Czas zamknąć drzwi.

23. 10. 19 r. Warszawa.

Piotr znowu zaczyna dopytywać co się stanie w listopadzie…

  • Nie pytajcie co się stanie.
  • Stanie się co jest zapisane.
  • A gdzie ? – pytam szybko.
  • W księdze.
  • Ale której ?
  • Poszukaj, a znajdziesz.
  • …….
  • … Zobaczyłem zorzę polarną …
  • No i ? – … bo nie wiem co miało by to znaczyć.
  • Co to będzie w listopadzie Ojcze ? – Piotr próbuje jeszcze raz. 
  • Mamy jeszcze październik.
  • Trochę emocji nas czeka.
  • Wyrok sądu.
  • Mogę pójść z tobą ?
  • ……. – roześmialiśmy się. Cudowne pytanie.
  • Ojcze co znaczy zabrana tożsamość ? – pisałam o tym dzisiaj.
- Dusza jest nieśmiertelna, lecz jeżeli nie uczy się mimo wyboru, zabrana jest jej tożsamość.
 http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/10/23/niebo-to-nie-jest-koniec-drogi/
  • Doświadczysz tego.
  • Nie tyle tożsamości, co świadomości.

Ojciec przypomniał mi słowa, które kiedyś mną zatrzęsły.

- Jak przyjdzie czas pozbawię cię świadomości, bo zasłużyłaś sobie na to, więc łez nie będzie w tobie nigdy. 
- Będę miała Alzheimera ! – pomyślałam od razu. Alzheimera dostanę i wszystko zapomnę ! Nawet nie będę wiedzieć, kiedy Piotra zabraknie. Nie będzie łez, nie będzie pamięci… przyszło mi do głowy i wpadłam w panikę. 
http://rozmowyzniebem.pl/wp/2019/02/07/niebo-to-przystanek/ 
  • Dostałem maila o kobiety, której dużo tłumaczyłem o Bogu… I jestem rozczarowany. Myślałem, że kto jak kto ale ona będzie rozumieć co piszę o Bogu, bo sama ma doświadczenia, a ona napisała, że jest na to za głupia – Piotr zdziwiony.
  • Hmm … – ale  mnie wcale to nie dziwi.
  • Dlatego tak ważny jest dla was kontakt z tymi, którzy znają Torę.
  • A i oni nie wiedzą wszystkiego.
  • Dlatego wiedza jaką macie, przekazana im musi być selektywnie.

Pracując nad AJ szybko się zorientowałam, że wiedza chrześcijańska jest bardzo monolityczna. Za to wiedza Hebrajczyków znacznie wykracza poza te sztywne ramy. Gdyby tak połączyć jedno z drugim …

  • Hmm… Ja też nie piszę wszystkiego na blogu, nie ma sensu – przyznaję po chwili.
  • To byłoby dla wielu zbyt szalone.
  • Czy ty wiesz, że ty coraz lepiej słyszysz ?
  • ……… – podnoszę brwi ze zdziwienia, gdyż jakoś nie zauważyłam.
  • No jak to ?! – dziwi się Piotr, mały zazdrośnik.
  • Ale to od Ciebie zależy Ojcze jak słyszę.
  • Czyli znowu Ja ?
  • Wszystko od Ciebie zależy Ojcze.

A już na pewno kto słyszy, a kto nie. I przez kilka godzin myślałam nad słowami Ojca, że słyszę. I muszę przyznać rację. Ale to inna forma słyszenia niż u Piotra, który słyszy jakby ktoś stał obok. Tyle, że za kotarą. Słyszę w głowie zdania w formie myśli, które nie są moimi myślami. Łatwo to przeoczyć, łatwo zbagatelizować i łatwo uznać za przypadek.


Wieczorem. Piotrowi nic się nie chce.

  • Jestem stary jak ten świat – mruczy pod nosem i ledwo wstaje.
  • Wcale się nie mylisz.
  • O ! – szybko zapisałam.

Oglądamy „Blade Runner” i fragment, kiedy główny bohater wraca do domu i wita go gospodyni – hologram. https://youtu.be/9Sffdf9m2Ew?t=143 Znam tą scenę na pamięć, ale dzisiaj patrzę analitycznie. Widać tu wyraźny podział ról; kobieta – mężczyzna.

  • Lubisz jak wracasz do domu i cię witam w kuchni ?
  • Bardzo ! – przyznaje Piotr.
  • Lubię te chwile.
  • To jest emanacja miłości.
  • Lubię te chwile i dodaj, że bardzo.
  • Dlatego muszę ci zabrać głowę, ty nie masz prawa cierpieć, on musi.
  • Musi ? – zmartwiłam się.

Ojciec nawiązał do porannej rozmowy;  Doświadczysz tego. Nie tyle tożsamości, co świadomości.

  • W kościele Ojciec powiedział, że zostałaś mi poświęcona.
  • Co to znaczy ?
  • Nic nie chce, nie nie oczekuje, po prostu jest.
  • Jest dla samego ciebie.
  • Każda inna chciałaby cię …
  • … Pokazał mi jak chowa do kieszeni …

  • Czyli zawłaszczyć dla siebie, podporządkować.
  • A Ola rozumie.

Zabranie świadomości to wizja ze śmieciami. Bardzo Piotr był przygnębiony, gdy odjechałam. Ale co tak naprawdę znaczy odjechać ? Często zadaję sobie to pytanie. 


24. 10. 19 r. Warszawa.

Stukam długopisem o blat stołu czekając na słowa, które mogę zapisać.

  • Nie masz dosyć notowania ?
  • Nieeee…
  • Czas na zdjęcia.
  • Naprawdę ?! – aż podskoczyłam.
  • Nie, na żarty.
  • Szykuj aparacik, przecież chciałaś show.
  • Chciałam – cieszę się jak głupia.
  • Zacykluk. I pora odpowiednia i sprawy zamykane są.
  • Zacykluk ? – pytam zdziwiona, nigdy tego nie słyszałam.
  • Tak w dzieciństwie mówiłem – Piotr się śmieje.
  • Czas zamknąć drzwi.
  • Ojciec mówi …
  • Trzeba zadbać o twoje dziewczyny.
  • Wszystkie trzy. Wszystkie są w ciebie zapatrzone.


Dopisane 19. 06. 2020 r.

  • Stanie się co jest zapisane. Mamy jeszcze październik.

W tym roku Ojciec wspomina o czerwcu, ale przyszło mi do głowy, że wcale nie musimy tego w czerwcu widzieć. Tak jak i w przypadku słów o listopadzie. Aby przekonać się o listopadzie (wirus), musiało minąć pół roku. Biorę pod uwagę i taką możliwość, że teraz może być podobnie. Na wszelki wypadek, jeśli nic się nie wydarzy poczekajmy cierpliwie na rozwój wypadków.