym czoło (miejsce trzeciego oka, które w takich chwilach czasami mu wręcz pulsuje).

  • Brodaty, w brązowo – szarej szacie, zdecydowanie po 30-ce, był co najmniej 2 razy lub więcej starszy od Maryi. Chodzi po ubitym piasku, sporo zwierząt dookoła, głównie osły. Jak zmarł… zgasł, odszedł we śnie.

Na koniec z uśmiechem…

  • Kiedy umierał coś spłynęło po jego duszę z nieba, coś jak rydwan…. był bardzo szczęśliwy.

Piotr sądzi, że kiedy doszło do ukrzyżowania Chrystusa Józefa już nie było na tym świecie. Przy okazji odparł, że Maryja była bardzo młodziutka wychodząc za niego.

Piotr przerwał na chwilę i zaczął opowiadać o Bogu;,

  • On ma oczy nie z tego świata, jego oczy są tak mądre, że my nigdy nie dojdziemy do tego poziomu, to jest nie do osiągnięcia. W tych oczach widzę mądrość, spokój, miłość, wiedzę i technologię.

Zamilkł na chwilę,

  • Wiesz co usłyszałem?

Wiara w człowieka daje Mi wielką siłę.

W jednej sekundzie zdałam sobie sprawę jak ważne jest to zdanie, jak wiele mówi o samym Bogu. Być może to najważniejsze słowa jakie dotąd usłyszałam, choć każde usłyszane wydają mi się bardzo ważne. Bóg Ojciec ciągle w nas wierzy, mimo wszytko, mimo tego, jacy jesteśmy. Kiedy się jest tak blisko Nieba, poprzez ciągłe rozmowy, te słowa wytatuowały się w mojej głowie na wieki. Wielką siłę



Dopisane 18. 08. 2016 r.

Nie robiłam tego rok temu, robię to pisząc ten blog… sprawdzam w Biblii usłyszane zdania.

Nie lękaj się tego, co może ci uczynić drugi człowiek, Pan Bóg jest z tobą – W Bogu uwielbiam Jego słowo, Bogu ufam, nie będę się lękał: cóż może mi uczynić człowiek?


  • Latarnia, która ma brudne szyby nie przebije światła – myślałam o tych słowach oglądając Światowe Dni Młodzieży. Patrząc na dwumilionowy tłum ludzi zachłannych wręcz Boga uwierzyłam, że możemy wciąż Mu tę siłę dawać. 

Metatron.

10. 04. 15 r. Szczecin.  

Zadano mi parę pytań na forum FN (lubię mądre pytana, bo dzięki temu sama się uczę);

  • Takie pytanie mnie naszło, Bóg powiedział według Biblii: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną. Czy ludzie którzy nie mogą mieć dzieci maja jakąś karę?
  • Przeznaczona jest im inna droga.
  • Ciekawe, co Angele sądzą na temat Świętej Geometrii, zapytaj.
  • Jest wszędzie.
  • Wspominałaś że Angel może rodzić się w ciele człowieka w jakimś celu. A może podobnie dzieje się z czarnymi?
  • Rodzą się jedni i drudzy.
  • Co to dokładnie znaczy, że „upadają”?

Właśnie… co to oznacza? Nie od razu dostaliśmy odpowiedź, dopiero po dłuższej chwili. Piotr był bardzo zaskoczony, ponieważ pojawił się w pokoju ktoś nowy, ubrany w biały strój podobny do stroju rzymskiego żołnierza, w aurze złoto – żółtej, z przewagą złotej. Był bardzo wysoki. Piotra aż cofnęło z wrażenia. 

My nie giniemy, nie umieramy, jesteśmy nieśmiertelni jak dusze ludzkie, tylko trafiamy do komnaty słońca, tam przywracany jest nam blask. Bardzo wielu upada, tym blask nie jest przywracany. Jest nas coraz mniej. Duża łatwość odejścia na dół. Łamiąc prawa Ojca łatwo jest spaść. Im wejście do Komnaty Słońca zakazane, tracą światło.

Znany wizerunek Archanioła Michała i ubiór żołnierza rzymskiego z „Pasji” M. Gibsona.

To było absolutnie niespodziewane. Tak mnie zaintrygował, że od razu zadałam następne pytanie, co znaczą prawa Ojca? Prawa Ojca dla ludzi to raczej oczywiste… 10 przykazań, ale prawa Ojca dla Aniołów? Piotr zaczął dosyć szybko mówić, a ja nie nadążałam notować, więc zdecydowałam się wsłuchiwać to, co miał do przekazania. Z dalszych słów „Złotego” wynikało, że największym Ich wrogiem są Oni sami, kiedy zaczynają mieć wątpliwości, wtedy upadają. Ci wielcy mają tak głęboką wiarę, że nic nie jest w stanie Ich zmienić.

  • Metatron był wzorem dla nas, schodził na ziemię wielokrotnie, uczył się.

Imię Metatron pojawia się w naszych rozmowach kolejny raz. Jak mam traktować tę postać, kiedy Kościół właściwie o nim milczy? Zresztą już po raz któryś zdarza się, że to co mówi Homiel powiedzmy… rozmija się z tym, co głosi oficjalnie Kościół.


Oglądałam film „Armia Boga” http://www.filmweb.pl/film/Armia+Boga-1995-3929 szukając jakiś przydatnych dla mnie informacji i od razu nasunęło mi się pewne spostrzeżenie i pytanie…

  • Czy faktycznie Gabriel jest taki dwuznaczny jak przedstawia się Go w wielu filmach ?
  • Był jedną z kolumn.

Homiel mnie znowu zaskoczył. Nie daje oczywistych odpowiedzi, ale ciągle zmusza do myślenia. Piotr kiedyś miał wizję dot. Nieba. Widział wielki tron, starszego, siwego, siedzącego mężczyznę i siedem kolumn z alabastru stojących przed Nim, określił to jako kolumny wyglądające jak tuby. W każdej kolumnie stał archanioł wojownik, siódma była pusta. Piotr miał wrażenie, że wszyscy czekają i stoją w gotowości.

  • Homiel chciał powiedzieć coś jeszcze o Gabrielu, ale chyba „ugryzł się w język” mam takie wrażenie… Zdaje się, że do „świętych” to On nie należy.

Kiedy Piotr to powiedział, Homiel od razu przywołał go do porządku.

  • Za dużo możesz.

Miał na myśli jego możliwości widzenia i słyszenia. Czułam, że Piotr przesadził i wyraził swój osąd całkowicie niesprawiedliwie. Przecież co my możemy wiedzieć, dwa durnie, które siedzą na kanapie i coś tam dywagują. Piotr też w końcu to zrozumiał i przeprosił. Kilka godzin później Homiel nas za to pochwalił, powiedział… 

  • Czekałem na reakcję. Uczycie się… – oooo tak… Cały czas się uczymy. Piotr mówi do mnie po chwili kompletnie zrezygnowany…
  • Oni nas ciągle słuchają i obserwują, totalna inwigilacja, gorzej niż UB. To są niemożliwe rzeczy, że ja to wszystko słyszę.
  • Najważniejsza w tym wszystkim jest świadomość i wasze wybory.

To prawda. Musimy być bardzo uważni w tym co robimy i mówimy. Mając świadomość nasza odpowiedzialność jest nieporównywalnie większa od tych, co jej nie mają. 


13. 04. 15 r. Warszawa.

  • Metatron schodził kilkakrotnie powiedział Homiel dzisiaj.

I to jest prawdziwa dla mnie zagwozdka, znowu Metatron!!! Już wcześniej zaczęłam sprawdzać w internecie jego postać. Wspominanie o nim na forach katolickich wzbudza od razu gwałtowny sprzeciw. Kościół nie przyznaje się do tego anioła, bo jest wymieniany głównie przez judaizm. http://pl.wikipedia.org/wiki/Metatron

  • Dlaczego tak się dzieje…? – spytałam. 
  • A czy uznaje Marię Magdalenę ?

Ale odpowiedział….   Może Homielowi chodziło o to, że zrobiono z niej nawróconą ladacznicę, którą w istocie nie była? Nie była też apostołem, jak powiedział Homiel, a jednak towarzyszyła Chrystusowi w najważniejszych momentach w życiu. Spytałam…

  • Dlaczego Jezus miał ją przy sobie ?
  • Był synem człowieczym.

Co sugeruje Homiel? Jako człowiek czyż nie mógł mieć przy sobie kobiety, którą… kochał? Z dalszych rozmów wynikało, że miała Ona duży wpływ na jego decyzję. I wtedy nabrałam pewnych podejrzeń, czy Ona również czasami nie pochodziła z Góry…

  • Była z ogrodu Ojca.

Oczy mi się otworzyły z wrażenia, bo w pewnym momencie coś zrozumiałam. Bóg Ojciec wysyła Swojego Syna na wielką misję, do zrealizowania wielkiego planu i otacza go wybranymi ludźmi, którzy mają Mu w tym pomóc. Nie zdziwiłabym się, gdyby każdy z apostołów i każdy, kto przyczynił się do chwały Boga (choćby nawet wskrzeszony Łazarz) pochodził z „ogrodu Ojca”.

Pomału zaczynam rozumieć też znaczenie przekazywanej wiedzy. Oni chcą byśmy wrócili do podstaw, do pierwotnej wiedzy o Bogu, Chrystusie i tego co głosił. Nie wiem, czy to jest w ogóle wykonalne. Oglądam na Discovery wiele filmów dot. tajemnic chrześcijaństwa i jedno jest pewne, że Biblia jaką znamy nie jest jedynym i ostatecznym źródłem Prawdy, są inne równie stare lub starsze źródła pochowane w prywatnych lub ukrytych zbiorach, o których przeciętny człowiek nie ma nawet pojęcia. Ogólnie przyjęta powszechna wiedza to jak wierzchołek góry lodowej. Całe bogactwo jest ukryte pod wodą.



Dopisane 17. 08. 2016 r.

  • A czy uznaje Marię Magdalenę?dopiero w tym roku Magdalenie przyznano oficjalnie słuszne miejsce w liturgii świątecznej.

  • Metatron... warto zapamiętać to imię, bo jeszcze do Niego wrócimy. Metatron był wzorem dla nas, schodził na ziemię wielokrotnie, uczył się.